rekontra
28.07.06, 09:48
Eureko odcięte od danych z PZU
Eureko, mniejszościowy akcjonariusz PZU, przez ponad dwa lata otrzymywało co
miesiąc dane finansowe całej grupy. Niezgodnie z prawem - pisze "Puls
Biznesu".
"Eureko" dostawało szczegółowe dane na podstawie uchwały zarządu PZU z
kwietnia 2004 r. Obecny zarząd ubezpieczyciela, kierowany przez prezesa
Jaromira Netzla, dowiedział się o niej przypadkiem, pod koniec czerwca -
informuje dziennik.
Przedstawiono mu wówczas do przedłużenia umowę Eureko z firmą Ernst & Young,
której stroną miał być również PZU, a na podstawie której E & Y miał
dokonywać obróbki tych danych. Decyzja była natychmiastowa. Po burzliwych
obradach, na wniosek Jaromira Netzla, głosami członków zarządu z rekomendacji
skarbu państwa zawieszono uchwałę, odcinając tym samym Holendrów od tych
danych.
Ernst Jansen, wiceprezes Eureko, powołuje się na holenderskie wymogi
informacyjne. Według "PB", najbardziej poszkodowany może być b. prezes PZU
Cezary Stypułkowski. Bo to jego podpis widnieje pod uchwałą z 2004 r.,
zgodnie z którą holenderskie Eureko, mające wówczas 21 proc. akcji PZU,
otrzymywało skonsolidowane dane finansowe grupy PZU, obejmujące oprócz spółki
matki także PZU Życie, PTE PZU, PZU Tower oraz CIG PZU.
Lech Kaczyński w wywiadzie dla dzienika: "Możemy przegrać bitwę o Polskę"
Jest pan przekonany co do jakości nowych kadr? Nominacje panów Bogusława
Marca czy Jaromira Netzla wzbudziły sporo kontrowersji.
O prezesie Netzlu mówi się, że to człowiek o charakterze czołgu podwójnie
uzbrojonego. Zobaczymy.
--------------------------------------------
Czy ktoś wie dlaczego z rzeczpospolitej wyszło hasło nagonki na Netzla?