Dodaj do ulubionych

profesor prawa Majchrowski się kompromituje

19.09.06, 14:08
z Wikipedii:
Prof. Jacek Majchrowski - (ur. 13 stycznia 1947 r. w Sosnowcu) prawnik,
profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, profesor zwyczajny nauk prawnych,
historyk doktryn politycznych i prawnych, polityk Sojuszu Lewicy
Demokratycznej. Znawca II Rzeczypospolitej, dokumentujący jej historię, a
szczególnie działalność ugrupowań prawicowych. Zastępca Prezesa Trybunału
Stanu. Prezydent Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa.

I ten superprawnik składa doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia
przestępstwa. A na czym opiera uzasadnienie? UWAGA, UWAGA!!!, na artykule GW:

"W uzasadnieniu powołuje się na artykuł z "Gazety Wyborczej" z 14 września
"Dlaczego Rapacki musiał odejść", z którego - jak podaje - wynika, że wysocy
urzędnicy państwowi mieli wywierać nacisk na policję, ponieważ ich zdaniem
przejawiała ona zbyt małą aktywność w wyszukiwaniu okoliczności obciążających go."
Obserwuj wątek
    • venus99 Re: profesor prawa Majchrowski się kompromituje 19.09.06, 14:18
      nie zuważyłeś frajerze,że bierze przykład z ministra Zero?
    • pandada doniesienie o możliwości popełnienia 19.09.06, 14:20
      przestępstwa.
      To oczywiste, że tak asprawa powinna stać sięobiektem zainteresowania prokuratury.

      Mnóstwo spraw w ten sposób z mediów przechodzi do prokuratorów.
    • rotepirat u Majchrowskiego wszystkie chwyty dozwolone... 19.09.06, 14:20
      Majchrowskiemu najwyraźniej władza uderzyła do głowy. Bije ciosami po niżej
      pasa. By się wstydził.

      Myślałem, że jest mądrzejszy.
      • venus99 Re: u Majchrowskiego wszystkie chwyty dozwolone. 19.09.06, 14:24
        ale na całe szczęście mamy moralistów z pisu,ludzi uczciwych z samoobrony i
        mądrych z lpr.
        jak zero mówi,że ktos jest bandyta to wszystko w porzadku.jak sie mówi,że zero
        to łobuz moralny to zaraz znajdują sie obrońcy.jak widać Kali ma wielu
        naśladowców.
    • jontek5 Gdzie mu tam do twojej znajomości prawa? 19.09.06, 14:25
      :)))
    • wannassermann skoro profesor prawa Kaczynski się kompromituje 19.09.06, 14:32
      i to niezadko co tydzien - przy prezydencie kraju, prezydent miasta to maly
      misio....
    • nowytor4 Przeciwko Ziobrze też chciał, ale....? 19.09.06, 14:34
      Podczas konferencji prasowej określił on wtedy prezydenta Krakowa mianem
      "zwykłego nieudacznika", nie panującego nad swymi urzędnikami, którzy "niszczą
      substancję archeologiczną krakowskiego rynku", nazwał również Majchrowskiego
      "kolegą Jerzego Jaskierni".
      Jego wypowiedziami na swój temat obrażony poczuł się Majchrowski i zapowiedział,
      że złoży przeciw ministrowi pozew o zniesławienie. W poniedziałek Majchrowski
      oświadczył, że oczekuje przeprosin ministra. W odpowiedzi Ziobro powiedział, że
      jeżeli prezydent Krakowa Jacek Majchrowski chce przeciwko niemu złożyć pozew,
      "to niech to zrobi".

      Jak poinformowano w sądzie, pozew Jacka Majchrowskiego przeciwko Zbigniewowi
      Ziobrze nie wpłynął jeszcze do sądu.
      wiadomosci.onet.pl/1405371,11,item.html
      • venus99 Re: Przeciwko Ziobrze też chciał, ale....? 19.09.06, 14:42
        coż można więcej dodac?przecież wszyscy wiedzą,że zerowy to gó..arz i cham.
    • remik.bz A gdzie zgłaszać informacje o UFO ? 19.09.06, 14:40
      Przeczytałem kiedyś w pewnej gazecie ,że w okolicach Majzla Biskupiego w gminie
      Kozi Ogon pojawilo się UFO.
      Kogo trzeba zdaniem prof. Majchrowskiego zawiadomić o tym (niwątpliwym i
      bezdyskusyjnym) fakcie , bo ja zwyk Polak-Szarak nie wiem.
    • gruby190 magister prawa Zbynio Ziobro też sie kompromituje 19.09.06, 14:46
      nakazujac wszczeciwe postepowania wymierzonego w poprzedniego prezydenta
      Rzeczypospolitej w oparciu o paszkwile i donosy pisemka, ktore kłamstwo ma juz
      w swoim tytule ;-)))))
      • hrabia.mileyski Re: magister prawa Zbynio Ziobro też sie kompromi 19.09.06, 15:33
        Chyba już dość czytania o Murzynach, których biją.
        Dziwić się tylko należy, ze w tak niepowaznej sytuacji, w jakiej znalazł sie
        Majchrowski zawsze znajdą się tacy, którzy każdy absurd wespra i będą go bronić
        do upadłego.
        Ale nie moją jest rzeczą oceniać stan umysłów tu piszących.
        Ciekawi mnie co innego - otóż raczej pewne jest, że Majchrowski przepadnie w
        wyborach samorządowych (było to wiadome, zanim rozgłoszono tę sprawę). Pytanie,
        czy jego właściwym celem nie jest rozpętanie większej awantury o to, że padł
        ofiarą politycznej nagonki. To, że jego doniesienie nie będzie miało
        spodziewanego skutku, to praktycznie przesądzone. Podejrzewam, ze Majchrowski
        zechce zaistnieć (szczególnie w mediach) o wiele dłużej, niż czas, jaki mu dadzą
        na wyprowadzkę z ratusza. Myślę, że właśnie dostrzegł taką szansę i liczy na
        podobne do forumowego oszołomstwo.
        Ciekawy jest też możliwy aspekt (nazwilmy go dziennikarskim) składania wyjaśnień
        przed prokuraturą przez dziennikarzy GW, którzy wysmażyli całą sprawę. Przecież
        prokuratura w tej sytuacji (Majchrowski uzasadniał swe doniesienie artykułem
        prasowym) zechce zweryfikować rzetelność przedstawionego dowodu. Jak też dziś
        wygląda samopoczucie dziennikarzy, kiedy czują oko prokuratury? Przypuszczam, że
        klną na pana profesora, który taki numer wywinął. No cóż, napisać było łatwo,
        ale jak teraz udowodnią, że posiadali rzetelny materiał i go sami nie wymyślili?
        Pewnie zwalą na samego Majchrowskiego. Tak czy inaczej pan profesor (prawnik
        zresztą) jest utopiony, bo inaczej po prostu wyjść nie chce. Dziennikarze? - no
        cóż, będą manipulować dalej. Podatny grunt mają.
        • krwawy.zenek Re: magister prawa Zbynio Ziobro też sie kompromi 19.09.06, 15:34
          Bycie ofiarą przestępstwa to sytuacja "niepoważna'???
          • nowytor4 Na razie Majchrowski jest ofiarą 19.09.06, 15:42
            ale nie przestępstwa, tylko ofiarą losu, czyli jak słusznie zauważył Ziboro,
            nieudacznikiem.
            Une tak czytają tę GW i w to wierzą, że później im się rzeczywistość z
            konfabulacjami GW mylą
            • krwawy.zenek Re: Na razie Majchrowski jest ofiarą 19.09.06, 15:45
              nowytor4 napisał:

              > ale nie przestępstwa

              Co najmniej jednego: zniesławienia przez Ziobrę, który bez jakichkolweik
              podstaw nazwał go przestępcą.
              Jeżeli te nielegalne podsłuchy są prawdą, to nawet dwóch.
          • hrabia.mileyski Re: magister prawa Zbynio Ziobro też sie kompromi 19.09.06, 15:45
            Zapoznaj się może, Zenek, bliżej z sytuacją. Potem pisz. Zabierasz głos w
            kolejnym wątku chyba tylko po to, by cokolwiek wygłosić. Z wielką pewnością
            siebie przesądzasz, że popełniono przestępstwo, a nie raczysz nawet choćby
            pobieżnie zainteresować się "dowodami" Majchrowskiego, na których oparł swoje
            doniesienie.
            Insynuacje GW sa śmieszne i takiż sam jest pan profesor Majchrowski.
            Za nim podążaja inni.
            • krwawy.zenek Re: magister prawa Zbynio Ziobro też sie kompromi 19.09.06, 15:47
              hrabia.mileyski napisał:

              > Zapoznaj się może, Zenek, bliżej z sytuacją.

              Myślę, ża zapoznałem się znacznie bliżej, niż Ty.


              > Z wielką pewnością
              > siebie przesądzasz, że popełniono przestępstwo

              Zniesławienie przez Ziobrę jest dość oczywistym przestępstwem. Co do
              podsłuchów - trudno na razie cokolwiek powiedzieć.

              • hrabia.mileyski Re: magister prawa Zbynio Ziobro też sie kompromi 19.09.06, 15:54
                krwawy.zenek napisał:

                > Myślę, ża zapoznałem się znacznie bliżej, niż Ty.


                Zenek, Ty uparcie swoje.

                > Zniesławienie przez Ziobrę jest dość oczywistym przestępstwem. Co do
                > podsłuchów - trudno na razie cokolwiek powiedzieć.


                Niniejszym informuję Cię uroczyście, że dotychczas Majchrowski nie złożył do
                prokuratora doniesienia na Ziobrę. Czyli nic co piszesz nie jest prawdą.
                • krwawy.zenek nowości.... 19.09.06, 15:57
                  Byt przestępswa zależy od stanowiska pokrzydzonego w danej sprawie? Od kiedy to
                  takie nowości??? :)))
                  Co to ma do rzeczy, czy Majchrowski chce ścigania, czy nie? Zwłaszcza w
                  sytuacji, gdy z góry wiadomo, co by było?
                  • hrabia.mileyski Re: nowości.... 19.09.06, 16:10
                    krwawy.zenek napisał:

                    > Co to ma do rzeczy, czy Majchrowski chce ścigania, czy nie? Zwłaszcza w
                    > sytuacji, gdy z góry wiadomo, co by było?


                    Zenek, za chwilę dojdzie chyba do wykładu, bo bardzo jesteś oporny i odporny.
                    Są przestępstwa ścigane z urzędu i z oskarżenia prywatnego, a te ostatnie ściga
                    się jedynie na wniosek pokrzywdzonego. Sprawa o zniesławienie ma charakter
                    prywatnoskargowy, więc póki nie ma stosownego wniosku, prokurator nie może
                    wszcząć postępowania.A Majchrowski nie złożył dotychczas wniosku przeciwko
                    Ziobrze, więc sprawy żadnej nie ma.
                    Wniosek złożony dotyczył - nazwijmy to umownie - inwigilacji.
                    • krwawy.zenek daruj sobie ten pouczający ton 19.09.06, 16:15
                      hrabia.mileyski napisał:

                      > krwawy.zenek napisał:
                      >
                      > > Co to ma do rzeczy, czy Majchrowski chce ścigania, czy nie? Zwłaszcza w
                      > > sytuacji, gdy z góry wiadomo, co by było?
                      >
                      > Zenek, za chwilę dojdzie chyba do wykładu, bo bardzo jesteś oporny i odporny.
                      > Są przestępstwa ścigane z urzędu i z oskarżenia prywatnego, a te ostatnie
                      ściga
                      > się jedynie na wniosek pokrzywdzonego.

                      Nie. Przestęstwa ścigane na wniosek pokrzywdzonego to nie to samo, co
                      prywatnoskargowe. Niektóre spośród publicznoskargowych ściga się na wniosek
                      pokrzywdzonego, ale sprawy toczą się wówczas z urzędu.
                      Czym innym są przestęstwa ścigane z oskarżenia prywatnego. Nie ma wówczas
                      żadnego "wniosku" lecz pokrzywdzony - jeżeli chce - może złożyć do sądu
                      prywatny akt oskarzenia. Prokuraturze nic do tego.

                      Co jednak istotne, popełnienie przestęstwa ma charakter obiektywny. Jeżeli
                      pokrzywdzony nie chce ścigać sprawcy przestęstwa prywatnoskargowego, nie
                      oznacza to, że popełnuione przestęstwo "znika", lecz po prostu że nie jest
                      ścigane.

                      Hrabio, jeeżeli masz tak mizerne pojęcie o prawie karnym a już musisz
                      koniecznie zabierać głos na forum, to przynajmniej daruj sobie ten pouczający
                      ton wobec osób, które tak dalece przewyższają Cię wiedzą.


                      > Sprawa o zniesławienie ma charakter
                      > prywatnoskargowy, więc póki nie ma stosownego wniosku, prokurator nie może
                      > wszcząć postępowania.

                      Ośmieszasz się po prostu.


                      • hrabia.mileyski Re: daruj sobie ten pouczający ton 19.09.06, 16:32
                        krwawy.zenek napisał:

                        > Co jednak istotne, popełnienie przestęstwa ma charakter obiektywny. Jeżeli
                        > pokrzywdzony nie chce ścigać sprawcy przestęstwa prywatnoskargowego, nie
                        > oznacza to, że popełnuione przestęstwo "znika", lecz po prostu że nie jest
                        > ścigane.


                        Pominę Twoje obłędne wywody (nie zajmujemy sie tu definiowaniem przestepstwa
                        jako takiego).
                        Odpowiedz (przede wszystkim sobie), czy zniesławienie jest ścigane z urzędu?
                        Pominę już fakt, który nie może do Ciebie dotrzeć, że dyskusja na ten temat jest
                        bezprzedmiotowa, o czym możesz się przekonać choćby w tym wątku.
                        • krwawy.zenek Re: daruj sobie ten pouczający ton 19.09.06, 16:35
                          Wyobraź sobie, że ktoś bezprawnie. naruszył Twoją nietykalność cielesną. Ty
                          jednak postanowiłeś nie składac prywatnego aktu oskarzenia. Czy to znaczy, że
                          popełnione przestęstwo "zniknęło". Według jakiej to logiki?
                          I w jakim języku tłumaczenie ci rzeczy elementarnych, których nie znasz,
                          to "wywody" i to w dodatku obłędne?
                          Faktem jest, że nie masz pojęcia o elementarnych kwestiach prawa karnego. Jak
                          widać, masz również kłopot z logiką. Ale użerać się z tymi którzy cię na tym
                          przyłapali oczywiście lubisz.
                          • hrabia.mileyski Re: daruj sobie ten pouczający ton 19.09.06, 16:57
                            krwawy.zenek napisał:

                            > Wyobraź sobie, że ktoś bezprawnie. naruszył Twoją nietykalność cielesną.


                            To jest zniesławienie?!
                            Zenek, nie kompromituj się.
                            Nic mi nie wiadomo, jakoby Ziobro rozkwasił nos Majchrowskiemu.
                            Nadal jesteś ekspertem, czy dasz sobie w końcu siana?
                            • krwawy.zenek Re: daruj sobie ten pouczający ton 19.09.06, 17:01
                              hrabia.mileyski napisał:

                              > krwawy.zenek napisał:
                              >
                              > > Wyobraź sobie, że ktoś bezprawnie. naruszył Twoją nietykalność cielesną.
                              >
                              >
                              > To jest zniesławienie?!

                              Nie. To jest przestępstwo naruszenia nietyklaności cielesnej, ścigane z
                              oskarzenia prywatnego. Skąd pomyśł, że miałoby to być zniesławienie?

                              > Nic mi nie wiadomo, jakoby Ziobro rozkwasił nos Majchrowskiemu.

                              Może przestań udawać, że niczego nie rozumiesz i odpowedz łaskawie na proste
                              pytanie: czy raz popełnione przestępstwo przestaje byc przestęstwem z tego
                              powodu, że uprawniona osoba nie podejmuje jego ścigania?

                              Odpowiedź na to pytanie jest oczywista i jasno pokazuje, że praktycznie każdy
                              twój post jest twoją kompromitacją.
                              • hrabia.mileyski Re: daruj sobie ten pouczający ton 19.09.06, 17:16
                                krwawy.zenek napisał:
                                > Odpowiedź na to pytanie jest oczywista


                                Niestety, nawet na tak proste pytanie nie potrafisz odpowiedzieć.
                                Daję sobie więc spokój z dalsza z tobą dyskusją, bo grozi to ślepym zaułkiem.
                                Posłużę się też argumentem, którego w podobnej sytuacji użyła Biedronka: masz
                                jakąś złą energię, którą uwalniasz, gdy nie masz już wiele do powiedzenia.
                                Wtedy skupiasz się na tym, by obrażać rozmówcę. To nie ta klasa i nie ta kultura.
                                Z nią mi nie jest po drodze, więc żegnam.Mam nadzieje, że się na siłę nie
                                przyssiesz, choć na tyle powinno cię stać.
                                Bez odbioru.
                                • krwawy.zenek Re: daruj sobie ten pouczający ton 19.09.06, 17:24
                                  hrabia.mileyski napisał:

                                  > krwawy.zenek napisał:
                                  > > Odpowiedź na to pytanie jest oczywista
                                  >
                                  > Niestety, nawet na tak proste pytanie nie potrafisz odpowiedzieć.

                                  Pytanie zostało zadane przez mnie tobie. I sam na nie odpowiedziałem. Byt
                                  przestęstwa nie zależy od tego, czy pokrzydzony pragnie scigania.
                                  Jeżeli nadal chcesz udawać, że tego nie rozumiesz - trudno.

                                  > Wtedy skupiasz się na tym, by obrażać rozmówcę.

                                  Unikaj pisania tak potwornych bzdur, jak to, że w postęowaniu przygotowawczym
                                  nie obowiązuje tajemnica dziennikarska (!) albo to, że świadek składa przysięg
                                  ę przed prokuratorem (!), albo to, że przestęstwa ścigane na wniosek to jedno i
                                  to samo, co prywatnoskargowe (!!), albo to, że ściganiem przestęstw
                                  prywatnoskargowych zajmuje się zawsze prokurator (!!!) to nie dasz powodu do
                                  bycia "obrażanym" przez wskazywanie twojej drastycznej ignorancji.

                                  Jesteś przykrym przykładem forumowicza, u którego totalna ignorancja towarzyszy
                                  niezachwianej pewności o własnej racji. Pierwszy zacząłeś mnie obrażać, co
                                  łatwo sprawdzić, dopiero wtedy uprzejmie poprosiłem cię, abyś "darował sobie
                                  ten pouczający ton".

                                  EOT
        • kacza.republika.bananowa Re: magister prawa Zbynio Ziobro też sie kompromi 19.09.06, 15:38
          hrabia.mileyski napisał:


          > Ciekawi mnie co innego - otóż raczej pewne jest, że Majchrowski przepadnie w
          > wyborach samorządowych (było to wiadome, zanim rozgłoszono tę sprawę).

          na czym opierasz tę pewność?
          mnie raczej wygląda to na powtórkę poprzednich wyborów


        • karlin Zasłonią się "tajemnicą dziennikarską" 19.09.06, 15:39
          I sąd im odpuści.

          W końcu nawet w materiale GW nie było mowy o żadnym przestępstwie.

          :)
          • kacza.republika.bananowa Re: Zasłonią się "tajemnicą dziennikarską" 19.09.06, 15:40
            karlin napisał:

            > I sąd im odpuści.
            >


            jaki sąd?


            • krwawy.zenek Re: Zasłonią się "tajemnicą dziennikarską" 19.09.06, 15:41
              I komu?
          • hrabia.mileyski Re: Zasłonią się "tajemnicą dziennikarską" 19.09.06, 16:01
            karlin napisał:

            > I sąd im odpuści.

            Coś pomyliłeś. Świadka przesłuchuje prokuratura i nie jest przesądzone, że
            sprawa trafi na wokandę. Dla prokuratora nie istnieje "tajemnica dziennikarska",
            kiedy wyjaśnia okoliczności dokonania przestępstwa. Świadek składa przysięgę i
            pod groźbą kary musi zeznawać prawdę. Co najwyżej prokurator może nie pozwolić
            na ujawnienie zeznań.
            • krwawy.zenek znowu sensacyjne nowości? 19.09.06, 16:06
              hrabia.mileyski napisał:

              > karlin napisał:
              >
              > > I sąd im odpuści.
              >
              > Coś pomyliłeś. Świadka przesłuchuje prokuratura i nie jest przesądzone, że
              > sprawa trafi na wokandę. Dla prokuratora nie istnieje "tajemnica
              dziennikarska"

              A to od kiedy? Istnieje. Co więcej, jest to najdalej chroniona spśród tajemnic
              zawodowych - art. 180 par. 3 k.p.k. Prokurator nie może z niej zwolnić, musi
              się o to zwrócić do sądu a i to tylko w pewnym zakresie.

              > kiedy wyjaśnia okoliczności dokonania przestępstwa. Świadek składa przysięgę

              Przed prokuratorem???
              Po pierwsze, nie przysięgę, lecz przyrzeczenie (to nie to samo), po drugie:
              oczywiście przyrzeczenie składa się W SĄDZIE, nigdy w postępowaniu
              przygotowawczym.

              > i pod groźbą kary musi zeznawać prawdę.

              To prawda. Przed pzresłuchaniem jest uprzedzany o odpowiedzialności karnej za
              fałszywe zeznania.

              > Co najwyżej prokurator może nie pozwolić na ujawnienie zeznań.

              Komu może "nie pozwolić"?


              • biedronka24 he, he. Sensacyjne jednak 19.09.06, 16:29
                krwawy.zenek napisał:

                >Co więcej, jest to najdalej chroniona spśród tajemnic
                > zawodowych - art. 180 par. 3 k.p.k.


                bardzo ciekawe sformulowanie i jakie precyzyjne ´najdalej chroniona sposrod
                tajemnic zawodowych...
                Czy moge prosic o wyjasnienie pojecia- zapewne prawnego ´najdalsze chronienie´?
                • krwawy.zenek art. 180 k.p.k. 19.09.06, 16:32
                  Przeczytaj sobie art. 180 k.p.k. - tam znajdziesz odpowiedź.
                  Zdecydowanie najdalej chroniona jest dziennikarska, wzmożona ochrona dotyczy
                  adwokackiej, radcowskiej, notarialnej i lekarskiej.
                  • biedronka24 wyjasnienie - chyba umiesz podac 19.09.06, 16:42
                    konkretnie.
                    Ja nie pytam o powtorzenie komentarza - bo jest dla mnie niezrozumialy.
                    Pytam wprost co oznacza ´najdalsza ochrona. Pytam o szczegoly i precyzje.
                    Zdecydowanie czy tez nie :) bo takiego sformulowania uzyles. Szukam w innych
                    dziedzinach. Prawna interesuje mnie w zakresie ograniczonym. Jednak mimo
                    wszystko nie spodziewalabym sie w prawie tak nieprecyzyjnych sformulowan. Sa w
                    tym 180 k.p.k takowe? Czy moze pozwoliles sobie takiego uzyc?
                    Jest tam porownanie? Komentarz, ewaluacja ochrony?
                    • krwawy.zenek Re: wyjasnienie - chyba umiesz podac 19.09.06, 16:44
                      biedronka24 napisała:

                      > konkretnie.
                      > Ja nie pytam o powtorzenie komentarza - bo jest dla mnie niezrozumialy.

                      Jakiego "komentarza"??? Dałem Ci przepis - wystarczy przeczytać.

                      > Jednak mimo
                      > wszystko nie spodziewalabym sie w prawie tak nieprecyzyjnych sformulowan.

                      Powiedz co konkretnie w art. 180 k.p.k. jest nieprecyzyjnego, to Ci wyjasnię.
                      • biedronka24 nie musisz- dokonales spekulacji 19.09.06, 16:49
                        jesli to co zapodales jest artykulem, na ktory sie powolujesz. W zwiazku z
                        powyzszym twoje dalsze argumenty moge traktowac z odpowiednia doza sceptycyzmu.
                        • krwawy.zenek jakiej spekulacji? 19.09.06, 16:54
                          Podałem ci konkretny artykuł, z którego jednoznacznie wynika, że najsilniej
                          chronioną tajemnicą zawodową jest dziennikarska, potem cztery inne, potem
                          pozostałe. W jednym z podręczników pisze się nawet o tajemnicach pierwszego,
                          drugiego i trzeciego stopnia.
                          • biedronka24 najsilniej to ktory stopien? 19.09.06, 16:59
                            bo wspominales o najdalszym :))))))
                            • krwawy.zenek trzeci 19.09.06, 17:03
                              Naprawdę chciałaś się czegoś dowiedzieć, czy lubisz trollować?
                              Spośród tajemnic zawodowych najdalej chronina jest dziennikarska, co jasno
                              wynika z art. 180 k.p.k. Nie ja to wymyśliłem. Miej pretensje do ustawodawcy,
                              który takie przepisy ustanowił oraz do autorów podręczników i komentarzy,
                              którzy o tym piszą. Nie do mnie.
                              • biedronka24 jasno wynika tylko przypomnienie 19.09.06, 17:06
                                dziennikarzom o ustawie o ochronie danych osobowych ktora dotyczy wszystkich.
                                Nie przytoczyles poki co innych punktow do punktu 3 ciego- to moze sie wysil
                                skoro byles laskaw byc tak nieprecyzyjnym.
                                Czy ten kogo bronisz tez tak lacno poczyna sobie z ustawami?
                                • krwawy.zenek dostałaś CAŁY przepis 19.09.06, 17:11

                                  Art. 180 niczego nikomu nie "przypomina" lecz mówi o warunkach UCHYLENIA
                                  tajemnicy zawodowej.
                                  Jeżeli w art. 180 k.p.k. wyczytałaś coś o ustawie o ochronie danych osobowych,
                                  to dalsza "dyskusja" rzeczywiście nie ma sensu...

                                  > Nie przytoczyles poki co innych punktow do punktu 3 ciego

                                  Jakich znowuż "punktów"? wkleiłem ci CAŁY przepis - par. 1 mówiący o uchylaniu
                                  tajemnic zawodowych, par. 2 ustanawiający obostrzenia co do 5 z nich i dalsze
                                  mówiące o jeszcze dalszych obostrzeniach co do tajemnicy dziennikarskiej.

                                  W połowie lat 90. toczyła się ogromna dyskusja na temat granic ochrony
                                  tajemnicy dziennikarskiej. Jeżeli to 24 w twoim nicku to wiek, mogło by to
                                  wyjaśniać, skąd to dla ciebie tak dziewiczo nowy temat.
        • krwawy.zenek Re: magister prawa Zbynio Ziobro też sie kompromi 19.09.06, 15:43
          hrabia.mileyski napisał:

          > Ciekawi mnie co innego - otóż raczej pewne jest, że Majchrowski przepadnie w
          > wyborach samorządowych (było to wiadome, zanim rozgłoszono tę sprawę).

          Komu wiadome???
          Na razie jest zdecydowanym faworytem (co mnie zreszta wcale nie cieszy).



          > Ciekawy jest też możliwy aspekt (nazwilmy go dziennikarskim) składania
          wyjaśnień
          > przed prokuraturą przez dziennikarzy GW, którzy wysmażyli całą sprawę.

          Wyjasnień? Sugerujesz, że to im prokuratura postawi zarzuty?

          • hrabia.mileyski Re: magister prawa Zbynio Ziobro też sie kompromi 19.09.06, 15:51
            krwawy.zenek napisał:

            > > Ciekawy jest też możliwy aspekt (nazwilmy go dziennikarskim) składania
            > wyjaśnień
            > > przed prokuraturą przez dziennikarzy GW, którzy wysmażyli całą sprawę.
            >
            > Wyjasnień? Sugerujesz, że to im prokuratura postawi zarzuty?
            >

            Zenek, dyskusja z tobą wymaga jednak maksimum cierpliwości. Gdzie wyczytałeś
            moją sugestię, jakoby dziennikarzom miano postawić zarzuty?
            Nie wykluczam, że prokuratura wezwie ich jako świadków (to przecież zrozumiałe -
            czy dla ciebie też?). Świadkowi nie wolno kłamać (zagrożenie karą), więc sprawa
            może przybrać ciekawy obrót.
            • krwawy.zenek Re: magister prawa Zbynio Ziobro też sie kompromi 19.09.06, 15:52
              hrabia.mileyski napisał:

              > krwawy.zenek napisał:
              >
              > > > Ciekawy jest też możliwy aspekt (nazwilmy go dziennikarskim) składa
              > nia
              > > wyjaśnień
              > > > przed prokuraturą przez dziennikarzy GW, którzy wysmażyli całą spra
              > wę.
              > >
              > > Wyjasnień? Sugerujesz, że to im prokuratura postawi zarzuty?
              > >
              >
              > Zenek, dyskusja z tobą wymaga jednak maksimum cierpliwości. Gdzie wyczytałeś
              > moją sugestię, jakoby dziennikarzom miano postawić zarzuty?

              Wyraźnie napisałeś "wyjasnień". Rozumiem, że się przejęzyczyłeś. OK.

              > Nie wykluczam, że prokuratura wezwie ich jako świadków (to przecież
              zrozumiałe czy dla ciebie też?

              Doskonale rozumiem, że o to Ci chodziło.

              • hrabia.mileyski Re: magister prawa Zbynio Ziobro też sie kompromi 19.09.06, 16:23
                krwawy.zenek napisał:

                > Wyraźnie napisałeś "wyjasnień". Rozumiem, że się przejęzyczyłeś. OK.

                Teraz to już mnie rozbawiasz! Dla ciebie złożenie wyjaśnień (czyli mówiąc
                językiem bardziej właściwym - uzyskanie dowodu z zeznań świadka) to to samo, co
                postawienie zarzutu?!
                I jeszcze jesteś na tak dużym luzie, że zarzucasz mi, że się przejęzyczyłem?!
                Oprzytomnij, człowieku.
                • krwawy.zenek po co się tak pograżasz? 19.09.06, 16:28
                  hrabia.mileyski napisał:

                  > krwawy.zenek napisał:
                  >
                  > > Wyraźnie napisałeś "wyjasnień". Rozumiem, że się przejęzyczyłeś. OK.
                  >
                  > Teraz to już mnie rozbawiasz! Dla ciebie złożenie wyjaśnień (czyli mówiąc
                  > językiem bardziej właściwym - uzyskanie dowodu z zeznań świadka)

                  Aha. Czyli dla ciebie wyjasnienia i zeznania to jedno i to samo?
                  Zapisz sobie na karteczce i powieś nad łóżkiem:
                  świadek składa ZEZNANIA
                  oskarżony składa WYJAŚNIENIA

                  Na zadanie domowe sprawdź sobie, jak nazywają się wypowiedzi dowodowe biegłego.

                  Oczywiście laikowi może się zdarzyć przejęzyczenie i nie widzę w tym żadnego
                  problemu.
                  Po raz ostatni jednak chciałbym cię poprosić o coś, o co prosiłem cię juz w
                  innym miejscu: jeżeli już musisz zabierać głos nie mając bladego pojęcia o
                  prawie i procesie karnym, to przynajmniej daruj sobie ten pouczający ton. OK?
                  Czy mam zrobić listę co najmniej sześciu kuriozalnych bzdur, które w tym wątku
                  napisałeś?

                  > Oprzytomnij, człowieku.

                  Sam do siebie już mówisz?
                  • biedronka24 a co z ta najdalsza ochrona 19.09.06, 16:31
                    prosze o wyjasnienie- eksperta - jak rozumiem...
                    Jestem zywo zainteresowana....
                    • krwawy.zenek wystarczy przeczytać art. 180 k.p.k. 19.09.06, 16:38

                      Czy znalezienie art. 180 k.p.k. jest nadludzko trudnym zadaniem?

                      Art. 180. § 1. Osoby obowiązane do zachowania tajemnicy służbowej lub tajemnicy
                      związanej z wykonywaniem zawodu lub funkcji mogą odmówić zeznań co do
                      okoliczności, na które rozciąga się ten obowiązek, chyba że sąd lub prokurator
                      zwolni te osoby od obowiązku zachowania tajemnicy.
                      § 2. Osoby obowiązane do zachowania tajemnicy notarialnej, adwokackiej, radcy
                      prawnego, lekarskiej lub dziennikarskiej mogą być przesłuchiwane co do faktów
                      objętych tą tajemnicą tylko wtedy, gdy jest to niezbędne dla dobra wymiaru
                      sprawiedliwości, a okoliczność nie może być ustalona na podstawie innego
                      dowodu. W postępowaniu przygotowawczym w przedmiocie przesłuchania lub
                      zezwolenia na przesłuchanie decyduje sąd, na posiedzeniu bez udziału stron, w
                      terminie nie dłuższym niż 7 dni od daty doręczenia wniosku prokuratora. Na
                      postanowienie sądu przysługuje zażalenie.
                      § 3. Zwolnienie dziennikarza od obowiązku zachowania tajemnicy nie może
                      dotyczyć danych umożliwiających identyfikację autora materiału prasowego, listu
                      do redakcji lub innego materiału o tym charakterze, jak również identyfikację
                      osób udzielających informacji opublikowanych lub przekazanych do opublikowania,
                      jeżeli osoby te zastrzegły nieujawnianie powyższych danych.
                      § 4. Przepisu § 3 nie stosuje się, jeżeli informacja dotyczy przestępstwa, o
                      którym mowa w art. 240 § 1 Kodeksu karnego.
                      § 5. Odmowa przez dziennikarza ujawnienia danych, o których mowa w § 3, nie
                      uchyla jego odpowiedzialności za przestępstwo, którego dopuścił się publikując
                      informację.
                      • biedronka24 no i co? 19.09.06, 16:46
                        gdzie tu mowa o dalekiej i bliskiej ochronie? Gdzie porownanie?
                        Jesli juz- to raczej na niekorzysc dziennikarzy. Malo tego nigdzie z tego co
                        przytoczyles nie wynika ze tajemnica dziennikarska mialaby byc obowiazkiem
                        uniwersalnym dla zawodu- co jest prawda w przypadku tajemnicy lekarskiej.
                        • krwawy.zenek troszkę samodzielności 19.09.06, 16:51
                          biedronka24 napisała:

                          > gdzie tu mowa o dalekiej i bliskiej ochronie?

                          Przeczytaj sobie z łaski swojej par. 1, który mówio o ochronie WSZELKICH
                          tajemnic zawodowych.
                          Następnie przeczytaj z uwagą par. 2, gdzie mowa o dodatkowych obostrzeniach
                          dotyczących pięciu spośród nich.
                          W końcu powoli i ze zrozumieniem przeczytaj par. 3, który dotyczy tajemnicy
                          dziennikarskiej.
                          To naprawdę nie takie trudne.

                          > Gdzie porownanie?

                          Par. 1, 2 i 3 brzmią identycznie?

                          > Jesli juz- to raczej na niekorzysc dziennikarzy.

                          Niemożność uchylenia tajemnicy w zakresie, o jakim mowa w par. 3 to "na
                          niekorzyść dziennikarzy"? Jakoś dziennikarze są innego zdania :)))

                          > Malo tego nigdzie z tego co
                          > przytoczyles nie wynika ze tajemnica dziennikarska mialaby byc obowiazkiem
                          > uniwersalnym dla zawodu- co jest prawda w przypadku tajemnicy lekarskiej.

                          Chyba nie myślisz, że przepisy ustanawiające poszczególne tajemnice są w
                          k.p.k.??? :)))
                          Zajrzyj sobie teraz do ustawy Prawo prasowe. I nie oczekuj ode mnie, że Ci ją
                          wkleję - odrobinkę samodzielności. Powodzenia :))

                          • biedronka24 serdeczne dzieki ale z racji na to ze jestem 19.09.06, 16:57
                            samodzielna- szanuje tez swoj wklad energetyczny i nie marnuje go na strate czasu.
                            Tak sie sklada ze uzyles sam dziwacznego sformulowania i w dalszym ciagu nie
                            potrafisz go poprzec argumentami. A to juz nie problem mojej samodzielnosci
                            tylko twojego fafluniarstwa i pospiechu. Poniewaz te same punkty interpretujemy
                            zgola inaczej - nie widze mozliwosci porozumienia zwlaszcza - majac na uwadze
                            twoja impulsywnosc.
                            Ja w dalszym ciagu nie wiem co rozumiesz przez daleka i bliska ochrone,
                            natomiast swietnie wiem co ja przez to rozumiem:)))))))
                            • krwawy.zenek Re: serdeczne dzieki ale z racji na to ze jestem 19.09.06, 17:06
                              Jeżeli tajemnice II stopnia podlegają silniejszej ochronie, niż I stopnia, zas
                              tajemnica dziennikarska (jedyna III stopnia) podlega jeszcze silniejszej
                              ochronie, niż tajemnice II stopnia (co jasno wynika z art. 180 k.p.k.), to nie
                              ma tu niczego do "nierozumienia". Jeżeli się koniecznie chcesz droczyć i
                              przekomarzać, to może z kimś innym?
                              • biedronka24 przykro mi ale w tym co przytoczyles 19.09.06, 17:07
                                nie ma mowy o stopniach. I nie truj juz. Dosc tych spekulacji.
                                • krwawy.zenek gratuluję 19.09.06, 17:13
                                  A więc mimo lektury przepisu dalej uważasz, że wszystkie rodzaje tajemnicy
                                  zawodowej korzystają z takiej samej ochrony? Czyli par 2 i 3 można
                                  sobie "pominąć"? Daleko zajdziesz z taką umiejętnością rozumienia tekstu
                                  pisanego.
                                  EOT
                                  • biedronka24 a co z punktem 4 tym? 19.09.06, 17:20
                                    przepis nie jest caly - bys mogl go interpretowac. Ot i wszystko.
                                    A ja nie mam obowiazku go znac. Otrzymuje za to manipulacje w porownaniach
                                    tajemnic, brak precyzji w wyrazeniach i brak profesjonalizmu a ´dyskutant´ brnie
                                    w zaparte choc nadal nie wyjasnil co to ta ´najdalsza ochrona´ ani nie przyznal
                                    sie do bledu w sformulowaniu.
                                    Jesli krwawy zenek to profil psychologiczny wlasciciela nicka to nic dziwnego ze
                                    dogadac sie nie ma szans i ze przyjmuje przypadkowe liczby przy nicku za wiek
                                    :))))))

                                    A propos tajemnicy lekarskiej to dowiesz sie moze skadinad - ale nie z tego
                                    punktu ze oprocz ujawniania danych lekarz nie ma prawa rowniez ujawniac
                                    konkretow na temat choroby a nie tylko powiazan rodzinnych czy adresu chorego.
                                    Taki drobiazg. A nie ma go w tym twoim cytacie marny pismaczyno. Dlatego ja do
                                    porownan co ´dalsze´ a co ´blizsze´ bym sie raczej nie posuwala.
                                    Co innego profesjonalisci z GW.
                                    • krwawy.zenek tam nie ma żadnych punktów 19.09.06, 17:29
                                      biedronka24 napisała:

                                      > przepis nie jest caly - bys mogl go interpretowac.

                                      Wkleiłem CAŁY przepis.

                                      > choc nadal nie wyjasnil co to ta ´najdalsza ochrona´

                                      Tu nie ma nic do wyjaśnienia. Jest to napisane w samym przepisie.

                                      > A propos tajemnicy lekarskiej to dowiesz sie moze skadinad - ale nie z tego
                                      > punktu ze oprocz ujawniania danych lekarz nie ma prawa rowniez ujawniac
                                      > konkretow na temat choroby a nie tylko powiazan rodzinnych czy adresu chorego.
                                      > Taki drobiazg.

                                      Tajemnic zwawodowych jest ok. 40. Ich UCHYLANIA dotyczy przepis k.p.k. Najdalej
                                      idące obostrzenia ustanawia co do tajemnicy dziennikarskiej. Co do okoliczności
                                      wskazanych w par. 3 NIE MOŻNA dziennikarza zwolnić. A lekarza co do
                                      okoliczności przez ciebie wskazaych - owszem można - par. 2. Dlatego między
                                      innymi karnoprocesowa ochrona tajemnicy dziennikarskiej jest najdalej idąca.
                                      Nie ja to wymyśliłem.

                                      • biedronka24 punkt 4 rty to tez obostrzenie? 19.09.06, 17:30
                                        ciekawy ten jezyk prawnikow z GW:)))))))
                                        • krwawy.zenek Re: punkt 4 rty to tez obostrzenie? 19.09.06, 17:31
                                          Tam nie ma żadnych punktów.
                                          Przepis składa się z 5 paragrafów (wszystkie wkleiłem), nie ma w nich żadnych
                                          punktów.
                                          • biedronka24 no coz to wrocmy do cyferek 19.09.06, 17:37
                                            lubisz nadinterpretacje a masz problemy ze zwyklym zrozumieniem. Ot -
                                            osobliwe...ale nie dla specjalistow z GW.
                                            To tam gdzie ta cyferka 4ry przy znaczku paragrafu.
                                            Ten paragraf bez przytoczenia stosownego przepisu kodeksu karnego nie powinien
                                            byc interpretowany - czyz nie tak?
                                            A wiec mowic o interpretacji prawa nie mozesz - bez podania konkretow. Zwlaszcza
                                            komus kto sie w prawie nie specjalizuje.

                                            Ponawiam pytanie - bo domyslam sie ze takim idiota nie jestes i jednak o ktory
                                            paragraf pytalam - rozumiesz. Czy ten paragraf to tez obostrzenie?

                                            § 4. Przepisu § 3 nie stosuje się, jeżeli informacja dotyczy przestępstwa, o
                                            którym mowa w art. 240 § 1 Kodeksu karnego.
                                            • krwawy.zenek to proste 19.09.06, 17:45
                                              biedronka24 napisała:

                                              > lubisz nadinterpretacje a masz problemy ze zwyklym zrozumieniem. Ot -
                                              > osobliwe...ale nie dla specjalistow z GW.

                                              Nie jestem specjalistą z GW.

                                              > Ponawiam pytanie. (...) Czy ten paragraf to tez obostrzenie?

                                              Par. 4 ogranicza zakres wyjątku, o którym mowa w par. 3. Oznacza, że ochrona
                                              tzw. anonimatu (tak się to uczenie nazywa) nie dotyczy informacji związanych z
                                              tymi spośród przestępstw, co do których istnieje prawny obowiązek denuncjacji
                                              (m.in. zabójstwo, zamach stanu, szpiegostwo).
                                              Nie zmienia to w żaden sposób faktu, że ochrona t.dz. jest najsilnijesza,
                                              choćby dlatego, że w przypadku pozostałych nie istnieje żaden odpowiednik
                                              anonimatu. Innymi słowy: przy spełnieniu warunków określonych w par. 2 można
                                              zwolnić lekarza z tajemnicy "w całości". podobnie np. notariusza, tymczasem w
                                              wypadku dziennikarza jest sfera, co do której tajemnica nie podlega uchyleniu.

                                              • biedronka24 teraz mamy jeszcze geometrie 19.09.06, 17:50
                                                to znaczy jaka sfera? :))))))
                                                Bo juz demencja objela niestety pojecie obostrzenia... Mamy wiec to za soba
                                                (przynajmniej tak sadzi krwawy zenek).
                                                Nadszedl wiec czas na geometrie.
                                                Wczesniej byla liniowa teraz mamy juz trzeci wymiar :))))
                                                • biedronka24 Zanim przejdziesz do macierzy 19.09.06, 17:52
                                                  i pomylek komputerow - opuszcze cie jednak - wybacz :(
                                                • krwawy.zenek Istnieje pewna granica 19.09.06, 17:57
                                                  Istnieje pewna granica marnowania swojego cennego czasu na podejmowanie
                                                  beznadziejnych prób tłumaczenia czegoś komuś, kto przyjemność znajduje tylko w
                                                  ciągłym "rżnięciu głupa".
                                                  Mam nadzieję, że wątek ten jest też czytany przez normalnych forumowiczów i że
                                                  mogli się oni czegoś ode mnie dowiedzieć o problemie tajemnicy zawodowej w
                                                  postępowaniu karnym.
                                                  Pozdrawiam normalnych, życzę miłego wieczoru.
                                                  • biedronka24 normalni to tacy, ktorych fascynuje 19.09.06, 17:59
                                                    mistyka sfery o nieznanym promieniu :)))))))
                                                  • biedronka24 Obawiam sie krwawiacy 19.09.06, 18:01
                                                    ze jednak wiekszosc mamy tych nienormalnych, ktorzy lubia konkrety. Nawet w 13
                                                    tu wymiarach ale konkrety...
                                                    Spozytkuj ten cenny czas na zadbanie o nie i precyzje wypowiedzi. Zycze goraco -
                                                    tym samym probujac opatrzec rany....
                  • hrabia.mileyski Re: po co się tak pograżasz? 19.09.06, 16:47
                    krwawy.zenek napisał:

                    > Na zadanie domowe sprawdź sobie, jak nazywają się wypowiedzi dowodowe biegłego.
                    ...i tak dalej.

                    Co do języka, to nie widzę tu umowy, jakoby należało w tym wątku posługiwać się
                    językiem prawniczym. Powód oczywisty - posługujemy się na forum językiem
                    potocznym, a popisywanie się jakimkolwiek metajęzykiem w danych okolicznościach
                    uważane jest za niewłaściwe i co najmniej nieeleganckie.Daruj więc sobie i nie
                    udawaj, że ni w ząb nie pojmujesz, co się do Ciebie pisze. Kontekst jest chyba
                    aż nadto czytelny i tylko złośliwość, lub zła wola mogą powodaować, że bawiąc
                    się wykładnią literalną wypaczasz sens wypowiedzi. To już bardzo nieeleganckie i
                    w dyskusji niedopuszczalne. Oczywiście nawiązuję do środowiska ludzi
                    kulturalnych, co nie musi oczywiście warunkować Twoich postaw.
                    PS. Mała uwaga: powinieneś teraz przyczepić się do "metajęzyka", bo w teorii
                    istnieje spór, czy język prawniczy zalicza się do tej grupy. Potraktuj to jako
                    wyrażenie, użyte w języku potocznym.
                    Fachowiec!
                    • krwawy.zenek Re: po co się tak pograżasz? 19.09.06, 16:58
                      hrabia.mileyski napisał:

                      > krwawy.zenek napisał:
                      >
                      > > Na zadanie domowe sprawdź sobie, jak nazywają się wypowiedzi dowodowe bie
                      > głego.
                      > ...i tak dalej.
                      >
                      > Co do języka, to nie widzę tu umowy, jakoby należało w tym wątku posługiwać
                      się
                      > językiem prawniczym.

                      Ja też nie widzę, dlatego podkreśliłem, że nie dostrzegam najmniejszego
                      problemu.
                      Problem jest w tym, że zrobiłeś mnóstwo szkokujących błędów merytorycznych,
                      próbujesz zaś stworzyć wrażenie, że się ciebie "czepiam" o nieprecyzyjny język.

    • nautilus.pompilius Re: profesor prawa Majchrowski się kompromituje 19.09.06, 15:39
      Cwany się znalazł, numerki sobie dopisuje i muszę ustawienia w profilu zmieniać.
      • nowytor4 A o to możesz mieć pretensje do emerytki2006 19.09.06, 15:44
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=654&w=48747366
        • nautilus.pompilius Re: A o to możesz mieć pretensje do emerytki2006 19.09.06, 15:52
          No cóż, wszędzie się jacyś donosiciele znajdą. Trudno, zablokuję w takim razie
          twojego nowego nicka, do następnego razu. Mam nadzieję, że trochę czasu jednak
          upłynie.
          • joannabarska Wie, co robi 19.09.06, 16:49
            Prezydent Majchrowski jest człowiekiem bradzo inteligentnymm ,wie , co robi.
    • luciferrr Re: profesor prawa Majchrowski się kompromituje 19.09.06, 16:58
      To Ty chyba jesteś Mega Prawnikiem;zapomniałeś jednak,że afera Rywina zaczęła
      się od artykułu w Gazecie Wyborczej,podobnie jak sledztwo w sprawie
      kartofli,zamieszczone w tageszeitung.
      Takich przykładów mozna podać setki.
    • p_fotek Do nowytor4 19.09.06, 17:19
      Przecież to nic nadzwyczajnego.
      Wszystkie komisje śledcze opierały się i opirają na takich właśnie
      doniesieniach.
      Tego typu technika stosowana jest nagminnie wobec niewygodnych osób przez PiS.
      Nie wywracaj więc kota ogonem,
      bo może puścić Ci bąka prosto w twarz.
    • nowytor4 Specjalnie dla ave.duce, co się kompromituje 20.09.06, 20:30
      bo cytuje kłamliwy tekst z "o2", w którym "zapomniano" dodać podstawę (artykuł w
      GW) sprawy.
    • artsg Re: profesor prawa Majchrowski się kompromituje 20.09.06, 20:37
      nowytor4 napisał:

      > z Wikipedii:
      > Prof. Jacek Majchrowski - (ur. 13 stycznia 1947 r. w Sosnowcu) prawnik,
      > profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, profesor zwyczajny nauk prawnych,
      > historyk doktryn politycznych i prawnych, polityk Sojuszu Lewicy
      > Demokratycznej. Znawca II Rzeczypospolitej, dokumentujący jej historię, a
      > szczególnie działalność ugrupowań prawicowych. Zastępca Prezesa Trybunału
      > Stanu. Prezydent Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa.
      >
      > I ten superprawnik składa doniesienie do prokuratury o podejrzeniu popełnienia
      > przestępstwa. A na czym opiera uzasadnienie? UWAGA, UWAGA!!!, na artykule GW:
      >
      > "W uzasadnieniu powołuje się na artykuł z "Gazety Wyborczej" z 14 września
      > "Dlaczego Rapacki musiał odejść", z którego - jak podaje - wynika, że wysocy
      > urzędnicy państwowi mieli wywierać nacisk na policję, ponieważ ich zdaniem
      > przejawiała ona zbyt małą aktywność w wyszukiwaniu okoliczności obciążających
      g
      > o."

      Może musiał wykonać rozkaz oficera prowadzącego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka