buffalo_bill
25.07.06, 16:57
"Jacek Kuroń w książce "Gwiezdny czas" napisał, że Macierewicz w dyskusjach
i swej publicystyce jednym tchem wymieniał imperializm radziecki
i amerykański. Jeden z dawnych przyjaciół Antoniego, który nie raz uczył
się z nim do egzaminów, pamięta portret Che wiszący w jego pokoju nad
łóżkiem.
...
Dziś Macierewicz inaczej pamięta swe poglądy z tamtych lat.
...
W rzeczywistości bliżej interesowałem się partyzantką miejską (a nie
wiejską, którą propagował Guevara), jak zresztą i innymi formami walki
z perspektywy polskich dążeń niepodległościowych. Nigdy jednak nie byłem
lewicowcem (a tym bardziej zwolennikiem Che Guevary), chyba że za lewicowość
uznać akceptację walki zbrojnej jako drogi do niepodległości”."
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3500422.html?as=3&ias=6