Dodaj do ulubionych

Gadatliwa sędzia Mojkowska

06.09.06, 19:52
Czy sędzia Mojkowska nie powinna ważyć słów? Czy sędzia Mojkowska nie była
dzisiaj nad wyraz gadatliwa?

Stwierdziła: "Zyta Gilowska była osobą nad wyraz wiele mówiącą, żeby nie
powiedzieć - gadatliwą."

i pytam się, co ja uprawnia do takich słów? Jak ta ocena ma się do sprawy
sądowej?

Wiara w zeznania Wieczorka?Ale jeżeli tak, to całość jego zeznań winna
przyjąć za wiarygodną, czyli fikcyjny werbunek. Albo Zyta Gilowska była
agentką, albo oosbą gadatliwą, jedno z dwojga.
Nie udał się pani sędzi ten proces pod publiczkę, dobrze że nie miałą fryzury
a la Małgorzata Niezabitowska, bo co chwilę "musiałaby" poprawiać włosy.
Mojkowska powiedziała, że Gilowska "winna ważyć wypowiadane publicznie słowa".

Szkoda, że tej rady nie wzięłą sobie do serca.

ps. czy sędzia Mojkowska jest nieomylnym psychologiem? Na jakiej podstawie
uznała, że zeznaniom żony wieczorka należy dać wiarę.
Obserwuj wątek
    • rekontra nikt nie zwrócił uwagi na profesjonalizm sędziny? 06.09.06, 20:06


      nie zauważył jak amatorskie było uzasadnienie ?
      • hrabia.m.c Re: nikt nie zwrócił uwagi na profesjonalizm sędz 06.09.06, 20:09
        to współpraca beaty była profesjonalna?
        • rekontra Re: nikt nie zwrócił uwagi na profesjonalizm sędz 06.09.06, 20:10
          hrabia.m.c napisał:

          > to współpraca beaty była profesjonalna?

          nie piszę i nie oceniam współpracy, piszę o niekonsekwencji sędziny, albo ..
          albo ... > Nie może wybiórczo traktować zeznan Wieczorka. Nie może odreagowywać
          na sali sądowej.
          • hrabia.m.c Re: nikt nie zwrócił uwagi na profesjonalizm sędz 06.09.06, 20:24
            rekontra napisał:

            > hrabia.m.c napisał:
            >
            > > to współpraca beaty była profesjonalna?
            >
            > nie piszę i nie oceniam współpracy, piszę o niekonsekwencji sędziny, albo ..
            > albo ... > Nie może wybiórczo traktować zeznan Wieczorka. Nie może odreagow
            > ywać
            > na sali sądowej.
            >
            >

            Oj coś ci sie..
            Po to mamy sędziow ,aby "wybiórczo traktowali zeznania"
            oni sa od tego aby ziarno od plew odzielić.
            • szczepeck Re: nikt nie zwrócił uwagi na profesjonalizm sędz 06.09.06, 21:12

              Nowytor3 o pojmowaniu prawa przez PiS:
              "Będzie taka potrzeba, to pewnie i Kwaśniewskiego do pierdla wsadzą. Ale musi
              to być uzasadnione korzyściami politycznymi."
      • sawa.com uzasadnienie uniewinnienia brzmi jak oskarżenie 06.09.06, 20:17
        Zdumiewająca sprawa. Pani sędzia daje wiarę zonie esbeka przeciw slowom osoby
        pomówionej. Bo pani Zyta Gilowska jest osobą pomówioną.
        Pani sędzi daje wiarę osobie - żonie esbeka - wobec której istnieje mocna
        poszlaka że mogła korzystać z pieniędzy pobranych przez męza na fikcyjne
        działania operacyjne.

        Okropne, okropne, okropne. Wstrętne.

        Nawet, jesli by wziąc za dobrą monetę domniemaną gadatliwośc pani Zyty
        Gilowskiej - to na milość boska nie jest to świadoma współpraca z esbe, o
        której mówi ustawa lustracyjna.
        • dr.szfajcner Re: uzasadnienie uniewinnienia brzmi jak oskarżen 06.09.06, 20:22
          sawa.com napisała:


          > Nawet, jesli by wziąc za dobrą monetę domniemaną gadatliwośc pani Zyty
          > Gilowskiej - to na milość boska nie jest to świadoma współpraca z esbe, o
          > której mówi ustawa lustracyjna.


          Przyklad Belki jet tutaj klasyczny.

          NIE ZGADZAL sie na wspolprace i nic UBekom nie mowil,
          choc formalnie sie podpisal dokument przy odbiorze paszportu.
          Inni ( Herbert, Gilowska ) formalnie sie nie zgadzali
          ale opowiadali UBekom rozne rzeczy, na co sa dokumenty.

          Kto jest zlodziejem - ten ktory twierdzi ze nie ukradl,
          ale chwycono go na goracym uczynku,
          czy ten co mowi ze ukradl, ale nikt tego nie widzial,
          a przedmiot rzekomo ukradziony jest tam gdzie powinien byc?
          • pralinka.pralinka Re: uzasadnienie uniewinnienia brzmi jak oskarżen 07.09.06, 16:40
            Jest podpis jest dowód, że był a przynajmniej powinien być świadomy. W przypdko
            p. Gilowskiej nie ma zadnego podpisu, niczego co by świadczyło o jej ŚWIADOMYM
            udziale - bo tylko świadoma wspólpraca podlega ustawie
        • rekontra no właśnie - a ponadto wyrok powinien zapaść 06.09.06, 20:35
          sawa.com napisała:

          > Nawet, jesli by wziąc za dobrą monetę domniemaną gadatliwośc pani Zyty
          > Gilowskiej - to na milość boska nie jest to świadoma współpraca z esbe, o
          > której mówi ustawa lustracyjna.

          całe uzasadnienie i forma w jakiej zostało przedstawione było dodatkową karą,
          ZA CO ??

          a ponadto wyrok mógł zapaść na poprzedniej rozprawie - przecież nic nowego nie
          doszło, myślałem, że ujawni cośnowego - pani sędzia gwiazda tv? chciała
          zabłysnąć ?
    • zgryzik1 Gadatliwa Gilowska 06.09.06, 20:16
      jeżeli statystyczna notatka ma 1,5 strony, jeżeli podczas zeznań Wieczorek był
      powściągliwy w formułowaniu myśli, ale jego notatki relacjonujące wpowiedzi ZG
      miały po kilka stron, to raczej ona gadułą.
      Migawki z TV to potweirdzają. Sędzia miała rację.
      • rekontra przecież tam były pojedyńcze informacje 06.09.06, 20:36
        nie czytałemn notatek, ale z tego co pamiętam mowa była o pojedynczych infach,
        a reszta to lanie wody
        • kozaki_wiesi [...] 06.09.06, 21:04
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jola_iza Re: Agenci to tylko małomówni ?? 06.09.06, 20:18
      nie wiedziałam :(
      • pies_na_czarnych Re: Agenci to tylko małomówni ?? 06.09.06, 20:30
        Lone wszystkie gadatliwe dzisiaj sie okazuja. Hejnal, Zytka itp przecie tylko
        tak gadaly co im slina na jezyk.... No i oczywizda falszywki itd. Dajcie sobie
        wreszcie siana z tym cyrkiem lustracyjnym. Nerwow i pieniadzorow szkoda.
        Przyjdzie nowa ekipa i zacznie sie od nowa. Tak juz jest przeciez od
        zakonczenia IIWS :o(((
      • rekontra nie rozumiesz ? 06.09.06, 20:38
        jola_iza napisała:

        > nie wiedziałam :(

        nastąpiła sprzeczność sama w sobie - albo Zyta była gadatliwa i nie była TW,
        albo byla TW więc na jakiej podstawie stwierdza, że była gadatliwa ??
        • jola_iza Re: nie rozumiesz ? 06.09.06, 21:09
          Na tej podstawie, że Zycie zostało to do dzisiaj. Jak się odezwie to gada jak nakręcona. To Zyta twierdzi, że nie była TW :)
    • elfhelm Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 06.09.06, 20:21
      bzdury piszesz

      > Czy sędzia Mojkowska nie powinna ważyć słów?

      Przedstawiła pogląd sądu wyrobiony na podstawie akt sprawy wraz z końcowym
      werdyktem.

      > Stwierdziła: "Zyta Gilowska była osobą nad wyraz wiele mówiącą, żeby nie
      > powiedzieć - gadatliwą."
      >
      > i pytam się, co ja uprawnia do takich słów?

      Sama Zyta przyznała się do gadatliwości.

      > Wiara w zeznania Wieczorka?Ale jeżeli tak, to całość jego zeznań winna
      > przyjąć za wiarygodną

      A to niby dlaczego???

      > Albo Zyta Gilowska była
      > agentką, albo oosbą gadatliwą, jedno z dwojga.

      Sąd uznał, że agentką nie była. Poza tym może być gadatliwa agentka, czemu nie?

      > Nie udał się pani sędzi ten proces pod publiczkę

      Pod publiczkę to chciała Zyta robić proces. Nie wyszło.

      > ps. czy sędzia Mojkowska jest nieomylnym psychologiem?

      Pewnie nie.

      > Na jakiej podstawie
      > uznała, że zeznaniom żony wieczorka należy dać wiarę.

      Na podstawie rozważań w oparciu o dyrektywy wyrażone w KPK i tyle.
      • rekontra Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 06.09.06, 20:39
        elfhelm napisał:

        > Przedstawiła pogląd sądu wyrobiony na podstawie akt sprawy wraz z końcowym
        > werdyktem.

        > Sama Zyta przyznała się do gadatliwości.

        mianowicie kiedy się przyznała?? konkretnie ??

        mówiłA, że NIE mówiła Wieczorkowi niczego O SPRAWACH ZAWODOWYCH.
        • elfhelm Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 06.09.06, 21:02
          > > Sama Zyta przyznała się do gadatliwości.
          >
          > mianowicie kiedy się przyznała?? konkretnie ??

          Nie chce mi się szukać jej wypowiedzi. Natomiast sama w mediach przyznawała, że
          wiele razy rozmawiała z Wieczorkiem i że wtedy usłyszał to, co potem znalazło
          się w jego raportach.
          • rekontra Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 06.09.06, 22:10
            elfhelm napisał:

            > > > Sama Zyta przyznała się do gadatliwości.
            > >
            > > mianowicie kiedy się przyznała?? konkretnie ??
            >
            > Nie chce mi się szukać jej wypowiedzi. Natomiast sama w mediach przyznawała,
            że
            > wiele razy rozmawiała z Wieczorkiem i że wtedy usłyszał to, co potem znalazło
            > się w jego raportach.

            nie przypominam sobie takich słów, mówiła że zawsze się widziała w obecności
            żony.
            • pies_na_czarnych Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 06.09.06, 22:16
              rekontra napisał:

              > elfhelm napisał:
              >
              > > > > Sama Zyta przyznała się do gadatliwości.
              > > >
              > > > mianowicie kiedy się przyznała?? konkretnie ??
              > >
              > > Nie chce mi się szukać jej wypowiedzi. Natomiast sama w mediach przyznawa
              > ła,
              > że
              > > wiele razy rozmawiała z Wieczorkiem i że wtedy usłyszał to, co potem znal
              > azło
              > > się w jego raportach.
              >
              > nie przypominam sobie takich słów, mówiła że zawsze się widziała w obecności
              > żony.
              >
              >

              Ile ty masz latek rekontra?


              • rekontra Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 06.09.06, 22:19
                pies_na_czarnych napisała:

                > Ile ty masz latek rekontra?


                albo się wierzy Gilowskiej, albo Wieczorkowi i jego żonie. nie jest istotne jak
                było naprawdę, istotne jest jak sędzina do tego podeszła.

                Tak jak jej było wygodnie ??
                • pies_na_czarnych Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 06.09.06, 22:25
                  rekontra napisał:

                  > pies_na_czarnych napisała:
                  >
                  > > Ile ty masz latek rekontra?
                  >
                  >
                  > albo się wierzy Gilowskiej, albo Wieczorkowi i jego żonie. nie jest istotne
                  jak
                  >
                  > było naprawdę, istotne jest jak sędzina do tego podeszła.
                  >
                  > Tak jak jej było wygodnie ??
                  >

                  Sedzia podeszla do tego bardzo madrze.
                  W wielu sprawach tego typu, gdy sedzia nie jest w stanie wydac wyroku wedlug
                  wlasnego sumienia wypowiadaja swoje zdanie. Zdanie czesto sprzeczne z wyrokiem,
                  ale nie majace z nim zwiazku. Prawo jest prawem. Niestety czesto wyrok nie jest
                  zgodny z rzeczywistymi odczuciami sedziego, a moze lepiej. Trudno
                  generalizowac. Jednak Sedzia ma prawo do wypowiedzenia swojego zdania.
    • kecawy Media otumaniaja widać to po gadce sędziny 06.09.06, 20:23
      Niestety i Ona uległa czarowi bycia gwiazdą
    • kozaki_wiesi Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 06.09.06, 20:24
      Masz rację. Pora odzyskać sądy.
      • etta2 Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 06.09.06, 20:42
        Brawo! I to jest bardzo trafny komentarz do problemów Rekontry.
        • rekontra a konkretnie ?? chodzi mi o egzaltację sędziny 06.09.06, 20:46
          etta2 napisała:

          > Brawo! I to jest bardzo trafny komentarz do problemów Rekontry.

          chodzi mi o emocjonalne podejście sędziny, ona się naburmyszyła, pozwoliła
          sobie na wycieczki osobiste, strofowanie.
          • kozaki_wiesi Re: a konkretnie ?? chodzi mi o egzaltację sędzin 06.09.06, 20:57
            Dlatego należy powołać specjalny Pisowski Trybunał Do Spraw Eliminacji
            Naburmuszonych Sędzin. Dzisiejsze haniebne zachowanie przedstawicielki wymiaru
            łże-sprawiedliwości dowodzi konieczności podjęcia zdecydowanych kroków.
    • hrabia.m.c Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 06.09.06, 20:50
      Przypominam sobie ,pewną sprawę:)
      wtedy sąd,
      uniewinnil pewnego pana,
      a w uzasadnieniu powiedzial(sąd)
      z pamieci:)
      ' śąd ma świadomośc ,ze oskarżony to osobnik zdemoralizowany,czerpie on
      kożyści z dzialalnosci przestępczej,ale nie ma bezpośrednich dowodów,
      że oskarżony zlecił dokonanie morderstwa,więc wysoki sad jest zmuszony uniewinnć
      oskarżonego"
    • dokowski chciala sie babina podlizac kaczkom 06.09.06, 20:54

      • pies_na_czarnych Re: chciala sie babina podlizac kaczkom 06.09.06, 21:05
        dokowski napisał:

        >

        Gdyby chciala to zrugalaby ja jak bura s....
        :o)
    • echo_o Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 06.09.06, 20:59
      Nie widziałam całego odczytania wyroku i uzasadnienia, tylko
      fragmenty w różnych wieczornych wiadomościach.
      I taka refleksja (bo przecież nie wnioski):

      Gilowska niestety dała się ponieść emocjom (zresztą kilkakrotnie w czasie całego
      procesu - kamyczek w ogródek gadatliwości).
      Błąd Prof. Kruszyńskiego. Powinien Zytę zabrać z sali, nie dopuścić do wymiany
      zdań w świetle fleszy.

      Uzasadnienie sędzi Mojkowskiej było...bardzo emocjonalne + nieskrywany przekaz w
      mimice twarzy, w spojrzeniu. Akcentowanie rysu osobościowego Gilowskiej, jej
      temperamentu - mało merytoryczne, ale zrobiło swoje.

      Jedna różnica: o ile ekstremalnym reakcjom Gilowskiej trudno się dziwić (choć
      ktoś ją powinien lepiej ukierunkować psychologicznie, nastawiając nawet na
      najgorsze...), o tyle emocje sędzi Mojkowskiej, tymi trudno ocenić w tym samych
      kryteriach, bo przecież nie da się ich wytłumaczyć osobistym zaangażowaniem,
      przeżywaniem tej sprawy. Wobec braku koronnych dokumentów 'na Zytę' z tej
      psychoanalizy uczyniono główną oś jej oskarżenia. Bo de facto tak można odczytać
      uzasadnienie wyroku...

      ps. Rekontro, sprawdź pocztę...

      • henryk.log Nie widziałam całego odczytania wyroku i ...? 06.09.06, 21:09
        kształt'ciucha echo_o napisała:

        > Wobec braku koronnych dokumentów 'na Zytę' z tej
        > psychoanalizy uczyniono główną oś jej oskarżenia. Bo de facto tak można odczyta
        > ć uzasadnienie wyroku...
        ...
        "Nie chcę w tej chwili mówić o swojej wierze. To będzie sprawdzane. Sądzę, że to
        potrwa. Jeśli to by była prawda, to na pewno dokumenty są zniszczone." - > J.K <
    • cichociemnym według ciebie rekontro.... 06.09.06, 21:04
      Sąd powinien pocałować Bzytę w dupę w ramach przeprosić i zapisać do klubu
      kombatantów PRL. Wtedy byś był radosny, w każdym innym przypadku będziesz
      szczuł - klasyczne PiSdzielstwo nie biorace pod uwagę faktu , że sąd jest
      N I E Z A W I S Ł Y jołopie. Jak się Bzycie uzasadnienie nioe podoba to niech
      się odwoła - wątpię by to ta fałszywa sprzedajna baba zrobiła. Pasuje do was
      PiSdzielców jak ulał. Jak coś nie po jej myśli, to ch..owe prawo lub sędzia -
      ma być tak jak ona(czytaj PiS) chce. Nie nadarmo to bydle kurskie powiedziało
      przed procesem na który sie nie stawiło: prezes Kaczyński powiedział, że mi
      włos z głowy nie spadnie. P i S to jest właśnie to.
    • sanitarny nowomowa 06.09.06, 21:18
      ssac pauke,robic loda, ciagnac druta oznacza dzisiaj do du..y
    • kopytko55 Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 06.09.06, 21:18
      Twierdzisz rekontra że sędzina powinna ważyc słowa. Otóz ważyła je aż za nadto.
      Wystarczy zagłębic się w tresc raportów Wieczorka i sprawdzic fakty. Okaże się
      ze Gilowska z zapałem Pani Maglowej wystawiała ludziom laurki a Wieczorek tylko
      to zapamietywał i przenosił na papier. Nikt jej nie gnębił, nikt nie
      szantazował. Klepała jak przekupa.I pewnie tak jest do dziś.Gilowska nadal słów
      nie wazy.Po prostu taka jej klasa.
      • cichociemnym Po prostu taka jej klasa. 06.09.06, 21:37
        z magla, prowincjonalnego magla.
        • hrabia.m.c Re: Po prostu taka jej klasa. 06.09.06, 21:40
          cala zytobeata.
          • cichociemnym prościej..... 06.09.06, 21:55
            Bzyta
    • basia.basia Zwątpiłam w Zytę po przeczytaniu poniższego... 06.09.06, 22:02
      wiadomosci.onet.pl/1399041,,,,,1249085,6013,itemspec.html
      a zwłaszcza tego:

      ""TW »Beata« nie była ani biernym, ani nieaktywnym źródłem" - mówiła
      przewodnicząca składu."

      Nie oglądałam transmisji (a w ogóle czy była?) ale w dziennikach usłyszałam,
      że conajmniej raz Zyta spotkała się z Wieczorkiem bez osób trzecich oraz, że
      była świadoma z kim ma do czynienia. Myślę, że w tej części tajnej były sprawy
      tego rodzaju, że pozwoliły Mojkowskiej na takie właśnie sformułowania.
      Wbiło mi się też w pamięć kilkakrotne przypomnienie, że teczka Zyty została
      zniszczona czyli było tam o wiele więcej niż zostało.

      Straszne to wszystko:(
      • rekontra Re: Zwątpiłam w Zytę po przeczytaniu poniższego.. 06.09.06, 22:07
        basia.basia napisała:

        > ""TW »Beata« nie była ani biernym, ani nieaktywnym źródłem" - mówiła
        > przewodnicząca składu."

        czyli jakim??


        > Nie oglądałam transmisji (a w ogóle czy była?) ale w dziennikach usłyszałam,
        > że conajmniej raz Zyta spotkała się z Wieczorkiem bez osób trzecich oraz, że
        > była świadoma z kim ma do czynienia.

        żona Wieczorka powiedział, że Zyta wiedziała kim jest. Dziwny esbek któy mowi
        kim jest, czyż nie ??


        Myślę, że w tej części tajnej były sprawy
        > tego rodzaju, że pozwoliły Mojkowskiej na takie właśnie sformułowania.

        z tego co ja wiem, nie było w cxzęści tajnej niczego.

        > Wbiło mi się też w pamięć kilkakrotne przypomnienie, że teczka Zyty została
        > zniszczona czyli było tam o wiele więcej niż zostało.

        prawie wszystkie teczki zostały zniszczone, więc argument taki sobie.
        • cichociemnym nie sądzisz mądrołku.... 06.09.06, 22:11
          że skoro bezpieka niszczyła akta z teczki Bzyty to chroniła ją jak swego?
          Przecież niegroźnych kwitów by nie niszczyli?
          • pies_na_czarnych Re: nie sądzisz mądrołku.... 06.09.06, 22:14
            cichociemnym napisał:

            > że skoro bezpieka niszczyła akta z teczki Bzyty to chroniła ją jak swego?
            > Przecież niegroźnych kwitów by nie niszczyli?

            Kto ci powiedzial, ze teczka zostala znisczona?
            Gdyby tak bylo to nie byloby procesu. Maly przeciek z teczuszki, wot co!
            Jeszcze nie raz bedziesz swiadkiem takich przeciekow :o)
            • cichociemnym napisałem piesku.... 06.09.06, 22:19
              "akta z teczki" :-) a nie teczka
              • pies_na_czarnych Re: napisałem piesku.... 06.09.06, 22:28
                cichociemnym napisał:

                > "akta z teczki" :-) a nie teczka


                cichciemniaczku co jest wazniejsze? Akta, czy teczka? Myslisz, ze SB niszczylo
                akta, czy teczki? Jak widze dla kaczek bardziej wartosciowe sa teczki. Skorzane
                byly, ze taka wartosc maja?
        • pies_na_czarnych Re: Zwątpiłam w Zytę po przeczytaniu poniższego.. 06.09.06, 22:11
          rekontra napisał:
          > Dziwny esbek któy mowi
          > kim jest, czyż nie ??

          Co w tym dziwnego dzieciaku? Za duzo filmow 007 ogladales!
          • hrabia.m.c Re: Zwątpiłam w Zytę po przeczytaniu poniższego.. 06.09.06, 22:15
            pies_na_czarnych napisała:

            > rekontra napisał:
            > > Dziwny esbek któy mowi
            > > kim jest, czyż nie ??
            >
            > Co w tym dziwnego dzieciaku? Za duzo filmow 007 ogladales!
            >
            >
            Dziwna beatka,z inteligencją (podobno) ponad preciętną,
            nie wiedziala,kto zacz:)))))))))
            • pies_na_czarnych Re: Zwątpiłam w Zytę po przeczytaniu poniższego.. 06.09.06, 22:18
              hrabia.m.c napisał:

              > pies_na_czarnych napisała:
              >
              > > rekontra napisał:
              > > > Dziwny esbek któy mowi
              > > > kim jest, czyż nie ??
              > >
              > > Co w tym dziwnego dzieciaku? Za duzo filmow 007 ogladales!
              > >
              > >
              > Dziwna beatka,z inteligencją (podobno) ponad preciętną,
              > nie wiedziala,kto zacz:)))))))))
              >


              Milosc ja zaslepila, wot co! :o)))
              Babskiej natury nie zglebisz! :o))
        • basia.basia Re: Zwątpiłam w Zytę po przeczytaniu poniższego.. 06.09.06, 22:18
          rekontra napisał:

          > basia.basia napisała:
          >
          > > ""TW »Beata« nie była ani biernym, ani nieaktywnym źródłem" -
          > mówiła
          > > przewodnicząca składu."
          >
          > czyli jakim??

          Myślę, że najlepiej by było opublikować wszystko to na podstawie czego sąd
          orzekał. Bo "ani biernym" rozumiem w ten sposób > to nie była gadanina przy
          okazjach towarzyskich tylko odpowiedź na określone zamówienie czyli czynna
          współpraca.
          Podobnie "ani nieaktywnym", bo to znaczy, że w teczce było o wiele więcej
          donosów niż te, które zostały (strony w teczce były numerowane i jak brakuje np.
          stron 11 - 39 i potem 45 - 129 to jest to wiele mówiące.


          >
          > > Nie oglądałam transmisji (a w ogóle czy była?) ale w dziennikach usłyszał
          > am,
          > > że conajmniej raz Zyta spotkała się z Wieczorkiem bez osób trzecich oraz,
          > że
          > > była świadoma z kim ma do czynienia.
          >

          > żona Wieczorka powiedział, że Zyta wiedziała kim jest. Dziwny esbek któy mowi
          > kim jest, czyż nie ??

          W małym środowisku bardzo szybko mogło wyjść na jaw, że facet ściemnia w sprawie
          swojej profesji - tajemnica Poliszynela.

          >
          > Myślę, że w tej części tajnej były sprawy
          > > tego rodzaju, że pozwoliły Mojkowskiej na takie właśnie sformułowania.
          >
          > z tego co ja wiem, nie było w cxzęści tajnej niczego.
          >

          Po cóż więc wypraszano dziennikarzy? Dla jaj?

          > > Wbiło mi się też w pamięć kilkakrotne przypomnienie, że teczka Zyty zosta
          > ła
          > > zniszczona czyli było tam o wiele więcej niż zostało.
          >
          > prawie wszystkie teczki zostały zniszczone, więc argument taki sobie.
          >

          Dudek ostatnio powiedział, że było około 1 mln teczek z czego zachowało się 100
          tys. Resztę daje się czasami odtworzyć ale to jest trudne i rezultaty są niepełne.
          • rekontra dobrze 06.09.06, 22:22
            basia.basia napisała:

            > Podobnie "ani nieaktywnym", bo to znaczy, że w teczce było o wiele więcej
            > donosów niż te, które zostały (strony w teczce były numerowane i jak brakuje
            np
            > .
            > stron 11 - 39 i potem 45 - 129 to jest to wiele mówiące.



            czyli na podstawie tego, że iluś stron brakowało sędzia uznała to co powyżej?
            To jak to się ma do domniemania niewinności? Jaki jest sens usuwać częśc
            notatek, by zostawić tye nieistotne?
            • hrabia.m.c Re: dobrze 06.09.06, 22:29
              rekontra napisał:

              > basia.basia napisała:
              >
              > > Podobnie "ani nieaktywnym", bo to znaczy, że w teczce było o wiele więcej
              > > donosów niż te, które zostały (strony w teczce były numerowane i jak brak
              > uje
              > np
              > > .
              > > stron 11 - 39 i potem 45 - 129 to jest to wiele mówiące.
              >
              >
              >
              > czyli na podstawie tego, że iluś stron brakowało sędzia uznała to co powyżej?
              > To jak to się ma do domniemania niewinności? Jaki jest sens usuwać częśc
              > notatek, by zostawić tye nieistotne?
              >

              nie
              tylko na podstawie tego ,że ileś syron brakowlo sedzia uznalA niewinnosc,
              tej paniusi.
              • rekontra bzdura 06.09.06, 22:33
                hrabia.m.c napisał:


                > nie
                > tylko na podstawie tego ,że ileś syron brakowlo sedzia uznalA niewinnosc,
                > tej paniusi.

                znassz orzecznictwo ?? stron mogło być i 1000, jeżeli nie było pisanych
                własnoręcznie donosów, zobowiązania do współpracy, pokwitowanych gratyfikaccji
                itp. itd., TO

                to że będzie uniewinnionma to była oczywistość
            • basia.basia Re: dobrze 06.09.06, 22:33
              rekontra napisał:

              > basia.basia napisała:
              >
              > > Podobnie "ani nieaktywnym", bo to znaczy, że w teczce było o wiele więcej
              > > donosów niż te, które zostały (strony w teczce były numerowane i jak brak
              > uje
              > np
              > > .
              > > stron 11 - 39 i potem 45 - 129 to jest to wiele mówiące.
              >
              >
              >
              > czyli na podstawie tego, że iluś stron brakowało sędzia uznała to co powyżej?
              > To jak to się ma do domniemania niewinności? Jaki jest sens usuwać częśc
              > notatek, by zostawić tye nieistotne?
              >

              Nie mam pojęcia. Jednak byłam świadkiem tego procesu - jak wiele innych osób - i
              nie wyobrażam sobie, by sędziowie (było ich troje) wydali wyrok niezgodny ze
              stanem faktycznym. Mogli po prostu orzec, że nie jest kłamcą lustracyjnym, bo
              nie ma dowodów, by była świadoma, brała pieniądze, spełniała polecenia (była
              zadaniowana) i tyle. Zamiast tego było pełno "ale" i to domniemanie niewinności,
              które ich zobligowało do uniewinnieia.

              Nie twierdzę, że ona jest winna. Uważam, że mogła ze strachu (wiedząc kim ten
              typ jest) odpowiadać na jego pytania sądząc, że wiele szkody tym np. Niemcom
              nie zrobi. Albo mogła pleść, bo jest gadatliwa i nic sobie nie robić z tego kto
              słucha. Może są inne możliwości.

              Obawiam się, że w zbiorze zastrzeżonym mogły być dokumenty z jej inwigilacji i
              tam jest doniesienie, że się spotkała/spotykała z mężczyzną nie będącym jej
              mężem czyli Wieczorkiem. I stąd twierdzenie sędzi, że było spotkanie (czy
              spotkania) bez świadków. Zyta mówiła co innego.
              • rekontra "ale" było w uzasadnieniu 06.09.06, 22:37
                basia.basia napisała:


                > Nie mam pojęcia. Jednak byłam świadkiem tego procesu - jak wiele innych osób -

                > i
                > nie wyobrażam sobie, by sędziowie (było ich troje) wydali wyrok niezgodny ze
                > stanem faktycznym.


                powyżej napisałem, na podstawie dowodów MUSIAŁĄ wygrać sprawę, a uzasadnienie
                było gadatliwością sędziny - PO CO ??

                znasz sprawę Jurczyka? przwecież tam były nipodważalne dowody i został
                uniewinniony. A Oleksy od 7 lat?? Ten proces jest wart śmiechu.

                Nie zmienia to faktu, że Gilowska nie wyszła obronną ręką. Mnie chodzi
                wyłącznie o sędzinę.

                > Obawiam się, że w zbiorze zastrzeżonym mogły być dokumenty z jej inwigilacji i
                > tam jest doniesienie, że się spotkała/spotykała z mężczyzną nie będącym jej
                > mężem czyli Wieczorkiem. I stąd twierdzenie sędzi, że było spotkanie (czy
                > spotkania) bez świadków. Zyta mówiła co innego.

                Po co w zastrzeżonym? Czy ktokolwiek pisał, że są jakieś dokumenty ze zbioru
                zastrzeżonego? Wiem, że były tajne, ale to nei są ze zbioru zastrzeżonego.
                • peer2 Re: "ale" było w uzasadnieniu 07.09.06, 12:31
                  Widziałeś albo słyszałeś kiedyś inne uzasadnienia wyroków?
              • pies_na_czarnych Re: dobrze 06.09.06, 22:39
                Jej zyciorys wyjasnia wszystko. Brak dowodow? Dzisiaj.
                Jak bedziecie sie dalej babrac w tym bagienku znajdziecie dowody na wszystkich!
                • wartburg4 uważam, że Mojkowska była przekonana o 06.09.06, 22:54
                  uwikłaniu Gilowskiej i jej współpracy z SB. Współpracy zapewne niewielkiej i
                  realizowanej bez większego przekonania i zaanagażowania, ale jednak współpracy.
                  Większość uważnych obserwatorów tego procesu skłania się do tego wniosku, mimo
                  że podła świnia Wieczorek "uniewinnił" Zytę swoim zeznaniem.

                  Mojkowska nie miała innego wyjścia. Też musiała ją uniewinnić, ale w
                  uzasadnieniu wyroku pozwoliła sobie wygarnąć, co myśli o tym co najmniej
                  dziwnym aliansie Zyty z esbekiem.

                  Bardzo mi się spodobało to uzasadnienie, które tak rozwścieczyło Gilowską.
                  • hrabia.m.c Re: uważam, że Mojkowska była przekonana o 06.09.06, 23:14
                    wartburg4 napisał:

                    >
                    >
                    > Bardzo mi się spodobało to uzasadnienie, które tak rozwścieczyło Gilowską.

                    Mi też.
                    A Mojkowska pokazala prz okazji,że ma jaja.
                    • wartburg4 Re: uważam, że Mojkowska była przekonana o 06.09.06, 23:22
                      To właśnie tacy ludzie jak Mojkowska powinni rządzić tym krajem, a nie jakaś
                      szmata Gilowska. Do Zyty straciłem resztkę sympatii.

                      Tusk postąpił b. mądrze, że w porę pozbył się tego aroganckiego babsztyla.
                      • hrabia.m.c Re: uważam, że Mojkowska była przekonana o 06.09.06, 23:25
                        wartburg4 napisał:

                        > To właśnie tacy ludzie jak Mojkowska powinni rządzić tym krajem, a nie jakaś
                        > szmata Gilowska. Do Zyty straciłem resztkę sympatii.
                        >
                        > Tusk postąpił b. mądrze, że w porę pozbył się tego aroganckiego babsztyla.

                        i co tu by jeszcze dodać?
                        eeeeeeeeee zostawmy beatke w spokoju,może znajdzie czas aby
                        staremu koszule wyprasować,bo dziś jakoś marnie się prezentował.
                        • wartburg4 Re: uważam, że Mojkowska była przekonana o 06.09.06, 23:35
                          hrabia.m.c napisał:

                          > wartburg4 napisał:
                          >
                          > > To właśnie tacy ludzie jak Mojkowska powinni rządzić tym krajem, a nie ja
                          > kaś
                          > > szmata Gilowska. Do Zyty straciłem resztkę sympatii.
                          > >
                          > > Tusk postąpił b. mądrze, że w porę pozbył się tego aroganckiego babsztyla
                          > .
                          >
                          > i co tu by jeszcze dodać?
                          > eeeeeeeeee zostawmy beatke w spokoju,może znajdzie czas aby
                          > staremu koszule wyprasować,bo dziś jakoś marnie się prezentował.

                          Mnie również małżonek pani premier literalnie zaszokował. Wyrażał się jak
                          bezrobotna ofiara transformacji z rozwiązanego pegeeru. Nie chciało mi się
                          wierzyć, że za takiego młota wyszła.

                          Ale co się dziwić? Jeśli Zyta brylowała w towarzystwie takiej koleżanki
                          Urszuli i jej męża esbeka Wieczorka?

                          Pokaż mi twoich przyjaciół, a powiem ci kim jesteś.
                  • krwawy.zenek Re: uważam, że Mojkowska była przekonana o 07.09.06, 09:17
                    Przepraszam bardzo, ale czy do Was dotrze w końcu, że w tej sprawie nie
                    orzekała jakś Mojkowska, lecz - jak zawsze w takich sprawach - skład zawodowy
                    trzyosobowy?
      • pies_na_czarnych Uzyto jej na rozpalke teczki Jarka! :))))))))) 06.09.06, 22:08
        basia.basia napisała:

        > Wbiło mi się też w pamięć kilkakrotne przypomnienie, że teczka Zyty została
        > zniszczona


    • banme1 [...] 06.09.06, 22:17
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • pies_na_czarnych Re: lojalki, zdrady, donosy - to wlasnie Polska! 06.09.06, 22:19
        Niech zyja FALSZYWKI!!!!!!!!!!!!!!

        Oczywiscie tylko dla czlonkow naszej PARTYJI!!!!!
    • alleluja_i_do_przodu A ile w życiu słyszałeś uzasadnień wyroku? 06.09.06, 22:56
      może najpierw odpowiedz...
      • rekontra Re: A ile w życiu słyszałeś uzasadnień wyroku? 07.09.06, 06:24
        alleluja_i_do_przodu napisał:

        > może najpierw odpowiedz...


        a może najpierw odpowiedz jak zrozumiałeś mój list, bo odnoszę wrażenie, ża
        zadając to pytanie w ogóle nie zoruzmiałeś
        • krwawy.zenek Re: A ile w życiu słyszałeś uzasadnień wyroku? 07.09.06, 11:20
          Niestety, widać, że nie wiesz na czym polega uzasadnienie wyroku.
          • rekontra Re: A ile w życiu słyszałeś uzasadnień wyroku? 07.09.06, 11:25
            krwawy.zenek napisał:

            > Niestety, widać, że nie wiesz na czym polega uzasadnienie wyroku.

            widać, że nie rozumiesz, albo udajesz, że nie rozumiesz co zarzucam sędzi.
            Emocjonalne, a nie profesjonalne wejście w rolę. Można zrozumieć emocjonalność
            u Gilowskiej, ale nie u sędzi.
            • alleluja_i_do_przodu Czy możesz odpowiedzieć na pytanie? 07.09.06, 12:19
              Ile w życiu słyszałeś uzasadnień wyroku?
              • krwawy.zenek rekontra, kilka osób zadaje Ci proste pytanie 07.09.06, 12:44
                kiedy doczekamy się odpowiedzi?
            • krwawy.zenek Re: A ile w życiu słyszałeś uzasadnień wyroku? 07.09.06, 12:43
              Jaką "emocjonalność"? Zaprezentowała ustne motywy wyroku, jak zawsze w takiej
              sytuacji, zapewne podobnie to zrobiła, jak zawsze.
    • hrabia.m.c Re:Bylo zdanie odrębne????:)) 06.09.06, 23:17
      Przecież sprawę prowadziło trzech zawodowych sedziow.
      • rekontra Re:Bylo zdanie odrębne????:)) 07.09.06, 06:26
        hrabia.m.c napisał:

        > Przecież sprawę prowadziło trzech zawodowych sedziow.

        a rozumiesz co jest istotą mojego listu? tytuł wątku mówio.
        rozumiesz czego nie kwestionuję ?

        chodzi mi o uzasadnienie - ze stwierdzeniem nie wiadomo czym popartyjm, że
        Gilowska była gadatliwa.

        Skąd sędzina to wie ??
        • sam_sob Re:Bylo zdanie odrębne????:)) 07.09.06, 07:39
          rekontra napisał:

          >
          > Skąd sędzina to wie ??

          Oczywiście, że z gazet - krynicy wszekich wiarygodnych doniesień. Zatem kolejny
          raz udowodniono to, że sąd w Polsce, to trochę inny rodzaj targowiska.

        • peer2 Re:Bylo zdanie odrębne????:)) 07.09.06, 09:43
          Może z materiału dowodowego?
          • rekontra nie rozumiesz o co chodzi ?? 07.09.06, 10:49
            peer2 napisał:

            > Może z materiału dowodowego?


            chodzi o uzaasadnienie, chodzi o polot sędziny, chodzi o antycypację
            • peer2 Re: nie rozumiesz o co chodzi ?? 07.09.06, 12:29
              W uzasadnieniu sędzia przedstawiła zebrany materiał dowodowy i go oceniła. To
              aż takie dziwne?
              • krwawy.zenek Re: nie rozumiesz o co chodzi ?? 07.09.06, 12:31
                Widać zdaniem rekontry jest coś, co rózni ten jeden konkretny proces od
                wszystkich innych, skoro to, co oczywiste w innych procesach tu staje się
                dziwne. Szkoda, że rekontra jest tak tajemniczy i nie zdradzi nam, co to za
                tajemny element.
    • rekontra prawnicy powinni ustalić spójną wersję 07.09.06, 06:40
      Prof. Marian Filar, karnista z Uniwersytetu MikoŁaja Kopernika w Toruniu:

      - Ten wyrok mnie cieszy, bo respektuje zasadę, że TW mogła być wyłącznie osoba,
      która świadomie godziła się na donoszenie.

      .........................................................

      jak prawnicy którzy słyszeli wiele uzasadnień odczytuję te słowa ??

      Przecież profesor stwierrdza wprost, że Gilowska świadomie nie donosiła.
      • bush_w_wodzie Re: prawnicy powinni ustalić spójną wersję 07.09.06, 10:51
        rekontra napisał:

        > Prof. Marian Filar, karnista z Uniwersytetu MikoŁaja Kopernika w Toruniu:
        > - Ten wyrok mnie cieszy, bo respektuje zasadę, że TW mogła być wyłącznie
        > osoba, która świadomie godziła się na donoszenie.
        >
        > .........................................................
        >
        > jak prawnicy którzy słyszeli wiele uzasadnień odczytuję te słowa ??
        >
        > Przecież profesor stwierrdza wprost, że Gilowska świadomie nie donosiła.
        >


        gwoli scislosci sad nie znalazl niezbitych dowodow ze donosila swiadomie - wiec
        przy procedurze karnej oznacza to ze nie ma podstaw do jej skazania
    • rekontra Sędzia wyszła z roli - otwórzcie oczy 07.09.06, 07:10

      publicystka czy sędzia czyli piernik i wiatrak

      .......................................................

      Mularczyka oburzyło zdanie sędzi Małgorzaty Mojkowskiej, że mimo wyroku
      uniewinniającego w świetle nowej ustawy Zyta Gilowska będzie uznana za
      agentkę. - Nie spotkałem się jeszcze z sytuacją, aby sąd w uzasadnieniu wyroku
      komentował rozstrzygnięcia, które mają zapaść w parlamencie - dziwił się poseł
      PiS.

      Rzecznik praw obywatelskich Janusz Kochanowski także uznał, że "sędzia poszła
      za daleko". - Wnioski dotyczące tego, jaka byłaby sytuacja profesor Gilowskiej
      w świetle nowych unormowań, są przedwczesne i nieuprawnione, bo nie przesądzają
      one o niczyjej winie lub niewinności - powiedział Kochanowski.


      .......................

      Po co sędzia mówiła, że jeżeli wejdzie nowa ustawa lustracyjna to Gilowska
      zostanie uznana za TW ?? Wyszła z roli ??


      Ktośprzedstawiałsię jako znawca uzasadnien sądowych, gdy wystarczy zwykła
      logika.
      • tribunus Pani Mojkowska osmieszyla sie 07.09.06, 08:44
        Przywolanie do sentencji wyroku ustawy ktora nie obowiazuje ba nawet nie jest
        jeszcze uchwalona. A co za tym idzie moze byc jeszcze zmieniona lub wogole nie
        powstac jest SKANDALEM. Pani sedzia osmieszyla swoj zawod. Nie do sadu
        lustracyjnego nalezy ocena powstajacych ustaw. Pani Mojkowska tym komentarzem
        zlamala rowniez zasade trojpodzialu wladzy.
        • alleluja_i_do_przodu A ty wiesz co to wogóle jest sentencja wyroku ?? 07.09.06, 12:18
          tribunus napisał:

          > Przywolanie do sentencji wyroku ustawy ktora nie obowiazuje ba nawet nie jest
          > jeszcze uchwalona. A co za tym idzie moze byc jeszcze zmieniona lub wogole nie
          > powstac jest SKANDALEM.

          Nie ośmieszaj się. Poziom kultury prawnej polskiego społeczeństwa jest
          żenujący. Dzięki takim osobom jak ty m.in..
        • krwawy.zenek w którym miejscu? 07.09.06, 12:27
          Gdzie w sentancji wyroku przywołała jakąś nieobowiązującą ustawę? Kłamiesz, czy
          nie wiesz nawet, co to jest sentencja wyroku? Chyba to pierwsze, bo nawet
          bierąc pod uwagę niski poziom świadomości prawnej polskiego społeczeństwa,
          trudno zakładać, żebyś nie wiedział tego drugiego.
      • jola_iza Re: Sędzia wyszła z roli - otwórzcie oczy 07.09.06, 08:51
        Po co sędzia mówiła, że jeżeli wejdzie nowa ustawa lustracyjna to Gilowska
        zostanie uznana za TW ?? Wyszła z roli ??

        Po co ? Proste, jeszcze jeden powód by uniewinnić Gilowską, bo jak nie teraz to w przyszłości się nie da.
        • tribunus Re: Sędzia wyszła z roli - otwórzcie oczy 07.09.06, 09:31
          jola_iza napisała:

          > Po co sędzia mówiła, że jeżeli wejdzie nowa ustawa lustracyjna to Gilowska
          > zostanie uznana za TW ?? Wyszła z roli ??

          Mogla jeszcze wspomniec o zdrowiu pani Gilowskiej np. moze jutro zlamac noge. I
          bedzie niedomagac na ta okolicznosc, Tez dobry powod do zmartwienia. Sad nie
          jest od gdybania tylko od orzekania.

          >
          > Po co ? Proste, jeszcze jeden powód by uniewinnić Gilowską, bo jak nie teraz to
          > w przyszłości się nie da.


          Powodem do uniewinnienia byl prak przekonywaujacych dowodow na wspolprace. A to
          czy pod rzadami nowej ustawy pani Gilowska bedzie miala klopoty to juz nie
          sprawa pani Mojkowskiej. Nie mozna wyrokowac w oparciu o nieistniejace
          przeslanki !!!
          >
    • krwawy.zenek Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 07.09.06, 09:06
      rekontra napisał:

      > Czy sędzia Mojkowska nie powinna ważyć słów?

      Tak, i z pewnością to robiła.

      > Czy sędzia Mojkowska nie była dzisiaj nad wyraz gadatliwa?

      Nie. Podała ustne motywy wyroku, tak, jak się to zawsze dzieje.

      Tak przy okazji: czy sąd w tej sprawie orzekał jednoosobowo???
      • ewa9823 Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 07.09.06, 09:10
        nad wyraz gadatliwa i niesamowicie niekonsekwentna
        • krwawy.zenek Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 07.09.06, 09:16
          Ustne motywy wyroku, zwłaszcza w tak głośnej sprawie, muszą być obszerne.
          Co do niekonsekwencji - jeżeli zauważyłaś jakąś - podziel się z nami.
          I jeszcze raz: sąd jednoosobowo orzekał?
          • ewa9823 Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 07.09.06, 09:18
            sędzina orzekła o niewinności Gilowskiej a w uzasadnieniu wydania wyroku o
            niewinności orzekła, że Gilowska świadomie wspołpracowała z Wieczorkiem
            • krwawy.zenek Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 07.09.06, 09:21
              ewa9823 napisała:

              > sędzina orzekła o niewinności Gilowskiej a w uzasadnieniu wydania wyroku o
              > niewinności orzekła, że Gilowska świadomie wspołpracowała z Wieczorkiem

              Po pierwsze, nazywanie sędzi sędziną jest obraźliwe, o czym z pewnością wiesz.

              Po drugie: niemożliwe, żebyś nie wiedziała, że SL orzeka o prawdziwości
              oświadczenia lustracyjnego. Skoro nie było dowodów na to, że Gilowska była TW,
              wyrok musił być uniewinniający. Skoro z materiału dowodowego jednoznacznie
              wynika, że współpracowała z Wieczorkiem i wiedziała kto to taki - musiało się
              to znaleźć w uzasadnieniu. Nie ma tu żadnej niekonsekwencji.

              • bush_w_wodzie Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 07.09.06, 11:03
                krwawy.zenek napisał:

                > ewa9823 napisała:
                >
                > > sędzina orzekła o niewinności Gilowskiej a w uzasadnieniu wydania wyroku
                > o
                > > niewinności orzekła, że Gilowska świadomie wspołpracowała z Wieczorkiem
                >
                > Po pierwsze, nazywanie sędzi sędziną jest obraźliwe, o czym z pewnością wiesz.
                >
                > Po drugie: niemożliwe, żebyś nie wiedziała, że SL orzeka o prawdziwości
                > oświadczenia lustracyjnego. Skoro nie było dowodów na to, że Gilowska była TW,
                > wyrok musił być uniewinniający. Skoro z materiału dowodowego jednoznacznie
                > wynika, że współpracowała z Wieczorkiem i wiedziała kto to taki - musiało się
                > to znaleźć w uzasadnieniu. Nie ma tu żadnej niekonsekwencji.
                >


                oczywiscie. uzasadnienie musi rzetelnie zdawac sprawe z tego jaki material
                dowodowy zostal przedstawiony i jak zostal oceniony. nastepnie nalezy podac
                racje prawne ktore uzasadniaja wydanie takiego a nie innego wyroku

                np. gdyby porzadek prawy byl taki ze skazac za morderstwo mozna tylko wtedy gdy
                jest 3 swiadkow ktorzy widzieli akt morderstwa - to odciski palcow na pistolecie
                analiza balistyczna i swiadectwo dwu swiadkow nie wystarczylyby do skazania
                podejrzanego
                • krwawy.zenek Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 07.09.06, 11:18
                  ANo właśnie.
                  Prowadzone od wczoraj niedorzeczne dyskusje o rzekomej sprzeczności w wyroku
                  sądu lustracyjnego pokazują, jak dramatycznie niska jest świadomość prawna w
                  polskim społeczeństwie. A świadomość prawna to przecież fundament świadomości
                  obywatelskiej.
                  • jaa_ga gadatliwa i nieostrożna ZYTA 07.09.06, 11:37
                    Sędzia Mojkowska to jeden z największych "karnistów" w kraju.
                    Otoczona estymą i charyzmą, więc uwagi amatorów, cóż...
                    Sędzia orzekający w procesie karnym ma się stosować
                    do KK,KPK i orzeczeń TK oraz ustaw w Polsce obowiązujących.
                    Ma też obiektywnie ocenić dowody, zebrane w śledztwie.
                    PS. Dzisiaj Dziennik publikuje wypowiedź ks.Zaleskiego, który mówi m.in.
                    "z moich badań wynika, że błędem jest przekonanie,
                    iż funkcjonariusze SB mogli oszukiwać przełożonych z zakladać fikcyjne teczki"
                    Romaszewski zaś ocenia:
                    "Wyrok jest sprawiedliwy i słuszny. Sąd powiedział to, co miał powiedzie-
                    że dowody nie dają stuprocentowej pewności, iż pani Gilowska była agentem,
                    ale istnieje mnóstwo różnych poszlak w tej sprawie.
                    Ponadto w tym czasie w tzw.przyzwoitych rodzinach
                    nie miało się przyjaciół ubeków"

                  • kundelpolski Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 07.09.06, 11:48
                    Że w spoleczeństwie to pół biedy, bo w końcu prawnicy z czegoś muszą żyć.
                    Żenująca jest natomiast totalna ignorancja dziennikarzy relacjonujących proces
                    lustracyjny. A także brak szacunku dla sądu zaprezentowany przez Bzytę
                    ("dlaczego pan jej nie przerwał?!" - to do adwokata po odczytaniu przez
                    przewodniczącą uzasadnienia)
                    • rekontra dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 11:53
                      A także brak szacunku dla sądu zaprezentowany przez Bzytę
                      > ("dlaczego pan jej nie przerwał?!"

                      a może stress? nie ma prawa do odreagowania, jeżeli czuje się niewinna?

                      To był teatr, i uzasadnienie było teatrem, i wtręt o nowej ustawie pani sędzi,
                      i świadkowie z SB.

                      Dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces? I Mroziewicz? Dlaczego wszyscy
                      utajnili swoje procesy oprócz Gilowskiej ?
                      • krwawy.zenek Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 12:02
                        Dlatego, że Gilowska postanowiła urządzić z własnego procesu medialny szoł. I
                        przejechała się.
                        • rekontra Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 12:11
                          krwawy.zenek napisał:

                          > Dlatego, że Gilowska postanowiła urządzić z własnego procesu medialny szoł.

                          to byłoby za proste

                          przed chwilą napisałem:

                          dlaczego chciałą jawnejego procesu? dlaczego nie dała się zaszantażować ?
                          dlaczego nie skorzystała z furtki rezygnacji i kontynuowania pracy naukowej?
                          • bush_w_wodzie Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 12:13
                            rekontra napisał:

                            >
                            > dlaczego chciałą jawnejego procesu? dlaczego nie dała się zaszantażować ?
                            > dlaczego nie skorzystała z furtki rezygnacji i kontynuowania pracy naukowej?
                            >


                            no - dlaczego?


                            • rekontra Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 12:15
                              bush_w_wodzie napisał:

                              > no - dlaczego?


                              a czy przemawia to na jej korzyść ?
                              • bush_w_wodzie Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 12:16
                                rekontra napisał:

                                > bush_w_wodzie napisał:
                                >
                                > > no - dlaczego?

                                >
                                > a czy przemawia to na jej korzyść ?
                                >


                                to przemawia - ale material dowodowy - nie

                                wiec dlaczego chciala?
                                • krwawy.zenek Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 12:28
                                  No właśnie. Też chciałbym usłyszeć.
                                • rekontra Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 12:33
                                  bush_w_wodzie napisał:


                                  > wiec dlaczego chciala?


                                  bo jest niewinna? bo nie sądziła, nawet pamiętając o jakichś rozmowach z
                                  Wieczorkiem, że możliwa jest taka konstrukcja? miała wiele możliwości wycofania
                                  się, nie skorzystała. Obywatel K. w XXI wieku?
                                  • peer2 Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 12:36
                                    To każdy złodziej, który będzie chciał jawnego procesu od razu staje się
                                    niewinny?
                                  • krwawy.zenek Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 12:36
                                    Jaka "konstrukcja"?
                                    Została uniewinniona, uzyskała więc maksimum tego, co na tle dzisiejszej ustawy
                                    uzyskać mogła. A że przy okazji wyszło na światło dzienne, że wiele razy
                                    przekazywała Wieczorkowi informacje i że musiła wiedzieć, kim Wieczorek był -
                                    to już sama sobie jest winna. Przeszłości nie zmieni. To się zdarzyło i już się
                                    nie "odstanie".
                                    • sam_sob Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 08.09.06, 08:51
                                      krwawy.zenek napisał:

                                      > A że przy okazji wyszło na światło dzienne, że wiele razy
                                      > przekazywała Wieczorkowi informacje i że musiła wiedzieć, kim Wieczorek był -
                                      > to już sama sobie jest winna.

                                      Nie bądż taki prestigatorski, wystarczy, iż takim okazał się sąd lustracyjny.
                                      Przekazywane informacje mogły dotyczyć przepisów kulinarnych, ktore póki co nie
                                      były i nie są objete tajemnicą państwowa i trudno sądzić by ich treść warta
                                      była powołaniu służby bezpieczeństwa w PRL. Tak samo wiedza o pracy męża
                                      koleżanki nie musi być pełna i powtarzanie plotek nie powinno być dowodem w
                                      żadnej sprawie, tym bardziej w sprawie premiera rządu.
                                      • krwawy.zenek Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 08.09.06, 08:54
                                        sam_sob napisał:

                                        > Nie bądż taki prestigatorski, wystarczy, iż takim okazał się sąd lustracyjny.
                                        > Przekazywane informacje mogły dotyczyć przepisów kulinarnych

                                        Mogły, ale - jak się okazuje - dotyczyły czegoś innego. Gdyby ciotka miała
                                        wąsy, to by była wujkiem.

                                        > Tak samo wiedza o pracy męża
                                        > koleżanki nie musi być pełna

                                        No nie musi być. Między innymi dzięki temu została uniewinniona.
                                    • ewa9823 Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 08.09.06, 09:04
                                      zenku krwawy to się zdarzyło tylko w twojej głowie
                                      • krwawy.zenek Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 08.09.06, 09:05
                                        No tak. Jeżeli ci się fakty nie podobają, tym gorzej dla faktów.
                                        • ewa9823 Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 08.09.06, 09:40
                                          a jakie fakty miała sędzia aby orzec, że Gilowska wiedziała, że wieczorek jest
                                          sbekiem
                                          • krwawy.zenek Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 08.09.06, 09:50
                                            Po pierwsze (tysięczny raz) w sprawach lustracyjnych nie orzeka żadna "sędzia",
                                            lecz skład zawodowy - trzyosobowy, składający się najbardziej doświadczonych i
                                            najlpeszych karnistów (tacy trafiają do tego wydziału w Sądzie Apelacyjnym w
                                            Warszawie).
                                            Po drugie, ad rem: zasady oceny dowodów są określone w k.p.k. i tym się sąd
                                            kieruje. Być może okres PRL spędziłaś za granicą albo w wieży z kości
                                            słoniowej, więc nie wiesz tego, że w tamtych czasach wiadomo było doskonale,
                                            kto jest esbekiem, zwłaszcza w warunkach bardzo bliskiej zażyłości
                                            towarzyskiej. Gdyby w tej sytuacji sąd ustalił, że ZG nie wiedziała w ogóle kim
                                            jest Wieczorek, naruszyłby art. 7 k.p.k. Nie mówiąc o tym, że obraziłby rozum.
                                  • bush_w_wodzie Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 12:41
                                    rekontra napisał:

                                    > bush_w_wodzie napisał:
                                    >
                                    >
                                    > > wiec dlaczego chciala?
                                    >
                                    >
                                    > bo jest niewinna? bo nie sądziła, nawet pamiętając o jakichś rozmowach z
                                    > Wieczorkiem, że możliwa jest taka konstrukcja?
                                    > miała wiele możliwości wycofania się, nie skorzystała.
                                    > Obywatel K. w XXI wieku?
                                    >

                                    moze byc tak a moze byc inaczej. moze jest bardzo ambitna i chce byc
                                    wicepremierem? moze sadzila ze jesli nic nie podpisywala to wszsytko jest ok?
                                    moze miala dobra obsluge prawna i wiedziala ze sad musi ja uniewinnic - i zle
                                    ocenila wage i ilosc poszlak?


                                    doprawdy - nie mam pojecia. to sa tylko spekulacje takie jak twoje.
                                    moim zdaniem - bezuzyteczne i bezsensowne
                      • jaa_ga Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 12:18
                        Dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces? I Mroziewicz? Dlaczego wszyscy
                        > utajnili swoje procesy oprócz Gilowskiej ?
                        ***************************
                        Bo dokumenty były TAJNE. Nie odtajniono ich.
                        • rekontra Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 12:36
                          jaa_ga napisała:

                          > Dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces? I Mroziewicz? Dlaczego wszyscy
                          > > utajnili swoje procesy oprócz Gilowskiej ?
                          > ***************************
                          > Bo dokumenty były TAJNE. Nie odtajniono ich.

                          Mylisz się (z tego co wiem), żadnych innych nie było - przynajmniej jeżeli
                          chodzi o notatki. Mogli pokazać materiały z innych spraw na zamkniętych
                          posiedzeniach - Albion, czy coś innego - nie odtajniono ich - że rzeczywiście
                          byłą zarejstrowana.

                          Ale czy za wiedzą Gilowskiej?

                          Czyli pytanie - czy można być OZI bezwiednie ??
                          • krwawy.zenek Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 12:39
                            rekontra napisał:

                            > Czyli pytanie - czy można być OZI bezwiednie ??

                            Obecna ustawa nie posługuje się taką konstrukcją.
                            Jeżeli chodzi o projektowaną - wiesz doskonale, że tak.

                            • rekontra Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 12:45
                              krwawy.zenek napisał:

                              > rekontra napisał:
                              >
                              > > Czyli pytanie - czy można być OZI bezwiednie ??
                              >
                              > Obecna ustawa nie posługuje się taką konstrukcją.
                              > Jeżeli chodzi o projektowaną - wiesz doskonale, że tak.

                              Filar mówiąc: "Ten wyrok mnie cieszy, bo respektuje zasadę, że TW mogła być
                              wyłącznie osoba, która świadomie godziła się na donoszenie."

                              stwierdził, że Gilowska nieświadomie donosiła. Więc skoro tak, po cóż to długie
                              uzasadnienie ? dlaczego tego faktu nie zaakcentowano, że Kaczmarek ją
                              zarejstrował bez jej wiedzy.
                              • krwawy.zenek Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 12:47
                                rekontra napisał:

                                > krwawy.zenek napisał:
                                >
                                > > rekontra napisał:
                                > >
                                > > > Czyli pytanie - czy można być OZI bezwiednie ??
                                > >
                                > > Obecna ustawa nie posługuje się taką konstrukcją.
                                > > Jeżeli chodzi o projektowaną - wiesz doskonale, że tak.
                                >
                                > Filar mówiąc: "Ten wyrok mnie cieszy, bo respektuje zasadę, że TW mogła być
                                > wyłącznie osoba, która świadomie godziła się na donoszenie."
                                >
                                > stwierdził, że Gilowska nieświadomie donosiła.

                                Zgodził się więc z wyrokiem sądu.

                                > Więc skoro tak, po cóż to długie
                                > uzasadnienie ?

                                Na przykład po to, żeby zrealizować nakaz ustawy. Ustawa bowiem nakazuje podac
                                ustne motywy wyroku (BTW: uzasadnienie będzie na piśmie, to były ustne motywy).

                                > dlaczego tego faktu nie zaakcentowano, że Kaczmarek ją
                                > zarejstrował bez jej wiedzy.

                                proszę ???

                                • rekontra Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 12:55
                                  krwawy.zenek napisał:

                                  > > dlaczego tego faktu nie zaakcentowano, że Kaczmarek ją
                                  > > zarejstrował bez jej wiedzy.
                                  >
                                  > proszę ???


                                  czytasz uważnie ??

                                  Filar: "Ten wyrok mnie cieszy, bo respektuje zasadę, że TW mogła być
                                  wyłącznie osoba, która świadomie godziła się na donoszenie."


                                  >
                                  • krwawy.zenek Re: dlaczego Niezabitowska utajniła swój proces ? 07.09.06, 15:05
                                    rekontra napisał:

                                    > czytasz uważnie ??
                                    >
                                    > Filar: "Ten wyrok mnie cieszy, bo respektuje zasadę, że TW mogła być
                                    > wyłącznie osoba, która świadomie godziła się na donoszenie."

                                    Według obowiązującego obecnie prawa, aby być TW trzeba było ŚWIADOMIE
                                    współpracować. Właśnie dlatego ZG została uniewinniona od zarzutu kłamstwa
                                    lustracyjnego.
                                    Wyjaśnij, czego nie rozumiesz.

                    • krwawy.zenek Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 07.09.06, 12:01
                      kundelpolski napisała:

                      > Że w spoleczeństwie to pół biedy, bo w końcu prawnicy z czegoś muszą żyć.

                      Zapewniam Cię, że w krajach zachodnich, gdzie jest z tym bez porównania lepiej,
                      też mają z czego żyć.

                      > Żenująca jest natomiast totalna ignorancja dziennikarzy relacjonujących
                      proces
                      > lustracyjny. A także brak szacunku dla sądu zaprezentowany przez Bzytę
                      > ("dlaczego pan jej nie przerwał?!" - to do adwokata po odczytaniu przez
                      > przewodniczącą uzasadnienia)

                      Tak, to było poniżej wszelkiej krytyki. Niestety, wielbicielom Zyty nadal to
                      chyba oczu nie otwarło.
                • wartburg4 Re: Gadatliwa sędzia Mojkowska 07.09.06, 11:43
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > uzasadnienie musi rzetelnie zdawac sprawe z tego jaki material
                  > dowodowy zostal przedstawiony i jak zostal oceniony. nastepnie nalezy podac
                  > racje prawne ktore uzasadniaja wydanie takiego a nie innego wyroku
                  >
                  > np. gdyby porzadek prawy byl taki ze skazac za morderstwo mozna tylko wtedy
                  gdy
                  > jest 3 swiadkow ktorzy widzieli akt morderstwa - to odciski palcow na
                  pistoleci
                  > e
                  > analiza balistyczna i swiadectwo dwu swiadkow nie wystarczylyby do skazania
                  > podejrzanego

                  Podoba mi się to porównanie.
                  >
                  >
                  >
                  • biedronka24 no Warbusiu 07.09.06, 12:29
                    wartburg4 napisał:


                    > Pokaż mi twoich przyjaciół, a powiem ci kim jesteś.

                    Co do ciebie chyba nikt nie ma zadnych watpliwosci kim jestes.
                    Przekaz w moim imieniu szczegolne pozdrowienia dla niejakiego Trzewika, ktory od
                    czasu afery z wyzelowanym ambasadorem jakos sie na forum nie pojawia....
    • rekontra bardziej papiescy niż sam papież 08.09.06, 07:18
      rekontra napisał:

      > Mojkowska powiedziała, że Gilowska "winna ważyć wypowiadane publicznie słowa".

      > Szkoda, że tej rady nie wzięłą sobie do serca.

      Do głowy by mi nie przyszło, że powołam się na słowa readktor Milewicz, ale
      może trafią do tych myślących stadnie, forumowiczów a la "psiątka pawłowa" -
      slyszą PiS, Zyta - już ich to zwalnia z myślenia:

      cytuję:

      "Choć sędzia powołała się na kardynalną zasadę prawa, że wątpliwości tłumaczy
      się na korzyść oskarżonego, tak naprawdę tłumaczyła je na niekorzyść."

      Tak jak napiałem - wyrok sobie, uzasadnienie sobie. Wyrok uniewinniający z
      oczywsitych względów, a daje się wiarę żonie Wieczorka i wieczorkowi.

      Sędzia "Choć wyglądała na osobę pamiętającą czasy PRL, to jej wyrok sprawiał,
      jakby PRL-u na oczy nie widziała. Zarzucała Gilowskiej gadulstwo i
      niefrasobliwość w przekazywaniu informacji - nawet błahych."

      "Tyle że sąd jest niezawisły. Czyli także nieobraźliwy. Niezawisłość musi
      polegać na tym, że sąd, słysząc wyzwiska pod swoim adresem, czy nawet
      odnotowując naciski, abstrahuje od tego. Myślowo się izoluje.

      Tymczasem sędzia nie omieszkała zapolemizować w uzasadnieniu z Gilowską.
      Oceniła, że jej zachowanie nie da się usprawiedliwić emocjami, zarzuciła jej
      gadulstwo i nieodpowiedzialność. Tym samym - niestety - sąd zademonstrował
      emocjonalne podejście do Gilowskiej."

      "Prowokuje to do zadania pytania, czy sąd zachował obiektywizm. Im bardziej
      poszlakowa sprawa, tym obiektywizm sędziego wydaje się ważniejszy. Bo w takiej
      poszlakowej sprawie decyduje w ogromnym stopniu to, komu sędzia da wiarę.
      Sędzia uwierzyła funkcjonariuszom SB i żonie jednego z nich. Nie Gilowskiej."

      czy jakieś wnioski potraficie wyciągnąć ?? zacznijcie myśleć samodzielnie, nie
      ma prikazu by uprawiać agitkę w tym przypadku. Chyba, ze radaktor Milewicz
      zagląda na forum, i wyciągnęła wnioski :))
      • krwawy.zenek Re: bardziej papiescy niż sam papież 08.09.06, 07:38
        rekontra napisał:

        > "Choć sędzia powołała się na kardynalną zasadę prawa, że wątpliwości tłumaczy
        > się na korzyść oskarżonego, tak naprawdę tłumaczyła je na niekorzyść."

        Skutkiem tego tłumaczenia było wydanie wyroku uniewinniającego?

        > Tak jak napiałem - wyrok sobie, uzasadnienie sobie.

        Uzasadnienie dopiero będzie sporządzone. Tobie chyba chodzi o ustne motywy.
        Oczywiście nie dociera do Ciebie, że tu nie ma mowy o żadnej sprzeczności.
        Motywy zawierają omówienie materiału dowodowego a ten był jaki był. To nie wina
        sądu.

        > Wyrok uniewinniający z
        > oczywsitych względów, a daje się wiarę żonie Wieczorka i wieczorkowi.

        Bo ich zeznania były wiarygodne. Co w tym niezwykłego?

        > Sędzia uwierzyła funkcjonariuszom SB i żonie jednego z nich. Nie Gilowskiej."

        No po prostu skandal. Sąd nie uwierzył takiej pięknej kobiecie...

        • rekontra motywy upartego.zenka 08.09.06, 07:45
          krwawy.zenek napisał:

          > Skutkiem tego tłumaczenia było wydanie wyroku uniewinniającego?

          czy rozumiesz co się pisze ?


          > > Tak jak napiałem - wyrok sobie, uzasadnienie sobie.
          >
          > Uzasadnienie dopiero będzie sporządzone. Tobie chyba chodzi o ustne motywy.


          tytuł w dzienniku: UZASADNIENIE

          prezydent - prawnik: z niesmakiem wysłuchałem UZASADNIENIA

          wszyscy komentatorzy, Filar, Rzepl;iński - piszą i mówią o uzasadnieniu, a ty
          piszesz: "Uzasadnienie dopiero będzie sporządzone. Tobie chyba chodzi o ustne
          motywy."

          jak można polemizować, skoro jesteś upartym.zenkiem
          • krwawy.zenek Re: motywy upartego.zenka 08.09.06, 07:50
            rekontra napisał:

            > krwawy.zenek napisał:
            >
            > > Skutkiem tego tłumaczenia było wydanie wyroku uniewinniającego?
            >
            > czy rozumiesz co się pisze ?

            Tak. Ja rozumiem. Ty nie zawsze.
            >
            >
            > > > Tak jak napiałem - wyrok sobie, uzasadnienie sobie.
            > >
            > > Uzasadnienie dopiero będzie sporządzone. Tobie chyba chodzi o ustne motyw
            > y.
            >
            > tytuł w dzienniku: UZASADNIENIE
            > prezydent - prawnik: z niesmakiem wysłuchałem UZASADNIENIA

            Po raz kolejny widać, jaki z niego prawnik...

            A jakis merytoryczny argument? Nie stać Cię?

            • rekontra nie kompromituj się 08.09.06, 08:01
              krwawy.zenek napisał:

              > Po raz kolejny widać, jaki z niego prawnik...


              wszyscy piszą i mówią uzasadnienie, profesor Filar i profesor rzepliński -
              PRAWNICY, komentatorzy w mediach - a ty piszesz

              "Uzasadnienie dopiero będzie sporządzone. Tobie chyba chodzi o ustne motywy." i
              dalej piszesz z uporem "Motywy zawierają omówienie ... "

              Zenek - pozujesz na znawcę prawa, a kompromitujesz się. Na koniec procesu po
              ogłoszeniu wyroku, następuje USTNE UZASADNIENIE WYROKU a pisemne dopiero się
              sporządza.

              Przystopuj - nie zapędzaj się w kozi, prawniczy róg.
              • krwawy.zenek na razie Ty się kompromitujesz 08.09.06, 08:05
                Młody człowieku. Zamiast popisywac się swoją ignorancją, przeczytaj sobie art.
                418 par. 3 k.p.k. gdzie mowa o ustnym podaniu najwazniejszych powdów wyroku.
                A potem art. 422 i następne, gdzie mowa o uzasadnieniu.
                • rekontra popisywanie się ignorancją, czyli poziom wiedzy 08.09.06, 08:44
                  krwawy.zenek napisał:

                  > Młody człowieku. Zamiast popisywac się swoją ignorancją, przeczytaj sobie
                  art.
                  > 418 par. 3 k.p.k. gdzie mowa o ustnym podaniu najwazniejszych powdów wyroku.
                  > A potem art. 422 i następne, gdzie mowa o uzasadnieniu.

                  im więcej wiedsz. tym mniej wiesz - czyli problemy protaczka : ))

                  (tylko właściwie musisz zrozumieć w jakim sensie użyłem słowa "protaczek" -
                  literackim )

                  Nie wystarczą profesorowie prawa Filar, rzepliński, Kaczyński - OK

                  Nie pretenduję do znawcy prawa, w przeciwieństwie do ciebie, posługuję się
                  zwykła logiką - i okazuje się, że twoja "wiedza" w starciu z logiką poni0osłą
                  klęskę.

                  wpisałem do wyszukiewarki - ustne uzasadnienie

                  "Elementy metodyki pracy sędziego ... "

                  5.1.1. Bezwzględny obowiązek ustnego uzasadnienia każdego rozstrzygnięcia
                  ogłoszonego publicznie

                  "Obecnie sąd wygłasza ustne uzasadnienie wyroku. ... powiedziała w środę sędzia
                  Małgorzata Mojkowska w ustnym uzasadnieniu wyroku w sprawie Zyty
                  Gilowskiej. ..."

                  nie będę masakrował twojej ignorancji - zwracam uwagę, że to ty i tobie
                  podobni chcieli popisać sięznajomością prawa - sam doczytaj prawniku
                  powołujący się na "motywy":

                  www.google.pl/search?hl=pl&q=ustne+uzasadnienie+wyroku&btnG=Szukaj+w+Google&lr=lang_en%7Clang_pl
                  • rekontra protaczek trollik 08.09.06, 08:47
                    rekontra napisał:

                    > im więcej wiedsz. tym mniej wiesz - czyli problemy protaczka : ))



                    dwukrotnie wystukałem "protaczek" - zbyt szybko stukam i klawiatura nie
                    przyjmuje "st" - prostaczek, tłumaczę, bo jakiś trollik się zaraz uaktywni =
                    gramatyczno, stylistyczno ortograficzny trollik - kilkoro trollików obiecało,
                    że będzie wychwytywać kłąmstwa i podobne rzeczy :))
                  • kika113 Mojkowska córka red. Trybuny Ludu 08.09.06, 08:49
                    I wszystko jasne, ugryźć nie mogła to przynajmniej obszczekała.
                  • peer2 Re: popisywanie się ignorancją, czyli poziom wied 08.09.06, 08:52
                    Wszystkie ładnie, wszysto pięknie, tylko, że kpk mówi akurat inaczej niż
                    znalezione przez Ciebie mądrości z wyszukiwarki.
                    • krwawy.zenek Re: popisywanie się ignorancją, czyli poziom wied 08.09.06, 08:55
                      Tym gorzej dla k.p.k. :))
                      Swoją drogą to skandal, że k.p.k. ośmiela się być innego zdania, niż rekontra.
                    • rekontra maluszki 08.09.06, 08:59
                      peer2 napisał:

                      > Wszystkie ładnie, wszysto pięknie, tylko, że kpk mówi akurat inaczej niż
                      > znalezione przez Ciebie mądrości z wyszukiwarki.


                      nie osłabiaj mnie - dla maluszków zdobywających wiedzę, Ziemia krąży wokół
                      Słońca po okręgu, czyż nie ??
                      • krwawy.zenek Re: maluszki 08.09.06, 09:03
                        Po okręgu krążysz ty w około i próbujesz ukąsić. I nie udaje ci się. I coraz
                        bardziej się pogrążasz.
                        • rekontra dobre - to się nazywa projekcja 08.09.06, 09:08
                          krwawy.zenek napisał:

                          > Po okręgu krążysz ty w około i próbujesz ukąsić. I nie udaje ci się. I coraz
                          > bardziej się pogrążasz.

                          tylko nie szperaj w wikipedii
                          • krwawy.zenek Re: dobre - to się nazywa projekcja 08.09.06, 09:12
                            Na razie podpieranie swoich błędnych twierdzeń strzępkami wiedzy wyszukanymi w
                            necie jest twoją specjalnością, czyż nie?
                      • peer2 Re: maluszki 08.09.06, 09:03
                        Ale o co Tobie konkretnie chodzi?
                        Nie ufasz kpk?
                        • krwawy.zenek Re: maluszki 08.09.06, 09:04
                          Jak może ufać k.p.k., który nie został napisany przez Ziobrę i Gilowską?
                        • rekontra chodzi mi o to co napisał uparty zenek 08.09.06, 09:07
                          peer2 napisał:

                          > Ale o co Tobie konkretnie chodzi?
                          > Nie ufasz kpk?

                          "Uzasadnienie dopiero będzie sporządzone. Tobie chyba chodzi o ustne motywy"


                          czy twierdzisz, że Mojkowska mówiąc że "Obecnie sąd wygłasza ustne uzasadnienie
                          wyroku. ... " była odkorowana ?
                          • peer2 Re: chodzi mi o to co napisał uparty zenek 08.09.06, 09:09
                            Wyraziła się nie do końca precyzyjnie. Prawdziwe uzasadnienie sporządza się
                            zawsze na piśmie, ustnie przedstawia się najważniejsze motywy.
                            • krwawy.zenek Re: chodzi mi o to co napisał uparty zenek 08.09.06, 09:11
                              peer2 napisał:

                              > Wyraziła się nie do końca precyzyjnie. Prawdziwe uzasadnienie sporządza się
                              > zawsze na piśmie, ustnie przedstawia się najważniejsze motywy.

                              A to wszystko ma znaczenie takie sobie. Niestety, nie przewidziałem, że dla
                              rekontry będzie to świetny pretekst do nowej kłótni.

                            • rekontra nuworysze 08.09.06, 09:14
                              peer2 napisał:

                              > Wyraziła się nie do końca precyzyjnie. Prawdziwe uzasadnienie sporządza się
                              > zawsze na piśmie, ustnie przedstawia się najważniejsze motywy.

                              tak mogą twierdzić ci, którzy krąża po okręgu z Ziemią wokół Słońca,
                              nuworysze wiedzy :))


                              ps. wiele pracy wasz czeka, chyba że to zwykły upór tak częsty na forum
                              • peer2 Re: nuworysze 08.09.06, 09:16
                                Ponawiam pytanie: o co Tobie chodzi? Nie ufasz kpk?
                                • rekontra byt 08.09.06, 09:18
                                  peer2 napisał:

                                  > Ponawiam pytanie: o co Tobie chodzi? Nie ufasz kpk?

                                  istnieje coś takiego jak USTNE UZASADNIENIE WYROKU ??
                                  • peer2 Re: byt 08.09.06, 09:19
                                    Formalnie, kodeksowoi precyzyjnie nie istnieje.
                                    • rekontra kauzyperda 08.09.06, 09:22
                                      peer2 napisał:

                                      > Formalnie, kodeksowoi precyzyjnie nie istnieje.

                                      w którym punkcie pisałem o kodeksowym rozumieniu zwrotu "uzasadnienie" ??

                                      nie rżnij kauzyperdy przegranej sprawy

                                      ps.

                                      czy ty jesteś Wałęsa ? a może geremek? nie wiadomo czy wchodzi po schodach czy
                                      schodzi.
                                      • peer2 Re: kauzyperda 08.09.06, 09:26
                                        A o jakim innym rozumieniu tego słowa cały czas pisałeś?
                                        • peer2 Re: kauzyperda 08.09.06, 09:28
                                          Jeśli nie chodziło Ci o kodeksowe znaczenie, to po co powoływałeś się na
                                          wypowiedzi prawników?
                                          Ot taka zagadka....
                                          • krwawy.zenek peer, daj spokój 08.09.06, 09:29
                                            On ściągnie Cię w dół, na swój poziom a tam pokona doświaczeniem.
                                        • rekontra kodeksowa żenada 08.09.06, 09:32
                                          peer2 napisał:

                                          > A o jakim innym rozumieniu tego słowa cały czas pisałeś?

                                          albo jesteś poważnym dyskutantem, albo rźniesz głupka - masz przed sobą cały
                                          wątek, wszystkie listy - otwórz cały watek i wpisz "znajdż na tej stronie" -
                                          "uzasadn.... " - wpisz "kodek.." i przeczytasz o co toczył się spór.

                                          NIe zadaasz "idiotycznego" pytania w jakim sensie używeałem słowa
                                          "uzasadnienie" bo to jest jasne i oczywiste - w taki samym w jakim
                                          yżyłKaczynski, Filar, Rzepliński, sędzia i każdy komentator. Wyskoczył uparty
                                          zenek i chciał się popisać ledwo co zdobytą wiedzą.

                                          Twój kolega polemiczny przyczepił się, że to co pisałem jako o uzasadnieniu -
                                          nie było uzasadnieniem, które zostanie sporządzone tylko "ustnymi motywami".

                                          żałosna żenada, albo żenujący upór w obronie przegranej sprawy
                                          • peer2 Re: kodeksowa żenada 08.09.06, 09:33
                                            I miał zenek rację. Procesowo i kodeksowo.
                                            Po co się dalej kłócisz, jak przegrałeś?
                                            • krwawy.zenek Re: kodeksowa żenada 08.09.06, 09:34
                                              Po co pytasz trolla, po co się kłóci? Dla niego to sens życia.
                                          • krwawy.zenek dobrze się podsumowałeś 08.09.06, 09:34
                                            rekontra napisał:

                                            > żałosna żenada, albo żenujący upór w obronie przegranej sprawy

                                            A więc przestań już się popisywać niedawno zdobytą w necie wiedzą, młody
                                            człowieku. Zajmij się czymś pożytecznym.


                                • krwawy.zenek Re: nuworysze 08.09.06, 09:18
                                  Daj spokój. To troll. jemu chodzi tylko o to, żeby sobie powrzeszczeć.
                                  Kompleksy z realnego życia kompensuje sobie w anonimowym necie.
                              • krwawy.zenek dużo pracy przed tobą 08.09.06, 09:17
                                Okazuje się, że nawet nie znasz znaczenia słowa nuworysz. Wrzuć do google'a.
                                Może ci coś wyskoczy.
                                • rekontra orbitujesz po okregu 08.09.06, 09:20
                                  krwawy.zenek napisał:

                                  > Okazuje się, że nawet nie znasz znaczenia słowa nuworysz. Wrzuć do google'a.
                                  > Może ci coś wyskoczy.

                                  dziecinko, znaczy dokładnie to co chciałem przekazać, nuworysz wiedzy - ten
                                  zwrot opisuje ciebie, liznąłeś trochę wiedzy na studiach i próbujesz nieudolnie
                                  bronić głupot.

                                  Tak jak napoisałem - jesteś na etapie krążenia po okręgu, zmień orbitę
                          • krwawy.zenek to ty jesteś wyjątkowo uparty 08.09.06, 09:11
                            Użyła okreśłenia potocznego, zgodnie z zaleceniem, żeby ustne motywy podawać
                            językiem maksymalnie zrozumiałym dla laików.
                            Dyskusja toczy się od przedwczoraj wieczór. Nikt się nie czepiał tego słowa, ja
                            też. Dzisiaj na marginesie dyskysji zwróciłem uwagę na nieścisłość, ty zaś
                            przyczepiłeś sie o tego i handryczysz sie do upadłego. Zabrakło ci argumentów
                            merytorycznych?
                            • rekontra alfabet 08.09.06, 09:16
                              krwawy.zenek napisał:

                              > Dzisiaj na marginesie dyskysji zwróciłem uwagę na nieścisłość, ty zaś
                              > przyczepiłeś sie o tego i handryczysz sie do upadłego. Zabrakło ci argumentów
                              > merytorycznych?


                              właśnie, kto się przyczepił

                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=48168622&a=48252788
                              każdy ma prawo się mylić, ale jeżeli kogoś poprawiasz, musisz być całkowicie
                              pewien swej wiedzy - alfabet polemiczny
                              • biedronka24 mesko-damski :) 08.09.06, 09:24
                                jak mi powiedzial kolega po tym jak staczalam boj z urzedem tutejszym (same
                                babiszony) dziwi sie- ze ja sie dziwie bo zawsze jest tak ze gdy brzydka kobieta
                                widzi ladna kobiete to zinterpretuje dowolne prawo na jej niekorzysc.
                                Powiedzial tez ze nie ma z tym problemow..
                                A feministki i liberalowie najwyrazniej maja.
                                Widocznie rowniez problemy z rozumieniem praw przyrody ;).
                                • rekontra niestety :)) 08.09.06, 09:26
                                  biedronka24 napisała:

                                  > Widocznie rowniez problemy z rozumieniem praw przyrody ;).

                                  z kobietami szefami też różnie bywa :))
                                  • biedronka24 kobiety maja swoje zalety 08.09.06, 09:34
                                    w roznych miejscach.
                                    Ale sa podstawowe zasady jak dla wszystkich. Po pierwsze musza naprawde byc
                                    zmotywowane praca z ludzmi (i prawem jesli o prawo chodzi) a nie sama wladza,
                                    po drugie ich zalety musza wyplywac z tego co jest ich sila a nie tego co
                                    sztucznie sie im implikuje. Jesli ktos cos robi tylko dlatego zeby pokazac ze
                                    tez moze to staje sie bardzo szybko blaznem.
                                • biedronka24 gierki sadow z pania Zyta 08.09.06, 09:30
                                  az nadto przypominaja mi to co robila ze mna pewna dyrektorka przedszkola na
                                  Mokotowie. Otoz najpierw miala pretensje ze dziecko za wczesnie (pol roku) idzie
                                  do przedszkola choc caly rozwoj dziecka na to wskazywal ze pod kazdym wzgledem
                                  jest dojrzale, a potem ze nie siedze cale dnie w przedszkolu (przeciez szlo tam
                                  zebym mogla tez pracowac) i nie przynosze z pracy lapowek dla przedszkola.
                                  A wszystko dlatego ze moj maz wsciekl sie ze musi podpisywac oswiadczenie z
                                  ´liczba izb´ rodem z glebokiego PRL-u.
                                  Pamietam niewybredne sugestie ze dzieci sa bite przez rodzicow i tym podobne.
                                  Takie baby powinno sie resocjalizowac zanim pozwoli sie im pracowac z dziecmi
                                  albo w jakichkolwiek urzedach.
                                  • rekontra kobiety zmienne są 08.09.06, 09:35
                                    biedronka24 napisała:

                                    > Takie baby powinno sie resocjalizowac zanim pozwoli sie im pracowac z dziecmi
                                    > albo w jakichkolwiek urzedach.

                                    nie twierdzę, że mężczyźni to chodzące anioły, w wielu sytuacjach kobiety o
                                    niebo lepiej dają sobie radę, ale czasmi bywają upierdliwe dość :))

                                    ps. sędzia chciała błsynąć, na pewno, od pierwszej transmisji - niby nie
                                    wiedziałą, że proces jest na żywo transmitowany, a taka przebiegła i zmyślna, a
                                    może i "nie tylko" chciałą błysnąć, może jest drugie dno :)
      • 9111951u Re: bardziej papiescy niż sam papież 08.09.06, 09:02
        głupota walterówek nie ma granic, ona nawet przewiduje przyszłość na dodatek
        jest zdania, że tajny współpracownik esbecji to spotykał się z oficerem
        prowadzacym jawnie co by wszyscy wiedzieli,ze to tajny współpracownik jest.
        • krwawy.zenek Re: bardziej papiescy niż sam papież 08.09.06, 09:04
          Gdzie konkretnie tak twierdzi? I kto?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka