Dodaj do ulubionych

Prawda o latach 1939-1945

IP: *.vic.bigpond.net.au 26.02.03, 04:50
Polacy mieli wtedy swe panstewko, GG, z polska policja (Polnische Polizei),
Polskim Bankiem Emisyjnym (zlotowki, Polak Mlynarski prezesem), polskimi
sadami, wojtami, burmistrzami, sadami i sedziami, szkolami az do srednich
i wyzej (kursy handlowe na SGH byly conajmniej na poziomie dyplomanckim)
itp. Nie bylo tylko polskich ministrow, reszta podobna byla jak w Belgii
czy Holandii...
Polacy, wbrew propagandzie komunistycznej, nie byli przeznaczeni,
jak zydzi czy Cygani (Romowie) na zaglade, najwyzej do ew. przesiedlenia
na wschod...
Stad inaczej nalezy sadzic polska kolaborcje, ktora uratowala zycie
milionom Polakow, a inaczej zydowska, ktora byla wrecz zalosna... :(
Pamietajcie, w roku 1944 Hitler zniosl zakaz rekrutacji Polakow
do SS, a w Wehrmachcie sluzyly setki tysiecy Polakow.
Kagan
Obserwuj wątek
    • goral11 Re: Prawda o latach 1939-1945 26.02.03, 04:58
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Polacy mieli wtedy swe panstewko, GG, z polska policja (Polnische Polizei),
      > Polskim Bankiem Emisyjnym (zlotowki, Polak Mlynarski prezesem), polskimi
      > sadami, wojtami, burmistrzami, sadami i sedziami, szkolami az do srednich
      > i wyzej (kursy handlowe na SGH byly conajmniej na poziomie dyplomanckim)
      > itp. Nie bylo tylko polskich ministrow, reszta podobna byla jak w Belgii
      > czy Holandii...
      > Polacy, wbrew propagandzie komunistycznej, nie byli przeznaczeni,
      > jak zydzi czy Cygani (Romowie) na zaglade, najwyzej do ew. przesiedlenia
      > na wschod...
      > Stad inaczej nalezy sadzic polska kolaborcje, ktora uratowala zycie
      > milionom Polakow, a inaczej zydowska, ktora byla wrecz zalosna... :(
      > Pamietajcie, w roku 1944 Hitler zniosl zakaz rekrutacji Polakow
      > do SS, a w Wehrmachcie sluzyly setki tysiecy Polakow.
      > Kagan
      kłamiesz psie piszesz bzdury łzesz zmijo
      bedziesz sie kagan smazył w piekle obok swoichh kumpli
      tzn hitlera stalina urbana itd

    • hitler6 Re: Prawda o latach 1939-1945 26.02.03, 05:01
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Polacy mieli wtedy swe panstewko, GG, z polska policja (Polnische Polizei),
      > Polskim Bankiem Emisyjnym (zlotowki, Polak Mlynarski prezesem), polskimi
      > sadami, wojtami, burmistrzami, sadami i sedziami, szkolami az do srednich
      > i wyzej (kursy handlowe na SGH byly conajmniej na poziomie dyplomanckim)
      > itp. Nie bylo tylko polskich ministrow, reszta podobna byla jak w Belgii
      > czy Holandii...
      > Polacy, wbrew propagandzie komunistycznej, nie byli przeznaczeni,
      > jak zydzi czy Cygani (Romowie) na zaglade, najwyzej do ew. przesiedlenia
      > na wschod...
      > Stad inaczej nalezy sadzic polska kolaborcje, ktora uratowala zycie
      > milionom Polakow, a inaczej zydowska, ktora byla wrecz zalosna... :(
      > Pamietajcie, w roku 1944 Hitler zniosl zakaz rekrutacji Polakow
      > do SS, a w Wehrmachcie sluzyly setki tysiecy Polakow.
      > Kagan
      kłamiesz psie piszesz bzdury łzesz zmijo
      bedziesz sie kagan smazył w piekle obok swoichh kumpli
      tzn hitlera stalina urbana itd

      • Gość: Kagan Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.vic.bigpond.net.au 26.02.03, 06:10
        Juz mamy 6 Hitlerkow na tym forum! ;)
      • Gość: Kraken Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.ipt.aol.com 26.02.03, 11:27
        hitler6 napisał:


        > kłamiesz psie piszesz bzdury łzesz zmijo
        > bedziesz sie kagan smazył w piekle obok swoichh kumpli
        > tzn hitlera stalina urbana itd
        >
        **********************
        -Kr. wyzwiskami FAKTOW nie zmienisz-sam znalem jednego bywszego SSmana-
        Slazaka,jednego bywszego Wermahtowca i jednego z HitlrJugend-wszyscy byli
        Polakami-Kagan ma wiele racji-podaje dane dotyczace administracji,ktore SA
        SPRAWDZALNE-wiec twe rzygowiny sa zupelnie nie na miejscu
    • Gość: Vini Sprostowanie IP: *.vline.pl 26.02.03, 12:08
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Polacy mieli wtedy swe
      panstewko,

      V : nie mieli,nie bylo ono suwerenne,nie mialo prawa decydowac o polityce
      zagranicznej itp. nie mialo wlasnych wladz typu ministrowie i prezydent itp.
      Byla to strefa okupacyjna na terenach podbitych przez Niemcow. Nawet z
      francuskim Vichy nie mozna tego porownac. Niemcy mogli dowolnie mordowac
      Polakow nie pytajac sie zadnych kolaboracyjnych urzednikow o
      zgode.


      GG, z polska policja (Polnische Polizei),
      > Polskim Bankiem Emisyjnym (zlotowki, Polak Mlynarski prezesem), polskimi
      > sadami, wojtami, burmistrzami, sadami i sedziami, szkolami az do srednich
      > i wyzej (kursy handlowe na SGH byly conajmniej na poziomie dyplomanckim)
      > itp. Nie bylo tylko polskich ministrow, reszta podobna byla jak w Belgii
      > czy
      Holandii...


      V : Niemcy nie mieli ludzi na obsade wszystkich stanowisk to wyreczali sie
      narazie kolaboracyjnymi ( czesto pod przymusem ) Polakami.....szkolnictwo
      polskie-humanistyczne bylo zakazane.....


      > Polacy, wbrew propagandzie komunistycznej, nie byli przeznaczeni,
      > jak zydzi czy Cygani (Romowie) na zaglade, najwyzej do ew. przesiedlenia na
      wschod...


      V : po tym jak Polska nie chciala sojuszu z Hitlerem,Niemcy podobnie jak
      Ruskich mieli przeznaczyc Polakow na zaglade. Tylko Chorwaci i Slowacy ze
      Slowian mieli zyc. Na wschodzie mieli sie osiedlac kolonisci niemieccy.....



      > Stad inaczej nalezy sadzic polska kolaborcje, ktora uratowala zycie
      > milionom
      Polakow,

      V : 3,5 miliona kolaborantow,a tylko 500 tysiecy anty-niemieckich
      partyzantow. WSTYD np. PRZED SERBAMI ! )))Zgoda,ze czesto Polacy-kolaboranci
      ratowali zycie Polakom i chwala im za
      to !


      a inaczej zydowska, ktora byla wrecz
      zalosna... :

      V : to prawda,zreszta Zydzi sami pomagali w zabijaniu samych
      siebie np. Judenraty itp......


      > Pamietajcie, w roku 1944 Hitler zniosl zakaz rekrutacji Polakow do
      SS,

      V : Tych SS-manow polskich byly tylko dziesiatki osob,a i to w SS-
      Waffen.....pozatym w 1944 roku Bolszewicy dawali wpierdol Niemcom na
      calego.....


      a w Wehrmachcie sluzyly setki tysiecy
      Polakow.


      V : bzdura ,cala liczba Polakow w Wehrmachcie to ok. 50 tysiecy ludzi.....



      ps. dzieki temu,ze przyszedl Rusek i Jankes do Europy to mozemy po polsku
      pisac......
      • Gość: Kagan Re: Sprostowanie IP: *.vic.bigpond.net.au 26.02.03, 14:11
        Gość portalu: Kagan napisał(a): Polacy mieli wtedy swe
        panstewko...
        V : nie mieli,nie bylo ono suwerenne,nie mialo prawa decydowac o polityce
        zagranicznej itp.
        K: A teraz moze? Nie badz smieszny, polityka zagraniczna III RP jest
        dyktowana z Waszyngtonu, jak w przypadku PRLu byla dyktowana z Moskwy!

        V: nie mialo wlasnych wladz typu ministrowie i prezydent itp.
        K: I co z tego? Teraz Polska ma prezydenta i ministrow, ktorzy wykonuja
        slepo polecenia modocawcow z Waszyngtonu, wberew zywotnym interesom Polski
        (np. podpis Millera na czolobitnym adresie do Busza)...

        V: Byla to strefa okupacyjna na terenach podbitych przez Niemcow.
        K: A teraz to de facto strefa okupacyjna USA, dawniej ZSRR...

        V: Nawet z francuskim Vichy nie mozna tego porownac. Niemcy mogli dowolnie
        mordowac Polakow nie pytajac sie zadnych kolaboracyjnych urzednikow o
        zgode.
        K: NIE! Nie mogli bezkarnie mordowac ot tak, dla zabawy.
        Owszem, byly akcje represyjne, ale to sie dzieje w kzdym panstwie.
        Policja sanacyjna strzelala do Polakow, podobnie robila to MO
        za "komuny". Jak sie zaczna powazne rozruchy, np. na tle
        bezrobocia czy agresji USA na Irak, to tez moze dojsc do
        strzelania policji do tlumu, jak niedawno bylo w Italii czy Szwecji...
        Jak Polak mial w GG niesfalszowana kenkarte i sie nie uchylal od pracy,
        to mu nic praktycznie nie grozilo. Ale jak mu sie chcialo byc partyzantem,
        przemytnikiem czy spekulantem, to co
        innego...

        K: GG, z polska policja (Polnische Polizei), Polskim Bankiem Emisyjnym
        (zlotowki, Polak Mlynarski prezesem), polskimi sadami, wojtami, burmistrzami,
        sadami i sedziami, szkolami az do srednich i wyzej (kursy handlowe na SGH byly
        conajmniej na poziomie dyplomanckim) itp. Nie bylo tylko polskich ministrow,
        reszta podobna byla jak w Belgii czy Holandii.

        V : Niemcy nie mieli ludzi na obsade wszystkich stanowisk to wyreczali sie
        narazie kolaboracyjnymi ( czesto pod przymusem ) Polakami.....szkolnictwo
        polskie-humanistyczne bylo zakazane...
        K: I sluznie, bo to tylko strata czasu i pieniedzy.
        Polacy, wbrew propagandzie komunistycznej, nie byli przeznaczeni,
        jak zydzi czy Cygani (Romowie) na zaglade, najwyzej do ew. przesiedlenia
        na wschod.
        V : po tym jak Polska nie chciala sojuszu z Hitlerem,Niemcy podobnie jak
        Ruskich mieli przeznaczyc Polakow na zaglade. Tylko Chorwaci i Slowacy ze
        Slowian mieli zyc. Na wschodzie mieli sie osiedlac kolonisci niemieccy...
        K: Skad te rewelacje? Jak sobie wyobrazasz zaglade 30 milionowego narodu?
        Stad inaczej nalezy sadzic polska kolaborcje, ktora uratowala zycie
        milionom
        Polakow

        V : 3,5 miliona kolaborantow,a tylko 500 tysiecy anty-niemieckich
        partyzantow. WSTYD np. PRZED SERBAMI ! )))Zgoda,ze czesto Polacy-kolaboranci
        ratowali zycie Polakom i chwala im za to!
        K: O pol miliona partyzantow za duzo...

        K:... a inaczej zydowska, ktora byla wrecz zalosna...
        V : to prawda,zreszta Zydzi sami pomagali w zabijaniu samych
        siebie np. Judenraty itp...

        K: Pamietajcie, w roku 1944 Hitler zniosl zakaz rekrutacji Polakow do
        SS...
        V : Tych SS-manow polskich byly tylko dziesiatki osob,a i to w SS-
        Waffen.....pozatym w 1944 roku Bolszewicy dawali wpierdol Niemcom na
        calego
        K: O czym teraz sie zapomina...
        a w Wehrmachcie sluzyly setki tysiecy Polakow

        V : bzdura ,cala liczba Polakow w Wehrmachcie to ok. 50 tysiecy ludzi...
        K: Liczysz tylko tych z GG, a gdzie Slazacy, Poznaniacy itp.?
        ps. dzieki temu,ze przyszedl Rusek i Jankes do Europy to mozemy po polsku
        pisac...
        K: I co masz z tego? I nie mozesz porzadniej pisac, bo w twoich
        rekach tekst sie rozlazi i jest wrecz nieczytelny!
        • Gość: eres Sprostowanie do >>sprostowania<<. Do Kagana IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.03, 23:29
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > K: NIE! Nie mogli bezkarnie mordowac ot tak, dla zabawy.
          > Owszem, byly akcje represyjne, ale to sie dzieje w kzdym panstwie.

          Jesteś Kaganie jak zwykle w błędzie. Funkcjonariusze zarówno wszelkiej maści
          formacji SS, jak i służb policyjnych, a nawet „zwykli” żołnierze Wehrmachtu
          bezkarnie mordowali, także „dla zabawy”. Była to niemal codzienność zarówno w
          Polsce jak i w wielu okupowanych przez Niemców krajów. A efektem akcji
          represyjnych niemieckiego okupanta to tysiące rozstrzelanych „zakładników” na
          ulicach Warszawy, miliony zamordowanych Żydów, dziesiątki spalonych polskich
          wsi wraz z ich mieszkańcami.
          To się nie „dzieje w każdym państwie”!
          Inna rzecz, że pisząc o „każdym państwie”, wrzucasz do jednego worka państwa
          totalitarne, w rodzaju III Rzesza i ZSRR, z państwami demokratycznymi.
          Dziesiątki milionów ludzi okrutnie wymordowanych przez Niemcy hitlerowskie i
          sowietów, w tym także własnych obywateli, porównujesz ze skutkami różnego
          rodzaju rozruchów w państwach demokratycznych!

          > Policja sanacyjna strzelala do Polakow, podobnie robila to MO
          > za "komuny". Jak sie zaczna powazne rozruchy, np. na tle
          > bezrobocia czy agresji USA na Irak, to tez moze dojsc do
          > strzelania policji do tlumu, jak niedawno bylo w Italii czy Szwecji...
          > Jak Polak mial w GG niesfalszowana kenkarte i sie nie uchylal od pracy,
          > to mu nic praktycznie nie grozilo.

          Zadziwiająca jest Twoja osobliwa wiedza. Można odnieść wrażenie, że całkowicie
          obca jest Ci literatura historyczna i wspomnieniowa lat wojny i okupacji.
          Większości Polakom mojego pokolenia, zwłaszcza tym, którzy spędzili okupację w
          GG, a więc znającym te czasy z autopsji, Twoje wynurzenia śmieszą. Otóż nikogo
          nie chroniła tzw. Kennkarta i/czy zaświadczenie o zatrudnieniu. W czasie
          osławionych łapanek ulicznych dokonywanych przez niemiecką żandarmerię,
          najczęściej z udziałem polskiej policji granatowej, nikogo z ujętych
          przechodniów nie pytano o dokumenty. Natomiast z reguły część ujętych w owych
          łapankach ludzi została później publicznie stracona jako tzw. zakładnicy,
          pozostali trafiali zwykle do obozów koncentracyjnych.

          Ale jak mu sie chcialo byc partyzantem,
          > przemytnikiem czy spekulantem, to co
          > innego...

          Haniebne porównywanie przez Ciebie bojowców podziemia ze spekulantami
          przypomina różnego rodzaju okupacyjne obwieszczenia, w których władze
          okupacyjne powiadamiały o dokonanych na „bandytach”, czyli bojowcach
          niepodległościowych i na spekulantach egzekucjach.

          V : bzdura ,cala liczba Polakow w Wehrmachcie to ok. 50 tysiecy ludzi...
          > K: Liczysz tylko tych z GG, a gdzie Slazacy, Poznaniacy itp.?
          > ps. dzieki temu,ze przyszedl Rusek i Jankes do Europy to mozemy po polsku
          > pisac...

          Kolejny popis Twojej totalnej ignorancji. W Generalnym Gubernatorstwie Niemcy
          nie wcielali Polaków do Wehrmachtu! Do niemieckiego wojska i do innych
          niemieckich służb zmilitaryzowanych wcielano mężczyzn z Gau Danzig-
          Westpreussen, Warthegau i Oberchlesien, czyli z niemieckich prowincji
          utworzonych z przyłączonych do Rzeszy części obszarów Polski. Ale wcielano
          tylko tych Polaków, którzy podpisali którąś z Volkslist (oznaczonych grupami
          II, III i IV) a więc którzy stali się obywatelami „des Grossdeutschen Reiches”.


          • Gość: Kagan Re: Sprostowanie do >>sprostowania<<. IP: *.vic.bigpond.net.au 04.03.03, 11:07
            K: NIE! Nie mogli bezkarnie mordowac ot tak, dla zabawy.
            Owszem, byly akcje represyjne, ale to sie dzieje w kazdym panstwie.
            E: Jesteś Kaganie jak zwykle w błędzie. Funkcjonariusze zarówno wszelkiej maści
            formacji SS, jak i służb policyjnych, a nawet „zwykli” żołnierze Wehrmachtu
            bezkarnie mordowali, także „dla zabawy”. Była to niemal codzienność
            zarówno w Polsce jak i w wielu okupowanych przez Niemców krajów. A efektem
            akcji represyjnych niemieckiego okupanta to tysiące rozstrzelanych „zakładników
            ” na ulicach Warszawy, miliony zamordowanych Żydów, dziesiątki spalonych
            polskich wsi wraz z ich mieszkańcami. To się nie „dzieje w każdym państwie”!
            K: Powtarzasz klamstwa propagandy komunistycznej. Owszem, Niemcy, jak
            dzis zydzi w izraelu stosowali twz. odpowiedzialnosc zbiorowa, ale to byla ich
            reakcja na to, co oni uwazali za terroryzm. Dla zabawy nie bylo wolno mordowac,
            i takie czyny byly karane czesto kara smierci przez sady wojskowe Wechrmachtu
            czy Waffen SS. Owszem, dezerterzy czy ciury obozowe i inni maruderzy czesto
            rabowali, znajdowali sie tez, jak wszedzie, zboczency. Ale klamstwem jest
            pisanie, ze dowodztwo Wechramchtu czy Waffen SS pozwalalo na takie czyny.
            Wrecz przeciwnie, Niemcy z Wechrmachtu i Waffen SS brali pod opieke polska
            ludnosc cywilna, atakowana przez wlasowcow i inne temu podobne formacje
            kolaboranckie. Takie ataki byly wbrew prawu niemieckiemu. Niejaki Kaminski,
            dowodca kolaborantow rosyjskich, byl wrecz scigany przez Gestapo za zbrodnie
            na polskich cywilch podczas powstania warszawskiego...

            - Inna rzecz, że pisząc o „każdym państwie”, wrzucasz do jednego worka
            państwa totalitarne, w rodzaju III Rzesza i ZSRR, z państwami demokratycznymi.
            Dziesiątki milionów ludzi okrutnie wymordowanych przez Niemcy hitlerowskie i
            sowietów, w tym także własnych obywateli, porównujesz ze skutkami różnego
            rodzaju rozruchów w państwach demokratycznych!
            K: Mord jest mordem, niezleznie czy w imie demokracji, czy tez dyktatury.
            Jak demokracja amrykanska atakowala Wietnam czy Koree, to ilu tam zginelo
            niewinnych cywilow? Ilu jaklonskich cywilow zamordowaly
            amerykanskie "demokratyczne" bomby jadrowe w Hiriszimie i Nagasaki?
            Co to jest ta demokracja? jaki masz tak naprawde wplyw na rzad polski?
            Zaden. podobnie jak ja na australijski. Miliony demonstrowaly w
            Australii przeciw wojnie, a rzad wciaz wysyla wojska do Iraku...
            Policja sanacyjna strzelala do Polakow, podobnie robila to MO
            za "komuny". Jak sie zaczna powazne rozruchy, np. na tle
            bezrobocia czy agresji USA na Irak, to tez moze dojsc do
            strzelania policji do tlumu, jak niedawno bylo w Italii czy Szwecji...
            Jak Polak mial w GG niesfalszowana kenkarte i sie nie uchylal od pracy,
            to mu nic praktycznie nie grozilo.
            - Zadziwiająca jest Twoja osobliwa wiedza. Można odnieść wrażenie, że
            całkowicie obca jest Ci literatura historyczna i wspomnieniowa lat wojny i
            okupacji.
            K: Wspomnienia sa selektywne, a literature historyczna to ja znam lepiej.
            Studiowalem np. legalne wydawnictwa z okresu GG, organizacje Banku Polskiego,
            administracje polska na terenach GG, tzw. Polnische Polizei (zwana, dla
            niepoznaki, w podrecznikach "granatowa", jakby nie miala swej oficjalnej nazwy),
            itp. itd. Nie myl propagandy z historia...

            - Większości Polakom mojego pokolenia, zwłaszcza tym, którzy spędzili okupację
            w GG, a więc znającym te czasy z autopsji, Twoje wynurzenia śmieszą. Otóż
            nikogo nie chroniła tzw. Kennkarta i/czy zaświadczenie o zatrudnieniu. W czasie
            osławionych łapanek ulicznych dokonywanych przez niemiecką żandarmerię,
            najczęściej z udziałem polskiej policji granatowej, nikogo z ujętych
            przechodniów nie pytano o dokumenty.
            K: NIE klam! Jaka "granatowa" policja? Ona sie nazywala Polnische Polizei!
            I mojego wujka nieraz legitymcja Ostbahn (wiesz co to?) uratowala...
            Z taka legitymacja nie straszne mu byly lapanki czy godzina policyjna...
            I jesli bylo tak zle, to skad sie tylu Polakow urodzilo w GG, w larach 1941-
            1945, a wiec poczetych podczas okupacji? jak moja mama mogla skonczyc szkole
            srednia? Jak mogla jejnrodzina odmowic, bez zadnych konsekwencji, podpisania
            Volksliste? Odpowiedz!

            - Natomiast z reguły część ujętych w owych łapankach ludzi została później
            publicznie stracona jako tzw. zakładnicy, pozostali trafiali zwykle do obozów
            koncentracyjnych.
            K: Trafiali ci, co nie mieli legalnych dokumentow. Byli traktowani jako
            terrorysci, podobnie jak USA czy izrael traktuje podejrzanych o terroryzm,
            ktorych tez zamykaja w obozach koncentracyjnych, tyle ze "demokratycznych",
            bo amerykanskich albo zydowskich...
            Ale jak mu sie komus chcialo byc partyzantem, przemytnikiem czy spekulantem,
            to co innego...
            -> Haniebne porównywanie przez Ciebie bojowców podziemia ze spekulantami
            przypomina różnego rodzaju okupacyjne obwieszczenia, w których władze
            okupacyjne powiadamiały o dokonanych na „bandytach”, czyli bojowcach
            niepodległościowych i na spekulantach egzekucjach.
            K: Bo to byli, po prostu, TERRORYSCI!

            V : bzdura ,cala liczba Polakow w Wehrmachcie to ok. 50 tysiecy ludzi...
            K: Liczysz tylko tych z GG, a gdzie Slazacy, Poznaniacy itp.?
            ODPOWIEDZ!

            ps. dzieki temu,ze przyszedl Rusek i Jankes do Europy to mozemy po polsku
            pisac...
            K: I co z tego? Uzywamy i tak alfabetu lacinskeigo, a nie polskiego...
            Piszemy w takim "Pidgin Polish"...

            - Kolejny popis Twojej totalnej ignorancji. W Generalnym Gubernatorstwie Niemcy
            nie wcielali Polaków do Wehrmachtu! Do niemieckiego wojska i do innych
            niemieckich służb zmilitaryzowanych wcielano mężczyzn z Gau Danzig-
            Westpreussen, Warthegau i Oberchlesien, czyli z niemieckich prowincji
            utworzonych z przyłączonych do Rzeszy części obszarów Polski. Ale wcielano
            tylko tych Polaków, którzy podpisali którąś z Volkslist (oznaczonych grupami
            II, III i IV) a więc którzy stali się obywatelami „des Grossdeutschen Reiches”.
            K: Obywatelstwo to nie tylko, jak widzisz, rzecz nabyta, ale tez nadana, jak
            np. w przypadku owych czarnoskorych czy skosnookich "polakow"...
            W GG bylo tez sporo Volksdeutsche. czyzbys insynuowal, ze oni nie szli do
            Wechrmachtu?

    • Gość: Vini Najwieksze straty w ludziach w latach 1939-1945 IP: *.vline.pl 26.02.03, 13:35
      Najwiecej zabito : RUSKICH ( glownie Rosjan ) az ok. 20
      milionow


      POLAKOW -9-10 milionow ( 3 mln. Niemcy,6 -7 mln.Ruscy-bolszewicy ,ale do 1945
      roku )


      ZYDZI- ok.3
      milionow


      ps. Straty Niemcow sa nieistotne tak jak straty kazdego bandyty-
      agresora ,wyniknely z nich samych to znaczy mordercy dostali nauczke,nie
      przwidzieli chyba ,ze ofiary beda sie bronic i moga nawet wygrac.
    • Gość: eres Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.03.03, 00:41
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Polacy mieli wtedy swe panstewko, GG, z polska policja (Polnische Polizei),
      > Polskim Bankiem Emisyjnym (zlotowki, Polak Mlynarski prezesem), polskimi
      > sadami, wojtami, burmistrzami, sadami i sedziami, szkolami az do srednich
      > i wyzej (kursy handlowe na SGH byly conajmniej na poziomie dyplomanckim)
      > itp. Nie bylo tylko polskich ministrow, reszta podobna byla jak w Belgii
      > czy Holandii...
      > Polacy, wbrew propagandzie komunistycznej, nie byli przeznaczeni,
      > jak zydzi czy Cygani (Romowie) na zaglade, najwyzej do ew. przesiedlenia
      > na wschod...

      Wynika z tego, że nie masz nawet pojęcia choćby o istnieniu tzw. „Generalplan
      Ost”, którego tylko jednym z elementów było wysiedlenie 50 mln Słowian
      (Polaków, Czechów i Ukraińców) na tereny Syberii. Warto też, abyś przestudiował
      wielce pouczające w tym względzie „Dzienniki Hansa Franka”; np. dokument nr 28A
      pt. „Fragment memoriału dra E.Wetzla i G.Hechta z urzędu do spraw polityki
      rasowej NSDAP w sprawie traktowania ludności okupowanej Polski” czy też
      dokument nr 53A pt. „Notatka Martina Bormanna sporządzona na podstawie
      wypowiedzi A.Hitlera w sprawie polityki w stosunku do GG oraz postępowania z
      ludnością polską”. Zacytuję tu tylko fragment tego dokumentu: „Fuehrer
      podkreślił raz jeszcze, że dla Polaka może istnieć tylko JEDEN pan, a tym jest
      Niemiec, dwóch panów obok siebie nie może być i nie może istnieć, dlatego
      wszyscy przedstawiciele polskiej inteligencji muszą być zabici. Brzmi to
      okrutnie, ale jest to prawo życia”.

      > Stad inaczej nalezy sadzic polska kolaborcje, ktora uratowala zycie
      > milionom Polakow, a inaczej zydowska, ktora byla wrecz zalosna... :

      Pisząc o milionach Polaków masz zapewne na myśli owe 6 milionów obywateli
      polskich, którzy utracili życie w wyniku napaści na Polskę i jej okupacji przez
      Niemcy hitlerowskie. W tych 6 milionach ofiar: 650 tys. zginęło w czasie
      samych działań wojennych, natomiast 5 384 000 cywilnych osób wymordowano w
      ramach systemu hitlerowskiej okupacji. Natomiast wielu Twoich ulubionych
      kolaborantów współpracujących z okupantem zostało osądzonych i muszę Ci
      donieść, że w Generalnym Gubernatorstwie z życiem uszło niewielu, bowiem z ok.
      3500 wydanych przez sądy podziemia wyroków wykonano niestety tylko ok. 2500, a
      więc ostało się ich raptem jedne 1000.
      Współpracujący z Niemcami renegaci żydowscy (np. ci z osławionej „trzynastki” z
      getta warszawskiego i jej szef Abram Gancwajch) zdawali sobie dobrze sprawę, że
      czeka ich ten sam los, co i prześladowanych przez nich ich pobratymców. Choć
      trzeba tu dodać, że wielu kolaborantów żydowskich spotkała zasłużona kara ze
      strony podziemia żydowskiego i nie tylko żydowskiego.

      (
      > Pamietajcie, w roku 1944 Hitler zniosl zakaz rekrutacji Polakow
      > do SS,

      Słyszałeś, że gdzieś dzwoni, tylko zupełnie nie wiesz w jakim kościele.
      Wypowiadaj się, gdy już wiesz, w jakim kościele dzwonią.

      a w Wehrmachcie sluzyly setki tysiecy Polakow.

      To już zupełnie inny temat, o którym traktowało już wiele wątków w nin. forum.
      Także i ja wielokrotnie wypowiadałem się w tej sprawie. Sięgnij do
      wcześniejszych stron.
      • Gość: Kagan Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.vic.bigpond.net.au 01.03.03, 09:48
        Gość portalu: eres napisał(a):
        Wynika z tego, że nie masz nawet pojęcia choćby o istnieniu tzw. „General
        plan Ost”, którego tylko jednym z elementów było wysiedlenie 50 mln Słowian
        (Polaków, Czechów i Ukraińców) na tereny Syberii. Warto też, abyś przestudiował
        wielce pouczające w tym względzie „Dzienniki Hansa Franka”; np. dokument nr 28A
        pt. „Fragment memoriału dra E.Wetzla i G.Hechta z urzędu do spraw polityki
        rasowej NSDAP w sprawie traktowania ludności okupowanej Polski” czy też
        dokument nr 53A pt. „Notatka Martina Bormanna sporządzona na podstawie
        wypowiedzi A.Hitlera w sprawie polityki w stosunku do GG oraz postępowania z
        ludnością polską”. Zacytuję tu tylko fragment tego dokumentu: „Fuehrer
        podkreślił raz jeszcze, że dla Polaka może istnieć tylko JEDEN pan, a tym jest
        Niemiec, dwóch panów obok siebie nie może być i nie może istnieć, dlatego
        wszyscy przedstawiciele polskiej inteligencji muszą być zabici. Brzmi to
        okrutnie, ale jest to prawo życia”.

        K: Inaczej nalezy sadzic polska kolaborcje, ktora uratowala zycie
        milionom Polakow, a inaczej zydowska, ktora byla wrecz zalosna... :

        Pisząc o milionach Polaków masz zapewne na myśli owe 6 milionów obywateli
        polskich, którzy utracili życie w wyniku napaści na Polskę i jej okupacji przez
        Niemcy hitlerowskie. W tych 6 milionach ofiar: 650 tys. zginęło w czasie
        samych działań wojennych, natomiast 5 384 000 cywilnych osób wymordowano w
        ramach systemu hitlerowskiej okupacji.
        K: A ilu bylo w tej liczbie zydow?

        Natomiast wielu Twoich ulubionych kolaborantów współpracujących z okupantem
        zostało osądzonych i muszę Ci donieść, że w Generalnym Gubernatorstwie z życiem
        uszło niewielu, bowiem z ok. 3500 wydanych przez sądy podziemia wyroków
        wykonano niestety tylko ok. 2500, a więc ostało się ich raptem jedne 1000.
        Współpracujący z Niemcami renegaci żydowscy (np. ci z osławionej „trzynas
        tki” z getta warszawskiego i jej szef Abram Gancwajch) zdawali sobie dobrze
        sprawę, że czeka ich ten sam los, co i prześladowanych przez nich ich
        pobratymców. Choć trzeba tu dodać, że wielu kolaborantów żydowskich spotkała
        zasłużona kara ze strony podziemia żydowskiego i nie tylko żydowskiego.

        K: Pamietajcie, w roku 1944 Hitler zniosl zakaz rekrutacji Polakow
        do SS.

        Słyszałeś, że gdzieś dzwoni, tylko zupełnie nie wiesz w jakim kościele.
        Wypowiadaj się, gdy już wiesz, w jakim kościele dzwonią.
        K: Czyli ze w/g ciebie takiego dekretu pozwalajacego Polakom na
        sluzbe w SS nie bylo?

        K: a w Wehrmachcie sluzyly setki tysiecy Polakow.
        To już zupełnie inny temat, o którym traktowało już wiele wątków w nin. forum.
        Także i ja wielokrotnie wypowiadałem się w tej sprawie. Sięgnij do
        wcześniejszych stron.
        K: Daj link! Wyszukiwarka jest do d... :(
        A zabijanie niewolnikow jest zgodne przeciez z Biblia.
        Co prawda "tylko" niewolnikow, ale to tez przeciez LUDZIE!
        Ksiega Wyjscia 21:20 Kto by pobił kijem swego niewolnika lub niewolnicę,
        tak iżby zmarli pod jego ręką, winien być surowo ukarany. 21 A jeśliby
        pozostali przy życiu jeden czy dwa dni, to nie będzie podlegał karze,
        gdyż są jego własnością.
        K: A wiec:
        1. Czlowiek jest dla chrzescijan tylko rzecza, moze byc nawet
        czyjas wlasnoscia.
        2. Jesli czlowiek jest czyjas wlasnoscia, to mozna go bezkarnie zabic.
        I niech mi teraz ktos powie, ze moralnosc chrzescijanska nie jest
        relatywna!
      • watto Re: Prawda o latach 1939-1945 03.03.03, 23:53

        > Wynika z tego, że nie masz nawet pojęcia choćby o istnieniu tzw. „General
        > plan
        > Ost”, którego tylko jednym z elementów było wysiedlenie 50 mln Słowian
        > (Polaków, Czechów i Ukraińców) na tereny Syberii. Warto też, abyś >

        Nie zgadzam sie ze wszystkimj z Kaganem, ale tu przecież potwierdzasz jego
        tezę, że Polaków (czesciowo przynajmniej) planowano wysiedlić. Tak jak
        początkowo Zydów.
        O ludobójstwie polskiej inteligenscji dokonanej przez spółkę Hitler-Stalin nie
        trzeba chyba pisać, bo fakty są znane.

        Ale nie można przesadzać, że Niemiec mógł sobie zabić kogo chciał.
        I te liczby 3 mln. Polaków plus 3 mln. Zydów wzieły sie -o ile mi wiadomo.tylko
        z tego, że policzono ludnosc po wojniei przed wojną. Różnica to były te rzekome
        straty zabitych.
        To taka sama matematyka, jak te pierwotne bajki o 4 mln zabitych w Auschwitz.


        • Gość: Kagan Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.vic.bigpond.net.au 04.03.03, 10:40
          watto napisał: Wynika z tego, że nie masz nawet pojęcia choćby o istnieniu
          tzw. „General plan Ost”, którego tylko jednym z elementów było wysiedlenie 50
          mln Słowian (Polaków, Czechów i Ukraińców) na tereny Syberii.
          K: "Plan" to rzeczownik, wiec chyba sie pisze po niemiecku z duzej litery.
          To byl chyba jeden wyraz "Generalplan"... I zgoda, mialo byc wysiedlenie,
          a wiec NIE wymordowanie, i nie na Syberie, ale do Rosji, tylko czesc za Ural
          (bliska Zach. Syberia). Tak wiec NIE bylo zadnego planu eksterminacji
          Slowian! Odroznij migracje od eksterminacji!

          - Nie zgadzam sie ze wszystkimj z Kaganem, ale tu przecież potwierdzasz jego
          tezę, że Polaków (czesciowo przynajmniej) planowano wysiedlić. Tak jak
          początkowo Zydów.
          K: Zydow od poczatku mial Hitler zamiar wymordowac, bo mu niezle dopiekli po
          I WS w Austrii i Niemczech, gdzie sie migali od sluzby wojskowej i robili
          intersy na wojnie, na ktorej gineli glownie aryjczycy...

          - O ludobójstwie polskiej inteligenscji dokonanej przez spółkę Hitler-Stalin
          nie trzeba chyba pisać, bo fakty są znane.
          K: Przesada! Za Stalina Banach byl dziekanem a Boy profesorem na Uniwersytecie
          Lwowskim. Boya zamordowali faszysci ukrainscy, a Banach za Hitlera karmil
          wszy... Tak wiec bez przesady... Stalin wymordowal oficerow WP, ktore za
          sanacji pacyfikowalo Zach. Ukraine, a Hitler tez nie mordowal jak leci,
          a tylko tych, ktorych uznal za terrorystow. Wiekszosc polskich profesorow
          przezyla wojne. Moi rodzice w latach 1940tych studiowali wlasnie pod kierunkiem
          owych przedwojennych profesorow. O ile wiem, to z profesorow SGH chyba nikt
          nie zginal, zginal tylko Starzynski, wybitny absolwent SGH, ale dla tego,
          ze Niemcy uznali go za terroryste...

          - Ale nie można przesadzać, że Niemiec mógł sobie zabić kogo chciał.
          I te liczby 3 mln. Polaków plus 3 mln. Zydów wzieły sie -o ile mi wiadomo
          tylko z tego, że policzono ludnosc po wojniei przed wojną. Różnica to były te
          rzekome straty zabitych.
          K: Propaganda antyniemiecka potrzebowala na sile liczb, aby sie
          uwiarygodnic... Niemiec za zabicie Polaka szedl pod sad, tyle ze niemiecki,
          ktory traktowal taki mord lagodniej niz jakby Niemiec zabil
          Niemca, czy, bron Boze, Polak Niemca... III Rzesza byla panstwem
          prawa, co prawda dosc swoistego, ale zawsze prawa. Nikt, nawet
          Gestapo czy SS nie bylo ponad prawem... Oczywiscie, byly specjalne
          ustawy na czas wojny, sady dorazne itp., ale takie sady byly tez
          z ramienia AK podczas powstania warszawskiego. Nie mozna wiec
          insynuowac, ze Polacy byli w GG zwierzyna lowna..

          - To taka sama matematyka, jak te pierwotne bajki o 4 mln zabitych
          w Auschwitz.
          K: N pewno sporo zginelo tam, szczegolnie zydow w Birkenau,
          ale jak widac po sile syjonizmu, znacznie mniej niz to glosi
          Holocaust Industry...

          • watto Re: Prawda o latach 1939-1945 04.03.03, 18:18

            > K: Zydow od poczatku mial Hitler zamiar wymordowac, bo mu niezle dopiekli po
            > I WS w Austrii i Niemczech, gdzie sie migali od sluzby wojskowej i robili
            > intersy na wojnie, na ktorej gineli glownie aryjczycy...

            Masz na to jakikolwiek dowód?
            Jestem pewien, że nie.
            Początkowo były plany wysiedlenia Zydów z Europy, albo stworzenia ich panstwa w
            Polsce - Lublinland. Dlatego ich zwozono do Polski.
            Dlatego ich wysyłano z Francji, Słowacji itd.
            Hans Frank dopiero pod koniec 1941 r. zakazał pod karą smierci ukrywania Zydów.
            Wiec co to znaczy : "od początku"?
            Dlaczego Hitler zakazał rozstrzeliwania Zydów w Wilnie, gdy sie onich
            dowiedział?



            > - O ludobójstwie polskiej inteligenscji dokonanej przez spółkę Hitler-Stalin
            > nie trzeba chyba pisać, bo fakty są znane.
            > K: Przesada! Za Stalina Banach byl dziekanem a Boy profesorem na Uniwersytecie
            > Lwowskim. Boya zamordowali faszysci ukrainscy, a Banach za Hitlera karmil


            Oczywiscie jest to pewna przesada, bo całej inteligencji nie mogli zabic.
            Banach miał szczescie.
            Ale chyba wiesz o masowych rozstrzeliwania polskiej inteligencji przez Niemców.
            A o zabiciu 20 tys. polskiej inteligencji w Katyniu nie wspomne.

            > - To taka sama matematyka, jak te pierwotne bajki o 4 mln zabitych
            > w Auschwitz.
            > K: N pewno sporo zginelo tam, szczegolnie zydow w Birkenau,
            > ale jak widac po sile syjonizmu, znacznie mniej niz to glosi
            > Holocaust Industry...

            Z tym "sporo", to sie zgadzam. Ale nie ma powodu tworzyć mitycznych liczb.
            ¤ mln. było oczywistym kłamstwem alianckiej propagandy, co zo stało udowodnione
            i nikt normalny nie wyskoczy z liczbą powyżej miliona.
            • Gość: Kagan Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.vic.bigpond.net.au 04.03.03, 23:26
              K: Zydow od poczatku mial Hitler zamiar wymordowac, bo mu niezle dopiekli
              po I WS w Austrii i Niemczech, gdzie sie migali od sluzby wojskowej i robili
              intersy na wojnie, na ktorej gineli glownie aryjczycy...
              watto napisał:
              Masz na to jakikolwiek dowód?
              Jestem pewien, że nie.
              K: Mam, np. p. Toland "Adolf Hitler".

              W: Początkowo były plany wysiedlenia Zydów z Europy, albo stworzenia ich
              panstwa w Polsce - Lublinland. Dlatego ich zwozono do Polski.
              Dlatego ich wysyłano z Francji, Słowacji itd.
              K: Stworzono ten mit, aby zydzi jechali, jak krowy do Majdanka pod Lublinem.
              Jak uwierzyli w bajki o Jehowie, to i uwierzyli tez w bajki o
              Lublinlandzie...

              Hans Frank dopiero pod koniec 1941 r. zakazał pod karą smierci ukrywania Zydów.
              Wiec co to znaczy : "od początku"?
              K: Przed tem grozil tylko oboz kocentracyjny...
              W: Dlaczego Hitler zakazał rozstrzeliwania Zydów w Wilnie, gdy sie onich
              dowiedział?
              K: Aby nie zaczynac rzadow jak bolszewicy, od wywozek i egzekucji.
              Oplacilo sie mu to sowicie, zobacz ilu Litwinow wstapilo do SS!
              Litwini sami wymordowali swoich zydow, Niemcy nie musieli sobie
              na Litwie brudzic rak, jak w Polsce...

              W:- O ludobójstwie polskiej inteligenscji dokonanej przez spółkę
              Hitler-Stalin nie trzeba chyba pisać, bo fakty są znane.
              K: Przesada! Za Stalina Banach byl dziekanem a Boy profesorem na
              Uniwersytecie Lwowskim. Boya zamordowali faszysci ukrainscy, a Banach za
              Hitlera karmil. Steinahus tez przezyl!

              W: Oczywiscie jest to pewna przesada, bo całej inteligencji nie mogli zabic.
              Banach miał szczescie.
              K: Nie mial tylko pecha!

              W: Ale chyba wiesz o masowych rozstrzeliwania polskiej inteligencji przez
              Niemców.
              K: Tylko tej, co nalezala do nielegalnych, terrorrystycznych organizacji typu
              ZWZ, AK czy GL/AL...

              W: A o zabiciu 20 tys. polskiej inteligencji w Katyniu nie wspomne.
              K: To byli wojskowi i policjanci, opowiedzialni za polski terror
              na Zach. Ukrainie i Bialorusi...

              W: - To taka sama matematyka, jak te pierwotne bajki o 4 mln zabitych
              w Auschwitz.
              K: N pewno sporo zginelo tam, szczegolnie zydow w Birkenau,
              ale jak widac po sile syjonizmu, znacznie mniej niz to glosi
              Holocaust Industry...

              W: Z tym "sporo", to sie zgadzam. Ale nie ma powodu tworzyć mitycznych liczb.
              Te mln. było oczywistym kłamstwem alianckiej propagandy, co zo stało udowodnione
              i nikt normalny nie wyskoczy z liczbą powyżej miliona.
              K: Tu zgoda...

              • watto Re: Prawda o latach 1939-1945 05.03.03, 16:17

                > K: Zydow od poczatku mial Hitler zamiar wymordowac, bo mu niezle dopiekli
                > po I WS w Austrii i Niemczech, gdzie sie migali od sluzby wojskowej i robili
                > intersy na wojnie, na ktorej gineli glownie aryjczycy...
                > Masz na to jakikolwiek dowód?
                > Jestem pewien, że nie.
                > K: Mam, np. p. Toland "Adolf Hitler".

                Nie podawaj mi tytułu książki ani poglądów autora, ale dowody.







                > W: Dlaczego Hitler zakazał rozstrzeliwania Zydów w Wilnie, gdy sie onich
                > dowiedział?
                > K: Aby nie zaczynac rzadow jak bolszewicy, od wywozek i egzekucji.
                > Oplacilo sie mu to sowicie, zobacz ilu Litwinow wstapilo do SS!
                > Litwini sami wymordowali swoich zydow, Niemcy nie musieli sobie
                > na Litwie brudzic rak, jak w Polsce...

                Przecież to nonsens. W Polsce zaczynał od terroru.
                A żeby przypodobac sie Litwinom nie musiał być obroncą Zydów, bo ci ich nie
                lubili.


                > W: Ale chyba wiesz o masowych rozstrzeliwania polskiej inteligencji przez
                > Niemców.
                > K: Tylko tej, co nalezala do nielegalnych, terrorrystycznych organizacji typu
                > ZWZ, AK czy GL/AL...

                Profesura UJ należała do nielegalnego uniwersytetu?


                > W: A o zabiciu 20 tys. polskiej inteligencji w Katyniu nie wspomne.
                > K: To byli wojskowi i policjanci, opowiedzialni za polski terror
                > na Zach. Ukrainie i Bialorusi...

                Czyli oficerowie, którzy byli inteligencją.
                Inteligencja powołana do wojska z rezerwy.
                A polski terror? No nie róbmy już szopki z pogrzebu...
                • Gość: Kagan Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.vic.bigpond.net.au 06.03.03, 04:13
                  K: Zydow od poczatku mial Hitler zamiar wymordowac, bo mu
                  niezle dopiekli po I WS w Austrii i Niemczech, gdzie sie
                  migali od sluzby wojskowej i robili intersy na wojnie, na
                  ktorej gineli glownie aryjczycy...
                  Watto: Masz na to jakikolwiek dowód? Jestem pewien, że nie.
                  K: Mam, np. p. Toland "Adolf Hitler".
                  W: Nie podawaj mi tytułu książki ani poglądów autora, ale
                  dowody.
                  K: One sa w tej ksiazce, jak tez i W. Shirera "Rise &
                  Fall of 3rd Reich". W krotkim poscie nie ma miejsca na
                  wyliczanie czy cytowanie dokumentow. Odwoluje sie do
                  ksiazek, i to ci powinno wystarczyc, to normalna praktyka
                  w dziedzinie historii. I nie myl pogaldow autora ze
                  zrodlami, ktore on cytuje i wylicza (Toland, Part 1-4).

                  W: Dlaczego Hitler zakazał rozstrzeliwania Zydów w
                  Wilnie, gdy sie onich dowiedział?
                  K: Aby nie zaczynac rzadow jak bolszewicy, od wywozek i
                  egzekucji. Oplacilo sie mu to sowicie, zobacz ilu
                  Litwinow wstapilo do SS! Litwini sami wymordowali swoich
                  zydow, Niemcy nie musieli sobie na Litwie brudzic rak,
                  jak w Polsce...
                  W: Przecież to nonsens. W Polsce zaczynał od terroru.
                  K: Czyzby? A czemu np. tylu polskich oficerow przezylo
                  wojne w niemieckich obozach dla jencow wojennych, w tym
                  praktycznie cala zaloga Westerplatte? Nie powtarzaj
                  klamstw komunistycznej propagandy!

                  W: żeby przypodobac sie Litwinom nie musiał być obroncą
                  Zydów, bo ci ich nie lubili.
                  K: Nikt zydow nie lubi, ale Hitler nie chcial zaczynac
                  swych rzadow na Litwie od terroru, nawet w stosunku do
                  zydow... Litwini nie stawiali mu oporu, jak Polacy, stad
                  ich wynagrodzil, a glupich Polakow ukaral...

                  W: Ale chyba wiesz o masowych rozstrzeliwania polskiej
                  inteligencji przez Niemców.
                  K: Tylko tej, co nalezala do nielegalnych,
                  terrorrystycznych organizacji typu ZWZ, AK czy GL/AL...
                  W: Profesura UJ należała do nielegalnego uniwersytetu?
                  K: Widac takie mial informacje z wywiadu.
                  Najprawdopodobniej zalozono tajna komorke ZWZ na UJ.
                  W USA ostatnio zaaresztowano profesora informatyki,
                  podejrzanego o wspolprace z terrorystami. Profesorowie
                  tez moga byc w tajnych, nielegalnych organizacjach...

                  W: A o zabiciu 20 tys. polskiej inteligencji w Katyniu
                  nie wspomne.
                  K: To byli wojskowi i policjanci, opowiedzialni za polski
                  terror na Zach. Ukrainie i Bialorusi...
                  W: Czyli oficerowie, którzy byli inteligencją.
                  Inteligencja powołana do wojska z rezerwy.
                  K: Sposrod policji, strazy granicznej (KOP) i urzedow,
                  prowadzacych polityke antyukrainska, w tym pacyfikacji
                  wiosek, burzenia cerkwii itp. itd.

                  W: A polski terror? No nie róbmy już szopki z pogrzebu...
                  K: To byl terror panstwowy, podobny do tego, stosowanego
                  dzis przez izrael w Palestynie: burzenie domow,
                  podpalanie wiosek, niszczenie obiektow kultu religijnego
                  itp. itd.
                  Zrodlo: Stefan Horak, "Poland and Her National Minorities
                  1919-1939", New York: Vantage Press, 1961.
                  Kagan
    • Gość: Andrzej Prawda o latach 1945-1968 IP: *.acn.waw.pl 01.03.03, 02:48
      A co powiesz to takiej prawdzie, że żydzi i polacy kolaborowali za wasalem
      reżimu sowieckiego w latach 1945-1968, a potem w następstwie wewnetrznym tarc
      kolaborantów tak zasrano atmosfere w Polsce, ze nawet pożądni żydzi musieli
      spierdalać w trymi mi ga. A przecież to była ich ziemia. Michnik miał racje,
      że jakiś kutas z UB nie będzie decydował o czyjejś tożsamości i
      przynależności.A jednak za wielu okazuje się że zadecydował.
      • gini Re: Kagan 03.03.03, 23:41
        Kiedy ty przestaniesz robic z siebie idiote?Na jeden madry watek ,w ktorym
        normalnie piszesz reszta jest do dupy jakies konfabulacje i tyle, zero wiedzy
        historycznej zero zrodel.Napisz ksiazke "SWiat wg Kagana "pewnie uda Ci sie w
        niej udowodnic,ze ziemia jest plaska.
        • Gość: Kagan Re: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 04.03.03, 10:18
          gini napisała:
          Kiedy ty przestaniesz robic z siebie idiote?Na jeden madry watek ,w ktorym
          normalnie piszesz reszta jest do dupy jakies konfabulacje i tyle, zero wiedzy
          historycznej zero zrodel.Napisz ksiazke "SWiat wg Kagana "pewnie uda Ci sie w
          niej udowodnic,ze ziemia jest plaska.
          K: Jakie konfabulacje? Wszystko co tu napisalem, to sa fakty historyczne.
          Niestety, ponad 90% Polakow zna historie tylko na poziomie najwyzej szkoly
          sredniej, czyli po prostu zaklamana: przez sanacje, komunistow czy
          solidaruchow...:(
          • gini Re: Kagan 05.03.03, 00:48
            Gość portalu: Kagan napisał(a):

            > gini napisała:
            > Kiedy ty przestaniesz robic z siebie idiote?Na jeden madry watek ,w ktorym
            > normalnie piszesz reszta jest do dupy jakies konfabulacje i tyle, zero wiedzy
            > historycznej zero zrodel.Napisz ksiazke "SWiat wg Kagana "pewnie uda Ci sie w
            > niej udowodnic,ze ziemia jest plaska.
            > K: Jakie konfabulacje? Wszystko co tu napisalem, to sa fakty historyczne.
            > Niestety, ponad 90% Polakow zna historie tylko na poziomie najwyzej szkoly
            > sredniej, czyli po prostu zaklamana: przez sanacje, komunistow czy
            > solidaruchow...:(


            Zrodla mi podaj.Ja sie juz Cienbie przez rok naczytalam, z pamieci moge
            cytowac.Zrodelka podawaj,jak tak bylo dobrze to dlaczego mi pol rodziny kurwa
            wytlukli .
            • Gość: Kagan Re: Kagan IP: *.vic.bigpond.net.au 05.03.03, 01:34
              gini napisała:
              Zrodla mi podaj.Ja sie juz Cienbie przez rok naczytalam, z pamieci moge
              cytowac.Zrodelka podawaj,jak tak bylo dobrze to dlaczego mi pol rodziny kurwa
              wytlukli.
              K: Pewenie byli terrorystami, nalezeli do jakies polskiej Al Quaidy...
              Mnie tez wujka zabili w powstaniu, ale ja za to winie jego i jego glupote,
              a nie Niemcow... Dla nich byl po prostu terrorysta... Zycie nie jest
              czarno-biale...
              Zrodla: na poczatek polecam:
              1. John Toland "Adolf Hitler", New York: Doublday, 1976 (i pozniejsze edycje).
              2. William L. Shirer "The Rise and Fall of the Third Reich" London: Secker
              & Warburg, 1959 (ja uzywam reprint z roku 1978).
              Obie pozycje pisane przez expertow i wydane przez renomowane wydawnictwa
              zachodnie (USA i W. Brytania, a wiec kraje walczace z III Rzesza).
              Kagan

      • Gość: Kagan Re: Prawda o latach 1945-1968 IP: *.vic.bigpond.net.au 04.03.03, 10:23
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):
        A co powiesz to takiej prawdzie, że żydzi i polacy kolaborowali za wasalem
        reżimu sowieckiego w latach 1945-1968, a potem w następstwie wewnetrznym tarc
        kolaborantów tak zasrano atmosfere w Polsce, ze nawet pożądni żydzi musieli
        spierdalać w trymi mi ga. A przecież to była ich ziemia. Michnik miał racje,
        że jakiś kutas z UB nie będzie decydował o czyjejś tożsamości i
        przynależności.A jednak za wielu okazuje się że zadecydował.
        K: Jaka "ich ziemia", jak oni sie cieszyli, ze syjonisci z
        izraela morduja Arabow i wyganiaja ich z domow, gdzie ci
        Arabowie (Palestynczycy) mieszkali setki lat...
        Stajac po stronie izraela przestali byc oni Polakami!
        Kagan

        • Gość: Andrzej Re: Prawda o latach 1945-1968 IP: *.acn.waw.pl 04.03.03, 15:36
          > jaka ziemia.

          No, jeżeli nie byli związani z tą ziemią, innymi narodami tutaj
          zamieszkujacymi, wspólną historią interesami - no to nie ma problemu.
          Było i nie ma - jak w ruskim cyrku.

          Jednak ja w to nie wierzę, że cała społeczność była tak wyłączona i
          skoncentrowana tylko na sobie i tym co się dzieje w Palestynie.

          • Gość: Kagan Re: Prawda o latach 1945-1968 IP: *.vic.bigpond.net.au 04.03.03, 22:22
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):
            jaka ziemia. No, jeżeli nie byli związani z tą ziemią, innymi narodami tutaj
            zamieszkujacymi, wspólną historią interesami - no to nie ma problemu.
            Było i nie ma - jak w ruskim cyrku.
            Jednak ja w to nie wierzę, że cała społeczność była tak wyłączona i
            skoncentrowana tylko na sobie i tym co się dzieje w Palestynie.
            K: Oni byli w 99% syjonistami, czyli rasistami,
            popierali od poczatku zbrodnie izraelskie w nielegalnie
            okupowanej przez izrael Palestynie, stad przestali, dla
            mnie przynajmniej, byc Polakami...
            • Gość: Andrzej Re: Prawda o latach 1945-1968 IP: *.acn.waw.pl 05.03.03, 00:50
              >stad przestali, dla mnie przynajmniej, byc Polakami...

              Wówczas nie było pojęcia społeczeństwa obywatelskiego było jedynie
              społeczeństwo stanowe, gdzie były pogromy, w trakcie których słusznie grabiło
              się (zdaniem grabiących) żydów z majątku, który zdobyli z kradzieży, i
              rozpijania chłopstwa. Ale przecież byli żydzi Bogaci obok biedoty. Czy oni też
              nie czuli się Polakami? Przecież wiadomo, że Rubinstain grał polskie mazury na
              imprezach gdzie po wojnie zabrakło reprezentacji Polaków.
              • Gość: Kagan Re: Prawda o latach 1945-1968 IP: *.vic.bigpond.net.au 05.03.03, 01:39
                K: stad [owi polscy zydzi] przestali, dla mnie przynajmniej, byc Polakami...
                Andrzej: Wówczas nie było pojęcia społeczeństwa obywatelskiego było jedynie
                społeczeństwo stanowe, gdzie były pogromy, w trakcie których słusznie grabiło
                się (zdaniem grabiących) żydów z majątku, który zdobyli z kradzieży, i
                rozpijania chłopstwa. Ale przecież byli żydzi Bogaci obok biedoty. Czy oni też
                nie czuli się Polakami? Przecież wiadomo, że Rubinstain grał polskie mazury na
                imprezach gdzie po wojnie zabrakło reprezentacji Polaków.
                K: Ale pozniej sie opowiedzial jednoznacznie za syjonizmem i izraelem.
                Byl doskonalym pianista, prawie jak Paderewski, ale politykiem zadnym,
                Paderewskiemu w tym wzgledzie nie dorastal nawet do stop...
                I gdzie widzisz dzis owo "spoleczenstwo obywatelskie". Ja nie widze go nigdzie,
                moze poza Szwajcaria (znam z autopsji) i Islandia. Jak moze byc owo
                spoleczenstwo obywateskie czy tez demokracja w takiej Australii, gdzie miliony
                protestuja przeciwko wojnie, a premier federalny otwarcie mowi, ze ma owe
                protesty gdzies, i bedzie robil, to co mu Busz kaze...
                Kagan

    • Gość: Vini w rytm muzyki Wagnera..... IP: *.vline.pl 04.03.03, 11:18
      ...Niemiec zycie odbiera....
      I Bethoven,Mozart,Bach.....
      SS-mani znaja fach....
      Przy bramach orkiestra gra...
      Oboz tez rozrywki ma....
      ha,ha,ha,ha
      • Gość: Kagan Re: w rytm muzyki Wagnera..... IP: *.vic.bigpond.net.au 05.03.03, 01:43
        Gość portalu: Vini napisał(a):
        ...Niemiec zycie odbiera....
        I Bethoven,Mozart,Bach.....
        SS-mani znaja fach....
        Przy bramach orkiestra gra...
        Oboz tez rozrywki ma....
        ha,ha,ha,ha
        K: Zapomniales dodac, ze odbiera zycie niebezpiecznym terrorystom...
        Zapomniales, ze w/g Niemcow to Hitler tylko uprzedzil planowany
        terroystyczny atak Polakow na Niemcy (incyenty w Bydgoszczy czy Gliwicach)?
        A Mozart NIE byl Niemcem, tak dla porzadku...
        I co ma do tego Bach, Beethoven czy Wagner, najwieksi geniusze
        muzyczni w historii ludzkosci (obok tez Niemca, Haendla)?...
        Zazdroscisz?
        Kagan
    • Gość: Andrzej Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.acn.waw.pl 04.03.03, 15:47
      >w roku 1944 Hitler zniosl zakaz rekrutacji Polakow
      >do SS, a w Wehrmachcie sluzyly setki tysiecy Polakow.

      W wehrmachcie od zawsze służyli Polacy tak jak od zawsze pracowali w
      Niemczech, gdyż mieli Niemieckie obywatelstwo. O ile wiem wehrmacht nie jest
      ogranizacją zbrodniczą. Nie wiem w jaki sposób i gdzie zabijali ludność
      cywilną i jaki tutaj jest stosunek ich zbrodni do zbrodni innych armii w
      czasie wojny; glownie chodzi mi o armie czerwoną. Przedałby się tutaj jakiś
      szwabek nie-polski do wyjaśnienia tych kwestii.
      • Gość: Kagan Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.vic.bigpond.net.au 05.03.03, 01:28
        K: w roku 1944 Hitler zniosl zakaz rekrutacji Polakow
        do SS, a w Wehrmachcie sluzyly setki tysiecy Polakow.
        Andrzej: W Wehrmachcie od zawsze służyli Polacy tak jak od zawsze pracowali w
        Niemczech, gdyż mieli Niemieckie obywatelstwo. O ile wiem Wehrmacht nie jest
        ogranizacją zbrodniczą. Nie wiem w jaki sposób i gdzie zabijali ludność
        cywilną i jaki tutaj jest stosunek ich zbrodni do zbrodni innych armii w
        czasie wojny; glownie chodzi mi o armie czerwoną. Przedałby się tutaj jakiś
        szwabek nie-polski do wyjaśnienia tych kwestii.
        K: Tylko dowoddztwo glowne (Oberkommando der Wechrmacht czy cos takiego, w tym
        chyba i sztab generalny) uznano za organizacje zbrodnicza, ale przeciez tak
        samo zbrodnicza organizacja byla KG AK, odpowiedzialna za zniszczenie Warszawy
        is smierc setek tysiecy Warszawiakow... W Armii Czerwonej zbrodnie popelnialy
        glownie jednostki speclane NKVD i te, ktore bez sadu rostrzeliwaly podejrzanych
        o dezercje i defetyzm. W Wechramchcie bylo sporo uczciwych marszalkow: Paulus,
        Rommel, czy tez admiral Canaris, szef Abwehry (wywiadu wojskowego), aby
        wymienic najbardziej znanych... Kapitan Kloss tez nosil mundur Wechramchtu...
        To nie byla zadna ujma, byc zolnierzem czy nawet wysokim oficerem tej
        Armii...
        • Gość: Andrzej Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.acn.waw.pl 05.03.03, 09:18
          >ale przeciez tak samo zbrodnicza organizacja byla KG AK, odpowiedzialna za
          > zniszczenie Warszawy is smierc setek tysiecy Warszawiakow...

          No, Warszawę zniszczyły oddziały Hitlerowskie i Ukraińskie na wyraźny rozkaz
          Adolfa, a Stalin poczekał sobie spokojnie az sie ruinki wypala do konca.
          Aljanci zamkneli jape, zeby nie draznic towarzysza. Moim zdaniem jesli chodzi
          o KG AK to co najwyzej mozemy mowic o glupocie przedwojennej inteligencji,
          ktora jak wiadomo kierowala sie po czesci etosem rycerskim (vintage car) - ale
          i to jest dyskusyjne. Inne postrzeganie racji stanu polski, niz w oparciu o
          zasady moralne i honoru, w tamtych warunkach, oznaczalo sojusz z Hitlerem
          (czego on sam nie chcial). Prawde powiedziawszy Adolf nie byl taki daleki od
          wygrania tej wojny i zrealizowania Planu zdegradowania Polakow do roli
          czlowieka niepelnego. Innymi slowy wg twojej logiki mozna postawic teze, ze
          sanacja to zbrodnicza organizcja. A zwiazek Patriotow Polskich jest cacy.
          • Gość: Kagan Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.vic.bigpond.net.au 05.03.03, 09:30
            K: ale przeciez tak samo zbrodnicza organizacja byla KG AK, odpowiedzialna za
            zniszczenie Warszawy is smierc setek tysiecy Warszawiakow...

            Gość portalu: Andrzej napisał(a): No, Warszawę zniszczyły oddziały
            Hitlerowskie i Ukraińskie na wyraźny rozkaz Adolfa, a Stalin poczekał sobie
            spokojnie az sie ruinki wypala do konca.
            K: Ale KG AK wywolala wilka z lasu. Czesi siedzieli cicho az do konca, i
            ocalili Prage, a zbrodniarze z KG AK, na spolke z zadnym "waadzy" Andersem,
            wywolali powstanie, bo mysleli, ze w ten sposob zolnierze AK wywalcza im
            stolki w przyszlym polskim rzadzie. Jakie to bylo podle...

            A: Aljanci zamkneli jape, zeby nie draznic towarzysza. Moim zdaniem jesli
            chodzi o KG AK to co najwyzej mozemy mowic o glupocie przedwojennej
            inteligencji, ktora jak wiadomo kierowala sie po czesci etosem rycerskim
            (vintage car) - ale i to jest dyskusyjne.
            K: Oj, byla ona w wiekszosci z XVII-wieczna mentalnoscia, jak z "Trylogii"
            Sienkiewicza, wiec czego od nich mozna bylo wiecej oczekiwac?

            A: Inne postrzeganie racji stanu polski, niz w oparciu o zasady moralne i
            honoru, w tamtych warunkach, oznaczalo sojusz z Hitlerem (czego on sam nie
            chcial). Prawde powiedziawszy Adolf nie byl taki daleki od wygrania tej wojny i
            zrealizowania Planu zdegradowania Polakow do roli czlowieka niepelnego. Innymi
            slowy wg twojej logiki mozna postawic teze, ze sanacja to zbrodnicza
            organizcja. A zwiazek Patriotow Polskich jest cacy.
            K: Obie byly zbrodnicze: jedna doprowadzila Polske do upadku, druga kolaborowala
            z przyszlym semi-okupantem (mowa o latach 1949-1956). Ale co sie dziwic ZPP,
            jak wtedy ze Stalinem kolaborowalo USA i W. Brytania?
            • Gość: Andrzej Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.acn.waw.pl 05.03.03, 16:59
              No dobrze, każdy ma prawo do swoich poglądów, nie traktuje swoich wypowiedzi
              jako agitacji za czymkolwiek, ot ciekawią mnie rózne punkty wiedzenia. Nie
              bardzo tylko rozumiem dlaczego mając właśnie taką opinie, że władze rządu
              sanacyjnego i Londyńskiego były zbrodnicze, a ZPP był racjonalnie myslącym
              podmiotem. Uważasz, ze jest coś złego w tym, ze USA chce zaatakować Irak.
              Przecież to jest racjonalny wybór. Korzystny dla wszystkich panstw
              rozwinietych. Przecież jak wiesz nie ma żadnego boskiego porządku w tym
              sensie, ze Bóg jest jedynym gwarantem utrzymania człowieczeństwa, i bez niego
              jesteśmy zwierzętami. A w związku z tym wiele rzeczy to sprawa umowy
              społecznej i siły przetargowej.
              • Gość: Kagan Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.vic.bigpond.net.au 06.03.03, 03:59
                Gość portalu: Andrzej napisał(a):
                No dobrze, każdy ma prawo do swoich poglądów, nie
                traktuje swoich wypowiedzi jako agitacji za czymkolwiek,
                ot ciekawią mnie rózne punkty wiedzenia. Nie bardzo tylko
                rozumiem dlaczego mając właśnie taką opinie, że władze
                rządu sanacyjnego i Londyńskiego były zbrodnicze, a ZPP
                był racjonalnie myslącym podmiotem.
                K: Rzad londynski chcial przejac wladze po trupach
                Polakow. ZPP prowadzilo zas "Realpolitik", uznalo, ze
                skoro i USA, i W. Brytania sa za Stalinem, to nie ma
                wyboru, i trzeba z tym Stalinem kolaborowac, bo Hitler,
                jak bylo wiadomo, wtedy juz przegrywal... Stalin byl
                wowczas tzw. mniejszym zlem...

                A: Uważasz, ze jest coś złego w tym, ze USA chce
                zaatakować Irak. Przecież to jest racjonalny wybór.
                K: Nie , nie jest! Wojna nigdy nie jest racjonalnym wyborem!

                A: Korzystny dla wszystkich panstw rozwinietych.
                K: NIE! I Francja, i Niemcy, i Rosja, a i zapewne Chiny
                sa contra! I spora czesc UE tez!

                A: Przecież jak wiesz nie ma żadnego boskiego porządku w
                tym sensie, ze Bóg jest jedynym gwarantem utrzymania
                człowieczeństwa, i bez niego jesteśmy zwierzętami. A w
                związku z tym wiele rzeczy to sprawa umowy społecznej i
                siły przetargowej.
                K: Ale nie grozby uzycia sily przez wielkie mocarstwo
                przeciwko praktycznie bezbronnemu przeciwnikowi...
                To tak jakby San Marino albo Lichtenstein chcial
                prowadzic samodzielnie wojne z Polska...

                • Gość: Andrzej Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.acn.waw.pl 06.03.03, 10:54
                  K: Ale nie grozby uzycia sily przez wielkie mocarstwo
                  przeciwko praktycznie bezbronnemu przeciwnikowi...

                  A. Dlaczego nie, a Chiny i Tybet?. Nie wiem dlaczegoby nie można było atakować
                  bezbronnego przeciwnika. Zróbmy jednak próbę, spróbuj rozbroić australię,
                  pozbawic ją broni, woli i sojuszników, a później zobaczymy czy Indonezja nie
                  zdobędzie Canbery czy Auckland. I nie mart się. Będziemy wam wysyłać paczki z
                  Europy.
                  • Gość: Kagan Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 09:34
                    K: Ale nie grozby uzycia sily przez wielkie mocarstwo
                    przeciwko praktycznie bezbronnemu przeciwnikowi...
                    A. Dlaczego nie, a Chiny i Tybet?. Nie wiem dlaczegoby nie można było atakować
                    bezbronnego przeciwnika.
                    K: Chiny wyzwolily Tybet spod wladzy Dalaj Lamy i jego dworu, jednego z
                    najwiekszych pasozytow w historii ludzkosci...

                    A: Zróbmy jednak próbę, spróbuj rozbroić australię, pozbawic ją broni, woli i
                    sojuszników, a później zobaczymy czy Indonezja nie zdobędzie Canbery czy
                    Auckland. I nie mart się. Będziemy wam wysyłać paczki z Europy.
                    K: Auckland to Nowa Zelandia, nawet nie stolica tych wysp. I Nie myl posiadania
                    wojska do obrony, z jego uzyciem tysiace km od granic panstwa, przeciwko innemu
                    panstwu (Irakowi), ktory po prostu nie ma jak zagrozic Australii (jedyne
                    wiekszse okrety floty wojennej Iraku stoja od lat w areszcie we wloskim porcie,
                    a lotnictwo Iraku jest internowane w Iranie). To jest wojna w interesie
                    izraela, i takie pionki jak Polska czy Australia nie maja najmniejszego powodu
                    bic sie za rasistowski, syjonsityczny i zbrodniczy rezym izraelski.
                    Kagan
                    • Gość: Andrzej Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.acn.waw.pl 08.03.03, 10:49
                      >K: Chiny wyzwolily Tybet spod wladzy Dalaj Lamy i jego dworu, jednego z
                      >najwiekszych pasozytow w historii ludzkosci...

                      No a teraz USA wyzwola Iran spod władzy Husajna i jego dworu, jednego z
                      największych pasożytów w historii ludzkości. Husajn caly czas posługuje się
                      religią jak instrumentem sprawowania władzy absolutnej. Udział w wojnie dla
                      religijnych islamistów jest przepustką do raju. Kazdy kto zginie dostaje sie
                      do raju. I dlatego US army stosuje tzw. bomby paliwowe, ktore w duzych
                      ilosciach niejako wysysaja ich do raju. Tak wiec domysłając się z twoich
                      argumentów domniemuje, ze zgodzilbys się na tą wojne pod warunkiem, ze przy
                      okazji jakas zawieruszona bomba paliwa spadłaby na Izrael. Np. z napisem
                      kaganek oswiaty dla izrealitow, ktorzy są przeznaczeni przez Boga do bicia, a
                      nie korzystania z uroków zycia.
                      • Gość: Kagan Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 10:57
                        K: Chiny wyzwolily Tybet spod wladzy Dalaj Lamy i jego dworu, jednego z
                        najwiekszych pasozytow w historii ludzkosci...

                        A: No a teraz USA wyzwola Iran spod władzy Husajna i jego dworu, jednego z
                        największych pasożytów w historii ludzkości.
                        K: Znow: NIE Iran, a Irak, i NIE "wyzwola", a okupuja. W Tybecie kler
                        buddyjski wyzyskiwal chlopow. Kogo wyzyskuje Hussain?

                        A: Husajn caly czas posługuje się religią jak instrumentem sprawowania władzy
                        absolutnej. Udział w wojnie dla religijnych islamistów jest przepustką do raju.
                        Kazdy kto zginie dostaje sie do raju.
                        K: Hussain NIE jest fanatykiem religijnym, jak Dalaj Lama! Cos ci sie
                        pokrecilo (Iran z Irakiem, zapewne)...

                        A: I dlatego US army stosuje tzw. bomby paliwowe, ktore w duzych
                        ilosciach niejako wysysaja ich do raju. Tak wiec domysłając się z twoich
                        argumentów domniemuje, ze zgodzilbys się na tą wojne pod warunkiem, ze przy
                        okazji jakas zawieruszona bomba paliwa spadłaby na Izrael.
                        K: NIE! Tylko, jakby zaprowadzono prawdziwa demokracje i w Iraku, i w
                        Kuwejcie, i w Arabii Saudyjskiej i Egipcie, oraz oczywiscie w izraelu, co
                        musialoby oznaczac likwidacje tego nielegalnego tworu, i zastapienie go
                        przez arabska, ale w pelni demokratyczna Palestyne!

                        A: Np. z napisem kaganek oswiaty dla izrealitow, ktorzy są przeznaczeni przez
                        Boga do bicia, a nie korzystania z uroków zycia.
                        K: Kto mieczem wojuje, od miecza ginie. Kto przesladuje innych, bedzie
                        tez przesladowany...
    • Gość: Andrzej Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.acn.waw.pl 04.03.03, 16:03
      >w roku 1944 Hitler zniosl zakaz rekrutacji Polakow
      >do SS, a w Wehrmachcie sluzyly setki tysiecy Polakow.

      Każdy młody Niemiec wcielony do sił zbrojnych III Rzeszy otrzymywał mundur,
      broń, ekwipunek i książeczkę żołdu.

      Na jej tekturowej okładce wydrukowano gotykiem...

      dziesięć przykazań żołnierza niemieckiego:

      1.

      W walce o zwycięstwo żołnierz niemiecki będzie przestrzegał zasad rycerskiego
      sposobu prowadzenia wojny. Okrucieństwa i bezmyślne niszczenie są poniżej jego
      godności.

      2.

      Walcząc będzie nosił mundur albo specjalnie wprowadzone i z daleka widoczne
      oznaki. Nigdy nie będzie walczył w ubraniu cywilnym i bez tych oznak.

      3.

      Nigdy nie zabije nieprzyjaciela, który się poddał, ani nawet partyzantów i
      szpiegów - ci karani będą we właściwy sposób przez sądy.

      4.

      Nie będzie maltretować ani znieważać jeńców wojennych. Odbierze im broń, mapy
      i dokumenty, ale nie tknie ich rzeczy osobistych.

      5.

      Nie będzie używać kul dum-dum ani przerabiać innych na dum-dum.

      6.

      Instytucje Czerwonego Krzyża są nienaruszalne. Z rannym nieprzyjacielem
      obchodzić się będzie po ludzku. Nie będzie przeszkadzał sanitariuszom i
      kapelanom w niesieniu pomocy lekarskiej i duszpasterskiej.

      7.

      Ludność cywilna jest nietykalna. Żaden żołnierz nie będzie grabić ani
      złośliwie niszczyć. Szanować będzie zwłaszcza pomniki historyczne, gmachy
      służące celom religijnym, sztuce, nauce albo dobroczynności. Od ludności żądać
      będzie świadczeń w naturze albo w usługach tylko na rozkaz przełożonego i
      tylko za opłatą.

      8.

      Nie wkroczy nigdy na terytorium neutralne, nie będzie nad nim przelatywał
      samolotem ani go ostrzeliwał; terytorium neutralne nigdy nie stanie się
      obiektem jakichkolwiek działań wojennych.

      9.

      Gdy żołnierz niemiecki dostanie się do niewoli, poda swoje imię i nazwisko
      oraz rangę wojskową, jeżeli go o to zapytają. W żadnych okolicznościach nie
      wymieni jednostki wojskowej, do której należy, i nie udzieli żadnych
      informacji o wojskowej, politycznej i gospodarczej sytuacji w Niemczech. Ani
      obietnice, ani groźba nie potrafią go do tego skłonić.

      10.

      Wykroczenie przeciwko wymienionym obowiązkom będą karane. O wykroczeniach
      nieprzyjaciela przeciwko wyżej podanym zasadom 1-8 należy składać raport.
      Stosowanie odwetu jest dopuszczalne tylko na rozkaz wyższych dowódców.

      • Gość: Kagan Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.vic.bigpond.net.au 05.03.03, 01:21
        K: w roku 1944 Hitler zniosl zakaz rekrutacji Polakow
        do SS, a w Wehrmachcie sluzyly setki tysiecy Polakow.

        Gość portalu: Andrzej napisał(a): Każdy młody Niemiec wcielony do sił
        zbrojnych III Rzeszy otrzymywał mundur, broń, ekwipunek i książeczkę żołdu.
        Na jej tekturowej okładce wydrukowano gotykiem...
        dziesięć przykazań żołnierza niemieckiego:
        1. W walce o zwycięstwo żołnierz niemiecki będzie przestrzegał zasad
        rycerskiego sposobu prowadzenia wojny. Okrucieństwa i bezmyślne niszczenie są
        poniżej jego godności.
        2. Walcząc będzie nosił mundur albo specjalnie wprowadzone i z daleka widoczne
        oznaki. Nigdy nie będzie walczył w ubraniu cywilnym i bez tych oznak.
        3. Nigdy nie zabije nieprzyjaciela, który się poddał, ani nawet partyzantów i
        szpiegów - ci karani będą we właściwy sposób przez sądy.
        4. Nie będzie maltretować ani znieważać jeńców wojennych. Odbierze im broń,
        mapy i dokumenty, ale nie tknie ich rzeczy osobistych.
        5. Nie będzie używać kul dum-dum ani przerabiać innych na dum-dum.
        6. Instytucje Czerwonego Krzyża są nienaruszalne. Z rannym nieprzyjacielem
        obchodzić się będzie po ludzku. Nie będzie przeszkadzał sanitariuszom i
        kapelanom w niesieniu pomocy lekarskiej i duszpasterskiej.
        7. Ludność cywilna jest nietykalna. Żaden żołnierz nie będzie grabić ani
        złośliwie niszczyć. Szanować będzie zwłaszcza pomniki historyczne, gmachy
        służące celom religijnym, sztuce, nauce albo dobroczynności. Od ludności żądać
        będzie świadczeń w naturze albo w usługach tylko na rozkaz przełożonego i
        tylko za opłatą.
        8. Nie wkroczy nigdy na terytorium neutralne, nie będzie nad nim przelatywał
        samolotem ani go ostrzeliwał; terytorium neutralne nigdy nie stanie się
        obiektem jakichkolwiek działań wojennych.
        9.Gdy żołnierz niemiecki dostanie się do niewoli, poda swoje imię i nazwisko
        oraz rangę wojskową, jeżeli go o to zapytają. W żadnych okolicznościach nie
        wymieni jednostki wojskowej, do której należy, i nie udzieli żadnych
        informacji o wojskowej, politycznej i gospodarczej sytuacji w Niemczech. Ani
        obietnice, ani groźba nie potrafią go do tego skłonić.
        10. Wykroczenie przeciwko wymienionym obowiązkom będą karane. O wykroczeniach
        nieprzyjaciela przeciwko wyżej podanym zasadom 1-8 należy składać raport.
        Stosowanie odwetu jest dopuszczalne tylko na rozkaz wyższych dowódców.
        K: No comment...
    • Gość: Sławek Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.03, 18:27
      Gość portalu: Kagan napisał(a):

      > Polacy mieli wtedy swe panstewko, GG, z polska policja (Polnische Polizei),
      > Polskim Bankiem Emisyjnym (zlotowki, Polak Mlynarski prezesem), polskimi
      > sadami, wojtami, burmistrzami, sadami i sedziami, szkolami az do srednich
      > i wyzej (kursy handlowe na SGH byly conajmniej na poziomie dyplomanckim)
      > itp. Nie bylo tylko polskich ministrow, reszta podobna byla jak w Belgii
      > czy Holandii...
      > Polacy, wbrew propagandzie komunistycznej, nie byli przeznaczeni,
      > jak zydzi czy Cygani (Romowie) na zaglade, najwyzej do ew. przesiedlenia
      > na wschod...
      > Stad inaczej nalezy sadzic polska kolaborcje, ktora uratowala zycie
      > milionom Polakow, a inaczej zydowska, ktora byla wrecz zalosna... :(
      > Pamietajcie, w roku 1944 Hitler zniosl zakaz rekrutacji Polakow
      > do SS, a w Wehrmachcie sluzyly setki tysiecy Polakow.
      > Kagan

      Człowieku chyba Cię porąbało od tej bliskości komputera. Załóż sobie jakiś
      filtr jeśli nie na móżg to na monitor.Przynajmniej oczy Ci ocaleją.
      • Gość: Kagan Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.vic.bigpond.net.au 05.03.03, 01:19
        Gość portalu: Sławek napisał(a):
        Człowieku chyba Cię porąbało od tej bliskości komputera. Załóż sobie jakiś
        filtr jeśli nie na móżg to na monitor.Przynajmniej oczy Ci ocaleją.
        K: I to ma byc argument?
        • Gość: Sławek Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.03, 17:25
          Gość portalu: Kagan napisał(a):

          > Gość portalu: Sławek napisał(a):
          > Człowieku chyba Cię porąbało od tej bliskości komputera. Załóż sobie jakiś
          > filtr jeśli nie na móżg to na monitor.Przynajmniej oczy Ci ocaleją.
          > K: I to ma byc argument?

          Oczywiście, że to nie jest argument, bo ja z Tobą nie mam ani czasu, ani
          ochoty dyskutować. To była moja ocena Twojego listu, może zbyt krzywdząca, ale
          z drugiej strony zauważ, że wykazałem też troskę o Twoje zdrowie. Pozdrowienia.
          • Gość: Kagan Re: Prawda o latach 1939-1945 IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 09:27
            Gość portalu: Sławek napisał(a):
            Człowieku chyba Cię porąbało od tej bliskości komputera. Załóż sobie jakiś
            filtr jeśli nie na móżg to na monitor.Przynajmniej oczy Ci ocaleją.
            K: I to ma byc argument?
            S: Oczywiście, że to nie jest argument, bo ja z Tobą nie mam ani czasu, ani
            ochoty dyskutować. To była moja ocena Twojego listu, może zbyt krzywdząca, ale
            z drugiej strony zauważ, że wykazałem też troskę o Twoje zdrowie. Pozdrowienia.
            K: Jak nie masz nic do powiedzenia na temat, to sie NIE pchaj na to forum...
    • Gość: eres Do Kagana i Watto IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.03, 01:00
      Repliki Kagana do moich postów i polemika między Kaganem i Watto jest tak
      żałosna,tak nonsensowna, a wiedza obu forumowiczów jest tak kompromitująca, że
      włączenie się do dyskusji ośmieszy każdego, kto tę próbę podejmie.
      • Gość: Kagan Re: Do Kagana i Watto IP: *.vic.bigpond.net.au 05.03.03, 01:45
        Gość portalu: eres napisał(a):
        Repliki Kagana do moich postów i polemika między Kaganem i Watto jest tak
        żałosna,tak nonsensowna, a wiedza obu forumowiczów jest tak kompromitująca, że
        włączenie się do dyskusji ośmieszy każdego, kto tę próbę podejmie.
        K: A ty, jak nie masz nic do powiedzenia, to poczytaj sobie Tolanda czy
        Shirera, zajrzyj tez do biblioteki uniwersyteckiej, a nie powtarzaj hasel
        kmunistyczno-bogoojczyznianej propagandy polskiej...
    • Gość: Kagan Ksiadz donosi na Kagana IP: *.vic.bigpond.net.au 05.03.03, 03:45
      pytanie do adminów
      Autor: Gość: Xionc IP: 62.233.167.*
      Data: 04-03-2003 23:34
      czy można wreszcie zrobić coś z tym ograniczonym bandytą
      Kaganem z
      forum "KRAJ". Przestalibyście przymykać oczy na obrażanie
      inteligentej
      większości bywających na tych stronach:

      Oto przykład najnowszej twórczości tej gnidy z Australii:
      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=28&w=4755091&a=4755091&v=2&strona=0

      Przepraszam za ton, ale nie można więcej wytrzymać z tym
      osobnikiem!

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=299&w=4831413&a=4831413
    • Gość: kola polskie straty w II wojnie IP: *.zgora.dialog.net.pl 05.03.03, 09:37
      Na forum poawiają się dziwne dane dot. polskich strat w II wojnie (ktoś pisał o
      10 mln!) W rzeczywistości straty to ok. 6 mln obywateli polskich - w tym 3 mln
      polskich żydów. Z pozostałych 3 mln etnicznych Polaków - 1,5 mln to ofiary
      Stalina, a 1,5 to efekt działań Hitlera. W okresie PRL fantastycznie fałsozwano
      historię - podkreślano ze 6 mln zginęło, ale wszystko zrzucano na Hitlera...
      • Gość: Kagan Re: polskie straty w II wojnie IP: *.vic.bigpond.net.au 05.03.03, 10:21
        Gość portalu: kola napisał(a): Na forum poawiają się dziwne dane dot. polskich
        strat w II wojnie (ktoś pisał o 10 mln!) W rzeczywistości straty to ok. 6 mln
        obywateli polskich - w tym 3 mln polskich żydów. Z pozostałych 3 mln etnicznych
        Polaków - 1,5 mln to ofiary Stalina, a 1,5 to efekt działań Hitlera. W okresie
        PRL fantastycznie fałsozwano historię - podkreślano ze 6 mln zginęło, ale
        wszystko zrzucano na Hitlera...
        K: Mysle, ze zginelo najwyzej milion polskich zydow i milion etnicznych Polakow.
        Reszta to wynik zmiany granic, emigracji (mnostwo polskich zydow wyjechalo
        nielegalnie lub pollegalnie do Palestyny, a pozniej do izraela, wiec
        byli mylnie zaliczani do "zaginionych"). Sporo Polakow zostalo tez w Niemczech,
        (robotnicy) czy w Anglii czy Szkocji (zolnierze, ktorzy pozniej wyjechali do
        USA, Kanady czy Australii), wielu Volskdeutsche tez ucieklo do Niemiec, itp.
        itd.
      • Gość: eres Re: polskie straty w II wojnie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.03, 23:18
        Gość portalu: kola napisał(a):

        > Na forum poawiają się dziwne dane dot. polskich strat w II wojnie (ktoś pisał
        o
        >
        > 10 mln!) W rzeczywistości straty to ok. 6 mln obywateli polskich - w tym 3
        mln
        > polskich żydów. Z pozostałych 3 mln etnicznych Polaków - 1,5 mln to ofiary
        > Stalina, a 1,5 to efekt działań Hitlera. W okresie PRL fantastycznie
        fałsozwano
        >
        > historię - podkreślano ze 6 mln zginęło, ale wszystko zrzucano na Hitlera...

        Wielkość strat ludności, jakie Polska poniosła w II w.św. historycy polscy
        określają zgodnie: ogółem straciło życie 6 028 000 obywateli polskich. W tym
        ok. 2 200 000 dzieci i młodzieży. 640 000 osób zginęło w czasie samych działań
        wojennych, a 5 384 000 w wyniku eksterminacyjnej działalności okupanta. Do prac
        niewolniczych hitlerowcy wywieźli na tereny III Rzeszy 2 841 500 Polaków. 2 478
        000 Polaków zostało wysiedlonych i pozbawionych dobytku.
        Warto przytoczyć jeszcze kilka istotnych danych: w czasie kampanii wrześniowej,
        w walkach z Niemcami nasze straty wyniosły 70 000 poległych, w tym 3300
        oficerów. Na polu walki zginęło czterech generałów, piąty zginął z rąk
        sowieckich. Rannych zostało133000 żołnierzy, w tym 6700 oficerów. Do niewoli
        niemieckiej dostało się 420 000 ludzi, z tego ok. 10 000 zmarło lub zostało
        zamordowanych.
        Opór przeciwko bolszewikom kosztował 6000 do 7000 zabitych i zamordowanych oraz
        z górą (wg RKKA) – 575 000 jeńców, w tym ok. 250 000 z formacji regularnych.
        Część z nich, zwłaszcza Ukraińców, Białorusinów i innych mieszkańców Kresów, po
        uprzedniej filtracji, zwolniono na mocy decyzji BP KC WKP/b, a ponad 40 000
        przekazano Niemcom; pozostałych oddano pod „opiekę” NKWD. Jak wiadomo, co
        najmniej 22 000 jeńców, przede wszystkim oficerów stało się ofiarami masowych
        mordów na terenie ZSRR.

        • Gość: Kagan Re: polskie straty w II wojnie IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 09:25
          Gość portalu: kola napisał(a):
          Na forum poawiają się dziwne dane dot. polskich strat w II wojnie
          (ktoś pisał o 10 mln!) W rzeczywistości straty to ok. 6 mln obywateli polskich
          - w tym 3 mln polskich żydów. Z pozostałych 3 mln etnicznych Polaków - 1,5 mln
          to ofiary Stalina, a 1,5 to efekt działań Hitlera. W okresie PRL fantastycznie
          fałszowano historię - podkreślano ze 6 mln zginęło, ale wszystko zrzucano na
          Hitlera.
          Gość portalu: eres napisał(a):
          Wielkość strat ludności, jakie Polska poniosła w II w.św. historycy polscy
          określają zgodnie: ogółem straciło życie 6 028 000 obywateli polskich. W tym
          ok. 2 200 000 dzieci i młodzieży. 640 000 osób zginęło w czasie samych działań
          wojennych, a 5 384 000 w wyniku eksterminacyjnej działalności okupanta. Do prac
          niewolniczych hitlerowcy wywieźli na tereny III Rzeszy 2 841 500 Polaków.
          K: Oni w wiekzzosci przezyli! Skd wiec sa oni zaliczani do tzw. ofiar?

          2 478 000 Polaków zostało wysiedlonych i pozbawionych dobytku.
          K: Bo pomagali terrorystom z AK czy AL!

          Warto przytoczyć jeszcze kilka istotnych danych: w czasie kampanii wrześniowej,
          w walkach z Niemcami nasze straty wyniosły 70 000 poległych, w tym 3300
          oficerów. Na polu walki zginęło czterech generałów, piąty zginął z rąk
          sowieckich. Rannych zostało 133000 żołnierzy, w tym 6700 oficerów. Do niewoli
          niemieckiej dostało się 420 000 ludzi, z tego ok. 10 000 zmarło lub zostało
          zamordowanych.
          K: To ok. 2%, czyli w 99.9% smierc z przyczyn naturalnych!
          Obozy jenieckie byly dla Polakow (i Niemcow zreszta tez) najbezpieczniejszym
          miejscem podczas wojny!

          Opór przeciwko bolszewikom kosztował 6000 do 7000 zabitych i zamordowanych oraz
          z górą (wg RKKA) – 575 000 jeńców, w tym ok. 250 000 z formacji regularnych.
          Część z nich, zwłaszcza Ukraińców, Białorusinów i innych mieszkańców Kresów, po
          uprzedniej filtracji, zwolniono na mocy decyzji BP KC WKP/b, a ponad 40 000
          przekazano Niemcom; pozostałych oddano pod „opiekę” NKWD. Jak wiadomo, co
          najmniej 22 000 jeńców, przede wszystkim oficerów stało się ofiarami masowych
          mordów na terenie ZSRR.
          K: To byli tez terrorysci, odpowiedzialni a pacyfikacje zach. Ukrainy!

    • Gość: eres SS-Brigadefuehrer Kamiński IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 06.03.03, 00:05
      W trakcie polemiki w nin. wątku ktoś z polemistów całkowicie błędnie
      przedstawił postać SS-Brigadefuehrera Mieczysława Kamińskiego, pisząc o nim
      m.in. że ścigany był przez Gestapo rzekomo za... zbrodnie popełnione na
      ludności polskiej. Gdyby nie dramat tamtych czasów, to można by to określić
      jako dość humorystyczne fantazjowanie. Jak wiadomo, za mordowanie ludności
      polskiej nie karano, za czyny takie dowódcy hitlerowscy przyznawali podwładnym
      odznaczenia. Także żołnierzom jednostek kolaboranckich.
      Kamiński był - jak wiadomo - dowódcą osławionej brygady szturmowej SS
      utworzonej ze środowisk kolaboranckich, głównie Rosjan. Brygada znana była pod
      nazwą „Russkaja Oswoboditielnaja Narodnaja Armija” (RONA, nie mylić z ROA gen.
      Własowa!).
      SS-Brigadefuehrer Mieczysław Kamiński urodził się w Poznaniu w r. 1896. Jego
      matka była poznańską Niemką, a ojciec (Władysław) Polakiem, on sam podawał się
      za Rosjanina. Po I w.św. przebywał w Leningradzie. W r. 1942 ujęty został przez
      Niemców pod Orłem w randze sowieckiego kapitana. Wstąpił do służby niemieckiej.
      Po szeregu walk wycofał się ze swoją brygadą do Prus Wschodnich, gdzie wraz
      brygadą został przez Himmlera przyjęty do formacji SS. W pacyfikacji powstania
      warszawskiego udział brał jeden z pułków brygady RONA i wraz ze swoim dowódcą,
      Kamińskim, wchodził w skład wojsk SS-Obergruppenfuehrera von dem Bacha.
      SS-Brigadefuehrer Kamiński został jeszcze w trakcie trwania powstania, bo w
      dniu 26. sierpnia 1944 r. na rozkaz von dem Bacha rozstrzelany przez Niemców.
      Egzekucja ta dokonana została nie z powodu zbrodni popełnionych na ludności
      polskiej, ale z a grabieże i rabunki.
      Oto fragmenty protokołu z przesłuchań (po wojnie) von dem Bacha przez
      prokuratora (odnośnie przyczyn egzekucji Kamińskiego: „[...] sam widziałem,
      panie prokuratorze, dowody, a mianowicie wóz napełniony po brzegi skradzionymi
      rzeczami wartościowymi, złotymi zegarkami, brylantami. On miał pełne walizy
      srebra, złota i brylantów”.
      Prokurator na to: „W takim razie człowiek ten był skazany nie za to, że
      popełnił kradzież, lecz za to, że kradzież została dokonana na rzecz jego
      kieszeni zamiast na rzecz niemieckiego Wehrmachtu”.
      • Gość: Kagan Re: SS-Brigadefuehrer Kamiński IP: *.vic.bigpond.net.au 06.03.03, 03:54
        Gość portalu: eres napisał(a):
        W trakcie polemiki w nin. wątku ktoś z polemistów
        całkowicie błędnie przedstawił postać SS-Brigadefuehrera
        Mieczysława Kamińskiego, pisząc o nim m.in. że ścigany
        był przez Gestapo rzekomo za... zbrodnie popełnione na
        ludności polskiej. Gdyby nie dramat tamtych czasów, to
        można by to określić jako dość humorystyczne
        fantazjowanie. Jak wiadomo, za mordowanie ludności
        polskiej nie karano, za czyny takie dowódcy hitlerowscy
        przyznawali podwładnym odznaczenia.
        K: Kolejne klamstwo, powtorzone za komunistyczna
        propaganda. Za mordowanie ludności polskiej karano ostro,
        za czyny takie dowódcy hitlerowscy karali podwładnych
        np. wyslaniem na front wschodni...

        E: Kamiński był - jak wiadomo - dowódcą osławionej
        brygady szturmowej SS utworzonej ze środowisk
        kolaboranckich, głównie Rosjan. Brygada znana była pod
        nazwą ?Russkaja Oswoboditielnaja Narodnaja Armija? (RONA,
        nie mylić
        z ROA gen. Własowa!).
        SS-Brigadefuehrer Mieczysław Kamiński urodził się w
        Poznaniu w r. 1896. Jego matka była poznańską Niemką, a
        ojciec (Władysław) Polakiem, on sam podawał się
        za Rosjanina. Po I w.św. przebywał w Leningradzie. W r.
        1942 ujęty został przez Niemców pod Orłem w randze
        sowieckiego kapitana. Wstąpił do służby niemieckiej.
        Po szeregu walk wycofał się ze swoją brygadą do Prus
        Wschodnich, gdzie wraz brygadą został przez Himmlera
        przyjęty do formacji SS. W pacyfikacji powstania
        warszawskiego udział brał jeden z pułków brygady RONA i
        wraz ze swoim dowódcą, Kamińskim, wchodził w skład wojsk
        SS-Obergruppenfuehrera von dem Bacha.
        SS-Brigadefuehrer Kamiński został jeszcze w trakcie
        trwania powstania, bo w dniu 26. sierpnia 1944 r. na
        rozkaz von dem Bacha rozstrzelany przez Niemców.
        Egzekucja ta dokonana została nie z powodu zbrodni
        popełnionych na ludności polskiej, ale z a grabieże i
        rabunki.
        K: Co wychodzi na jedno i to samo, bo aby rabowac musial
        tez, i to czesto, zabijac...

        E: Oto fragmenty protokołu z przesłuchań (po wojnie) von
        dem Bacha przez prokuratora (odnośnie przyczyn egzekucji
        Kamińskiego: ?[...] sam widziałem, panie prokuratorze,
        dowody, a mianowicie wóz napełniony po brzegi skradzionymi
        rzeczami wartościowymi, złotymi zegarkami, brylantami. On
        miał pełne walizy srebra, złota i brylantów?.
        Prokurator na to: ?W takim razie człowiek ten był skazany
        nie za to, że popełnił kradzież, lecz za to, że kradzież
        została dokonana na rzecz jego kieszeni zamiast na rzecz
        niemieckiego Wehrmachtu?.
        K: To slowa i insynacje komunistycznego "prokuratora"...
        Prawda byla taka, ze np. wlasciciele Lancuta ewakuowali
        sie razem z Niemcami i swymi skarbami, o zadnym rabunku
        nie bylo mowy, a za rabunek karano, jak widac na
        przykladzie Kaminskiego, nawet smiercia...

        • Gość: Tomek Re: SS-Brigadefuehrer Kamiński IP: *.it-net.pl 06.03.03, 18:10
          Jeszcze trochę a dowiem się, że von dem Bach był wielkim polskim patriotą, bo
          póki mógł - nie wpuścił komunistów3 do Warszawy!...
          • Gość: Kagan Re: SS-Brigadefuehrer Kamiński IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 09:20
            Gość portalu: Tomek napisał(a):
            Jeszcze trochę a dowiem się, że von dem Bach był wielkim polskim patriotą, bo
            póki mógł - nie wpuścił komunistów3 do Warszawy!...
            K: On byl protoplasta EURO-patrioty!
            Kagan
    • Gość: J.K. A te 1,5 miliona Polakow, ktore w GG zginely... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 06.03.03, 21:46
      bynajmniej nie z bronia w reku, tylko na skutek niemieckich przesladowan,
      chorob, w obozach koncentracyjnych, to oczywiscie dowod na "lagodnosc"
      nimieckiej okupacji...?
      • Gość: Kagan Re: A te 1,5 miliona Polakow, ktore w GG zginely. IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 09:19
        Gość portalu: J.K. napisał(a):
        bynajmniej nie z bronia w reku, tylko na skutek niemieckich przesladowan,
        chorob, w obozach koncentracyjnych, to oczywiscie dowod na "lagodnosc"
        nimieckiej okupacji...?
        K: Jakie poltora miliona? W tej wojnie zginelo najwyzej milion Polakow,
        wiekszosc na skutek dzialan wojennych (1939 i 1945) oraz powstania
        warszawskiego, ale w tym ostatnim przypadku to 99% odpowiedzialnosci
        ponosi ten, kto je wywolal, czyli KG AK i tzw. "rzad" londynski...
        Reszta, to klamstwa komunistycznej propagandy...
        Jak wyciaghnalem fakt, ze Polacy wymordowali dziesiatki tys. sowietow po
        r. 1920, to kontrargument byl, ze oni (sowieci) zgineli z glodu i chorob
        (wiadomo, wojna). Podobnie bylo w latach 1939-1945, tyle ,ze wtedy z glodu
        i chorob gineli tez Polacy (tw. collateral damage). I nie licz jako ofiary
        terrorystow z AK czy AL! III Rzesza walczyla wtedy z terrorem komunistyczno-
        zydowskim!
        Kagan
    • Gość: eres O szczodrobliwej opiece niemieckiego okupanta IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 08.03.03, 00:22
      Jeden z obcokrajowych (choć polskojęzyczny) polemistów w nin. wątku ze łzą w
      oku przedstawia niemieckiego okupanta jako darzącego serdeczną opieką ludność
      okupowanej Polski. Właściwie można by potraktować autora tych wywodów albo jako
      człowieka, który całe życie spędził gdzieś na dzikim pustkowiu (np.
      australijskim) i nigdy nie zetkną się z literaturą historyczną czy choćby z
      autentycznym Polakiem, albo jako mitomana, albo też jako potomka jakiegoś
      funkcjonariusza hitlerowskich służb okupacyjnych w Polsce.
      Myślę, że zamiast moich własnych słów na temat „dobrodusznych” okupantów,
      których przejawy działań na terenie okupowanej i powstańczej Warszawy miałem
      wątpliwą przyjemność poznać osobiście, przytoczę fragmenty dokumentów dot.
      owych czasów.
      Oto cele polityki III Rzeszy wobec Polski sformułowane w dn. 22.VIII.1939 r. w
      przemówieniu Hitlera do wyższych dowódców Wehrmachtu w Obersalzbergu.
      Przedstawiciele Generalicji niemieckiej przyjmowali z całkowitą aprobatą
      zbrodniczą dyrektywę: >>Zniszczenie Polski – oto cel – najbliższy [...]. Dam
      wam propagandowy pretekst do rozpoczęcia wojny. Nie troszczcie się o to, czy
      będzie on brzmiał wiarygodnie, czy nie. Nikt nie będzie pytał zwycięscy, czy
      mówił prawdę, czy kłamał. W wojnie decyduje nie słuszność, ale zwycięstwo. Nie
      miejcie litości. Bądźcie brutalni. Słuszność jest po stronie silniejszego.
      Działajcie z największym okrucieństwem. Całkowite zniszczenie Polski jest
      naszym celem wojskowym. Szybkość – oto naczelne zadanie. Ścigajcie wroga aż do
      całkowitego unicestwienia.<<
      Wehrmacht był swojemu Fuehrerowi w pełni posłuszny i to już począwszy od
      kampanii wrześniowej, kiedy to Wehrmacht dokonał licznych mordów na jeńcach
      wojennych: a m.in. zamordowano obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku, 80 jeńców w
      Katowicach, 66 pod Serockiem, 19 oficerów pod Merycą, 300 żołnierzy i oficerów
      pod Ciepielowem, 500 w Zakroczymiu, po 300 w Zambrowie i w Śladowie. !00
      spalono żywcem we wsi Urycze. Na Śląsku, koło Rybnika grupie jeńców kazano
      położyć się na ziemi i przejechano po nich czołgiem.
      Wierny nakazowi wodza był i gubernator GG Hans Frank, który chełpił się
      6.II.1940 r. w wywiadzie dla reportera Kleissema z „Voelkischer Beobachter”: >>
      [...] W Pradze dla przykładu wywieszono wielkie, czerwone plakaty z informacją,
      że dzisiaj rozstrzelano siedmiu Czechów. Powiedziałem sobie wtedy: gdybym o
      każdych siedmiu rozstrzelanych Polakach chciał rozwieszać plakaty, to lasy
      polskie nie starczyłyby na wyprodukowanie papieru dla takich obwieszczeń<<.
      Historycy i dokumentaliści udokumentowali: w latach 1939-1945 na narodzie
      polskim popełniono 50 000 zbrodni masowych w ok. 20 000 miejscach kaźni. Na ok.
      14 300 hitlerowskich obozów koncentracyjnych i podobozów, więzień, gett oraz
      obozów jenieckich 6170 położonych było na ziemiach polskich. W Polsce na 2 332
      zbadanych egzekucji w 242 zamordowano dzieci poniżej lat 14. Odsetek dzieci
      rozstrzelanych lub spalonych żywcem w różnych okresach i okolicznościach waha
      się od 10% do 75% w stosunku do ogółu osób zamordowanych.
      Jeden z wielu przykładów doceniania zasług niemieckich zbrodniarzy wojennych
      przez najwyższych dowódców hitlerowskich: oto w dniu 10.IX.1944 r., a więc
      jeszcze przed końcem powstania warszawskiego, SS-Obergruppenfuehrer von dem
      Bach wystąpił do Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych z wnioskiem o odznaczenie
      SS-Oberfuehrera Oskara Dirlewangera Krzyżem Rycerskim do Żelaznego Krzyża.
      Dirlewanger był – jak wiadomo – dowódcą specjalnego pułku SS złożonego z
      przestępców kryminalnych, którzy wyróżniali się szczególnym okrucieństwem wobec
      ludności powstańczej Warszawy.
      • Gość: Kagan Re: O szczodrobliwej opiece niemieckiego okupanta IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 08:52
        Gość portalu: eres napisał(a):
        Jeden z obcokrajowych (choć polskojęzyczny) polemistów w nin. wątku ze łzą w
        oku przedstawia niemieckiego okupanta jako darzącego serdeczną opieką ludność
        okupowanej Polski. Właściwie można by potraktować autora tych wywodów albo jako
        człowieka, który całe życie spędził gdzieś na dzikim pustkowiu (np.
        australijskim) i nigdy nie zetkną się z literaturą historyczną czy choćby z
        autentycznym Polakiem, albo jako mitomana, albo też jako potomka jakiegoś
        funkcjonariusza hitlerowskich służb okupacyjnych w Polsce.
        Myślę, że zamiast moich własnych słów na temat „dobrodusznych” okupantów,
        których przejawy działań na terenie okupowanej i powstańczej Warszawy miałem
        wątpliwą przyjemność poznać osobiście, przytoczę fragmenty dokumentów dot.
        owych czasów.
        Oto cele polityki III Rzeszy wobec Polski sformułowane w dn. 22.VIII.1939 r. w
        przemówieniu Hitlera do wyższych dowódców Wehrmachtu w Obersalzbergu.
        Przedstawiciele Generalicji niemieckiej przyjmowali z całkowitą aprobatą
        zbrodniczą dyrektywę: >>Zniszczenie Polski – oto cel – najbliższy [...]. Dam
        wam propagandowy pretekst do rozpoczęcia wojny. Nie troszczcie się o to, czy
        będzie on brzmiał wiarygodnie, czy nie. Nikt nie będzie pytał zwycięscy, czy
        mówił prawdę, czy kłamał. W wojnie decyduje nie słuszność, ale zwycięstwo. Nie
        miejcie litości. Bądźcie brutalni. Słuszność jest po stronie silniejszego.
        Działajcie z największym okrucieństwem. Całkowite zniszczenie Polski jest
        naszym celem wojskowym. Szybkość – oto naczelne zadanie. Ścigajcie wroga
        aż do całkowitego unicestwienia.<<
        K: Zastap "Polska" przez "Irak" a "Hitler" przez "GW Bush", a uzyskasz
        prawdziwa wersje tego dokumentu...

        Wehrmacht był swojemu Fuehrerowi w pełni posłuszny i to już począwszy od
        kampanii wrześniowej, kiedy to Wehrmacht dokonał licznych mordów na jeńcach
        wojennych: a m.in. zamordowano obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku, 80 jeńców w
        Katowicach, 66 pod Serockiem, 19 oficerów pod Merycą, 300 żołnierzy i oficerów
        pod Ciepielowem, 500 w Zakroczymiu, po 300 w Zambrowie i w Śladowie. !00
        spalono żywcem we wsi Urycze. Na Śląsku, koło Rybnika grupie jeńców kazano
        położyć się na ziemi i przejechano po nich czołgiem.
        K: Skad te dane? Obroncy Poczty Polskiej w Frei Stadt Danzig to byli terroysci,
        a nie regularne wojsko, jak np. obroncy Westerplatte, co przezyli wojne w
        Oflagach i Stalagach... Reszta, to klamstwa propagandy komunistycznej...

        Wierny nakazowi wodza był i gubernator GG Hans Frank, który chełpił się
        6.II.1940 r. w wywiadzie dla reportera Kleissema z „Voelkischer Beobachter”: >>
        [...] W Pradze dla przykładu wywieszono wielkie, czerwone plakaty z informacją,
        że dzisiaj rozstrzelano siedmiu Czechów. Powiedziałem sobie wtedy: gdybym o
        każdych siedmiu rozstrzelanych Polakach chciał rozwieszać plakaty, to lasy
        polskie nie starczyłyby na wyprodukowanie papieru dla takich obwieszczeń".
        K: Odkad to politycy mowia prawde w wywiadach? Odroznij chwalipiete od
        prawdomownego...

        Historycy i dokumentaliści udokumentowali: w latach 1939-1945 na narodzie
        polskim popełniono 50 000 zbrodni masowych w ok. 20 000 miejscach kaźni. Na ok.
        14 300 hitlerowskich obozów koncentracyjnych i podobozów, więzień, gett oraz
        obozów jenieckich 6170 położonych było na ziemiach polskich. W Polsce na 2 332
        zbadanych egzekucji w 242 zamordowano dzieci poniżej lat 14. Odsetek dzieci
        rozstrzelanych lub spalonych żywcem w różnych okresach i okolicznościach waha
        się od 10% do 75% w stosunku do ogółu osób zamordowanych.
        K: Jakiej byli narodowosci, i czemu ich taki los spotkal. I jak mozna
        zweryfikowac te liczby? Znow zawierzyles komunistycznej propagandzie?

        Jeden z wielu przykładów doceniania zasług niemieckich zbrodniarzy wojennych
        przez najwyższych dowódców hitlerowskich: oto w dniu 10.IX.1944 r., a więc
        jeszcze przed końcem powstania warszawskiego, SS-Obergruppenfuehrer von dem
        Bach wystąpił do Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych z wnioskiem o odznaczenie
        SS-Oberfuehrera Oskara Dirlewangera Krzyżem Rycerskim do Żelaznego Krzyża.
        Dirlewanger był – jak wiadomo – dowódcą specjalnego pułku SS złożonego z
        przestępców kryminalnych, którzy wyróżniali się szczególnym okrucieństwem wobec
        ludności powstańczej Warszawy.
        K: O ile wiem, to okrucienstwem wobec owych polskich terrorystow wyroznili sie
        tylko "zolnierze" z b. ZSRR, np. wlasowcy... Polacy ucekali wtedy do Niemcow,
        aby ich bronili przed dezerterami z Armii czerwonej, ktorzy popelniali owe
        okrucienstwa sluzac w formacjach wlasowcow itp. Znow powtarzasz klamstwa
        komunistycznej propagandy... :(
      • Gość: Kagan Okupacja niemiecka na Podhalu - FAKTY IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 09:11
        Wszyscy Polacy, ktorzy pracowali przed wojna na PKP zostali zatrudnieni
        na Ostbahn. Mimo militaryzacji, uznawano zwolnienia lekarskie, kolejarze
        dostawali extra deputaty i przepustki na godzine policyjna. Olbrzymia
        wiekszosc Niemcow, w tym np. zawiadowca stacji Zakopane, byla przyjacielsko
        nastawiona do Polakow (np. ow zawiadowca, co pochodzil z Bawarii,
        z Garmisch-Partenkirchen). Az do roku 1944 (wtedy front byl za blisko)
        Polacy mogli uprawiac turystyke w Zakopanem. Megafony oglaszaly, kiedy
        odbywaly sie manerwy wojskowe, i tylko wtedy wstep w gory byl zakazany, z
        wiadomych przyczyn (ostre strelanie, wiadomo: wojna).
        Juz w roku 1942 zaczeto werbunek gorali do SS (SS Galizien), sformowano tzw.
        Legion Goralski. Zwerbowano ponad 500 ochotnikow. W werbunku gorali do SS
        pomgal tzw. Komitet Goralski (Waclaw Krzeptowski, W. Wider, H. Szatkowski).
        Goralenvolk liczyl conajmniej dwa i pol tysiaca aktywnych czlonkow.
        W willi "Arwa" (Zamoyskiego 9) miescil sie oficjalny burdel Wechrmahtu.
        Wszyscy polscy kolejarze z Podhala przezyli wojne bez problemow (oprocz tych,
        co zgineli w wypadkach na szlaku, ale owe wypadki zdarzaly sie tez podczas
        pokoju)... Nikt z polskich kolejarzy nie byl wywieziony do zadnego obozu, czy
        tez torturowany przez Gestapo (Gestapo zajmowalo sie walka z terrorem, jak
        dzis FBI w USA, a nie niepokojeniem spokojnych obywateli).
        Zrodla:
        1. Janusz Berghauzen "Podhale w czsie okupacji"
        2. H. Jost "Zakopane czasu okupacji"
        Kagan
        • Gość: Kagan Re: Okupacja niemiecka na Podhalu - FAKTY IP: *.vic.bigpond.net.au 08.03.03, 11:15
          Prosze wykazanie ew. niescislosci w tekscie o goralach w SS...
        • Gość: eres SS Galizien bez mitów IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 10.03.03, 00:15
          Dywizja SS Hałyczyna (14. SS-Schuetzendivision Galizien) została powołana w
          kwietniu 1943 r. decyzją współpracującego z Niemcami Ukraińskiego Komitetu
          Narodowego i za zgodą władz Generalnego Gubernatorstwa. Zgodę na utworzenie
          początkowo 3,5-tysięcznego ukraińskiego pułku wyraził w marcu 1943 Himmler.
          Rzecznikami formowania oddziałów ukraińskich byli: szef Głównego Urzędu SS, SS-
          Obergruppenfuehrer Gottlieb Berger, a także Alfred Bisanz oraz SS-
          Sturmbannfuehrer Fritz Arlt.
          Kontyngent miał liczyć 20 000 żołnierzy (na apel zgłosiło się 80 000
          ochotników); dywizja liczyła kilkanaście tysięcy żołnierzy. Dowódcą 1.
          ukraińskiej dywizji SS-Galizien został pułkownik Pawło Szandruk, mianowany
          następnie niemieckim generałem-porucznikiem. Pawło Szandruk służył w czasie
          kampanii wrześniowej 39 r. w Polskim Wojsku jako oficer kontraktowy w randze
          pułkownika. Wyróżnił się wówczas wielką walecznością jako dowódca 29 Brygady
          Piechoty, za co został po wojnie odznaczony przez gen. Władysława Andersa
          Krzyżem Virtuti Militari).
          W czerwcu 1944 r. dywizję skierowano na front wschodni, gdzie została (pod
          Brodami) prawie całkowicie rozbita (zginęło ok. 70-80% oficerów i żołnierzy).
          Jednostkę odtworzono zimą 1945 r. nadając jej nazwę Ukraińskiej Armii
          Narodowej. Jednostkę skierowano do południowej Austrii , gdzie dostała się do
          niewoli alianckiej. Przez obozy jenieckie we Włoszech żołnierze ci trafili w r.
          1947 do Wielkiej Brytanii, na mocy osobistej decyzji ówczesnego premiera
          Clementa Atlee, który nie chciał wydać ich sowietom. Stąd wielu wyjechało potem
          do Kanady, USA czy Australii.

          N.B. Któryś z niepoważnych polemistów fantazjował, że do ukraińskiej dywizji SS-
          Galizien werbowano Polaków, rzekomo Górali. Jest to oczywiście totalny nonsens:
          do formacji SS nie werbowano Polaków w ogóle; co najwyżej ochotników-
          Volksdeutschów z udokumentowanym rdzennym pochodzeniem niemieckim (nawet tacy,
          którzy przed wrześniem 1939 r. mieli polskie obywatelstwo). Werbowanie do
          jednostek ukraińskich jest już całkowicie nie do pomyślenia.
          • Gość: Kagan Re: SS Galizien bez mitów IP: *.vic.bigpond.net.au 10.03.03, 02:07
            Gość portalu: eres napisał(a):
            Dywizja SS Hałyczyna (14. SS-Schuetzendivision Galizien) została powołana w
            kwietniu 1943 r. decyzją współpracującego z Niemcami Ukraińskiego Komitetu
            Narodowego i za zgodą władz Generalnego Gubernatorstwa. Zgodę na utworzenie
            początkowo 3,5-tysięcznego ukraińskiego pułku wyraził w marcu 1943 Himmler.
            Rzecznikami formowania oddziałów ukraińskich byli: szef Głównego Urzędu SS, SS-
            Obergruppenfuehrer Gottlieb Berger, a także Alfred Bisanz oraz SS-
            Sturmbannfuehrer Fritz Arlt.
            Kontyngent miał liczyć 20 000 żołnierzy (na apel zgłosiło się 80 000
            ochotników); dywizja liczyła kilkanaście tysięcy żołnierzy. Dowódcą 1.
            ukraińskiej dywizji SS-Galizien został pułkownik Pawło Szandruk, mianowany
            następnie niemieckim generałem-porucznikiem. Pawło Szandruk służył w czasie
            kampanii wrześniowej 39 r. w Polskim Wojsku jako oficer kontraktowy w randze
            pułkownika. Wyróżnił się wówczas wielką walecznością jako dowódca 29 Brygady
            Piechoty, za co został po wojnie odznaczony przez gen. Władysława Andersa
            Krzyżem Virtuti Militari).
            K: Piekna wspolpraca Andersowcow z SS-manami...

            W czerwcu 1944 r. dywizję skierowano na front wschodni, gdzie została (pod
            Brodami) prawie całkowicie rozbita (zginęło ok. 70-80% oficerów i żołnierzy).
            Jednostkę odtworzono zimą 1945 r. nadając jej nazwę Ukraińskiej Armii
            Narodowej. Jednostkę skierowano do południowej Austrii , gdzie dostała się do
            niewoli alianckiej. Przez obozy jenieckie we Włoszech żołnierze ci trafili w r.
            1947 do Wielkiej Brytanii, na mocy osobistej decyzji ówczesnego premiera
            Clementa Atlee, który nie chciał wydać ich sowietom. Stąd wielu wyjechało potem
            do Kanady, USA czy Australii.
            K: P. Jozef Mackiewicz "Kontra"...

            N.B. Któryś z niepoważnych polemistów fantazjował, że do ukraińskiej dywizji SS
            - Galizien werbowano Polaków, rzekomo Górali. Jest to oczywiście totalny
            nonsens: do formacji SS nie werbowano Polaków w ogóle; co najwyżej ochotników-
            Volksdeutschów z udokumentowanym rdzennym pochodzeniem niemieckim (nawet tacy,
            którzy przed wrześniem 1939 r. mieli polskie obywatelstwo). Werbowanie do
            jednostek ukraińskich jest już całkowicie nie do pomyślenia.
            K: To zadna fantazja. Patrz Janusz Berghauzen "Podhale w czasie okupacji" i
            H. Jost "Zakopane czasu okupacji". Conajmniej 500 ochotnikow z tzw.
            Goralenvolk wstapilo dobrowolnie do SS, prawie 20% gorali podhalanskich
            wstapilo zas do owego Goralenvolk. To sa FAKTY historyczne, pomijane i
            falszowane przez propagande komunistyczna i narodowo-katolicka... :(
            A SS Galizien byla dywizja GALICYJSKA, a NIE tylko i wylacznie ukrainska.
            To, ze najchetniej wstepowali do niej Ukraincy (a takze Lemkowie) to juz
            zupelnie inna sprawa (mieli dosc okupacji polskiej i sowieckiej)...
            Kagan

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka