Dodaj do ulubionych

DLACZEGO AMERYKANIE UWIELBIAJĄ IDIOTE BUSHA??

IP: *.polbox.pl / 213.241.38.* 05.02.03, 11:38
BO TYLKO TAK MOŻNA O NIM POWIEDZIEĆ... DLACZEGO TAKI DEBIL I TAKA MIERNOTA
JEST UWIELBIANA PRZEZ AMERYKANÓW I MA TAKIE WYSOKIE POPARCIE? (mimo swojego
nieudacznictwa w sprawach międzynarodowych). CLINTON "WYPRACOWAŁ" OKOŁO
100MLD $ NADWYŻKI BUDŻETOWEJ CO JEST OGROMNĄ ZASŁUGĄ, A TEN DEBIL TAKŻE
WYPRACOWAŁ... Z TYM ŻE 300 MLD $ DEFICYTU. PRZECIEŻ TO CZYSTY DEBILIZM DARZYĆ
POPARCIEM TAKIEGO "EKONOMA" I REPREZENTANTA PAŃSTWA.

CZEKAM NA POSTY DLACZEGO BUSH POMIMO SWOJEGO MIERNOCTWA CIESZY SIĘ TAK
OGROMNYM POPARCIEM?

PS. I mały zestaw jego (tj. Busha) świetnych publicznych "powiedzeń" (rzuca
mi się podobieństwo do Władzia Gomułki... drodzy telewidzowie i
telewidokówki)

1. Dla Ameryki nie ma jaskini tak glebokiej ani tak ciemnej, by
nie w niej ukryc.
George Bush, mówiac o sciganiu Bin Ladena

2. To nie zanieczyszczenia zagrazaja srodowisku naturalnemu.
Jego prawdziwymi wrogami sa nieczystosci w wodzie i powietrzu.

3. Uwazam, ze jestesmy na nieodwracalnej drodze do
wiekszej wolnosci i demokracji - ale to moze sie zmienic.

4. W przeszlosci dokonalem wlasciwych osadów. Dokonalem
ich równiez w przyszlosci.

5. Bedziemy miec najlepiej wyksztalconych Amerykanów na
swiecie.

6. Jest po prostu bialy.
George Bush, zapytany przez dziecko, jaki jest Bialy Dom.

7. Wlaczcie przycisk 'wylacz'.
George Bush, zapytany o rozwiazanie problemu przemocy w telewizji

8. Spedzilismy mnóstwo czasu rozmawiajac o Afryce. Afryka
to naród, który cierpi z powodu niesamowitej choroby.

9. Mamy powazne zobowiazania wobec NATO, jestesmy jego
czescia. Mamy powazne zobowiazania wobec Europy. Jestesmy czescia
Europy.

10. Ogromna wiekszosc naszego importu pochodzi spoza naszego kraju.

11. Kosmos ma ciagle wysoki priorytet dla NASA.

12. Mysle, ze wszyscy sie zgadzamy co do tego, ze przeszlosc juz minela.

13. Bylem dumny, gdy Republikanie i Demokraci przybyli do
Rose Garden,aby wspólnie oglosic jasna deklaracje - albo sie
rozbroicie, albo my to zrobimy.
George Bush, mówiac o Saddamie Husajnie

14. My w Bialym Domu bardzo martwimy sie AIDS. Nie zrozumcie mnie zle.

15. Wiem, w co wierze. Ciagle bede artykulowal to, w co
wierze i w co wierze... wierze, ze to, w co wierze jest sluszne.

16. Dyktatura bylaby duzo prostsza, nie ma co do tego watpliwosci.

17. Na kazda strzelanine zakonczona czyjas smiercia
przypadaja trzy strzelaniny bez ofiar. To po prostu niemozliwe do
zaakceptowania w Ameryce. Po prostu nie do zaakceptowania. Musimy
cos z tym zrobic.

18. Nadszedl wlasciwy czas, by ludzkosc weszla do ukladu slonecznego.

19. Moze uzywalem narkotyków, moze nie uzywalem. Jakie to
ma znaczenie? Nie ma znaczenia to, jak sie zachowywalem jak
nieodpowiedzialny mlodzian. Znaczenie ma to, jak sie zachowuje
jako dorosly.

20. Jesli masz juz dosc, jestes zmeczony polityka, cynizmem, wyborami i
zasadami, dolacz do naszej kampanii.

21. Ludzie mi ufaja. Caly czas przychodza do mnie mówiac 'nie zawiedz mnie
znowu'.

22. Publiczne przemawianie jest bardzo proste.
Obserwuj wątek
    • Gość: babariba bo mądry jest i błyskotliwy IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 05.02.03, 12:32
      George B.: Condi! Nice to see you. What's happening?
      Condoleeza R.: Sir, I have the report here about the new leader of China.
      George B.: Great. Lay it on me.
      Condoleeza R.: Hu is the new leader of China.
      George B.: That's what I want to know.
      Condoleeza R.: That's what I'm telling you.
      George B.: That's what I'm asking you. Who is the new leader of China?
      Condoleeza R.: Yes.
      George B.: I mean the fellow's name.
      Condoleeza R.: Hu.
      George B.: The guy in China.
      Condoleeza R.: Hu.
      George B.: The new leader of China.
      Condoleeza R.: Hu.
      George B.: The Chinaman!
      Condoleeza R.: Hu is leading China.
      George B.: Now whaddya' asking me for?
      Condoleeza R.: I'm telling you Hu is leading China.
      George B.: Well, I'm asking you. Who is leading China?
      Condoleeza R.: That's the man's name.
      George B.: That's who's name?
      Condoleeza R.: Yes.
      George B.: Will you or will you not tell me the name of the new leader of China?
      Condoleeza R.: Yes, sir.
      George B.: Yassir? Yassir Arafat is in China? I thought he was in the Middle
      East.
      Condoleeza R.: That's correct.
      George B.: Then who is in China?
      Condoleeza R.: Yes, sir.
      George B.: Yassir is in China?
      Condoleeza R.: No, sir.
      George B.: Then who is?
      Condoleeza R.: Yes, sir.
      George B.: Yassir?
      Condoleeza R.: No, sir.
      George B.: Look, Condi. I need to know the name of the new leader of China. Get
      me the Secretary General of the U.N. on the phone.
      Condoleeza R.: Kofi?
      George B.: No, thanks.
      Condoleeza R.: You want Kofi?
      George B.: No.
      Condoleeza R.: You don't want Kofi.
      George B.: No. But now that you mention it, I could use a glass of milk. And
      then get me the U.N.
      Condoleeza R.: Yes, sir.
      George B.: Not Yassir! The guy at the U.N.
      Condoleeza R.: Kofi?
      George B.: Milk! Will you please make the call?
      Condoleeza R.: And call who?
      George B.: Who is the guy at the U.N?
      Condoleeza R.: Hu is the guy in China.
      George B.: Will you stay out of China?!
      Condoleeza R.: Yes, sir.
      George B.: And stay out of the Middle East! Just get me the guy at the U.N.
      Condoleeza R.: Kofi.
      George B.: All right! With cream and two sugars. Now get on the phone.
      Condoleeza R.: Rice, here.
      George B.: Rice? Good idea. And a couple of egg rolls, too. Maybe we should
      send some to the guy in China. And the Middle East.
      • Gość: ŁOWCA_KRZAKÓW NOWE BUSHYZMY IP: *.polbox.pl / 213.241.38.* 06.02.03, 00:32
        We just received some sad news...

        Washington Post - January 24 , 2002
        ********************************************
        Washington, DC (Reuters) --
        A tragic and sad fire has destroyed the personal
        library of President George W. Bush.
        Both of his books have been lost.
        The president is reportedly devastated
    • Gość: Elvis Nie lubie Busza IP: *.po.punkt.pl / 10.0.16.* 05.02.03, 14:40
      Ale on tak ładnie przemawia i przemawia. Coś się stanie to znowu przemawia. I
      przemawia. Połowy z tego nie kapuje ale to takie piękne...
      • Gość: ?? ?? IP: *.polbox.pl / 213.241.38.* 05.02.03, 23:49
        Gość portalu: Elvis napisał(a):

        > Ale on tak ładnie przemawia i przemawia. Coś się stanie to znowu przemawia. I
        > przemawia. Połowy z tego nie kapuje ale to takie piękne...

        ??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka