tad9
28.07.06, 17:14
Spirytyzm polityczny zrobił się w tym sezonie nadzwyczaj modny. Co i rusz ten
czy ów podupadający, ale ciągle żywy "autorytet" informuje nas, co
powiedziałby o tym czy owym jakiś znany nieboszczyk - gdyby żył.
Dowiedzieliśmy się więc, że ksiądz Popiełuszko, gdyby żył, na pewno
powybaczałby tajniakom, a pewnie i potębiłby lustrację, dziś ponoć Adam
Michnik w "GW" twierdzi, że Giedroyć, gdyby żył, powiedziałby coś bardzo
brzydkiego o rządzie. Ja też tak potrafię. Otóż, mam wrażenie, że gdyby wstał
z martwych - bo ja wiem? - Bolesław Chrobry, i gdyby wstawszy zobaczył jakie
figury robią za autorytety, to, obawiam się, umarłby ze wstydu...