Dodaj do ulubionych

Marcinkiewicz się znowu podłożył...

10.07.06, 17:57
I pewnie o tym rozmawiali z prezydentem przez 45 minut. Wiadomo, że Jarosław
namiętnie zbiera wycinki, więc zapewne podetknięto mu i ten z dzisiejszym
wywiadem Marcinkiewicza dla Dziennika. A w nim na pytanie o prezydenturę
Warszawy powiada, że czuje się młody, ma w sobie dużo siły, zdobył przez 9
miesięcy wiele kompetencji, zebrał kapitalny zespół (którego wszyscy mu
zazdroszczą - to jego słowa), "możemy zmienić świat".
Na to pada pytanie:
- Czyli nie tylko Warszawę? Wiadomo, że kierowanie stolicą bywa przedsionkiem
do prezydentury całego kraju.

A Marcinkiewicz mówi: - Zacznijmy od Warszawy...

I po Kaziu...
Obserwuj wątek
    • kataryna.kataryna Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 17:58
      basia.basia napisała:

      > I pewnie o tym rozmawiali z prezydentem przez 45 minut. Wiadomo, że Jarosław
      > namiętnie zbiera wycinki, więc zapewne podetknięto mu i ten z dzisiejszym
      > wywiadem Marcinkiewicza dla Dziennika. A w nim na pytanie o prezydenturę
      > Warszawy powiada, że czuje się młody, ma w sobie dużo siły, zdobył przez 9
      > miesięcy wiele kompetencji, zebrał kapitalny zespół (którego wszyscy mu
      > zazdroszczą - to jego słowa), "możemy zmienić świat".
      > Na to pada pytanie:
      > - Czyli nie tylko Warszawę? Wiadomo, że kierowanie stolicą bywa przedsionkiem
      > do prezydentury całego kraju.
      >
      > A Marcinkiewicz mówi: - Zacznijmy od Warszawy...
      >
      > I po Kaziu...




      Się okaże.
    • douglasmclloyd Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 17:59
      basia.basia napisała:

      > I pewnie o tym rozmawiali z prezydentem przez 45 minut. Wiadomo, że Jarosław
      > namiętnie zbiera wycinki, więc zapewne podetknięto mu i ten z dzisiejszym
      > wywiadem Marcinkiewicza dla Dziennika. A w nim na pytanie o prezydenturę
      > Warszawy powiada, że czuje się młody, ma w sobie dużo siły, zdobył przez 9
      > miesięcy wiele kompetencji, zebrał kapitalny zespół (którego wszyscy mu
      > zazdroszczą - to jego słowa), "możemy zmienić świat".
      > Na to pada pytanie:
      > - Czyli nie tylko Warszawę? Wiadomo, że kierowanie stolicą bywa przedsionkiem
      > do prezydentury całego kraju.
      >
      > A Marcinkiewicz mówi: - Zacznijmy od Warszawy...
      >
      > I po Kaziu...

      Moze wystawia go w Gorzowie? ;)
    • margaret_thatcher Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 17:59
      Pan Marcinkiewicz przechodzi do Platformy Obywatelskiej, to już jest
      przesądzone. To było istotą spotkania z Panem Tuskiem.
      • echo_o Tedy: krzyż na drogę czyli z Panem Bogiem! 10.07.06, 18:00

      • basia.basia Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 18:01
        margaret_thatcher napisała:

        > Pan Marcinkiewicz przechodzi do Platformy Obywatelskiej, to już jest
        > przesądzone. To było istotą spotkania z Panem Tuskiem.

        Jak on tak głupio będzie pogrywał przez następne dni to go w PO mogą
        nie zechcieć.
        • kataryna.kataryna Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 18:02
          basia.basia napisała:

          > margaret_thatcher napisała:
          >
          > > Pan Marcinkiewicz przechodzi do Platformy Obywatelskiej, to już jest
          > > przesądzone. To było istotą spotkania z Panem Tuskiem.
          >
          > Jak on tak głupio będzie pogrywał przez następne dni to go w PO mogą
          > nie zechcieć.




          W Platformie chcieli nawet Stefana niechcianego w PiSie więc nie będą
          wybrzydzać na najpopularniejszego polityka w kraju.
      • kataryna.kataryna Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 18:02
        margaret_thatcher napisała:

        > Pan Marcinkiewicz przechodzi do Platformy Obywatelskiej, to już jest
        > przesądzone. To było istotą spotkania z Panem Tuskiem.



        I dlatego dzisiaj mówi w Dzienniku to co mówi?
        • margaret_thatcher Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 18:06
          To niestety typowa cecha polityków - iść w zaparte do samego końca. Informację
          o 'transferze' mam pewną.

          Pozdrawiam.
          • basia.basia Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 18:07
            margaret_thatcher napisała:

            > To niestety typowa cecha polityków - iść w zaparte do samego końca. Informację
            > o 'transferze' mam pewną.
            >
            > Pozdrawiam.

            Faktem jest, że ten facet do PiS-u nie pasuje, cokolwiek by ni mówił:)
            • echo_o Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 18:11
              basia.basia napisała:

              > Faktem jest, że ten facet do PiS-u nie pasuje, cokolwiek by ni mówił:)


              ```````````````````````````````````````````

              Tak.
              Znacznie lepiej pasuje jako ZCHNowiec do UWolskich spadkobierców.
              O czymś chyba zapominasz Basiu :)

              Powiadam: jeśli odejdzie do PO - to po nim.
              To jego test...
            • kataryna.kataryna Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 18:16
              basia.basia napisała:

              > margaret_thatcher napisała:
              >
              > > To niestety typowa cecha polityków - iść w zaparte do samego końca. Infor
              > mację
              > > o 'transferze' mam pewną.
              > >
              > > Pozdrawiam.
              >
              > Faktem jest, że ten facet do PiS-u nie pasuje, cokolwiek by ni mówił:)



              A do Platformy pasuje? Widzisz go plującego na PiS wspólnie z Niesiołowskim,
              Rokitą i Tuskiem?
              • nurni Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 18:42
                kataryna.kataryna napisała:

                > A do Platformy pasuje? Widzisz go plującego na PiS wspólnie z Niesiołowskim,
                > Rokitą i Tuskiem?

                Wlasnie probowalem Basi napisac nizej ze Po i PIS to jakby dwa swiaty - zdaje
                sie z nie kazdego miejsca to widac.
          • kataryna.kataryna Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 18:10
            margaret_thatcher napisała:

            > To niestety typowa cecha polityków - iść w zaparte do samego końca.
            Informację
            > o 'transferze' mam pewną.



            Żeby tylko zdążył przed zrzeczeniem się mandatu.
            • echo_o Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 18:12
              kataryna.kataryna napisała:

              > Żeby tylko zdążył przed zrzeczeniem się mandatu.


              ```````````````````````````````````````````

              Tak.
              Oby nie zapomniał o tej drobnostce wodując szalupę.
            • margaret_thatcher Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 18:12
              Zrzeczenie się mandatu nie nastapi.
              • kataryna.kataryna Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 18:13
                margaret_thatcher napisała:

                > Zrzeczenie się mandatu nie nastapi.



                To już nie chce być komisarzem i prezydentem Warszawy?
                • margaret_thatcher Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 18:16
                  To nie było brane pod uwagę.
                  Proszę już mnie nie ciągnąć za język, napiszę więcej po fakcie.

                  Pozdrawiam Panią i życzę miłego wieczoru.
                  • kataryna.kataryna Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 18:20
                    margaret_thatcher napisała:

                    > To nie było brane pod uwagę.
                    > Proszę już mnie nie ciągnąć za język, napiszę więcej po fakcie.



                    Po fakcie będzie bez łaski, sami sobie napiszemy.
                    • margaret_thatcher Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 18:40
                      Proszę grzeczniej. Nie wie Pani co zamierzam napisać.
                      • biedronka24 niewatpliwie nikt nie moze wiedziec 10.07.06, 18:46
                        bo jest pan/pani nieco opuzniony/a w czasie. Prosze zwrocic uwage na timing
                        postow....
                        • biedronka24 znow cuda portalowe 10.07.06, 18:49
                          a przed niejaka sekundka- pan/pani Margaret miala jak byk przy poscie czasik
                          15.45...
                          Ach coz mam znow zwidy.. To takie nietypowe na tym forum. Zupelnie jak
                          koniecznosc wielokrotnego logowania sie w ciagu zaledwie paru minut :))))))
      • dr.szfajcner Taka zagrywaka, zeby platfusy nie atakowaly Kazia 10.07.06, 18:12

        za mocno.
        Ej Brunery, Brunery - z kim te numery :-)
    • echo_o Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 17:59
      • forum-i-ja Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 18:01
        ze po Kaziu,bylo wiadomo juz wtedy,gdy nie zaproszono go ani na konferencje ani
        przed kamery.I po raz pierwszy nie podziekowano publicznie.Teraz dla PiS to
        zdrajca.
        • echo_o Nie wiem kim jestes, ale że na drugie masz... 10.07.06, 18:02
          ...histeria, a na trzecie prowokacja, to wiem :)
        • maureen2 Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 18:06
          te przyjmowanie dymisji bez kamer i publicznych podziękowań w pałacu, jest
          dosyć znamienne.
        • scoutek Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 18:09
          forum-i-ja napisała:

          > ze po Kaziu,bylo wiadomo juz wtedy,gdy nie zaproszono go ani na konferencje
          ani
          >
          > przed kamery.I po raz pierwszy nie podziekowano publicznie.Teraz dla PiS to
          > zdrajca.

          malo tego, cala impreza odbyla sie w holu pod schodami i w przyleglym nie
          reprezentacyjnym gabinecie
          potraktowali go jak petaka
      • stanpowazny ciekawe jaki kit wcisnie na wejsciu Warszawiakom 10.07.06, 18:02
        czyli ile im obieca,mieszkań,mostów i obwodnic?
      • basia.basia Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 18:04
        Nie sądzę. Dzisiaj się mówi, że on na otarcie łez miał sam zarządać tego
        komisarzowania. I dostał je nie zdając sobie sprawy, jak sądzę, z tego że musi
        złożyć mandat (odezwał się w tej sprawie marszałk Jurek). A teraz sam opowiada,
        że celem rzeczywiście jest prezydentura.
        Chyba by Kaczyńscy byli ostatnimi idiotami jakby przyłożyli ręce do hodowania
        rywala dla Lecha!
        • obraza.uczuc.religijnych Szybko to wymyślili skoro w piątek Edgar mówił 10.07.06, 18:07
          tak:
          "Pod koniec sierpnia wystawimy własnego. To będzie czarny koń, który wygra
          wybory - skwitował poseł Przemysław Gosiewski, szef Klubu Parlamentarnego PiS."
          serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3449659.html
        • kataryna.kataryna Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 18:07
          basia.basia napisała:

          > Nie sądzę. Dzisiaj się mówi, że on na otarcie łez miał sam zarządać tego
          > komisarzowania. I dostał je nie zdając sobie sprawy, jak sądzę, z tego że musi
          > złożyć mandat (odezwał się w tej sprawie marszałk Jurek). A teraz sam
          opowiada,
          >
          > że celem rzeczywiście jest prezydentura.
          > Chyba by Kaczyńscy byli ostatnimi idiotami jakby przyłożyli ręce do hodowania
          > rywala dla Lecha!



          Ostatnimi idiotami to by byli jakby dali Platformie na tacy najpopularniejszego
          polityka w Polsce, być może z jego świtą. W tej sytuacji wybrali najlepiej jak
          można.
          • basia.basia Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 18:15
            kataryna.kataryna napisała:

            > basia.basia napisała:
            >
            > > Nie sądzę. Dzisiaj się mówi, że on na otarcie łez miał sam zarządać tego
            > > komisarzowania. I dostał je nie zdając sobie sprawy, jak sądzę, z tego że
            > musi
            > > złożyć mandat (odezwał się w tej sprawie marszałk Jurek). A teraz sam
            > opowiada,
            > >
            > > że celem rzeczywiście jest prezydentura.
            > > Chyba by Kaczyńscy byli ostatnimi idiotami jakby przyłożyli ręce do hodow
            > ania
            > > rywala dla Lecha!
            >
            >
            >
            > Ostatnimi idiotami to by byli jakby dali Platformie na tacy najpopularniejszego
            >
            > polityka w Polsce, być może z jego świtą. W tej sytuacji wybrali najlepiej jak
            > można.

            W ciągu paru dni wszystko będzie jasne. Mnie się zdaje, że Marcinkiewicz już
            sprawę przemyślał i mandatu nie złoży, bo to by go załatwiło na amen. Bez
            mandatu i wygrania walki o stolicę zostaje na lodzie. Polityka to nie zabawa.
            On nie jest dobry w te klocki ale ma grupę przyjaciół, którzy go uświadomią.

            Ma dwa bezpieczne wyjścia: być zwykłym posłem (i starać się dać z siebie
            wszystko, o ile mu koledzy z PiS pozwolą) albo iść do PO. W tym drugim przypadku
            musiałby to jakoś wytłumaczyć, bo i tak już "robi" za zdrajcę.
            • echo_o Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 18:19
              basia.basia napisała:
              > Ma dwa bezpieczne wyjścia: być zwykłym posłem (i starać się dać z siebie
              > wszystko, o ile mu koledzy z PiS pozwolą) albo iść do PO.


              Ty to potrafisz zaskakiwać woltami i (wybacz) relatiwizmem obrotowym swoich
              osądów. Z jaką lekkością mówisz o tym przejściu Kazika do PO :)


              > W tym drugim przypadku musiałby to jakoś wytłumaczyć, bo i tak już "robi" za
              zdrajcę.


              Może wspomożesz Kazia w zredagowaniu tego wytłumaczenia ?
              Bo rozumiem, że po tym co wyczyniało PO z Marcinkiewiczem jako premierem
              dopuszczasz sobie jakiekolwiek wiarygodne i szczere wytłumaczenie tego
              transferu...Budzisz we mnie podziw, Basiu!
              • basia.basia Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 18:34
                echo_o napisała:


                >
                > Może wspomożesz Kazia w zredagowaniu tego wytłumaczenia ?
                > Bo rozumiem, że po tym co wyczyniało PO z Marcinkiewiczem jako premierem
                > dopuszczasz sobie jakiekolwiek wiarygodne i szczere wytłumaczenie tego
                > transferu...Budzisz we mnie podziw, Basiu!

                W międzyczasie pisałam do Nurniego, że ja by faceta nie chciała w PO, gdybym
                była Tuskiem, rzecz jasna:)

                A wracając do rzeczy to mógłby zachować się podobnie jak prof. Okularczyk czyli
                być szczerym ale aż do bólu. Ją wywalono, bo była szczera i to sprawia, że w jej
                przypadku nie mówi się o zdradzie. Jednak w jego przypadku on musiałby przyznać,
                że kłamał i to często, że był nielojalny itd. Po co komu nadałby się taki lawirant?

                Niestety straciłam już szacunek dla Marcinkiewicza. Gdybam sobie tylko co to
                będzie, co mogłoby być itd. Facet mógłby sobie być porządnym i pracowitym posłem
                a tu nagle zrobili z niego premiera. Przykre...
                • kataryna.kataryna Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 18:46
                  basia.basia napisała:

                  > A wracając do rzeczy to mógłby zachować się podobnie jak prof. Okularczyk
                  czyli
                  > być szczerym ale aż do bólu. Ją wywalono, bo była szczera i to sprawia, że w
                  je
                  > j
                  > przypadku nie mówi się o zdradzie.



                  Trochę się nie zgadza. Znikąd jej nie wywalono. W ministerstwie dymisję złożyła
                  sama, po tym jak Gazeta Krakowska opublikowała jej wypowiedzi, m.in:

                  "– W kampanii wyborczej przedstawialiśmy różne bzdety, obiecywaliśmy złote
                  góry. Rzeczywistość prościej się przedstawia, w ministerstwie dominuje lobbing
                  i grupy interesów, uczciwemu człowiekowi trudno się tam znaleźć – napisała w
                  poniedziałek „Gazeta Krakowska”, relacjonując wypowiedź Okularczyk.
                  „»Warszawka« śmieje się z was, minister Jurgiel nie rozumie problemów
                  małopolskiego rolnictwa, oni nie mają litości” – miała powiedzieć świeżo
                  upieczona wiceminister rolnictwa podczas opisanego przez gazetę spotkania."



                  Możesz to nazywać szczerością aż do bólu, dla mnie taka wypowiedź wiceministra
                  to tylko skrajne buractwo i nielojalność. Z PiSu też jej nie wywalili tylko
                  sama przeszła do PO.

                  Jeśli to ma być wzorzec najpierw urzędnika państwowego i polityka to dziękuję
                  bardzo, mam nadzieję, że Kazik nie pójdzie w jej ślady.




                  > Jednak w jego przypadku on musiałby przyznać
                  > ,
                  > że kłamał i to często, że był nielojalny itd.
                  Po co komu nadałby się taki lawir
                  > ant?



                  Temu komu nadała się Okularczyk. Przyznająca się, że kłamała i nielojalna.



                  > Facet mógłby sobie być porządnym i pracowitym posłe
                  > m
                  > a tu nagle zrobili z niego premiera. Przykre...



                  Rokita by się z nim zamienił.
                • echo_o Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 18:51
                  basia.basia napisała:
                  > W międzyczasie pisałam do Nurniego,


                  Spokojnie.
                  Tu nie piekarnia, choć temperatura na zewnątrz szczególnie ją przypomina :)



                  > że ja by faceta nie chciała w PO, gdybym
                  > była Tuskiem, rzecz jasna:)


                  W tym zdaniu pobrzmiewa Twój ogromny kredyt zaufania i sympatii do Tuska.
                  Nie znajdę z Tobą płaszczyzny w analizie pragnień Tuska, bo nie mam generalnie
                  o nich najlepszego mniemania...



                  > A wracając do rzeczy to mógłby zachować się podobnie jak prof. Okularczyk
                  czyli
                  > być szczerym ale aż do bólu. Ją wywalono, bo była szczera i to sprawia, że w
                  je
                  > j
                  > przypadku nie mówi się o zdradzie.


                  Porównujesz incydentalną panią minister Okularczyk z sytuacją faceta
                  (Marcinkiewicza), który dostał od Kaczorów wykop do kariery, jakiego sobie w
                  najśmielszych marzeniach nie wyobrażał ?
                  Kazio zakochał się w premierze Kaziu. To go niestety zgubiło.
                  Spotkanie z Tuskiem to tylko kamyczek najgorzej świadczący o Kaziu.
                  On się spotkał z nim, by ratować skórę premiera.
                  Gdyby powiedział Kaczyńskiemu: 'Słuchaj - nie leży mi to, że nie mogę sam
                  pogrywac, duszę się. Wychodzę!'

                  Wtedy - szacunek.
                  Ale w sytuacji, gdy jednak dysmisja była wywołana.
                  To już kwestia lojalności nabiera innej mocy.


                  > Facet mógłby sobie być porządnym i pracowitym posłe
                  > m
                  > a tu nagle zrobili z niego premiera. Przykre...


                  Chyba żarujesz, Basiu :))))
                  • basia.basia Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 19:36
                    echo_o napisała:


                    >
                    > Porównujesz incydentalną panią minister Okularczyk z sytuacją faceta
                    > (Marcinkiewicza),

                    To jest jedyny przypadek gdy ktoś z PiS poszedł do PO.

                    który dostał od Kaczorów wykop do kariery, jakiego sobie w
                    > najśmielszych marzeniach nie wyobrażał ?
                    > Kazio zakochał się w premierze Kaziu. To go niestety zgubiło.
                    > Spotkanie z Tuskiem to tylko kamyczek najgorzej świadczący o Kaziu.
                    > On się spotkał z nim, by ratować skórę premiera.

                    Zgadzam się. A przy okazji uwaga: odnoszę wrażenie, że bardzo emocjonalnie
                    podchodziłaś do całej tej zawieruchy a ja się z tego wyleczyłam po kilku
                    dotkliwych zawodach. Analizuję na chłodno, nie kieruję się sympatią do tego
                    czy tamtego polityka. Wiemy za mało - tylko to co raczą łaskawie nam przekazać
                    ale czasem coś chlapną a też zapominają, że nie wszyscy mają sklerozę. Więc
                    sobie analizuję, bo lubię wiedzić co jest grane. Nie musiałabym tego robić gdyby
                    u nas i z nami grano w otwarte karty czyli informowano społeczeństwo w o wiele
                    większym zakresie.


                    > Gdyby powiedział Kaczyńskiemu: 'Słuchaj - nie leży mi to, że nie mogę sam
                    > pogrywac, duszę się. Wychodzę!'
                    >
                    > Wtedy - szacunek.

                    Był taki moment kiedy miał dość i ja to widziałam. W trakcie kolejnego kryzysu
                    w TVN24 przepytywała go KKZ i zapytała czy prawdą jest, że chciał złożyć dymisję
                    ale go Jarosław przekonał, żeby tego nie robił. Popatrzył na nią umęczonym
                    wzrokiem i nic nie powiedział.
                    Było mi go żal ale teraz już nie. Pisałam w innym wątku co sądzę o rzeczywistych
                    powodach dymisji i zdania nie zmieniłam. Facet się nie nadaje a nie umiał
                    zrezygnować w porę, zamiast tego knuł w tajemnicy z rywalami. W tym przypadku
                    popieram Kacyńskiego ale wolałabym, by wszystko było jasne. Nie podoba mi się,
                    że chce jeszcze coś ugrać na popularności Kazia. A może nie chce się przyznać,
                    że źle wybrał? Nie wiem.

                    > Ale w sytuacji, gdy jednak dysmisja była wywołana.
                    > To już kwestia lojalności nabiera innej mocy.
                    >
                    >
                    > > Facet mógłby sobie być porządnym i pracowitym posłe
                    > > m
                    > > a tu nagle zrobili z niego premiera. Przykre...
                    >
                    >
                    > Chyba żarujesz, Basiu :))))
                    >

                    Absolutnie nie! To facet niedużego formatu, moim zdaniem. Ja takich osobników
                    nie cenię. Jak zobaczyłam parę razy popisy pajacowania, opowiadania głodnych
                    kawałów, nieudolnego kręcenia a przede wszystkim opowiadania jaki jestem
                    prawdomówny, kocham ludzi, jestem lojalny itp. to już wiedziałam, że gość na
                    siłę kreuje się na Batmana. Śmieszne. Śmieszność u polityka to rzecz straszna.
            • kataryna.kataryna Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 18:19
              basia.basia napisała:

              > W ciągu paru dni wszystko będzie jasne. Mnie się zdaje, że Marcinkiewicz już
              > sprawę przemyślał i mandatu nie złoży, bo to by go załatwiło na amen. Bez
              > mandatu i wygrania walki o stolicę zostaje na lodzie. Polityka to nie zabawa.
              > On nie jest dobry w te klocki ale ma grupę przyjaciół, którzy go uświadomią.



              Przyjaciele z Platformy już nad nim łzy leją, Donek i Janek na pewno mu
              uświadomią, że nie powinien startować przeciwko Hani bo to pułapka zastawiona
              przez Kaczyńskiego.



              > Ma dwa bezpieczne wyjścia: być zwykłym posłem (i starać się dać z siebie
              > wszystko, o ile mu koledzy z PiS pozwolą) albo iść do PO. W tym drugim
              przypadk
              > u
              > musiałby to jakoś wytłumaczyć, bo i tak już "robi" za zdrajcę.



              No i musiałby się nauczyć trudnej sztuki plucia. Na swoich byłych kolegów i
              podwładnych. Już widzę Marcinkiewicza z pasją atakującego rząd Jarosława
              Kaczyńskiego i metafory, że jest on gorszy niż katastrofa w Hiroszimie.
              • basia.basia Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 18:37
                kataryna.kataryna napisała:

                >
                > No i musiałby się nauczyć trudnej sztuki plucia. Na swoich byłych kolegów i
                > podwładnych. Już widzę Marcinkiewicza z pasją atakującego rząd Jarosława
                > Kaczyńskiego i metafory, że jest on gorszy niż katastrofa w Hiroszimie.

                Żeby być wiarygodnym musiałby być nielojalny wobec PiS. Sytuacja jest niezwykle
                trudna. Ja bym faceta w PO nie chciała. Gdyby tam poszedł 2 miesiące temu to bym
                go chwaliła a teraz stracił twarz (moim zdaniem) i wolę by go nie przyjmowali (o
                ile to w ogóle wchodzi w grę).
        • levinas Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 18:07
          Gazeta Wyborcza jest tu wyrocznia... Gazeta i jej "bardzo wazni politycy PiS"
          zazwyczaj nie wymienieni z nazwiska Tajni Informatorzy. Jak juz Gazeta cos powie
          to jest fakt.

          A Marcinkiewicz na pewno przejdzie do PO. Zwlaszcza po tym jak Tusk zachowal sie
          jak na meza stanu-Aleksandra II Wielkiego przystalo - i zaczal pytlowac przed
          kamerami... Toz zadna Platforma Obywatelska. To Platforma Absurdu.
        • echo_o Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 18:08
          basia.basia napisała:

          > Nie sądzę. Dzisiaj się mówi, że on na otarcie łez miał sam zarządać tego
          > komisarzowania.

          Się mówi dzisiaj to, co się chce, żeby było usłyszane.
          Zażądał, nie zażądał.
          Dla mnie ważniejsze jest test, który Kazio przejdzie w najbliższych dniach.
          Czy da się skołować fałszywym PO_nim_nagle płaczkom...
          Bardzo polubiłam tę postać.
          Ale uważam, że dopiero teraz okaże się czy warto go było polubić...


          > Chyba by Kaczyńscy byli ostatnimi idiotami jakby przyłożyli ręce do hodowania
          > rywala dla Lecha!

          Demonizujesz ten dalekosiężny pęd braci do reelekcji LK.
        • nurni Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 18:14
          basia.basia napisała:

          > Nie sądzę.

          No coz :)

          Jak rozumiem nie czytalas wywiadu z Kazikiem w dzisiejszym Dzienniku.
          Po co zreszta czytac co tam Kazik mowi skoro lepiej posluchac co Kazik mysli. A
          o tym co Kazik mysli najlepiej wie wszak Donald i Jasiu.

          Moze nieco latwiej byloby Ci rozeznac sytuacje gdybys porzucila bledne
          zalozenie ze w PIS panuja takie same obyczaje jak w PO.
          Od tego mysle trzeba zaczac.

          Polecam wywiad z kazikiem w Dzienniku.
          Prawdopodobienstwo ze Kazik przyjdzie kiedys do PO jest takie samo jak to ze
          PIS przyjmie Stefana Niesiolowskiego.

          Ale oczywiscie "sadzenie" cokolwiek tam badz nie jest zabronione - warto jednak
          by opieralo sie na czymkolwiek czego mozna by sie chwycic.
          • basia.basia Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 18:27
            nurni napisał:

            > basia.basia napisała:
            >
            > > Nie sądzę.
            >
            > No coz :)
            >
            > Jak rozumiem nie czytalas wywiadu z Kazikiem w dzisiejszym Dzienniku.

            No właśnie cztałam i zdaję relację z jego zamierzeń. Myślę, że przed dymisją
            Kaczyńscy zapoznali się z tym wywiadem i dlatego został tak chłodno
            potraktowany. Co uważam za racjonalne i logiczne. W tym samym wywiadzie zarzeka
            się, że jest i będzie PiS wierny a na koniec powiada, że będzie w przysłości
            rywalizował z bratem szefa o prezydenturę kraju. To ma być lojalność?

            > Po co zreszta czytac co tam Kazik mowi skoro lepiej posluchac co Kazik mysli. A
            >
            > o tym co Kazik mysli najlepiej wie wszak Donald i Jasiu.

            Nie rozumiem tych uwag do mnie ale przypomniałeś mi Rokitę, który parę miesięcy
            temu ostrzegał go, że ciężko pracuje na utratę twarzy. Nie posłuchał.
            Ja naprawdę nie współczuję Kaziowi i na miejscu Tuska bym go nie przygarniała.

            >
            > Moze nieco latwiej byloby Ci rozeznac sytuacje gdybys porzucila bledne
            > zalozenie ze w PIS panuja takie same obyczaje jak w PO.
            > Od tego mysle trzeba zaczac.

            Nic nie kapuję Nurni:( Czy Ty aby do mnie ten post pisałeś?

            >
            > Polecam wywiad z kazikiem w Dzienniku.
            > Prawdopodobienstwo ze Kazik przyjdzie kiedys do PO jest takie samo jak to ze
            > PIS przyjmie Stefana Niesiolowskiego.
            >
            > Ale oczywiscie "sadzenie" cokolwiek tam badz nie jest zabronione - warto jednak
            >
            > by opieralo sie na czymkolwiek czego mozna by sie chwycic.
            >
            >
            • nurni Re: Czy Ty nie przesadzasz, Basiu ? :) 10.07.06, 18:37
              basia.basia napisała:

              > nurni napisał:
              >
              > > basia.basia napisała:
              > >
              > > > Nie sądzę.
              > >
              > > No coz :)
              > >
              > > Jak rozumiem nie czytalas wywiadu z Kazikiem w dzisiejszym Dzienniku.
              >
              > No właśnie cztałam i zdaję relację z jego zamierzeń. Myślę, że przed dymisją
              > Kaczyńscy zapoznali się z tym wywiadem i dlatego został tak chłodno
              > potraktowany. Co uważam za racjonalne i logiczne.

              Juz rozumiem. Najpierw wymyslamy teze "zostal chlodno potraktowany" - a potem
              szukamy wszystkiego co do tego pasuje. I tu niespodzianka sporo pasuje -
              oczywiscie nie pasuja do tego nijak slowa samego Marcinkiewicza czy
              Kaczynskiego, ale co nas ma to obchodzic.


              W tym samym wywiadzie zarzeka
              > się, że jest i będzie PiS wierny a na koniec powiada, że będzie w przysłości
              > rywalizował z bratem szefa o prezydenturę kraju. To ma być lojalność?

              Tak powiada?
              No zobacz - ja czytalem w tym wywiadzie wylacznie to co bylo tam napisane
              (powiedziane przez marcinkiewicza). Byc moze popelniam jakis blad....

              > > Po co zreszta czytac co tam Kazik mowi skoro lepiej posluchac co Kazik my
              > sli. A
              > >
              > > o tym co Kazik mysli najlepiej wie wszak Donald i Jasiu.
              >
              > Nie rozumiem tych uwag do mnie ale przypomniałeś mi Rokitę,

              Nie chcialem - naprawde nie chcialem :)

              > który parę miesięcy
              > temu ostrzegał go, że ciężko pracuje na utratę twarzy. Nie posłuchał.
              > Ja naprawdę nie współczuję Kaziowi i na miejscu Tuska bym go nie przygarniała.

              To sa rozwazania podobne temu co by bylo gdyby Stefan.....itd.

              > > Moze nieco latwiej byloby Ci rozeznac sytuacje gdybys porzucila bledne
              > > zalozenie ze w PIS panuja takie same obyczaje jak w PO.
              > > Od tego mysle trzeba zaczac.
              >
              > Nic nie kapuję Nurni:( Czy Ty aby do mnie ten post pisałeś?

              O tym tez stalo w tym wywiadzie. Nie zauwazylas - trduno :)
    • entefuhrer Re: I po Kaziu... 10.07.06, 18:08
      Czyżby?

      Kto jeszcze wierzy w drugą kadencę Lecha? Chyba już tylko sam Jarosław...

      A może (taki pogląd wyraził Wierzejski) nawet brat położył już krzyżyk na Lechu i dlatego "rzucił" Kazia na Warszawę ?...
    • nielubiegazety2 Jutro publiczna egzekucja. Na Krakowskim Rynku 10.07.06, 18:35
      już budują szubienicę.

      Później Kazia ugotują i zjedzą.
    • basia.basia Coś dziwnego w rzepie napisali... 10.07.06, 21:30
      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060710/kraj/kraj_a_6.html
      "Według nieoficjalnych relacji decyzja o wymianie premiera na Jarosława
      Kaczyńskiego zapadła kilka dni temu, po tym, jak premier bez konsultacji z
      kierownictwem partii odwołał Zytę Gilowską oraz powołał na jej miejsce Pawła
      Wojciechowskiego. Z naszych informacji wynika, że zaskoczony wnioskiem w sprawie
      Wojciechowskiego prezydent Lech Kaczyński nie chciał go podpisać. Wtedy
      Marcinkiewicz zagroził, że powie o wszystkim mediom."

      Czyli o czym? Nie mam pojęcia co to może być:(
      • kataryna.kataryna Re: Coś dziwnego w rzepie napisali... 10.07.06, 21:31
        basia.basia napisała:

        > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060710/kraj/kraj_a_6.htmla
        > "Według nieoficjalnych relacji decyzja o wymianie premiera na Jarosława
        > Kaczyńskiego zapadła kilka dni temu, po tym, jak premier bez konsultacji z
        > kierownictwem partii odwołał Zytę Gilowską oraz powołał na jej miejsce Pawła
        > Wojciechowskiego. Z naszych informacji wynika, że zaskoczony wnioskiem w
        sprawi
        > e
        > Wojciechowskiego prezydent Lech Kaczyński nie chciał go podpisać. Wtedy
        > Marcinkiewicz zagroził, że powie o wszystkim mediom."
        >
        > Czyli o czym? Nie mam pojęcia co to może być:(



        O tym, że prezydent nie chciał podpisać nominacji ministra.
        • basia.basia Re: Coś dziwnego w rzepie napisali... 10.07.06, 21:40
          kataryna.kataryna napisała:

          > >
          > > Czyli o czym? Nie mam pojęcia co to może być:(
          >
          >
          >
          > O tym, że prezydent nie chciał podpisać nominacji ministra.

          Z tego powodu słowo groźba? ZZAGROZIŁ, że powie... Niech by powiedział,
          że Lechowi się facet nie podoba. Co to, nie może się nikomu nieznany facet, o
          nieznanych dokonaniach nie podobać prezydentowi?
          • rekontra Re: Coś dziwnego w rzepie napisali... 10.07.06, 21:45
            basia.basia napisała:


            > Z tego powodu słowo groźba? ZZAGROZIŁ, że powie... Niech by powiedział,
            > że Lechowi się facet nie podoba. Co to, nie może się nikomu nieznany facet, o
            > nieznanych dokonaniach nie podobać prezydentowi?

            podpis to formaslność, prezydent musi podpisać
            byłaby afera gdyby nie podpisał, gdyby nie chciuał i Kazio by to ujawnił

            szntażował prezydenta

            widocznie Kaczyński się zwrócił jhak kolega do kolegi, to bardzo źle świadczy o
            marcinkiewiczu, a jak przeczytasz Karnowskiego, to wyłania się jeszcze gorszy
            obraz premiera marcinkiewicza
            • basia.basia Re: Coś dziwnego w rzepie napisali... 10.07.06, 21:53
              rekontra napisał:

              >
              > marcinkiewiczu, a jak przeczytasz Karnowskiego, to wyłania się jeszcze gorszy
              > obraz premiera marcinkiewicza
              >

              Blog?
              • basia.basia Do rekontry... 10.07.06, 22:09
                basia.basia napisała:

                > rekontra napisał:
                >
                > >
                > > marcinkiewiczu, a jak przeczytasz Karnowskiego, to wyłania się jeszcze go
                > rszy
                > > obraz premiera marcinkiewicza
                > >
                >
                > Blog?


                Napisz coś, bo mnie skręca z ciekawości a na ich stronie jest tylko zajawka.
                • basia.basia Re: Do rekontry... 10.07.06, 22:31
                  basia.basia napisała:

                  >
                  > Napisz coś, bo mnie skręca z ciekawości a na ich stronie jest tylko zajawka.

                  Podtrzymuję a na dodatek mam prośbę, żebyś odsłuchał tego co w linku (mam
                  nawalony głos w kompie).

                  www.rmf.pl/fakty/?id=102507


                  Poniedziałek, 10 lipca 2006, 17:02
                  Marcinkiewicz straci mandat poselski?
                  Kazimierz Marcinkiewicz najprawdopodobniej będzie musiał oddać mandat posła -
                  mówi RMF FM marszałek Sejmu Marek Jurek. Były premier, według zapowiedzi PiS,
                  zostanie wyznaczony na stanowisko komisarza Warszawy, by potem kandydować na
                  prezydenta stolicy.
                  Fakty

                  Kontrwywiad Kamila Durczoka

                  Goście Faktów
                  archiwum

                  Mistrzowskie fakty sportowe

                  Fakty z kraju

                  Fakty ze świata

                  Fakty z bliska

                  Fakty niezwykłe

                  Fotoreportaże

                  Kronika IV RP

                  Pogoda

                  Sport

                  Biznes

                  Poczta

                  Fakty RMF FM - feed RSS
                  Szukaj w Faktach

                  Według ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora nie można być jednocześnie
                  parlamentarzystą i samorządowcem. Jednak Przemysław Gosiewski w rozmowie z RMF
                  FM przyznał, że klub już szuka prawnych możliwości, by mandatu premiera nie
                  pozbawiać. Tę kwestię prawną musimy jeszcze rozważyć. Jest też osobą cenną w
                  klubie parlamentarnym - mówił Gosiewski.

                  Jednak jak ustalił nasz reporter, choć ustawa mówi wprost o zakazie łączenia
                  tych funkcji, to jest pewna furtka. Posłem może być sekretarz i podsekretarz w
                  rządzie - wystarczy, że premier mianuje go na takie stanowisko i powierzy mu
                  kierowanie miastem - tłumaczy prof. Michał Kulesza z Uniwersytetu Warszawskiego.
                  I wtedy do jego zadania jako sekretarza lub podsekretarza stanu należałoby
                  pełnienie obowiązków osoby wykonujących funkcję organu prezydenta Warszawy -
                  wyjaśnia prof. Kulesza.

                  Sposób więc jest. Ale okazuje się, że PiS zmienia w tej kwestii zdanie. Czy
                  sprawa ma głębsze dno? Posłuchaj w relacji reportera RMF FM Romana Osicy:

                  • jaa_ga Re: Do rekontry... 10.07.06, 23:03
                    Sposób więc jest. Ale okazuje się, że PiS zmienia w tej kwestii zdanie. Czy
                    > sprawa ma głębsze dno?
                    *******************************
                    Jak widać, ma.
                    Marcinkiewicz - czlonek rządu, poseł, komisarz
                    lub
                    Marcinkiewicz - komisarz bez mandatu posła

                    No no...Kulesza rulez:-))))))
                    • elfhelm czyli miałem rację 10.07.06, 23:23
                      pisząc, że pisowskie manipulatorki w postaci Gosiewskich i innych pajaców
                      spróbują obejść zapisy ustawy. Dno :)
        • entefuhrer Re: że prezydent nie chciał podpisać 10.07.06, 22:14
          Raczej: że prezes nie chciał, by prezydent podpisał.
      • rekontra Re: Coś dziwnego w rzepie napisali... 10.07.06, 21:31
        basia.basia napisała:


        >
        > Czyli o czym? Nie mam pojęcia co to może być:(


        że nie chce podpisać

        Basiu tutaj list do Ciebie

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=44988140&a=45006457
      • nielubiegazety2 Organ WSIowych czasem daje takie sygnały, jak 10.07.06, 21:38
        kiedyś ogłoszenie w dziale różne: "Babcia Helenka prosi siostrzeńca Zdzisia o
        telefon"
    • elfhelm Basiu, czyżbyś sugerowała nam... 10.07.06, 21:35
      że Jarosław zagrał va bank?

      Albo Marcinkiewicz wygrywa i wtedy jest pewien problem możliwej rosnącej
      popularności. Ale pamiętajmy, że KM dostaje dobrodziejstwo inwentarza - czyli
      urzędasów od LK plus układ z Ławniczakową i grupę Jackowskiego i to będzie
      zaplecze - a oni będą dbali o interesy Jarosława (i jest to wariant groźniejszy).

      Albo Marcinkiewicz przegrywa i... nie jest nawet posłem. A Kaczyński pozbywa się
      groźnego konkurenta.

      Przecież tak samo JK działał w PC - po upadku rządu Olszewskiego JK podkopywał
      b. premiera aż ten odszedł z PC, potem zresztą co bardziej samodzielnie myślący
      politycy również opuszczali partię (np. Marek Lassota z IPN, Tokarczuk,
      Eysymontt i wielu innych). A dzięki Marcinkiewiczowi PiS jest pociągnięty do
      rady W-wy, a groźny konkurent w partii zostaje odsunięty od zaplecza :)
      • basia.basia Re: Basiu, czyżbyś sugerowała nam... 10.07.06, 22:10
        elfhelm napisał:

        > że Jarosław zagrał va bank?

        Niekoniecznie. Myślę, że chcą go utrącić delikatnie ale radykalnie.
    • kartoffel1 Re: Marcinkiewicz się znowu podłożył... 10.07.06, 22:26
      Czym Kazia załatwia w nadchodzącą noc długich noży ? Teczką , trefnym doradztwem
      dla funduszu emerytalnego ? Kto ?
      wasserwanna ?
      zbyniu ?
      antykorupcyjni ?
      jakiś kpt lesiuk ?
      jerucka ?


      --
      Na to pada pytanie:
      - Czyli nie tylko Warszawę? Wiadomo, że kierowanie stolicą bywa przedsionkiem
      do prezydentury całego kraju.

      A Marcinkiewicz mówi: - Zacznijmy od Warszawy...

      I po Kaziu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka