Dodaj do ulubionych

Goc traci pozycje wsrod purpuratow ?

IP: *.ipt.aol.com 31.01.03, 12:41
Świętych faktur obcowanie cd.

Czy arcybiskup Gocłowski wiedział, że podległe mu wydawnictwo prowadzi
niezgodną z prawem działalność, czy też był manipulowany przez najbliższe
otoczenie?

O Stelli Maris piszemy od początku roku ("NIE" nr 1, 2 i 3/2003). Wydawnictwo
powołane dekretem abepe Tadeusza Gocłowskiego do prowadzenia działalności
gospodarczej w archidiecezji i będące integralną częścią kurii gdańskiej
trudniło się m.in. wystawianiem "pustych faktur", które innym podmiotom
gospodarczym pozwalały na wyłudzanie od skarbu państwa
podatku VAT. Kwoty szły w miliony. Prowadząca dochodzenie Prokuratura
Apelacyjna w Gdańsku podejrzewa także, że kościelne wydawnictwo brało udział
w legalizowaniu olbrzymich pieniędzy z niewiadomych źródeł.

Sprawa otoczona największą tajemnicą. Zainteresowane nią osoby (zarówno te,
które występują w śledztwie, jak i te, które prowadzą śledztwo) bardzo
chciałyby wiedzieć, skąd tygodnik "NIE" czerpie swoją wiedzę. Nas natomiast
nęka pytanie, na ile abepe Gocłowski był zorientowany w całej – opisywanej
przez nas – aferze?

Towarzysz

Podczas dochodzenia w sprawie sprzedaży tzw. pustych faktur wypłynęło
nazwisko Janusza B. Według naszych informacji, Stella Maris było głównym
partnerem handlowym trzech należących do niego firm. Jednak mało tego. Janusz
B. był jedną z osób, które Wydawnictwo Archidiecezji Gdańskiej zakładały,
choć nigdy nie był zatrudniony w nim formalnie. Janusz B. jest bliskim
znajomym prawnika archidiecezji mecenasa Mieczysława Hebla.
Razem studiowali prawo w Toruniu. Nie musi to o niczym świadczyć, może jednak
tłumaczyć częste – jak się dowiedzieliśmy – wizyty Janusza B. w gdańskim
pałacu biskupim. Zważywszy, że Gocłowski ogłosił, że już sama tęsknota za PRL
jest grzechem, czym dla biskupa musiały być wizyty pod jego dachem Janusza
B., dawnego pracownika KW PZPR w Gdańsku?

Proboszcz

Drugą osobą w sprawie jest ks. Zbigniew Bryk. Rzeczywisty od początku
dyrektor wydawnictwa. Jak już pisaliśmy, był przez 10 lat kapelanem
arcybiskupa. Po naszych publikacjach złożył rezygnacje z wszelkich funkcji i
probostwa. Może się wybiera na placówkę ewangelizacyjną za granicę? Któż to
wie...

Powtórzmy więc pytanie. Czy arcybiskup mając obok siebie mecenasa Hebla, ks.
Bryka i odwiedzającego często pałac Janusza B. wiedział o tym, jak naprawdę
funkcjonuje jego wydawnictwo, czy nie wiedział? Jeśli wiedział, to bardzo źle
o nim świadczy. Jeśli zaś nie wiedział, to powinien się zastanowić nad tym,
jakich ludzi obdarza zaufaniem.

Wiemy, że wiosną lub latem 2002 r. arcybiskup został poinformowany o tym, co
dzieje się w wydawnictwie. Czy dlatego zdecydował się na przekazanie
notarialnym aktem darowizny podległego sobie wydawnictwa do spółki z o.o.
założonej przez ks. Bryka ("NIE" nr 3/2003), czy też o nieprawidłowościach
wiedział już wcześniej i dlatego wykonał ten ruch ze spółką, aby oddalić od
siebie problemy? W każdym razie arcybiskup nawet jeśli nie wiedział wcześniej
o niczym, to jak już się dowiedział, nie raczył powiadomić prokuratury o
podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

Prymas zezwolił

Ciekawe też są informacje, dlaczego w ogóle śledztwo w sprawie funkcjonowania
Stelli Maris się zaczęło. Otóż według naszych informacji jest to odprysk
śledztwa w sprawie PZU Życie i Wieczerzaka. W wydawnictwie zabezpieczono
bowiem faktury (na ponad 6 mln zł) za doprowadzenie do kontraktów pomiędzy
kilkoma firmami a PZU.

I jeszcze jedna ciekawostka. Zanim rozpoczęto kontrolę i badanie wewnątrz
Stelli Maris zwrócono się z prośbą do prymasa Glempa o taką zgodę. I taka
zgoda została udzielona. Jest to dość paradne, bo świadczy o tym, że Kościół
to u nas państwo w państwie. Z drugiej strony zgoda Glempa na kontrolowanie
Gocłowskiego świadczy chyba o tym, że Goc traci pozycję wśród purpuratów.

W ostatni czwartek funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego
zatrzymali ks. Bryka oraz byłego dyrektora Stelli Maris Tomasza W. Może teraz
sprawa się ruszy...

Autor : Waldemar Kuchanny
Obserwuj wątek
    • Gość: Ed Re: Kościelne paradowanie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 13:03
      Zezwolenie na pranie własnych brudów czyimiś rękoma. Faktycznie - paradna
      sprawa. Świadczy to także o zupełnej bezsilności Prymasa w sprawie
      zaprowadzenia porządku we własnej owczarni.

      Gość portalu: *** napisał(a):

      > Prymas zezwolił
      >
      > Ciekawe też są informacje, dlaczego w ogóle śledztwo w sprawie
      > funkcjonowania Stelli Maris się zaczęło. Otóż według naszych informacji jest
      > to odprysk śledztwa w sprawie PZU Życie i Wieczerzaka. W wydawnictwie
      > zabezpieczono bowiem faktury (na ponad 6 mln zł) za doprowadzenie do
      > kontraktów pomiędzy kilkoma firmami a PZU.
      >
      > I jeszcze jedna ciekawostka. Zanim rozpoczęto kontrolę i badanie wewnątrz
      > Stelli Maris zwrócono się z prośbą do prymasa Glempa o taką zgodę. I taka
      > zgoda została udzielona. Jest to dość paradne, bo świadczy o tym, że Kościół
      > to u nas państwo w państwie. Z drugiej strony zgoda Glempa na kontrolowanie
      > Gocłowskiego świadczy chyba o tym, że Goc traci pozycję wśród purpuratów.
      >
      > W ostatni czwartek funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego
      > zatrzymali ks. Bryka oraz byłego dyrektora Stelli Maris Tomasza W. Może
      > teraz sprawa się ruszy...
      >
      > Autor : Waldemar Kuchanny
      • Gość: *** Re: Kościelne paradowanie IP: *.ipt.aol.com 31.01.03, 19:31
        ZEd, rozsmieszasz mnie ! Bierzesz Glempa za naiwnego idiote i tu sie mylisz.
        • Gość: Ed Re: Kościelne paradowanie IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 21:07
          Gość portalu: *** napisał(a):

          > Ed, rozsmieszasz mnie ! Bierzesz Glempa za naiwnego idiote i tu sie mylisz.

          Być może. Daleko mi do uzurpowania sobie jedynie słusznej racji. Ale czy
          Peatz, Zimoń, Życiński aż po wielu innych pomniejszych artystów zaczynając od
          Rydzyka, Jankowskiego, Halberdy itp. nie ubogacają kwiecistej atmosfery
          panowanie Glempa? Jak każdy na swój strój, to jest pasterskie panowanie nad
          trzódką? Nawet baca miał by tu poważne wątpliwości.
    • lucyferja Re: Goc traci pozycje wsrod purpuratow ? 31.01.03, 14:16
      Gość portalu: *** dobra praca,bede musial isc na emeryture...na wieki jestesc
      moj hahahah....

      Lucyfer

      • Gość: jmk Re: Goc traci pozycje wsrod purpuratow ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 17:15
        ... i będzie mieszkał w jednej kanciapie z Paetzem, który lubi tłuste i
        wielkie d..y, jaką g..........i posiada.
        • Gość: jan Re: Goc traci pozycje wsrod purpuratow ? IP: *.multicon.pl 31.01.03, 19:21
          Czapka kardynalska przeszla kolo nosa, a na karku prokuratory,komorniki i inne
          rewizory. A to poczatek klopotow. I kasiorke trzeba bedzie zwrocic z
          odsetkami. A to boli najbardziej.
          • Gość: jmk Re: Goc traci pozycje wsrod purpuratow ? IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 22:11
            Czapka to małe piwo, a kasiorę to będziesz widział!
            Kto ją wyrwie tej fluorescencji?
            Te obecne organy tzw sprawiedliwości?
            Chyba że jesteś polskim katolikiem bezgranicznie naiwnym i wierzacym w cuda,
            których limit został już dawno wyczerpany.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka