blazare
18.08.06, 22:34
Alternatywy 4 - jeden z tych filmów, które można oglądać na okrągło i nigdy
się nie znudzą. Kolejna reemisja kultowego serialu p. Barei nastroiła mnie
refleksyjnie. Pamiętacie postać komunistycznego bonza, który z braku laku
wprowadził się do świeżo przejętego M-4? Jego maniery... Na to
zwróciłem szczególną uwagę. Facet jako jedyny trzyma pion. Kto z nas
potrafiłby zachować się z taką klasą w obliczu zdrady? Kobieta puściła się
niemal na jego oczach, a ten jak gdyby nigdy nic zostawia jej mieszkanie. I w
jak wyrafinowany sposób potafił wybrnąć z najtrudniejszej sytuacji! Coś
nieprawdopodobnego.. Jeśli wszyscy członkowie KC mieli takie podejście do
życia, to nic dziwnego, że byli tak okropnie znienawidzeni przez tępy motłoch. ;)
Nehemiasz
plsocpolityka.blog.onet.pl