Dodaj do ulubionych

Muzeum Powstania 1944-pomnik politycznej głupoty?

03.07.06, 00:06
... jeden z forumowiczów chwali się swą bytnością w Muzeum Powstania
Warszawskiego (dobrze, że postanowił się ukulturalnić: czy był również na
Malczewskim w Muzeum Narodowym?).

Ja się generalnie bardzo cieszę, że to muzeum wreszcie otwarto (córka
opowiadała mi jakie szopy wyprawiali kombatanci do spółki z poprzednimi
prezydentami), jest to na pewno hołd dla wszystkich którzy w Powstaniu
walczyli i 80,90-letnim starcom się to po prostu należało.

Jeśli intenacją władz W-wy było uczcenie ich poświęcenia i bohaterstwa, to
chapeu bais!

Niemniej, istnieje też druga interpretacja działań PiS.
Mniej korzystna...

Wielu z nas podejrzewa, że za budową Muzeum Powstania kryją się ciągoty do
politycznych resentymentów.
Przez ostatnie 50 lat nie tylko władze PRL, ale również spora część emigracji
uznała Powstanie nie tylko za polityczny błąd i niewypał, ale wręcz zbrodnię
(a pamiętać trzeba, że w 1944 r. wyginęła nie tylko przepiękna warszawska
secesja, ale również 250 tys. ludzi) i pomnik hańby polskiego Londynu.

Teraz próbuje się to wszystko odkręcać wykorzystując autentyczne bohaterstwa
(często 10-15 letnich) warszawiaków do kręcenia lodów politycznych.

Zamiast Polski z książką, mamy mieć znów Polskę z szabelką, dumną, szumną, w
pawich piórach, idącą z konnicą na niemieckie/radzieckie czołgi, ze śpiewem
na ustach maszerującą na pewną śmierć?

Jaka będzie nauka dla młodzieży z istnienia tego Muzeum?

Że trzeba iść z gołymi rękami na wroga? Że wąskie grono decydentów
politycznych ma prawo bez zastanowienia pchnąć Polaków na rzeź?
Że nieważny stosunek sił tylko gorące serce?

Takie sobie snuję refleksje późnym wieczorem - przy szklance gruzińskiego
wina.
Bezpiecznie, bo w domowych pieleszach.

Nie chciałabym być w sierpniu 1944 roku w Warszawie, bo... nie wiem jakbym
się zachowała.

Tchórzostwo?
Być może, ale po 60 latach łatwo oceniać...
Obserwuj wątek
    • echo_o Re: Muzeum Powstania 1944-pomnik politycznej głup 03.07.06, 00:08
      emerytka2006 napisała:


      > Nie chciałabym być w sierpniu 1944 roku w Warszawie, bo... nie wiem jakbym
      > się zachowała.

      ```````````````````````````````````````````

      Wiem, jakbyś się zachowała...
      • joella.r mogłabyś konkretniej? 03.07.06, 00:11
      • emerytka2006 A to ciekawe, bo JA nie wiem... 03.07.06, 00:21
        Niemniej upraszam się o (przynajmniej jakieś) odniesienie się do meritum...
    • przyszywany.wnuczek.2006 Babcia nie przeginaj, bo tu nie popuszczę ;[ 03.07.06, 00:11
      To prawda, że na "Zachodzie" wzbudzało kontrowersje.
      Ja tylko spytam, czy Babcia wie co nadawało przed 1 sierpnia radio kościuszkowców.
      • camille_pissarro Babcia dobrze wie co nadawało 03.07.06, 00:13

        • przyszywany.wnuczek.2006 Wiem, że Babcia wie. Zabawa w Wandę Odolską 03.07.06, 00:20
          jest mało smaczna.
          • kura56 Żeby mić ten Smak, to się trzeba z nim urodzić. 23.02.07, 19:30
            A Anna B. nigdy nie miała kultury. Nikt jej tego nie nauczył na kursach
            marksizmu-leninizmu.O emerytce mówię, żeby było jasne.
    • camille_pissarro echo_o mnie wyprzedziła ;))) n/t 03.07.06, 00:12

    • rydzyk_smigly Dowódcy 03.07.06, 00:25
      Gen. Tatar – Zastępca Szefa Sztabu AK – "trędowaty"

      Jesienią 1943 opracował dla Dowódcy AK referat, w którym udowadniał, że cała
      Europa południowo-wschodnia dostanie się w strefę wpływów sowieckich, więc nie
      można prowadzić polityki dwóch wrogów, lecz trzeba się z Rosja ułożyć i czym
      wcześniej tym lepiej, bo uzyska się lepsze warunki zanim Rosjanie wejdą. Został
      uznany w sztabie za zdrajcę i aby nie "zarażał" tymi ideami młodszych oficerów –
      został wysłany w kwietniu 1944 do Londynu.

      Płk Bokszczanin – Z-ca Szefa Sztabu AK

      Na odprawach poprzedzających decyzję o powstaniu przekonywał, że Rosjanie
      zatrzymają ofensywę, gdy zorientują się, że powstanie zostało wywołane przez
      wrogi im Rząd w Londynie, celem zainstalowania w stolicy podległych mu władz
      cywilnych.

      Ostrzegał przed przedwczesnym rozpoczęciem powstania, zanim nie pozna się
      intencji Rosjan. Radził, aby nie wydawać rozkazu do walki, zanim nie
      zaobserwuje się, że artyleria sowiecka przenosi ogień na lewy brzeg Wisły.
      Byłby to dowód, że przełamali opór niemiecki na prawym brzegu i zamierzają
      forsować Wisłę. Przyjęto to, jako warunek rozpoczęcia powstania, ale w chwili
      wydawania rozkazu do walki – zapomniano o tym.

      Jan Nowak- Jeziorański – "Kurier z Londynu" –sygnał ostrzegawczy

      Gdy w lipcu 1944 wrócił z Londynu do Polski, był chyba najlepiej zorientowanym
      człowiekiem w sytuacji zarówno w Londynie jak i w Polsce. W Londynie rozmawiał
      z Mikołajczykiem i Sosnkowskim, był przyjęty przez Churchilla i ministra Edena
      i miał wystąpienie w Parlamencie Brytyjskim. Ostrzegał dowództwo AK, że
      sytuacja międzynarodowa jest taka, że Rosjanie po zajęciu Polski, będę w niej
      rządzić jak zechcą, wiec powstanie będzie walką o przegraną już sprawę. Ze nie
      można liczyć na żadna pomoc militarna z zachodu i że powstanie nie poruszy tez
      opinii publicznej na Zachodzie. Uprzedził też, że Polska Brygada Spadochronowa
      nie przybędzie z pomocą, bo została już przez Aliantów przeznaczona do innych
      celów. Nie przybędzie nawet anglo-amerykańska misja obserwatorów, bo Polska
      leży w strefie działań sowieckich.

      Wspomina, że młodsi oficerowie prosili go, aby przekonał dowództwo, że
      powstanie to szaleństwo. Nie przekonał.

      Gen. Okulicki

      Znany był w Kołach wojskowych ze swojej impulsywności i brawury. Bór-Komorowski
      wyrażał się o nim: "to jest ktoś, to jest chłopak do wypitki i do wybitki" i
      widział w nim męża opatrznościowego. Postać tragiczna. Gorący patriota, ale bez
      wyobraźni i poczucia odpowiedzialności, a dziwne, bo przeszedł w 1940-1941
      przez więzienia NKWD, lecz w 1944 ciągle nie doceniał perfidii i przebiegłości
      Rosjan. Zrozumiał to chyba dopiero wtedy, gdy w 1945 został podstępnie
      uprowadzony do Moskwy i znalazł się znowu na Łubiance (gdzie po procesie 16-tu
      zmarł lub został zamordowany).

      Zrzucony do Polski w maju 1944 uparcie dążył do wywołania powstania.
      Mówił: "potrzebny jest czyn, tylko przez walkę można wykazać dążenie narodu do
      wolności i niepodległości". Członków Komendy Głównej AK, którzy wyrażali obawy,
      posądzał o defetyzm i tchórzostwo. Na argumenty, że brak jest broni,
      odpowiadał: "lud paryski nie liczył ilości pałek jak ruszał na Bastylię".
      Borowi-Komorowskiemu groził, że jeśli nie wyda rozkazu do powstania, to stanie
      się drugim Skrzyneckim. Cały czas parł do walki, namawiał członków KG, aby
      Borowi przedstawiali fałszywy obraz sytuacji, aby przyśpieszyć wydanie rozkazu.
      (Ciechanowski)

      Gdy 6 sierpnia miasto płonęło, na Woli rozstrzeliwano codziennie 30 tysięcy
      ludzi i wiadomo już było, że powstanie obraca się w katastrofę – Okulicki pisał
      do Bora: "należy zdobyć najważniejsze gmachy rządowe jak Akademię Sztabu
      Generalnego i ratusz i oflagować te budynki, aby wkraczający bolszewicy
      ujrzeli potęgę Państwa Polskiego".

      Gen. Bór-Komorowski – Dowódca AK – kawalerzysta

      Według opinii płk Bokszczanina wojskowe wiadomości i przygotowanie dowódcy
      AK "ograniczały się do umiejętności dowodzenia pułkiem kawalerii". Nie miał
      żadnego doświadczenia w prowadzeniu walki w mieście i nie znał się na
      koniecznych zabezpieczeniach logistycznych takiej walki. Był człowiekiem
      słabego charakteru i ulegał wpływom takich osobników jak Okulicki. Generał
      Tatar wyrażał się o nim "pajac"(Ciechanowski)

      Jan Nowak-Jeziorański (Kurier z Warszawy) pisze o nim: "Wbrew jakby jemu samemu
      pchały go nieustannie w górę wojenne okoliczności i dziwny polski system
      selekcji, zapewniający największe szanse temu, na którego wszyscy najłatwiej
      się godzą, bo nikomu nie przeszkadza".

      Na dwa tygodnie przed wybuchem powstania Bór-Komorowski twierdził: "Przy
      obecnym stanie sił niemieckich i ich przygotowaniach polegających na rozbudowie
      każdego budynku zajmowanego przez wojsko lub urzędy w obronne fortece z
      bunkrami i drutem kolczastym – powstanie nie ma szans powodzenia".

      Rozkaz do rozpoczęcia powstania wydal po naciskach Okulickiego i pod
      nieobecność szefa wywiadu i szefa wydziału operacyjnego, na podstawie nie
      sprawdzonej wiadomości d-cy okręgu warszawskiego, że na Pelcowiznie zauważono
      już czołgi sowieckie. Pół godziny później okazało się, że to nie były czołgi
      sowieckie, tylko niemieckie, przechodzące do kontrofensywy. Rozkaz mógł jeszcze
      odwołać, lecz nie zrobił tego.

      W czasie Powstania wykazał się brakiem elementarnej wiedzy wojskowej. Żądał,
      aby przysłano Polską Brygadę Spadochronową i polskie dywizjony Mustangów, co
      było niewykonalne aż z dwóch powodów: nie zdobyto lotniska i ze względu na
      ograniczony zasięg samolotów. 14-go sierpnia wydał desperacki rozkaz, aby
      oddziały leśne AK "szły na odsiecz Warszawie". Oddziały z Kampinosu dotarły na
      Żoliborz, ale te z Puszczy Kozienickiej i Swietokrzyskiej, po wyjściu z lasów,
      zostały rozbite przez Niemców..

      Gen. Pełczyński – Szef Sztabu KG AK

      Na jednej z ostatnich odpraw KG, Delegat Rządu zapytał go, co będzie, jeśli
      Rosjanie wstrzymają ofensywę. Odpowiedział : "no to Niemcy nas wyrżną".

      Płk Chruściel ("Monter") –D-ca Okręgu Warszawskiego –wywiadowca- amator

      Nie zorganizował wywiadu na przedpolu walki w postaci obserwatorów
      zaopatrzonych w krótkofalówki, aby informować o postępach wojsk sowieckich.

      31-go lipca wsiadł w tramwaj i pojechał na Pragę, zobaczyć co się dzieje na
      rogatkach miasta. Dojechał do wylotu Grochowskiej i do wylotu Radzymińskiej.
      I baby powiedziały mu, że na Pelcowiznie widziano już czołgi bolszewickie.
      Dalej wywiad dowódcy okręgu nie sięgał. Z tą wiadomością, która okazała się po
      prostu plotką, wrócił do Bora i było to podstawą do wydania rozkazu o początku
      powstania.

      Powstańców nie posiadających broni kazał uzbroić w siekiery, łomy i kilofy.

      Jeszcze przez cały sierpień, nie mając żadnych odwodów, aż do upadku Starówki
      snuł nierealne plany "kompletnego wyrzucenia Niemców z miasta".

      Na ostatniej przed kapitulacja naradzie dowództwa AK, w dniu 28 września, będąc
      świeżo awansowany na generała oświadczył: (Zenczykowski-Samotny bój Warszawy) -
      "Duch żołnierzy jest doskonały, nasze pozycje obronne są dobre, sytuacja
      amunicyjna i stan broni jest dobry, walkę obronną możemy prowadzić stosunkowo
      długo..."

      Płk Iranek-Osmecki – Szef Wywiadu KG AK – spóźnialski

      Dał się przekonać Okulickiemu, że: "musimy stoczyć w Warszawie bitwę, której
      świat nie będzie mógł zignorować, bo dostarczy to krwawego dowodu perfidii
      sowieckiej". I dalej: "Jako szef wywiadu miałem obowiązek przestrzec Bora przed
      nieprzemyślaną decyzją, ale jako Polak podzielałem pogląd Okulickiego, że
      Warszawa nie może przejść z rąk niemieckich w sowieckie bez wyrażenia naszej
      woli zachowania niepodległości choćby poprzez wielki krzyk buntu i rozpaczy".

      Ostrzegał Bora, że Niemcy koncentrują na przedpolu Warszawy doborowe dywizje
      pancerne SS. Niestety, gdy dostał informacje, że dywizje te przeszły już do
      • rydzyk_smigly Re: Dowódcy 03.07.06, 00:25
        Płk Iranek-Osmecki – Szef Wywiadu KG AK – spóźnialski

        Dał się przekonać Okulickiemu, że: "musimy stoczyć w Warszawie bitwę, której
        świat nie będzie mógł zignorować, bo dostarczy to krwawego dowodu perfidii
        sowieckiej". I dalej: "Jako szef wywiadu miałem obowiązek przestrzec Bora przed
        nieprzemyślaną decyzją, ale jako Polak podzielałem pogląd Okulickiego, że
        Warszawa nie może przejść z rąk niemieckich w sowieckie bez wyrażenia naszej
        woli zachowania niepodległości choćby poprzez wielki krzyk buntu i rozpaczy".

        Ostrzegał Bora, że Niemcy koncentrują na przedpolu Warszawy doborowe dywizje
        pancerne SS. Niestety, gdy dostał informacje, że dywizje te przeszły już do
        kontrnatarcia – spóźnił się na ostatnią odprawę, na której Bór wydał rozkaz
        rozpoczęcia nazajutrz powstania.


        Jan Ciechanowski "Powstanie Warszawskie"
        Jerzy Kirchmayer "Powstanie W-wskie 1944
    • rydzyk_fizyk Niestety Muzeum wkręcono w kampanię wyborczą 03.07.06, 00:27
      rocznica Powstania świetnie się wpasowała w kalendarz wyborczy.
      • wujaszek_joe Re: Niestety Muzeum wkręcono w kampanię wyborczą 03.07.06, 00:34
        gra trupami najlepiej się u nas sprzedaje:(
        • emerytka2006 co prawda, to prawda... 23.02.07, 17:14

    • nowytor4 Podzielam twoje zdanie. Trzeba był z Hitlerem się 23.02.07, 17:22
      sprzymierzyć i razem świat podbić. Przy naszej bitności na pewno wygralibyśmy z
      całym światem. ZSRR zaorałoby się i zbrodni komunistycznych by nie było.
      Nikt teraz nie wyzywałby nas od antysemitów, a poza tym zginęłoby o wiele mniej
      Polaków niż w czasie II wojny, kiedy to Hitlerowcy do nas z czołgów i samolotów
      smalili, a ruskie nam nóż w plecy wbijali.
      A potem, za niechęć do rozumnego podejścia do sprawy, które razem z tobą
      emerytką podzielamy, gazowali, mordowali razem z tymi barbarzyńcami ze wschodu,
      zwanymi komunistami.
      • emerytka2006 Finowie to zrobili... 23.02.07, 17:23
        Węgrzy sprzymierzając się z Hitlerem ocalili większość swoich Żydów (dziś
        mieszka w Budapeszcie ich ok. 100 tys.), ale czy to samo było możliwe do
        realizacji w Polsce?
        Wątpię...
        • nowytor4 Czy sugerujesz, że Żydzi w Budapeszcie (100 tys.?) 23.02.07, 17:44
          spacyfikowali nastroje antysemickie wśród Węgrów?
          Oj to chyba, jednak lepiej się stało, że biliśmy się ze szkopami i ruskami,
          przynajmniej teraz możemy się trochę nacieszyć naszym antysemityzmem.
        • cr00t To jest karalne 24.02.07, 13:44
          emerytka2006 napisała:

          > Węgrzy sprzymierzając się z Hitlerem ocalili większość swoich Żydów (dziś
          > mieszka w Budapeszcie ich ok. 100 tys.), ale czy to samo było możliwe do
          > realizacji w Polsce?
          > Wątpię...



          Ty negujesz holocaust Zydow wegierskich.

          Na ogolna liczbe Zydow wegierskich szacowana na 760 000. Od 15 maja do 9 lipca
          1944 r. 434.000 wywieziono do Auschwitz, gdzie zabijano ich w komorach gazowych
          na niespotykana dotad skale.
          Oni zostali wymordowani a nie ocaleni.

          w/w post dedykuje adminom zawodowym na FoF.
          • emerytka2006 no tak... 24.02.07, 13:50
            Na Węgrzech ocalało ca. 30-40% Żydów (może więc przesadziłam z
            tą "większością"), w Polsce najwyżej 8-10%. I tak stanowi to znaczną jakościową
            różnicę...
    • pandada o Borze i Monterze nie wolno źle 23.02.07, 17:28
      to mi przypomina postawę wobec Mao. Uznano w Chinach liczne zbrodnie w ramach
      rewolucji kulturalnej, ukarano "bandę czworga" (jego najbliższych
      współpracowników), ale o Mao złego słowa powiedzieć nie można.

      ten sam brak logiki i fałszowanie historii. Niewielu Polaków bardziej
      spustoszyło nasz naród niż durnie stojący na czele Powstania Warszawskiego.
    • homosovieticus Mówienie o głupiej polityce nie wystawia 23.02.07, 18:12
      świadectwa mądrości osobie, która w ten, zapewne krytyczny sposób opiniuje
      jakąkolwiek politykę.
      Głupia politykę może teoretycznie tylko prowadzić głupiec.Niełatwo bedzie
      wykazać,że Polskie Państwo Podziemne prowadziło głupią politykę.Do tej pory
      nikomu, z poważnych historyków, nie udało się tego dokonać.
      Emerytka 2006 znowu potwierdza moją opinię,że czesto używa określeń,których
      znaczeń nie rozumienie i porusza tematy, na których zgłębienie nie miała czasu,
      popnieważ zajęta jest wypisywaniem starych i tendencyjnych opinii na forum Kraj.
      • mak67 Re: Mówienie o głupiej polityce nie wystawia 23.02.07, 18:37
        Emerytkę wychowano na hasle AK zapluty karzeł reakcji i tak jej w tym pustym
        łbie zostało. Nie warto z nią dyskutować ona najchetniej dyskutowała by z
        naganem w ręku
        • tommmasz [...] 23.02.07, 18:56
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • paralela1 Re: Muzeum Powstania 1944-pomnik politycznej głup 23.02.07, 19:07
      Dla starego pokolenia żydowskiego zbrojna walka jest nie do pomyślenia, dlatego
      ty i GW tak krytykujecie powstanie. Pamiętaj jednak że nawet młody Izrael
      zmienił swoje podejście do tych spraw, i teraz nawet kobiety chodza tam z
      karabinami.
      • emerytka2006 Re: Muzeum Powstania 1944-pomnik politycznej głup 23.02.07, 22:43
        paralela1 napisała:

        > Dla starego pokolenia żydowskiego zbrojna walka jest nie do pomyślenia,
        dlatego
        >
        > ty i GW tak krytykujecie powstanie.

        A co powiesz na powstanie kwietniowe 1943?
        • mak67 Re: Muzeum Powstania 1944-pomnik politycznej głup 24.02.07, 13:26
          Nie rozumiem was emerytko co sobie dworujecie z Morela. Wszak on powinien ci
          być bliski. Walczył o "twoją Polskę" pewnie się przyjaźnił z Wolińską i
          Michnikiem więc co się go czepiasz
          • emerytka2006 a gdzie ja sobie dworuję z Morela? 24.02.07, 13:36

      • eres2 Re: Muzeum Powstania 1944-pomnik politycznej głup 25.02.07, 13:10
        paralela: Dla starego pokolenia żydowskiego zbrojna walka jest nie do
        pomyślenia, dlatego ty i GW tak krytykujecie powstanie.

        eres:Nie wystarczy stukać bezmyślnie w klawiaturę, trzeba też myśleć, co się
        pisze, ale nade wszystko należy znać historię.
        Zarówno starsze, jak i młodsze pokolenie Żydów dało dowody, że potrafi walczyć
        i to nawet w beznadziejnej sytuacji. Udowodnili to w gettach warszawskim i
        białostockim, a także walcząc u boku powstańców w czasie Powstania
        Warszawskiego (walczyło ok. 2500 żydowskich bojowców). O buntach w obozach
        zagłady w Treblince i Sobiborze zapewne też nie słyszałeś. W kampanii
        wrześniowej 10% żołnierzy WP (w tym generał) było Żydami; w Katyniu obok swoich
        pomordowanych chrześcijańskich współtowarzyszy spoczywa 450 oficerów i
        podoficerów żydowskich. W oddziałach partyzanckich walczyło na terenie Polski
        ok. 5000 Żydów. Żydzi walczyli także w polskich korpusach walczących u boku
        aliantów (na cmentarzu żołnierzy polskich w Monte Cassino spoczywa 43 żołnierzy
        żydowskich).
    • homosovieticus Dlaczego, Giwi,wyciełaś moje posty z tego wątku? 24.02.07, 13:36
      Uważasz,że to dobry sposób na osłanianie rażącej bezmyślnosci i niekompetencji
      emertki 2006 w niektórych sprawach, które podejmuje Ona na forum?
      • mak67 Re: Dlaczego, Giwi,wyciełaś moje posty z tego wąt 24.02.07, 13:37
        Widać krytyka emerytki podważa granicę na Odrze i Nysie
    • prof_dr_hab emerytko - 24.02.07, 13:38
      masz duzo racji co do owstania, ale Muzeum jest potrzebne. A jakbys sie
      zachowala? Przeciez wiesz. Ucieklabys na druga strone Wisly do NKWD.
      • emerytka2006 jak to uciekła? 24.02.07, 13:42
        Przecież to było niewykonalne technicznie. A ja zresztą nie jestem z Warszawy -
        okupację spędziłam w Galicji Wschodniej...
        • mak67 Re: jak to uciekła? 24.02.07, 13:43
          Czyli w czasie powstania byłaś już w swoim komunistycznym raju.
          • emerytka2006 tak, do Lwowa Rosjanie weszli w 1944 r. 24.02.07, 13:48
            I całe szczęście, bo od razu się wzięli za ukraińskich nacjonalistów...
            • mak67 Re: tak, do Lwowa Rosjanie weszli w 1944 r. 24.02.07, 13:52
              Po pierwsze do lwowa kacapy weszły w 1939 roku i wtedy zabrały sie za Polaków.
              Po drugie ci Ukraincy o których wspominasz w poscie walczyli o wolną od twojego
              komunistycznego raju Ukrainę. Ciekawe dlaczego twojej rodziny nie wywieźli w 39
              musieli zapewne kolaborować z okupantem
    • zwykly321 Muzeum w Birkenau to pomnik politycznej głupo 24.02.07, 13:54
      ty?A co powiesz na powstanie kwietniowe 1943?
      emerytka2006 napisała: c wiedziała; A.B. to wyjątkwa głupota?
    • eres2 Re: Muzeum Powstania 1944-pomnik politycznej głup 26.02.07, 01:20
      Z zainteresowaniem czytuję Twoje posty i komentarze. Wiele z nich, pomyślanych
      zapewne jako rodzaj intelektualnej prowokacji, wywołało oczekiwaną przez Ciebie
      polemikę.
      Tym razem rozczarowałaś mnie. Zapewne w wyniku nadmiaru wysiorbanego
      gruzińskiego winka i ogarniającej Cię nostalgii za czasami rządów przewodniej
      siły narodu – tekst wątku wypadł Ci jakby żywcem zerżnięty z „Trybuny Ludu”, z
      okresu późnego Gomułki.
      Wg Ciebie wobec agresora nie zbrojnie, zwłaszcza w przypadku
      niekorzystnego „stosunku sił” (zupełnie tak, jakby agresor wybierał ofiarę
      silniejszą od siebie), a z otwartym sercem i książką do napastnika. Mniej
      więcej tak, jak to w czasie II w. św. uczyniła Francja czy Dania.
      Dobrze wiesz, że i w Polsce było paru potencjalnych czy niedoszłych Quislingów.
      Tyle, że ani Hitler, ani jego paladyni nie chcieli mieć słowiańskich Mussertów
      czy Lavalów. Przynajmniej na początku wojny. Polacy w niemieckich planach, jak
      zresztą i wszyscy Słowianie, mieli być następni po Żydach (pamiętam
      sarkastyczne powiedzenie warszawskiej ulicy: „...ich golą, nas już mydlą”).
      Przy życiu miała pozostać tylko ich niewielka liczba, która miała być co
      najwyżej niewolniczą siłą roboczą na potrzeby Herrenvolku. Tym planem był
      osławiony Generalplan Ost.
      Wprawdzie wcielenie w życie owego Generalplan’u oddalało się w miarę wzrostu
      liczby łupni, jakich Niemcy doznawali na frontach, ale przedsmak tego planu już
      mieliśmy w Generalnym Gubernatorstwie. A wg Ciebie Polacy powinni potulnie, z
      całą pokorą godzić się na terror okupanta. Nie godzę się na taką postawę i
      jestem pewien, że nie należę do mniejszości pośród wyznających ten pogląd moich
      rodaków.
      A w Warszawie straciłem wraz z moja rodzina nie tylko cały nasz dobytek.
      Mimo to pozdrawiam Cię
      emeryt eres
      • emerytka2006 pozdrawiam i dziękuję za krytykę... 26.02.07, 18:55

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka