zbigniew.stonoga
05.10.06, 16:56
Jeśli już było, to przepraszam.
Za (zinflitrowaną przez Układ, szarą sieć i WSI) Wikipedią:
Tomasz Sakiewicz, jeszcze jako szef działu krajowego przyszedł do niego
(Piotra Wierzbickiego) z propozycją pisania artykułów za łapówki. Chodziło o
jedną firm telekomunikacyjnych, która chciała, by "Gazeta" pisała o niej
dobrze, nie ujawniając jednak przed czytelnikami, że artykuł jest
sponsorowany (kryptoreklama). Wierzbicki twierdzi, że Sakiewicz namawiał go
so przyjęcia tej propozycji. Z akt Niezależnego Wydawnictwa Polskiego, spółki
wydającej Gazetę Polską, dostępnych w Krajowym Rejestrze Sądowym można się
dowiedzieć, że Tomasz Sakiewicz, jako członek zarzadu Niezależnego
Wydawnictwa Polskiego odpowiedzialny za sprawy finansow przyjął od firmy
King&King, udziałowca Gazety pół miliona złotych, a dopiero później (już jako
redaktor naczelny) pomówił tę firmę o współpracę z rosyjskim wywiadem.
Pieniędzy nie zwrócił do dziś. W aktach można też znaleźć informację, że
istnieje niebezpieczeństwo iż wobec pana Miernickiego, członka zarządu NWP,
blisko współpracującego z Sakiewiczem, sąd żywi podejrzenie iż mógł popełnić
przestępstwo. Tomasz Sakiewicz ma obecnie kilka procesów sądowych i spraw w
prokuraturze. Są to sprawy wytoczone przez King&King, udziałowców od których
Gazeta Polska, kierowana przez Sakiewicza wzięła pół miliona złotych, Piotra
Wierzbickiego, byłego naczelnego Gazety Polskiej, a także byłych pracowników
Sakiewicza, którzy procesują się z nim o zaległe wynagrodzenia. Wszystkich
swoich oponentów Tomasz Sakiewicz pomawia o współpracę z rosyjskimi służbami
specjalnymi.