salaried
28.09.06, 08:51
Afera lustracyjna nie przesądziła o losie gabinetu Olszewskiego. Zanim teczki
zostały rzucone na stół, posłowie Unii Demokratycznej i liberałowie złożyli
wniosek o wotum nieufności dla rządu, który tak czy inaczej zyskałby
większość. Po cichu wniosek ten popierał nawet Jarosław Kaczyński, tyle że
chciał, by nowym premierem został jego brat.
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3648249.html
Ciekawy artykuł w dzisiejszej GW. Okazuje się, że nadmiernie przywiązani do
martyrologii Kaczyńscy postanowili podczepić pod własne awanturnictwo i
nieudolność "Układ" i "Agentów".