Kogo boli sukces Agory?

IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 02.03.03, 12:42
Przez wiele lat uczono nas szukania kułaka i z rozpędu robimy to nadal.
Gdyby Agora miała długi i wydawała szmatławiec, nikt nie miałby do niej
pretensji.
Cokolwiek by mówić, grupa wybitnych ludzi zbudowała i utrzymała silny POLSKI
koncern medialny i jest to sukces nieporównywalny z niczym w
postkomunistycznej Europie.
To jest ostatni niezależny wydawca prasy w Polsce, wszystkie inne gazety są w
rękach zachodniego kapitału.
Dla mnie jako Polaka jest to strasznie wazne. Dziś niepodległości broni się
zyskiem netto a nie szukaniem Żyda. Brawo Agora!
    • Gość: kataryna Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 13:50
      Sukces Agory boli ludzi, których świat obraca się wokół
      pieniądza ale zamiast sami go robić wolą grzebać Agorze
      po kieszeniach i pytać skąd ma.

      Sukces Agory boli ludzi, których brak osobistych
      sukcesów frustruje tak bardzo, że żeby się
      dowartościować usiłują wmówić sobie i innym, że Agora
      swój sukces zbudowała nieuczciwie.

      Sukces Agory boli ludzi, którzy nie potrafią znieść, że
      ktoś jest po prostu dobry, którzy zamiast próbować
      dorównać lepszym od siebie wolą deprecjonować ich
      dokonania.

      • Gość: Katarzyna Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.gdynia.mm.pl 02.03.03, 13:54
        dokładnie tak ja już to pisałam w innym temacie tu na forum:

        "Prawda jest smutna. Cokolwiek zrobiłaby GW czy Agora, byłoby źle. Pech
        chciał ,
        że Rywin przyszedł do nich właśnie. Gdyby przyszedł do kogoś innego, sprawa
        miałaby większe szanse na rozwiązanie. A tu się trafiło, że aferę wykrył i
        ogłosił Adam Michnik, i jeszcze cholernik ma dowód, skandal , jak on mógł. I ta
        GW, dziennik o największym nakładzie - jak oni mogą, bezczelni, tak się
        panoszyć, i ta Agora, tak prężnie działająca i rozrastająca się. Zdeptać,
        zniszczyć , jak ja nie mam, to inny też niech nie ma, jak ja jestem głupi, to
        niech inny nie daj Boże nie będzie mądry...(Wojciech Młynarski śpiewał kiedyś o
        polskiej cesze charakterystycznej – bezinteresownej zawiści).
        Społeczeństwo klaszcze Rywinowi, bo mnóstwo ludzi daje łapówki lub bierze , w
        szpitalach, w urzędach, To jest zamach na nich samych. A taki Michnik jest z
        innej „bajki”...przebaczył komuś, ja nie przebaczę, więc Michnik do "Syjamu"."

        • Gość: kataryna Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 14:14
          Gość portalu: Katarzyna napisał(a):

          > dokładnie tak ja już to pisałam w innym temacie tu na
          forum:
          >
          > "Prawda jest smutna. Cokolwiek zrobiłaby GW czy
          Agora, byłoby źle. Pech
          > chciał ,
          > że Rywin przyszedł do nich właśnie. Gdyby przyszedł
          do kogoś innego, sprawa
          > miałaby większe szanse na rozwiązanie. A tu się
          trafiło, że aferę wykrył i
          > ogłosił Adam Michnik, i jeszcze cholernik ma dowód,
          skandal , jak on mógł. I ta
          >
          > GW, dziennik o największym nakładzie - jak oni mogą,
          bezczelni, tak się
          > panoszyć, i ta Agora, tak prężnie działająca i
          rozrastająca się. Zdeptać,
          > zniszczyć , jak ja nie mam, to inny też niech nie ma,
          jak ja jestem głupi, to
          > niech inny nie daj Boże nie będzie mądry...(Wojciech
          Młynarski śpiewał kiedyś o
          >
          > polskiej cesze charakterystycznej - bezinteresownej
          zawiści).
          > Społeczeństwo klaszcze Rywinowi, bo mnóstwo ludzi
          daje łapówki lub bierze , w
          > szpitalach, w urzędach, To jest zamach na nich
          samych. A taki Michnik jest z
          > innej ?bajki"...przebaczył komuś, ja nie przebaczę,
          więc Michnik do
          > "Syjamu"."

          W walce podłego z uczciwym ludzie klaszczą podłemu,
          utożsamiają się z nim bo im samym łatwiej być podłym
          niż uczciwym,
    • Gość: micho Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 02.03.03, 14:19
      Myślę, że przede wszystkim boli solidarnościową opozycję. Bo GW wystartowała za
      forsę, którą z zagranicy ładowano w Solidarność. I nie tylko forsę ale i
      drukarnie, sieć dystrybucji, lokale itd. A uwłaszczenia tego wspólnego majątku
      dokonało parę osób.
      Gdyby sprawa dotyczyła tylko GW - dziecka Adama - to nic by się nie działo. Ale
      na GW rzuca cień kapitalistyczna zachłanność Agory, wykupywanie wszystkiego, co
      się da: lokalnych gazet, rozgłośni, drobniejszych firm reklamowych itd. Teraz
      przyszła kolej na telewizję a w planach pewnie telefonia cyfrowa.
      Balon urósł, że aż strach, przerwał miarę, no i traaach!
      Szkoda tylko Michnika z jego naiwną wiarą w sprawiedliwy świat. Nawet nie
      chciał wziąć swoich milionowych udziałów w Agorze.
      • Gość: kataryna Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 14:40
        Gość portalu: micho napisał(a):

        > Myślę, że przede wszystkim boli solidarnościową
        opozycję. Bo GW wystartowała za
        >
        > forsę, którą z zagranicy ładowano w Solidarność.

        I to jest powód? Gdyby nie forsa z zagranicy gazety by
        nie było, czy to lepiej? Solidarność Gazecie między
        innymi zawdzięcza sukces wyborczy w 89. Poza tym z tą
        forsą z zagranicy nie jest do końca tak.

        I nie tylko forsę ale i
        > drukarnie, sieć dystrybucji, lokale itd. A
        uwłaszczenia tego wspólnego majątku
        > dokonało parę osób.

        Uwłaszczenia? A jak sobie wyobrażasz kierowanie Gazetą
        przez całą Solidarność? Całe szczęście, że do tego nie
        doszło bo Gazety by już dawno nie było. Dziwne, że na
        temat "uwłaszczenia majątku" nic nie mówi ci, którzy na
        to dawali pieniądze (zagraniczne instytucje), którzy -
        jestem tego pewna - są dumni, że pomogli zbudować
        unikalną na skalę środkowowchodnioeuropejską potęgę
        medialną. Michnik i ekipa zbudowali od zera, przy
        niewielkim początkowym kapitale, bardzo dobrą Gazetę a
        ojcami potęgi Agory są ludzie ją tworzący, bez których
        sto razy większa pomoc z zagranicy nic by nie dała.

        > Gdyby sprawa dotyczyła tylko GW - dziecka Adama - to
        nic by się nie działo. Ale
        >
        > na GW rzuca cień kapitalistyczna zachłanność Agory,
        wykupywanie wszystkiego, co
        >
        > się da: lokalnych gazet, rozgłośni, drobniejszych
        firm reklamowych itd. Teraz
        > przyszła kolej na telewizję a w planach pewnie
        telefonia cyfrowa.

        A co to komu przeszkadza? Można zazdrościć, że wszystko
        czego się dotkną zamienia się w złoto ale nie można
        mieć o to do nich pretensji. Sukces Agory jest zasługą
        jej twórców, nie można mieć do Agory pretensji, że
        wyrasta ponad przeciętność. Kult przeciętności i
        sekowanie tych, którym się udało to bolesny przykład
        mentalnego spadku po komunie.

        > Balon urósł, że aż strach, przerwał miarę, no i
        traaach!

        Jaki trach? Agora ma się dobrze, takiej firmy nie
        zniszczą grubymi nićmi szyte manipulacje ludzi, którym
        nie jest na rękę, że Agora ujawniła aferę korupcyjną.
        Myślę, że Twoja radość jest przedwczesna, sądzę, że z
        tego wszystkiego Agora wyjdzie silniejsza, jasno
        opowiedziała się za uczciwością biznesu, inwestorzy
        takich lubią. Gdybym miała kilka milionów do
        zainwestowania kupiłabym właśnie akcje Agory.

        > Szkoda tylko Michnika z jego naiwną wiarą w
        sprawiedliwy świat.

        Szkoda świata w którym wiara w sprawiedliwość uważana
        jest za naiwność, szkoda śiwata w którym jest
        nadprodukcja Rywinów a Michniki dziwią.

        Nawet nie
        > chciał wziąć swoich milionowych udziałów w Agorze.

        Czego tu żałować? Że zrobił to co uważał za słuszne i
        dobre dla siebie? Dlaczego żąłujesz tych milionów
        Michnika skoro on sam uważa, że zrobił dobrze? Ładnie
        to tak zaglądać do cudzej kieszeni?
      • Gość: kpt. Ziobro Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.chello.pl 02.03.03, 14:46
        Jaki sukces ? Gdzie jest ten sukces ? Przeanalizujcie ostatnie 5 miesięcy na
        giełdzie ! Jak nie wiecie na jakie wskaźniki należy zwracać uwagę to
        poproście starszych żeby Wam wytłumaczyli.
        Agora jest na równi pochyłej i będzie z nią to samo co z koncernem
        medialnym "Leo Kirch".

        Mam takie wrażenie, że - ZA, kataryna i Katarzyna - kupili akcje Agory i teraz
        próbują w dziecinny sposób (poprzez opatrznie robiona klakę) spowodować wzrost
        notowań na giełdzie.

        Mnie też będzie żal profesjonalnie wydawanego dziennika jakim jest GW (chociaż
        czasem zbiera mi się na mdłości gdy czytam w nim, iż jest on ostoją
        szlachetności oraz wzorcem wszelkiej wiedzy i mądrości) - bo upadek Agory
        spowoduje zapewne upadek GW.

        PS
        W GW najlepsze są dział sportowy (niech się PS schowa)i ekonomiczny.
        Kulturalny lansuje tylko "swoich" .... .
        • Gość: kataryna Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 14:59
          Gość portalu: kpt. Ziobro napisał(a):

          > Jaki sukces ? Gdzie jest ten sukces ?
          Przeanalizujcie ostatnie 5 miesięcy na
          > giełdzie ! Jak nie wiecie na jakie wskaźniki należy
          zwracać uwagę to
          > poproście starszych żeby Wam wytłumaczyli.
          > Agora jest na równi pochyłej i będzie z nią to samo
          co z koncernem
          > medialnym "Leo Kirch".
          >
          > Mam takie wrażenie, że - ZA, kataryna i Katarzyna -
          kupili akcje Agory i teraz
          > próbują w dziecinny sposób (poprzez opatrznie robiona
          klakę) spowodować wzrost
          > notowań na giełdzie.
          >
          > Mnie też będzie żal profesjonalnie wydawanego
          dziennika jakim jest GW (chociaż
          > czasem zbiera mi się na mdłości gdy czytam w nim, iż
          jest on ostoją
          > szlachetności oraz wzorcem wszelkiej wiedzy i
          mądrości) - bo upadek Agory
          > spowoduje zapewne upadek GW.
          >
          > PS
          > W GW najlepsze są dział sportowy (niech się PS
          schowa)i ekonomiczny.
          > Kulturalny lansuje tylko "swoich" ..

          Gazeta nigdzie o sobie nie pisze, że jest "ostoją
          szlachetności, oraz wzorcem wszelkiej wiedzy i
          mądrości", ona to udowadnia w czynach. O upadku Agory i
          Gezety pogadamy jak nastąpi. Pan specjalista od giełdy
          powienien wiedzieć, że każda spółka ma swoje lepsze i
          gorsze chwile, czasami ma to bezpośredni związek z jej
          działalnością, czasami jest wynikiem ogólnej sytuacji
          na rynku. Z odtrąbieniem śmierci Agory może więc
          zaczekajmy aż będzie o czym mówić.
          • Gość: kpt. Ziobro Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.chello.pl 02.03.03, 15:17
            Gość portalu: kataryna napisał(a):

            > Gość portalu: kpt. Ziobro napisał(a):
            >
            > > Jaki sukces ? Gdzie jest ten sukces ?
            > Przeanalizujcie ostatnie 5 miesięcy na
            > > giełdzie ! Jak nie wiecie na jakie wskaźniki należy
            > zwracać uwagę to
            > > poproście starszych żeby Wam wytłumaczyli.
            > > Agora jest na równi pochyłej i będzie z nią to samo
            > co z koncernem
            > > medialnym "Leo Kirch".
            > >
            > > Mam takie wrażenie, że - ZA, kataryna i Katarzyna -
            > kupili akcje Agory i teraz
            > > próbują w dziecinny sposób (poprzez opatrznie robiona
            > klakę) spowodować wzrost
            > > notowań na giełdzie.
            > >
            > > Mnie też będzie żal profesjonalnie wydawanego
            > dziennika jakim jest GW (chociaż
            > > czasem zbiera mi się na mdłości gdy czytam w nim, iż
            > jest on ostoją
            > > szlachetności oraz wzorcem wszelkiej wiedzy i
            > mądrości) - bo upadek Agory
            > > spowoduje zapewne upadek GW.
            > >
            > > PS
            > > W GW najlepsze są dział sportowy (niech się PS
            > schowa)i ekonomiczny.
            > > Kulturalny lansuje tylko "swoich" ..
            >
            > Gazeta nigdzie o sobie nie pisze, że jest "ostoją
            > szlachetności, oraz wzorcem wszelkiej wiedzy i
            > mądrości", ona to udowadnia w czynach. O upadku Agory i
            > Gezety pogadamy jak nastąpi. Pan specjalista od giełdy
            > powienien wiedzieć, że każda spółka ma swoje lepsze i
            > gorsze chwile, czasami ma to bezpośredni związek z jej
            > działalnością, czasami jest wynikiem ogólnej sytuacji
            > na rynku. Z odtrąbieniem śmierci Agory może więc
            > zaczekajmy aż będzie o czym mówić.

            Tak, tak. Ależ oczywiście, oczywiście ... .
            • Gość: Katarzyna Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.gdynia.mm.pl 02.03.03, 15:55
              do Kpt. Ziobro:
              widzę juz zabrakło Ci argumentów...
              Tak jak kataryna napisała, GW nigdy nigdzie nie napisała że ma monopol na
              mralność , uczciwość i wszelka madrość - takie rzeczy słyszy sie tylko od
              przeciwników GW. Mam wrażenie, że wynika to z tego, iż ci przeciwnicy zdają
              sobie sprawę, że GW rzeczywiście głosi prawdę, że dziennikarze GW to ludzie
              mądrzy i uczciwi, z mądrościa i uczciwością trudno polemizowac, wobec tego
              trzeba ich zabić ich właśna bronią, czyli nie polemizować, tylko wysmiewać,
              wkaładac w usta rzeczy których nie powiedzieli itp. Ty również właśnie takimi
              argumentami sie posługujesz.

              A poza tym jeszcze coś, bardzo chciałabym miec akcje AGORY, niestety nie mam
              praktyki jesli chodzi o inwestycje, ani na razie mnie na nie nie stać.
              • Gość: kpt. Ziobro Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.chello.pl 02.03.03, 16:16
                Gość portalu: Katarzyna napisał(a):

                > do Kpt. Ziobro:
                > widzę juz zabrakło Ci argumentów...
                > Tak jak kataryna napisała, GW nigdy nigdzie nie napisała że ma monopol na
                > mralność , uczciwość i wszelka madrość - takie rzeczy słyszy sie tylko od
                > przeciwników GW. Mam wrażenie, że wynika to z tego, iż ci przeciwnicy zdają
                > sobie sprawę, że GW rzeczywiście głosi prawdę, że dziennikarze GW to ludzie
                > mądrzy i uczciwi, z mądrościa i uczciwością trudno polemizowac, wobec tego
                > trzeba ich zabić ich właśna bronią, czyli nie polemizować, tylko wysmiewać,
                > wkaładac w usta rzeczy których nie powiedzieli itp. Ty również właśnie
                takimi
                > argumentami sie posługujesz.
                >
                > A poza tym jeszcze coś, bardzo chciałabym miec akcje AGORY, niestety nie mam
                > praktyki jesli chodzi o inwestycje, ani na razie mnie na nie nie stać.

                Zostawmy w spokoju Agorę; niech zejdzie nie pociagając za sobą zbyt wielu
                ludzkich egzystencji. Wróćmy do Adasia M.
                Myślę, że zaciekawi Cię fragment pewnego wywiadu. Mniejsza o to kto z kim; w
                każdym bąź razie odpowiadającym jest znany polski socjolog.

                " Pan powiada, że to błahostka, tymczasem główny aktor tej afery, Adam
                Michnik, człowiek uchodzący w Polsce za autorytet, symbol, bystrego
                intelektualistę, mówi: jak to, do mnie? Przecież ja sześć lat w więzieniu
                siedziałem, jestem wspaniały, czysty, prawy i do ostatniej krwi będę walczył
                ze złem. To nie jest śmieszne?

                - Wie pan, myślę, że Michnik rzadko się myli, bo to jest tęga głowa i na ogół
                porządny człowiek. Natomiast tu się pomylił. Dał się zaplątać w jakąś głupią
                zabawę i zrobił parę błędów. Teraz usiłuje się z tego wyciągnąć i oczywiście
                czyni dalsze błędy. Tymczasem Rywin zyskuje podziw i uznanie, powoli jego
                akcje rosną: kurczę - myślą ludzie - twardy facet, nie daje się, spokojny,
                swoje wie, w portki nie robi przed żadną komisją, przed jedną trzecią diabła,
                jedną trzecią kobiety i jedną trzecią mężczyzny, jak mówią o Janie Marii
                Rokicie... A Michnik jest za nerwowy, tłumaczy się, przybiera różne pozy. "



                • Gość: kataryna Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 16:56
                  Gość portalu: kpt. Ziobro napisał(a):

                  > Gość portalu: Katarzyna napisał(a):
                  >
                  > > do Kpt. Ziobro:
                  > > widzę juz zabrakło Ci argumentów...
                  > > Tak jak kataryna napisała, GW nigdy nigdzie nie
                  napisała że ma monopol na
                  > > mralność , uczciwość i wszelka madrość - takie
                  rzeczy słyszy sie tylko od
                  > > przeciwników GW. Mam wrażenie, że wynika to z
                  tego, iż ci przeciwnicy zda
                  > ją
                  > > sobie sprawę, że GW rzeczywiście głosi prawdę, że
                  dziennikarze GW to ludzi
                  > e
                  > > mądrzy i uczciwi, z mądrościa i uczciwością trudno
                  polemizowac, wobec tego
                  >
                  > > trzeba ich zabić ich właśna bronią, czyli nie
                  polemizować, tylko wysmiewać
                  > ,
                  > > wkaładac w usta rzeczy których nie powiedzieli itp.
                  Ty również właśnie
                  > takimi
                  > > argumentami sie posługujesz.
                  > >
                  > > A poza tym jeszcze coś, bardzo chciałabym miec
                  akcje AGORY, niestety nie m
                  > am
                  > > praktyki jesli chodzi o inwestycje, ani na razie
                  mnie na nie nie stać.
                  >
                  > Zostawmy w spokoju Agorę; niech zejdzie nie
                  pociagając za sobą zbyt wielu
                  > ludzkich egzystencji. Wróćmy do Adasia M.
                  > Myślę, że zaciekawi Cię fragment pewnego wywiadu.
                  Mniejsza o to kto z kim; w
                  > każdym bąź razie odpowiadającym jest znany polski
                  socjolog.
                  >
                  > " Pan powiada, że to błahostka, tymczasem główny
                  aktor tej afery, Adam
                  > Michnik, człowiek uchodzący w Polsce za autorytet,
                  symbol, bystrego
                  > intelektualistę, mówi: jak to, do mnie? Przecież ja
                  sześć lat w więzieniu
                  > siedziałem, jestem wspaniały, czysty, prawy i do
                  ostatniej krwi będę walczył
                  > ze złem. To nie jest śmieszne?
                  >
                  > - Wie pan, myślę, że Michnik rzadko się myli, bo to
                  jest tęga głowa i na ogół
                  > porządny człowiek. Natomiast tu się pomylił. Dał się
                  zaplątać w jakąś głupią
                  > zabawę i zrobił parę błędów. Teraz usiłuje się z tego
                  wyciągnąć i oczywiście
                  > czyni dalsze błędy. Tymczasem Rywin zyskuje podziw i
                  uznanie, powoli jego
                  > akcje rosną: kurczę - myślą ludzie - twardy facet,
                  nie daje się, spokojny,
                  > swoje wie, w portki nie robi przed żadną komisją,
                  przed jedną trzecią diabła,
                  > jedną trzecią kobiety i jedną trzecią mężczyzny, jak
                  mówią o Janie Marii
                  > Rokicie... A Michnik jest za nerwowy, tłumaczy się,
                  przybiera różne pozy. "


                  Zostawmy wobec tego Michnika a zajmijmy się "znanym
                  polskim socjologiem". Kto to jest? Wybacz ale trudno mi
                  traktować jako autorytet kogoś o kim nie wiem czy tym
                  autorytetem jest. Dopóki nie znam nazwiska, trudno mi
                  się odnieść, socjologów jest w Polsce na pęczki, wielu
                  z nich wypowiada się w mediach, jedni mówią mądre
                  rzeczy, inni głupie. Według mnie socjolog, którego
                  cytujesz mówi głupoty. Powiem Ci dlaczego. Wszystkie
                  badania i sondaże jakie widziałam pokazują, że ludzie
                  uważali zeznanie Rywina jaki niewiarygodne (przykład,
                  sonda Onetu - 83% ludzi uznało Rywina za
                  niewiarygodnego). Socjolog wydający tak jednoznaczne
                  opinie na temat odczuć społecznych ewidentnie sprzeczne
                  z tym co ta opinia publiczna wyraża w licznych
                  sondażach nie może być traktowany poważnie.
                  Podejrzewam, że pan socjolog przypisał opinii
                  publicznej swoje własne przemyślenia na temat Rywina.
                  Nie dziwi mnie, że nie litościwie podajesz nazwiska
                  tego socjologa.

                  Pytanie do Ciebie. Czy w Twoich oczach Rywin zyskuje
                  podziw i uznanie?

                  Mogłabym Ci zacytować różne znane osoby, które o
                  Michniku mówią dobrze, tylko po co? Czy nie mamy
                  wystarczająco dużo okazji, żeby sobie wyrobić własny
                  pogląd na to kto tu zachowuje się godnie a kto nie?
                  Swoje zdanie trzeba umieć uzasadnić faktami a nie cudzą
                  opinią - nawet jeśli ta opinia pochodzi od "znanego
                  polskiego socjologa".

                  PS. Czy to czasami nie był Paweł Śpiewak?
                  • Gość: Katarzyna Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.gdynia.mm.pl 02.03.03, 17:26
                    Broń nas panie przed socjologami wypowiadającymi takie opinie. Mnie jescze
                    interesuje ta lotna osoba zadająca pytanie, w którym "przytacza" słowa, których
                    Michnik nie powiedział (chodzi mi o fragment z więzieniem), znów ktos wie
                    lepiej co Adam Michnik chciał powiedzieć.

                    Wiesz, jesli jestes z Panem Michnikiem per "Adaś" to Ci zazdroszczę, jesli nie,
                    to moze trochę szacunku. Zauważyłam taką tendencję, że osoby tu na tym forum,
                    będące zdecydowanie przeciwko GW i Agorze oprócz tego, że używają argumentów
                    przesyconych nienawiścią, antysemityzmem i wyzwiskami, to jeszcze lubia bardzo
                    okazywac swoje lekceważenie używając własnie np. zdrobniałych imion. Nie
                    zauważyłam, żeby np, kataryna pisała w ten sposób o Rywinie czy Tomaszu
                    Wołku... to też o czyms swiadczy....
                    • Gość: PABLO Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.kamir.com.pl 02.03.03, 19:34
                      Gość portalu: Katarzyna napisał(a):

                      > Broń nas panie przed socjologami wypowiadającymi takie
                      opinie. Mnie jescze
                      > interesuje ta lotna osoba zadająca pytanie, w którym
                      "przytacza" słowa, których
                      >
                      > Michnik nie powiedział (chodzi mi o fragment z
                      więzieniem), znów ktos wie
                      > lepiej co Adam Michnik chciał powiedzieć.
                      >
                      > Wiesz, jesli jestes z Panem Michnikiem per "Adaś" to Ci
                      zazdroszczę, jesli nie,
                      >
                      > to moze trochę szacunku. Zauważyłam taką tendencję, że
                      osoby tu na tym forum,
                      > będące zdecydowanie przeciwko GW i Agorze oprócz tego,
                      że używają argumentów
                      > przesyconych nienawiścią, antysemityzmem i wyzwiskami,
                      to jeszcze lubia bardzo
                      > okazywac swoje lekceważenie używając własnie np.
                      zdrobniałych imion. Nie
                      > zauważyłam, żeby np, kataryna pisała w ten sposób o
                      Rywinie czy Tomaszu
                      > Wołku... to też o czyms swiadczy....


                      Ach mój Boże mamy ich - wrogów Agory. To antysemici i
                      prymitywy, gbury, z pewnoscia katolicy. Czemu nie lubią
                      Agory? Bo osągnęła sukces! Sami pewno ledwo wiążą koniec
                      z końcem. Prymitywne trepy nie dały sobie rady w realnym
                      świecie kapitalizmu (w przeciwieństwie do Wandy, Adama,
                      Heleny) i chcą ich wciągnąć (z zazdrości) do swojego
                      biednego, zapyziałego, katolickiego grajdołka.
                      Kataryna i Katarzyna chrzańcie dalej takie bzdety.
                      Przeczytałyście je w Wyborczej? Może same waszymi
                      rozumkami doszłyście do tych epokowych odkryć? Tłumaczcie
                      sobie rzeczywistośc dalej w ten sposób a bedzie ona dla
                      was żródłem nieustających niespodzianek!
                      • Gość: kataryna Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.03, 19:54
                        Gość portalu: PABLO napisał(a):

                        > Gość portalu: Katarzyna napisał(a):
                        >
                        > > Broń nas panie przed socjologami wypowiadającymi
                        takie
                        > opinie. Mnie jescze
                        > > interesuje ta lotna osoba zadająca pytanie, w
                        którym
                        > "przytacza" słowa, których
                        > >
                        > > Michnik nie powiedział (chodzi mi o fragment z
                        > więzieniem), znów ktos wie
                        > > lepiej co Adam Michnik chciał powiedzieć.
                        > >
                        > > Wiesz, jesli jestes z Panem Michnikiem per "Adaś"
                        to Ci
                        > zazdroszczę, jesli nie,
                        > >
                        > > to moze trochę szacunku. Zauważyłam taką tendencję,
                        że
                        > osoby tu na tym forum,
                        > > będące zdecydowanie przeciwko GW i Agorze oprócz
                        tego,
                        > że używają argumentów
                        > > przesyconych nienawiścią, antysemityzmem i
                        wyzwiskami,
                        > to jeszcze lubia bardzo
                        > > okazywac swoje lekceważenie używając własnie np.
                        > zdrobniałych imion. Nie
                        > > zauważyłam, żeby np, kataryna pisała w ten sposób o
                        > Rywinie czy Tomaszu
                        > > Wołku... to też o czyms swiadczy....
                        >
                        >
                        > Ach mój Boże mamy ich - wrogów Agory. To antysemici i
                        > prymitywy, gbury, z pewnoscia katolicy. Czemu nie
                        lubią
                        > Agory? Bo osągnęła sukces! Sami pewno ledwo wiążą
                        koniec
                        > z końcem. Prymitywne trepy nie dały sobie rady w
                        realnym
                        > świecie kapitalizmu (w przeciwieństwie do Wandy,
                        Adama,
                        > Heleny) i chcą ich wciągnąć (z zazdrości) do swojego
                        > biednego, zapyziałego, katolickiego grajdołka.
                        > Kataryna i Katarzyna chrzańcie dalej takie bzdety.
                        > Przeczytałyście je w Wyborczej? Może same waszymi
                        > rozumkami doszłyście do tych epokowych odkryć?
                        Tłumaczcie
                        > sobie rzeczywistośc dalej w ten sposób a bedzie ona
                        dla
                        > was żródłem nieustających niespodzianek!

                        He, he, he
                        • Gość: kpt. Ziobro Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.chello.pl 02.03.03, 20:28
                          kataryna była łaskawa zwrócić się do mnie w te słowa :

                          " Pytanie do Ciebie. Czy w Twoich oczach Rywin zyskuje podziw i uznanie?
                          Mogłabym Ci zacytować różne znane osoby, które o Michniku mówią dobrze, tylko
                          po co?
                          Czy nie mamy wystarczająco dużo okazji, żeby sobie wyrobić własny
                          pogląd na to kto tu zachowuje się godnie a kto nie?
                          Swoje zdanie trzeba umieć uzasadnić faktami a nie cudzą opinią - nawet jeśli
                          ta opinia pochodzi od "znanego polskiego socjologa".

                          PS. Czy to czasami nie był Paweł Śpiewak? "

                          Pokornie odpowiadam:
                          1. Rywin jest dla mnie takim samym szmaciarzem i szmondakiem jak cały zarząd
                          Agory. Wprawdzie jest świetny jako producent, ale to za mało aby zyskać mój
                          podziw i uznanie.

                          2. Znany polski socjolog (uczestnik rozmowy, której fragment przytoczyłem) to
                          dr Andrzej Samson. Zakładam, że opanowałaś sztukę czytania. Dlatego przeczytaj
                          jeszcze raz dokładnie to co on powiedział. Poza tym jemu ( i Śpiewakowi) nie
                          można przypisać jakichś antysemiskich fobii.

                          3. Co do mojego zdania. Adaś (ku oburzeniu Katarzyny mam chyba prawo tak
                          pisać, bo jakieś dwa lata temu podczas jakiegoś rocznicowego spotkania w
                          Wydawnictwie X Adam M. wyciągnął łapę do mnie i moich znajomych mówiąc - Adaś
                          jestem. ) niestety - powtarzam niestety, skończył się jako dziennikarz
                          nagrywając potajemnie rozmowę z Rywinem. Rozumiem, że chodziło o duże interesy
                          Agory, ale Michnik ma taką pozycję w Polsce, że powinno wystarczyć jego
                          oświadczenie. Natomiast nagranie magnetofonowe (zwłaszcza takie nieudolne)
                          może być zawsze kwestionowane. A smród został. Smród z potajemnego nagrywania
                          rozmowy z b. bliskim znajomym.

                          Na koniec - Niedawno w realu spierałem się z dwoma fanatycznymi zwolenniczkami
                          Ojca Rydzyka. I wiesz co ? Ty (a zwłaszcza Katarzyna) w swej zapalczywości i
                          braku refleksji bardzo przypominacie te dwie radiomaryjne egerie.
                          Oświadczam Ci, iż ani W. Rapaczyńska z całym zarządem Agory ani Michnik - nie
                          są świętymi, którym należy się bałwochwalcza cześć. Chcecie ich lizać po
                          stopach (elegancko to ująłęm) to sobie liżcie - ale nie wymagajcie od innych
                          aby doznawali orgazmu na samo hasło "Agora" & spółka.

                          Dobranoc Katarynko.
                          • Gość: ZA Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 02.03.03, 21:16
                            Każdy ma prawo lubić lub nie lubic GW
                            Kazdy ma prawo lubic lub nie lubić AGORY.
                            Ale nie wywracajmy kota ogonem. Jeśli ktoś posiada dowód na nieoczciwa grę
                            Adasia albo członków zarządu, to niech poda. To co czytam do tej pory tylko
                            potwierdza moją tezę o tropieniu kułaka. Ludziska - jak ktoś odnosi sukces
                            finansowy, to jest dobrze. To nie jest problem społeczny z którym trzeba
                            walczyć.
                            Tym którzy uważają, że Agora wyjechała na Solidarności i pieniądzach opozycji
                            przypomnę tygodnik Solidarność. Nikt mu nie odbierał znaczka, historia, etos i
                            co? Śladu po nim nie ma, bo zabrakło sprawnych manadzerów, takich jacy dziś
                            kieruja Agorą.
                            PS. Nie mam akcji Agory.
                          • Gość: FuriaFaga Mam cię.. IP: *.toya.net.pl 03.03.03, 00:36
                            Już kiedyś pisałeś na jakimś wątku Kapitanie Ziobro że Michnik postąpił
                            paskudnie i skończył się jako redaktor nagrywając propozycję Rywina, jak
                            piszesz (pisałeś) b. bliskiego przyjaciela. Powiedz mi
                            - skąd wiesz że Michnik i Rywin byli bardzo bliskimi przyjaciółmi ( podziel
                            się swoją wiedzą tajemną)
                            - dlaczego nagranie kogoś oferującego korzyść za łapówkę jest paskudne ( nawet
                            jeśli założylibyśmy bliską przyjaźń ), czy uważasz może że zakładanie
                            przestępcy kajdanek też jest paskudne i godne potępienia.
                            Rozwiń proszę ten wątek pasudnie przerwanej przyjaźni Michnik - Rywin tak
                            żebym miał podstawy ci uwierzyć.


                          • Gość: kataryna Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.03, 01:18
                            Gość portalu: kpt. Ziobro napisał(a):

                            > kataryna była łaskawa zwrócić się do mnie w te słowa
                            :
                            >
                            > " Pytanie do Ciebie. Czy w Twoich oczach Rywin
                            zyskuje podziw i uznanie?
                            > Mogłabym Ci zacytować różne znane osoby, które o
                            Michniku mówią dobrze, tylko
                            > po co?
                            > Czy nie mamy wystarczająco dużo okazji, żeby sobie
                            wyrobić własny
                            > pogląd na to kto tu zachowuje się godnie a kto nie?
                            > Swoje zdanie trzeba umieć uzasadnić faktami a nie
                            cudzą opinią - nawet jeśli
                            > ta opinia pochodzi od "znanego polskiego socjologa".
                            >
                            > PS. Czy to czasami nie był Paweł Śpiewak? "
                            >
                            > Pokornie odpowiadam:
                            > 1. Rywin jest dla mnie takim samym szmaciarzem i
                            szmondakiem jak cały zarząd
                            > Agory. Wprawdzie jest świetny jako producent, ale to
                            za mało aby zyskać mój
                            > podziw i uznanie.

                            O każdym można powiedzieć "szmaciarz" i "szmondak"
                            tylko po co? W tej konkretnej sytuacji to Rywin
                            zaproponował łapówkę a Michnik to nagrał i ujawnił,
                            dlatego stawanie w tej sprawie po stronie Agory jest
                            dla mnie zupełnie naturalne, wydawało mi się, że
                            powinno być naturalne bez względu na poglądy polityczne
                            i stisunek do samego Michnika. Bo nawet wróg walczący o
                            moją sprawę staje się moim sojusznikiem. Myślę, że nad
                            brakiem Twojego szacunku Michnika akurat nie bardzo
                            boleje.


                            > 2. Znany polski socjolog (uczestnik rozmowy, której
                            fragment przytoczyłem) to
                            > dr Andrzej Samson.

                            Nie dziwię się, że nie zgadłam bo Andrzej Samson był mi
                            do tej pory znany jako psycholog i psychoterapeuta. Co
                            oczywiście nijak nie zmienia mojej oceny jego
                            wypowiedzi.

                            Zakładam, że opanowałaś sztukę czytania. Dlatego
                            przeczytaj
                            > jeszcze raz dokładnie to co on powiedział.

                            Tak, sztukę czytania opanowałam. Powiem więcej,
                            odróżniam socjologa od psychologa, a Ty?

                            Poza tym
                            jemu ( i Śpiewakowi) nie
                            > można przypisać jakichś antysemiskich fobii.

                            Ja mówiłam tylko, że ten "socjolog" nie ma racji, w
                            mojej wypowiedzi nie było mowy o antysemickich fobiach.
                            Ciekawe dlaczego są w Twojej?

                            > 3. Co do mojego zdania. Adaś (ku oburzeniu Katarzyny
                            mam chyba prawo tak
                            > pisać, bo jakieś dwa lata temu podczas jakiegoś
                            rocznicowego spotkania w
                            > Wydawnictwie X Adam M. wyciągnął łapę do mnie i
                            moich znajomych mówiąc - Adaś
                            > jestem. ) niestety - powtarzam niestety, skończył się
                            jako dziennikarz
                            > nagrywając potajemnie rozmowę z Rywinem.

                            Skończył się jako dziennikarz bo nagrał przestępczą
                            propozycję?

                            Rozumiem, że
                            chodziło o duże interesy
                            > Agory, ale Michnik ma taką pozycję w Polsce, że
                            powinno wystarczyć jego
                            > oświadczenie.

                            Gdybyś to napisał w grudniu może przyznałabym Ci rację.
                            W marcu jest już jednak jasne, że nawet nagranie nie
                            nagranie, niby jak więc miałoby wystarczyć samo
                            oświadczenie?

                            Natomiast nagranie magnetofonowe
                            (zwłaszcza takie nieudolne)
                            > może być zawsze kwestionowane.

                            W przeciwieństwie do gołego oświadczenia, oczywiście.

                            A smród został. Smród
                            z potajemnego nagrywania
                            > rozmowy z b. bliskim znajomym.

                            Składać korupcyjną propozycję - OK. Nagrywać - be.

                            > Na koniec - Niedawno w realu spierałem się z dwoma
                            fanatycznymi zwolenniczkami
                            > Ojca Rydzyka. I wiesz co ? Ty (a zwłaszcza Katarzyna)
                            w swej zapalczywości i
                            > braku refleksji bardzo przypominacie te dwie
                            radiomaryjne egerie.

                            I wiesz co? Mało mnie obchodzi kogo Ci przypominam. Tak
                            samo zapewne jak Ciebie mało obchodzi kogo Ty mi
                            przypominasz.

                            > Oświadczam Ci, iż ani W. Rapaczyńska z całym zarządem
                            Agory ani Michnik - nie
                            > są świętymi, którym należy się bałwochwalcza cześć.

                            Oświadczam Ci, że mam tego świadomość. Nie traktuję ani
                            Michnika ani Agory jak świętych bo w swoim życiu
                            świętego jeszcze nie spotkałam. W tej sprawie - i w
                            wielu innych - stoję po ich stronie. Jeśli zrobią coś z
                            czym się nie zgadzam - stanę po porzeciwnej. To nie
                            jest kwestia bałwochwalczości, to kwestia wyborów - w
                            sprawach ważnych i w sprawach codziennych. Wolę
                            Michnika, Rapaczyńską, Niemczyckiego niż Rywinów,
                            Rydzoniów, Lepperów, Czarzastych.

                            Chcecie ich lizać po
                            > stopach (elegancko to ująłęm) to sobie liżcie - ale
                            nie wymagajcie od innych
                            > aby doznawali orgazmu na samo hasło "Agora" & spółka.

                            Po pierwsze, nich ich po niczym nie liże bo w Agorze są
                            bramki i trudno się dostać a gabinet Niemczyckiego aż
                            na trzecim piętrze w ciągu komunikacyjnym pionowych
                            korytarzy. Po drugie, nikt Ci nie każe doznawać orgazmu
                            - ani czegokolwiek innego - miej sobie własne zdanie i
                            tego, że ktoś ma inne nie poczytuj jako zmuszanie Cię
                            do czegokolwiek. Zawsze mi się wydawało, że w
                            dyskusjach chodzi o wymianę opinii, gdybym sądziła
                            inaczej, nie wdawałabym się w nie. Nie zależy mi na
                            przekonaniu Cię, ani tym bardziej na wymuszaniu
                            czegokolwiek, jeśli każdą konfrontacje z poglądami
                            innymi niż Twoje uważasz za zmuszanie Cię do czegoś
                            może powinieneś rozmawiać tylko z osobami o podobnych
                            do swoich poglądach?

                            >
                            > Dobranoc Katarynko.

                            Dobranoc Pablo
                            • Gość: kataryna Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.03.03, 01:19
                              Gość portalu: kataryna napisał(a):

                              > Gość portalu: kpt. Ziobro napisał(a):
                              >
                              > > kataryna była łaskawa zwrócić się do mnie w te
                              słowa
                              > :
                              > >
                              > > " Pytanie do Ciebie. Czy w Twoich oczach Rywin
                              > zyskuje podziw i uznanie?
                              > > Mogłabym Ci zacytować różne znane osoby, które o
                              > Michniku mówią dobrze, tylko
                              > > po co?
                              > > Czy nie mamy wystarczająco dużo okazji, żeby sobie
                              > wyrobić własny
                              > > pogląd na to kto tu zachowuje się godnie a kto nie?
                              > > Swoje zdanie trzeba umieć uzasadnić faktami a nie
                              > cudzą opinią - nawet jeśli
                              > > ta opinia pochodzi od "znanego polskiego
                              socjologa".
                              > >
                              > > PS. Czy to czasami nie był Paweł Śpiewak? "
                              > >
                              > > Pokornie odpowiadam:
                              > > 1. Rywin jest dla mnie takim samym szmaciarzem i
                              > szmondakiem jak cały zarząd
                              > > Agory. Wprawdzie jest świetny jako producent, ale
                              to
                              > za mało aby zyskać mój
                              > > podziw i uznanie.
                              >
                              > O każdym można powiedzieć "szmaciarz" i "szmondak"
                              > tylko po co? W tej konkretnej sytuacji to Rywin
                              > zaproponował łapówkę a Michnik to nagrał i ujawnił,
                              > dlatego stawanie w tej sprawie po stronie Agory jest
                              > dla mnie zupełnie naturalne, wydawało mi się, że
                              > powinno być naturalne bez względu na poglądy
                              polityczne
                              > i stisunek do samego Michnika. Bo nawet wróg walczący
                              o
                              > moją sprawę staje się moim sojusznikiem. Myślę, że
                              nad
                              > brakiem Twojego szacunku Michnika akurat nie bardzo
                              > boleje.
                              >
                              >
                              > > 2. Znany polski socjolog (uczestnik rozmowy, której
                              > fragment przytoczyłem) to
                              > > dr Andrzej Samson.
                              >
                              > Nie dziwię się, że nie zgadłam bo Andrzej Samson był
                              mi
                              > do tej pory znany jako psycholog i psychoterapeuta.
                              Co
                              > oczywiście nijak nie zmienia mojej oceny jego
                              > wypowiedzi.
                              >
                              > Zakładam, że opanowałaś sztukę czytania. Dlatego
                              > przeczytaj
                              > > jeszcze raz dokładnie to co on powiedział.
                              >
                              > Tak, sztukę czytania opanowałam. Powiem więcej,
                              > odróżniam socjologa od psychologa, a Ty?
                              >
                              > Poza tym
                              > jemu ( i Śpiewakowi) nie
                              > > można przypisać jakichś antysemiskich fobii.
                              >
                              > Ja mówiłam tylko, że ten "socjolog" nie ma racji, w
                              > mojej wypowiedzi nie było mowy o antysemickich
                              fobiach.
                              > Ciekawe dlaczego są w Twojej?
                              >
                              > > 3. Co do mojego zdania. Adaś (ku oburzeniu
                              Katarzyny
                              > mam chyba prawo tak
                              > > pisać, bo jakieś dwa lata temu podczas jakiegoś
                              > rocznicowego spotkania w
                              > > Wydawnictwie X Adam M. wyciągnął łapę do mnie i
                              > moich znajomych mówiąc - Adaś
                              > > jestem. ) niestety - powtarzam niestety, skończył
                              się
                              > jako dziennikarz
                              > > nagrywając potajemnie rozmowę z Rywinem.
                              >
                              > Skończył się jako dziennikarz bo nagrał przestępczą
                              > propozycję?
                              >
                              > Rozumiem, że
                              > chodziło o duże interesy
                              > > Agory, ale Michnik ma taką pozycję w Polsce, że
                              > powinno wystarczyć jego
                              > > oświadczenie.
                              >
                              > Gdybyś to napisał w grudniu może przyznałabym Ci
                              rację.
                              > W marcu jest już jednak jasne, że nawet nagranie nie
                              > nagranie, niby jak więc miałoby wystarczyć samo
                              > oświadczenie?
                              >
                              > Natomiast nagranie magnetofonowe
                              > (zwłaszcza takie nieudolne)
                              > > może być zawsze kwestionowane.
                              >
                              > W przeciwieństwie do gołego oświadczenia, oczywiście.
                              >
                              > A smród został. Smród
                              > z potajemnego nagrywania
                              > > rozmowy z b. bliskim znajomym.
                              >
                              > Składać korupcyjną propozycję - OK. Nagrywać - be.
                              >
                              > > Na koniec - Niedawno w realu spierałem się z dwoma
                              > fanatycznymi zwolenniczkami
                              > > Ojca Rydzyka. I wiesz co ? Ty (a zwłaszcza
                              Katarzyna)
                              > w swej zapalczywości i
                              > > braku refleksji bardzo przypominacie te dwie
                              > radiomaryjne egerie.
                              >
                              > I wiesz co? Mało mnie obchodzi kogo Ci przypominam.
                              Tak
                              > samo zapewne jak Ciebie mało obchodzi kogo Ty mi
                              > przypominasz.
                              >
                              > > Oświadczam Ci, iż ani W. Rapaczyńska z całym
                              zarządem
                              > Agory ani Michnik - nie
                              > > są świętymi, którym należy się bałwochwalcza cześć.
                              >
                              > Oświadczam Ci, że mam tego świadomość. Nie traktuję
                              ani
                              > Michnika ani Agory jak świętych bo w swoim życiu
                              > świętego jeszcze nie spotkałam. W tej sprawie - i w
                              > wielu innych - stoję po ich stronie. Jeśli zrobią coś
                              z
                              > czym się nie zgadzam - stanę po porzeciwnej. To nie
                              > jest kwestia bałwochwalczości, to kwestia wyborów - w
                              > sprawach ważnych i w sprawach codziennych. Wolę
                              > Michnika, Rapaczyńską, Niemczyckiego niż Rywinów,
                              > Rydzoniów, Lepperów, Czarzastych.
                              >
                              > Chcecie ich lizać po
                              > > stopach (elegancko to ująłęm) to sobie liżcie - ale
                              > nie wymagajcie od innych
                              > > aby doznawali orgazmu na samo hasło "Agora" &
                              spółka.
                              >
                              > Po pierwsze, nich ich po niczym nie liże bo w Agorze

                              > bramki i trudno się dostać a gabinet Niemczyckiego aż
                              > na trzecim piętrze w ciągu komunikacyjnym pionowych
                              > korytarzy. Po drugie, nikt Ci nie każe doznawać
                              orgazmu
                              > - ani czegokolwiek innego - miej sobie własne zdanie
                              i
                              > tego, że ktoś ma inne nie poczytuj jako zmuszanie Cię
                              > do czegokolwiek. Zawsze mi się wydawało, że w
                              > dyskusjach chodzi o wymianę opinii, gdybym sądziła
                              > inaczej, nie wdawałabym się w nie. Nie zależy mi na
                              > przekonaniu Cię, ani tym bardziej na wymuszaniu
                              > czegokolwiek, jeśli każdą konfrontacje z poglądami
                              > innymi niż Twoje uważasz za zmuszanie Cię do czegoś
                              > może powinieneś rozmawiać tylko z osobami o podobnych
                              > do swoich poglądach?
                              >
                              > >
                              > > Dobranoc Katarynko.
                              >
                              > Dobranoc Pablo

                              Chciałam oczywiście powiedzieć - dobranoc Kapitanie
                              Ziobro, niechcący zlałeś mi się z kimś innym :)
              • Gość: micho Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 02.03.03, 21:30
                W tymże portalu - gazeta.pl - napisano tak:

                ----------
                Nasze wartości i zasady


                Chcemy realizować wartości, którymi kierowaliśmy się zakładając tę firmę, i
                którym pozostajemy wierni - prawda, tolerancja, poszanowanie praw człowieka,
                pomoc potrzebującym.

                Staramy się je nie tylko propagować na łamach "Gazety Wyborczej" i za
                pośrednictwem radiostacji i portalu, ale także czynnie wprowadzać w życie.


                Wobec naszych czytelników:

                - chcemy utrzymać niezależność, ponieważ niezależna prasa jest niezbędnym
                składnikiem życia publicznego i komunikacji między rządzącymi a rządzonymi,
                - chcemy, by "Gazeta Wyborcza" mówiła do czytelnika językiem zwykłej ludzkiej
                przyzwoitości,
                - pragniemy, by czytelnik, który chce uchronić się przed inwazją nienawiści,
                mógł w "Gazecie" i jej języku znaleźć sobie azyl,
                - chcemy, by "Gazeta Wyborcza" była pismem Polski demokratycznej i rozsądnej,
                ciekawej świata i przedsiębiorczej, tolerancyjnej i otwartej.


                • Gość: ZA Re: Kogo boli sukces Agory? IP: *.auth-el-0209568.acn.pl 02.03.03, 21:40
                  No właśnie.
                  Jasne, że koleżeństwo z GW i Agory nie jest bez wad, ale nie róbmy z nich
                  demonów zła. Przynajmniej nie wykluczajmy a'priori takiej możliwości, że mogą
                  mieć czyste intencje, bo jak dotad nikt im nieuczciwości nie udowodnił.
                  Jedyne dowody przestępstwa obciążają Rywina i 'onych'. Istotą sprawy jest
                  ustalenie kto to są 'oni' i czy w Polsce można kupić ustawę z pieniądze. Nie
                  zapominajmy o tym.
                  • antoni.goczal Żądam uznania dogmatu, iż AGORA jest nieomylna ! 03.03.03, 08:00
                    Każdy kto podniesie głos na AGORĘ powinien być surowo ukarany !!!

                    • Gość: Elvis Nie, to ND jest nieomylny. IP: *.po.punkt.pl / 10.0.16.* 03.03.03, 08:38
                      Widzieliście ich nowy plakat?
                      www.naszdziennik.pl/data/20030303/photo/plakat.pdf
                      • atak.spawacza AGORA i ND to narodowe świętości !!! 03.03.03, 11:11
                        Świętości nie szargać !
                        Kapłanki świętego ognia siostrę "katarzynę" i siostrę "katarynkę"
                        beatyfikować !
                        Ojca Dyrektora skrzyżować z Wandzią R. ! Owoc miłości pomiędzy nimi ubogacić
                        stolicą Apostolską !!!
Pełna wersja