Dodaj do ulubionych

Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja

04.10.06, 01:07
Sekielski z Morozowskim poszli na calosc. Puscily im hamulce, a nie powinno
sie to wydarzyc. Mieli do czynienia z kanalia, ale zapraszajac Kurskiego
wiedzieli czego sie spodziewac. I dlatego uwazam, ze powinni byli zachowac
sie inaczej. Wyszli niestety na chamow, szczegolnie Morozowski.
Nie zmienia to faktu, ze latwio mi sie wypowiadac, bo nie jestem na ich
miejscu. Wobec potoku klamst i obelg, jaki zafundowal im Kurski trudno
zachowac zimna krew, tym bardziej, gdy sytuacja jest dramatyczna.
Dramatyczna, bo Kurski oskarzyl ich o manipulacje i dzialanie na uslugach
sluzb, ktore on sam uwaza za zdradzieckie. Oskarzyl ich o udzial w spisku
majacym na celu obalenie rzadu, ktory na dodatek realizuje plan oczyszczenia
Polski ze zdrajcow i jest w przededniu odzyskania jej od ludzi. Tych ludzi
Sekielski z Morozowskim wspieraja slowem i czynem.
To sa zarzuty tak ciezkie, ze gdybym to ja je uslyszal pewnie pokuslibym sie
o cios prosto w parszywy, klamliwy ryj Kurskiego. I to jest druga strona
medalu - to nie byla normalna sytuacja dziennikarska i jestem w stanie
zrozumiec motywy Sekielskiego i Morozowskiego. O motywach Kurskiego nie
pisze, bo sa one znane wszem i wobec.
Reasumujac, moim zdaniem obaj powinni wystapic na wizji i przeprosic widzow,
ktorzy poczuli sie urazeni poziomem tej pyskowki, wyjasniajac jednoczesnie
skad wziely sie te emocje. I dodac to co powiedzial Sekielski na koniec - ze
nie beda stojakami do mikrofonow.

Obserwuj wątek
    • praaya Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 01:11
      bryt.bryt napisał:

      Wiedzieli jaką szumowinę zapraszają, mogli sie lepiej do programu przygotować.
      Przynajmniej psychicznie. No chyba, że wcale im nie pusciły nerwy, tylko to
      było wyreżyserowane i specjalnie tak sie zachowywali, żeby wyprowadzić
      Kurskiego z równowagi. Co wcale nie znaczy, że to było profesjonalne.
      >
      • travel_wawa Re: Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 01:13
        A ja uważam, ze zachowali się wyjątkowo powściągliwie, bo tę kanalię należało
        wywalić na zbity pysk ze studia.
        • praaya Re: Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 01:14
          travel_wawa napisał:

          > A ja uważam, ze zachowali się wyjątkowo powściągliwie, bo tę kanalię należało
          > wywalić na zbity pysk ze studia.


          Mogli go nie zapraszać. Jestem jak najbardziej za tym, żeby tę szuję
          bojkotować. Tak samo jak Wierzejskiego.
          • bryt.bryt Re: Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 01:19
            praaya napisała:

            > travel_wawa napisał:
            >
            > > A ja uważam, ze zachowali się wyjątkowo powściągliwie, bo tę kanalię nale
            > > żało wywalić na zbity pysk ze studia.
            >
            > Mogli go nie zapraszać. Jestem jak najbardziej za tym, żeby tę szuję
            > bojkotować. Tak samo jak Wierzejskiego.

            Nie powinni byli go zapraszac. Zaprosili gnoja, kanalie bez zasad i to w
            sytuacji rozgrzanej jak hutniczy piec, rowniez emocjami czysto osobistymi.
            Ryzykowali bardzo i sie przejechali, co o nich dobrze nie swiadczy.
            • praaya Re: Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 01:23
              bryt.bryt napisał:

              >
              > Nie powinni byli go zapraszac. Zaprosili gnoja, kanalie bez zasad i to w
              > sytuacji rozgrzanej jak hutniczy piec, rowniez emocjami czysto osobistymi.
              > Ryzykowali bardzo i sie przejechali, co o nich dobrze nie swiadczy.

              Z drugiej strony oni nie zaprosili go personalnie, tylko powiedzieli na antenie
              TVN24, że zapraszają kogokolwiek z PiSu, każdego odważnego. No więc furtka
              została otwarta. Mogli powiedzieć, że kazdego oprócz Kurskiego...
          • pandada jestem za 04.10.06, 01:22
            jeżeli ma być przyzwoicie. Chociaż lud kocha naparzankę, krew, flaki i
            wyszczerzone kły.
        • forresty Re: Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 10:16
          zachowali się tak jak chcieli. Specjalnie zaprosili kurskiego po to aby była
          jatka. No bo po to się ściąga kurskiego do programów na żywo. Ostatnimi czasy
          dziennikarstwo "debatowe" polega na tym aby zaprosić do studia taki komplet
          który powie sobi e "dzień dobry", wymieni parę uśmieszków do widzów a potem
          zacznie się napierd..ć po łbach. I siedzi później taki Lis, Sekielski i mają
          albo ubaw albo sami biorą pały i walą. Tyle że to nie jest dziennikarstwo. to
          jakieś plugawe widowisko smutnie odkrywające prawdę o polityce i tzw.
          dziennikarzach.
          Chodzi o to aby słupki w oglądalnosci rosły a nie spadały. Po takim show jak
          wczoraj pewnie wszystkie telemetry grzały się do czerwoności.
          • wartburg4 głupio, bo głupio... 04.10.06, 13:51
            no to sobie mówkę palnąłeś i wszystko wszystkim wytłumaczyłeś... Głupio, bo
            głupio, ale za to trendy.

            forresty napisał:

            > zachowali się tak jak chcieli. Specjalnie zaprosili kurskiego po to aby była
            > jatka. No bo po to się ściąga kurskiego do programów na żywo. Ostatnimi czasy
            > dziennikarstwo "debatowe" polega na tym aby zaprosić do studia taki komplet
            > który powie sobi e "dzień dobry", wymieni parę uśmieszków do widzów a potem
            > zacznie się napierd..ć po łbach. I siedzi później taki Lis, Sekielski i mają
            > albo ubaw albo sami biorą pały i walą. Tyle że to nie jest dziennikarstwo. to
            > jakieś plugawe widowisko smutnie odkrywające prawdę o polityce i tzw.
            > dziennikarzach.
            > Chodzi o to aby słupki w oglądalnosci rosły a nie spadały. Po takim show jak
            > wczoraj pewnie wszystkie telemetry grzały się do czerwoności.
      • bryt.bryt Re: Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 01:16
        praaya napisała:

        > Wiedzieli jaką szumowinę zapraszają, mogli sie lepiej do programu
        > przygotować. Przynajmniej psychicznie. No chyba, że wcale im nie pusciły
        > nerwy, tylko to było wyreżyserowane i specjalnie tak sie zachowywali, żeby
        > wyprowadzić Kurskiego z równowagi. Co wcale nie znaczy, że to było
        > profesjonalne.

        Nie przsadzajmy juz moze z tymi rezyserowaniem rzeczywistosci, bo popadniemy w
        paranoje. Warto przy tym pameitac, od czego zaczal swoj udzial Kurski. Otoz
        zaczal od tego, ze oni go oklamali, bo mial byc w studio Rokita. A kiedy
        Morozowski powiedzial, ze informowal Kurskiego o nieobecnosci Rokity, ten
        stwierdzil, ze nic takiego nie mialo miejsca. Malo jak na dobry poczatek?
        • xtrin Re: Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 01:20
          O ile mnie pamięć nie zawodzi i ucho nie omyliło to dodał jeszcze coś o
          sobowtórze Rokity na telewizyjnym korytarzu.
          • paero123 Re: Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 11:54
            Zawodzi :-)
            Mówił o sobowtórze Komorowskiego
        • praaya Re: Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 01:21
          bryt.bryt napisał:

          >
          > Nie przsadzajmy juz moze z tymi rezyserowaniem rzeczywistosci, bo popadniemy
          w
          > paranoje. Warto przy tym pameitac, od czego zaczal swoj udzial Kurski. Otoz
          > zaczal od tego, ze oni go oklamali, bo mial byc w studio Rokita. A kiedy
          > Morozowski powiedzial, ze informowal Kurskiego o nieobecnosci Rokity, ten
          > stwierdzil, ze nic takiego nie mialo miejsca. Malo jak na dobry poczatek?



          To podobno profesjonalni dziennikarze. Nie mogli nie przewidzieć, że Kurski
          będzie sie tak zachowywał, w momencie kiedy PiSowi spada, dowody na korpucję
          polityczną są nie do podważenia a ludzie mają ich serdecznie dosyć. Przypomnij
          sobie twarz Kuchcińskiego sprzed tygodnia i z dzisiejszej konferencji. Oni
          wszyscy są maksymalnie roztrzęsieni, pod.qrwieni i nie wiedzą jak z tej
          sytuacji wybrnąć. Nie wierzę, że Sekielski i Morozowski nie przewidzieli,
          (biorąc pod uwage te przesłanki) że Kurski urządzi takie widowisko.
          • iza.bella.iza Re: Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 01:26
            praaya napisała:


            >
            > To podobno profesjonalni dziennikarze. Nie mogli nie przewidzieć, że Kurski
            > będzie sie tak zachowywał, w momencie kiedy PiSowi spada, dowody na korpucję
            > polityczną są nie do podważenia a ludzie mają ich serdecznie dosyć.
            > Przypomnij
            > sobie twarz Kuchcińskiego sprzed tygodnia i z dzisiejszej konferencji. Oni
            > wszyscy są maksymalnie roztrzęsieni, pod.qrwieni i nie wiedzą jak z tej
            > sytuacji wybrnąć. Nie wierzę, że Sekielski i Morozowski nie przewidzieli,
            > (biorąc pod uwage te przesłanki) że Kurski urządzi takie widowisko.


            Ależ właśnie doskonale to przewidzieli i spodziewali się, że Kur.ski po raz
            kolejny się poPiSze. Moim zdaniem oni chcieli, żeby gnojek stracił nerwy i
            odsłonił w całej okazałości. I to im się udało. A że ich samych trochę poniosło,
            to tzw. koszty uboczne. Jednak oni nie są posłami na sejm Rzeczypospolitej
            Polskiej, a Kur.ski tak.
            • praaya Re: Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 01:30
              iza.bella.iza napisała:

              >
              > Ależ właśnie doskonale to przewidzieli i spodziewali się, że Kur.ski po raz
              > kolejny się poPiSze. Moim zdaniem oni chcieli, żeby gnojek stracił nerwy i
              > odsłonił w całej okazałości. I to im się udało. A że ich samych trochę
              poniosło
              > ,
              > to tzw. koszty uboczne. Jednak oni nie są posłami na sejm Rzeczypospolitej
              > Polskiej, a Kur.ski tak.


              Chwilami zachowywali sie zbyt powściągliwie.. Pozwalali mu wygłaszać te tyrady,
              zamiast zdecydowanie mu przerwać jak przeginał. Zdecydoawnie, ale nie
              przekrzykując się z nim.
              • xtrin Re: Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 01:48
                Problem w tym, że żadne "zdecydowane przerywanie" na tego gnojka nie działa.
                Nawet krzyki nie są w stanie go uciszyć.
                • praaya Re: Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 01:57
                  xtrin napisała:

                  > Problem w tym, że żadne "zdecydowane przerywanie" na tego gnojka nie działa.
                  > Nawet krzyki nie są w stanie go uciszyć.

                  Czego ich uczą na tych studiach?:-) Nie ćwiczą takich ekstremalnych sytuacji?
                  Nikt nie przewidział, że taki Kur.ski się urodzi, a na dodatek będzie pierwszą
                  szczekaczką rządową?:-)
                  • xtrin Re: Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 02:00
                    Różne gnidy chodzą po tym padole, ale taka jak Kurski to jednak wielki ewenement.
                    • praaya Pisząc o Kurskim gnida 04.10.06, 17:14
                      xtrin napisała:

                      > Różne gnidy chodzą po tym padole, ale taka jak Kurski to jednak wielki
                      ewenemen
                      > t.

                      obrażamy gnidy.
                      • taziuta Re: Pisząc o Kurskim gnida 04.10.06, 18:53
                        No fakt, nie z każdej gnidy wyrasta taka wesz jak Kurski :-)

                        praaya napisała:

                        > xtrin napisała:
                        >
                        > > Różne gnidy chodzą po tym padole, ale taka jak Kurski to jednak wielki
                        > ewenemen
                        > > t.
                        >
                        > obrażamy gnidy.
                        >
                        • praaya Re: Pisząc o Kurskim gnida 04.10.06, 19:14
                          taziuta napisał:

                          > No fakt, nie z każdej gnidy wyrasta taka wesz jak Kurski :-)

                          Nie każdy zasługuje na resozjalizację. Nie kazdy rodzi się tabula rasa. Nie
                          dajmy sie zauroczyc słodkim niemowlętom. Z kazdego z nich moze wyrosnąc Hitler
                          albo jacek kurski.
                          >
                          "Każdy despota ma swoich wyznawców" - Stefan Bratkowski o Jarosławie Kaczyńskim
                          • rodzynka.sardynka Re: Pisząc o Kurskim gnida 04.10.06, 20:33
                            Po przekleństwo sięga się zazwyczaj wtedy, gdy komuś brakuje słów. Obelga nie
                            tyle dotyczy rzeczywistości, ile raczej ustanawia rzeczywistość własną. Ma coś
                            zrównoważyć, przemieścić, zagłuszyć, zatrzeć, od czegoś też odwrócić uwagę.
                            Zwracając uwagę na charakter ciosów, jakie zostają tu zadane, zastanówmy się,
                            co to właściwie jest.”
                            Joanna Tokarska-Bakir
                            (Porno-grafia)
                            Fragment felietonu o tekście Fallaci „Wściekłość i duma”
                            Res Publica Nowa marzec 2002
                            • taziuta Re: Pisząc o Kurskim gnida 05.10.06, 05:49
                              Może i masz rację... Mi brak słów jak widzę zakłamane chamstwo Kurskiego.
                              Dobrze, że nie muszę mieć z nim żadnej styczności :-)

                              rodzynka.sardynka napisała:

                              > Po przekleństwo sięga się zazwyczaj wtedy, gdy komuś brakuje słów. ...
                • kundelpolski Re: Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 16:56
                  To po kij zapraszać gościa do studia, skoro ma się zamiar odbierać mu głos?
                  • praaya Nie zaprosili Kurskiego 04.10.06, 17:08
                    kundelpolski napisała:

                    > To po kij zapraszać gościa do studia, skoro ma się zamiar odbierać mu głos?


                    zaprosili "kogokolwiek z PiSu". PiS oddelegował Kurskiego.
                    • taziuta Re: Nie zaprosili Kurskiego 05.10.06, 05:52
                      To nie jest wytłumaczenie. Powinni przeprosić widzów, powiedzieć że przyszedł
                      Kurski, z którym nie można prowadzić cywilizowanej rozmowy i go nie wpuścić do
                      studia...

                      praaya napisała:

                      > kundelpolski napisała:
                      >
                      > > To po kij zapraszać gościa do studia, skoro ma się zamiar odbierać mu głos?
                      >
                      >
                      > zaprosili "kogokolwiek z PiSu". PiS oddelegował Kurskiego.
                      >
                • nessuno Re: Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 21:20
                  xtrin napisała:

                  > Problem w tym, że żadne "zdecydowane przerywanie" na tego gnojka nie działa.
                  > Nawet krzyki nie są w stanie go uciszyć.

                  Sytuacja była niestandardowa, więc taką szuję, mendę i gnidę, jak Kur..ewski
                  należało poprostu spałować i wyrzucić ze studia na zbity pysk.
          • bryt.bryt Re: Podpisuję sie pod tym 04.10.06, 01:27
            praaya napisała:

            > (...)Nie wierzę, że Sekielski i Morozowski nie przewidzieli,
            > (biorąc pod uwage te przesłanki) że Kurski urządzi takie widowisko.

            Ja uwazam, ze oni nie wierzyli, ze dadza sie sprowokowac. Nie wyszlo, bo sprawy
            zaszly jednak za daleko i profesjonalizm nie ma tu nic do gadania. Wyszlo
            chamsko, ale nie bez powodu.
            • praaya A jaki będzie tego efekt? 04.10.06, 01:31
              bryt.bryt napisał:

              >
              > Ja uwazam, ze oni nie wierzyli, ze dadza sie sprowokowac. Nie wyszlo, bo
              sprawy
              >
              > zaszly jednak za daleko i profesjonalizm nie ma tu nic do gadania. Wyszlo
              > chamsko, ale nie bez powodu.

              Moim zdaniem taki, że kolejne 10% ludzi, tych, którzy widzieli ten program
              powiedzą sobie - pie***lę wybory. Nigdzie nie idę.
              • bryt.bryt Re: A jaki będzie tego efekt? 04.10.06, 01:37
                praaya napisała:

                > bryt.bryt napisał:
                >
                > >
                > > Ja uwazam, ze oni nie wierzyli, ze dadza sie sprowokowac. Nie wyszlo, bo
                > sprawy
                > >
                > > zaszly jednak za daleko i profesjonalizm nie ma tu nic do gadania. Wyszlo
                > > chamsko, ale nie bez powodu.
                >
                > Moim zdaniem taki, że kolejne 10% ludzi, tych, którzy widzieli ten program
                > powiedzą sobie - pie***lę wybory. Nigdzie nie idę.

                Moze byc roznie. Moze sie trafic 10% zdegustowanych, ale nie mozna wykluczyc,
                ze na ich miejsce przyjdzie 15% zaszokowanych i wsieklych na to, co wyrabia
                pies Kaczynskich. Za wczesnie na osady.
                • praaya Re: A jaki będzie tego efekt? 04.10.06, 01:40
                  bryt.bryt napisał:


                  >
                  > Moze byc roznie. Moze sie trafic 10% zdegustowanych, ale nie mozna wykluczyc,
                  > ze na ich miejsce przyjdzie 15% zaszokowanych i wsieklych na to, co wyrabia
                  > pies Kaczynskich. Za wczesnie na osady.


                  Oby. Wolę się pozytywnie rozczarować niż teraz za bardzo podniecać wizją
                  wykopywania (od wykopek;-))Pisu na śmietnik historii;-)
      • ossey Re: To koniec panow "Tylko my" 04.10.06, 21:34
        za pare tygodni lub m-cy Walter ich pogoni ze swojej telewizji chocby po to aby
        zakonczyc wojne z PiS. Walter obecnie duzo inwestuje...a te inwestycje wymagaja
        przynajmniej przychylnego oka obecnych wladz...bo inaczej Murdoch i Bertelsman
        beda mieli wolana reke na polskim rynku mediow ...a to bedzie oznaczac koniec TVN.
    • wartburg4 Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 01:16
      bryt.bryt napisał:

      > Sekielski z Morozowskim poszli na calosc. Puscily im hamulce, a nie powinno
      > sie to wydarzyc. Mieli do czynienia z kanalia, ale zapraszajac Kurskiego
      > wiedzieli czego sie spodziewac. I dlatego uwazam, ze powinni byli zachowac
      > sie inaczej. Wyszli niestety na chamow, szczegolnie Morozowski.
      > Nie zmienia to faktu, ze latwio mi sie wypowiadac, bo nie jestem na ich
      > miejscu. Wobec potoku klamst i obelg, jaki zafundowal im Kurski trudno
      > zachowac zimna krew, tym bardziej, gdy sytuacja jest dramatyczna.
      > Dramatyczna, bo Kurski oskarzyl ich o manipulacje i dzialanie na uslugach
      > sluzb, ktore on sam uwaza za zdradzieckie. Oskarzyl ich o udzial w spisku
      > majacym na celu obalenie rzadu, ktory na dodatek realizuje plan oczyszczenia
      > Polski ze zdrajcow i jest w przededniu odzyskania jej od ludzi. Tych ludzi
      > Sekielski z Morozowskim wspieraja slowem i czynem.
      > To sa zarzuty tak ciezkie, ze gdybym to ja je uslyszal pewnie pokuslibym sie
      > o cios prosto w parszywy, klamliwy ryj Kurskiego. I to jest druga strona
      > medalu - to nie byla normalna sytuacja dziennikarska i jestem w stanie
      > zrozumiec motywy Sekielskiego i Morozowskiego. O motywach Kurskiego nie
      > pisze, bo sa one znane wszem i wobec.
      > Reasumujac, moim zdaniem obaj powinni wystapic na wizji i przeprosic widzow,
      > ktorzy poczuli sie urazeni poziomem tej pyskowki, wyjasniajac jednoczesnie
      > skad wziely sie te emocje. I dodac to co powiedzial Sekielski na koniec - ze
      > nie beda stojakami do mikrofonow.
      >
      Dzięki za relację. Nie miałem możliwości obejrzenia tego programu i cieszę
      sie, że mi go swoimi uwagami przybliżyłeś. Mogę go sobie teraz wyobrazić. Nie
      zaskakuje mnie to, co napisałeś o Morozowskim. To jest "waga musza". Czasami
      gada zupełne bzdury.

      Co innego Sekielski. Jeżeli program "Teraz my" zdobył sobie pozycję, to tylko
      dzięki niemu. Z tego, co napisaleś, wynika, że on nie stracił zimnej krwi.
      • bryt.bryt madry glupiemu ustepuje 04.10.06, 01:25
        wartburg4 napisał:

        (...)
        > Dzięki za relację. Nie miałem możliwości obejrzenia tego programu i cieszę
        > sie, że mi go swoimi uwagami przybliżyłeś. Mogę go sobie teraz wyobrazić.
        > Nie zaskakuje mnie to, co napisałeś o Morozowskim. To jest "waga musza".
        > Czasami gada zupełne bzdury. Co innego Sekielski. Jeżeli program "Teraz my"
        > zdobył sobie pozycję, to tylko dzięki niemu. Z tego, co napisaleś, wynika,
        > że on nie stracił zimnej krwi.

        To nie byla relacja, ale moje wrazenia. Do ewentualnej dyskusji raczej dla
        tych, ktorzy ogladali program. Jesli chcesz zbudowac sobie poglad, to najlepiej
        zdobadz skads material i popatrz. Bo to nie bylo normalne.
        Odnosnie Sekielskiego, to nie stracil on zimnej krwi w tym sensie, ze byl
        subtelniejszy. Uspokajajac Morozowskiego powiedzial na przyklad cos w
        stylu "nie zachowuj sie jak pan posel". Wydaje mi sie, ze taki rodzaj
        wyrachowania bylby tu w sam raz. Pokazalby ludzim i Kurskiemu co Sekielski i
        Morozowski o nim sadza, a takze ich wyzszosc nad ta kanalia.
        Jest takie stare powiedzenie, ze modry glupiemu ustepuje, a glupi sie z tego
        raduje. To mialoby wtedy tu zastosowanie.
        • basia.basia Re: madry glupiemu ustepuje 04.10.06, 01:37
          bryt.bryt napisał:

          > Odnosnie Sekielskiego, to nie stracil on zimnej krwi w tym sensie, ze byl
          > subtelniejszy. Uspokajajac Morozowskiego powiedzial na przyklad cos w
          > stylu "nie zachowuj sie jak pan posel".

          Próbował parę razy mitygować Morozowskiego ale bez skutku, bo ten się
          zachowywał jak nawiedzony. Najgorszy był ten jego rechot!
          Już jakiś czas przed wakacjami prestałam ten program oglądać, bo mnie skręcało
          ze złości jak patrzyłam na ich popisy. Na forum przeczytałam, że jest jakaś
          straszna zadyma i poleciałam do telewizora patrzeć na pogaduszki Beger.

          Wydaje mi sie, ze taki rodzaj
          > wyrachowania bylby tu w sam raz. Pokazalby ludzim i Kurskiemu co Sekielski i
          > Morozowski o nim sadza, a takze ich wyzszosc nad ta kanalia.
          > Jest takie stare powiedzenie, ze modry glupiemu ustepuje, a glupi sie z tego
          > raduje. To mialoby wtedy tu zastosowanie.

          Uważam, że oni nie powinni byli załatwiać swoich osobistych porachunków
          czy wyjaśniać swoje zawodowe sprawy na wizji. To nie jest dziennikarstwo.
          Jakby wyglądało np. jakby Olejnik zaprosiła Wildsteina do "Kropki..."
          i wypytywała go dlaczego z niej zrezygnował?
          • bryt.bryt Re: madry glupiemu ustepuje 04.10.06, 01:40
            basia.basia napisała:

            (...)
            > Uważam, że oni nie powinni byli załatwiać swoich osobistych porachunków
            > czy wyjaśniać swoje zawodowe sprawy na wizji. To nie jest dziennikarstwo.
            > Jakby wyglądało np. jakby Olejnik zaprosiła Wildsteina do "Kropki..."
            > i wypytywała go dlaczego z niej zrezygnował?

            Sytuacja nie jest normalna. Oni obydwaj stoja w tej chwili w centrum awantury
            politycznej, ktora dotyczy nie tylko ich firmy, ale ich osobiscie.
            Dziwnie bylo dzisiaj ogladac, jak w TVn i TVN24 ludzie mowili o sobie, ale nie
            dalo sie inaczej.
          • wartburg4 Re: madry glupiemu ustepuje 04.10.06, 01:54
            basia.basia napisała:

            > > Jakby wyglądało np. jakby Olejnik zaprosiła Wildsteina do "Kropki..."
            > i wypytywała go dlaczego z niej zrezygnował?

            A czemu nie? Ja taki program obejrzałbym z zainteresowaniem.
            • praaya Re: madry glupiemu ustepuje 04.10.06, 02:01
              wartburg4 napisał:

              > basia.basia napisała:
              >
              > > > Jakby wyglądało np. jakby Olejnik zaprosiła Wildsteina do "Kropki..
              > ."
              > > i wypytywała go dlaczego z niej zrezygnował?
              >
              > A czemu nie? Ja taki program obejrzałbym z zainteresowaniem.

              I Lepper w studiu w Gdańsku;-)
        • xtrin Re: madry glupiemu ustepuje 04.10.06, 01:51
          > Uspokajajac Morozowskiego powiedzial na przyklad cos w
          > stylu "nie zachowuj sie jak pan posel".

          W którymś miejscu powiedział też "nie warto", co było jak bardzo odpowiednią
          reakcją i podsumowaniem tego, jak powinno się gnidę Kurskiego traktować.
          • praaya Re: nie było warto 04.10.06, 17:12
            xtrin napisała:

            > > Uspokajajac Morozowskiego powiedzial na przyklad cos w
            > > stylu "nie zachowuj sie jak pan posel".
            >
            Jak się okazało był to młyn na wodę pampersów. Rybiński to w końcu też pampers,
            tylko, że nosi te XXL, takie dla staruszków:-)
    • iza.bella.iza Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 01:17
      W zachodnich telewizjach nie takie awantury miały miejsce i nikt z tego powodu
      szat nie rozdzierał. W Polsce politycy odziedziczyli stosunek do mediów po
      komunie - mogą do nich iść i gdać co im ślina na język przyniesie, a
      dziennikarz musi pozostać na to emocjonalnie obojętnym. Takie standardy lansuje
      BBC, ale to nie znaczy, że jest to jedyny wzorzec. TVN np. wzoruje się na
      telewizji amerykańskiej. Poza tym w BBC chyba jeszcze nie było takiego typa jak
      Kur.ski.
      • bryt.bryt Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 01:30
        iza.bella.iza napisała:

        > W zachodnich telewizjach nie takie awantury miały miejsce i nikt z tego powodu
        > szat nie rozdzierał. W Polsce politycy odziedziczyli stosunek do mediów po
        > komunie - mogą do nich iść i gdać co im ślina na język przyniesie, a
        > dziennikarz musi pozostać na to emocjonalnie obojętnym. Takie standardy
        > lansuje BBC, ale to nie znaczy, że jest to jedyny wzorzec. TVN np. wzoruje
        > się na telewizji amerykańskiej. Poza tym w BBC chyba jeszcze nie było takiego
        > typa jak Kur.ski.

        Do czasu, kiedy nie stwierdzimy, ze tak moglo byc, bo tak sie zwyczaje zdarza,
        bedziemy myslec, ze stalo sie cos niespotykanego. Czlowiek uczy sie cale zycie,
        ale nie przekakuje z jednej rzeczywistosci do drugiej beznamietnie.

      • wan4 Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 12:20
        iza.bella.iza napisała:
        > W zachodnich telewizjach nie takie awantury miały miejsce i nikt z tego powodu
        > szat nie rozdzierał. W Polsce politycy odziedziczyli stosunek do mediów po
        > komunie - mogą do nich iść i gdać co im ślina na język przyniesie, a
        > dziennikarz musi pozostać na to emocjonalnie obojętnym. Takie standardy
        > lansuje BBC, ale to nie znaczy, że jest to jedyny wzorzec. TVN np. wzoruje
        > się na telewizji amerykańskiej. Poza tym w BBC chyba jeszcze nie było takiego
        > typa jak Kur.ski.


        Zgadzam sie z Twoja opinią. Brak właściwej reakcji dziennnikarzy na piramidalne
        kłamstwa wygadywane przez polityków w mediach to błąd, który sporo nas
        kosztuje. Po prostu spora część mniej wyrobionego elektoratu postrzega to na
        zasadzie: widocznie cos w tym musi być (prawdy). Ewidentne kłamstwo nie może
        pozostać bez riposty. Albo notoryczny kłamczuch totalnie bojkotowany z tego
        wyraźnie określonego powodu tak, by wszyscy znali o nim opinię środowiska
    • leszek.sopot Nie poczułem się urażony 04.10.06, 01:22
      i w pełni solidaryzuję się z Morozowskim i Sekielskim. Nie wiem co niby było
      chamskiego w wypowiedziach Morozowskiego. Chłopacy bronili swojego honoru a
      kurski wypełniał tylko swój bolszewicki obowiązek i nie zamierzał słuchać co
      się do niego mówi. On przyszedł wygłosić przemówienie.
      Gdy partyjniak rozmawia z dziennikarzem, to wiadomo, że tylko jeden z nich mówi
      prawdę. Polityk zaczyna spotkanie od mówienia kłamstw prosto w
      oczy: "przyszedłem na spotkanie z Rokitą" i nie dopuszcza do głosu
      dziennikarza, który mówi, że przecież go uprzedził, że Rokity nie będzie.
      Polityk mówi następne zdania i puentuje, że Rokita to tchórz. Ja w tym momencie
      na miejscu Sekielskiego powiedziałbym, że panu dziękuję za rozmowę gdyż kłastw
      dalej nie zamierzam w studio tolerować. Byłby to najkrótszy wywiad, ale i
      najlepszy. Po prostu kłamców wyrzuca się ze studia już po nakryciu na pierwszym
      kłamstwie. Nieznośne jest też słuchanie gdy obraża się osoby nieobecne po to by
      samemu wykreowac się na kogoś "odważnego". To nie odwaga, ale arogancja
      psychopaty.
      • pandada ciekawe czy Kurski to jakoś fajnie przemontuje 04.10.06, 01:24
        w filmiku na kolejny wiec
        • leszek.sopot Re: ciekawe czy Kurski to jakoś fajnie przemontuj 04.10.06, 01:26
          pandada napisał:

          > w filmiku na kolejny wiec

          Facet wykreuje następną propagandówkę w stylu "Nocnej Zmiany". On nie posługuje
          się nigdy prawdą, kłamie i uprawia propagandę.
          • kum.z.antalowki Re: ciekawe czy Kurski to jakoś fajnie przemontuj 04.10.06, 01:49


            leszek.sopot napisał:

            > On nie posługuje

            > się nigdy prawdą, kłamie i uprawia propagandę.

            To nawet nie jest propaganda, to co Kur...ski uprawia, to jest prymitywna
            agitacja apelująca do uprzedzeń, fobii i stereotypów...

            • iza.bella.iza Re: ciekawe czy Kurski to jakoś fajnie przemontuj 04.10.06, 01:54
              kum.z.antalowki napisał:

              >
              >
              > leszek.sopot napisał:
              >
              > > On nie posługuje
              >
              > > się nigdy prawdą, kłamie i uprawia propagandę.
              >
              > To nawet nie jest propaganda, to co Kur...ski uprawia, to jest prymitywna
              > agitacja apelująca do uprzedzeń, fobii i stereotypów...
              >


              Agitacja oparta na zasadach zawartych w stalinowskim "Podręczniku młodego
              agitatora".
              • praaya Szkoda mi jego brata Jarosława. Bardzo. 04.10.06, 17:53
                iza.bella.iza napisała:

                Bardzo sobie cenię jego dziennikarstwo. Naprawdę musi go to boleć. Mieć kogoś
                takiego w rodzinie, to musi być strasznie przykre. I podejrzewam, że nie może
                się opędzić od natarczywych spojrzeń, głupich uwag i ciągłych pytań. Jednak
                nadal normalnie funkcjonuje, za co go szczerze podziwiam.

                Ciekawe co ma na ten temat do powiedzenia genetyczny przygłup Marek Suski.
                Pewnie by powiedział, że Jarosław to odszczepieniec, A jacek to normalny
                normals.

                I jeszcze taka refleksja. No cóż..Hitler też był na początku słodkim
                niemowlakiem...Nikt nie mógł przewidzieć, że wyrośnie z niego psychopata i
                ludobójca.

                Bylebyśmy tylko umieli wyciągnąć z tego wnioski i takich narzędzi do
                sprawowania władzy jakie dostał Hitler Kurskiemu i PiSowi NIGDY!! nie dali.


                Amen
        • wartburg4 świński ryj ma doświadczenie filmowe 04.10.06, 01:33
          zmontuje film pod tytułem "Jak zdemaskowałem kłamstwa TVN":))))
      • trouble_maker Re: Kurski wypełniał swój bolszewicki obowiązek 04.10.06, 01:32
        Dokładnie - partyjny komisarz nie przyszedł ani rozmawiać, ani niczego
        wyjaśniać, tylko pokazać kto tu (to znaczy - tam, w TVN) rządzi; przyszedł sam,
        (ale uzbrojony w poparcie prezydenta, premiera, parii rządzącej i bóg wie kogo
        jeszcze ;) pokazać "pismakom" i "agentom" gdzie jest ich miejsce...


        Teraz będzie skamlał, jak to jego, "uciśnioną niewinność", sekowano ;)
      • bryt.bryt Re: Nie poczułem się urażony 04.10.06, 01:35
        leszek.sopot napisał:

        > (...)Polityk zaczyna spotkanie od mówienia kłamstw prosto w
        > oczy: "przyszedłem na spotkanie z Rokitą" i nie dopuszcza do głosu
        > dziennikarza, który mówi, że przecież go uprzedził, że Rokity nie będzie.
        > Polityk mówi następne zdania i puentuje, że Rokita to tchórz. Ja w tym
        > momencie na miejscu Sekielskiego powiedziałbym, że panu dziękuję za rozmowę
        > gdyż kłastw dalej nie zamierzam w studio tolerować.(...)

        Rzecz w tym, ze oni Kurskiego nie wywalili, ale brneli w wymiane zdan, ktorej
        poziom podyktowal Kurski. Jesli napisalem, ze zachowali sie jak chamy, to nie
        znaczy, ze ich dyskwalifikuje na przyszlosc. Ogladalem caly program i wiem, co
        bylo, wiec zaufania do nich nie stracilem.
        Piszac o przeprosinach mialem na mysli efekt dla szerszej publicznosci, ktora
        moze nie zaglebia sie w niuanse. Gdyby Sekielski i Morozowski zdobyli sie na
        taki gest, choby wszyscy wiedzieli, ze mieli racje, zyskaliby podwojnie.
        • iza.bella.iza Re: Nie poczułem się urażony 04.10.06, 01:45
          bryt.bryt napisał:


          > Piszac o przeprosinach mialem na mysli efekt dla szerszej publicznosci, ktora
          > moze nie zaglebia sie w niuanse. Gdyby Sekielski i Morozowski zdobyli sie na
          > taki gest, choby wszyscy wiedzieli, ze mieli racje, zyskaliby podwojnie.

          Myślę, że jak sobie obejrzą zapis programu, poczytają fora i podyskutują w
          redakcji, a przede wszystkim ochłoną, to przeproszą z wdziękiem.
        • xtrin Re: Nie poczułem się urażony 04.10.06, 01:54
          > Piszac o przeprosinach mialem na mysli efekt dla szerszej publicznosci, ktora
          > moze nie zaglebia sie w niuanse. Gdyby Sekielski i Morozowski zdobyli sie na
          > taki gest, choby wszyscy wiedzieli, ze mieli racje, zyskaliby podwojnie.

          Co do przeprosin - jak pisałam niżej - zależy od tego czy czują taką potrzebę.
          Ja takowych nie wymagam.
          Natomiast nie od rzeczy byłoby zapowiedzenie, że więcej pana Kurskiego nie ugoszczą.
      • michal00 Re: Nie poczułem się urażony 04.10.06, 01:39
        Nieznośne jest też słuchanie gdy obraża się osoby nieobecne po to by
        >
        > samemu wykreowac się na kogoś "odważnego". To nie odwaga, ale arogancja
        > psychopaty.

        W takim razie powinni wypie..c ze studia rowniez Paradowska i samych siebie,
        gdy z aprobata zareagowali na uwage Janki, ze Sakiewicz stchorzyl i dlatego nie
        przyszedl.
        • bryt.bryt Re: Nie poczułem się urażony 04.10.06, 01:44
          michal00 napisał:

          (...)
          > W takim razie powinni wypie..c ze studia rowniez Paradowska i samych siebie,
          > gdy z aprobata zareagowali na uwage Janki, ze Sakiewicz stchorzyl i dlatego
          > nie przyszedl.

          Sakiewicz stchorzyl ewidentnie. Gledzil juz u Rymanowskiego, ze jest w sporze
          sadowym, kiedy w sporze nie jest. Moze w nim byc, jesli nie znajda sie dowody
          na poparcie tez z artykulu. Zapowiedzial to zarzad TVN. Na razie Sakiewicz
          zwyczajnie unikal trudnych pytan i mozliwosci przejechania sie na wlasnej
          obsesji. Zdal sobie sprawe, ze za daleko zajechal i szuka teraz pretekstow.
          • michal00 Re: Nie poczułem się urażony 04.10.06, 01:47
            Nie wiem czy stchorzyl czy nie - zwrocilem uwage Leszkowi, ze skoro postuluje
            wyproszenie goscia, ktory obsmarowuje nieobecnego choc zaproszonego adwersarza,
            to konsekwentnie powinien ta zasade zastosowac w stosunku do janki i duetu sm.
            • bryt.bryt Re: Nie poczułem się urażony 04.10.06, 01:48
              michal00 napisał:

              > Nie wiem czy stchorzyl czy nie - zwrocilem uwage Leszkowi, ze skoro postuluje
              > wyproszenie goscia, ktory obsmarowuje nieobecnego choc zaproszonego
              > adwersarza, to konsekwentnie powinien ta zasade zastosowac w stosunku do
              > janki i duetu sm.

              Staralem sie wykazac, ze Rokita zostal obsmarowywany, a Sakiewicz wlasciwie
              oceniony. Roznica jest zasadnicza.
            • taziuta Re: Nie poczułem się urażony 05.10.06, 06:08
              Ja zrozumiałem Leszka, że postuluje wypraszanie gościa, który zaczyna od
              kłamstwa w żywe oczy. Ale każdy rozumie co chce...

              michal00 napisał:

              > Nie wiem czy stchorzyl czy nie - zwrocilem uwage Leszkowi, ze skoro postuluje
              > wyproszenie goscia, ktory obsmarowuje nieobecnego choc zaproszonego
              > adwersarza, to konsekwentnie powinien ta zasade zastosowac w stosunku do
              > janki i duetu sm.
          • praaya I tak nic nie przebije przerażenia Bączka:D 04.10.06, 01:50
            bryt.bryt napisał:

            Na widok dziennikarza TVN z mikrofonem:-)))))

            Ale sobie Antek Rozpruwacz dobrał kompana:-))))
        • michal00 ps 04.10.06, 01:44
          ten program byl z gory bez sensu, gdyz z zalozenia prowadzacy byli osobiscie
          strona sporu. z takiej konstrukcji moze wyniknac wylacznie balagan. byloby
          znacznie lepiej, gdyby wystapili w roli gosci na rowni z innymi w programie
          prowadzonym przez jakiegos innego w miare neutralnego dziennikarza.
          • bryt.bryt Re: ps 04.10.06, 01:50
            michal00 napisał:

            > ten program byl z gory bez sensu, gdyz z zalozenia prowadzacy byli osobiscie
            > strona sporu. z takiej konstrukcji moze wyniknac wylacznie balagan. byloby
            > znacznie lepiej, gdyby wystapili w roli gosci na rowni z innymi w programie
            > prowadzonym przez jakiegos innego w miare neutralnego dziennikarza.

            Jest w tym sporo racji. Tylko gdzie znalezc taki program?
            • basia.basia Re: ps 04.10.06, 02:07
              bryt.bryt napisał:

              > michal00 napisał:
              >
              > > ten program byl z gory bez sensu, gdyz z zalozenia prowadzacy byli osobis
              > cie
              > > strona sporu. z takiej konstrukcji moze wyniknac wylacznie balagan. bylob
              > y
              > > znacznie lepiej, gdyby wystapili w roli gosci na rowni z innymi w program
              > ie
              > > prowadzonym przez jakiegos innego w miare neutralnego dziennikarza.
              >
              > Jest w tym sporo racji. Tylko gdzie znalezc taki program?


              PULS
              Dzisiaj Sobala rozmawiał z Karnowskim, Kłosowskim i Fredro-Bonieckim (Tadeuszem)
              o taśmach, reakcji polityków i mediów oraz stowarzyszeń dziennikarskich.
              Spokojnie i rzeczowo. Może jutro będzie dalszy ciąg.

              ps
              Konkluzja programu, była taka >>> Morozowski i Sekielski dali się wciągnąć
              w partyjne rozgrywki (to było przed dzisiejszym "Teraz my"). Nie potępili
              ich co prawda ale także nie rozważali jak mieliby to zrobić, żeby nie było
              takiego zarzutu. Zastanawiali się najpierw czy opatrzenie już na wstępie
              projekcji taśm tytułem "taśmy prawdy" było uprawnione. Zgodzili się, że to
              błąd.
              • bryt.bryt Re: ps 04.10.06, 02:19
                basia.basia napisała:

                (...)
                > > > znacznie lepiej, gdyby wystapili w roli gosci na rowni z innymi w
                > > > programe prowadzonym przez jakiegos innego w miare neutralnego
                > > > dziennikarza.
                >
                > > Jest w tym sporo racji. Tylko gdzie znalezc taki program?
                >
                > PULS
                (...)

                Moze masz racje. Co by nie mowic, to Sobala awanturnikiem nie jest. Czasem
                sprawia wrazenie, ze gdzies sie wylacza i daje gosciom pogadac. Jednak moglby
                byc za miekki, zeby zapanowac nad goscmi w rodzaju dzisiejszego skladu "Teraz
                my". Skonczyloby sie na tym, ze sam wyszedlby ze studia. :-)
                • warsawyak Sobala zausznikiem PiS 04.10.06, 10:27
                  A niby dlaczego dostał w swoje łapska Biskę?
                  Bo się partii należycie wysługiwał.

                  (Jak można to "coś" nazywać obiektywnym programem?)
          • leszek.sopot Stroną sporu także jest PiS 04.10.06, 01:54
            Czyżbyś dziś nie osłupiał słuchając konferencji prasowej Kuchcińskiego?
            • michal00 Re: Stroną sporu także jest PiS 04.10.06, 01:58
              No tak, ale PiS nie prowadzi programow publicystycznych, w ktorych jest
              strona. :-)
              • leszek.sopot Re: Stroną sporu także jest PiS 04.10.06, 02:01
                michal00 napisał:

                > No tak, ale PiS nie prowadzi programow publicystycznych, w ktorych jest
                > strona. :-)

                Żartujesz? Przed "Teraz My" oglądałem Macierewicza w TVPiS. Jakoś nie było
                nikogo kto by w tym programie przedstawiał inne poglądy od poglądów rządowych
                czyli pisowskich. Widziałem więcy tylko jedną stronę.
                • michal00 Re: Stroną sporu także jest PiS 04.10.06, 02:07
                  Dziennikarz prowadzacy ten program nie byl osoba bezposrednio zainteresowana.
                  Przepytywal M. na tematy, o ktore zwykle ten byl juz pytany. SM zrobili
                  program, gdzie z jednej strony byli prowadzacymi, a z drugiej strony osobami
                  osobiscie zainteresowanymi, bohaterami "afery". Taka konwencja musi prowadzic
                  do balaganu.
                • mgr.imprezio Poglądy obywateli nie mogą być takie jak PiS 04.10.06, 10:42

                  leszek.sopot napisał:

                  > michal00 napisał:
                  >
                  > > No tak, ale PiS nie prowadzi programow publicystycznych, w ktorych jest
                  > > strona. :-)
                  >
                  > Żartujesz? Przed "Teraz My" oglądałem Macierewicza w TVPiS. Jakoś nie było
                  > nikogo kto by w tym programie przedstawiał inne poglądy od poglądów rządowych
                  > czyli pisowskich. Widziałem więcy tylko jedną stronę.
                  >
                  >
    • xtrin Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 01:47
      Przyznam, że nie wiem do końca jaki był (poza podniesieniem oglądalności) powód
      zaproszenia tej kanalii. Osobiście byłabym za wprowadzeniem całkowitego
      medialnego bojkotu tego osobnika przynajmniej do czasu, aż odszczeka swoje
      oskarżenia w aferze billboardowej.
      Być może nikt inny z PiSu nie zgodził się przyjść - to wydaje się być dość
      prawdopodobne, że PiS chciał do tej tury wystawić najcięższego gracza. A wtedy
      Kurski byłby dla Sekielskiego i Morozowskiego "mniejszym złem" - ten program bez
      udziału PiSu zostałby z miejsca okrzyknięty ostatecznym dowodem na stronniczość,
      prowokację i manipulacje. Lepiej już stawić czoła gnidzie.

      A co do samej konfrontacji - biorąc pod uwagę to, co wygadywał Kurski i to jak
      się zachowywał to i tak zachowali się wyjątkowo spokojnie. Morozowski
      rzeczywiście przez chwilę przesadzał, ale jak dla mnie uwiarygodniło to tylko
      ich wersję, a reakcja Sekielskiego była bardzo na miejscu. Dla mnie nic dziś nie
      stracili.

      Powodu do przeprosin nie widzę, choć jeżeli sami odczuwają takową potrzebę to
      mogę to zrobić. Jak iza.bella.iza wcześniej napisała - takie pyskówki to jest w
      wielu telewizjach codzienność.
      A kwestia o stojakach na końcu była bardzo celna.
      • iza.bella.iza Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 01:52
        xtrin napisała:

        > Przyznam, że nie wiem do końca jaki był (poza podniesieniem oglądalności) powód
        > zaproszenia tej kanalii. Osobiście byłabym za wprowadzeniem całkowitego
        > medialnego bojkotu tego osobnika przynajmniej do czasu, aż odszczeka swoje
        > oskarżenia w aferze billboardowej.
        > Być może nikt inny z PiSu nie zgodził się przyjść - to wydaje się być dość
        > prawdopodobne, że PiS chciał do tej tury wystawić najcięższego gracza.

        O tym dlaczego dziś był w programie Kur.ski napisałam tu:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=49727289&a=49732600

        > A kwestia o stojakach na końcu była bardzo celna.

        Nie słyszałam tego, bo musiałam odebrać telefon. Możesz przytoczyć?

        • bryt.bryt Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 01:55
          iza.bella.iza napisała:

          > (...)
          > Nie słyszałam tego, bo musiałam odebrać telefon. Możesz przytoczyć?

          Sekiwlski spuentowal caly program mowiac, ze oni nie zamierzaja byc stojakami
          do mikrofonu, zeby tylko wysluchiwac to, co maja do powiedzenia polityce, ale
          tez beda zwyczajnie po dziennikarsku szukac, drazyc. Innymi slowy cos w
          rodzaju "nie damy sie zastraszyc".
        • xtrin Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 01:57
          > O tym dlaczego dziś był w programie Kur.ski napisałam tu:
          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=49727289&a=49732600

          I to wydaje mi się być bardzo prawdopodobną wizją. Zgodną z tym, co pisałam
          wyżej. S&M musieli PiSowca do programu wsadzić, PiS miał powody, by wysłać
          największą szumowinę.

          > Nie słyszałam tego, bo musiałam odebrać telefon. Możesz przytoczyć?

          Na podsumowanie całości Sekielski powiedział, że niektórzy w dziennikarzach
          najchętniej widzieliby wyłącznie stojaki na mikrofony. I że oni nie pozwolą z
          siebie zrobić stojaków.
          • iza.bella.iza Dziękuję Wam obojgu:) 04.10.06, 02:02
            Rzeczywiście dobra puenta:))))
            • xtrin Re: Dziękuję Wam obojgu:) 04.10.06, 02:04
              Dobra puenta zarówno do niektórych oskarżeń o prowokację z Beger, jak i pyskówki
              z Kurskim.
              • praaya Gdzieś zginął nam Komorowski?;-) 04.10.06, 02:06
                xtrin napisała:

                > Dobra puenta zarówno do niektórych oskarżeń o prowokację z Beger, jak i
                pyskówk
                > i
                > z Kurskim.


                W tym programie to on był statywem:-)Ale to tylko dobrze o nim świadczy. Jeden
                z niewielu polityków, który nie budzi we mnie odrazy.
                • xtrin Re: Gdzieś zginął nam Komorowski?;-) 04.10.06, 02:11
                  W rozmowie z Komorowskim zwróciłam przede wszystkim uwagę na to, jak spokojnie i
                  zdecydowanie przeciwstawiał się próbom odebrania mu głosu.
                  Wielki też plus dla PO za konsekwentne olewanie PiSowskiej gnidy.
                  • bryt.bryt + 04.10.06, 02:16
                    xtrin napisała:

                    > W rozmowie z Komorowskim zwróciłam przede wszystkim uwagę na to, jak
                    > spokojnie i zdecydowanie przeciwstawiał się próbom odebrania mu głosu.
                    > Wielki też plus dla PO za konsekwentne olewanie PiSowskiej gnidy.

                    Plus za to, ze powiedzial wprost, iz nieobecnosc Tuska to efekt taktyki
                    politycznej, zeby nie ubabrac lidera w biezacym bagienku.
                    Od tego sa zastepcy (Komorowski, Rokita) i harcownicy (Niesiolowski), ktorzy
                    radza sobie znosnie.
                    • xtrin +++ 04.10.06, 02:20
                      > Plus za to, ze powiedzial wprost, iz nieobecnosc Tuska to efekt taktyki
                      > politycznej, zeby nie ubabrac lidera w biezacym bagienku.

                      Fakt, to było także dobre. To już dwa plusy.
                      A trzeci za równie szczere przyznanie, że na pogląd partii na temat skrócenia
                      kadencji parlamentu częściowo wpływają sondaże.
                      • bryt.bryt Re: +++ 04.10.06, 09:17
                        Pamietajmy jednak, ze jako jeden z liderow PO faktycznie zadaniuje TVN, wobec
                        czego byl niewiarygodny. Wersja z wyjazdem Tuska do Afryki to moze byc
                        przykrywka do konstruowania tutaj na miejscu akcji przeciwko PiS.

                        • 3promile Re: +++ 04.10.06, 09:20
                          "Konstruowanie akcji przeciw PiS"? A po co? Przecież PiS sam konstruuje
                          skuteczne akcje przeciw sobie.
                          • praaya Mają trzy miesiące na wykrwawienie się:-) 04.10.06, 09:25
                            3promile napisał:

                            > "Konstruowanie akcji przeciw PiS"? A po co? Przecież PiS sam konstruuje
                            > skuteczne akcje przeciw sobie.



                            Może ten Pawlak wcale nie jest taki głupi? W końcu gdzieś musi odpłynąć
                            elektorat PiSu:-)
                  • praaya To na koniec cytat 04.10.06, 02:16
                    xtrin napisała:

                    > W rozmowie z Komorowskim zwróciłam przede wszystkim uwagę na to, jak
                    spokojnie
                    > i
                    > zdecydowanie przeciwstawiał się próbom odebrania mu głosu.
                    > Wielki też plus dla PO za konsekwentne olewanie PiSowskiej gnidy.


                    "Władza, która chce zarządzać wszystkim dziwi się, gdy pociągają ją do
                    odpowiedzialności za wszystko." S.Kisielewski

                    Nie przewidział, że komuna wróci..

                    Dobranoc
    • iza.bella.iza Jeszcze jedna refleksja na temat Kur.skiego 04.10.06, 02:30
      Ten typ zaczynał karierę jako dziennikarz, a potem poszedł na służbę w
      charakterze gryzącego psa do polityków i opluwa swoje dawne środowisko. Jest
      autorem filmów niby dokumentalnych, które są arcydziełami manipulacji.
      Dziennikarze go nienawidzą od dawna, ale przecież nie mogą zupełnie bojkotować,
      bo jego partia specjalnie go do mediów wysyła. To taki pisowski minister prawdy.
      Gdyby np. po aferze z dziadkiem Tuska, media niezależne przestały z nim
      rozmwiać, to PiS podniósłby wrzask, że się dyskryminuje ich polityków. A Kur.ski
      i tak pojawiałby się w mediach publicznych i rydzykowych, gdzie nikt by mu nie
      przeszkadzał w wygadywaniu kłamstw, rzucaniu bezspodstawnych oskarżeń i
      insynuowaniu. Niestety z tą gnidą póki co dziennikarze muszą rozmawiać. Na
      szczęście już niedługo.

      • xtrin Re: Jeszcze jedna refleksja na temat Kur.skiego 04.10.06, 02:32
        Niestety, jest to przykład jak bezczelność jest w stanie się przebić i być
        środkiem do celu.

        Oby jak najkrócej.
      • wartburg4 słodycz i kłamstwo 04.10.06, 14:00
        iza.bella.iza napisała:

        > Ten typ zaczynał karierę jako dziennikarz, a potem poszedł na służbę w
        > charakterze gryzącego psa do polityków i opluwa swoje dawne środowisko. Jest
        > autorem filmów niby dokumentalnych, które są arcydziełami manipulacji.
        > Dziennikarze go nienawidzą od dawna, ale przecież nie mogą zupełnie
        bojkotować,
        > bo jego partia specjalnie go do mediów wysyła. To taki pisowski minister
        prawdy
        > .

        Fakt, doczekaliśmy się naszego Goebbelsa. Słodycz i kłamstwo. Słodycz dla
        kartofflanych bossów, ktorzy prowadzą go na smyczy i kłamstwa dla gawiedzi. Ta
        świńska morda Ku..kiego potrafi być demoniczna.
        • husyta Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą 04.10.06, 14:07
          wartburg4 napisał:

          >>
          > Fakt, doczekaliśmy się naszego Goebbelsa. Słodycz i kłamstwo. Słodycz dla
          > kartofflanych bossów, ktorzy prowadzą go na smyczy i kłamstwa dla gawiedzi.
          Ta świńska morda Ku..kiego potrafi być demoniczna.

          Słusznie mówiesz, Kurski w swoich kłamstwach jest demoniczny.

          O ojcu duchowym kłamców Jezus tk mówił:
          Jan 8,44 Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca
          waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma
          prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.
          • wartburg4 Re: Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kł 04.10.06, 14:58
            husyta napisał:

            > On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma
            >
            > prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.
            >
            >
            Coś w tym jest. Myślę, że ktoś taki jak Kurski nawet nie próbuje szukać
            odniesień do prawdy w sensie filozoficznym. Boi się takiego stawiania sprawy
            jak diabeł święconej wody. Wszystko to, co mówi, traktuje w kontekście swoich
            interesów, którym prawda mogłaby zaszkodzić.

            Dlatego unika jej jak może.
            • husyta to rezultat jecuickich metod szkolenia, 05.10.06, 10:15
              A pamiętasz Wartburg, kiedy łudziłeś się, że Lipiński kiedyś spoci się przed
              komisją,
              pisałem ci, że tacy ludzie nawet rumienić się nie potrafią.
              Kurski jest kolejnym klasycznym tego przykładem.
              Ale to rezultat jecuickich metod szkolenia, co do tego nie mam wątpliwości.
    • jakeww Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 09:51
      Czy mógłbyś opisać w jaki sposób ci dziennikarze wyszli na chamów? Ewentualnie -
      jest gdzies link gdzie można to zobaczyć?
      • bryt.bryt Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 10:13
        jakeww napisał:

        > Czy mógłbyś opisać w jaki sposób ci dziennikarze wyszli na chamów? Ewentualnie
        > jest gdzies link gdzie można to zobaczyć?

        Nie wiem, gdzie jest link (jesli jest). Wyszli na chamow w tym sensie, ze nie
        zachowali odpowiedniego poziomu kultury osobistej i zasad prowadzenia rozmowy
        miedzy dziennikarzem i politykiem. Pomimo calej listy zastrzezen i
        usprawiedliwien, ktorymi moga sie skutecznie bronic.
        • praaya Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 10:17
          bryt.bryt napisał:

          >
          > Nie wiem, gdzie jest link (jesli jest). Wyszli na chamow w tym sensie, ze nie
          > zachowali odpowiedniego poziomu kultury osobistej i zasad prowadzenia rozmowy
          > miedzy dziennikarzem i politykiem. Pomimo calej listy zastrzezen i
          > usprawiedliwien, ktorymi moga sie skutecznie bronic.

          Ale jak inaczej rozmawiać z człowiekiem, który w każdym zdaniu kłamie?? Mam
          nadzieję, że mu skrupulatnie te wszystkie kłamstwa wypunktują i z co do jednego
          rozliczą.
          • bryt.bryt Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 10:23
            praaya napisała:

            (...)
            > Ale jak inaczej rozmawiać z człowiekiem, który w każdym zdaniu kłamie?? Mam
            > nadzieję, że mu skrupulatnie te wszystkie kłamstwa wypunktują i z co do
            > jednego rozliczą.

            Mozna zakladac, ze profesjonalizm to takze umiejetnosc trzymania nerwow na wodzy.

            • praaya Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 10:26
              bryt.bryt napisał:

              > praaya napisała:
              >
              > (...)
              > > Ale jak inaczej rozmawiać z człowiekiem, który w każdym zdaniu kłamie?? M
              > am
              > > nadzieję, że mu skrupulatnie te wszystkie kłamstwa wypunktują i z co do
              > > jednego rozliczą.
              >
              > Mozna zakladac, ze profesjonalizm to takze umiejetnosc trzymania nerwow na
              wodz
              > y.
              >
              Dlatego też nie wydaję żadnej ostatecznej opinii, ..po prostu nie wiem jakbym
              sie zachowała na ich miejscu. Dziennikarze nie dziennikarze... to tylko ludzie.
        • jakeww Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 11:26
          na ile się zorientowałem nie pozwalali się gościowi wypowiedzieć - to ostatnio
          standard w rozmowach dziennikarzy po-wskich z politykami pis-owskimi

          niestety
          • bryt.bryt Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 12:00
            jakeww napisał:

            > na ile się zorientowałem nie pozwalali się gościowi wypowiedzieć - to ostatnio
            > standard w rozmowach dziennikarzy po-wskich z politykami pis-owskimi
            > niestety

            Przekrzykiwali sie nawzajem. Twierdzenie, ze gosc (Kurski) nie mial mozliwosci
            wypowiedzi jest daleko idacym naduzyciem semantycznym. Pare tyrad wyglosil.

            • jakeww Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 12:07
              rozumiem, czyli nie chodzi ci o sam fakt przeszkadzania gościowi lecz o sposób
              w jaki to sie tym razem odbyło
          • basia.basia Mr. O`Hyda... 04.10.06, 12:10
            jakeww napisał:

            > na ile się zorientowałem nie pozwalali się gościowi wypowiedzieć - to ostatnio
            > standard w rozmowach dziennikarzy po-wskich z politykami pis-owskimi
            >
            > niestety

            Nie powiedziałabym. Dobrym przykładem może być występ Zawiszy u Olejnik czy
            każdy występ Gosiewskiego. Z reguły obydwaj nie odpowiadają na pytanie
            prowadzącego program tylko mówią to, co sobie wcześniej przygotowali.

            W przypadku wczorajszego programu zgadzam się zupełnie z Brytem. Morozowski
            stracił nad sobą panownie i zachowywał się strasznie. Uważam, że lepiej by było
            pozwolić O`Hydzie gadać do woli a wykorzystywać tylko momenty gdy nabierał
            powietrza. Program zamienił się w pyskówkę, oni wrzeszczeli na tę ohydę a on
            został zagoniony do narożnika i się odszczekiwał dość żałośnie ale swoją rację
            plucia zaliczył.
            Jeśli to mają być nowe standardy dziennikarstwa to ja dziękuję.

            ps
            W dzisiejszym felietonie w DZ Maciej Rybiński rozważa całą sytuację i zastanawia
            się m.in. nad tym czy tacy dziennikarze jak np. Stasiński z GW posługują się
            takim językiem na codzień czy tylko w walce politycznej.
            Przywołuje Mr. Jekyell`a i Mr Hyde`a robiąc przy tym zabieg - czytać >>> O`Hyda:)
            Od razu pomyślałam o Kurskim.
            • jakeww Re: Mr. O`Hyda... 04.10.06, 12:15
              szkoda że tego nie widziałem - z tego co piszecie to nowa jakośc na wizji


              to prawda że często politycy nie odpowiadają ściśle na pytania Olejnik ale
              problem polega i na tym że jak im dobrze idzie odpowiedź to ona od razu
              przerywa i przechodzi dop następnego pytania jakby jej chodziło tylko o to żeby
              zagiąc polityka a nie żeby ludzie dowiedzieli się coś na omawiane
              temty........i sami zadecydowali

              co gorsza, ona zadaje pytania bardzo wycinkowe i czasem omija MERITUM sprawy (a
              ty wtedy masz wrażenie że ktoś kto chce telewidzom powiedzieć o ominiętym
              meritum sprawy mówi nie na temat - on mówi bardziej na temat niż Olejnik....bo
              pytać tez trzeba umieć, a poza tym dziennikarz czasem po prostu nie wie tyle
              co rozmówca na konkretny temat więc ograniczanie rozmowy do jego zapytań
              jest....)
              • basia.basia Re: Mr. O`Hyda... 04.10.06, 13:09
                jakeww napisał:

                > szkoda że tego nie widziałem - z tego co piszecie to nowa jakośc na wizji
                >
                >
                > to prawda że często politycy nie odpowiadają ściśle na pytania Olejnik ale
                > problem polega i na tym że jak im dobrze idzie odpowiedź to ona od razu
                > przerywa i przechodzi dop następnego pytania jakby jej chodziło tylko o to żeby
                >
                > zagiąc polityka

                To prawda. Ona jest nieznośna i często u niej jak w maglu. Dlatego miałam niezłą
                radochę jak jej wczoraj pani Kruk dała odpór - trafiła kosa na kamień:)

                • jakeww Re: Mr. O`Hyda... 04.10.06, 13:19
                  można to gdzieś zobaczyc - to z Kruk?(prosto w oczy było w necie, kropka nad
                  i??)

                  Widziałem kiedyś Zyte u Olejnik i wtedy najlepiej było widac to o czym wyżej
                  napisałem - przecież dziennikarka ta nie ma kwalifikacji by rozmawiac z
                  ekonomistką o skomplikowanych sprawach ekonomicznych i jej uparate powtarzanie
                  pytan nieistotnych a zadawnych tonem jakby miało rozstrzygnąć całe meritum
                  sprawy.....
    • antinowhere Co by nie powiedzieć 04.10.06, 09:56
      to jednak pięknie zachowanie panów z "TM" nie wyglądało.
      W tym dniu obejrzałem wiele programów TVN poświęconych sprawie Subotica,
      ale panowie Morozowski i Sekielski wypadli najsłabiej.

      Rozumiem nerwy, ale całość wypadła fatalnie.

      Minus dla autorów
      • nikita.nika Re: Co by nie powiedzieć 04.10.06, 10:08
        to Twoje zdanie:) A moje jest całkiem inne:)
        Uważam że są świetni!!! A jeśli chodzi o błazna który mowi od rzeczy to Kurski
        jest mistrzem:)Widziałeś jak sie pultał:)))) Usteczka miał takie malutkie.
        Zawsze tam gdzie jest naciągana afera przez PiS to oni wysyła Kurskiego bo jest
        głupi i zawsze mozna potem powiedzieć ze dokumenty poszły sie jeb**ać:))))
        Jeśli ktoś do wczoraj miał wątpliwości na kogo głosować to Kurski im
        dopomógł!! udupil PiSiakow pięknie:)))))
    • warsawyak Od ponad roku cackają się z gnidami 04.10.06, 10:18
      Mają za swoje. Jeden odważny Lis nie wystarczył.

      Tę zakłamaną, bolszewicką swołocz trzeba było punktować od początku.

      Teraz nabrała rozpędu, idąc na bezczela. Nie będzie łatwo jej zatrzymać.
      • mgr.imprezio Trzeba ppostawić przed sądem tych pismakow którzy 04.10.06, 10:28
        od roku nazywają Posła RP gnidą niemającku temu majmniejszych podstaw. Jak
        lepper powiedział paręsłów prawdy opolitykach SLD od razu prokuraturzy
        skoczylimu do gardła.
    • jack20 Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 10:38
      Blamaz mlotka i polmlotka byl zaprogramowany gdy zdecydowali sie zaprosic do
      programu kogos o inteligencji bezsprzecznie wyzszej.
      "Kandydaci do Oskara" psiakrew.
      • scoutek Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 10:43
        jack20 napisał:

        > Blamaz mlotka i polmlotka byl zaprogramowany gdy zdecydowali sie zaprosic do
        > programu kogos o inteligencji bezsprzecznie wyzszej.
        > "Kandydaci do Oskara" psiakrew.

        Dzekus, ten tekst mowi mi dokladnie wszystko o poziomie twojej inteligencji...
      • wartburg4 Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 14:07
        jack20 napisał:

        > Blamaz mlotka i polmlotka byl zaprogramowany gdy zdecydowali sie zaprosic do
        > programu kogos o inteligencji bezsprzecznie wyzszej.
        > "Kandydaci do Oskara" psiakrew.

        odezwał się młot:)))))
        • jack20 Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 14:47
          Ty ponoc stosunkowo dlugo w brd mieszkasz. Tam sa tez dziennikarze i stacji
          prywatnych tv jest wiecej. Widziales kiedys numer w ktorym prowadzacy dali sie
          poniesc "nerwom", nie dawali sie calkowicie zaproszonym gosciom wypowiedziec?
          widziales podobne reakcje publicznosci? (Jesli tak powiedz kiedy i ktore)
          Mlotki to moja ocena panow "redachtorow". Masz prawo sie z nia nie zgadzac.
          Wg. mnie czlowiek inteligentny nie stwozy sytuacji w ktorej da sie zapedzic
          w "kozi rog" i straci panowanie nad soba (stad negatywna ocena obu gentlemanow)
          Nasuwa mi sie na mysl spotkanie Hajdera (dluzej niz rok trwalo by wazona sie
          tego inteligentnego goscia zaprosic na "spytki"), najbardziej spektakularnego i
          znienawidzonego przez europejsaka lewicowa elite przywodce parti.
          Zaproszono tez ichnia intelektualna polityczna elite.
          Hajder ich znokautowal argumentami i logika.
          Ale nikt nie poniosl sie ani nerwom ani prowadzacy nie pokazali podobnego
          chamstwa w traktowaniu zaproszonego jak obaj prowadzacy.
          Abstrahuje tu od strony merytorycznej calego spektaklu.
          Moze sprobujesz pozyc w panstwie gdzie podsluchy z "rekawa" dziennikarzy stana
          sie codziennoscia w zwalczaniu politycznych przeciwnikow byc moze zmienisz
          zdanie. Za przykladem dziennikarzy pojda tez inni.
          I metody rezerwowane tylko dla sluzb specjalnych w zwalczaniu przestepstwa
          stana sie chlebem codziennym Polski.
          • wartburg4 Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 15:23
            jack20 napisał:

            > Ty ponoc stosunkowo dlugo w brd mieszkasz. Tam sa tez dziennikarze i stacji
            > prywatnych tv jest wiecej. Widziales kiedys numer w ktorym prowadzacy dali
            sie
            > poniesc "nerwom", nie dawali sie calkowicie zaproszonym gosciom wypowiedziec?


            Nie. Nie widziałem. Niemcy potrafią trzymać się w ryzach i w tym względzie
            różnią się do Polaków. Potrafią mówić sobie rzeczy nieprzyjemne nie wymachując
            przy tym pięściami i nożami jak Turcy albo Arabowie. Zresztą nie tylko Niemcy.
            Na całym Zachodzie takie zachowanie jest normą.

            Wczorajszego programu "TM" też nie widziałem. Jednak z tego, co wiem na temat
            jego przebiegu i na ile znam Sekielskiego i Morozowskiego, to nie ich należy
            winić za "gorącą atmosferę", jaka się tam wytworzyła.

            Zdaje się, że była podsycana przez ich gościa, który słynie ze swoich kłamstw,
            pomówień i bezczelności...

            Tak więc przestań rżnąć głupa i zostaw Sekielskiego i Morozowskiego w spokoju.
            Zamiast tego zechciej się zastanowić nad swoim szemranym idolem Kurskim.


            > widziales podobne reakcje publicznosci? (Jesli tak powiedz kiedy i ktore)
            > Mlotki to moja ocena panow "redachtorow". Masz prawo sie z nia nie zgadzac.
            > Wg. mnie czlowiek inteligentny nie stwozy sytuacji w ktorej da sie zapedzic
            > w "kozi rog" i straci panowanie nad soba (stad negatywna ocena obu
            gentlemanow)
            > Nasuwa mi sie na mysl spotkanie Hajdera (dluzej niz rok trwalo by wazona sie
            > tego inteligentnego goscia zaprosic na "spytki"), najbardziej spektakularnego
            i
            >
            > znienawidzonego przez europejsaka lewicowa elite przywodce parti.
            > Zaproszono tez ichnia intelektualna polityczna elite.
            > Hajder ich znokautowal argumentami i logika.

            Widzę, że imponuje ci Heider. Brawo!!! Ale wierz mi, tam nikt nikogo nie
            nokautował. Karl-Heinz Böhme, starszy pan na emeryturze, stawił się do dyskusji
            bez należytego przygotowania i parę razy zapomniał języka w gębie. To wszystko.


            > Ale nikt nie poniosl sie ani nerwom ani prowadzacy nie pokazali podobnego
            > chamstwa w traktowaniu zaproszonego jak obaj prowadzacy.
            > Abstrahuje tu od strony merytorycznej calego spektaklu.
            > Moze sprobujesz pozyc w panstwie gdzie podsluchy z "rekawa" dziennikarzy
            stana
            > sie codziennoscia w zwalczaniu politycznych przeciwnikow byc moze zmienisz
            > zdanie. Za przykladem dziennikarzy pojda tez inni.
            > I metody rezerwowane tylko dla sluzb specjalnych w zwalczaniu przestepstwa
            > stana sie chlebem codziennym Polski.
            • jack20 Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 16:14
              W przeciwienstwie do ciebie lubie ludzi inteligentnych a nie tepakow.
              I nie chodzi tu o przekonania. Nawiasem mowiac metody Kurskiego niewiele roznia
              sie od metod M. Moore.
              • wartburg4 good! podoba mi się to porównanie 04.10.06, 16:18
                jednego osła z drugim.
    • yaddo Czy warto pokazywać takich jak Kurski? 04.10.06, 11:14
      Moim zdaniem nie.
      Chciałbym, żeby prywatne media mogły narzucić sobie pewne normy moralne, i nie
      zapraszać ludzi, którzy kłamią, rzucają bezpodstawne oskarżenie i insynuacje.
      Ta takich ludzi zaliczyłbym również Giertycha i Leppera.

      Zawsze się oburzałem, gdy politycy oskarżali media, że wpływają na politykę i
      ją kreują.
      Ale uważam jedno. Giertycha i Lepppera wykreował program I TVP.

      Po przełomie, gdy przyszedł czas żmudnej pracy, raczej nudnej, tak chętnie
      pokazywano różnych oszczerców.
      Jedynym ich argumentem było i jest to, że nie zbudowano od razu raju.

      To była droga, która doprowadziła do zwycięstwa PIS'u i takiego Sejmu jaki mamy.
      Danie wolnej ręki oszczerstwom i pomówieniom to niszczenie społeczeństwa.


      • ypsilon.ypsi Re: Czy warto pokazywać takich jak Kurski? 04.10.06, 11:42
        Morozowski i Sekielski obrzygani przez polityków PiSu takich jak Sakiewicz (tak,
        tak polityk!), Kuchciński i Kurski mieli prawo do obrony. Gdzie indziej mogli to
        zrobić jak nie w swoim programie? zaproslili przedstawicieli PiSu - Sakiewicz
        przestraszył się i nie przyszedł, na plac boju oddelegowano krwawego
        bulterierka, wychodząc z założenia, że nikt inny nie poradzi sobie z
        prowadzącymi program. Kurski jak zykle - kompromitacja, Morozowski niestety też
        (popłynął chłopak, stracił zimną krew), Sekielski próbował to wszytko opanować i
        nadać temu jakąś zjadliwą formę - bezskutecznie, emocje dwóch pozostałych panów
        wzięły górę.
        Ogólnie wyszło dosyć niesmacznie (ten rechot Morozowskiego), ale wdok zranionego
        bulterierka, z robieganymi oczkami, któremu pierwszy raz zabrakło argumentów i
        języka w gębie - był naprawdę CUDOWNY! ;)))))))))))))))))))))))))))))
        • husyta Bulterierowi dano szansę wyszczekania publicznie 04.10.06, 12:32
          Bulterierowi dano szansę wyszczekania publicznie wszystkiego, czym PiSuici nas
          obecnie karmią;
          Zaprosisz takiego do programu, to ponosisz ryzyko, że bedziesz musiał głośniej
          szczekać, aby nad kimś takim zapanować.

          Nie, szczekczy-insynuatorów nie powinno się zapraszać programów, które mają
          zachować poziom kulturalnej dyskusji.
    • magnusg Sekielski tez bezpodstawnie oskarzyl ten Zwiazek 04.10.06, 11:45
      Dziennikarzy Polskich, ktory wydal negatywna opinie o ich programie i sprawie z
      tasmami.
      W weekend w programie Dzien Dobry TVN oskarzyl ich, ze dzialali na czyjes
      zlecenie.Bez zadnych dowodow oczywiscie.
      Tam pierwszy raz stracil kontrole nad swoimi wypowiedziami.
      Wczoraj drugi raz.
      Nota bene interesowalo by mnie jedno.Jakby Sekielski i Morozowski zareagowali,
      gdyby ktos potajemnie nagral ich rozmowy ze spotkan redakcyjnych i je
      opublikowal??Juz widze ten wrzask o przesladowaniu i szpiegowaniu biednych
      dziennikarzy:))
    • husyta Kurski w TVN w roli naczelnego propagandysty PiS 04.10.06, 12:26

      I to bardzo dobrze przeszkolonego propagandowo;
      bagatelizuje winę PiSu, tworzy spisek Układu - na zlecenie PO dziennikarze TVN
      robią prowokację - i tej hipotezy zawzięcie broni;
      Atakuje ad personam i ad hominem ludzi, którzy ujawnili taśmy prawdy;
      dąży do podwarzenia wiarygodności autorów programu i całego TVN,
      mysli, że jak mu się to uda, to argument - taśmy prawdy - zostanie obalony;
      tworzy emocjonalne skojarzenia pomiędzy TVN, PO a znienawidzoną w
      Polsce 'komuną'.

      Deprecjonuje dziennikarzy, którzy nie akceptują metod działania PiSu. Z autorów
      programów czyni ludzi, którzy działają na zlecenie 'nadzorcy' - Subotica.

      PiS generalizuje i projektuje swoje metody działania na wszystkich polityków -
      że wszyscy i zawsze tak działali ....

      Takiego przejawu agresji i sofistyki dawno nie było w mediach.

      PS. A M&S dali się wciągnąć w styl Kurskiego.
      Przeszkadzali sobie nawzajem, wchodzili sobie słowo; tym razem po prostu
      spartaczyli robotę,
      • ksenos Re: Kurski w TVN w roli naczelnego propagandysty 04.10.06, 14:08
        miałem ochote palnac w ta zawszona twarz tej gnidy-tylko sie ni da. a szkoda-
        zamiast dyskutować sprać gnoja, i nigdy wiecej nie zapraszać to parszywe
        stworzenie do tv
    • w11mil skad takie emocje w stosunku do Kurskiego? 04.10.06, 14:09
      przeciwnicy Kurskiego reprezentuja Inteligenta Polskiego;
      dziwne zdanie można mieć o owym Inteligencie po analizie jego wypowiedzi;
      skąd ta autentyczna i niekłamana nienawiść?
      zadawałem pytania o to kiedy Kurski skłamał i nie doczekałem sie odpowiedzi;
      co do afery bilboardowej - obowiązkiem kazdego obywatela jest zawiadomienie
      organów ścigania w każdym przypadku kiedy uzyska wiadomośc o popełnieniu
      przestępstwa

      bryt.bryt napisał:
      >cios prosto w parszywy, klamliwy ryj Kurskiego
      • husyta Re: skad takie emocje w stosunku do Kurskiego? 04.10.06, 14:12
        Skąd takie emocje?
        Bo takiego tupetu w głoszeniu insynuacji jeszcze w Polsce nie widziano.
        O jego metodzie pisałem:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=49758772
        • w11mil dlaczego insynuacji? 04.10.06, 14:19
          istneje zwiazek miedzy przełożonym autorów programu Teraz My a WSI;
          WSI bardzo nie lubią Kaczyńskich
          • husyta Re: dlaczego insynuacji? 04.10.06, 14:54
            w11mil napisała:

            > istneje zwiazek miedzy przełożonym autorów programu Teraz My a WSI;
            > WSI bardzo nie lubią Kaczyńskich

            To, że nie lubią Kacyńskich nie ma związku z tym, że Lipiński proponował Beger
            posady i korzyści.
            PiS dziala według sofizmatu, że jeśli podwarzysz wiarygodność osoby podającej
            informacje, obalisz to, co ona podaje.
            Podobnie z węszeniem przy motywacjach
      • ksenos Re: skad takie emocje w stosunku do Kurskiego? 04.10.06, 14:14
        może nie pamiętasz,ale była taka menda w latach 80-tych-urban.inteligentny-ale
        ludzie go nienawidzili.spytaj dlaczego,a zrozumiesz skąd ta niechęć do tej gnidy
        • w11mil Urban służył komunistom 04.10.06, 14:17
          pamietam jego role w sprawie ks. Popiełuszki

          Kurski zranił zwolenników p. Tuska (ale politycy maja zwolenników i
          przeciwników)
          • husyta A Kurski służy Opus Deistom 04.10.06, 15:11
            w11mil napisała:

            > pamietam jego role w sprawie ks. Popiełuszki
            >
            > Kurski zranił zwolenników p. Tuska (ale politycy maja zwolenników i
            > przeciwników)

            Swoimi insynuacjami Kurski zranił wszystkich, którzy jego insynuacji nie
            akceptowali.

            U Kurskiego widac staranne przygotowanie do jezuickiego prowadzenia polemiki -
            on nie zamierza polemizowac z tym, co adwersarze przedstawiają - on atakuje i
            insynuuje, aby zmusić adwersarzy do udowadniania, że nie są wielbłądami; zanim
            się wybronią - na co im czasu nie da, już atakuje kolejną insynuacją.
            W tym nie ma sobie równego w Polsce.
        • nessuno Re: skad takie emocje w stosunku do Kurskiego? 04.10.06, 21:55
          ksenos napisał:

          > może nie pamiętasz,ale była taka menda w latach 80-tych-urban.inteligentny-ale
          > ludzie go nienawidzili.spytaj dlaczego,a zrozumiesz skąd ta niechęć do tej gnid
          > y

          W tym momencie obrażasz chyba Urbana. Kur...ski jest gnidą nad gnidami i Urban
          mu nawet do pięt nie dorasta. Urban łgał jak z nut, ale nigdy nie widziałem go
          drącego mordę, jak ta menda wczoraj. Urban to facet mimo wszystko inteligentny,
          menda Kur..ski IQ ma pewnie dwucyfrowe.
          P.S. Zeby nie było, fanem Urbana nie byłem i nie jestem.
      • jack20 Re: skad takie emocje w stosunku do Kurskiego? 04.10.06, 14:56
        pseudointeligenta raczej, ktorego jedynym argumntem jest zakodowana nienawisc
        dla osob lepiej inteligencje swa umiejacych wykorzystac.
        Np.w celu wyprowadzenia z rownowagi obu "kandydatow do oskarow"
    • userid Nagroda Pulitzer'a dla dziennikarzy TVN !!! 04.10.06, 15:04
      Brawo!!!
      Mam nadzieję że "Begergate" skończy się dla PiS
      tym samym co "Rywingate" dla SLD.
      • ksenos Re: Nagroda Pulitzer'a dla dziennikarzy TVN !!! 04.10.06, 15:16
        niech sie stanie...,byle predko bo czasu szkoda
    • oszust1 Jeszcze jedno spostrzeżenie. 04.10.06, 15:38
      Jedna sprawa wymaga rozważenia:
      Czy należy bezwzględnie trzymać się zasad bon-tonu, gdy Twój gość bezpośrednio
      po wpuszczeniu go do domu pluje w lustro, sika do doniczki i tłucze butelkę o
      kant stołu?

      Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie. Można udawać, że się nic nie
      widzi, można wyrzucić gościa na zbity pysk, a można się z nim poprzepychać
      przyjmując ehm... konwencję.

      Kurski łamie wszelkie zasady. Tak bezwzględnego gracza polska polityka nie
      widziała od 50 lat. Albo i od 100. I co gorsza - skutecznego. Rozglądając się
      wśród mi znanych zagranicznych polityków też nikogo podobnego nie znajduję.

      Uważam, że S&M nie mieli wyboru. Musieli (czy było to zaplanowane - inna sprawa)
      przyjąć taki a nie inny styl. Inaczej Kurski wdeptałby ich w ziemię, wygłosił co
      miał do wygłoszenia i w poczuciu dobrze spełnionego partyjnego obowiązku udał
      się do domu.

      Był to pierwszy przypadek, gdy odniosłem wrażenie, że (excusez le mot) Kurskiemu
      lekko puściły zwieracze. Czyli został pokonany własną bronią.

      Nie oceniam, czy S&M postąpili dobrze. Ale byli skuteczni. Przeprosić powinni
      niezależnie od wszystkiego.

      Mam wielki niesmak. W przyszłości chyba sobie daruję oglądanie Kurskiego...
      • jack20 Re: Jeszcze jedno spostrzeżenie. 04.10.06, 16:05
        Twoj pech, ze takich gosci do domu zapraszasz.
        Tu jednak nic podobnego sie nie zdarzylo.
        Redachtor M. zwrocil juz moja uwage w programie do ktorego zaprosil kiedys
        ubiegajacych sie o prezydenta kandydatow.
        Tam po kilku minutach wszyscy zaproszeni do programu po prostu wyszli
        pozostawiajac go sam na sam z czasem antenowym.
        Jeden z zaproszonych rzucil M. uwage, ze tymi metodami jakie stosuje prowadzacy
        program nie zarobilby na zachodzie centa nawet.
        Nauka jak widac poszla w las.
        • ewa9823 Re: Jeszcze jedno spostrzeżenie. 04.10.06, 16:27
          prawda jest jak d pa każdy ma swoją (cyta z Daukszewicza) a moja jest taka:
          kurski wdeptał tych dwóch nerwowych w ziemię
          • husyta wdeptał ich ziemię swoimi kłamstwami 04.10.06, 16:32
            ewa9823 napisała:

            > prawda jest jak d pa każdy ma swoją (cyta z Daukszewicza) a moja jest taka:
            > kurski wdeptał tych dwóch nerwowych w ziemię

            Na taki poziom chamstwa, agresji i insynuacji, M&S nie byli przygotowani ani
            emocjonalnie ani merytorycznie.
            On nie zamierzał z nimi polemizować - on przyszedł do studia wygłosić wszystkie
            insynuacje, które ostatnio wylęgły się u PiSuitów.
            Tak, to mu sie udało. W tym nie ma sobie równego.
    • inkaa5 Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 16:12
      dzięki ci Boże za wolną prasę i dziennikarzy z jajami
      ale czy musiałes nas wystawiać na taką próbę? dlaczego ostatni w kolejce po
      rozum a pierwsi w kolejce po paranoję- pojaiwli się tak gremilanie w naszym
      kraju? niektórzy z nich, to nawet blixniaki
    • kundelpolski Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 16:55
      Żyjemy chyba w różnych krajach
    • abstrakt2003 nie widziałem programu, ale 04.10.06, 16:58
      ktoś wkońcu powinien Kurskiemu ryj obić!
    • kundelpolski Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 17:02
      I zastanawiam się za co konkretnie PIS jest tak nienawidzony przez media. Nawet
      ekipa Millera nie powodowała takiej piany u dziennikarzy. Stworzono taką
      atmosferę jakby nie wiadomo na jakiej równi pochyłej znajdował się nasz kraj.
      Chciałabym się dowiedzieć, które konkretnie elementy polityki PIS - tej
      merytorycznej - media kwestionują
      • jack20 Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 17:06
        Widocznie wierza w determinacje J.K.
        Juz Spiegel niechetny obu, zwracal uwage w sierpniu, ze mamy do czynienia z
        politykami nie zmieniajacymi pogladow.
        Z pewnego punktu widzenia jest to niebezpieczne.
        • kundelpolski Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 17:15
          Taka naiwna to ja nie jestem,tzn, to oczywiste. Po prostu chciałabym usłyszeć od
          tych co tak zawzięcie plują na PIS JEDEN argument merytoryczny (poza Giertychem
          w roli ME)
      • inkaa5 Re: Sekielski, Morozowski, Kurski - refleksja 04.10.06, 17:22
        to istnieje polityka merytoryczna pis-u?
    • palnick Siała baba mak, a to było tak : 04.10.06, 17:57
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=49732529
      • ewa9823 Re: Siała baba mak, a to było tak : 04.10.06, 18:15
        tych dwóch z TVN co to ich Kurski wdeptał w ziemię powinni się dobrze wyspać bo
        chyba przestali myśleć
    • monopol Należało chama nie zapraszać 04.10.06, 18:16
      Do przewidzenia było, że skończy się to w ten sposób. Bo jak rozmowa z Kurskim
      mogła się inaczej skończyć?
      • ewa9823 Re: Należało chama nie zapraszać 04.10.06, 18:17
        no cóż Kurski okazał się bardziej inteligentny niż tych dwóch nerwowych
        • husyta to nie tylko kwestia inteligencji, ale też kultury 04.10.06, 18:26
          ewa9823 napisała:

          > no cóż Kurski okazał się bardziej inteligentny niż tych dwóch nerwowych


          I przyznam, że M&S nie byli przygotowani na spotkanie z tak aroganckim
          PiSuickim inteligentem.
          Po prostu nie brali pod uwagę, że mogą spotkac kogoś, kto reprezentuje takie
          dno kultury obyczajowej.
        • monopol Hahahahaha:))) 04.10.06, 18:28
          Bezczelność to nie inteligencja.
    • wieprz-nieczysty ???? 04.10.06, 18:48
      A jakie to klamstwa i obelgi Kurski zaserwowal, co? Przyklady, please!
      • husyta Kurski w roli naczelnego propagandysty PiSuitów 04.10.06, 18:52
        wieprz-nieczysty napisał:

        > A jakie to klamstwa i obelgi Kurski zaserwowal, co? Przyklady, please!

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=49732162&a=49752863
        • ewa9823 Re: Kurski w roli naczelnego propagandysty PiSuit 05.10.06, 00:06
          też chciałabym usłyszeć te kłamstwa kurskiego
          • husyta Jeżeli nie widziałaś programu, to się ciesz 05.10.06, 08:40
            ewa9823 napisała:

            > też chciałabym usłyszeć te kłamstwa kurskiego

            Jeżeli nie widziałaś programu, to się ciesz,
            bo słuchanie kłamstw to jak tarzanie się w szambie, a to niestety serwują nam
            politycy PiSu.
    • husyta Komentarz do twojej wypowiedzi: 04.10.06, 22:03
      Komentarz do twojej wypowiedzi:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=49732162&wv.x=2&a=49784593
      • my.uczennice.vii.liceum [...] 04.10.06, 22:45
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • taziuta Same się prosiłyście :-) 05.10.06, 06:26
          A co to była jak nie obelga? Same się prosiłyście :-)


          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=49732162&a=49755418

          my.uczennice.vii.liceum napisała:
          Re: Jestes zalosnie wybiorczy
          > skieruj ten komentarz do Wartburga. Ublizyl nam ten ubecki satyr.
          > Nie zauwazyles?
        • husyta Oj, wy uczennice, jeszcze musicie się dużo uczyć 05.10.06, 08:36
          Bardzo zaniedbano waszą edukację religijno etyczną.
          Na początek proponuję krótkie przykazanie:

          Exodus
          20,16 Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka