Dodaj do ulubionych

Ogień-bandyta,ubek,morderca

13.08.06, 10:30
jaki prezydent taki i bohater.
Obserwuj wątek
    • janbezziemi Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 10:31
      Ubekiem byl dla zamaskowania sie, wiec ubekow nie obrazaj w ten sposób, nie
      wsadzaj do jednego worka z Kurasiem, czy jak mu tam.
      • venus99 Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 10:36
        szef Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa dla zamaskowania?kolejna kochanka
        ścigała go za alimenty?
        • chyba_normalny Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 10:52
          venus99 napisał:

          > szef Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa dla zamaskowania?kolejna kochanka
          > ścigała go za alimenty?

          cosik mi to podobne do Dorna - kochanka , alimenty?, a i stanowisko nie byle
          jakie
    • p.smerf Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 10:32
      Ciekaw jestem, kto prezydenta wpuszcza w te maliny? Przecież sam na to chyba nie
      wpadł?
      • rzewuski1 Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 10:34
        dajcie spokoj
        ogien walczyl o polske tak jak powstancy warszawscy
        wiec dlaczego nie nalezy mu sie pomnik?
        • venus99 Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 10:37
          w tym kraju w różny sposób szkalowano powstańców warszawskich.
          w tak ohydny po raz pierwszy.
          • rzewuski1 Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 10:38
            to twoje zdanie
            kuras walczyl o polske nawet suteczniej niz powstancy
            • venus99 Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 10:58
              chyba masz rację.matematyczną.
              18 tysięcy powstańców unieszkodliwiło około 7 tysięcy Niemców.
              na 1 powstańca przypadało więc prawie 0.4 Niemca.
              Kuraś z całą pewnością zamordował osobiście kilkanaście osób.wszyscy byli
              Polakami.przewaga Kurasia jest więc zdecydowana.
        • zuzanna162 Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 10:39
          Historia wg PRL ciągle żywa w naszych sercach.
        • p.smerf Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 10:40
          Słyszałaś,m żeby powstańcy warszawscy mordowali niewinnych ludzi? A słyszałeś o
          takim powstańcu który walczył przemiennie, raz po stronie powstania, raz po
          niemieckiej?

          Chyba, że Cię nie zrozumiałem?
        • jola_iza Re: Tak jak powstańcy ? 13.08.06, 10:56
          " 10 XII 1945 - Sowińska , Nowy Targ , PPR . Śmierć . Buła , Krościenko , śmierć . Katarzyna Waksmund , śmierć . Podejrzana . Brzuch jak stołek . Dwojaczki ? Ludzie ślimaki . Lepiej niech niewinny zginie , a obóz nie może być zdradzony . Sumienie ? Wolność . Nie dałem się sumieniu . Katarzyna na słupie telegraficznym . Lew nie chciał wykonać . Kulka . Baba spotkała mnie na ulicy . ?Kas mojego chłopa zabił ?? ? Głupia . Bedziesz się żeniła drugi raz?". To jedynie fragment z całego notatnika Kurasia
          • zuzanna162 Re: Tak jak powstańcy ? 13.08.06, 10:59
            jola_iza napisała:

            > " 10 XII 1945 - Sowińska , Nowy Targ , PPR . Śmierć . Buła , Krościenko ,
            śmier
            > ć . Katarzyna Waksmund , śmierć . Podejrzana . Brzuch jak stołek .
            Dwojaczki ?
            > Ludzie ślimaki . Lepiej niech niewinny zginie , a obóz nie może być
            zdradzony .
            > Sumienie ? Wolność . Nie dałem się sumieniu . Katarzyna na słupie
            telegraficzn
            > ym . Lew nie chciał wykonać . Kulka . Baba spotkała mnie na ulicy . ?Kas
            mojego
            > chłopa zabił ?? ? Głupia . Bedziesz się żeniła drugi raz?". To jedynie
            fragmen
            > t z całego notatnika Kurasia
            >
            Iza nie stać Cię na coś nowego,powtarzasz się z innego wątku.
            • venus99 Re: Tak jak powstańcy ? 13.08.06, 11:03
              po prostu biedny Kuraś nie zdążył już zamordować nastepnych.
              • zuzanna162 Re: Tak jak powstańcy ? 13.08.06, 11:07
                venus99 napisał:

                > po prostu biedny Kuraś nie zdążył już zamordować nastepnych.
                Zapomniałes dodać-bo zamordowali Kurasia.
                • 3promile Re: Tak jak powstańcy ? 13.08.06, 11:09
                  Biedny Kuraś... Ale kurdupel go namaści i sprawiedliwości stanie się zadość?
                  Zuzanno, a pójdźże do kąpieli, może ci łeb ostygnie!
                • janbezziemi Re: Tak jak powstańcy ? 13.08.06, 12:03
                  Kurasia Bezpieka powinna szybciej wysłąc do diabła. Nie popisała sie w tym
                  przypadku!
            • jola_iza Re: Tak jak powstańcy ? 13.08.06, 11:07
              Stać Zuzanno, stać, ale najlepiej o czynach "bohatera" świadczą słowa tegoż.
              • wartburg4 Re: Tak jak powstańcy ? 13.08.06, 11:09
                Bohater Kuraś wsławił się swoim napadem na sanatorium, w trakcie ktorego jego
                ludzie mordowali dzieci.
              • zuzanna162 Re: Tak jak powstańcy ? 13.08.06, 11:10
                Wg moich wiadomości to ten pamiętnik pisał znany piewca Podhala na zlecenie SB.
                • p.smerf Re: Tak jak powstańcy ? 13.08.06, 11:12
                  > Wg moich wiadomości to ten pamiętnik pisał znany piewca Podhala na zlecenie SB.

                  Opowieści rodzinne?
                • 3promile Re: Tak jak powstańcy ? 13.08.06, 11:14
                  Wg moich obserwacji każda kolejna kompromitacja prezydenta wywołuje coraz to
                  głupszą argumentację. Na szczęście nawet najgłupsze argumenty kiedyś się kończą...
                  • zuzanna162 Re: Tak jak powstańcy ? 13.08.06, 11:15
                    To do Wenus,mniemam.
                    • venus99 Re: Tak jak powstańcy ? 13.08.06, 11:17
                      mniemam,że żle mniemasz.
                    • 3promile Re: Tak jak powstańcy ? 13.08.06, 11:18
                      Ok, uściślę:
                      Każda kolejna kompromitacja prezydenta wywołuje coraz to głupszą argumentację
                      jej apologetów.
    • buraque Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 11:17
      Działania "Ognia" w tym okresie nie do końca są wyjaśnione. Faktem jest, iż nie
      podporządkował się żadnemu z liczących się ówcześnie politycznych bądź
      militarnych ośrodków konspiracyjnych i działał całkowicie na własną
      rękę.Niejasna jest także sprawa stopnia wojskowego "Ognia"-w AK był kapralem,w
      BCH i UB porucznikiem zas po dezercji z UB ogłosił się majorem

      pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_Kura%C5%9B
      • venus99 Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 11:21
        pewnie za rok prezydencka miernota mianuje go generałem.
        • zuzanna162 Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 11:25
          venus99 napisał:

          > pewnie za rok prezydencka miernota mianuje go generałem.
          >
          I to pewnie generałem armii co by dwaj mordercy wg forum byli równi stopniami.
          • 3promile Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 11:28
            1/ Nie "dwaj mordecy" - zwykły szpieg i zwykły zabójca.
            2/ Nie "wg forum" - na podstawie historycznie udokumentowanych faktów,
            encyklopedycznych definicji i zdrowego rozsądku.
            • zuzanna162 Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 11:42
              Generał armii na razie jest jeden.
        • buraque Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 11:28
          venus99 napisał:

          > pewnie za rok prezydencka miernota mianuje go generałem.

          "Sama wojna i okupacja pozostawiła nieciekawą moralnie spuściznę : powszechne
          nielegalne pędzenie wódki i spowodowane tym pijaństwo , złodziejstwo połączone
          z bandytyzmem , któremu sprzyjała powszechna dostępność broni . Wykorzystywali
          to ludzie nie posiadający zawodu , zatrudnienia , wykolejeni przez wojnę .
          Proceder ten uprawiali też przybysze , i to ci którzy zawodowo mieli z tym
          zjawiskiem walczyć ; milicjanci i żołnierze Ludowego Wojska Polskiego , od
          szeregowców poczynając na oficerach kończąc ."
          • buraque i jeszcze coś 13.08.06, 11:34
            "Rozzuchwalony początkowymi niepowodzeniami urzędu , zjawiał się tam gdzie się
            go najmniej spodziewano , wykonywał wydawane przez siebie wyroki śmierci ,
            rozliczał się ze schwytanymi pracownikami UB i MO . Był to okres (wiosna
            1945 ) , kiedy do oddziału napłynęło najwięcej ludzi zbałamuconych rzekomą
            siłą ? Ognia? i rozsiewanymi plotkami o rychłej trzeciej wojnie światowej i
            zagładzie komunizmu . Utrzymanie kilkuset ludziom zapewniały rabunki
            uspołecznionych sklepów i wysokie kontrybucje nakładane na indywidualnych
            gospodarzy , a nawet na cale wsie. Niewypłacalnym ? Ogień? puszczał z dymem
            zabudowania gospodarcze . Niosła się przed nim przez ukryte wśród gór wioski
            sława bezwzględnego watażki , utrwalana krwawymi wyrokami na tych którzy nie
            podzielali jego przekonań . Strach przed okrutną śmiercią zamykał usta ogromnej
            większości mieszkańców tych okolic . Bano się ujawnić miejsce pobytu Kurasia ,
            bano się wskazać ukryty w lesie bunkier czy góralski szałas , służący mu za
            melinę . ( ...) Najgorsze jednak było to ,że watażka ani na moment nie osłabił
            swej aktywności . Uważał że nie ma w województwie siły zdolnej do zdławienia
            jego oporu i unicestwienia go . Podczas częstych zbiórek wszystkich oddziałów
            szeroko rozpowiadał o swoich rzekomych kontaktach z Andersem , o dolarach ,
            przysyłanych mu z zagranicy na utrzymanie bandy . Zapowiadał zrzuty broni ,
            lekarstw i amunicji . Parokrotnie kazał nocą rozpalać na polanach ogniska
            sygnalizacyjne , a gdy samoloty nie nadlatywały , bajał o trudnościach
            nawigacyjnych w górach. ( ... ) Watażka mordował nawet członków własnych
            oddziałów . Nie tolerował najdrobniejszego sprzeciwu czy samowoli . Jeżeli
            ktokolwiek ośmielił się dokonać napadu rabunkowego bez jego wiedzy lub też
            wyznaczony przez niego na dowódcę akcji człowiek nie przesłał do obozu ściśle
            określonej części zrabowanego mienia , szedł na gałąź lub odprowadzano go do
            najbliższego jaru , gdzie pozostawał na zawsze"

            historycy.pl/Strony/Artykuly/2002%2002/Kuras.html
            • buraque Kuroń o Kurasiu 13.08.06, 11:36
              Wreszcie wypowiedz płynąca od Kuronia: ? Prowadziłem w Poroninie obóz
              instruktorów żydowskich drużyn i wymyśliłem taką zabawę - sąd nad Ogniem .
              Dzieci podzieliły się rolami - był prokurator , obrońcy , sędziowie . Obrońcą
              był Józek Dajczgewand , późniejszy ? komandos? . Wszyscy poszli na wywiady o
              Ogniu , zdobyli bardzo szczegółowe dane. Między innymi dowiedzieli się ,że jak
              w 1945 roku chore na gruźlicę dzieci żydowskie przez całą wojnę ukrywane pod
              podłogami jechały do Zakopanego , na Obidowej zatrzymali je chłopcy Ognia i ten
              kazał je wszystkie rozstrzelać . No i Józek Dajczgewand tak bronił tego Ognia ,
              że w rezultacie sąd nie potrafił wydać wyroku . Bo uniewinnić się nie dało ,
              ale skazać też go nie mogli? .
              • 3promile Re: Kuroń o Kurasiu 13.08.06, 11:42
                Kolega rzewuski przerzuca się z kolegą buraque cytatami z zaangażowanych
                politycznie opracowań, a rzecz w tym, że kontrowersje narosłe wokół "Ognia" dla
                jednych, bandyty dla innych, powinny jednoznacznie wykluczać udział prezydenta
                RP w takiej dyskusji - prezydent RP nie jest od tego, aby dzielić, ale obecny
                sądzi, że jak najbardziej...
                • buraque Re: Kuroń o Kurasiu 13.08.06, 11:47
                  3promile napisał:

                  > a rzecz w tym, że kontrowersje narosłe wokół "Ognia" dla
                  > jednych, bandyty dla innych, powinny jednoznacznie wykluczać udział prezydenta
                  > RP w takiej dyskusji

                  zgadzam się z tym w zupełności
      • witek.bis Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 11:23
        Tak często zmieniał barwy klubowe, że sam już nie wiedział, w której drużynie
        gra i na jakiej pozycji. Ale obiło mi się o uszy, że najlepiej czuł się w
        napadzie. Podobno dużo i celnie strzelał.
        • p.smerf Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 11:28
          Ale obiło mi się o uszy, że najlepiej czuł się w
          > napadzie. Podobno dużo i celnie strzelał.

          I dlatego próbował różnych organizacji. Niestety wszystkie wproadzały w tej
          dziedzinie ograniczenia. Dlatego postanowił założyć własny interes. Był - można
          powiedzieć - pionierem specyficznego liberalizmu.
          • rzewuski1 Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 11:31
            Józef Kuraś urodził się w Waksmundzie 23 października 1915 roku . W latach
            1921 - 1926 chodził do szkoły w Waksmundzie , a w latach 1928 - 1933 do
            gimnazjum w Nowym Targu . W klasie VI rzucił szkole , prawdopodobnie na skutek
            konfliktu z rodzicami na tle ? kłopotów wychowawczych? . Pogodzony ostatecznie
            pozostał w domu i pomagał w gospodarstwie razem z bratem Michałem i siostrą
            Marią . W 1936 r . został powołany do wojska . Służbę odbył w 2 Pułku Strzelców
            Podhalańskich (2 PSP) w Sanoku , a następnie skierowany został do szkoły
            podoficerskiej Korpusu Ochrony Pogranicza ( KOP ) w Głębokiem , gdzie po jej
            ukończeniu awansowano go do stopnia kaprala . Po kursie pełnił służbę w
            Słobodce koło Wilna . Po powrocie z wojska , Kuraś ponownie zajął się pracą i
            włączył się w nurt polityki ludowej . Pragnął w ten sposób kroczyć śladami ojca
            Józefa , który w 1923 roku zorganizował koło PSL ? Piast? w połowie lat 30 -
            tych jako koło SL liczące około 50 członków i w powiecie zajmowało trzecie
            miejsce po Nowym Targu i Maruszynie . Późną wiosną 1939 roku Kuraś został
            wezwany na kilkutygodniowe ćwiczenia w szeregach 1 PSP w Nowym Sączu . 25
            sierpnia uległ zmobilizowaniu . Walczył w szeregach 8 kompanii pod dowództwem
            kpt . Lucjana Świerczewskiego . Kompania tak jak i cały pułk pozostawała w
            ciągłej walce z atakującymi Niemcami . Jej szlak bojowy wiódł od Limanowej
            przez Nowy Sącz , Bobową , Szymbark , Jasło , Krosno , Dynów , Bircze ,
            Mościska i Las Janowski . 18 września, na drugi dzień po przekroczeniu polskiej
            granicy przez wojska sowieckie , dowództwo 1 PSP postanowiło się poddać
            Niemcom. Józef Kuraś nie wybrał jednak niewoli i z kilkoma innymi oficerami i
            żołnierzami zamierzał przedostać się do Francji . Plan ich jednak się nie
            powiódł i po tułaczce 14 października 1939 roku Kuraś wrócił do Waksmundu .
            Nadszedł czas okupacji niemieckiej . Na Podhalu rozpoczęła się akcja wdrażania
            niemieckiej polityki narodowościowej : propaganda przekonywała górali , że są
            ludnością odrębną , niepolską , mającą przodków w skandynawskich Gotach .
            Akcja ? ?Goralenvolku? obejmowała szkoły , w których zaczęto nauczać języka
            góralskiego , oferowała lepsze warunki życia dla ludzi przyznających się do
            pochodzenia góralskiego , namawiała do wyjazdu do pracy do Rzeszy .


            Trud zwalczania ? Goralenvolku? podjęły organizacje Związek Walki Zbrojnej -
            Armia Krajowa, Powiatowa Delegatura Rządu, SL Roch . Były to działania w rzeczy
            samej o podobnej idei , lecz działające osobno , co nie wróżyło powodzenia w
            wysiłkach . Dopiero w maju 1941 roku za sprawą Augustyna Suskiego - absolwenta
            Uniwersytetu Jagiellońskiego , wykładowcy i wychowawcy młodzieży wiejskiej w
            uniwersytetach ludowych - nastąpiła konsolidacja sil poprzez stworzenie
            organizacji konspiracyjnej pod nazwą Konfederacja Tatrzańska . Głównym jej
            celem była walka z okupantem o Polskę wolną , niepodległą , ale też
            demokratyczną . Członkami Konfederacji były osoby związane przed wojną z ruchem
            ludowym istniejącym na Podhalu ; do tego kręgu zaliczał się też Józef Kuraś ?
            Orzeł? przewodniczący placówce KT w Waksmundzie .
            • rzewuski1 Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 11:32
              Właśnie za jego sprawą placówka ta , istniejąca od czerwca 1941 roku , wykazała
              dużą aktywność w zwalczaniu ?Gorallenvolku? , przeciwdziałaniu na rzecz wyjazdu
              do Rzeszy , przeciw wywózce drzewa do tartaku dla celów wojennych , przeciw
              kontyngentom itp . Wśród tych ludzi zrodziła się myśl zorganizowania grupy
              wypadowej przeciw instytucjom pracującym na rzecz wroga .


              Kuraś od chwili utworzenia oddziału , w obawie przed aresztowaniem w domu bywał
              tylko po kryjomu , a nocami organizował akcje przeciw urzędom administracyjnym
              i placówkom gospodarczym w Łopusznej , Szaflarach i Odrowążu . Grupa niszczyła
              spisy ludności , inwentarze , wykazy kontyngentów . , zabierała pieniądze oraz
              towary ze sklepów .


              Rok 1942 przyniósł rozbicie Konfederacji Tatrzańskiej wskutek inwigilacji
              wewnętrznej prowadzonej przez niemieckiego agenta Stanisława Wegner -
              Romanowskiego . Z organizacji pozostał czynny jedynie oddział Kurasia , którego
              członkowie od tej chwili ograniczyli kontakt z ludnością okolicznych wiosek do
              minimum .


              W 1943 na Kurasia spadł ogromny cios ; w odwecie za zamordowanie na Turbaczu
              dwóch policjantów granatowych i w skutek denuncjacji , Niemcy 29 czerwca
              otoczyli dom Kurasiów w Waksmundzie , zamordowali 73 - letniego ojca , żonę
              Elżbietę i 1,5 - rocznego synka Zbigniewa , a dom spalili .


              Od czerwcowej tragedii Kuraś zmienił pseudonim z ? Orła? na ? Ogień? , co było
              wynikiem bólu po stracie najbliższych , jak również znakiem rozpoczęcia nowego
              rozdziału w walce z wrogiem .


              Po likwidacji KT istotnym problemem dla grupy Kurasia stało się zaplecze
              organizacyjne . Nie widząc perspektyw na odwołanie się do ludowców , którzy w
              powiecie nowotarskim nie dysponowali własną silą zbrojną , ? Ogień? zdecydował
              się na kontakt z AK . 10 lipca 1943 roku na Turbaczu spotkał się z ppor .
              Władysławem Szczypką ? Lechem? z Mszany Dolnej i jego zastępcą ppor . Janem
              Stachurą ? Adamem? gdzie osiągnięto porozumienie , na mocy którego oba oddziały
              utworzyły obóz , zachowały wobec siebie autonomię , kierownictwo nad grupami
              objął ? Lech?, zaś Kuraś otrzymał funkcję szefa gospodarczego. Obóz o
              kryptonimie ? Wilk? istniał do stycznia 1944 roku.


              Pomimo współpracy z Armią Krajową Kuraś wyraźnie oddziela się od polityki
              londyńskiej , opierając się na poglądach ludowych . Niemal bezpośrednio po
              likwidacji ?Wilka? , ludowcy nowotarscy uznając , za ludowy oddział ? Ognia? -
              wiosną 1944 roku - włączyli go za jego przyzwoleniem do Ludowej Straży
              Bezpieczeństwa ( LSB ) , która miała być odrębną siłą zbrojną na tym obszarze .
              Pomimo upomnień o podporządkowaniu się dowództwu AK - Kuraś nie zdecydował się
              na zmianę organizacji .


              Latem 1944 roku doszło do spotkania z pojedynczymi oddziałami sowieckimi . ?
              Ogień? za zgodą nowotarskiego Powiatowego Kierownictwa Ruchu Ludowego ( PKRL )
              nawiązał kontakt z grupą Ludmiły Gordijenko ? Tania? . Chociaż Kuraś nie
              należał do sympatyków Sowietów, to współdziałał z nimi z powodu wspólnoty
              interesów - walki z Niemcami .


              Nowotarska Powiatowa Delegatura Rządu ( PDR ) , bezpośrednio po wybuchu
              powstania warszawskiego podjęła decyzję o usunięciu niemieckich konfidentów z
              terenu Podhala . Na wykonawcę rozkazu przeznaczyła Kurasia wraz z jego ludźmi ;
              tak powstał Oddział Specjalny mający za zadanie wykonywanie podziemnych wyroków
              • rzewuski1 Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 11:33
                Najważniejsze walki Kuraś toczył w styczniu 1945 . 20 stycznia wspólnie z AL
                rozbił kolumnę niemieckich samochodów ciężarowych pod Klikuszową .
                Współpracował z regularną Armią Czerwoną , prowadząc Rosjan sobie znanymi
                szlakami górskimi . Dzięki szybkiemu opanowaniu okolic Nowego Targu , Niemcy
                opuścili miasto pozostawiając je nienaruszone . 30 stycznia 1945 roku ? Ogień?
                ze swym oddziałem i grupą partyzantów sowieckich wkroczył do Nowego Targu .
                Wojna z Niemcami dla Józefa Kurasia zakończyła się . Niebawem jednak miała się
                rozpocząć kolejna .


                Podhale po wojnie wkroczyło w nowy etap stosunków społeczno - politycznych .
                Usuwanie niemieckiego okupanta trwało dosyć długo , w dodatku musiano rozprawić
                się z przeróżnymi kolaborantami hitlerowskimi . Nastąpił wzmożony ruch ludności
                i to we wszystkich możliwych kierunkach : wyjeżdżali mieszkańcy Wielkopolski,
                Warszawy i innych regionów wysiedleni stamtąd przez władze okupacyjne ;
                opuszczali przeludnione wsie młodzi górale udając się na Śląsk i ziemie
                zachodnie w poszukiwaniu pracy - ale tylko nieliczni tam zostawali - większość
                rychło wracała z powodu nieprzystosowania do nowych realiów życia i tęsknoty za
                rodzinnymi stronami .


                W Nowotarskie przybywali też inni : jedni dla zrobienia interesów , gdyż wabiła
                ich bliskość granicy ; ci związani z władzą , obejmowali różne stanowiska
                najczęściej nie zważając na miejscowe sympatie polityczne . Przyjeżdżali tutaj
                również ci , którzy chcieli opuścić kraj ze względów politycznych , albowiem w
                pierwszych miesiącach wolności przekroczenie granicy z Czechosłowacją nie
                stanowiło trudności .


                Sama wojna i okupacja pozostawiła nieciekawą moralnie spuściznę : powszechne
                nielegalne pędzenie wódki i spowodowane tym pijaństwo , złodziejstwo połączone
                z bandytyzmem , któremu sprzyjała powszechna dostępność broni . Wykorzystywali
                to ludzie nie posiadający zawodu , zatrudnienia , wykolejeni przez wojnę .
                Proceder ten uprawiali też przybysze , i to ci którzy zawodowo mieli z tym
                zjawiskiem walczyć ; milicjanci i żołnierze Ludowego Wojska Polskiego , od
                szeregowców poczynając na oficerach kończąc .


                Wreszcie nadejście nowej władzy spowodowało niepokoje i niepewność ludności ,
                która z pogłosek napływających sukcesywnie na Podhale , poczęła wyrabiać sobie
                własny punkt widzenia na nowe rządy i formy ich sprawowania . Najpierw jedyna
                władzą była rosyjska komenda wojenna składająca się z sil NKWD pod rozkazami
                majora Leonida Masłowa . Rządy komendy wojennej trwały do czasu wycofania
                głównych sil Armii Czerwonej z terytorium Niemiec w lipcu 1945 roku - już po
                powołaniu Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej . W ten sposób stworzono
                warunki do zainstalowania się pierwszych władz w powiecie , w którym nie było
                komunistycznej tradycji . Organizatorów trzeba było przysłać z zewnątrz i jak
                się okazało , również większość funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa
                Publicznego (UBP) , ponieważ miejscowi partyzanci spod znaku BCh czy AK nie
                nadawali się do wykonywania nowych zadań . Powiatowy UBP (PUBP) nadal pracował
                pod dyktando ?doradcy? z NKWD , który uczył polskich funkcjonariuszy ?nowych?
                sposobów działania , aby umocnić władzę PPR .


                Jak przedstawiały się losy Kurasia w tym okresie ? Bezpośrednio po zdaniu broni
                i rozwiązaniu oddziału, za aprobatą Masłowa , wspólnie z ppor . Zygmuntem
                Sieleckim z AL przystąpili do organizacji odpowiednich służb tworząc zalążki
                przyszłej Komendy Powiatowej MO . Z tej racji ? Ogień? i jego ludzie zostali
                uznani za funkcjonariuszy MO; samego Kurasia zaczęto określać mianem komendanta
                powiatowego . Trzeba przyznać , że z powierzonego im zadania ? ogniowcy?
                wywiązali się poprawnie , traktując całą akcję jako uwieńczenie walki z
                wrogiem .
                • rzewuski1 Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 11:34
                  Na początku lutego 1945 roku przybyła z Krakowa ekipa dla zorganizowania
                  Komitetu Powiatowego Polskiej Partii Robotniczej ( KP PPR ) , KP MO i PUBP .
                  PPR organizował Władysław Machejek jako sekretarz , komendantem powiatowym MO
                  został mianowany ppor . Aleksander Karaś , a szefem PUBP - ppor . Stanisław
                  Strzałka . Doszło do pierwszego spotkania Kurasia z nominatami . Z pewnością
                  rozmowa nie należała do łatwych , jednakże obie strony musiały dojść do
                  porozumienia , gdyż 8 lutego ? Ogień? udał się wraz z Janem Kolasą ? Powichrem?
                  do Lublina do rządu . Wg Kolasy ? pojechaliśmy tam bo tam był według nas , nasz
                  partyzancki sztab , nasz rząd? . Z Lublina udali się do Warszawy ( Rząd
                  Tymczasowy i Komitet Centralny PPR przeniesione zostały wcześniej do stolicy )
                  gdzie w Departamencie Kadr MBP Kuraś otrzymał skierowanie do pracy w PUBP w
                  Nowym Targu , które równało się nominacji na stanowisko kierownika . Z tym
                  dokumentem zameldował się w połowie marca w Wojewódzkim UBP w Krakowie , tym
                  samym otrzymując formalny angaż na wymienione wyżej stanowisko .


                  Nominaci w Nowym Targu poczuli się zagrożeni . Przecież bezpośrednio po
                  wyjeździe Kurasia rozpoczęli weryfikację członków UBP i MO zwalniając ludzi nie
                  związanych z PPR - em , obsadzając stanowiska swoimi ludźmi z zewnątrz .
                  Jednocześnie trwało dochodzenie na temat przeszłości okupacyjnej Kurasia ,
                  potrzebne do sporządzenia wniosku o zwolnienie go ze służby w trybie
                  natychmiastowym .


                  Kuras po powrocie zastał swoje stanowisko obsadzone przez nieznaną osobę , udał
                  się więc do Zakopanego by objąć funkcję zastępcy szefa UBP . Według ?
                  Powichra? : ? pojechaliśmy tam , ale nic nam się nie spodobało? . Tymczasem
                  WUBP na wniosek nadesłany z Nowego Targu , wszczął śledztwo przeciw Kurasiowi .
                  Oprócz zarzutów z czasu okupacji , doszły nowe , a mianowicie pijaństwo na
                  posterunkach MO oraz ? znikanie broni? . należy liczyć się z faktem , że Kuraś
                  dysponując swoimi ludźmi zarówno w Urzędach nowotarskim jak też krakowskim ,
                  mógł mieć informacje dotyczące postępowania przeciwko niemu . 11 kwietnia 1945
                  r . został wezwany do WUBP - prawdopodobnie w celu złożenia wyjaśnień . Czy
                  liczenie się z możliwością aresztowania i osadzenia w najlepszym wypadku na
                  długie lata spowodowały podjecie decyzji o pójściu w Gorce ?


                  Niewykluczone , że stały za tym inne pobudki znane jedynie jemu samemu ,
                  wynikające być może z doświadczeń wojennych i pewnych przestrzeganych
                  wartości .Faktem niewątpliwym jest rozpoczęcie nowej wojny ? ogniowej?
                  skierowanej już nie przeciw Niemcom , a przeciwko rodakom , w jego rozumieniu
                  wysługujących się Sowietom .


                  Józef Kuraś z chwilą ucieczki w góry wydał na siebie i swoich ludzi wyrok
                  śmierci . Jego oczekiwanie na rozpętanie III wojny światowej , było tak samo
                  niedorzeczne jak nadzieja na rychłe opuszczenie Polski przez Armię Czerwoną .
                  Człowiek ten musiał zdawać sobie sprawę , że walka z okolicznymi oddziałami
                  MO , niszczenie ich placówek napady na UB - owców czy PUBP w Nowym Targu i UBP
                  w Rabce , będą miały szanse powodzenia , do czasu zorganizowania obławy
                  złożonej z oddziałów Korpusu Bezpieczeństwa Publicznego (KBW ) i jednostek
                  Ludowego Wojska Polskiego . Mimo to potrafił utrzymać się w górach przez niemal
                  dwa lata .

                  historycy.pl/Strony/Artykuly/2002%2002/Kuras.html
                  • tomek6665 Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 11:42
                    nie komentuję decyzji Kaczynskiego, bo jaki jest koń kazdy widzi .
                    Kuraś ? Swego czasu byłem na Podhalu i rozmawialem z tamtejszymi ludźmi ,
                    którzy pamiętali czasy jego dzialalności .. Łatwość sięgania po broń Ognia
                    przerazała wszystkich .. Zginęło wielu niewinnych ludzi .. ścigany człowiek,
                    prędzej czy później zmienia sie w dzikie zwierzę .
                    Tyle komentarza
                  • venus99 Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 11:52
                    i pewnie gdyby go nie wylali z ub to mordowałby ludzi tym razem w
                    majestacie "prawa" a dzisiaj mógłby byc nawet emerytowanym szefem MSW.
                    czy są granice kaczej głupoty?
          • witek.bis Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 11:37
            Niektórzy twierdzą, że ten "specyficzny liberalizm" miał swojego prekuresora w
            osobie Janosika.
    • jack20 Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 11:50
      Ponad historyczne zapedy interpretatorskie naszego malego "dyktatora"
      przybieraja oznaki postepujacej choroby.
    • tomek6665 Re: Ogień-bandyta,ubek,morderca 13.08.06, 12:00
      mam pomysł dla PIS postawić pomnik wszystkim przestępcom z PRL , wszak
      okradając sklep czy instytucję , osłabiali wredną komunę .
      Postawiłbym pomnik wszystkim "niebieskim ptakom", którzy uchylali się od
      pracy - Ci bohaterowie nie wysługiwali się systemowi .
      Jak szaleć to szaleć
    • irasiad2 Chyba Kaczyńskiego oszukali 13.08.06, 17:06
      On może myślał że odsłaniał kolejny odcinek autostrady czy coś podobnego a to
      okazał się pomnik komendanta Powiatowego UB na Podhalu.
      Juto spodziewam się komunikatu Kancelarii i przeprosin za całe zamieszanie z
      powodu niedyspozycji np żołądkowej.



      --
      apostazja.pl/
      • adam228 Re: Chyba Kaczyńskiego oszukali 13.08.06, 17:13
        Bracia Kaczyńscy to jest
        "Polska właśnie....."
    • nielubiegazety2 Ogień to bohater. Bandziorami byli sowieccy kolabo 13.08.06, 17:11
      ranci.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka