echo_o
07.07.06, 21:08
...NAJWAŻNIEJSZEGO w TYM co się teraz dzieje NIE WIEMY.
COŚ się stało, COŚ co nie przeciekło nawet do najbardziej
wytrawnych 'pluskiew' prasowych.
Wszyscy do tej chwili komentujący ze strony PiS milczą - pytani o powody
złożenia dymisji przez Kazika. Wszyscy, jak mantrę powtarzają, że premier to
sam powie.
To nie są ambicje personalne.
To nie jest zazdrość o lepsze notowania i wizerunek medialny.
Czy to kryzys lojalności ?
Czy przy okazji sprawy Zyty 'poszły wody' i czas na 'rozwiązanie'...
Nie wiem, co to jest, ale COŚ jest...
Bardzo mi szkoda Marcinkiewicza.
Budził we mnie ogromną sympatię, wręcz czułość...
Tylko dlaczego, gdy patrzyłam na jego twarz dzisiaj na briefingu na lotnisku
po powrocie z wybrzeża, gdy zapewniał, że wszystko jest cacy i znowu ktoś
próbuje wbić klin, etc...Dlaczego mu, po raz pierwszy, nie uwierzyłam ?