Dodaj do ulubionych

wyjaśnienie zagadki lustracji antylustratorów

16.08.06, 07:50

Najpierw antylustracyjna Rzeczpospolita, nie tak dawno wyrzciła Wildsteina,
jasno pokazała jaki ma stosunek do lustracji. A dzisiaj? Ledwie dotarła do
nielicznych domumentów, pozorując przeprowadzeni śledztwa dziennikarskiego
lustruje Delegata, a w następnym tygodniu Micewskiego.

Dzisiaj Wprost, rycerski redaktor Król, w każdym medium patrzac prosto do
kamery, bez zająknięcia mówił, a dzisiaj publikuje paszkwil antyherbertowski.
Leży przede mną ten żałosny donos, ale gdy się wyciśnie to niewiele z niego
pozostaje. Niewiele pozostaje, oprócz długiego passusu o Miłoszu.
Tygodnik donosi, że byłego dyplomatę bierutowego śledziło kilku esbeków w
roku osiemdziesiątym. Ni w pięć ni w dziewięć, gdy każda linijka tekstu
opluwającego Herberta bezcenna, autorzy się rozpisują o reżimowym dyplomacie
i uważają za konieczne poinformować czytelników, że miłoszowemu bratu
zainstalowano podsłuch.

Czyżby wybieganie naprzód i próba obrony MIłosza? Czyżby ktoś prowadził pracę
badawczą i dotarł do litery M ?
Może czas najuwyższy wziać listę nazwisk od Jacka Trznadla i dowiedzieć się,
za co otrzymywali mieszkania i wille, profesury te autorytety moralne, gdy
Herbert przymierał głodem.

A jakie jest wyjaśnienie zagadki lustracji Hewrberta w oparciu o dawno znane
materiały? Przypominam - Herbert o rozmowach z SB informował na bieżąco
przyjaciół i znajomych(SIC).

Uważam, że oprócz dzialania "znieczulającego" - no bo skoro Herbert rozmawiał
z SB, to cóż wymagać od X czy Y-ka, chodzi też o coś innego. Zdaje się że
redakcje zostaną naprawdę zlustrowane, i nie tylko redakcje.
Zdaje się, że nie uchowa się również ta agentura, która kontynuowała swą
działalność po 89 roku. Dotąd mogli liczyć na to, że ich akta są w zbiorze
zastrzeżonym. Czas ochronny mija.
Ale trzeba uważnie prześledzić wypowiedzi Macierewicza.
Obserwuj wątek
    • rekontra przewerbowana agentura 16.08.06, 08:48
      rekontra napisał:

      > Zdaje się, że nie uchowa się również ta agentura, która kontynuowała swą
      > działalność po 89 roku. Dotąd mogli liczyć na to, że ich akta są w zbiorze
      > zastrzeżonym. Czas ochronny mija.


      nikt nie broni tajności, zagrożenia interesu państwa, jeżeli się ujawni, że
      dzienikarz X był agentem UOP przewerbowanej agentury, czy polityk Y ?
    • mmikki w prostych żołnierskich słowach 16.08.06, 09:07
      rzeczywistość przerosła lustratorów
      prasa pokazuje PiSowi, że ich emerytowane matki, ojcowie, czynni zawodowo
      bracia, szwgry a nawet oni sami schowamni na stanowiskach, które z mocy prawa
      nie podlegają lustracji - i tak zostana zlustrowani - przez opinię publiczną

      jeśli PiS wyobrażał sobie, że lustrowani będa tylko ci, których on wskaże palcem
      - to własnie ma dowód, jak był krókowzroczny
      • rekontra Michnik, Król, Urban i Gauden 16.08.06, 10:43
        mmikki napisał:

        > rzeczywistość przerosła lustratorów
        > prasa pokazuje PiSowi, że ich emerytowane matki, ojcowie, czynni zawodowo
        > bracia, szwgry a nawet oni sami schowamni na stanowiskach, które z mocy prawa
        > nie podlegają lustracji - i tak zostana zlustrowani - przez opinię publiczną

        i bardzo dobrze


        > jeśli PiS wyobrażał sobie, że lustrowani będa tylko ci, których on wskaże
        palce m- to własnie ma dowód, jak był krókowzroczny

        na razie palcem wskazuje Michnik, Król, Urban i Gauden
    • rekontra długi nie trzeba było czekać ...... KIttel 17.08.06, 21:01
      rekontra napisał:

      > Zdaje się że redakcje zostaną naprawdę zlustrowane, i nie tylko redakcje.
      > Zdaje się, że nie uchowa się również ta agentura, która kontynuowała swą
      > działalność po 89 roku. Dotąd mogli liczyć na to, że ich akta są w zbiorze
      > zastrzeżonym. Czas ochronny mija.
      > Ale trzeba uważnie prześledzić wypowiedzi Macierewicza.


      długo nie musiałem czekać, jeżeli się potwierdzi. Kittel pierwszy kamyczek
      lawiny.

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=47050029&a=47050748
      "Był fragment konferencji Netzla, mówił oKittlu per "major", wspominał coś o
      koncie na Kajmanach, obiecywał, że wponiedziałek będzie więcej informacji."
    • rekontra Kittel 17.08.06, 21:05


      Prezes PZU: dziennikarz "Rzeczpospolitej" to major z "układu"
      IAR 17:20

      Prezes PZU Jaromir Netzel ostro skrytykował dziennikarza "Rzeczpospolitej"
      Bertolda Kittla. Zasugerował, że dziennikarz jest współpracownikiem służb
      specjalnych. Dziennikarz zapowiada proces przeciwko Netzlowi.

      Kittel w dotychczasowych publikacjach zarzuca prezesowi PZU związki z
      biznesmenem oskarżonym o wyłudzenia i podejrzewanym o pranie brudnych
      pieniędzy.




      REKLAMA Czytaj dalej





      Wypowiadając się w tej sprawie Netzel cały czas nazywał dziennikarza majorem
      Kittlem i mówił, że reprezentuje on układ, którego celem jest odsunięcie Netzla
      od kierowania PZU. Zdaniem Netzla, jego nominacja miała zagrozić pewnym osobom.
      Nie powiedział jednak o kogo chodzi. Publicznie pytał Kittla, jaki układ
      reprezentuje i czemu ma służyć odsunięcie Netzla od funkcji prezesa PZU.

      Jaromir Netzel przytaczał też fragmenty oświadczenia, z którego wynika, że
      podczas zbierania materiałów do artykułu dziennikarz miał sugerować, że stoją
      za nim wpływowe osoby i dysponuje dużym budżetem. Netzel nie powiedział jednak,
      kto jest autorem oświadczenia. Bertold Kittel chce, by prezes ujawnił
      oświadczenie i autora, sam dziennikarz powiedział, że nie przypomina sobie
      takiej rozmowy.

      Dzienikarz "Rzeczpospolitej" powiedział, że prezesowi PZU puściły nerwy i
      zapowiada proces przeciwko niemu. Dla mnie to szkokujący poziom, oskarżenia
      wyssane z palca, pan Netzel zahacza o rynsztok, nie mam wątpliwości, że ta
      sprawa skończy się w sądzie - powiedział Kittel .

      Prezes PZU zapowiada na początku przyszłego tygodnia publikację płatnych
      ogłoszeń z pytaniami do dziennikarza. Netzel twierdzi, że celem publikacji jest
      niedopuszczenie, by Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Finansów zatwierdziła jego
      kandydaturę na szefa spółki, co ma nastąpić 30 sierpnia.

      Wypowiedź prezesa Netzla na temat publikacji "Rzeczpospolitej" miała miejsce po
      konferencji prasowej na temat wyników PZU w siedzibie spółki. W
      kilkunastominutowej wypowiedzi prezes przedstawił swoje zarzuty pod adresem
      Bertolda Kittla, odpowiedział na pytanie dotyczące komisji i wyszedł. Na
      odchodnym zapewnił dziennikarzy, że ma dowody na poparcie swoich tez.

      Już w poniedziałek spółka PZU opublikowała komunikat, w którym zarzuca autorowi
      publikacji na temat Netzla pisanie nieprawdy, zasugerowano w nim związki autora
      artykułu z WSI.
      (ap)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka