Dodaj do ulubionych

OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO.

IP: *.stenaline.com 31.01.03, 00:44
Dawno zostało dowiedzione, że ludzie są skłonni postępowac nielogicznie
właśnie pod wpływem starchu. To najprostszy sposób skanalizowania zachowań
mas.
Dzieje się tak we wszystkich dziedzinach działalnosci gospodarczej, nie tylko
w kościele.
Pewnie pamiętacie obłęd "millenium bug"? To o tyle dobry przykład, że
podobnie jak w przypadku towaru oferowanego przez kościół, zastraszono ludzi
a zagrożenie było nieweryfikowalne. Ci, którzy ulegli presji strachu, nabili
w nieprawdopodobnym zakresie kieszenie cwaniaków. Potem okazało się, że
strach miał wielkie oczy - o tym sprzedawcy antidotów doskonale wiedzieli
wcześniej.
To był jednorazowy biznes stulecia.
Kościół katolicki, w swoim geniuszu marketingowym znalazł sposób na
wielusetletnie drenowanie "wiernych". Tu tez wszystko oparte jest na strachu,
dodatkowa perfidia polega na tym, że system nakazów i zakazów jest tak
skonstruowany, że normalny człowiek zawsze jest w fazie grzeszenia. Powoduje
to poczucie winy a KK oferuje łatwy sposób uwolnienia się od tego przykrego
uczucia. Bezpośrednio lub pośrednio odpłatnie.
Najlepszym przykładem jest, dla niektórych niejasny, stosunek koscioła do
zachowań seksualnych człowieka.
Tu kontrukcja jest taka:
1. nie wolno współzyć bez chęci prokreacji.
2. nie wolno używać środków przeciwporonnych, antykoncepcyjnych w tym nawet
(sic!) prezerwatyw.
3. nie wolno usuwać płodów z jakichkolwiek przyczyn.
4. wolno stosować "naturalne metody zapobiegania ciąży" - przyzwolenie
na "rosyjska ruletkę". Jest to niespójne z zakazem współżycia, które ma
zawsze mieć na celu prokreację.
Podsumowując, normalna para Homo Sapiens (mam nadzieję że sapiens)ZAWSZE JEST
W TYCH SPRAWACH W FAZIE GRZECHU.
I o to chodzi. Kosciół bez grzeszników upadłby w trzy dni. Nalezy wiec
grzeszników produkować. Wojtyła robi to perfekcyjnie. Szkopuł w tym, że inne
niz Polacy narody myslą i podejmuja decyzje marginalizujace KK.
Cały ten system został utworzony w celu maksymalizacji zysku globalnej
korporacji jaka jest kosciół katolicki.
Odniesienia do Jezusa to tylko zabieg marketingowy. Jezus bowiem był
zwolennikiem afirmacji życia!
Kosciół do tej pory ma problem z uzasadnieniem "Cudu w Kanie Galilejskiej" a
to typowa dla rabiego Jezusa pochwała radości zycia.
Paweł, osobnik pełen kompleksów dewiant i psychopata, uczynił z sympatycznego
rabiego Jezusa sztuczny twór i nazwał go Chrystusem. Ta wirtualna postac nie
ma nic wspólnego z Żydem z Galilei!
Jezus jaki był na prawdę, jeszcze raz to mówie, nie stanowi dla KK innej niz
marketingowa, wartości.
Gdyby Jezus mógł zobaczyc dziś co zrobiono z jego ideą, mielibysmy jeszcze
jednego załamanego, oszołomionego bezczelnoscia kościoła katolickiego
uczestnika tego forum!
Obserwuj wątek
    • sabine Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG 31.01.03, 00:54
      Gość portalu: Palnick napisał(a):

      > Najlepszym przykładem jest, dla niektórych niejasny, stosunek koscioła do
      > zachowań seksualnych człowieka.
      > Tu kontrukcja jest taka:
      > 1. nie wolno współzyć bez chęci prokreacji /.../

      Nie jesteś na bieżąco. Kodeks Kanoniczny zmienił zapis dotyczący współżycia
      małżonków. Nie mam go, ale czytałam. W miarę możłiwości przytoczę wiernie,
      otóż: "akt służyć ma prokreacji, ale ma też przynosić radość małżonkom, jako
      forma cieszenia się sobą".
      Co do reszty Twojego tekstu - nie komentuję. Bo choć masz twardy punkt widzenia
      to nie sposób w kilku miejscach odmówić Ci racji. W dwoch, może trzech
      miejscach - nie podoba mi się to co piszesz, ale to pikuś...
      • Gość: Palnick Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG IP: *.stenaline.com 31.01.03, 01:05
        sabine napisała:

        > Gość portalu: Palnick napisał(a):
        >
        > > Najlepszym przykładem jest, dla niektórych niejasny, stosunek koscioła do
        > > zachowań seksualnych człowieka.
        > > Tu kontrukcja jest taka:
        > > 1. nie wolno współzyć bez chęci prokreacji /.../
        >
        > Nie jesteś na bieżąco. Kodeks Kanoniczny zmienił zapis dotyczący współżycia
        > małżonków. Nie mam go, ale czytałam. W miarę możłiwości przytoczę wiernie,
        > otóż: "akt służyć ma prokreacji, ale ma też przynosić radość małżonkom, jako
        > forma cieszenia się sobą".
        > Co do reszty Twojego tekstu - nie komentuję. Bo choć masz twardy punkt
        widzenia
        =========================
        Sabinko, miło że znów jesteś!
        Zobacz:" akt słuzyć ma prokreacji, ale ma również przynosić radośc małżonkom,
        jako forma cieszenia sie sobą".
        Dla mnie to znaczy, że prokreacja jest celem a radość to dopuszczalny skutek
        uboczny.
        Gdyby było napisane tak:
        "Współżycie ma słuzyć radowaniu się małżonków z istnienia między nimi silnego
        zwiazku emocjonalnego, który według decyzji obojga małżonków powinien słuzyc
        prokreacji" to ja bym się zgodził.
        A Ty Sabinko, czego szukasz w zblizeniu z kochanym mężczyzną - za każdym razem
        ciąży?
        > to nie sposób w kilku miejscach odmówić Ci racji. W dwoch, może trzech
        > miejscach - nie podoba mi się to co piszesz, ale to pikuś...
            • sabine Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG 31.01.03, 01:28
              Cholera. Nie lubię w realu być stawiana pod ścianą i afiszowania sie z tym, a
              co dopiero tu. Ale dobrze, mam chyba do ciebie słabość.
              Wyjaśniam, nie mam problemów zbyt dużych. Jestem chrześcijanką, ale nie
              katoliczką. W takiej rodzinie sie wychowałam, więc to mam. I to mi odpowiada.
              Czy wystarczy Ci takie wyjaśnienie?
              Żeby nie było niedomówień - protestantka.
              • Gość: Palnick Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG IP: *.stenaline.com 31.01.03, 01:37
                sabine napisała:

                > Cholera. Nie lubię w realu być stawiana pod ścianą i afiszowania sie z tym, a
                > co dopiero tu. Ale dobrze, mam chyba do ciebie słabość.
                > Wyjaśniam, nie mam problemów zbyt dużych. Jestem chrześcijanką, ale nie
                > katoliczką. W takiej rodzinie sie wychowałam, więc to mam. I to mi odpowiada.
                > Czy wystarczy Ci takie wyjaśnienie?
                > Żeby nie było niedomówień - protestantka.
                -----------
                Ja tez mam do ciebie słabosć (lubie inteligentne kobiety).
                Też jestem swego rodzaju protestantem, bo nie lubie zakłamania i stawiania
                ludzi pod scianą niemożliwymi do spełnienia warunkami.
                Myslę, że nie ma niczego zdroznego w tym, że dwoje ludzi lubi być z sobą i
                znajduje w tym radość. To gwarancja, że dziecko pochodzące z takiego zwiazku
                bedzie kochane i oczekiwane. Ryzyko aborcji jest bliskie zeru.
                Dlaczego KK nie poprze takiego podejścia do miłosci cielesnej?
                • sabine Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG 31.01.03, 01:49
                  Gość portalu: Palnick napisał:

                  "...Myslę, że nie ma niczego zdroznego w tym, że dwoje ludzi lubi być z sobą i
                  znajduje w tym radość. To gwarancja, że dziecko pochodzące z takiego zwiazku
                  bedzie kochane i oczekiwane. Ryzyko aborcji jest bliskie zeru.
                  Dlaczego KK nie poprze takiego podejścia do miłosci cielesnej?"



                  Nie wiem. Może chodzi o to, żeby ludzie sami nie decydowali o "nowym zyciu",
                  kiedy ma być dziecko itd. Nie rozumiem niektórych nakazów i zakazów. Ale -
                  wyświechtany argument, przepraszam - nie wyjasni mi ani Tobie tej kwestii
                  duchowny, do którego w dobrej wierze podreptasz, bo on niewiele rozumie. Nawet
                  w fizyce, teoria to za mało, by zjawisko zrozumieć i wytłumaczyć innym.
                  Palnick, kto jest w stanie wyłożyć mi argumenty dotyczące rodziny - w pełnym
                  tego słowa znaczeniu? Ksiądz katolicki? Wybacz, ale myślałam, że szlag mnie
                  trafi jak dopadłam przed laty swojego dalekiego, dalekiego kuzyna i wdałam sie
                  z nim w towarzyską pogawędkę. Chłopiec kończył wtedy nauki w seminarium.
                  Ponieważ 10 lat wcześniej wycierałam mu nos, opatrywałam jodyną rozwalone
                  kolana i kryłam wybryki szczeniackie przed dziadkem - rozmawiał ze mna
                  normalnie. W seminarium wkładają tym gówniarzom do głów, że kobiety to
                  najgorsze co może ich w życiu spotkać. Są po to na świecie, żeby stanowić
                  swoista próbę wiary dla nich "wybrańców". Kobiety z natury złe i wypaczone.
                  itd. nie jestem wojująca feministką. Wkurzyło mnie, że ci chłopcy wychodzą poza
                  mury i są naszpikowani takimi rewelacjami. A potem dziwisz się, że są
                  nienormalni w stosunkach z innymi ludzmi. Ale się rozgadałam...
                  • Gość: Palnick Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG IP: *.stenaline.com 31.01.03, 02:04
                    sabine napisała:

                    > Gość portalu: Palnick napisał:
                    >
                    > "...Myslę, że nie ma niczego zdroznego w tym, że dwoje ludzi lubi być z sobą
                    i
                    > znajduje w tym radość. To gwarancja, że dziecko pochodzące z takiego zwiazku
                    > bedzie kochane i oczekiwane. Ryzyko aborcji jest bliskie zeru.
                    > Dlaczego KK nie poprze takiego podejścia do miłosci cielesnej?"
                    >
                    >
                    >
                    > Nie wiem. Może chodzi o to, żeby ludzie sami nie decydowali o "nowym zyciu",
                    > kiedy ma być dziecko itd. Nie rozumiem niektórych nakazów i zakazów. Ale -
                    > wyświechtany argument, przepraszam - nie wyjasni mi ani Tobie tej kwestii
                    > duchowny, do którego w dobrej wierze podreptasz, bo on niewiele rozumie.
                    Nawet
                    > w fizyce, teoria to za mało, by zjawisko zrozumieć i wytłumaczyć innym.
                    > Palnick, kto jest w stanie wyłożyć mi argumenty dotyczące rodziny - w pełnym
                    > tego słowa znaczeniu? Ksiądz katolicki? Wybacz, ale myślałam, że szlag mnie
                    > trafi jak dopadłam przed laty swojego dalekiego, dalekiego kuzyna i wdałam
                    sie
                    > z nim w towarzyską pogawędkę. Chłopiec kończył wtedy nauki w seminarium.
                    > Ponieważ 10 lat wcześniej wycierałam mu nos, opatrywałam jodyną rozwalone
                    > kolana i kryłam wybryki szczeniackie przed dziadkem - rozmawiał ze mna
                    > normalnie. W seminarium wkładają tym gówniarzom do głów, że kobiety to
                    > najgorsze co może ich w życiu spotkać. Są po to na świecie, żeby stanowić
                    > swoista próbę wiary dla nich "wybrańców". Kobiety z natury złe i wypaczone.
                    > itd. nie jestem wojująca feministką. Wkurzyło mnie, że ci chłopcy wychodzą
                    poza
                    >
                    > mury i są naszpikowani takimi rewelacjami. A potem dziwisz się, że są
                    > nienormalni w stosunkach z innymi ludzmi. Ale się rozgadałam...
                    -------------------
                    To miłe, że sie rozgadałaś. Mam w rodzinie chłopaka, który niedawno odbył mszę
                    prymicyjną (to taka msza w czasie której adept kapłaństwa otrzymuje święcenia).
                    Przyznam, że przeżyłem szok. Główną postacią uroczystosci jest biskup.
                    To jemu i tylko jemu klerycy ślubują BEZWZGLĘDNE POSŁUSZEŃSTWO. Ani słowa, w
                    ważnych momentach uroczystości, o Bogu czy Jezusie! Jeszcze tylko o papiezu i
                    matce kosciele.

                    Co do chorobliwego antyfeminizmu to jest to jeden z fundamentów męsko-
                    centrycznego KK. Kobieta jest narzedziem diabła, istotą niskiego autoramentu a
                    nade wszystko istotą nieczystą! Nie przypadkiem człowiek jest rodzaju męskiego.
                    Nie rozumiem dlaczego 90% publicznosci w kościołach stanowia kobiety. To
                    ciekawy przypadek socjologiczny.

                    A co do urabiania kleryków w nienawisci do kobiet, to sama widzisz jak to jest
                    skuteczne. Te wszytkie przypadki pedofilii i homoseksualizmu wśród kleru stąd
                    właśnie pochodzą.
                    Celibat to moim zdaniem rozsadnik wszelkich dewiacji w kosciele. Pastor jest o
                    tyle w lepszej sytuacji, że żona pomaga mu utrzymac wszystkie klepki na
                    miejscu. Odpowiedzialnosć za własna rodzine uczy pokory i zapobiega zboczeniom.
                    • sabine Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG 31.01.03, 02:07
                      Gość portalu: Palnick napisał(a):

                      ..."Pastor jest o tyle w lepszej sytuacji, że żona pomaga mu utrzymac wszystkie
                      klepki na miejscu. Odpowiedzialnosć za własna rodzine uczy pokory i zapobiega
                      zboczeniom."

                      No to mam odpowiedź na moje pytanie, kto ma katoliczkom wyjaśniać zawikłane
                      kwestie pozycia i stosunków w rodzinie. Szkoda. KK to mogłaby być całkiem fajna
                      organizacja. Duża. Oparta na ideach /nie śmiej się ze mnie łobuzie!!!/.
                      • Gość: Palnick Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG IP: *.stenaline.com 31.01.03, 02:15
                        sabine napisała:

                        > Gość portalu: Palnick napisał(a):
                        >
                        > ..."Pastor jest o tyle w lepszej sytuacji, że żona pomaga mu utrzymac
                        wszystkie
                        >
                        > klepki na miejscu. Odpowiedzialnosć za własna rodzine uczy pokory i zapobiega
                        > zboczeniom."
                        >
                        > No to mam odpowiedź na moje pytanie, kto ma katoliczkom wyjaśniać zawikłane
                        > kwestie pozycia i stosunków w rodzinie. Szkoda. KK to mogłaby być całkiem
                        fajna
                        >
                        > organizacja. Duża. Oparta na ideach /nie śmiej się ze mnie łobuzie!!!/.
                        ---------------------
                        Krokodyl to mogłoby być całkiem sympatyczne zwierzę domowe. Duze, ciche
                        odstraszajace intruzów.
                        • Gość: Ed Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 20.03.03, 20:16
                          Kościół papieski nigdy nie wyrzeknie się swych pretensji do nieomylności.
                          Wszystko, co uczynił prześladując tych, którzy odrzucili jego nauki, uznaje za
                          dobre i czy nie powtórzyłby tych samych czynów, gdyby się do tego nadarzyła
                          sposobność? Niech ludzie tylko usuną ograniczenia nałożone przez prawo świeckie
                          i pozwolą Rzymowi odzyskać jego pierwotną potęgę, a natychmiast okaże swe
                          prawdziwe oblicze tyrana i prześladowcy. Wystarczy wspomnieć stosunek papiestwa
                          do paktów praw człowieka. Wymowne milczenie lub wręcz lekceważenie
                          okresu "Świętej Inkwizycji".
                          Dzisiejszy katolicyzm jako system religijny jest tak samo sprzeczny z ewangelią
                          Chrystusa, jak był przed wiekami.
                          Papiestwo sięga dalej w swych planach i metodach postępowania do dawno
                          wytyczonych celów. Używa rozmaitych sposobów, aby rozszerzyć swój wpływ i
                          spotęgować swą moc w przygotowywaniu się do okrutnego i zdecydowanego boju w
                          celu odzyskania władzy nad światem, ponownego wprowadzenia prześladowań oraz
                          zniszczenia wszystkiego, czego dokonał postęp cywilizacyjny. Forma walki o
                          wpływy w Rosji wydaje się być wymownym przykladem niezmiennej polityki i
                          sposobów postepowania.
                          Spójrzmy tylko na wzrastającą liczbę jego kościołów i kaplic w krajach, na
                          popularność jego wyższych szkół i seminariów w Polsce, bardzo często w calości
                          finansowanych przez państwo wbrew własnym żywotnym interesom.
                          Czyżby samobójstwo państwowe pod patronatem kościoła?
        • Gość: Krzys52 ____OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA kk____ IP: *.proxy.aol.com 31.01.03, 02:36
          Czesc Palnick,
          zgadzam sie z Toba co do wymowy tego unowoczesnionego zapisu.

          >
          otóż: "akt służyć ma prokreacji, ale ma też przynosić radość małżonkom, ja
          > ko forma cieszenia się sobą".
          >
          oznacza, iz (nadal) celem seksu jest wylacznie prokreacja, przy czym dobrze by
          bylo by sam akt plciowy (wykonywany w celu prokreowania) sprawial jednoczesnie
          radosc malzonkom, jako forma cieszenia sie soba. Innymi slowy, seks nadal
          pozostaje w celu prokreacji lecz jest to seks na weselej i przyjemniej. :O) To
          juz nie jest harowa jakiegos - z obowiazku - Stachanowca.
          ..
          Pzdr.
          K.P.
    • Gość: Palnick PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO W DZIAŁANIU. IP: *.stenaline.com 31.01.03, 00:58
      Parę zdań na temat praktyki "działań instytucji charytatywnych KK". Tu tez
      chodzi wyłącznie o ekspansję i przejmowanie srodków pieniężnych.

      Autor: Gość: Oszołom II. IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl

      Są to przemyślnie utworzone twory,które na celu mają zbijanie wszelkimi
      sposobami,legalnymi i nielegalnymi pieniędzy. Działanie organizacji
      charytatywnych na całym świecie,to zalegalizowany wywiad, mający na celu
      ocenę sytuacji społecznej,politycznej i gospodarczej,służącej do obrania
      strategii ekspansji w tych krajach.Ta pseudo-pomoc,zresztą nie za swoje i
      nie ze swoich pieniędzy,to bardzo niewielki koszt, poniesiony w stosunku do
      przyszłych zysków.To sprytne a zarazem perfidne,że pod płaszczykiem
      niesienia potrzebującym pomocy,już liczy się przyszłe pieniądze.Większość
      krajów przejrzała na oczy i unika jak ognia pomocy z rąk K. Kat.
          • Gość: MPO OK, powiedzmy że ci uwierzyłem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.03, 02:05
            Gość portalu: Palnick napisał(a):

            > Gość portalu: MPO napisał(a):
            >
            > > To ci ruscy teraz płacą Palnick?
            > ---------------------
            > Chyba widzisz, że tego nie napisał rydzykowy parch.
            Co do funkcjonowania i doktryny KK masz dosyć oponentów.
            Spróbujmy inaczej. Zakładamy że KK jest be.
            Co proponujesz w zamian:
            1.nic
            2.reformę KK
            3.inny kościół/wiarę
            • Gość: Palnick Re: OK, powiedzmy że ci uwierzyłem - do MPO. IP: *.stenaline.com 31.01.03, 02:13
              Gość portalu: MPO napisał(a):

              > Gość portalu: Palnick napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: MPO napisał(a):
              > >
              > > > To ci ruscy teraz płacą Palnick?
              > > ---------------------
              > > Chyba widzisz, że tego nie napisał rydzykowy parch.
              > Co do funkcjonowania i doktryny KK masz dosyć oponentów.
              > Spróbujmy inaczej. Zakładamy że KK jest be.
              > Co proponujesz w zamian:
              > 1.nic
              > 2.reformę KK
              > 3.inny kościół/wiarę
              ---------------------
              Proponuję życzliwosć i wyrozumiałość dla innych ludzi. Generalnie humanizm.
              Jeżeli jednak masz potrzebe wiary to moze buddyzm (ja nie jestem buddystą ale
              wiele cech tego systemu wartosci jest mi bliskich) - poczytaj sobie:


              Mantra Dalajlamy na trzecie tysiąclecie:

              1. Weź pod uwagę, że wielka miłość i wielkie osiągnięcia wiążą się z wielkim
              ryzykiem.
              2. Gdy coś tracisz, nie przegap tej wewnętrznej lekcji.
              3. Stosuj zasadę 3 S: Szacunek dla siebie, Szacunek dla innych, Stuprocentowa
              odpowiedzialność za wszystkie swoje czyny.
              4. Pamiętaj, że nieotrzymanie tego, czego pragniesz jest czasami cudownym
              zrządzeniem losu.
              5. Naucz się zasad, tak, abyś wiedział, jak je właściwie łamać.
              6. Nie pozwól, aby małą niezgoda zburzyła wielką przyjaźń.
              7. Kiedy zdasz sobie sprawę, że popełniłeś błąd, natychmiast poczyń kroki,
              aby go naprawić.
              8. Codziennie spędź trochę czasu w samotności.
              9. Bądź otwarty na przemiany, ale nie porzucaj swoich wartości.
              10. Pamiętaj, że milczenie jest czasami najlepszą odpowiedzią.
              11. Prowadź dobre, godne życie. Kiedy zestarzejesz się i będziesz je
              wspominał, będziesz mógł się nim cieszyć jeszcze raz.
              12. Atmosfera miłości we własnym domu jest podstawą twojego życia.
              13. Podczas sprzeczki z kochanymi osobami odnoś się tylko do aktualnej
              sytuacji, a nie przywołuj przeszłości.
              14. Dziel się swoją wiedzą. To droga do osiągnięcia nieśmiertelności.
              15. Okaż przyjaźń twojej planecie ziemi.
              16. Raz w roku udaj się do miejsca, w którym jeszcze nie byłeś.
              17. Pamiętaj, że najlepsze partnerstwo to takie, w którym wasza wzajemna
              miłość przewyższa wasze wzajemne potrzeby.
              18. Oceniaj swój sukces poprzez pryzmat tego, z czego musiałeś zrezygnować,
              aby go osiągnąć.
              19. Podchodź do miłości i gotowania z beztroskim oddaniem.

              Na zakończenie dość wymowne słowa Dalajlamy:
              "Możemy odrzucić wszystko: religię, ideologię, nabytą mądrość. Niezbędne jest
              tylko jedno: miłość i współczucie. To jest właśnie moja prawdziwa religia,
              moja prosta wiara. Z jej punktu widzenia nie potrzebujemy świątyń, kościołów,
              meczetów, synagog ani wyrafinowanych filozofii, doktryn i dogmatów. Świątynią
              jest nasze własne serce i nasz własny umysł. Doktryną - współczucie.
              Wszystko, czego nam trzeba - to miłość do innych i szacunek dla ich praw i
              godności, niezależnie od tego, kim lub czym są. Dopóki praktykujemy tę miłość
              i szacunek w codziennym życiu, dopóki mieszka w nas współczucie wobec innych
              i, powodowani poczuciem odpowiedzialności, postępujemy powściągliwie, to -
              wykształceni czy prości, wierzący w Buddę, Boga, coś innego lub zgoła nic -
              bez wątpienia będziemy szczęśliwi."
              tekat autorstwa Daniel
              www.berdi.prv.pl/
              pozdr janusz
              polecam stronę www:
              tsering.wroclaw.pl/index.php

              • sabine Do Janusza 31.01.03, 02:19
                Gość portalu: Palnick napisał:

                "Mantra Dalajlamy na trzecie tysiąclecie: /.../
                8. Codziennie spędź trochę czasu w samotności..."

                Nadszedł mój czas. Dobranoc panie i panowie. Było mi miło.
                Nie oczekuje odpowiedzi, ani pożegnania bo -
                "10. Pamiętaj, że milczenie jest czasami najlepszą odpowiedzią."

                Dobrej nocy wszystki życzę.


                ps. Piąte - urocze...
                Sabina
                • Gość: Palnick Re: Do Janusza IP: *.stenaline.com 03.02.03, 00:12
                  sabine napisała:

                  > Gość portalu: Palnick napisał:
                  >
                  > "Mantra Dalajlamy na trzecie tysiąclecie: /.../
                  > 8. Codziennie spędź trochę czasu w samotności..."
                  >
                  > Nadszedł mój czas. Dobranoc panie i panowie. Było mi miło.
                  > Nie oczekuje odpowiedzi, ani pożegnania bo -
                  > "10. Pamiętaj, że milczenie jest czasami najlepszą odpowiedzią."
                  >
                  > Dobrej nocy wszystki życzę.
                  >
                  >
                  > ps. Piąte - urocze...
                  > Sabina
                  ---------------------
                  Piąte jest piękne i jakiez mądre!
              • Gość: MPO Re: OK, powiedzmy że ci uwierzyłem - do MPO. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.03, 02:30
                Rozumiem, że postulujesz:
                1.zlikwidujmy instytucję KK
                OK, ale jak chcesz to przeprowadzić
                - burzymy kościoły? obozy dla zaciekłych księży,
                2. Niech każdy trzyma się idei humanizmu,
                a jak ma potrzebę wiary to niech się spełnia
                w jakiejś przyjaznej, fajnej wierze.
                - czy gdzieś funcjonuje taki model?
                - czy 100% procent ludzi poradzi sobie z właściwym wyborem.
                - czy jeśli przekonasz młodego człowieka, że nie warto chodzić do KK
                poniesiesz odpowiedzialność jeśli okaże się słaby i trafi w ręce oszusta
                albo zrobi sobie krzywdę?
                • Gość: Palnick Re: OK, powiedzmy że ci uwierzyłem - do MPO. IP: *.stenaline.com 31.01.03, 02:38
                  Gość portalu: MPO napisał(a):

                  > Rozumiem, że postulujesz:
                  > 1.zlikwidujmy instytucję KK
                  > OK, ale jak chcesz to przeprowadzić
                  > - burzymy kościoły? obozy dla zaciekłych księży,
                  > 2. Niech każdy trzyma się idei humanizmu,
                  > a jak ma potrzebę wiary to niech się spełnia
                  > w jakiejś przyjaznej, fajnej wierze.
                  > - czy gdzieś funcjonuje taki model?
                  > - czy 100% procent ludzi poradzi sobie z właściwym wyborem.
                  > - czy jeśli przekonasz młodego człowieka, że nie warto chodzić do KK
                  > poniesiesz odpowiedzialność jeśli okaże się słaby i trafi w ręce oszusta
                  > albo zrobi sobie krzywdę?
                  ---------------
                  ad.1 - kosciół znajduje sie w fazie samolikwidacji na własne zyczenie. To tylko
                  kwestia czsu. Powiedz, czy ktoś uwierzyłby i przewidział upadek
                  socjalistycznych państw wschodniej europy w 1988 roku?

                  ad.2 - Miej trochę zaufania do ludzi, nie martw sie o ich wybór. czy ty
                  myslisz, że młody człowiek jest inspirowany intelektualnie i duchowo chodzeniem
                  do koscioła? Kazdy ponosi odpowiedzialnosc za swoje zycie, swoje wybory. Od
                  tego jest prawo i moralność.
                  >
                  • Gość: MPO Re: OK, powiedzmy że ci uwierzyłem - do MPO. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 31.01.03, 03:00
                    Gość portalu: Palnick napisał(a):

                    > Gość portalu: MPO napisał(a):
                    >
                    > > Rozumiem, że postulujesz:
                    > > 1.zlikwidujmy instytucję KK
                    > > OK, ale jak chcesz to przeprowadzić
                    > > - burzymy kościoły? obozy dla zaciekłych księży,
                    > > 2. Niech każdy trzyma się idei humanizmu,
                    > > a jak ma potrzebę wiary to niech się spełnia
                    > > w jakiejś przyjaznej, fajnej wierze.
                    > > - czy gdzieś funcjonuje taki model?
                    > > - czy 100% procent ludzi poradzi sobie z właściwym wyborem.
                    > > - czy jeśli przekonasz młodego człowieka, że nie warto chodzić do KK
                    > > poniesiesz odpowiedzialność jeśli okaże się słaby i trafi w ręce oszusta
                    > > albo zrobi sobie krzywdę?
                    > ---------------
                    > ad.1 - kosciół znajduje sie w fazie samolikwidacji na własne zyczenie. To
                    tylko
                    >
                    > kwestia czsu. Powiedz, czy ktoś uwierzyłby i przewidział upadek
                    > socjalistycznych państw wschodniej europy w 1988 roku?
                    >
                    > ad.2 - Miej trochę zaufania do ludzi, nie martw sie o ich wybór. czy ty
                    > myslisz, że młody człowiek jest inspirowany intelektualnie i duchowo
                    chodzeniem
                    >
                    > do koscioła?
                    Myślę, że tak. Zakładam że przynajmniej podstawowe 10 przykazań zostało
                    wypracowane porzez doświadczenie naszej kultury. I jestem zadowolony,
                    że dzieciakowi zostaną wpojone jako nienaruszalne. Gdy bedzie dorosły,
                    i pewny siebie będzie mógł zrezygnować lub nie. Ale przynajmniej będzie w czymś
                    zakotwiczony. Będzie miał jakąkolwiek skalę.

                    Kazdy ponosi odpowiedzialnosc za swoje zycie, swoje wybory. Od
                    > tego jest prawo i moralność.
                    > >
                    Jakby odrzeć warstwę ideologiczną cała polemika sprowadza się do:
                    czy wyznacznikiem prawa i moralności jest instytucja typu kościoł (nie wazne
                    jaki) - czy panuje pełna dowolność.
                    Ja z kolei obserwuję mnóstwo ludzi zagubionych, którzy odrzucają np. KK z
                    czysto retorycznych względów. I nie radzą sobie z życiem.
                    Moja jest psychiatrą i nie narzeka na brak pacjentów (ludzi z problemami) ale
                    leczy tylko doraźnie. Nie jest w stanie zaoferować im światopoglądu albo
                    nadzieji. Kto jest w stanie im to zaoferować?
                    • Gość: Palnick Re: OK, powiedzmy że ci uwierzyłem - do MPO. IP: *.stenaline.com 31.01.03, 22:53
                      Gość portalu: MPO napisał(a):

                      > Gość portalu: Palnick napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: MPO napisał(a):
                      > >
                      > > > Rozumiem, że postulujesz:
                      > > > 1.zlikwidujmy instytucję KK
                      > > > OK, ale jak chcesz to przeprowadzić
                      > > > - burzymy kościoły? obozy dla zaciekłych księży,
                      > > > 2. Niech każdy trzyma się idei humanizmu,
                      > > > a jak ma potrzebę wiary to niech się spełnia
                      > > > w jakiejś przyjaznej, fajnej wierze.
                      > > > - czy gdzieś funcjonuje taki model?
                      > > > - czy 100% procent ludzi poradzi sobie z właściwym wyborem.
                      > > > - czy jeśli przekonasz młodego człowieka, że nie warto chodzić do KK
                      > > > poniesiesz odpowiedzialność jeśli okaże się słaby i trafi w ręce os
                      > zusta
                      > > > albo zrobi sobie krzywdę?
                      > > ---------------
                      > > ad.1 - kosciół znajduje sie w fazie samolikwidacji na własne zyczenie. To
                      > tylko
                      > >
                      > > kwestia czsu. Powiedz, czy ktoś uwierzyłby i przewidział upadek
                      > > socjalistycznych państw wschodniej europy w 1988 roku?
                      > >
                      > > ad.2 - Miej trochę zaufania do ludzi, nie martw sie o ich wybór. czy ty
                      > > myslisz, że młody człowiek jest inspirowany intelektualnie i duchowo
                      > chodzeniem
                      > >
                      > > do koscioła?
                      > Myślę, że tak. Zakładam że przynajmniej podstawowe 10 przykazań zostało
                      > wypracowane porzez doświadczenie naszej kultury. I jestem zadowolony,
                      > że dzieciakowi zostaną wpojone jako nienaruszalne. Gdy bedzie dorosły,
                      > i pewny siebie będzie mógł zrezygnować lub nie. Ale przynajmniej będzie w
                      czymś
                      >
                      > zakotwiczony. Będzie miał jakąkolwiek skalę.
                      >
                      > Kazdy ponosi odpowiedzialnosc za swoje zycie, swoje wybory. Od
                      > > tego jest prawo i moralność.
                      > > >
                      > Jakby odrzeć warstwę ideologiczną cała polemika sprowadza się do:
                      > czy wyznacznikiem prawa i moralności jest instytucja typu kościoł (nie wazne
                      > jaki) - czy panuje pełna dowolność.
                      > Ja z kolei obserwuję mnóstwo ludzi zagubionych, którzy odrzucają np. KK z
                      > czysto retorycznych względów. I nie radzą sobie z życiem.
                      > Moja jest psychiatrą i nie narzeka na brak pacjentów (ludzi z problemami) ale
                      > leczy tylko doraźnie. Nie jest w stanie zaoferować im światopoglądu albo
                      > nadzieji. Kto jest w stanie im to zaoferować?
                      ===============
                      Jeżeli w Polsce jest 90% katolików, to większośc pacjentów Twojej żony to też
                      katolicy. Oznacza to, że kler jest nadmiernie skoncentrowany na działalnosci
                      polityczno-gospodarczej. Zaniedbuje misje ewangelizacyjną. To do nich możesz
                      mieć żal jeżeli uważasz, że maja tu cos do zrobienia.
                      Co do 10 przykazań i wychowania w katolicyźmie to akceptuję i rozumiem Twój
                      wybór. Uważam jedynie, że wszystko to nie powinno być poprzedzane cHrztem.
                      Powinnismy pozwolić dzieciom na decyzje w tej sprawie w wieku 18 lat,
                      wychowując je do tego czasu w taki sposób jaki uważamy za najlepszy.
                      Na marginesie, ta duża liczba osób odrzuconych, zagubionych jest niestety też
                      wynikiem polityki społecznej prowadzonej w naszym kraju. Jest to bezduszny,
                      bezwzględny system pozbawiony współczucia i podstawowego humanizmu - niestety.
                      Pozdr.
                • Gość: Kafar Re: OK, powiedzmy że ci uwierzyłem - może buddyzm? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.03, 14:11
                  Gość portalu: MPO napisał(a):

                  > Rozumiem, że postulujesz:
                  > 1.zlikwidujmy instytucję KK
                  > OK, ale jak chcesz to przeprowadzić
                  > - burzymy kościoły? obozy dla zaciekłych księży,
                  > 2. Niech każdy trzyma się idei humanizmu,
                  > a jak ma potrzebę wiary to niech się spełnia
                  > w jakiejś przyjaznej, fajnej wierze.
                  > - czy gdzieś funcjonuje taki model?
                  > - czy 100% procent ludzi poradzi sobie z właściwym wyborem.
                  > - czy jeśli przekonasz młodego człowieka, że nie warto chodzić do KK
                  > poniesiesz odpowiedzialność jeśli okaże się słaby i trafi w ręce oszusta
                  > albo zrobi sobie krzywdę?
                  -----------------
                  A może zastąpić katolicyzm Buddyzmem. To waśnie jest przyjazna religia!
                  Celem buddyzmu nie jest "spokój umysłu" uzyskany poprzez izolowanie się od
                  trudnych doświadczeń, czy wręcz od całego zjawiskowego świata. W takim
                  poglądzie pokutuje jeszcze pewne fałszywe wyobrażenie, wynik pierwszych
                  interpretacji buddyzmu przez zachodnich religioznawców, którzy buddyjskiemu
                  pojęciu "pustki zjawisk" przypisywali nihilistyczne konotacje.

                  Tybetańskie słowo, określające Stan Buddy - cel praktyki każdego buddysty, to
                  zbitek dwóch wyrazów "sang-dzie". "Sang" oznacza "oczyszczony" - chodzi tutaj o
                  oczyszczenie umysłu z wszelkich negatywnych zaciemnień, natomiast "dzie"
                  znaczy "rozkwitły", dotyczy to wszystkich doskonałych właściwości, które po
                  oczyszczeniu umysłu przejawiają się spontanicznie, ponieważ zawsze były w nim
                  obecne. Często używa się tu metaforycznego porównania umysłu do bryły złota,
                  która leżąc w błocie wcale nie przestaje być złotem. Wystarczy tylko ją
                  oczyścić, by złoto zalśniło pięknym blaskiem. Z kolei sanskryckie
                  słowo "nirwana", które oznacza "zdmuchnięcie" jest jeszcze często pojmowane
                  jako "zniknięcie osoby, rozpłynięcie się w niebycie", odnosi się ono jednak do
                  zdmuchnięcia kurzu, który pokrywa taflę lustra umysłu.

                  Zatem w buddyzmie nie chodzi o "pozbywanie się tożsamości" czy "zapieranie
                  osobowości" ale o zobaczenie czym jest to "ja", z którym się identyfikujemy. W
                  swej ostatecznej analizie tego pojęcia, buddyzm dochodzi do wniosku, że nie ma
                  niczego takiego jak immanentnie istniejące "ja" - jest ono tylko pewnym
                  poczuciem, wynikającym z różnych tymczasowych warunków (ciało, pamięć,
                  świadomość itp...). "Ja" jest swego rodzaju mentalną etykietką, z którą
                  próbujemy się utożsamiać.

                  W buddyzmie nie pozbywamy się "ja", ponieważ tak naprawdę żadne "ja" nie
                  istnieje. Pozbywamy się natomiast fałszywego poglądu, a w dalszej kolejności
                  fałszywego sposobu przeżywania świata, przeżywania poprzez poczucie
                  dualistycznego oddzielenia, które jest źródłem naszego cierpienia. Nie chodzi
                  zatem o pozbycie się osobowości, ale o zobaczenie czym ona jest i zrobienie z
                  niej dobrego użytku. Będąc wolnymi od egocentrycznych ograniczeń, w naturalny
                  sposób stajemy się bardziej współczujący, wyraźniej widzimy cierpienia z jakimi
                  borykają się inne istoty. Dzięki empatii rozumiemy je, dzięki mądrości znamy
                  przyczynę ich cierpienia i sposób w jaki można im pomóc, dzięki współczuciu i
                  mocy potrafimy im pomagać. Właściwości oraz doświadczenia, którymi dyponujemy i
                  które składają się na naszą osobowość, mogą zostać wykorzystane dla pożytku
                  innych. Można zauważyć, że buddyjscy mistrzowie dysponują bardzo silną
                  osobowością, traktują ją jednak jako narzędzie, nie identyfikują jej z
                  pojęciem "ja" a jednocześnie doskonale radzą sobie na codziennym poziomie:
                  wiedzą gdzie się urodzili, jakie mają nazwisko i w której ręce trzyma się nóż
                  a w której widelec ;-) W buddyzmie nie chodzi zatem o "święty spokój" ale
                  o "świętą radość" - nie bezosobową lecz ponadosobową, nie odizolowaną lecz
                  wszechobejmującą. Po więcej informacji odsyłam chętnych do wykładu Matthieu
                  Riccarda:

                  www.buddyzm.edu.pl/magazyn/16/cs16-16.htm

                  Trudno w formie krótkiej odpowiedzi zawrzeć wszystkie niuanse buddyjskiego
                  poglądu (zwłaszcza, że jest on bardzo zróżnicowany ponieważ odpowiada
                  predyspozycjom różnych ludzi), dlatego zainteresowanym polecam lekturę książki:

                  "Mnich i filozof" - Jean-Francois Revel i Matthieu Ricard

                  Można ją nabyć u wydawcy:
                  www.bigszczecin.com.pl/projekty/wydawnictwo/mnich/mnich.html

        • Gość: P-77 PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO. IP: *.stenaline.com 31.01.03, 14:28

          Gość portalu: P-77 napisał(a):

          > Gość portalu: Palnick napisał(a):

          Najlepszym przykładem jest, dla niektórych niejasny, stosunek koscioła do
          zachowań seksualnych człowieka.
          Tu kontrukcja jest taka:
          1. nie wolno współzyć bez chęci prokreacji.
          2. nie wolno używać środków wczesnoporonnych, antykoncepcyjnych w tym nawet
          (sic!) prezerwatyw.
          3. nie wolno usuwać płodów z jakichkolwiek przyczyn.
          4. wolno stosować "naturalne metody zapobiegania ciąży" - przyzwolenie
          na "rosyjska ruletkę". Jest to niespójne z zakazem współżycia, które ma zawsze
          mieć na celu prokreację.
          Podsumowując, normalna para Homo Sapiens (mam nadzieję że sapiens)ZAWSZE JEST W
          TYCH SPRAWACH W FAZIE GRZECHU.
          --------------------
          P-77
          > Akurat w tej kwestii stanowisko kościoła jest jasne i spójne - każdy stosunek
          > seksualny niesie ze sobą możliwość powstania nowego życia. Przynosi również
          > przyjemność fizyczną, ale nie wszystko, co jest przyjemne musi być zarazem
          > dobre. Mam nadzieję, że zgodzisz się z tym poglądem.
          -----------------------
          P:
          Nie zgodzę sie poniewaz stosunek seksualny jest skutkiem istnienia miedzy
          partnerami głębokiej więzi emocjonalnej. Nie widzę powodu dla którego ma nie
          być dopuszczalny stosunek, który ma słuzyc tylko okazaniu sobie miłości - bez
          checi doprowadzenia do ciąży. Natomiast wzajemna miłosć partnerów jest dobrym
          gruntem dla potomka - wtedy kiedy partnerzy chcą tego ale także w
          przypadku "wypadku przy pracy".
          ----------------------
          P-77
          > Kościól nie akceptuje stosunków pozamałżeńskich ale na równi traktuje dzieci
          > powstałe w wyniku takich stosunków. Równocześnie szerzy się "liberalna"
          > ideologia zgodnie z którą dziecko niechciane nie musi się urodzić. Wszystko
          > zależy od woli matki, czyli za jej błąd płaci nienarodzone dziecko. Czy to
          > jest sprawiedliwe?
          --------------------------
          P:
          Dzieckiem staje sie płód po opuszczeniu organizmu matki. Wcześniej mamy do
          czynienia z embrionem, a przed nim z zygotą (zarodkiem). Gdyby to zawsze był
          człowiek - jaki sens miałoby wyszukiwanie tych wszystkich określeń?
          ------------------
          P-77:
          > Antykoncepcji kościół sprzeciwa się z prostego powodu - wiąże się ona ze
          > złamaniem zasady, iż celem współżycia jest powstanie nowego życia. Kodeks
          prawa kanonicznego wymienia dwa cele małżeństwa - dobro samych małżonków i
          urodzenie i wychowanie dzieci. Dlatego małżonkowie muszą być przygotowani na
          to, że w każdej chwili mogą stać się rodzicami. Kościół pozwala im zdać się na
          naturę, ale nie może zakceptować przeszkadzania woli Bożej a temu służa
          tabletki antykoncepcyjne czy poronne.
          -------------------
          P:
          Kościół WYMUSZA zdanie sie na naturę a to ogromna różnica! Kościół nie pozwala
          wiernym nic planowac w tej kwestii. Jest wybór albo sex dla prokreacji albo
          celibat. Dlaczego zaś niedopuszczalna jest prezerwatywa - nie mam pojecia.
          Gdyby kosciół był taki skory do zdania sie na naturę nie reanimowałby
          dziesiatki razy papieża. To wielka niekonsekwencja ale też wielkie cwaniactwo
          bo KK wie, że sprawy seksu postawione tak jak to robi kler napedzja im
          grzeszników.
          ---------------
          P-77
          Jeśli można by mieć zastrzeżenie do hierarchii kościelnej to, że nie dość mocno
          uczy ona świadomego i odpowiedzialnego rodzicielstwa. Ale przecież Caritas
          pomaga rodzinom patologicznym, działają domy samotnych matek, misjonarze
          pomagają rodzinom w Afryce. Coraz bardziej w kościele szerzy się słuszny
          pogląd, że nie wystarczy przestrzegać przed grzechem, trzeba pomóc w walce z
          jego konsekwencjami.
          ---------------
          P:
          Kościół postępuje w sprawie dzieci według zasady: Bóg dał (dziecko) - Bóg da
          (środki na utzrymanie i wychowanie). O swojej roli nic nie mówi. to co piszesz
          o Caritasie itp. to smutne , smutne że wierzysz w te koscielna propagandę.
          --------------------
          P-77
          I jeszcze jedno - mylisz się co do aborcji. Kościół w Polsce zaakceptował
          obecnie obowiązującą ustawę pozwalającą dokonywać aborcji w razie gwałtu czy
          uszkodzenia płodu. Kościół dopuszcza również usunięcie ciąży w razie zagrożenia
          dla życia matki albowiem nikogo nie można zmuszać do poświęcania własnego życia.
          ---------------------
          P:
          Właśnie o to chodzi. Kosciół nie jest podmiotem uprawnionym do akceptowania,
          wymuszania rozwiazań prawnych w państwie świeckim. Kościół może sobie
          dopuszczać co chce ale na swoim terenie i wobec swoich parafian a nie wobec
          całego narodu.
          ------------
          P-77:
          Mało tego - kościół pozwala matce biorącej leki mogące zarozić ciąży na ich
          dalsze branie albowiem każdy ma prawo i obowiązek chronić własne zdrowie.
          ---------------
          P: Zaiste najwyższa to łaskawosc. Kościół może sobie pozwalać na plebanii.

          =========================
          Podtrzymije swoje tezy.
          1. nie wolno współzyć bez chęci prokreacji.
          2. nie wolno używać środków wczesnoporonnych, antykoncepcyjnych w tym nawet
          (sic!) prezerwatyw.
          3. nie wolno usuwać płodów z jakichkolwiek przyczyn.
          4. wolno stosować "naturalne metody zapobiegania ciąży" - przyzwolenie
          na "rosyjska ruletkę". Jest to niespójne z zakazem współżycia, które ma
          zawsze mieć na celu prokreację.
          Podsumowując, normalna para Homo Sapiens (mam nadzieję że sapiens)ZAWSZE JEST
          W TYCH SPRAWACH W FAZIE GRZECHU.
          • Gość: Dzik Re: PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO. IP: *.pse.pl 31.01.03, 15:12
            Gość portalu: P-77 napisał(a):

            >
            > Podtrzymuje swoje tezy.
            > 1. nie wolno współzyć bez chęci prokreacji.
            [...]
            > 4. wolno stosować "naturalne metody zapobiegania ciąży"
            > - przyzwolenie na "rosyjska ruletkę". Jest to niespójne
            > z zakazem współżycia, które ma zawsze mieć na celu
            > prokreację.

            sam zauwazyles, ze to co piszesz jest niespojne.
            na szczescie uspokajam cie, ze pkt 1 nie jest zgodny
            z nauka kosciola.
            nigdy w kosciele nie slyszalem, by wspolzycie malzenstw
            w ktorych jedno z malzonkow jest bezplodne - z racji
            choroby czy wieku - bylo zabronione i grzeszne.

            Podsumowujac.
            Piszesz wasc kategorycznie o sprawach o ktorych masz
            jedynie metne pojecie.
            Wiesz tylko ze dzwonia.

            • Gość: Palnick Re: PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO. IP: *.stenaline.com 31.01.03, 15:35
              Gość portalu: Dzik napisał(a):

              > Gość portalu: P-77 napisał(a):
              >
              > >
              > > Podtrzymuje swoje tezy.
              > > 1. nie wolno współzyć bez chęci prokreacji.
              > [...]
              > > 4. wolno stosować "naturalne metody zapobiegania ciąży"
              > > - przyzwolenie na "rosyjska ruletkę". Jest to niespójne
              > > z zakazem współżycia, które ma zawsze mieć na celu
              > > prokreację.

              P-77:
              sam zauwazyles, ze to co piszesz jest niespojne.
              --------------
              P:
              To nie ja to wymyśliłem. Podałem te przypadki jako przykład plątania się
              koscioła w wymaganiach wobec parafian.
              --------------------------
              > na szczescie uspokajam cie, ze pkt 1 nie jest zgodny
              > z nauka kosciola.
              > nigdy w kosciele nie slyszalem, by wspolzycie malzenstw
              > w ktorych jedno z malzonkow jest bezplodne - z racji
              > choroby czy wieku - bylo zabronione i grzeszne.
              -------------------------
              • Gość: Kafar Re: PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.03, 22:46
                Gość portalu: Palnick napisał(a):

                > Gość portalu: Dzik napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: P-77 napisał(a):
                > >
                > > >
                > > > Podtrzymuje swoje tezy.
                > > > 1. nie wolno współzyć bez chęci prokreacji.
                > > [...]
                > > > 4. wolno stosować "naturalne metody zapobiegania ciąży"
                > > > - przyzwolenie na "rosyjska ruletkę". Jest to niespójne
                > > > z zakazem współżycia, które ma zawsze mieć na celu
                > > > prokreację.
                >
                > P-77:
                > sam zauwazyles, ze to co piszesz jest niespojne.
                > --------------
                > P:
                > To nie ja to wymyśliłem. Podałem te przypadki jako przykład plątania się
                > koscioła w wymaganiach wobec parafian.
                > --------------------------
                > > na szczescie uspokajam cie, ze pkt 1 nie jest zgodny
                > > z nauka kosciola.
                > > nigdy w kosciele nie slyszalem, by wspolzycie malzenstw
                > > w ktorych jedno z malzonkow jest bezplodne - z racji
                > > choroby czy wieku - bylo zabronione i grzeszne.
                > -------------------------
    • Gość: Palnick Kto tak naprawdę propaguje cywilizacje śmierci? IP: *.stenaline.com 31.01.03, 09:16
      Gość: Palnick napisał(a):

      Gość portalu: Ed napisał(a):

      > Najwyższą wartością kościoła katolickiego jest śmierć i cała liturgia
      > podporządkowana jest hołdowaniu tej najwyższej wartości. Stąd później tak
      > wielkie rozczarowania najbliższych w wypadku odmowy pochówku członka rodziny
      z
      > religijnym aktem ceremonialnym. Jeżeli chodzi o życie, to chyba tylko
      > pozagrobowe. Wprawdzie tuba propagandowa krk dąży do stworzenia bardziej
      > przyjaznego obrazu, to nie zmienia jednak to istoty rzeczy. Spójżmy chociaż
      na
      > świętych. Wszyscy oni musieli cierpieć za życia dla kościoła i Boga, by
      > zasłużyć na życie pozagrobowe. Nie wiem, jakie jest tam miejsce dla ludzi
      > normalnych i nie cierpiących z powyższych powodów. Przecież na wieczne
      > zbawienie liczyć nie bardzo mogą, tym bardziej - zgodnie z tezą gloszoną
      przez
      > Jerzego - że Bóg wybrał tylko naród żydowski i jemu hołduje po dzień
      > dzisiejszy. Czy chodząc do kościoła można stać się Żydem?
      ---------------------
      P:To bardzo ważne co napisałeś.
      Tak naprawdę to kościół Pawłowy zawsze afirmował śmierć, umartwianie ciała,
      powtarzanie drogi Jezusa (ale tylko trasy na Golgotę)i pogardę dla zycia na
      ziemi. Czyż nie są to cechy CYWILIZACJI ŚMIERCI?
      Czy to nie znamienne, że symbolem chrześcijan są zwłoki na krzyżu a nie np.
      nowo narodzony Jezus w żłobku?
      • Gość: Ed Re: Kto tak naprawdę propaguje cywilizacje śmierc IP: *.stenaline.com 31.01.03, 10:12
        Gość portalu: Ed napisał(a):

        > Gość: Palnick napisał(a):
        >
        > Gość portalu: Ed napisał(a):
        >
        Najwyższą wartością kościoła katolickiego jest śmierć i cała liturgia
        podporządkowana jest hołdowaniu tej najwyższej wartości. Stąd później tak
        wielkie rozczarowania najbliższych w wypadku odmowy pochówku członka rodziny z
        religijnym aktem ceremonialnym. Jeżeli chodzi o życie, to chyba tylko
        pozagrobowe. Wprawdzie tuba propagandowa krk dąży do stworzenia bardziej
        przyjaznego obrazu, to nie zmienia jednak to istoty rzeczy. Spójżmy chociaż
        na świętych. Wszyscy oni musieli cierpieć za życia dla kościoła i Boga, by
        zasłużyć na życie pozagrobowe. Nie wiem, jakie jest tam miejsce dla ludzi
        normalnych i nie cierpiących z powyższych powodów. Przecież na wieczne
        zbawienie liczyć nie bardzo mogą, tym bardziej - zgodnie z tezą gloszoną przez
        Jerzego - że Bóg wybrał tylko naród żydowski i jemu hołduje po dzień
        dzisiejszy. Czy chodząc do kościoła można stać się Żydem?
        ---------------------

        P:To bardzo ważne co napisałeś.
        Tak naprawdę to kościół Pawłowy zawsze afirmował śmierć, umartwianie ciała,
        powtarzanie drogi Jezusa (ale tylko trasy na Golgotę)i pogardę dla zycia na
        ziemi. Czyż nie są to cechy CYWILIZACJI ŚMIERCI?
        Czy to nie znamienne, że symbolem chrześcijan są zwłoki na krzyżu a nie np.
        nowo narodzony Jezus w żłobku?

        ----------------------------

        Ed:
        Niestety. Kościół sam uprawiając swoją CYWILIZACJĘ ŚMIERCI w postaci wyznania
        religijnego, wybiórczo i tradycyjnie przerzuca te odium - w zależności od
        doraźnych potrzeb - na selektywnie wyimaginowanych przeciwników, którzy w
        danym momencie mogą nie sprzyjać aktualnie realizowanej doktrynie.
        Zastanawia mnie jednak sam zamysł utrzymywania za wszelką cenę swoich wiernych
        w maksymalnym strachu nawet przed grzechem myśli innej, niż urzędowo pożądana.
        Wynikać to może albo z bardzo niskiej i narzędziowej oceny zdolności
        intelektualnych swoich wiernych albo ze strachu przed utratą struktury
        orgamizacji kościelnej stworzonej przecież przez samego Konstantyna I.
        Jakby na to zresztą nie patrzeć, jest to sprzeczne - jak myślę - z intencjami
        wynikającymi z Biblii. Przecież sam Chrystus miał powiedzieć "Idźcie i
        nauczajcie" a oni stworzyli własna fanatyczną organizację zapominając o
        posłannictwie chrystusowym. Czyli innymi słowy materialistyczny deizm w
        wydaniu kościoła katolickiego.
        • Gość: Dzik Memento mori IP: *.pse.pl 31.01.03, 15:49
          od slow memento mori do 'cywilizacji smierci'
          droga daleka.

          nie rozumiecie koledzy, ze najwazniejsza nauka kosciola
          jest Ewangelia wiec Dobra Nowina, o tym ze Jezus
          umarl na krzyzu dla naszego zbawienia i zmartwychwstal
          dzieki czemu mamy nadzieje na zbawienie i zmartwychwstanie.

          a gdybyscie chodzili do kosciola wiedzielibyscie, ze
          wiecej w nim radosci niz smutku, ze nie wszyscy swieci
          byli meczennikami itd itd
          ale wy macie gotowe tezy, wiec po co wam ta wiedza ?


          • Gość: Palnick Re: Memento mori IP: *.stenaline.com 31.01.03, 16:40
            Gość portalu: Dzik napisał(a):

            > od slow memento mori do 'cywilizacji smierci'
            > droga daleka.
            ----------------
            P: Pozornie oj pozornie. Dlaczego nie "życie jest piekne"?
            >
            > nie rozumiecie koledzy, ze najwazniejsza nauka kosciola
            > jest Ewangelia wiec Dobra Nowina, o tym ze Jezus
            > umarl na krzyzu dla naszego zbawienia i zmartwychwstal
            > dzieki czemu mamy nadzieje na zbawienie i zmartwychwstanie.
            --------------
            P: To świetna nowina, wiele mówiaca o mentalnosci Boga. Jest to ojciec, który
            umysla sobie żeby zabito jego syna (uzasadnienie ideologiczne nie odgrywa roli).
            Czegóż my, dzieci drugiej kategorii mozemy spodziewać sie dla siebie?
            ------------------
            > a gdybyscie chodzili do kosciola wiedzielibyscie, ze
            > wiecej w nim radosci niz smutku, ze nie wszyscy swieci
            > byli meczennikami itd itd
            > ale wy macie gotowe tezy, wiec po co wam ta wiedza ?
            ---------------
            P: Polska msza przypomina skrzyzowanie stypy z musztrą. Wstawać, siadać,
            klękać, wstawać, siadać. Księża sa nadęci i butni - wszak mówia do owieczek a
            sami są półbogami.
            Byłem kiedys na mszy w Gwatemali, to nie byl kosciół katolicki. Wszyscy
            spiewali, klaskali, dzieci biegały po kosciele - w takim miejscu jest dobra
            nowina i radosc z wiary.
            W naszym kosciele płacz dziecka, pomyłka w siadaniu/wstawaniu są kwitowane
            piorunujacym wzrokiem zebranych dewotek i pasterza.
            Otwórz oczy Dziku.
            >
            >
            • Gość: Palnick Mordercy w czarnych sukienkach. IP: *.stenaline.com 11.11.03, 21:58
              Najwyższym rangą oskarżonym duchownym katolickim, w związku z ludobójstwem w
              Rwandzie jest biskup Augustin Misago, który przyznał się:
              - do planowania masakry Tutsi wspólnie zrzędnikami administracji rzadowej,
              - wydania na smierć trzech kapłanów z tego plemienia,
              - odmowy schronienia 30 osobom.

              Przed sądem stanie także ojciec Athanaze Serombe oskarżony o udział w
              wymordowaniu 2 tys. ludzi w kościele w Nyange. Ukrytych tam ludzi nazwał
              karaluchami i zapłacił wynajętemu kierowcy 500 dolarów za zniszczenie
              świątyni wraz z uciekinierami. Po rzezi zbiegł do Wloch, gdzie wytropili go
              pracownicy Międzynarodowego Trybunału Karnego dla Rwandy. Watykan ukrywał
              księdza w jednej z parafii w Toscanii.
    • Gość: Henry Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG IP: *.telia.com 31.01.03, 09:26
      Gość portalu: Palnick napisał(a):

      > Dawno zostało dowiedzione, że ludzie są skłonni postępowac nielogicznie
      > właśnie pod wpływem starchu. To najprostszy sposób skanalizowania zachowań
      > mas.
      > Dzieje się tak we wszystkich dziedzinach działalnosci gospodarczej, nie tylko
      > w kościele.
      > Pewnie pamiętacie obłęd "millenium bug"? To o tyle dobry przykład, że
      > podobnie jak w przypadku towaru oferowanego przez kościół, zastraszono ludzi
      > a zagrożenie było nieweryfikowalne. Ci, którzy ulegli presji strachu, nabili
      > w nieprawdopodobnym zakresie kieszenie cwaniaków. Potem okazało się, że
      > strach miał wielkie oczy - o tym sprzedawcy antidotów doskonale wiedzieli
      > wcześniej.
      > To był jednorazowy biznes stulecia.
      > Kościół katolicki, w swoim geniuszu marketingowym znalazł sposób na
      > wielusetletnie drenowanie "wiernych". Tu tez wszystko oparte jest na strachu,
      > dodatkowa perfidia polega na tym, że system nakazów i zakazów jest tak
      > skonstruowany, że normalny człowiek zawsze jest w fazie grzeszenia. Powoduje
      > to poczucie winy a KK oferuje łatwy sposób uwolnienia się od tego przykrego
      > uczucia. Bezpośrednio lub pośrednio odpłatnie.
      > Najlepszym przykładem jest, dla niektórych niejasny, stosunek koscioła do
      > zachowań seksualnych człowieka.
      > Tu kontrukcja jest taka:
      > 1. nie wolno współzyć bez chęci prokreacji.
      > 2. nie wolno używać środków przeciwporonnych, antykoncepcyjnych w tym nawet
      > (sic!) prezerwatyw.
      > 3. nie wolno usuwać płodów z jakichkolwiek przyczyn.
      > 4. wolno stosować "naturalne metody zapobiegania ciąży" - przyzwolenie
      > na "rosyjska ruletkę". Jest to niespójne z zakazem współżycia, które ma
      > zawsze mieć na celu prokreację.
      > Podsumowując, normalna para Homo Sapiens (mam nadzieję że sapiens)ZAWSZE JEST
      > W TYCH SPRAWACH W FAZIE GRZECHU.
      > I o to chodzi. Kosciół bez grzeszników upadłby w trzy dni. Nalezy wiec
      > grzeszników produkować. Wojtyła robi to perfekcyjnie. Szkopuł w tym, że inne
      > niz Polacy narody myslą i podejmuja decyzje marginalizujace KK.
      > Cały ten system został utworzony w celu maksymalizacji zysku globalnej
      > korporacji jaka jest kosciół katolicki.
      > Odniesienia do Jezusa to tylko zabieg marketingowy. Jezus bowiem był
      > zwolennikiem afirmacji życia!
      > Kosciół do tej pory ma problem z uzasadnieniem "Cudu w Kanie Galilejskiej" a
      > to typowa dla rabiego Jezusa pochwała radości zycia.
      > Paweł, osobnik pełen kompleksów dewiant i psychopata, uczynił z sympatycznego
      > rabiego Jezusa sztuczny twór i nazwał go Chrystusem. Ta wirtualna postac nie
      > ma nic wspólnego z Żydem z Galilei!
      > Jezus jaki był na prawdę, jeszcze raz to mówie, nie stanowi dla KK innej niz
      > marketingowa, wartości.
      > Gdyby Jezus mógł zobaczyc dziś co zrobiono z jego ideą, mielibysmy jeszcze
      > jednego załamanego, oszołomionego bezczelnoscia kościoła katolickiego
      > uczestnika tego forum!
      """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
      Swiete i prawdziwe slowa Palnick, ale temu biednemu, przez tysiaclecie
      oglupianemu ludkowi Polskiemu tego nie wytlumaczysz,glupota weszla im w geny ,
      moze po kilku decenniach w UE uda sie polozyc podwaliny pod myslacy narod z nich
      ,a narazie przyjmnijmy Rzymskie okreslenie tego ludku- `Polonia Obscura`.
      """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
      • Gość: Palnick Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG IP: *.stenaline.com 02.02.03, 01:29
        Gość portalu: Henry napisał(a):

        > Gość portalu: Palnick napisał(a):
        >
        > > Dawno zostało dowiedzione, że ludzie są skłonni postępowac nielogicznie
        > > właśnie pod wpływem starchu. To najprostszy sposób skanalizowania zachowań
        >
        > > mas.
        > > Dzieje się tak we wszystkich dziedzinach działalnosci gospodarczej, nie ty
        > lko
        > > w kościele.
        > > Pewnie pamiętacie obłęd "millenium bug"? To o tyle dobry przykład, że
        > > podobnie jak w przypadku towaru oferowanego przez kościół, zastraszono lud
        > zi
        > > a zagrożenie było nieweryfikowalne. Ci, którzy ulegli presji strachu, nabi
        > li
        > > w nieprawdopodobnym zakresie kieszenie cwaniaków. Potem okazało się, że
        > > strach miał wielkie oczy - o tym sprzedawcy antidotów doskonale wiedzieli
        > > wcześniej.
        > > To był jednorazowy biznes stulecia.
        > > Kościół katolicki, w swoim geniuszu marketingowym znalazł sposób na
        > > wielusetletnie drenowanie "wiernych". Tu tez wszystko oparte jest na strac
        > hu,
        > > dodatkowa perfidia polega na tym, że system nakazów i zakazów jest tak
        > > skonstruowany, że normalny człowiek zawsze jest w fazie grzeszenia. Powodu
        > je
        > > to poczucie winy a KK oferuje łatwy sposób uwolnienia się od tego przykreg
        > o
        > > uczucia. Bezpośrednio lub pośrednio odpłatnie.
        > > Najlepszym przykładem jest, dla niektórych niejasny, stosunek koscioła do
        > > zachowań seksualnych człowieka.
        > > Tu kontrukcja jest taka:
        > > 1. nie wolno współzyć bez chęci prokreacji.
        > > 2. nie wolno używać środków przeciwporonnych, antykoncepcyjnych w tym nawe
        > t
        > > (sic!) prezerwatyw.
        > > 3. nie wolno usuwać płodów z jakichkolwiek przyczyn.
        > > 4. wolno stosować "naturalne metody zapobiegania ciąży" - przyzwolenie
        > > na "rosyjska ruletkę". Jest to niespójne z zakazem współżycia, które ma
        > > zawsze mieć na celu prokreację.
        > > Podsumowując, normalna para Homo Sapiens (mam nadzieję że sapiens)ZAWSZE J
        > EST
        > > W TYCH SPRAWACH W FAZIE GRZECHU.
        > > I o to chodzi. Kosciół bez grzeszników upadłby w trzy dni. Nalezy wiec
        > > grzeszników produkować. Wojtyła robi to perfekcyjnie. Szkopuł w tym, że in
        > ne
        > > niz Polacy narody myslą i podejmuja decyzje marginalizujace KK.
        > > Cały ten system został utworzony w celu maksymalizacji zysku globalnej
        > > korporacji jaka jest kosciół katolicki.
        > > Odniesienia do Jezusa to tylko zabieg marketingowy. Jezus bowiem był
        > > zwolennikiem afirmacji życia!
        > > Kosciół do tej pory ma problem z uzasadnieniem "Cudu w Kanie Galilejskiej"
        > a
        > > to typowa dla rabiego Jezusa pochwała radości zycia.
        > > Paweł, osobnik pełen kompleksów dewiant i psychopata, uczynił z sympatyczn
        > ego
        > > rabiego Jezusa sztuczny twór i nazwał go Chrystusem. Ta wirtualna postac n
        > ie
        > > ma nic wspólnego z Żydem z Galilei!
        > > Jezus jaki był na prawdę, jeszcze raz to mówie, nie stanowi dla KK innej n
        > iz
        > > marketingowa, wartości.
        > > Gdyby Jezus mógł zobaczyc dziś co zrobiono z jego ideą, mielibysmy jeszcze
        >
        > > jednego załamanego, oszołomionego bezczelnoscia kościoła katolickiego
        > > uczestnika tego forum!
        > """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
        "
        > "
        > Swiete i prawdziwe slowa Palnick, ale temu biednemu, przez tysiaclecie
        > oglupianemu ludkowi Polskiemu tego nie wytlumaczysz,glupota weszla im w geny ,
        > moze po kilku decenniach w UE uda sie polozyc podwaliny pod myslacy narod z
        nic
        > h
        > ,a narazie przyjmnijmy Rzymskie okreslenie tego ludku- `Polonia Obscura`.
        > """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
        P: Bądźmy dobrej myśli. Młodzież już się buntuje, dewotki wymierają, księża
        szaleją.
    • Gość: Dzik Millenium Bóg IP: *.pse.pl 31.01.03, 10:10
      Generalnie Palnicku palnąłeś tekst jak z notatnika
      agitatora. Krótki komentarz głównie na temat obłędu
      pt. "millenium bug".

      > Pewnie pamiętacie obłęd "millenium bug"? To o tyle
      > dobry przykład, że podobnie jak w przypadku towaru
      > oferowanego przez kościół, zastraszono ludzi a
      > zagrożenie było nieweryfikowalne.
      > Ci, którzy ulegli presji strachu, nabili w
      > nieprawdopodobnym zakresie kieszenie cwaniaków. Potem
      > okazało się, że strach miał wielkie oczy
      > - o tym sprzedawcy antidotów doskonale wiedzieli
      > wcześniej.
      > To był jednorazowy biznes stulecia.

      Tak, był to niezły biznes, ale nie wiem kolego skąd
      wziąłeś przekonanie o 'nieweryfikowalności' zagrożenia
      związanego z rokiem 2000.
      System, za którego działanie odpowiadam był w roku 1998
      testowany w środowisku testowym firmy.
      W przeciwieństwie do specjalistów Prokomu i jego klientów
      wierzymy w naszej fimie w sens bardzo dokładnego
      testowania systemów informatycznych przed ich oddaniem do
      eksploatacji.
      Prosta zmiana daty z roku 1998 na rok 2000 wywołała w
      naszym systemie istotne błędy - nie czas tu ani miejsce
      na szczegóły - które trzeba było usunąć.
      Błędy wykryliśmy też w niektórych własnych aplikacjach.
      Najczęstsza przyczyną było pamiętanie tylko końcówki roku
      - na dwóch bajtach - dla zaoszczędzenia pamięci.
      Tak więc błąd nie był wymyślony.

      > Kościół katolicki, w swoim geniuszu marketingowym
      > znalazł sposób na wielusetletnie drenowanie "wiernych".
      > Tu tez wszystko oparte jest na strachu, ......

      Itd itd itd .....
      No tak, a religia to opium dla ludu.
      Bóg Millenium czy 'millenium bug', żadna różnica.

      Post na przeciętnym poziomie Forum.
      Niziutko, jakby to kagan albo jeden z jego licznych
      mutantów lub uczniów pisał.

      • Gość: Palnick Re: Millenium Bóg - dobrotliwa Dzika recenzja. IP: *.stenaline.com 31.01.03, 10:27
        Gość portalu: Dzik napisał(a):

        > Generalnie Palnicku palnąłeś tekst jak z notatnika
        > agitatora. Krótki komentarz głównie na temat obłędu
        > pt. "millenium bug".
        >
        > > Pewnie pamiętacie obłęd "millenium bug"? To o tyle
        > > dobry przykład, że podobnie jak w przypadku towaru
        > > oferowanego przez kościół, zastraszono ludzi a
        > > zagrożenie było nieweryfikowalne.
        > > Ci, którzy ulegli presji strachu, nabili w
        > > nieprawdopodobnym zakresie kieszenie cwaniaków. Potem
        > > okazało się, że strach miał wielkie oczy
        > > - o tym sprzedawcy antidotów doskonale wiedzieli
        > > wcześniej.
        > > To był jednorazowy biznes stulecia.
        >
        > Tak, był to niezły biznes, ale nie wiem kolego skąd
        > wziąłeś przekonanie o 'nieweryfikowalności' zagrożenia
        > związanego z rokiem 2000.
        > System, za którego działanie odpowiadam był w roku 1998
        > testowany w środowisku testowym firmy.
        > W przeciwieństwie do specjalistów Prokomu i jego klientów
        > wierzymy w naszej fimie w sens bardzo dokładnego
        > testowania systemów informatycznych przed ich oddaniem do
        > eksploatacji.
        > Prosta zmiana daty z roku 1998 na rok 2000 wywołała w
        > naszym systemie istotne błędy - nie czas tu ani miejsce
        > na szczegóły - które trzeba było usunąć.
        > Błędy wykryliśmy też w niektórych własnych aplikacjach.
        > Najczęstsza przyczyną było pamiętanie tylko końcówki roku
        > - na dwóch bajtach - dla zaoszczędzenia pamięci.
        > Tak więc błąd nie był wymyślony.
        =======================
        P:Jak dobrze wiesz, problem "robaka" dotyczył tylko starego oprogramowania.
        Paranoja, specjlnie podkrecana, doprowadziła do tego, że np. firmy
        ubezpieczeniowe zaczęły żądać sprawdzenia systemów przedsiębiorstw przez firmy
        zewnetrzne, bez wnikania w szczegóły, pod groźba podwyzszenia składki, lub
        wygaśniecia polis ubezpieczeniowych. Dlatego mówie, że strach i zabobon blokuje
        logiczne myślenie. Trzeba przyznać, że Polska stosunkowo racjonalnie podeszła
        do tematu
        =======================
        >
        > > Kościół katolicki, w swoim geniuszu marketingowym
        > > znalazł sposób na wielusetletnie drenowanie "wiernych".
        > > Tu tez wszystko oparte jest na strachu, ......
        >
        > Itd itd itd .....
        > No tak, a religia to opium dla ludu.
        > Bóg Millenium czy 'millenium bug', żadna różnica.
        >
        > Post na przeciętnym poziomie Forum.
        > Niziutko, jakby to kagan albo jeden z jego licznych
        > mutantów lub uczniów pisał.
        ================
        P: Dziękuję za krytyczną recenzję.
        Powiedz jednak, czy nie sądzisz, że zabobon i strach pozwalaja najskuteczniej
        kierować zachowaniami tłumu?
        Ta teza o "opium dla ludu" jest pracowicie kompromitowana, ze wzgledu na osobe
        autora - ale czy nie jest tak właśnie?
        Religia usmierza niepokój egzystencjalny u wierzącego, daje mu proste (nie
        wymagajace samodzielnego myslenia) recepty. To swietne rozwiazanie dla wielu
        pasywnych i leniwych umysłowo ludzi.
        Nie wierzę, że nie zastanowiłes się nad tezami postu, to nie jest zaden
        podręcznik agitatora, to nie sa argumenty.
        Cieszę sie też, że z wyzyn swego jestestwa byłeś łaskaw rzucić okiem az tak
        nisko
        Pozdr.
        P

        >
        • Gość: Dzik Re: Millenium Bóg - dobrotliwa Dzika recenzja. IP: *.pse.pl 31.01.03, 13:47
          > Jak dobrze wiesz, problem "robaka" dotyczył tylko
          > starego oprogramowania.



          naprawdę duże i złożone systemy powstaj? tak długo, że w
          chwili ich oddania do ekspolatacji s? w jakiej?

          czę?ci 'stare'.
          cieszę się, że jednak tego 'robaka' milenijnego dostrzegłe?.

          niestety trudniej jest dostrzec Boga, bo jak napisał
          dobry ksi?dz Twardowski, Bóg schował się przed nami

          by?my byli wolni.



          > Trzeba przyznać, że Polska stosunkowo racjonalnie

          > podeszła do tematu



          Przede wszystkim z powodu zapóĽnienia technologicznego
          nie byli?my i nie jeste?my tak zależni od tych cholernych

          maszyn jak np. społeczeństwa Europy zachodniej, nie
          mówi?c już o amerykanach czy japończykach.

          Tak więc nasze 'racjonalne' podej?cie nie było nasz? zasług?.

          > czy nie s?dzisz, że zabobon i strach pozwalaja

          > najskuteczniej kierować zachowaniami tłumu?

          czy najskuteczniej nie wiem, ale z pewno?ci?

          owszem 'przydaj? się'.
          tak jak zaćmienie słońca
          służyło kapłanom w Egipcie.


          w ogóle wszelka ciemnota i manipulacja prawd? s?
          przydatne, st?d taka walka polityków (i Ojca Tadeusza R.
          też) o media.

          zważ jednak, że przez całe stulecia większo?ć szkół była
          prowadzona przez ko?ciół.

          W tych szkołach uczono pisania, czytania i ... my?lenia.
          Były ksi?żki na indeksie, były
          tematy 'tabu', ale przecież mimo to, a może wła?nie
          dzięki temu wszystkiemu, rozwijała

          się my?l wolna i niezależna, zmieniaj?c także postawę
          ko?cioła wobec bardzo wielu zjawisk towarzysz?cych
          naszemu życiu.
          Ko?ciół dojrzewał wraz z ludzko?ci?.

          Owszem wierzy w pewne bardzo podstawowe prawdy - niektóre
          tak uniwersalne jak większo?ć przykazań Bożych -

          ale czy wiara katolików opiera się głównie na zabobonie i
          strachu ?
          Ko?ciół naucza nie tylko, że Bóg jest sędzi?
          sprawiedliwym, który za dobro wynagradza a za zło karze,
          ale także, że jest miłosierny.
          A obecny papież od pocz?tku pontyfikatu powtarza: 'nie
          lękajcie się !!'

          A haslem jego ostatniej
          pielgrzymki do kraju bylo - Bog bogaty w milosierdzie

          > Ta teza o "opium dla ludu" jest pracowicie
          > kompromitowana, ze wzgledu na osobe autora - ale czy nie
          > jest tak wła?nie?

          nie bardzo, chyba że przez lud rozumiemy także wybitnych
          wierzacych intelektualistów, filozofów, ludzi uczonych we
          wszelkich naukach od humanistycznych do przyrodniczych,
          itd itp, ale do nich takie słowa jak strach (przed
          my?leniem !) i zabobon raczej
          nie pasuj?.



          > Religia usmierza niepokój egzystencjalny u wierz?cego,
          > daje mu proste (nie wymagajace samodzielnego myslenia)
          > recepty. To swietne rozwiazanie dla
          > wielu pasywnych i leniwych umysłowo ludzi.



          Religia nie u?mierza niepokoju egzystencjalnego, jedynie
          zmienia jego charakter -

          z niepokoju ludzi niewierz?cych: po co żyję, dlaczego
          cierpię, 'być albo nie być' itp,
          w niepokój wierz?cych: czy żyję zgodnie z oczekiwaniem
          Boga, czy będę, po ?mierci, na wieki (!) potępiony czy
          zbawiony, ukarany czy nagrodzony.


          Można przewrotnie powiedzieć,

          że ateistom lub agnostykom jest łatwiej, bo maj? mniej
          powodów do niepokoju. Skoro nie wierz? w Boga i życie
          wieczne, wszystko jest prostsze. Swiat jaki jest kazdy widzi.
          Granic? wolno?ci jest prawo, a gdy nikt nie widzi, albo
          wiem że mnie nie złapi?, to 'hulaj dusza, piekła nie ma'.

          Skoro z chwil? ?mierci przestaję istnieć, to moja ?mierć
          jest dla mnie końcem wszystkiego i spokoj.

          Nie rozumiem niepokoju egzystencjalnego ludzi
          niewierz?cych inaczej jak niepokój, że może jednak Bóg jest.

          Wiara w istnienie Boga może być równie dobrze
          wykorzystywana do manipulacji ludĽmi jak wiara w jego
          nieistnienie lub jaki? substytut.

          Kult Boga można zast?pić 'kultem jednostki.

          Na Jego miejsce powołać ukochanego generalissimusa,
          sekretarza czy przywódcę.
          I nie zaszkodzi gdy ludzie boj? się go nie kochać.


          Zgadzam się, że strach jest najgorszym wrogiem wolno?ci
          człowieka, ale kazdy człowiek powinien znać granicę
          swojej wolno?ci - t? granic? s? prawa innego człowieka -
          i lepiej jest dla wszystkich, gdy skoro nie potrafi sam
          sie ograniczac, boi się j? przekroczyć.
          • Gość: Dzik Re: Millenium Bóg - dobrotliwa recenzja (bis). IP: *.pse.pl 31.01.03, 14:55
            Gosc portalu: Palnick napisal:

            > Jak dobrze wiesz, problem "robaka" dotyczyl tylko
            > starego oprogramowania.

            naprawde duze i zlozone systemy powstaja tak dlugo, ze w
            chwili ich oddania do ekspolatacji sa w jakiejs czesci
            'stare'.
            ciesze sie, ze jednak tego 'robaka' milenijnego dostrzegles.
            niestety trudniej jest dostrzec Boga, bo jak napisal
            dobry ksiadz Twardowski, Bog schowal sie przed nami bysmy
            byli wolni.

            > Trzeba przyznac, ze Polska stosunkowo racjonalnie
            > podeszla do tematu

            Przede wszystkim z powodu zapoznienia technologicznego
            nie bylismy i nie jestesmy tak zalezni od tych cholernych
            maszyn jak np. spoleczenstwa Europy zachodniej, nie
            mowiac juz o amerykanach czy japonczykach.
            Tak wiec nasze 'racjonalne' podejscie nie bylo nasza zasluga.

            > czy nie sadzisz, ze zabobon i strach pozwalaja
            > najskuteczniej kierowac zachowaniami tlumu ?

            czy najskuteczniej nie wiem, ale z pewnoscia, owszem,
            'przydaja sie'.
            tak jak zacmienie slonca sluzylo kaplanom w Egipcie.


            w ogole wszelka ciemnota i manipulacja prawda sa
            przydatne, stad taka walka politykow (i Ojca Tadeusza R.
            tez) o media.

            zwaz jednak, ze przez cale stulecia wiekszosc szkol byla
            prowadzona przez kosciol. W tych szkolach uczono pisania,
            czytania i ... myslenia.
            Byly ksiazki na indeksie, byly tematy 'tabu', ale
            przeciez mimo to, a moze wlasnie dzieki temu wszystkiemu,
            rozwijala
            sie mysl wolna i niezalezna, zmieniajac takze postawe
            kosciola wobec bardzo wielu zjawisk towarzyszacych
            naszemu zyciu.
            Kosciol dojrzewal wraz z ludzkoscia.
            Owszem, wierzy w pewne bardzo podstawowe prawdy - niektore
            tak uniwersalne jak wiekszosc przykazan Bozych - ale czy
            wiara katolikow opiera sie glownie na zabobonie i
            strachu ?
            Kosciol naucza nie tylko, ze Bog jest sedzia
            sprawiedliwym, ktory za dobro wynagradza a za zlo karze,
            ale takze, ze jest milosierny.
            A obecny papiez od poczatku pontyfikatu powtarza: 'nie
            lekajcie sie !!'
            A haslem jego ostatniej pielgrzymki do kraju bylo - Bog
            bogaty w milosierdzie.

            > Ta teza o "opium dla ludu" jest pracowicie
            > kompromitowana, ze wzgledu na osobe autora - ale czy nie
            > jest tak wlasnie ?

            nie bardzo, chyba ze przez lud rozumiemy takze wybitnych
            wierzacych intelektualistow, filozofow, ludzi uczonych we
            wszelkich naukach od humanistycznych do przyrodniczych,
            itd itp, ale do nich takie slowa jak strach (przed
            mysleniem !) i zabobon raczej nie pasuja.


            > Religia usmierza niepokoj egzystencjalny u wierzacego,
            > daje mu proste (nie wymagajace samodzielnego myslenia)
            > recepty. To swietne rozwiazanie dla wielu pasywnych i
            > leniwych umyslowo ludzi.

            Religia nie usmierza niepokoju egzystencjalnego, jedynie
            zmienia jego charakter -
            z niepokoju ludzi niewierzacych: po co zyje, dlaczego
            cierpie, 'byc albo nie byc' itp,
            w niepokoj wierzacych: czy zyje zgodnie z oczekiwaniem
            Boga, czy bede, po smierci, na wieki (!) potepiony czy
            zbawiony, ukarany czy nagrodzony.

            Mozna przewrotnie powiedziec, ze ateistom lub agnostykom
            jest latwiej, bo maja mniej powodow do niepokoju. Skoro
            nie wierza w Boga i zycie wieczne, wszystko jest
            prostsze. Swiat jaki jest kazdy widzi.
            Granica wolnosci jest prawo, a gdy nikt nie widzi, albo
            wiem ze mnie nie zlapia, to 'hulaj dusza, piekla nie ma'.
            Skoro z chwila smierci przestaje istniec, to moja smierc
            jest dla mnie koncem wszystkiego i spokoj.

            Nie rozumiem niepokoju egzystencjalnego ludzi
            niewierzacych inaczej jak niepokoj, ze moze jednak Bog jest.

            Wiara w istnienie Boga moze byc rownie dobrze
            wykorzystywana do manipulacji ludzmi jak wiara w Jego
            nieistnienie lub jakis substytut.
            Kult Boga mozna zastapic 'kultem jednostki'.
            Na Jego miejsce powolac ukochanego generalissimusa,
            sekretarza czy przywodce.
            I nie zaszkodzi gdy ludzie boja sie go nie kochac.

            Zgadzam sie, ze strach jest najgorszym wrogiem wolnosci
            czlowieka, ale kazdy człowiek powinien znac granice
            swojej wolnosci - ta granica sa prawa innego czlowieka -
            i lepiej jest dla wszystkich, gdy skoro nie potrafi sam
            sie ograniczac, boi sie ja przekroczyc.


      • Gość: Palnick Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG IP: *.stenaline.com 01.02.03, 13:53
        Gość portalu: liberał napisał(a):

        > Ty, Palnick co się ciągle czepiasz swojego Kościoła ? Jesteś ochrzczony, po I
        > komunii itd. czyli należysz do Koscioła. I ciągle nam tutaj na forum
        zawracasz
        > głowę atakiem na Twój Kościół. Nudna jest ta Twoja schizofrenia. Atakujesz
        > Kościół z którego pochodzisz i tyle. Lecz się chłopie. I nie zawracaj gitary.
        ---------------------
        Tako rzecze lyberau !
        • Gość: liberał Palnick-katolik IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 15:27
          Przecież Palnick to katolik. Ochrzczony, po pierwszej komunii, przypuszczam, że
          i ma ślub kościelny, a i ochrzcił zapewne również własne dzieci. I ten oto
          katolik pojawia się na forum i atakuje na różne sposoby ten swój Kościół. Taki
          typowy polski, zaściankowy, schizofreniczny katolik. Ponadto jego wiedza nt.
          Jezusa, Kościoła jest na poziomie " małego Kazia ". Prawdopodobnie niczego
          poważnego na te tematy nie przeczytał. I ten oto płaski umysł próbuje nam
          tutaj " zabierać głos " na poważne tematy. Palnick ! Zamiast tyle pisać idż
          chłopie do biblioteki ( tam, gdzie wypożyczają ksiązki ) poczytaj, pomyśl,
          jeszcze raz poczytaj, a potem, po kilku latach wróć na forum i zacznij
          dyskutować. Cześć, Kaziu !
          • Gość: Ed Re: Palnick-katolik IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 17:39
            Ciekawy sposób dowodzenia swej racji. Palnick też na pewno jeździł pociągiem,
            co upoważnia do włączenia go w szeregi kolejarzy, konduktorów a może nawet
            maszynistów. Ma samochód, to jest kierowcą a może nawet Kierownikiem Wydziału
            komunikacji czy kierowników pociągów. Był w kinie, a więc jest doskonałym
            operatorem filmowym. Ma telewizor, to elektronika też mu nie jest obca, stąd
            tylko chęć do wędrówek turystycznych nie pozwala mu na produkcję nowej
            generacji wysokiej jakości komputerów. Woda nie jest mu obca, a więc odkrycie
            Przylądka Dobrej Nadzieji jest jego zasługą, tylko wrodzona skromność nie
            pozwala mu na afiszowanie takich dokonań. Zapewne jest jeszcze malarzem,
            piosenkarzem....
            Palnicku - kim ty jeszcze jesteś lub możesz być na tym padole jedynie
            słusznych racji???

            Pozdrawiam tego niezwykle utalentowanego człowieka!!!
            Ed

            Gość portalu: liberał napisał(a):

            > Przecież Palnick to katolik. Ochrzczony, po pierwszej komunii, przypuszczam,
            > że i ma ślub kościelny, a i ochrzcił zapewne również własne dzieci. I ten
            > oto katolik pojawia się na forum i atakuje na różne sposoby ten swój
            > Kościół. Taki typowy polski, zaściankowy, schizofreniczny katolik.
              • Gość: Palnick Re: lyberau - ucieleśnienie cymbała. IP: *.stenaline.com 01.02.03, 19:52
                Gość portalu: liberał napisał(a):

                > Widzę, że i Ed mało czytał, a i też logicze myślenie sprawia kłopoty. Palnick
                > jest katolikiem, który sra na swój Kościół, i tyle.
                ==================
                Szacowny lyberau,
                Dziękuje w imieniu Ed'a i swoim za wnikliwa psychoanalizę połączoną z oceną
                naszej wiedzy, umiejętności i chęci czytania oraz wyciągania z przeczytanego
                wniosków. Ocena jest surowa ale przyjmuje ja z pokorą. Dziękuje za poswięcenie
                cennego czasu na pochylenie się nad nami. Ferowanie ocen na podstawie BRAKU
                JAKICHKOLWIEK podstaw do tego charakteryzuje ludzi ograniczonych umysłowo.
                Uzurpowanie sobie prawa do wydawania wyroków też. Nic o nas drogi lyberau nie
                wiesz ale nie masz oporów w prezentowaniu swojej "światłej" cenzurki.
                Kosciół katolicki nie jest moim kościołem.
                Ta jedna informacja rozbija w pył Twoje dywagacje. Ty zaś sądzisz, że trzymanie
                w rękach książki czyni cię intelektualistą a odwiedzanie garażu mechanikiem
                samochodowym. Podobnie sądzisz o katolicyźmie: trzymanie dziecka do chrztu
                czyni je katolikiem a chodzenie do koscioła wierzącym.
                W tej sprawie reprezentujesz, niestety powszechny w Polsce sposób rozumowania.
                To nie świadomy wybór skutkuje przynależnoscia do określonego sposobu
                postrzegania świata, to nie refleksja (z uzyciem mózgu)okresla Twoje wybory.
                Zaprzeczasz tym myśli liberalnej, o którą to (myśl) cie nie posądzam.
                Taki z Ciebie lyberau jak z Leppera intelektuaista a z Wrzodaka miss polonia.
                Zmień nick i żyj w pokoju.
                • Gość: liberał Re: lyberau - ucieleśnienie cymbała. IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 01.02.03, 21:05
                  Chłopie, jesteś katolikiem i tyle. Możesz zaprzeczać ile tam jeszcze chcesz.
                  Jesteś ochrzczony tzn. jesteś i będziesz katolikiem. Ochrzcili, zapisali w
                  księdze i zawsze będziesz katolik. Jesteś katolem, który sra na swój Kościół. A
                  skoro Ty siebie nie szanujesz, to dlaczego inni mają Ciebie szanować. Jesteś
                  chorągiewka i tyle. Chrzest, komunia, ślub kościelny z jednej strony, a z
                  drugiej strony krytykujesz swój Kościół. Zero konsekwencji. Ja mogę być dla
                  Ciebie cymbałem. Nie ma to znaczenia. A Ty jesteś katol i tyle. Amen.
                  • Gość: Palnick Re: lyberau - ucieleśnienie cymbała i wizjonera. IP: *.stenaline.com 01.02.03, 22:17
                    Gość portalu: liberał napisał(a):

                    > Chłopie, jesteś katolikiem i tyle. Możesz zaprzeczać ile tam jeszcze chcesz.
                    > Jesteś ochrzczony tzn. jesteś i będziesz katolikiem. Ochrzcili, zapisali w
                    > księdze i zawsze będziesz katolik. Jesteś katolem, który sra na swój Kościół.
                    A
                    >
                    > skoro Ty siebie nie szanujesz, to dlaczego inni mają Ciebie szanować. Jesteś
                    > chorągiewka i tyle. Chrzest, komunia, ślub kościelny z jednej strony, a z
                    > drugiej strony krytykujesz swój Kościół. Zero konsekwencji. Ja mogę być dla
                    > Ciebie cymbałem. Nie ma to znaczenia. A Ty jesteś katol i tyle. Amen.
                    ===================
                    Szanowny lyberau,
                    Widzę, że to ty jesteś zatwardziałym katolem i nie potrafisz sobie z tym
                    poradzić. Kąsanie inaczej myślących nie pomoże.
                    To co piszesz na mój temat pochodzi nakjpewniej z objawienia , badź innej
                    religijnej wizji. Jesteś w tym kontynuatorem np. św. Jana. Jego objawienie
                    załączam i zwracam uwagę, że twoje rojenia mają podobnie wiele ma wspólnego z
                    rzeczywistoscią. W dzisiejszych czasach to się leczy. Powodzenia w dochodzeniu
                    do zdrowia (ufam, że to jeszcze mozliwe).

                    Apokalipsa, czyli Objawienie św. Jana należy do najbardziej fascynujących
                    części Nowego Testamentu. Św. Jan znajdował sie w Patmos, wyspie Morza
                    Śródziemnego, kiedy usłyszał za sobą donośny głos, nakazujący zapisanie
                    wszystkiego, co zaraz usłyszy i ujrzy. Kiedy jan obrócił się, ujrzał najpierw
                    promieniującą postać Chrystusa. Potem miał długotrwałą i niezwykle zawiłą
                    wizję.
                    Św. Jan w pewnym momencie ujrzał bestię wychodzącą z oceanu. Miała siedem
                    głów o dziesięciu ukoronowanych rogach, a na każdej glowie wypisane było
                    bluźniercze imię (nie podano, jakie to były imiona). Przypominała panterę o
                    niedźwiedzich łapach i paszczy lwa. Smok stojący na brzegu przekazał bestii
                    władzę. Jedna z głów bestii miała śmiertelną ranę, która została uleczona
                    (brak szczgółowych informacji, w jaki sposób).
                    Św. Jan widział następnie, jak ludzie oddawali cześć (skąd się tam wzięli?)
                    zarówno smokowi jak i bestii, a bestia samowładnie panowała przez 42 miesiące
                    (kolejna magiczna liczba?). Nieustannie bluźniła przeciw Bogu i stalo się
                    nawet, że prowadziła przeciw niemu wojnę i zwyciężała świętych.
                    Potem ujrzał drugą bestię wynurzającą się z morza. Miała dwa rogi jak jagnię,
                    ale mówiła jak smok (brak danych, o czym mówiła). Zwiodła ludzi na ziemi
                    (tym głosem?) i doprowadziła do tego, że oddawali cześć wizerunkowi pierwszej
                    bestii (???). Ci którzy odmówili, zginęli, kiedy druga bstia tchnęła w ten
                    wizerunek życie, co sprowadziło śmierć i zniszczenie.
                    Ocalała druga bestia wypaliła ponadto symboliczną liczbę bestii. Odtąd już
                    wszyscy nosili na prawej ręce i na czole znak 666.

              • Gość: Ed Re: Palnick-katolik IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 21:24
                Gość portalu: liberał napisał(a):

                > Widzę, że i Ed mało czytał, a i też logicze myślenie sprawia kłopoty.
                Palnick
                > jest katolikiem, który sra na swój Kościół, i tyle.

                Faktycznie, lektura kościelna nie jest moim najlepszym atutem. Zresztą nie
                robię sobie z tego tytulu wyrzutów.

                Ale skoro chodzi o wartości wynikające z Twego chrztu itd., spróbuj wyciągnąc
                wnioski z tego artykułu:

                Olsztyn. Zatrzymany zabójca, który planował kolejne morderstwo


                PAP 05-02-2003, ostatnia aktualizacja 05-02-2003 12:13

                Policja zatrzymała 24-letniego Sławomira O., podejrzanego o zabójstwo w
                Olsztynie 68-latka i kradzież jego samochodu. Auto miało posłużyć
                do "zlikwidowania" innego mężczyzny - męża kochanki podejrzanego.

                Poinformowała o tym w środę olsztyńska policja. Zatrzymano także 40-letnią
                kobietę, podejrzewaną o podżeganie do zabójstwa jej męża.

                Według rzecznika Komendy Miejskiej Policji w Olsztynie Andrzeja Bohdanowicza,
                Sławomir O. po wstępnym przesłuchaniu przyznał się, że 23 stycznia przyjechał
                do Olsztyna, by ukraść samochód. Plan zrealizował przy ul. Kołobrzeskiej w
                Olsztynie. Kradnąc auto z garażu, uderzył ciężkim przedmiotem 68-letniego
                właściciela opla astry. Mężczyzna zmarł.

                "Samochód, miał mu z kolei posłużyć do śmiertelnego potrącenia męża 40-letniej
                kobiety, z którą podejrzany zaplanował sobie przyszłość. Prawdopodobnie na
                pomysł, żeby zniknął mąż kobiety wpadli razem przed miesiącem" - powiedział
                Bohdanowicz.

                Ten drugi plan na szczęście nie powiódł się, bo potrącony mężczyzna doznał
                tylko niegroźnych zadrapań. Następnie Sławomir O. spalił samochód w lesie.

                Policja wyznaczyła wysoką nagrodę za informacje, które pozwoliłyby go schwytać.

                - W tej sprawie do policji zadzwoniło bardzo dużo ludzi, ale nagrody nie
                wręczymy, bo mężczyznę ujęliśmy dzięki naszej pracy operacyjnej. Jednocześnie
                dziękuję mediom, które nagłośniły tę sprawę" - dodał Bohdanowicz.

                24-latkowi postawiono zarzuty zabójstwa oraz usiłowania zabójstwa.

                Wiesz, gdzie mam efekty takich wyników przejmowania władzy nad mentalnością
                ludzi przez kościół? A chyba nie powiesz, ze on był nie chrzczony?

                Uzupełnij jeszcze swoją wiedzę o wątek:
                www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=4519753
                i odpowiedz, co daje takim ludziom, jak oni i Ty chrzest kościelny?
              • Gość: Palnick Re: Palnick-katolik IP: *.stenaline.com 19.02.03, 02:00
                Gość portalu: liberał napisał(a):

                > Widzę, że i Ed mało czytał, a i też logicze myślenie sprawia kłopoty. Palnick
                > jest katolikiem, który sra na swój Kościół, i tyle.
                ----------------
                Jeżeli mogę cos powiedzieć, to sram na lyberau'ów podobnych do znanego tutaj!
          • Gość: a-z "liberał"-katolik z handlarzy zupą i zbawieniem IP: *.acn.waw.pl 09.01.05, 14:55
            wątek charytatywny KK można podsumować obrazkiem zakonnicy z chochlą zupy w
            prawej ręce, która naleje do michy ale pod warunkiem ucałowania krucyfiksu z
            ręki lewej i oczywiście modlitwy wymamrotanej pod przymusem.
            Dobrodzieje - to już wyższa kasta - tacy w minionych stuleciach usadawiali się
            na dworach (dla wyżerki) a następnie przejmowali całe majątki od otumanionych
            ŁATWOwiernych. W europie średniowiecznej także KK wprowadził instytucję lichwy,
            czyli pożyczek wysoko-oprocentowanych.
      • Gość: Ed OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG IP: *.stenaline.com 01.02.03, 22:47
        Autor: Gość: Ed IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl

        --------------------------------------------------------------------------------
        Pospólstwo w Polsce ludzką tylko postawą od nierozumnych się różni
        zwierząt... jest bałwochwalcze w ostatnim stopniu... Wszystko zwala na Boga,
        od którego nieustannych chce cudów... Oto takie są skutki bałamutnej nauki
        duchownych... (Stanisław Staszic)
      • Gość: Henry Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG IP: *.telia.com 05.02.03, 15:43
        .. hej Ty zachabicony z Torunia . Gdy dziecko jest chrzczone-jest nie swiadome
        tego co sie z nim w danej chwili dzieje , gdy idzie do komuni-najczesciej pod
        jakas/czyjas presja . Nie prawda jest to co twierdzisz ,-istnieje mozliwosc
        wystapienia z KK,z "blogoslawienstwem" Biskupa,-ja to uczynilem ,nie chce miec
        z ta Organizacja nic wspolnego ,moja godnosc osobista nie pozwalala mi na
        kontynuacje czlonkostwa w niej .

        Przykre , ale szczere .
        • Gość: Kafar OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO.EG IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.03, 00:00
          Totalitarny i despotyczny reżim"dusz" sprawowany przez KK oparty jest na
          surowym tabu seksualnym. Co prawda radosci nie mozna zohydzić całkowicie ale
          mozna ja ograniczyć. Stałe postponowanie lub fałszowanie funkcji płciowych
          łatwo przemienia się w ukryty sadomasochizm, rodzi mniej krytycznych, a pzrez
          to usłużniejszych poddanych, którymi wysługują się księża bez zachamowań. Lud
          witalny, społeczeństwo otwarte, wrażliwe na urode zycia nie da soba tak łatwo
          manipulować, trudno tez wykrzesać z niego entuzjazm dla celów tyranii KK i
          spekulacji na temat życia w przyszłym świecie; pragnie ono szczęścia tu i teraz
          i odczuwa niewielka skłonność, by niszczyć siebie lub innych, cierpieć braki,
          umierać. A właśnie do takiej postawy jest wdrażany chrześcijanin. Gdyż im
          mniejsze są jego oczekiwania, im jest mniej wrażliwy, tym bardziej skłonny do
          ofiar i ŚMIERCI! Im bardziej zniewala własne ciało, tym łatwiej poddaje się
          zniewoleniu siebie samego.
    • Gość: Kafar Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.03, 18:27
      Gość portalu: Palnick napisał(a):

      > Dawno zostało dowiedzione, że ludzie są skłonni postępowac nielogicznie
      > właśnie pod wpływem starchu. To najprostszy sposób skanalizowania zachowań
      > mas.
      > Dzieje się tak we wszystkich dziedzinach działalnosci gospodarczej, nie tylko
      > w kościele.
      > Pewnie pamiętacie obłęd "millenium bug"? To o tyle dobry przykład, że
      > podobnie jak w przypadku towaru oferowanego przez kościół, zastraszono ludzi
      > a zagrożenie było nieweryfikowalne. Ci, którzy ulegli presji strachu, nabili
      > w nieprawdopodobnym zakresie kieszenie cwaniaków. Potem okazało się, że
      > strach miał wielkie oczy - o tym sprzedawcy antidotów doskonale wiedzieli
      > wcześniej.
      > To był jednorazowy biznes stulecia.
      > Kościół katolicki, w swoim geniuszu marketingowym znalazł sposób na
      > wielusetletnie drenowanie "wiernych". Tu tez wszystko oparte jest na strachu,
      > dodatkowa perfidia polega na tym, że system nakazów i zakazów jest tak
      > skonstruowany, że normalny człowiek zawsze jest w fazie grzeszenia. Powoduje
      > to poczucie winy a KK oferuje łatwy sposób uwolnienia się od tego przykrego
      > uczucia. Bezpośrednio lub pośrednio odpłatnie.
      > Najlepszym przykładem jest, dla niektórych niejasny, stosunek koscioła do
      > zachowań seksualnych człowieka.
      > Tu kontrukcja jest taka:
      > 1. nie wolno współzyć bez chęci prokreacji.
      > 2. nie wolno używać środków przeciwporonnych, antykoncepcyjnych w tym nawet
      > (sic!) prezerwatyw.
      > 3. nie wolno usuwać płodów z jakichkolwiek przyczyn.
      > 4. wolno stosować "naturalne metody zapobiegania ciąży" - przyzwolenie
      > na "rosyjska ruletkę". Jest to niespójne z zakazem współżycia, które ma
      > zawsze mieć na celu prokreację.
      > Podsumowując, normalna para Homo Sapiens (mam nadzieję że sapiens)ZAWSZE JEST
      > W TYCH SPRAWACH W FAZIE GRZECHU.
      > I o to chodzi. Kosciół bez grzeszników upadłby w trzy dni. Nalezy wiec
      > grzeszników produkować. Wojtyła robi to perfekcyjnie. Szkopuł w tym, że inne
      > niz Polacy narody myslą i podejmuja decyzje marginalizujace KK.
      > Cały ten system został utworzony w celu maksymalizacji zysku globalnej
      > korporacji jaka jest kosciół katolicki.
      > Odniesienia do Jezusa to tylko zabieg marketingowy. Jezus bowiem był
      > zwolennikiem afirmacji życia!
      > Kosciół do tej pory ma problem z uzasadnieniem "Cudu w Kanie Galilejskiej" a
      > to typowa dla rabiego Jezusa pochwała radości zycia.
      > Paweł, osobnik pełen kompleksów dewiant i psychopata, uczynił z sympatycznego
      > rabiego Jezusa sztuczny twór i nazwał go Chrystusem. Ta wirtualna postac nie
      > ma nic wspólnego z Żydem z Galilei!
      > Jezus jaki był na prawdę, jeszcze raz to mówie, nie stanowi dla KK innej niz
      > marketingowa, wartości.
      > Gdyby Jezus mógł zobaczyc dziś co zrobiono z jego ideą, mielibysmy jeszcze
      > jednego załamanego, oszołomionego bezczelnoscia kościoła katolickiego
      > uczestnika tego forum!
    • Gość: rex Projekt konstytucji UE bez boga!! Co na to klechy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.03, 19:02
      Autor: Gość: rex IP: ncroes* / *.kabel.telenet.be

      W pierwszych artykułach projektu przyszłej konstytucji Unii Europejskiej,
      które zaproponuje w czwartek prezydium Konwentu Europejskiego, nie będzie
      odwołań do wartości religijnych ani do Boga - podały źródła zbliżone do
      konwentu.

      "W proponowanym artykule 2., dotyczącym podstawowych wartości europejskich,
      na których opiera się Unia, nie będzie o tym wzmianki. Artykuł musi być
      precyzyjny z prawnego punktu widzenia. Ma bowiem wymieniać wartości, których
      nieprzestrzeganie może mieć konsekwencje prawne" - tłumaczyły cytowane
      źródła.

      Według tych źródeł, chodzi zwłaszcza o możliwość zawieszania w prawach
      członkowskich Unii państw, które systematycznie i trwale łamią wspólne
      wartości i zasady.

      Obradujące w środę prezydium nie rozstrzygnęło natomiast kwestii, czy
      odwołanie do Boga lub do wartości religijnych znajdzie się w projekcie
      preambuły do unijnej konstytucji. Proponują to zasiadający w konwencie
      unijni chadecy, wśród nich delegat polskiego Senatu Edmund Wittbrodt.

      Inną "furtką" dla zwolenników "Invocatio Dei" jest propozycja nawiązania w
      proponowanym przez prezydium artykule 5. do Karty Praw Podstawowych,
      dotychczas niewiążącego prawnie dokumentu, wynegocjowanego przez
      przedstawicieli unijnych społeczeństw i przyjętego przez przywódców
      Piętnastki na szczycie w Nicei w grudniu 2000 roku.

      W niemieckiej wersji językowej karty znalazło się odwołanie do "dziedzictwa
      duchowo-religijnego" Europy. Francja i inne bardziej "laicko" nastawione
      kraje nie zgodziły się jednak wtedy, żeby w równorzędnych wersjach
      francuskiej i angielskiej umieścić wzmiankę o dziedzictwie religijnym, lecz
      jedynie "duchowym i moralnym".

      Cytowane źródła przyznają, że problematyczne byłoby włączenie karty z
      preambułą i równoczesne zaopatrzenie konstytucji w jej własną preambułę.
      Poza tym w tekście konstytucji raczej nie może być mowy o tego typu
      różnicach między poszczególnymi wersjami językowymi konstytucji.

      Artykuł 1. proponowany przez prezydium konwentu definiuje UE jako "unię
      państw i ludów". Artykuł 3. wymienia jej zasadnicze cele, czwarty nadaje jej
      osobowość prawną (dotychczas miała ją jedynie jako Wspólnota Europejska).
      Artykuł 5. zakazuje dyskryminacji ze względu na narodowość, a szósty -
      zdefiniuje pojęcie obywatelstwa Unii.

      Obradujący od roku pod przewodnictwem byłego prezydenta Francji Valery'ego
      Giscarda d'Estaing Konwent Europejski jest zgromadzeniem przedstawicieli
      rządów i parlamentów państw członkowskich i kandydujących do Unii oraz
      Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej.

      Jego celem jest przygotowanie do wiosny nowej reformy Unii i zapisanie jej w
      projekcie unijnej konstytucji. Ostateczną decyzję podejmie jednak
      konferencja międzyrządowa państw członkowskich i przystępujących do Unii.

      Prócz senatora Wittbrodta w konwencie zasiadają minister ds. europejskich
      Danuta Huebner jako delegatka polskiego rządu i poseł Józef Oleksy
      reprezentujący Sejm. Zapoznają się oni z propozycjami pierwszych artykułów
      nowej konstytucji na sesji plenarnej konwentu w czwartek po południu.


        • Gość: Henry Re: Czy KK przetrwa bez celibatu i ulg podatkowyc IP: *.telia.com 09.02.03, 09:45
          Gość portalu: Cyganka napisał(a):

          >
          > Moim zdaniem bez tych dwóch filarów i wysysania pieniedzy z budżetu wspartego
          > wyłudzaniem przywilejów, instytucja KK upadnie.
          > Dlatego tak broni celibatu - to być albo nie być Watykanu. To, że celibat
          > prowadzi do dewiacji seksualnych i zakłamania to niewielki koszt wobec wagi
          > zadania.
          > Dlatego Wojtyła, pomimo demencji, wie co robi.
          §§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§

          Unia Europejska jest i ma pozostac tworem demokratycznym ,nie mozna faworyzowac
          jednej sekty/zw.wyznaniowego przed innym,bez wzgledu na ilosc zarejestrowanych
          wiernych - to powinno dotyczyc rowniez KK i Kosciolow Ewangielickich .

          §§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§
          • Gość: Kafar Re: Czy KK przetrwa bez celibatu i ulg podatkowyc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.03, 22:12
            Gość portalu: Henry napisał(a):

            > Gość portalu: Cyganka napisał(a):
            >
            > >
            > > Moim zdaniem bez tych dwóch filarów i wysysania pieniedzy z budżetu wspart
            > ego
            > > wyłudzaniem przywilejów, instytucja KK upadnie.
            > > Dlatego tak broni celibatu - to być albo nie być Watykanu. To, że celibat
            > > prowadzi do dewiacji seksualnych i zakłamania to niewielki koszt wobec wag
            > i
            > > zadania.
            > > Dlatego Wojtyła, pomimo demencji, wie co robi.
            >
            §§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§
            > §
            >
            > Unia Europejska jest i ma pozostac tworem demokratycznym ,nie mozna
            faworyzowac
            >
            > jednej sekty/zw.wyznaniowego przed innym,bez wzgledu na ilosc
            zarejestrowanych
            > wiernych - to powinno dotyczyc rowniez KK i Kosciolow Ewangielickich .
            >
            >
            §§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§§
            K: Mam nadzieję, że zakaz nadmiernych dotacji w UE obowiązuje też dotacje
            budżetowe do kościołów.
      • Gość: Palnick Re: Projekt konstytucji UE bez boga!! Co na to kl IP: *.stenaline.com 29.07.03, 07:25
        Ten bóg nie może być wpisany w konstytucję UE

        Gość portalu: Jan napisał(a):

        > Gość portalu: Palnick napisał(a):
        >
        P: Masz racje. Hitlera wspierał był łaskawie aktualny papież.
        -----------------
        J: Nie wspierał Hitlera papież ale przyczynil sie do uratowania wielu Żydów aby
        > nie wymordowali ich Niemcy.W obozach koncentracyjnych zgineło tez tyciace
        > duchownych ateraz winę chcecie zwalić na KOściół.Może i tak samo za UE !
        -----------------
        P: Oj wspierał i to zdecydowanie, a po wojnie pomógł ludobójcom zwiac do
        Ameryki Południowej. Żydom pomagał owszem ale tylko tym, którzy byli w stani
        ZAŁACIĆ ZA TO OGROMNE PIENIĄDZE. Gdyby Hitler wygrał wojne natychmiast byłby
        beatyfikowany; jak wielu innych morderców działajacych w interesie kościoła.
        -----------
        P: Adept koscielnej sztuki postępowania z przeciwnikami Adolf to jednak
        czeladnik wobec mistrza w instytucjonalnym ludobójstwie na wielką skalę.
        ----------
        J: Szczyt zakłamania.
        ++++++++++++++++
        Drogi Janie poczytaj sobie historię kościoła. Dowiesz sie jakimi metodami
        wtłaczał boga tam gdzie było mu to wygodne. Bóg nie reagował - widac miłe były
        mu te kosmiczne jatki. Ponizej masz małą próbkę mentalnosci papieskiej. Moze
        zrozumiesz dlaczego w konstytucji UE - NIE MOŻE BYĆ wzmianki o pozytywach
        płynacych z "chrześcijańskich korzeni", dlaczego niestosownym jest pakować tam
        tzw. boga:

        Papiez Marcin V (1417 - 1431) w liscie do Wladyslawa Jagielly (w r. 1429):

        Wiedz, ze interesy Stolicy Apostolskiej, a takze
        twojej korony czynia obowiazkiem eksterminacje
        Husytów. Pamietaj, ze ci bezbozni ludzie oœmielaja sie
        glosic zasade równosci; twierdza, ze wszyscy
        chrzescijanie sa bracmi, i ze Bóg nie dal ludziom
        uprzywilejowanym prawa wladania narodami; utrzymuja,
        ze Chrystus przyszedl na swiat aby zniesc
        niewolnictwo; wzywaja ludzi do wolnosci, to znaczy do
        unicestwienia królów i kaplanów.

        Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróc swoje sily
        przeciwko Czechom, pal, zabijaj i czyñ wszedzie
        pustynie, gdyz nic nie jest bardziej mile Bogu, ani
        bardziej pozyteczne dla sprawy królów, niz
        eksterminacja Husytów.
    • Gość: Dupa Biskupa Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.03, 20:53
      Gość portalu: Palnick napisał(a):

      > Dawno zostało dowiedzione, że ludzie są skłonni postępowac nielogicznie
      > właśnie pod wpływem starchu. To najprostszy sposób skanalizowania zachowań
      > mas.
      > Dzieje się tak we wszystkich dziedzinach działalnosci gospodarczej, nie tylko
      > w kościele.
      > Pewnie pamiętacie obłęd "millenium bug"? To o tyle dobry przykład, że
      > podobnie jak w przypadku towaru oferowanego przez kościół, zastraszono ludzi
      > a zagrożenie było nieweryfikowalne. Ci, którzy ulegli presji strachu, nabili
      > w nieprawdopodobnym zakresie kieszenie cwaniaków. Potem okazało się, że
      > strach miał wielkie oczy - o tym sprzedawcy antidotów doskonale wiedzieli
      > wcześniej.
      > To był jednorazowy biznes stulecia.
      > Kościół katolicki, w swoim geniuszu marketingowym znalazł sposób na
      > wielusetletnie drenowanie "wiernych". Tu tez wszystko oparte jest na strachu,
      > dodatkowa perfidia polega na tym, że system nakazów i zakazów jest tak
      > skonstruowany, że normalny człowiek zawsze jest w fazie grzeszenia. Powoduje
      > to poczucie winy a KK oferuje łatwy sposób uwolnienia się od tego przykrego
      > uczucia. Bezpośrednio lub pośrednio odpłatnie.
      > Najlepszym przykładem jest, dla niektórych niejasny, stosunek koscioła do
      > zachowań seksualnych człowieka.
      > Tu kontrukcja jest taka:
      > 1. nie wolno współzyć bez chęci prokreacji.
      > 2. nie wolno używać środków przeciwporonnych, antykoncepcyjnych w tym nawet
      > (sic!) prezerwatyw.
      > 3. nie wolno usuwać płodów z jakichkolwiek przyczyn.
      > 4. wolno stosować "naturalne metody zapobiegania ciąży" - przyzwolenie
      > na "rosyjska ruletkę". Jest to niespójne z zakazem współżycia, które ma
      > zawsze mieć na celu prokreację.
      > Podsumowując, normalna para Homo Sapiens (mam nadzieję że sapiens)ZAWSZE JEST
      > W TYCH SPRAWACH W FAZIE GRZECHU.
      > I o to chodzi. Kosciół bez grzeszników upadłby w trzy dni. Nalezy wiec
      > grzeszników produkować. Wojtyła robi to perfekcyjnie. Szkopuł w tym, że inne
      > niz Polacy narody myslą i podejmuja decyzje marginalizujace KK.
      > Cały ten system został utworzony w celu maksymalizacji zysku globalnej
      > korporacji jaka jest kosciół katolicki.
      > Odniesienia do Jezusa to tylko zabieg marketingowy. Jezus bowiem był
      > zwolennikiem afirmacji życia!
      > Kosciół do tej pory ma problem z uzasadnieniem "Cudu w Kanie Galilejskiej" a
      > to typowa dla rabiego Jezusa pochwała radości zycia.
      > Paweł, osobnik pełen kompleksów dewiant i psychopata, uczynił z sympatycznego
      > rabiego Jezusa sztuczny twór i nazwał go Chrystusem. Ta wirtualna postac nie
      > ma nic wspólnego z Żydem z Galilei!
      > Jezus jaki był na prawdę, jeszcze raz to mówie, nie stanowi dla KK innej niz
      > marketingowa, wartości.
      > Gdyby Jezus mógł zobaczyc dziś co zrobiono z jego ideą, mielibysmy jeszcze
      > jednego załamanego, oszołomionego bezczelnoscia kościoła katolickiego
      > uczestnika tego forum!
      • Gość: Kraken OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA PAPIEŻA OBROŃCY ZBOKÓW. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.03, 22:34
        Autor: Gość: Kraken IP: *.ipt.aol.com


        Sensacyjny dokument z archidiecezji bostońskiej: sam papież decydował o
        losie księży-pedofili Z dokumentów archidiecezji bostońskiej wynika, że to
        sam papież decydował o losie księży, którym zarzucano molestowanie seksualne
        dzieci. Księża-pedofile byli przenoszeni z parafii do parafii i nie ponosili
        większych konsekwencji. Teraz prawnicy ofiar molestowania doszukali się w
        dokumentach, że takie było zalecenie papieża
        Archidiecezję bostońską nękają od dłuższego czasu skandale. Niedawno sąd
        nakazał ujawnienie akt personalnych księży na żądanie prawników ofiar
        molestowania. Z dokumentów kościelnych wynika, że hierarchia kościelna
        dokładała wszelkich starań, by zatuszować przypadki molestowania seksualnego.
        Najważniejsze było, by nie dopuścić do skandalu.
        Krytycy zarzucają, że decyzje w sprawie tuszowania przypadków pedofilii
        podejmował sam papież Jan Paweł II. Ujawniony dokument kościelny z 25 maja
        1999 jest tłumaczeniem polecenia papieża Jana Pawła II w sprawie usunięcia z
        kapłaństwa Roberta Burnsa, zdeklarowanego pedofila. Teczka dotycząca Burnsa
        zawierała nie tylko drastyczne rewelacje na temat postępków księdza, ale
        również ujawniła, że zwierzchnik archidiecezji bostońskiej kardynał Law
        poinformował o tym Watykan. Następnie skierował Burnsa do dwóch parafii,
        nawet wówczas, gdy wiedział o jego skłonności do molestowania chłopców.
        ****************
        -Kr. Ciekawe czego jeszcze dowiemy sie o "wielkim" rodaku i zajebiscie DROGIM
        (dla Polski) "papiezu-pielgrzymie"???
        Pragne wam zareczyc rodacy,ze przyjdzie jeszcze czas,ze ze wstydem
        bedziecie rozbierac jego pomniki-a w zasadzie pomniki hanby i glupoty WLASNEJ
        • Gość: Wolnomijajkalisz Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA PAPIEŻA OBROŃCY ZBOK IP: *.stenaline.com 29.03.03, 13:35
          Gość portalu: Kraken napisał(a):

          > Autor: Gość: Kraken IP: *.ipt.aol.com
          >
          >
          > Sensacyjny dokument z archidiecezji bostońskiej: sam papież decydował o
          > losie księży-pedofili Z dokumentów archidiecezji bostońskiej wynika, że to
          > sam papież decydował o losie księży, którym zarzucano molestowanie seksualne
          > dzieci. Księża-pedofile byli przenoszeni z parafii do parafii i nie ponosili
          > większych konsekwencji. Teraz prawnicy ofiar molestowania doszukali się w
          > dokumentach, że takie było zalecenie papieża
          > Archidiecezję bostońską nękają od dłuższego czasu skandale. Niedawno sąd
          > nakazał ujawnienie akt personalnych księży na żądanie prawników ofiar
          > molestowania. Z dokumentów kościelnych wynika, że hierarchia kościelna
          > dokładała wszelkich starań, by zatuszować przypadki molestowania seksualnego.
          > Najważniejsze było, by nie dopuścić do skandalu.
          > Krytycy zarzucają, że decyzje w sprawie tuszowania przypadków pedofilii
          > podejmował sam papież Jan Paweł II. Ujawniony dokument kościelny z 25 maja
          > 1999 jest tłumaczeniem polecenia papieża Jana Pawła II w sprawie usunięcia z
          > kapłaństwa Roberta Burnsa, zdeklarowanego pedofila. Teczka dotycząca Burnsa
          > zawierała nie tylko drastyczne rewelacje na temat postępków księdza, ale
          > również ujawniła, że zwierzchnik archidiecezji bostońskiej kardynał Law
          > poinformował o tym Watykan. Następnie skierował Burnsa do dwóch parafii,
          > nawet wówczas, gdy wiedział o jego skłonności do molestowania chłopców.
          > ****************
          > -Kr. Ciekawe czego jeszcze dowiemy sie o "wielkim" rodaku i zajebiscie DROGIM
          > (dla Polski) "papiezu-pielgrzymie"???
          > Pragne wam zareczyc rodacy,ze przyjdzie jeszcze czas,ze ze wstydem
          > bedziecie rozbierac jego pomniki-a w zasadzie pomniki hanby i glupoty WLASNEJ
          --------
          Smutne.
    • Gość: Kafar O czym 90% katolików nie wie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.03, 23:36

      120 r. - Pierwsze wzmianki o używaniu wody święconej do "wypędzania duchów"
      nieczystych

      157 r. - Po raz pierwszy zastosowano formy pokuty

      II wiek - Święty Klemens z Aleksandrii pisał, "Każda kobieta powinna być
      przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą".

      III wiek. Aż do III wieku wyznawcy chrystianizmu nie słyszeli o wieczystym
      dziewictwie Maryi.Ewangelii Mateusza informuje , iż Józef "nie zbliżał się do
      Maryji, aż porodziła Syna". ("Zbliżenie się" oznacza w Bibli małżeńskie
      współżycie.)

      200 r. - Ustanowiono "stan duchowny" przez wprowadzenie ordynacji.
      Chrzescijanie zostali podzieleni na duchownych i laikow - przedtem wszyscy byli
      na równi , jednocześnie będąc braćmi i kapłanami przed Bogiem.

      220 r. - Przyjęto dogmat o konieczności pewnych czynności koscielnych,
      niezbędnych do zbawienia.

      250 r. - Wprowadzono nauke o wiecznych mekach.

      (312 - Bitwa pod mostem mulwijskim - Chrzescijanstwo staje sie jedna z religii
      panstwowych poganskiego Rzymu. Powstanie Instytucji Kosciola Katolickiego.
      Poczatek przesladowania i mordowania niechrzescijan.)

      321 r. - Cesarz Konstantyn nakazuje swiecic niedziele zamiast dotychczasowej
      soboty. (na pamiatke zmartwychwstalego rzymskiego boga Mitry)

      325 r. (Cesarz Konstantyn na soborze nicejskim ustanawia kanon pisma "swietego"
      i "dwojce swieta" awansujac Jezusa do miana Boga.Jezus z Betlejem ma zastapic
      dotychczas czczonego Mitre).

      330 r. - Wprowadzenie czczenia zmarlych "swietych" i ich relikwii

      360 r. - Wprowadzenie zwyczaju czczenia aniolow

      381r. - Do obowiazujacej dotychczas konstantynskiej "Dwojcy Swietej" cesarz
      Teodozjusz dolaczyl trzecia osobie tzw." Ducha Swietego". Dzialo sie to na
      soborze w Konstantynopolu

      431r. - Wyrazenie Xristo Tokos - Matka Chrystusa - zostalo zastapione na Teo
      Tokos - Boga Rodzica.

      449 r. - Papiez Leon I wprowadza prymat biskupa Rzymu.

      539 r. - Ustanowiono wladze papiezy oraz ofiare mszy swietej

      VI wiek. Chrześcijański filozof Boethius, pisał "Kobieta jest świątynią
      zbudowaną na bagnie". W VI wieku na soborze w Macon biskupi głosowali nad
      problemem, czy kobiety mają dusze, a w X wieku Odo z Cluny głosił,
      że "Obejmować kobietę to tak jak obejmować wór gnoju..."

      593 r. - Papiez Grzegorz I wprowadzil wiare w czysciec, dla uzdrowienia
      finansow kurii rzymskiej poprzez sprzedaz odpustow od kar czysccowych.

      600 r. - Wprowadzenie "godzinki" do M.B. oraz lacine do liturgii.

      715 r. - Wprowadzono modlitwy do Marii Panny oraz swietych.

      726 r. - W Rzymie zaczeto czcic obrazy.

      783 r. - Nastal zwyczaj calowania nog papieza.

      813 r. - Ustanowiono Swieto Wniebowziecia N.M.P.

      993. r. - Papiez Leon III zaczal kanonizowac zmarlych.

      1000 r. -Ustanowiono Uroczystosc Wszystkich Swietych i Dzien Zaduszny.

      1015 r. - Wprowadzono przymusowy celibat dla duchownych aby rozwiazac problem
      przejmowania spadkow przez ich rodziny .(Przedtem duchowni mieli zony i dzieci)

      1077 r. - Papiez Grzegorz VII ustanowil "klatwe"

      1095 r. - Papież Urban II wezwał rycerzy Europy do zjednoczenia i marszu na
      Jerozolimę. Zainicjowal w ten sposob pierwsza wyprawe krzyzowa.

      1099 r. - Masakra Muzułmanów i Żydów w Jerozolimie. Kronikarz Rajmund
      pisał: "Na ulicach leżały sterty głów, rąk i stóp.Jedni zginęli od strzał lub
      zrzucono ich z wież; inni torturowani przez kilka dni zostali w końcu żywcem
      spaleni.To był prawdziwy, zdumiewający wyrok Boga nakazujący, aby miejsce to
      wypełnione było krwią niewiernych."
      XII wiek. Uczony i filozof, święty Tomasz z Akwinu głosił, ze zwierzęta nie
      mają życia po śmierci ani wrodzonych praw, oraz że "przez nieodwołalny nakaz
      Stwórcy ich życie i śmierć należą do nas".

      1116 r. - Sobor Lateranski ustanowil spowiedz "na ucho"

      1140 r. - Ulozono i przyjeto 7 sakramentow swietych.

      1204 r. - Zaczela dzialac Swieta Inkwizycja.Sludzy kosciola zameczyli lub
      spalili zywcem setki tysiecy ludzi. Piece służące do palenia ludzi, takie jakie
      były budowane w XX wieku przez nazistowskich Niemców, po raz pierwszy stosowane
      były przez chrześcijańską inkwizycję

      1204 r. Papież Innocenty III wysłał armię krzyżowców do Konstantynopola:
      Żołnierze Chrystusa zdobyli Konstantynopol, z zaciekłością grabiąc i mordujac
      mieszkancow.Nastepnie plądrują i palą miasto. Według relacji kronikarza
      Geoffrey'a Villehardeuin'a, nigdy przedtem, od stworzenia świata, nie
      wywieziono z miasta tylu bogactw.

      1208 r. Innocenty III zaoferował każdemu, kto chwyci za broń, oprócz prolongaty
      spłat i boskiego zbawienia, również ziemie i majątek heretyków i ich
      sprzymierzeńców, rozpoczęła się Krucjata Albigeńska, której celem było
      wymordowanie katarów. Szacuje się, że Krucjata Albigezjańska pochłonęła milion
      istnień ludzkich, nie tylko katarów, ale dotknęła większą część populacji
      południowej Francji.

      1229 r. - Papiez Grzegorz IX zakazal czytania Biblii pod sankcja kar
      inkwizycyjnych.

      1231 r. Nakaz papieski zalecał palenie heretyków na stosie. Pod względem
      technicznym pozwalało to uniknąć rozpryskiwania się krwi.

      1244 r. Na soborze w Narbonne zdecydowano, aby przy skazywaniu heretyków nie
      oszczędzano mężów ze względu na ich żony, ani żon ze względu na męża, ani też
      rodziców ze względu na dzieci. "Wyrok nie powinien być łagodzony ze względu na
      chorobę czy podeszły wiek . Każdy wyrok powinien obejmować biczowanie."

      1263 r. - Zatwierdzono przyjmowanie komunii pod jedna postacia.

      1264 r. - Ustanowiono uroczystosc Bozego Ciala

      1275 r. - Pojawiły się dyskusje na temat płacenia daniny.W odpowiedzi papież
      ekskomunikował całe miasto, Florencję.
      XIV wiek - Wybucha epidemia czarnej śmierci, Kościół wyjaśniał, że winę za ten
      stan rzeczy ponoszą Żydzi, zachęcając przy tym do napaści na nich

      1311 r. - Papiez Klemens V jako pierwszy ukoronowal sie potrojna korona wladcy

      1377 r. Robert z Genewy wynajął bandę najemników, którzy po zdobyciu Bolonii
      ruszyli na Cessnę. Przez trzy dni i noce, począwszy od 3 lutego 1377 roku, przy
      zamkniętych bramach miasta, żołnierze dokonali rzezi jego mieszkańców. W 1378
      roku, Robert z Genewy został papieżem i przyjął imię Klemensa VII

      1450-1750r - Okres polowania na czarownice.Straszliwymi torturami zameczono
      setki tysiacy kobiet posadzanych o czary.

      1484 r. Papież Innocenty VIII oficjalnie nakazał palenie na stosach kotów
      domowych razem z czarownicami. Zwyczaj ten był praktykowany przez trwający
      setki lat okres polowań na czarownice

      1492 r. Kolumb odkryl Ameryke.Inkwizycja szybko postępuje śladami odkrywców.
      Tubylców, którzy nie chcieli nawrócić się na wiarę chrześcijańską, palono na
      stosach.

      1493 r. Bulla papieska uprawomocniła deklarację wojny przeciwko wszystkim
      narodom w Ameryce Południowej, które odmówiły przyjęcia chrześcijaństwa.

      1563 r. Ustalono, ze tradycja Kosciola jest wazniejszym zrodlem objawienia od
      Slowa Bozego.

      1572 r. We Francji 24 sierpnia w masakrze znanej pod nazwą Dnia Świętego
      Bartłomieja zamordowano 10 000 protestantów. Papież Grzegorz XIII napisał potem
      do króla Francji Karola IX: "Cieszymy się razem z tobą, że z Boską pomocą
      uwolniłeś świat od tych podłych heretyków"

      1650 r. W Nowej Anglii prawnie zakazano noszenia ubrań z "krótkimi rękawami,
      gdyż mogłyby zostać odsłonięte nagie ramiona". Chrześcijanie zaczęli uważać, że
      wszystko, co zwraca uwagę na świat fizyczny jest bezbożne.

      1852 r. - Wprowadzono nabozenstwo majowe do N. M. P.

      1854 r. - Wprowadzono dogmat o tzw. Niepokalanym Poczeciu N.M.P.

      1855 r. - Sprzeciw Kościoła wobec Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Kosciol
      glosil iz "wolność to bluźnierstwo, wolność to odwodzenie innych od prawdziwego
      Boga. Wolność to mówienie kłamstw w imię Boga". Wczesniej ,do Kongresu Stanów
      Zjednoczonych kościół wniósł projekt ustawy zabraniającej wydobywania z łona
      ziemi ropy naftowej, którą Bóg tam umieścił, aby czarci w piekle mieli
      • Gość: Henry Re: O czym 90% katolików nie wie? IP: *.telia.com 10.02.03, 10:01
        Gość portalu: Kafar napisał(a):

        )
        ) 120 r. - Pierwsze wzmianki o używaniu wody święconej do "wypędzania duchów"
        ) nieczystych
        )
        ) 157 r. - Po raz pierwszy zastosowano formy pokuty
        )
        ) II wiek - Święty Klemens z Aleksandrii pisał, "Każda kobieta powinna być
        ) przepełniona wstydem przez samo tylko myślenie, że jest kobietą".
        )
        ) III wiek. Aż do III wieku wyznawcy chrystianizmu nie słyszeli o wieczystym
        ) dziewictwie Maryi.Ewangelii Mateusza informuje , iż Józef "nie zbliżał się do
        ) Maryji, aż porodziła Syna". ("Zbliżenie się" oznacza w Bibli małżeńskie
        ) współżycie.)
        )
        ) 200 r. - Ustanowiono "stan duchowny" przez wprowadzenie ordynacji.
        ) Chrzescijanie zostali podzieleni na duchownych i laikow - przedtem wszyscy
        byli
        )
        ) na równi , jednocześnie będąc braćmi i kapłanami przed Bogiem.
        )
        ) 220 r. - Przyjęto dogmat o konieczności pewnych czynności koscielnych,
        ) niezbędnych do zbawienia.
        )
        ) 250 r. - Wprowadzono nauke o wiecznych mekach.
        )
        ) (312 - Bitwa pod mostem mulwijskim - Chrzescijanstwo staje sie jedna z
        religii
        ) panstwowych poganskiego Rzymu. Powstanie Instytucji Kosciola Katolickiego.
        ) Poczatek przesladowania i mordowania niechrzescijan.)
        )
        ) 321 r. - Cesarz Konstantyn nakazuje swiecic niedziele zamiast dotychczasowej
        ) soboty. (na pamiatke zmartwychwstalego rzymskiego boga Mitry)
        )
        ) 325 r. (Cesarz Konstantyn na soborze nicejskim ustanawia kanon
        pisma "swietego"
        )
        ) i "dwojce swieta" awansujac Jezusa do miana Boga.Jezus z Betlejem ma zastapic
        ) dotychczas czczonego Mitre).
        )
        ) 330 r. - Wprowadzenie czczenia zmarlych "swietych" i ich relikwii
        )
        ) 360 r. - Wprowadzenie zwyczaju czczenia aniolow
        )
        ) 381r. - Do obowiazujacej dotychczas konstantynskiej "Dwojcy Swietej" cesarz
        ) Teodozjusz dolaczyl trzecia osobie tzw." Ducha Swietego". Dzialo sie to na
        ) soborze w Konstantynopolu
        )
        ) 431r. - Wyrazenie Xristo Tokos - Matka Chrystusa - zostalo zastapione na Teo
        ) Tokos - Boga Rodzica.
        )
        ) 449 r. - Papiez Leon I wprowadza prymat biskupa Rzymu.
        )
        ) 539 r. - Ustanowiono wladze papiezy oraz ofiare mszy swietej
        )
        ) VI wiek. Chrześcijański filozof Boethius, pisał "Kobieta jest świątynią
        ) zbudowaną na bagnie". W VI wieku na soborze w Macon biskupi głosowali nad
        ) problemem, czy kobiety mają dusze, a w X wieku Odo z Cluny głosił,
        ) że "Obejmować kobietę to tak jak obejmować wór gnoju..."
        )
        ) 593 r. - Papiez Grzegorz I wprowadzil wiare w czysciec, dla uzdrowienia
        ) finansow kurii rzymskiej poprzez sprzedaz odpustow od kar czysccowych.
        )
        ) 600 r. - Wprowadzenie "godzinki" do M.B. oraz lacine do liturgii.
        )
        ) 715 r. - Wprowadzono modlitwy do Marii Panny oraz swietych.
        )
        ) 726 r. - W Rzymie zaczeto czcic obrazy.
        )
        ) 783 r. - Nastal zwyczaj calowania nog papieza.
        )
        ) 813 r. - Ustanowiono Swieto Wniebowziecia N.M.P.
        )
        ) 993. r. - Papiez Leon III zaczal kanonizowac zmarlych.
        )
        ) 1000 r. -Ustanowiono Uroczystosc Wszystkich Swietych i Dzien Zaduszny.
        )
        ) 1015 r. - Wprowadzono przymusowy celibat dla duchownych aby rozwiazac problem
        ) przejmowania spadkow przez ich rodziny .(Przedtem duchowni mieli zony i
        dzieci)
        )
        )
        ) 1077 r. - Papiez Grzegorz VII ustanowil "klatwe"
        )
        ) 1095 r. - Papież Urban II wezwał rycerzy Europy do zjednoczenia i marszu na
        ) Jerozolimę. Zainicjowal w ten sposob pierwsza wyprawe krzyzowa.
        )
        ) 1099 r. - Masakra Muzułmanów i Żydów w Jerozolimie. Kronikarz Rajmund
        ) pisał: "Na ulicach leżały sterty głów, rąk i stóp.Jedni zginęli od strzał lub
        ) zrzucono ich z wież; inni torturowani przez kilka dni zostali w końcu żywcem
        ) spaleni.To był prawdziwy, zdumiewający wyrok Boga nakazujący, aby miejsce to
        ) wypełnione było krwią niewiernych."
        ) XII wiek. Uczony i filozof, święty Tomasz z Akwinu głosił, ze zwierzęta nie
        ) mają życia po śmierci ani wrodzonych praw, oraz że "przez nieodwołalny nakaz
        ) Stwórcy ich życie i śmierć należą do nas".
        )
        ) 1116 r. - Sobor Lateranski ustanowil spowiedz "na ucho"
        )
        ) 1140 r. - Ulozono i przyjeto 7 sakramentow swietych.
        )
        ) 1204 r. - Zaczela dzialac Swieta Inkwizycja.Sludzy kosciola zameczyli lub
        ) spalili zywcem setki tysiecy ludzi. Piece służące do palenia ludzi, takie
        jakie
        )
        ) były budowane w XX wieku przez nazistowskich Niemców, po raz pierwszy
        stosowane
        )
        ) były przez chrześcijańską inkwizycję
        )
        ) 1204 r. Papież Innocenty III wysłał armię krzyżowców do Konstantynopola:
        ) Żołnierze Chrystusa zdobyli Konstantynopol, z zaciekłością grabiąc i mordujac
        ) mieszkancow.Nastepnie plądrują i palą miasto. Według relacji kronikarza
        ) Geoffrey'a Villehardeuin'a, nigdy przedtem, od stworzenia świata, nie
        ) wywieziono z miasta tylu bogactw.
        )
        ) 1208 r. Innocenty III zaoferował każdemu, kto chwyci za broń, oprócz
        prolongaty
        )
        ) spłat i boskiego zbawienia, również ziemie i majątek heretyków i ich
        ) sprzymierzeńców, rozpoczęła się Krucjata Albigeńska, której celem było
        ) wymordowanie katarów. Szacuje się, że Krucjata Albigezjańska pochłonęła
        milion
        ) istnień ludzkich, nie tylko katarów, ale dotknęła większą część populacji
        ) południowej Francji.
        )
        ) 1229 r. - Papiez Grzegorz IX zakazal czytania Biblii pod sankcja kar
        ) inkwizycyjnych.
        )
        ) 1231 r. Nakaz papieski zalecał palenie heretyków na stosie. Pod względem
        ) technicznym pozwalało to uniknąć rozpryskiwania się krwi.
        )
        ) 1244 r. Na soborze w Narbonne zdecydowano, aby przy skazywaniu heretyków nie
        ) oszczędzano mężów ze względu na ich żony, ani żon ze względu na męża, ani też
        ) rodziców ze względu na dzieci. "Wyrok nie powinien być łagodzony ze względu
        na
        ) chorobę czy podeszły wiek . Każdy wyrok powinien obejmować biczowanie."
        )
        ) 1263 r. - Zatwierdzono przyjmowanie komunii pod jedna postacia.
        )
        ) 1264 r. - Ustanowiono uroczystosc Bozego Ciala
        )
        ) 1275 r. - Pojawiły się dyskusje na temat płacenia daniny.W odpowiedzi papież
        ) ekskomunikował całe miasto, Florencję.
        ) XIV wiek - Wybucha epidemia czarnej śmierci, Kościół wyjaśniał, że winę za
        ten
        ) stan rzeczy ponoszą Żydzi, zachęcając przy tym do napaści na nich
        )
        ) 1311 r. - Papiez Klemens V jako pierwszy ukoronowal sie potrojna korona
        wladcy
        )
        ) 1377 r. Robert z Genewy wynajął bandę najemników, którzy po zdobyciu Bolonii
        ) ruszyli na Cessnę. Przez trzy dni i noce, począwszy od 3 lutego 1377 roku,
        przy
        )
        ) zamkniętych bramach miasta, żołnierze dokonali rzezi jego mieszkańców. W 1378
        ) roku, Robert z Genewy został papieżem i przyjął imię Klemensa VII
        )
        ) 1450-1750r - Okres polowania na czarownice.Straszliwymi torturami zameczono
        ) setki tysiacy kobiet posadzanych o czary.
        )
        ) 1484 r. Papież Innocenty VIII oficjalnie nakazał palenie na stosach kotów
        ) domowych razem z czarownicami. Zwyczaj ten był praktykowany przez trwający
        ) setki lat okres polowań na czarownice
        )
        ) 1492 r. Kolumb odkryl Ameryke.Inkwizycja szybko postępuje śladami odkrywców.
        ) Tubylców, którzy nie chcieli nawrócić się na wiarę chrześcijańską, palono na
        ) stosach.
        )
        ) 1493 r. Bulla papieska uprawomocniła deklarację wojny przeciwko wszystkim
        ) narodom w Ameryce Południowej, które odmówiły przyjęcia chrześcijaństwa.
        )
        ) 1563 r. Ustalono, ze tradycja Kosciola jest wazniejszym zrodlem objawienia od
        ) Slowa Bozego.
        )
        ) 1572 r. We Francji 24 sierpnia w masakrze znanej pod nazwą Dnia Świętego
        ) Bartłomieja zamordowano 10 000 protestantów. Papież Grzegorz XIII napisał
        potem
        )
        ) do króla Francji Karola IX: "Cieszymy się razem z tobą, że z Boską pomocą
        ) uwolniłeś świat od tych podłych heretyków"
        )
        ) 1650 r. W Nowej Anglii prawnie zakazano noszenia ubrań z "krótkimi rękawami,
        ) gdyż mogłyby zostać odsłonięte nagie ramiona". Chrześcijanie zaczęli uważać,
        że
        )
        ) wszystko, co zwraca uwagę na świat fizyczny jest bezbożne.
        )
        ) 1852 r. - Wprowadzono nabozenstwo majowe do N. M. P.
        )
        ) 1854 r. - Wprowadzono dog
    • Gość: Skunks Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.03, 20:45
      Zobaczcie jak czarne kurwy wykorzystują biedę do nabicia sobie kieszeni. Ludzie
      nie wrzucajcie nic do tych puszek! To wszystko pójdzie na bryki katabasów!

      List pasterski w sprawie służby zdrowia


      KAI, d 09-02-2003, ostatnia aktualizacja 09-02-2003 17:03

      Caritas dla chorych

      Likwidacja kas chorych i utworzenie Narodowego Funduszu Zdrowia to powrót do
      centralnego sterowania sektorem zdrowia znanym z czasów PRL-u - napisał biskup
      tarnowski Wiktor Skworc w liście na Światowy Dzień Chorego odczytanym wczoraj
      we wszystkich kościołach diecezji. - Reforma służby zdrowia jest
      upolityczniona, a uderza to w chorych, niszczy zaufanie społeczne do
      niestabilnych struktur służby zdrowia, rodzi frustrację i pogłębia niepokój o
      stan zdrowia Polaków. Bp Skworc poinformował, że w diecezji tarnowskiej
      wolontariusze Caritasu zbiorą pieniądze do puszek, za które zostaną kupione
      lekarstwa dla najbiedniejszych chorych. Pieniądze pozostaną w parafiach i będą
      nimi dysponować lokalne struktury Caritasu. - Nie może być tak, że chory
      człowiek nie kupuje lekarstwa, które ratuje mu zdrowie, a czasem nawet życie -
      zwraca uwagę bp Skworc.
      • Gość: Jan Re: OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA KOŚCIOŁA KATOLICKIEG IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.02.03, 21:44
        Re: Prymas na Dzień Chorego: musimy szanować każdego

        Autor: Gość: jan IP: *.multicon.pl
        Data: 11-02-2003 21:25 + odpowiedz na list

        + odpowiedz cytując


        --------------------------------------------------------------------------------
        Gość portalu: Chory napisał(a):

        > Bedac w szpitalu sam widzialem o to taki obrazek.Do chorych
        > codziennie po godzinie 6 rano przychodzi ksiadz i udziela
        > komuni.Na lozku lezy obloznie chora staruszka.Ksiadz udziela jej
        > komunii, a ona wciska mu 10 zlotych.Ksiadz lapie pieniadze za
        > Bog zaplac i wychodzi.Tak wyglada Dzien chorego.To tylko reklama
        > instytucji ktora nigdy nie przynosi strat.
        -------------------------------------------------------------------------------
        - Uslugi kosztuja :)
    • Gość: Kafar No Comments. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.02.03, 23:31


      Wczoraj sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej w Skarżysku-Kamiennej otrzymało
      białą atłasową piuskę, którą nosił na co dzień Jan Paweł II.

      - To dla nas wielki zaszczyt i ważny znak, że Papież w szczególny sposób
      pamięta o naszym mieście i sanktuarium - mówi ksiądz proboszcz Jerzy Karbownik.

      Piuska to mała okrągła czapeczka noszona przez papieża, kardynałów i biskupów.
      Nakładana jest na co dzień, w przeciwieństwie do mitry, która jest częścią
      stroju liturgicznego. Papież nosi białą piuskę, kardynałowie czerwoną, a
      biskupi fioletową. Przywilej noszenia piuski mają także niektóre stare zakony,
      np. benedyktyni czy cystersi. Czasem doprowadza to do zabawnych nieporozumień.
      W 1979 r. wierni oczekujący Jana Pawła II na Skałce w Krakowie zaczęli
      wiwatować na widok ubranego na biało i noszącego białą piuskę opata cystersów.

      Piuska to już trzeci podarunek dla sanktuarium - wcześniej Papież udzielił
      specjalnego błogosławieństwa, a w ubiegłym roku przekazał złoty różaniec, który
      umieszczono w pobliżu kopii obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej.
      • Gość: Suka Re: No Comments. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.03, 21:34
        Polska to kraj idiotów!

        Gość portalu: Kafar napisał(a):

        >
        >
        > Wczoraj sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej w Skarżysku-Kamiennej
        otrzymało
        > białą atłasową piuskę, którą nosił na co dzień Jan Paweł II.
        >
        > - To dla nas wielki zaszczyt i ważny znak, że Papież w szczególny sposób
        > pamięta o naszym mieście i sanktuarium - mówi ksiądz proboszcz Jerzy
        Karbownik.
        >
        > Piuska to mała okrągła czapeczka noszona przez papieża, kardynałów i
        biskupów.
        > Nakładana jest na co dzień, w przeciwieństwie do mitry, która jest częścią
        > stroju liturgicznego. Papież nosi białą piuskę, kardynałowie czerwoną, a
        > biskupi fioletową. Przywilej noszenia piuski mają także niektóre stare
        zakony,
        > np. benedyktyni czy cystersi. Czasem doprowadza to do zabawnych
        nieporozumień.
        > W 1979 r. wierni oczekujący Jana Pawła II na Skałce w Krakowie zaczęli
        > wiwatować na widok ubranego na biało i noszącego białą piuskę opata cystersów.
        >
        > Piuska to już trzeci podarunek dla sanktuarium - wcześniej Papież udzielił
        > specjalnego błogosławieństwa, a w ubiegłym roku przekazał złoty różaniec,
        który
        >
        > umieszczono w pobliżu kopii obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej.
        • Gość: Palnick Re: No Comments. IP: *.stenaline.com 18.02.03, 13:45
          Gość portalu: Suka napisał(a):

          > Polska to kraj idiotów!
          >
          > Gość portalu: Kafar napisał(a):
          >
          > >
          > >
          > > Wczoraj sanktuarium Matki Bożej Ostrobramskiej w Skarżysku-Kamiennej
          > otrzymało
          > > białą atłasową piuskę, którą nosił na co dzień Jan Paweł II.
          > >
          > > - To dla nas wielki zaszczyt i ważny znak, że Papież w szczególny sposób
          > > pamięta o naszym mieście i sanktuarium - mówi ksiądz proboszcz Jerzy
          > Karbownik.
          > >
          > > Piuska to mała okrągła czapeczka noszona przez papieża, kardynałów i
          > biskupów.
          > > Nakładana jest na co dzień, w przeciwieństwie do mitry, która jest częścią
          >
          > > stroju liturgicznego. Papież nosi białą piuskę, kardynałowie czerwoną, a
          > > biskupi fioletową. Przywilej noszenia piuski mają także niektóre stare
          > zakony,
          > > np. benedyktyni czy cystersi. Czasem doprowadza to do zabawnych
          > nieporozumień.
          > > W 1979 r. wierni oczekujący Jana Pawła II na Skałce w Krakowie zaczęli
          > > wiwatować na widok ubranego na biało i noszącego białą piuskę opata cyster
          > sów.
          > >
          > > Piuska to już trzeci podarunek dla sanktuarium - wcześniej Papież udzielił
          >
          > > specjalnego błogosławieństwa, a w ubiegłym roku przekazał złoty różaniec,
          > który
          > >
          > > umieszczono w pobliżu kopii obrazu Matki Boskiej Ostrobramskiej.
        • Gość: Ed Re: No Comments. IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 07.03.03, 15:00
          Gość portalu: Suka napisał(a):

          > Polska to kraj idiotów!
          Ed. Zbyt daleko idące uogólnienie i z tym zgodzić po prostu się nie mogę.
          Faktem jest, że charakter narodowy polski uległ odpolszczeniu, został
          gruntownie skatoliczony godnym ortodoksyjnych islamistów. Wymownym przykładem
          jest historia rzeczonej piuski - chociaż nie wiem, czy takie numery i tam by
          przeszły. Nie dotyczy to jednak wszystkich, czego dowodem jest nie tylko
          dyskusja na forum.
    • Gość: jeremi KOŚCIÓŁ TO ORGANIZACJA FINANSOWO-POLITYCZNA! IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 14.02.03, 19:38
      Kościół od samego początku był organizacją finansowo-polityczną! Dlatego dziś
      jest taką potęgą! Początkowo chrzczono tylko dorosłych, potem zaczęto czynić to
      już niemowlaki! Dlaczego? A po co dawać ludziom prawo wyboru! Instytucja
      spowiedzi dawała księżą wiedzę o tym co sie dzieje w parafii, a wiedza=wladza!
      Nie mowiac juz, ze kiedys za spowiedz trzeba bylo placić!! W sredniowieczu
      papiestwo bylo jednym z glownych aktorow walki o dominacje w Europie!
      Politycznie walke tą przegrało, ale swietopietrze przez lata placily wszystkie
      panstwa. Taka postawa kk przyczynila sie do reformacji, ktora byla
      najpotezniejszym ciosem w kosciol w historii! Dzis nadal papiestwo prowadzi
      czynna gre polityczną, a Kosciól wciąz zwieksza swoja potege finansową!
      przyklad? Inwestycja w Licheniu, kazdy wie ze za jakis czas to bedzie taka sama
      maszynka do robienia pieniedzy jak Czestochowa! A wierny, biedna owieczka w tym
      wszystkim liczy sie najmniej! Byle tylko dawal na tace...
      • Gość: Ed Re: KOŚCIÓŁ TO ORGANIZACJA FINANSOWO-POLITYCZNA! IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 28.10.04, 22:47
        Instytucja tzw. "kartotek parafialnych" w Kościele jest kontynuacją działań
        inkwizycji, która poza mordowaniem ludzi, zajmowała się obłędnym, totalitarnym
        szpiegostwem.

        Tajne służby PRL nie były w stanie tak inwigilować społeczeństwa, jak niektórzy
        starają się to przedstawić. Palma pierwszeństwa należy się Kościołowi, któremu
        była SB, a obecnie ABW, mogą pozazdrościć wiedzy o każdym mieszkańcu danej
        parafii.

        Ks. Rękas pisze - "Trzeba kartoteki stale pilnować, by nie dawała za mało, by
        była żywa i szła z życiem. Karty powinny kursować za wiernym. To umożliwi
        proboszczom zajęcie się nimi".

        Kartoteka parafialna jest dosłownie kopalnią wiedzy o każdym wiernym i
        niewiernym, mieszkającym w obrębie parafii. Figurują w nich dobroczyńcy
        kościelni, jak i jego przeciwnicy. Odnotowany jest stan majątkowy każdego
        mieszkańca, oraz jego udział w pracach na rzecz parafii i wysokość "ofiar"
        składanych przy różnej okazji. Odnotowuje się preferencje parafian, skłonności
        i słabości, źródło utrzymania; jakiego wyznania są innowiercy. Ewentualną
        różnicę wyznania dzielącą małżonków lub rodziców i dzieci, należy
        zapisać "znakiem lub określonym skrótem". Podobnie należy zaznaczać
        przynależność do różnych stowarzyszeń i partii, oraz tytuły abonowanej prasy,
        zainteresowania, itd., itp.

        Więcej na ten temat:
        www.racjonalista.pl/kk.php/s,2772
    • Gość: Pytak Pomocnictwo w przestępstwie - bp Michalik. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.03, 19:57
      Kiedy prokurator zajmie sie Michalikiem biskupem

      Autor: Gość: Pytak IP: *.ipt.aol.com

      Ukrywa zbrodnie pedofilii popelnionej przez proboszcza z Tylawy na malych
      dziewczynkach oraz jest motorem nienawistnych dzialan prymitywnej miejscowej
      ludnosci wobec pokrzywdzonych, ktore odwazyly sie wniesc sprawe przeciw
      zloczyncy do sadu. To skandal, ze Michalik nie odpowiada za swoje nieludzkie
      czyny przed polskim sadem.
      • Gość: Sumienie Re: Pomocnictwo w przestępstwie - bp Michalik. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.03, 21:40


        > Kiedy prokurator zajmie sie Michalikiem biskupem
        >
        > Autor: Gość: Pytak IP: *.ipt.aol.com
        >
        > Ukrywa zbrodnie pedofilii popelnionej przez proboszcza z Tylawy na malych
        > dziewczynkach oraz jest motorem nienawistnych dzialan prymitywnej miejscowej
        > ludnosci wobec pokrzywdzonych, ktore odwazyly sie wniesc sprawe przeciw
        > zloczyncy do sadu. To skandal, ze Michalik nie odpowiada za swoje nieludzkie
        > czyny przed polskim sadem.
        ================

        Przesladowanie przez debilnych wiesniakow ofiar pedofilii to skandal na slale
        swiatowa ! Polska jest krajem gownianych katolikow, debili i zboczencow.

        • Gość: Palnick Re: Pomocnictwo w przestępstwie - bp Michalik. IP: *.stenaline.com 21.02.03, 16:03
          Gość portalu: Sumienie napisał(a):

          >
          >
          > > Kiedy prokurator zajmie sie Michalikiem biskupem
          > >
          > > Autor: Gość: Pytak IP: *.ipt.aol.com
          > >
          > > Ukrywa zbrodnie pedofilii popelnionej przez proboszcza z Tylawy na malych
          > > dziewczynkach oraz jest motorem nienawistnych dzialan prymitywnej miejscow
          > ej
          > > ludnosci wobec pokrzywdzonych, ktore odwazyly sie wniesc sprawe przeciw
          > > zloczyncy do sadu. To skandal, ze Michalik nie odpowiada za swoje nieludzk
          > ie
          > > czyny przed polskim sadem.
          > ================
          >
          > Przesladowanie przez debilnych wiesniakow ofiar pedofilii to skandal na slale
          > swiatowa ! Polska jest krajem gownianych katolikow, debili i zboczencow.

          ====================
          Komentarz w sprawie proboszcza z Tylawy.

          Małgorzata Szejnert 13-02-2003, ostatnia aktualizacja 12-02-2003 17:28

          Tekst "Atmosfera miłości" otwierający dzisiejszy numer "Dużego Formatu" nie
          zawiera dat. Na pierwszy rzut oka mogłoby to uspokajać, że jego akcja dzieje
          się dawno, nawet bardzo dawno. Tytuł tekstu, wstęp i cała konstrukcja są
          literackie, co mogłoby budzić nadzieję, że historia ta jest raczej opowiadaniem
          niż reportażem. Jednak nie, to się naprawdę zdarzyło i trwa. O kolejnych
          etapach tej sprawy "Gazeta" codzienna informuje od ponad roku. Do tej pory
          jednak ograniczaliśmy się do faktów przedstawianych przez Małgorzatę Bujarę i
          do krótkich komentarzy. Tym razem Wojciech Tochman przy jej współpracy pokazał
          obraz psychologiczny wiejskiej parafii, a przede wszystkim głównej bohaterki,
          która odważyła się mówić, wbrew całemu swemu środowisku.

          Gdybym miała określić, jaki to jest obraz, jaka to wieś, odpowiedziałabym, że
          pogańska, chociaż ochrzczona. Pogańska w najgorszym, prymitywnym znaczeniu tego
          słowa, obejmującym ciemnotę, nietolerancję, okrucieństwo, lenistwo duchowe,
          brak norm moralnych.

          Kiedy się napisze takie dwa zdania, człowiek łapie się za głowę - na co sobie
          właściwie pozwolił. O nikim nie wolno pisać w ten sposób, ani o poganach, ani o
          wsi. Za tym powinny pójść natychmiast społeczne uwagi o warunkach sprzyjających
          ciemnocie i nietolerancji, o biedzie, bezrobociu, braku wykształcenia, ale czy
          można wszystko ciągle usprawiedliwiać, sięgając do rozbiorów i akcji "Wisła"?
          Jest jednak ktoś, kto niewątpliwie przyczynił się do tego obrazu. To ksiądz
          katolicki, od wielu lat najważniejsza osoba w okolicy, główny bohater dramatu,
          a także jego zwierzchnicy, którzy dramatu nie chcieli w porę, i nadal nie chcą,
          dostrzec i rozwiązać. Najważniejsze pytania, jakie się nasuwają po przeczytaniu
          tekstu Wojciecha Tochmana i Małgorzaty Bujary, brzmią: czy gdyby ów kapłan,
          według wielu dobry ojciec, wzór duszpasterskiej miłości, opuścił wieś w
          odpowiedniej chwili, nie przerzucając winy na innych, nie jątrząc jednych
          przeciw drugim i zabierając ze sobą swoje grzechy, nie byłaby ona inna? Może
          ludzie mniej by tam dzisiaj kłamali, mniej się nienawidzili, może rozumieliby
          lepiej, komu naprawdę stała się krzywda i kogo należało przed nią bronić?
          Jednym słowem, może ta parafia byłaby bardziej chrześcijańska. Lecz czy temu
          księdzu i jego zwierzchnikom robi to różnicę? Może wolą ochrzczonego poganina,
          jeśli jest wobec nich pokorny, niż chrześcijanina, a nawet katolika, który może
          okazać się nieposłuszny; nie Panu Bogu, lecz im?
          >
          • Gość: Ed Re: Pomocnictwo w przestępstwie - bp Michalik. IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 19.08.03, 15:16
            Ta ławka jest znacznie szersza.
            Co z Halberdą, Jankowskim, Zimoniem, Gocłowskim? Co z duszpasterzami złodziei?
            Kiedy Życimski zwróci zdefraudowane pieniądze Funduszu Rehabilitacji
            Inwalidów? Co z udziałem funkcjonariuszy Krk w aferach paliwowych? Co z
            wielomilionowymi przekrętami Pallotynów, którzy rzucili na kolana wielu
            wiernych za ich łatwowierność? Dla czego ich udowodnione wyłudzenia kredytów
            mają umarzać banki?
            Jakoiś ucichło dochodzenie w sprawie przewożenia pieniędzy rezydentowi mafii z
            Polski do Austrii przez zakonników.....
    • Gość: Niemiec OBEZWŁADNIAJĄCA PERFIDIA I ZAKŁAMANIE "KOLĘDY" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.03, 21:32

      Autor: Gość: Niemiec IP: *.teleos-web.de

      Mieszkam od kilkunastu lat w Niemczech. Nigdy nie bylem zbyt gorliwym
      katolikiem, choc byly kiedys czasy, gdy staralem sie pielegnowac, chocby ze
      wzgledu na zaszlosci tradycyjne, roznego rodzaju katolickie praktyki. A jednak
      to sam kosciol, czy moze raczej jego przedstawiciele (ksieza) sklonili mnie do
      zastanowienia sie nad sensem tego wszystkiego. Zaczalem zastanawiac sie, jak
      to sie dzieje, ze ksiezom dzieje sie coraz lepiej, ze koscioly sa coraz
      bardziej okazale, ze coraz wieksze sa domy parafialne, a jednoczesnie nie ma
      pieniedzy na szkoly, ludzie sa coraz biedniejsi i coraz bardziej biede te
      widac na ulicach nawet? Mam szwagra, jest ksiedzem a wiec jestem obyty z
      tematem od tej drugiej takze strony, i wiem jak to wyglada naprawde. Jak
      ksieza miedzy soba walcza, przed koleda, o lepsze miejsca, jaka jest
      rywalizacja. Czy rzeczywiscie taka byla idea Koledy? Czy tylko pogon za mamona
      jest tym co sklania ksiezy do odwiedzenia domow? I czy naprawde, jest to
      rzeczywisie az tak potrzebne? A moze, zamiast odwiedzac ludzi tylko z jakiejs
      okazji, bo przeciez do tego sprawadza sie dzialalnosc ksiezy, zamiast siedziec
      w Internecie, trzeba byloby wziac sie za prace, ktora w zamysle miala byc
      powolaniem? Zamiast jezdzic jakims super wozem, moze warto byloby czasami
      przejsc sie pieszo, odwiedzic ludzi, nie tylko z okazji kolady, ale takze w
      ich codziennosci? Moze warto byloby warto zaczac cos robic, miast prawic tylko
      kazania, powolujac sie na Jezusa i jego nauki? A moze warto byloby samemu z
      tych nauk skorzystac, a nie jedynie nauczac?
      Wiem, ksieza sa tez tylko ludzmi, ale jednak, jesli wybrali ten rodzaj
      sluzenia ludziom, to moze warto zaczac rzeczywiscie im sluzyc? Moze czasami
      trzeba od siebie zaczac aby moc innych uczyc?
      To sa tylko pytania, ktore juz od wielu lat mnie nurtuja i nie wymagam
      odpowiedzi na nie.
      Ps.: Bardzo czesto jezdze do Polski, i naprawde wiem o czym mowie... Wiem jak
      wyglada bieda, bo sam ja w zyciu przeszedlem: kiedys, jeszcze w Polsce, bylem
      bezdomny, bylem bardzo biedny, i niestety kosciol wtedy nie pomogl mi wogole.
      Pomogli zwykli ludzie, tak samo biedni jak ja...