rekontra
06.09.06, 19:52
Czy sędzia Mojkowska nie powinna ważyć słów? Czy sędzia Mojkowska nie była
dzisiaj nad wyraz gadatliwa?
Stwierdziła: "Zyta Gilowska była osobą nad wyraz wiele mówiącą, żeby nie
powiedzieć - gadatliwą."
i pytam się, co ja uprawnia do takich słów? Jak ta ocena ma się do sprawy
sądowej?
Wiara w zeznania Wieczorka?Ale jeżeli tak, to całość jego zeznań winna
przyjąć za wiarygodną, czyli fikcyjny werbunek. Albo Zyta Gilowska była
agentką, albo oosbą gadatliwą, jedno z dwojga.
Nie udał się pani sędzi ten proces pod publiczkę, dobrze że nie miałą fryzury
a la Małgorzata Niezabitowska, bo co chwilę "musiałaby" poprawiać włosy.
Mojkowska powiedziała, że Gilowska "winna ważyć wypowiadane publicznie słowa".
Szkoda, że tej rady nie wzięłą sobie do serca.
ps. czy sędzia Mojkowska jest nieomylnym psychologiem? Na jakiej podstawie
uznała, że zeznaniom żony wieczorka należy dać wiarę.