Dodaj do ulubionych

Prawnik dla każdego! - Komentarz

IP: *.acn.waw.pl 04.03.03, 12:56
No tak tylko kto zapłaci za kredyty na drogie samochody i domy
oraz wystawny tryb życia osób które się gwałtownie wzbogaciły
na nieuczciwej konkurencji. Ba nie konkurencji zwykłym
niszczeniu życia młodych ludzi dla swoich majątkowych interesów.
Obserwuj wątek
    • Gość: wsyp www.fairplay.org.pl IP: *.sejm.gov.pl / 10.40.1.* 04.03.03, 15:32
      Wszystkich zainteresowanych tematem (szczególnie niedoszłych
      aplikantów) zapraszam do odwiedzenia strony www.fairplay.org.pl
      Proletariusze wszystkich korporacji łączmy się !!!
      wsyp
    • Gość: czytelniczka BRAVO Wyborcza IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.03, 19:12
      Bravo za podjecie tematu. Dla zmian potrzebna jest ciagla publiczna debata by pomysl nie umarl smiercia naturalna, a raczej nie zostal
      przez bardzo wplywowe lobby prawnicze utopiony.

      Dziwie sie, ze wlasciwie procz publikowanych czasem w tygodnikach artykulow "aferalnych" ten temat jest w mediach rzadki, a
      dotyczy przeciez realizacji przez nas wszystkich prawa do sadu, do pomocy prawnej, a przez studentow prawa - prawa do
      wykonywania zawodu.

      Dlaczego milczy "Reczpospolita" ktora ma jako jedyny w kraju dziennik strony prawnicze, tzw. Zolte Strony. Czy to prawda, ze szef
      zoltych stron jest radca prawnym, tak cos slyszalam.

      Projekt PiS jest niezly, oczywiscie wymaga dopracowania szczegolow, ale zalozenie ze to obiektywna, bezstronna komisja
      egzaminacyjna decyduje o kwalifikacjach kandydatow jest jedynym mozliwym rozwiazaniem. Nabor przez sama korporacje jest po
      prostu nieuczciwy i dowodow na to jest mnostwo - az sie dziwie hipokryzji przedstawicieli korporacji, bo trudno uwierzyc zeby sobie
      nie zdawali sprawy z tego co sie dzieje.

      prosze trzymac reke na pulsie i informowac nas o postepie prac
      • Gość: Andrzej Dlaczego milczy Rzczplita IP: *.acn.waw.pl 04.03.03, 20:09
        >Dlaczego milczy "Reczpospolita" ktora ma jako jedyny w kraju
        >dziennik strony prawnicze, tzw. Zolte Strony. Czy to prawda,
        >ze szef zoltych stron jest radca prawnym, tak cos slyszalam.

        Niewątpliwie podejście Rzplitej do tych spraw sie zmienilo
        (patrz artykuly D. Fray). Może ktoś w redakcji, ma syna, który
        chciałby zrobić czy też robi aplikacje. A Kwiatkowska-Falęcka
        potrafi się zemścić i odwcięczyć.
    • Gość: czytelniczka Andrzej, a kto to jest? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.03.03, 23:37
      ta Pani, ktora moze sie zemscic? czy tez mam sie bac?
      • Gość: Andrzej Re: Andrzej, a kto to jest? IP: *.acn.waw.pl 05.03.03, 00:09
        Gość portalu: czytelniczka napisał(a):

        > ta Pani, ktora moze sie zemscic? czy tez mam sie bac?

        Poza układem nie ma co się jej bać. Ale w układzie zrobiła kuku
        niejednemu synciowi i coruni adwokatów (adokaci strasznie
        szczekaja na radcow). A ona jest od lat sekretarzem KRPP i nie
        ma żadnych skrupułów i jest wyznawczynią zasady cel uświeca
        środki. Osobiście ją lubie tak jak i Kalwasa - tyle że ja mam
        upodobania do b. poślednich charakterów innymi słowy podoba mi
        się ich gra typu wolna amerykanka, gdzie wszystko wolno, a kop
        w jaja to 120 punktow.
        • Gość: czytelniczka No to zalezy w czyje jaja... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.03, 00:55
          Andrzej, dzieki

          to moge spac spokojnie:
          a/ zdecydowanie spoza ukladu
          b/ nie ma jaj (to znaczy sa ale w lodowce; ze nie wspomne tych :-)))) ale te lubie bardzo
          c/ oni tez juz pewnie spia i za mna nie chodza, ale pewno znow zaczna rano :-)
          d/ bo oni sa wszedzie, ale to zadna nowina...

          dobrej nocy bez korporacyjnych snow
    • Gość: Dawid Społeczny Re: Prawnik dla każdego! - Komentarz IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 05.03.03, 11:16
      Od 1994 r. po 2000 studentów zaocznych rocznie na każdą uczelnię
      ( w każdej polskiej rodzinie). Czysty biznes, bo przecież mamy
      wolny rynek. A może lepiej wrócić do systemu 250 dziennych 100
      zaocznych. Niech wszyscy mają szansę wykazać się na egzaminie
      wstępnym, a nie tylko potwierdzeniem wpłaty za semestr. Dlaczego
      wtedy nie pytano o zdanie korporacje o sytuację na rynku.Później
      niech one się martwią. Proponuję zacząć od teraz :
      Od 2003 po 10000 aplikantów na każdą korporację ! Jak w
      każdym "cywilizowanym kraju"
      Od 2007 pod każdym sądem do napisania supertanio w promocji
      pozew za 5 zł ( jak przed wojną ) . Dalej już tylko dla
      większości pozostanie obsługa samego siebie. UE napewno pochwali.
      Później niech wąż dokończy swój ogon - oczywiście przez
      korporację !
    • Gość: Dawid Społeczny Re:Ewa Siedlecka IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.03.03, 17:23
      Egzamin państwowy bez limitów przyjęć i w dodatku pod fałszywym
      płaszczykiem wolnego rynku to hipokryzja. Ktoś tutaj myli sobie
      kancelarie prawnicze z salonami samochodowymi i piekarniami i
      ktoś bez namysłu o tym pisze. Naiwnym ( żeby tylko ) jest
      gazetowe patrzenie na wszystko przez żółto – niebieskie okulary
      z hamburgerem w ręku i bez głębszego poznania sytuacji na
      własnym podwórku, wrzucanie wszystkiego do jednego worka pt. „
      niewidzialna ręka wolnego rynku ”. Niech ktoś mi odpowie na
      proste pytanie, czy zwykły śmiertelnik z prywatną sprawą lub
      średni przedsiębiorca ( o drobnym można zapomnieć bo jego już
      dawno nie stać nawet na opłatę sądową i czekać, aż komornik mu
      umorzy bezskuteczną egzekucję) dajmy na to z Krosna, czy
      Kłodzka interesuje się poziomem rynku usług prawniczych na jego
      terenie. Nic bardziej błędnego. Jak ktoś ma sprawę do
      załatwienia i jest zmuszony ją załatwić przez prawnika to
      postępuje dokładnie tak samo, jak wtedy kiedy zepsuje się mu
      pralka, czy telewizor. I to nie jest żart. Bierze w łapę „
      Panoramę firm ”, albo jedzie na miasto i wchodzi do pierwszej z
      brzegu bramy z szyldem „ Kancelaria Prawnicza ”, a nie patrzy
      do „ Polityki ”, czy „ Wyborczej ” na wirtualny ranking
      najlepszych kancelarii w kraju w Warszawie i może jeszcze dwóch
      innych ośrodków. Większość przed i często po nie jest przecież w
      stanie ze zrozumiałych względów obiektywnie ocenić jakości
      świadczonej mu usługi ( a nie samochodu ). To jest przecież
      umowa starannego działania ( zaufania ), a nie rezultatu. Jest
      też oczywiste, że część przedsiębiorców ( na oczach topniejąca )
      w paru miastach z tramwajami na ulicach, stale współpracuje z
      kancelarią ( -ami ) i ma wyrobione własne zdanie o jakości tych
      usług. Ale na Boga nie można tworzyć reguły na wyjątku ze
      szklanego wieżowca z flagą UE na dachu. Bo to jest zakłamanie.
      Nikt tego nawet za sto lat nie przeniesie na prowincję. Tam jest
      Panorama Firm i opinia sąsiada, który słyszał od innego sąsiada,
      że zlecił adwokatowi sprawę swojego brata. Taka jest nasza
      rzeczywistość, a nie piętrowiec w Warszawie z bujającymi się nad
      nim niebieskimi helikopterami w żółte gwiazdeczki.
      No to teraz zgodnie z zasadą „ fairplay” niech w każdym
      powiatowym mieście i miasteczku rozłoży się w centrum i
      okolicach z 40 i więcej kancelarii, a do zakładów pracy i
      urzędów wpłynie od świeżo upieczonych adwokatów, czy radców po
      egzaminie państwowym po 10 CV na i tak zajęte miejsce, bo
      przecież takie jest zapotrzebowanie. Wtedy nic się nie zmieni
      poza tym, że w króciutkim czasie połowa ze swoją ciężko zdobytą
      wiedzą i doświadczeniem ląduje na zasiłku, część wychodzi na
      zero, a reszta jak będzie miała szczęście i klienta który
      przypadkowo zapamiętał jego szyld lub wpadł na jego kancelarię,
      będzie mogła zafundować sobie wczasy. Trzeba sobie uczciwie
      powiedzieć, że przy obecnej sytuacji w kraju zapotrzebowanie na
      adwokata, czy radcę owszem jest, ale w przeważającej mierze
      dotyczy to samych mgr prawa pochodzących z nadwyżki ostatnich 5
      lat, którzy o innej pracy niż adwokat, notariusz, czy radca w
      swojej ( w części chorobliwej ) ambicji nie chcą nawet słyszeć.
      Więc ustalmy nowe zasady nie patrząc na innych. Po nas potop,
      ale może jakoś to będzie. Grunt, żeby osiągnąć cel, bez względu
      na jego skutki. To jest dopiero nie fair w stosunku do zastanej
      sytuacji po swoich skromnych 5 latach. Żadna przecież korporacja
      nie kazała Państwu bez opamiętania tłuc za pieniądze i ile
      wlezie mgr prawa. Każdy powinien doskonale sobie zdawać sprawę,
      że przyszłość nie będzie już taka różowa tym bardziej, że
      kolegów i koleżanek na wykładzie po kilkaset albo i lepiej, a za
      oknami bezrobocie i stagnacja gospodarcza. Nikt dla większości
      tych osób nie wyprodukuje dodatkowych przedsiebiorców i urzędów,
      żeby mogli nasycić swoje ambicje tytułami bez pokrycia. Niestety
      rzeczywistość nie jest tak różowa jak ogłoszenia prasowe o
      nieograniczonym naborze na zaoczne studia prawnicze. Wystarczyło
      wtedy spojrzeć obok i przemyśleć ogłoszenie o konkursie na
      aplikację, które w przeciwieństwie do pierwszego odpowiadało
      realiom rynku , a nie powierzchownym opiniom. Skargi owszem, ale
      pod inny adres. Niech więc teraz nikt nie płacze, że jego
      ambicje nie zostały zaspokojone, bo nikt nie będzie ich
      kredytował z własnej kieszeni (jak jeszcze będzie w stanie),
      chyba, że Państwo wpadnie na genialny pomysł i wprowadzi
      nieograniczony nabór na aplikację sędziowską, czy prokuratorską,
      ale wtedy już na własne ryzyko.
    • Gość: Andrzej Re: Prawnik dla każdego! - Komentarz IP: *.acn.waw.pl 07.03.03, 18:23
      Jak Pan wie art 75 oraz 33 wprowadziła ustawa z 1997 zmieniająca ustawę o
      Radcach prawnych i adwokaturze. Wcześniej nie było żadnej podstawy do
      organizowania egzminów i uzależniania od ich wyników wpisów na listy
      aplikantów. Tak więc na podstawie KPA (art 156 § 1 pkt 2) wszystkie decyzję są
      nieważne, a obowiązek stwierdzenia ich nieważnosci nie został wykonany przez
      jakikolwiek ORA oraz OIRP. Dotyczy to aplikantów z lat 1982-1997. Obwiązek ten
      nie jest uzależniony od złożenia skargi przez poszkodowanego, ponieważ organ
      administracji państwowej który powziął wiadomość o przesłankach nieważności ją
      stwierdza, a nadto musi zapropnować odzkodowanie jeżeli takie roszczenie
      zgłosi poszkodowany (art 160 kpa).

      Po 1997 roku mamy taką systuację, gdzie do oceny art. 75 oraz 33 stosujemy
      konsytucje. A z niej wynika, ze prawa i obowiazki kształtuje ustawa, ze
      delegacja musi być prawidłowo udzielona etc. I uregulowanie w normach
      wewnetrznych wszystkich spraw zwiazanych z konkursem jest niezgodne z
      konstytycją tak jak i same ww. cytowane artykuly.

      To są elementarne rzeczy i jeżeli was nie nauczono podstaw prawa na aplikacji
      i nie doszliście w praktyce stosowania prawa do znajomości tych podstaw, to
      należy domniemywac, że te wszystkie o opowiadania o niezwyklej jakości
      aplikacji są niezgodne z prawdą. A zreszta co tu dużo gadać jaki koń jest
      kazdy widzi wystarczy udać się po poradę do radcy prawnego lub adwokata. Panie
      drogi co tu dużo gadać o kompleksach, chyba na jakieś ostatniej wisi jesteście
      w stanie zrobić wrażenie tym swoim rozumkiem rodem z PRL, i to chyba tylko na
      kozie na polu. Tak więc wszyscy utytułowani radcowie i adwokaci oraz
      notariusze prosze pozdrowić od nas koze na polu. Braterskim meee. Singnig off
      for good.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka