echo_o
01.09.06, 16:58
Z odrazą, ale wklejam:
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3589574.html
I niech mi ktoś powie, że to był normalny kraj.
Kraj, w którym gangster i mafiozo był traktowany jak narodowy szeryf.
Kraj, w którym takie monstra, jak Samson uchodziły przez lata za nadwornego
psychologa.
Gdzie przenikliwość środowisk 'zawodowych' owych postaci, koledzy po fachu,
współpracownicy ?