leje-sie
20.10.06, 12:08
Jak wynika z taśm G/M służby specjalne prowadziły własne interesy zupełnie
poza kontrolą organów państwowych i w poczuciu bezkarności.
Michnik dał się wpuścić w maliny, a GW dała ciała nie sprawdzając rzetelności
przecieków. Stała się w ten sposób narzędziem w ręku bezczelnych cwaniaków.
Winę za rozbestwienie ponoszą wszystkie poprzednie ekipy rządowe, które
chętnie z usług podejrzanej konduity korzystały. Nadużycia były popełniane za
wiedzą polityków, dających służbom wolną rękę.
Może rzeczywiście paranoik na szefa tych organów się nadaje najbardziej? Gdyby
nie to, że sam już ochoczo korzysta z podsuniętych materiałów (sprawa Suboticia).
Więc kto w końcu rządzi?
Co do GW i innych mediów - jest taka święta zasada dziennikarstwa - wysłuchaj
obu stron. Gdyby pan G dostał możliwość wyłożenia swoich racji afery by nie było.
Drugą zasadą jest niemieszanie opinii i informacji. GW pod pozorem
przedstawiania informacji urabiała opinie. Dobrym prawem każdej gazety jest
prezzentowanie własnej linii politycznej. Na drugiej stronie jest miejsce na
wstępniaki i komentarze. Ale nie w artykułach informacyjnych.