stalinogrodzianin
27.09.06, 07:35
Powinny istnieć jakieś granice zakłamania.
Święte oburzenie np. PSL nie jest nawet śmieszne. Ta partia wielokrotnie
handlowała stanowiskami,wręcz słynęła ze swej pazerności na stołki.
PSL - owcy mówili: poprzemy jak nam dacie to i to. A dzisiaj oburzają się na
to,w czym są mistrzami. Obrzydliwe.