galt
05.10.06, 17:28
Poza oczywistymi obelgami, ktore propnuje odlozyc na pozniej, typu kto jest
inteligentniejszy i wie iecej, pozwolcie mi zrozumiec fundamentalne roznice.
Przed wyborami nie mialem tej jasnosci i teraz wcale nie jest ona bardziej
oczywista. Oto moje obserwacje. Prosze o TAK - NIE opnie.
1. PiS uwazal, ze odsuniecie starych sluzb od wladzy jest zadaniem
nadrzednym. PO uwazalo, ze jest to jedno z zadan.
2. PiS uwazal, ze dokonuje sie grabiez majatku narodowego. PO nie stawialo
takiego zarzutu jasno. Moja znamjoma mogla kupic jedna z duzych fabryk za
pare tysiecy zlotych w tych czzasach. Co potwierdza obawy PiS-u.
3. PiS uwazal, ze nie mozna poprostu zmienic polityki ekonomicznej panstwa z
socjalistycznej na kapitalistyczna bez zabezpieczen socjalnych. Jedna z
niedawnych nagrod nobla w ekonomii p "kosztach transforamcji w gospodarce
wolnorynkowej" wdyje sie uzasadniac te obawy.
4. PiS uwazal, ze polskei media sa przesaczone inetresami z dawnego PRL i
niespojnymi z obecnymi interesami Polski i spoleczenstwa. Uwazal, ze trzeba
to zreformowac. PO zadowolio sie, ze te media popieraja PO i nie sugerowalo
takich przemian.
5. Polityka socjalna PiS jest spojna z tradycjami chrzescijanskimi. PO uwaza,
z tzw. "progresywny" pozradek swiada ma swoja racje bytu. Z tego wzgedu wielu
marksistow - w tym bylych dzialaczy komunistycznych sympatyzuje z PO predzej
niz z PiS-em.
Jezeli wiec nie ma innych roznic, to te powyzsze sprowadzaja sie do filozofji
scjalno-kultorowej i priorytetow z zakresei prawa i ekonomii. Sa to roznice
do pogodzenia i w pewnym sensie sa prawowitymi roznicami pogladow na Swiat i
Polske. Maja wiec racje koegzystowania i wysuwania alternatyw walczacych o
wsparcie wyborcow. Nie powinny one doprwadzac do wiekszych animozji ani
nienawisci. Inaczej sa dowodem niedojrzalosci naszeych politykow i
spolecznestwa.
Dwie uwagi:
1. Nigdy nie bedziemy wszyscy Chrzescijanami i to nie oznacza, ze inni nie
maja prawa glosu, jak i nigdy nie bedziemy progresywisatmi i to nie oznacza,
ze pozostali nie maja slusznych racji. Szybcie PO i PiS to zrozumiea -
szybcie zaczniemy tworzyc a nie gadac (tj. pyskowac).
2. Media ksztaltujace opinie i zarzadzane przez przeciwnikow systemu
demoktratycznegu i ineteresu narodowego, teraz lub w przeszlosci - nie saani
w interesie PO anie w interesie PiS. Media musza miec mandat moralny. Agent
SB czy WSI takiego mandatu nie ma. Nie widze jak ten poglad moglby roznic PO
i PiS.