Gość: eres
IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl
28.10.01, 21:01
Zanim przywrócone zostaną honory kapitanowi Piotrowskiemu i jego szefowi, gen.
Płatkowi, do Senatu wprowadzono tow. Gierka juniora, zapewne dla „zasług” (z
przyczyny których kraj nasz do dzisiaj boryka się z zadłużeniami) niesławnej
pamięci jego ojca. Wiele mediów uznało za wielce pożyteczne przeprowadzenie z
nim wywiadów, z których wyborcy mogli się jedynie dowiedzieć jedno, że do
polskiego parlamentu weszli sami najlepsi fachowcy, oczywiście z fachowcem,
tow. Gierkiem na czele.
I słusznie, bo oto doświadczona specjalistka od przekrętów i innych fałszerstw,
p. Hojarska, zajęła za sprawą czerwonej koalicji należne jej miejsce
wiceszefowej komisji sprawiedliwości(!).Owa specjalistka od (nie)
sprawiedliwości w wywiadzie dla mediów z wrodzoną sobie skromnością
stwierdziła, że o zachowanie jej immunitetu powinien zadbać Sejm, bo sama się
jej dla byle swoich oszustw i przekrętów nie zrzeknie.
Innemu specjaliście od wodzenia prawa karnego za nos, jej zwierzchnikowi
partyjnemu powierzono nawet marszałkostwo Sejmu. Wciąż niedocenieni pozostają
bez funkcji w „pionie sprawiedliwości” równie przecież biegli w przekrętach
panowie z LPR. Dla równie szerokiej, specjalistycznej wiedzy wiceszefem
sejmowej komisji edukacji został rolnik Ostrowski z Samoobrony; dosłowne
uzasadnienie rekomendacji: „nie ma on wprawdzie doświadczenia co do edukacji,
ale jego żona jest nauczycielką...” (wiedza nabyta przez osmozę?).
Dziwić się należy, że szefowanie komisji mniejszości narodowych powierzono
posłance Samoobrony, miast powierzyć tę funkcję doświadczonemu fachowcowi z
LPR – Wrzodakowi, człowiekowi przecie biegłemu w sprawach opluwania mniejszości
narodowych.