leszek.sopot
04.09.06, 12:09
Ciągle chodzi mi po głowie powiedzenie Czesława Bieleckiego o dniu obecnym,
że to czas ataku kretynów. Bielecki pewnie się nie przejęzyczył i nie myślał
o ataku klonów, bo dotykałoby to powiedzenie rządzące rodzeństwo, ale o
szerszy ogląd spraw. Czytam teraz, że kaczystom nie podoba się "Szkło
kontaktowe" i opisujący ten program pisze, że kipi w nim od nienawiści...
Kretyn, co to napisał twierdzi, że ogląda program z zoologiczną
przyjemnością, ale pewnie ogląda dlatego by podlizać się rządzącej partii, bo
sygnał do ataku na "Szkło" dał ten od kamaszy i burych suk, od którego może
zależyć powodzenie skretyniałego pismaka liżącego tyłek władzy. Dorn
oczywiście może być autorytetem dla równych sobie genetycznych partyjniaków,
którzy jak psy Pawłowa na znak zapalonej lampki merdają ogonkiem, szczekają a
z pysków cieknie im ślinka.
A "Szkło" jest dla ludzi wolnych a nie zniewolonych skretyniałych pismaków,
którzy mylą ekran telewizora z klatką w ZOO. A mylą dlatego, że ZOO to ich
naturalne otoczenie, gdzie kwiki, beczenie, pierdnięcia i pchły to
codzienność, dlatego ich słowotoki są tak zezwierzęcone, że można się
zastanawiać jaka to małpa z brzytwą napisała.
Zniewolony umysł kaczystów jest m.in. widoczny w tym jak traktują jeden z
najiteligentniejszych programów w eterze.