Gość: Oszołom z RM
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
28.02.03, 20:01
Wolność słowa według szefa UW
To, co ostatnio wyczyniał pan Władysław Frasyniuk - szef Unii Wolności - w
celu zniszczenia in statu nascendi niezależnej telewizji "Trwam", stanowi
ilustrację groźnej sytuacji, przed którą ostrzega Ojciec Święty Jan Paweł II
w encyklice "Centesimus annus" (p. 46): demokracja bez wartości łatwo się
przemienia w jawny lub zakamuflowany totalitaryzm.
Nie bacząc na prawa innych, przywódca UW chciałby narzucić wszystkim
liberalno-lewicowy model poprawności ideologiczno-politycznej. Wymowny fakt,
iż UW ostro skrytykowała KRRiT za przyznanie koncesji telewizyjnej dla
Fundacji Lux Veritatis, żądając już wcześniej decyzji odmownej, uświadamia
nam prawdę o tym, jak wyglądałyby wolność słowa i pluralizm w mediach pod
rządami partii pana Frasyniuka (choć wielu wątpi, czy może być z tym gorzej
niż teraz).
Telewizja "Trwam" jeszcze nie rozpoczęła emisji swych programów, a lider UW
już prewencyjnie wytoczył przeciw niej najcięższe (absurdalne!) oskarżenia o
łamanie zasad konstytucyjnych, prawnych i etycznych, imputując jednocześnie
te urojone winy także Radiu Maryja.
Tak przedstawia się w wykonaniu UW tolerancja i poszanowanie dla ludzi o
poglądach odmiennych niż libertyńsko-lewackie. Kto więc, panie Frasyniuk,
szerzy w Polsce nienawiść i nietolerancję?
Wygórowane mniemanie o sobie partii pozostającej na krawędzi politycznego
niebytu, hałaśliwe i chełpliwe deklaracje jej sfrustrowanego
przewodniczącego, przywodzą na myśl stary jak literatura welleryzm z bajki
Ezopa: "Jakiż pył wzbijam, powiedziała mucha siedząca na kole od wozu".
-mentalność Kalego...i tyle!