Gość: WV
IP: 62.233.163.*
21.02.03, 17:38
Ciesze sie ze w koncu dochodzi do przesluchan Rywina. Jest dla mnie jasne, ze
on przyszedl majac jakis plan!. Z jego wypowiedzi wynika, ze ten plan byl
obszerny i skomplikowany - na pewno nie "jednoosobowy". Aby moc skladac tylo
obetnic musial kogos za soba miec. Oczywiscie ludzi mocno z nim
zaprzyjaznionych - takich rzeczy nie robi sie z przypadokwymi ludzmi. Tylko
ile prawdy sie dowiemy?