Dodaj do ulubionych

Hanka - bierz sprawy w swoje ręce

18.11.06, 10:33
Nie ogladaj się na głupawe kombinacje Rokity z jego przyjaciółmi z PiSu.
Warszawa ma dosyć wielkich polityków i korków, olewają ją dokładnie. Pogoń
tych pisowskich kombinatorów i nieudaczników, którzy kompletnie sparaliżowali
zarządzanie i funkcjonowanie miasta. Sama dogadaj się z Borowskim, nie
darujemy ci, jak pozwolisz wykończyć te miasto pisowskim dewotom
radiomaryjnym.
Obserwuj wątek
    • 9111951u Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 10:34
      załatw sobie alibi na koniec dnia, a nie na moment przestępstwa.
      • alistair-p Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 11:14
        9111951u napisała:

        > załatw sobie alibi na koniec dnia, a nie na moment przestępstwa.
        *****************************
        Zajmij sie turkmeńskim gazem,też ci sie zdaje że jesteś specjalistą.
      • ossey Re: Hanka jak bierze 21.11.06, 20:48
        bym polemizowal czy rosnie...
        • gh10 Wez viagre jak masz klopoty. Podobno czasem pomaga 25.11.06, 15:00
    • jo.jo1 Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 10:35
      Rokita to dziwny człowiek plują mu w twarz a on mówi że to deszcz pada
      (Kaczyński nazywa go zbrodniarzem a on i tak ciągnie do PISu)
      • haen1950 Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 10:38
        Zaczynam podejrzewać, ze to zasłona dymna. Takich głupot to nawet Jarecki bez
        potrzeby nie wygaduje.
      • daktylek Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 10:40
        Rokita ma widać syndrom sztokholski ...

        P.S.
        Syndrom sztokholmski - stan psychiczny, który pojawia się u ofiar porwania lub
        u zakładników, wyrażający się odczuwaniem sympatii i solidarności z osobami je
        przetrzymującymi. Może osiągnąć taki stopień, że osoby więzione pomagają swoim
        prześladowcom w osiągnięciu ich celów lub w ucieczce przed policją.
        Syndrom ten jest skutkiem psychologicznych reakcji na silny stres oraz
        rezultatem podejmowanych przez porwanych prób zwrócenia się do prześladowców i
        wywołania u nich współczucia.

        • 9111951u Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 10:41
          stąd Hania nawiedzona duchem musiał do hospicjum na konferencję pobiec.
          • daktylek Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 10:42
            a Kazio musiał jeżdzić na częste urlopy w góry od początku swojej kadencj i
            tańczyć na studniówce ... yes yes yes :PPP
            • haen1950 Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 10:53
              Fajne są te przetargi - kto jest mniejszym dewotem. Jak dla mnie wychodzi na
              Kazia, te jego shows u Rydzyka. Hanka publicznie ze swoją wiarą się nie obnosi,
              zdaje się, mocno ekumeniczna jest. Bo jak rydzykowy katolik wyciąga do ciebie
              rękę to trzymaj się za portfel.
              • daktylek Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 10:59
                Hean, przy Hani też sie trzymaj za portfel, jakby nie było ona obniżała i
                podnosiła stopy procentowe :PPP
                • haen1950 Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 11:04
                  Zdecydowanie odróżniam takie demokratyczne, bo dotyczace wszystkich decyzje, od
                  łączenia kasy partyjnej i państwowej. Dla pisiorków to jedno i to samo.
                  • incognitto Hanka prowadzi, duch św. się uaktywnił 18.11.06, 11:12


                    wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=50316&wid=8607171&rfbawp=1163844572.962
                  • daktylek Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 11:26
                    Z tym się zgadzam
                    • haen1950 Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 11:40
                      Platforma źle interpretuje ten sondaż. Jeżeli Borowski zdecydowanie nie poprze
                      Gronkiewicz, to ci od centrolewicy zostaną w domu, oleją te wybory. A wówczas
                      Kaziu może wygrać na resztkach popularności, nachalnej kampanii obiecanek i
                      poparciu rydzykowych proboszczów. Hanka jest przyzwoitym kandydatem, będzie
                      dobrym prezydentem, ale brak jej tego błysku zwycięzcy, bezkompromisowaści.
                      Są jeszcze te dowody na machloje, ale one mogą tylko przyczynić się do nie
                      pójścia na wybory i zniechęcenia.
                      • etta2 Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 12:22
                        Jesteś niekonsekwentny.
                        1. co jest w tej hucpie naprawdę ważne? Czy to, że centrolew rzekomo dąży do
                        pozbawienia władzy PiSuary (słusznie), czy niechęć centrolewu do PO z powodu
                        odrzucenia "propozycji nie do odrzucenia" tzn. koalicji w radzie miasta?
                        Nawiązując do Twojego porównania w jednym z poprzednich postów: czy z dziwką
                        trzeba się ożenić, by się z nią przespać?
                        2. zauważam, że PiSuarowe metody i sposób rządzenia: zdobywanie większości, by
                        rządzić "totalnie" na zasadzie walca drogowego stają się normą i wszyscy
                        uporczywie oczekują kto-kogo przewalcuje. A przy okazji co może ugrać partia
                        przegrana z powodu przyklaśnięcia w odpowiednim momencie odpowiednio głośno
                        temu, kto zechce lepiej zapłacić.
                        3. usilne starania o pokazanie rzekomych ogromnych różnic między Tuskiem,
                        Rokitą, Waltzową i pozostałymi są dowodem braku rozeznania, a może bardziej
                        tzw. chciejstwa. Od roku słychać, że PO już, już się rozpada, że Rokita
                        przechodzi do PiSu i zabiera pół Platformy, że PO ewentualnie może być ale bez
                        Tuska, albo bez Rokity, albo bez Tuska i Rokity. I na co te żałosne kwakania?
                        Psu na budę, bo PO trzyma się kupy, nie widać żadnych sporów ani rozłamów, a
                        wręcz przeciwnie. Realizuje swoją politykę w sposób rozważny, bez przebierania
                        łapkami w dążeniu do waaadzy, bez zeszmacania się poprzez wchodzenia w układy z
                        postkomuną i TO PRZYNOSI DOBRE EFEKTY.
                        4. może by więc tak pomyśleć....o dobru Warszawy i Warszawiaków. W końcu nie
                        wypada, by stolica była rządzona przez tych, którzy dominują na ścianie
                        wschodniej.....i zagłosować na lepszego kandydata, a nie kolejny raz dać sobą
                        manipulować?
                        • haen1950 Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 12:40
                          Jestem bardzo konsekwentny, uwazam, że rządy Kaczyńskich są złe, bardzo złe dla
                          Polski. Jest to kombinacja wszelkiej maści ideowych narodowców, cyników,
                          drobnych kombinatorów wymieszana z ortodyksyjnym i chciwym klerem katolickim.
                          Wszelkie środki dla zablokowania szkód, jakie wyrządzają oni Polsce są
                          usprawiedliwione. Niestety, te konserwatywne szkrzydło platformy (Rokita i
                          inni) uważa inaczej i z niezrozumiałych dla mnie powodów podtrzymuje toto przy
                          władzy. Od dawna wiadomo, że z tego powodu platforma jest nieokreślona i mętna.
                          I to jest naprawdę groźne dla niej samej.
                          • etta2 Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 12:59
                            Każdy ma prawo do własnego zdania - więc pozwól, że ja wyrażę odmienne.
                            Absolutnie się nie zgadzam, że PO jest "nieokreślona i mętna". Byłaby mętna
                            wchodząc w koalicję z centrolewem głosząc od dawna, że jest antykomusza. Byłaby
                            nieokreślona, gdyby jej czołowi działacze głosili każdy co innego, choć pewnie
                            spierają się o wspólne stanowisko, a takie właśnie mądra partia powinna
                            prezentować. Jest chyba oczywiste, że tzw. "naczalstwo" to gromada różnych
                            ludzi o różnych poglądach (choć nie moga być one diametralnie różne). Nie
                            powinni na oczach kraju robić powtórki z rozrywki: "stołek za stołek..." skoro
                            takie metody zawierania koalicji potępili. Co do Rokity: rozumiem, że jego
                            sposób bycia może niektórych drażnić, ale w mojej ocenie jest to jeden z
                            najbardziej zdolnych i inteligentnych polityków o niezwykle wyrazistych
                            poglądach. Doświadczony w uprawianiu polityki z wykorzystaniem dotychczasowych
                            wzlotów i upadków (a to cenne chyba). Nie rozumiem, o co można mieć do niego
                            pretensje?
                            • daktylek Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 13:02
                              etta2 napisała:
                              Nie rozumiem, o co można mieć do niego pretensje?

                              o brak zdolności do zawierania kompromisu, a to u polityka jest może
                              najbardziej niezbędna cecha.
                              • etta2 Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 13:11
                                To ciekawe, bo w pewnym okresie mówiło się, że właśnie z Rokitą można się
                                dogadać, a to Tusk jest "hamulcowym". Przypomnę, że Rokita był głównym
                                negocjatorem podczas prób utworzenia POPiSu. No popatrz, jak to się ludziom
                                odmienia....
                                • rydzyk_fizyk Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 19.11.06, 11:52
                                  Ale w PO-PiS nie było mowy o żadnym kompromisie - Jasiu tylko forsował własną koncepcję, więc gdzie tu masz negocjacje.
                                  • borbali Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 19.11.06, 23:00
                                    Z Kaczorami to są negocjacje.Jak się nie podasz to zostajesz przez nich opluty.
                                    ---------------------
                                    Kaczyści kłamią,bo prawda jest dla nich bolesna.
                            • haen1950 Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 13:24
                              Za bardzo słuchasz, co ci politycy gadają, za mało patrzysz, co naprawdę
                              wyprawiają. Wzorem niedoscignionym są oczywiście Kaczyńscy, ale Rokita też ma
                              sporo za uszami. Jakbym słyszał jego głupią żonę, gdy patrzę na rezultaty jego
                              działań.
                              Pod nieobecność Tuska tak zachachmęcił ostatnie przesilenie, że kaczorki
                              swobodnie uratowały swoje dupy. Cały czas powtarza, że tylko zwycięska
                              platforma może rzadzić z Kaczyńskimi. Kompletny polityczny dureń. Nikt nie da
                              rady z tymi świrami po partnersku rzadzić, to im się w pale nie zmieści.
                              Jestem przekonany, że teraz kombinuje jakieś sojusze z Marcinkiewiczem i chce
                              rozmyślnie doprowadzić do jego wygranej. Obym się mylił.
                              • etta2 Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 13:29
                                No nie, teraz to chyba już opowiadasz nam swoje sny. A na snach się nie znam -
                                przyznaję uczciwie.
                                • haen1950 Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 13:48
                                  No to popatrz, co wyprawia w Krakowie. Organizuje kompletnie skazaną na
                                  niepowodzenie akcję przeciw Majchrowskiemu. Promuje jakiegoś IPN-owca
                                  pisowskiego bez szans na prezydenturę. Jak mi odpowiesz, po co to robi, to
                                  zacznę śnić na jawie.
                                  • rydzyk_fizyk Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 19.11.06, 11:54
                                    Przy czym żeby było śmieszniej kandydat PO poparł Majchrowskiego.

                                    Śni na jawie to Rokita, chyba w myślach dalej jest premierem.
                                    • haen1950 Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 19.11.06, 12:40
                                      Ja też bezradny jestem, dlaczego to robi. Najlepiej zwalić wszystko na jego
                                      głupią żonę. Drugą może być to, że Jarecki mu obiecał fotel premiera, jak
                                      rozwali platformę.
                      • acmilansubotic Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 12:36
                        haen1950 napisał:

                        > Platforma źle interpretuje ten sondaż. Jeżeli Borowski zdecydowanie nie poprze
                        > Gronkiewicz, to ci od centrolewicy zostaną w domu, oleją te wybory.



                        młodzi wykształceni swojego rozumu nie mają i jak im borowski nie powie co robić
                        to nie wiedzą?
              • acmilansubotic Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 12:35
                haen1950 napisał:

                > Fajne są te przetargi - kto jest mniejszym dewotem. Jak dla mnie wychodzi na
                > Kazia



                jak dla mnie też wychodzi że kazio jest mniejszym dewotem
                • haen1950 Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 12:45
                  Tak mi się napisało? Pamiętam, jak Kaziu cały rząd z Dornem na czele pogonił
                  rano na mszę przed rozpoczeciem urzędowania. Zabawny byl widok.
                • daktylek Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 12:46
                  Nie chodzi o to, kto jest mniejszym czy większym dewotem, a kto się lepiej zna
                  na gospodarce, bo to jest nam w Warszawie potrzebne.
                  Tu HGW przebija Kazia więcej niz zdecydowanie.
                • jaa_ga TO Kazio z Radia Maryja sobie ambonę zrobił:-)) 19.11.06, 12:11
                  Fajne są te przetargi - kto jest mniejszym dewotem. Jak dla mnie wychodzi
                  > na
                  > > Kazia
                  ***********************************
                  Gronkiewicz ANI RAZU tam nie widzieliśmy.
                  Mam przytaczać jego dyrdymały w RM kiedy był premierem?!
                  Zapomniałeś?!
                  Bo ja i wielu innych - NIE

          • alistair-p Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 18.11.06, 11:15
            9111951u napisała:

            > stąd Hania nawiedzona duchem musiał do hospicjum na konferencję pobiec.
            *****************************
            Trzeba wiedzieć o czym się pisze.Ta płyta już się zdarła.
            • pomrocznosc.jasna Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 19.11.06, 15:08
              Płyta zdarta, ale cały czas cieszy.
    • frank_drebin No przeciez wziela - lata kolo Borowskiego jak 18.11.06, 12:39
      oparzona. Jeszcze chwila a go przeleci zeby tylko ja poparl.
      • henryk.kowalski No i wykonała parę ruchów rękami. 18.11.06, 12:44
        Posuwisto-zwrotnych, ale lewica ją olała. Pissssssssssssss
        • w_v_w Dajcie juz spokój, bo jeszcze pacierze pomyli 18.11.06, 12:46
          :)

          Wawerka
      • acmilansubotic Re: No przeciez wziela - lata kolo Borowskiego ja 18.11.06, 12:55
        frank_drebin napisał:

        > oparzona. Jeszcze chwila a go przeleci zeby tylko ja poparl.



        wydaje mi się że skuteczniejsza będzie tu obietnica że go nie przeleci w zamian
        za poparcie
        • frank_drebin Re: No przeciez wziela - lata kolo Borowskiego ja 18.11.06, 13:04
          :)))))))))))
          acmilansubotic napisał:

          > frank_drebin napisał:
          >
          > > oparzona. Jeszcze chwila a go przeleci zeby tylko ja poparl.
          >
          >
          >
          > wydaje mi się że skuteczniejsza będzie tu obietnica że go nie przeleci w
          zamian
          > za poparcie
    • s.k.i.n Hanka - aktywistka Odnowy w Duchu Świetym 18.11.06, 13:49
      i kto wie czy też nie i Opus Dei
    • kacosk Re: Hanka - nie daj boże 19.11.06, 11:47
      wszystko co weżmie w swoje ręce to spieprzy
    • borbali Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 19.11.06, 12:13
      Żaden z dyskutantów w tym wątku nie bierze pod uwagę sytuacji,że PO zawiera
      koalicję z Lewicą,a pomimo tego wygrywa Kazio-Picer.Nie uczcie Tuska robić
      dzieci i uprawiać skuteczną politykę,bo on to ma już za sobą.
      -----------------------
      Kaczyści kłamią,bo prawda jest dla nich bolesna.
      • wigor22 Re: Hanka - bierz członków pisu w swoje ręce 19.11.06, 12:35
        n/t
    • jaa_ga Re: Hanka - nie przejmuj się kretynami - WALCZ! 19.11.06, 12:15
      W debacie u Lisa byłaś The Best :-)))
      Tak trzymaj! Wal w kacze kupry :-)))
      • create Re: Hanka - nie przejmuj się kretynami - WALCZ! 19.11.06, 12:46
        > W debacie u Lisa byłaś The Best :-)))
        > Tak trzymaj! Wal w kacze kupry :-)))


        Tu się zgodzę, trafiła już do 75% elektoratu Borowskiego, właśnie tą
        antypisowską retoryką. W tym tygodniu trafi do reszty.
      • pomrocznosc.jasna Walcz Hanka! Duch Święty z tobą 19.11.06, 15:06
        W razie czego przyjaciele z Opus Dei pomogą.
    • borbali Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 19.11.06, 14:45
      i bądż bardziej krytyczna i polityczna,a nie tylko merytoryczna.
      ----------------------
      Kaczyści kłamią,bo prawda jest dla nich bolesna.
    • t-800 Przecież ona jest z Opus Dei! /bt. 19.11.06, 14:49

      • abstrakt2003 Przeszkadza ci to? n/t 19.11.06, 15:05

    • pomrocznosc.jasna Hanka, bierz pod rękę swojego Ducha Świętego 19.11.06, 15:04
      i spieprzaj przekupko na bazar Różyckiego.
    • abstrakt2003 Haneczko trzymamy kciuki! 19.11.06, 15:07
      I pogoń tego aroganta z krakowa który wszystko czego się dotknie to spieprzy!
      • figaroq Re: Haneczko pod/ trzymamy cię....jak padniesz1 19.11.06, 15:17
        n/t
        • pomrocznosc.jasna A i miejsce w hospicjum się znajdzie n/t 19.11.06, 15:19
          • figaroq Re: Tego nie życzę...... 20.11.06, 21:59
            ja tego nie życzę ale ...do garów ...za bufet..a paszła!
    • pomrocznosc.jasna Ciekawe, co tym razem Duch Święty prognozuje 19.11.06, 15:22
      Poprzednio nieco ją otumanił, obiecywał, że będzie prezydentem, a tu pełna
      klapa.
      • borbali Re: Ciekawe, co tym razem Duch Święty prognozuje 19.11.06, 19:12
        Wszystko wskazuje,że Duch był przewidujący,bo Hania będzie prezydentem.
        Przeciwny skutek dla Kazia Picera wywoła pocałunek Wodza Sekty,który okaże się
        śmiertelny.
        ----------------
        Kaczyści kłamią,bo prawda jest dla nich bolesna.
    • haen1950 Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 20.11.06, 23:51
      --------------------------------------------------------------------------------
      Mini debata w TVN24: Hanka - Kazik.
      Pytana przez Romanowskiego o swoich wspólpracowników do ratusza odpowiada
      całkiem naturalnie - nie chcę ich ujawniać, bo pracują w różnych pisowskich
      firmach i mogę im zaszkodzić. Nikt się zdziwił.
      Zrozumiałem teraz, jak nam zasrały Polskę te dwie kaczki przez jeden rok.
      Wszyscy brodzimy w tym g..nie i uwazamy to za normalność. Tak, jak przez
      czterdzieści lat komunizmu. Ale wtedy było weselej.
    • jack20 Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 20.11.06, 23:54
      Jak patrze na ta pania zadaje sobie pytanie:
      jak takie prymitywne osobowosci moga byc tak wysoko wywindowane?
      • borbali Re: Hanka - bierz sprawy w swoje ręce 21.11.06, 20:46
        Poprostu trzeba mieć wiele lat studiów,kierować takimi instytucjami jak
        banki,znać biegle trzy języki obce i być wiarygodnym nie oszukując wyborców
        obiecując im gruszki na wierzbie czyli to wszystko czego brak Trupiej Czaszce.
        -------------------
        Kaczyści kłamią,bo prawda jest dla nich bolesna.
    • gh10 Wal w Marionetkiewicza. To cwany przekretas. 21.11.06, 00:06
      marcinkiewicz musiał odejść
      Towarzystwo z Ubezpieczeń

      Nagłe ustąpienie Kazimierza Marcinkiewicza z funkcji premiera wprawiło w
      osłupienie całą Polskę. „Jarosław Kaczyński musiał w jakiś sposób zastraszyć
      Marcinkiewicza” – spekulował o dymisji, tuż po jej ogłoszeniu, znany publicysta
      Jacek Żakowski. Miał nosa...

      Co wyjął z rękawa Jarosław Kaczyński, żeby bijącego rekordy popularności
      Kazimierza Marcinkiewicza zmusić do dymisji? Nim zajmiemy się odpowiedzią na to
      pytanie, przypomnijmy kalendarium ostatnich dni byłego premiera:
      6 lipca (czwartek) – „W Sopocie odbyło się spotkanie premiera Kazimierza
      Marcinkiewicza i szefa Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska. Tematem rozmowy
      była polityka zagraniczna i finansowa” – podały wieczorem agencje informacyjne;
      7 lipca – „Pan premier nie sprawiał wrażenia człowieka przygnębionego, choć nie
      ukrywał, że jego sytuacja w obozie rządzącym komplikuje się” – ujawnił w
      południe Tusk podczas konferencji prasowej.
      Marcinkiewicz spotkał się tego dnia z J. Kaczyńskim, następnie odwołał swoją
      oficjalną wizytę w Chorwacji i stawił na posiedzeniu Komitetu Politycznego PiS,
      który – jak ogłoszono późnym wieczorem – „przyjął do wiadomości informację
      premiera o zamiarze podania się do dymisji” i „jednogłośnie zarekomendował
      Jarosława Kaczyńskiego na stanowisko prezesa Rady Ministrów”.
      8 lipca – na zamkniętej dla mediów Radzie Politycznej PiS Kaczyński zapewnił
      przybyłych z kraju delegatów, że jedynym powodem dymisji Marcinkiewicza jest
      potrzeba wygrania wyborów samorządowych w Warszawie. Podczas wspólnej obu panów
      konferencji prasowej szef partii podziękował premierowi, że zgodził się objąć
      funkcję komisarza stolicy, a w przyszłości kandydować na funkcję jej
      prezydenta. „Jestem dumny, iż tak utalentowany polityk zasila szeregi Prawa i
      Sprawiedliwości” – powiedział Kaczyński. Blady i wyraźnie wstrząśnięty
      Marcinkiewicz zapewnił, że dokładał najwyższych starań, by dobrze pracować na
      stanowisku szefa rządu, lecz „zmieniła się sytuacja polityczna”. Przekonywał,
      że PiS pozostaje jednolitym i silnym ugrupowaniem: „Wielokrotnie mówiłem, że
      nie da się wbić klina pomiędzy mnie a PiS, pomiędzy mnie a prezesa
      Kaczyńskiego. I tak, zgodnie z obietnicą – nie pierwszą i nie ostatnią – jest
      również dzisiaj” – podkreślił;
      9 lipca – podczas oficjalnego pożegnania z najbliższymi współpracownikami
      Marcinkiewicz powiedział: „Przekazuję ster władzy, bo zawsze uważałem za
      naturalne, że premierem rządu jest prezes zwycięskiej partii”;
      10 lipca (poniedziałek) – przed południem, podczas 40-minutowej prywatnej
      rozmowy z prezydentem, Marcinkiewicz złożył dymisję na ręce Lecha Kaczyńskiego.
      Po spotkaniu prezydent powiedział, że była to przyjazna rozmowa, podczas której
      podziękował Marcinkiewiczowi za bardzo dobre wyniki w rządzeniu. Były premier
      nie wyszedł do dziennikarzy.
      Przez cały dzień Jarosław Kaczyński intensywnie pracował nad uformowaniem
      składu swojego gabinetu, a wieczorem prezydent powierzył bratu misję tworzenia
      nowego rządu.



      W ten niezwykły i prawdopodobnie najważniejszy w dotychczasowym życiu Jarosława
      Kaczyńskiego poniedziałek znalazł on czas, żeby osobiście zapewnić pewnego
      obywatela, iż znaną im obu „sprawę” (o której ów obywatel 5 lipca poinformował
      prezesa PiS) skierował „według kompetencji, do Pana Kazimierza Marcinkiewicza,
      Prezesa Rady Ministrów, oraz do wiadomości Pana Ludwika Dorna, Wiceprezesa Rady
      Ministrów, Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji”, o czym czytamy w
      liście noszącym datę 10 lipca 2006 r. i podpisanym przez
      J. Kaczyńskiego, a adresowanym do „Szanownego Pana Ryszarda M(...)” z Warszawy.
      – Prezes tak szybko odpisał na list człowieka nie będącego wybitnym mężem
      stanu? Własnoręcznie podpisał? Niemożliwe, nigdy tego sam nie robi. Takimi
      sprawami zajmuje się w niższy personel biura – upierał się w rozmowie z „FiM”
      jeden ze współpracowników szefa PiS-u.
      I byłby nas przekonał, gdybyśmy nie dotarli do sedna wspomnianej „sprawy”,
      czyli kilkunastostronicowego dokumentu o zagadkowym tytule „Czy mafia
      szantażuje Premiera Marcinkiewicza? Notatka na temat najważniejszych powiązań
      Sieci Monkiewicza”, który Kaczyński znalazł na swoim biurku 5 lipca i – jak już
      wiemy – przeczytał na tyle dokładnie, by wiedzieć komu „według kompetencji”,
      tudzież do czyjej „wiadomości” przekazać...



      „Sieć Monkiewicza” to popularne w prasie finansowej (por. „Puls Biznesu” z 25
      maja 2006 r.) określenie grupy osób uzależnionych służbowo lub powiązanych
      towarzysko z 57-letnim prof. Janem Monkiewiczem – od kwietnia 2002 r.
      przewodniczącym Komisji Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych (centralny
      organ administracji rządowej, do którego kompetencji należy m.in. nadzór nad
      zakładami ubezpieczeń, pośrednikami ubezpieczeniowymi, funduszami i
      towarzystwami emerytalnymi itp.). Wcześniej był m.in.:
      * podsekretarzem i sekretarzem stanu w Urzędzie Rady Ministrów (lata 1994–1996,
      czyli w okresie „późnego” Waldemara Pawlaka i przez pełną kadencję Józefa
      Oleksego na stanowisku premiera);
      * prezesem zarządu PZU SA oraz przewodniczącym Rady Nadzorczej PZU Życie SA
      (1996–1997). Stracił posadę, gdy wyszły na jaw dwa skandale: przekazanie
      niemieckiej firmie bazy danych PZU o ubezpieczeniach komunikacyjnych, wydanie
      prezesowi PZU Życie Władysławowi Jamrożemu polecenia wykupienia prawie całego
      nakładu „Strategii dla Polski” – książki autorstwa wicepremiera Grzegorza
      Kołodki (SLD), którego Monkiewicz był doradcą i przyjacielem;
      * prezesem zarządu Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie „Polisa Życie” SA (1998–
      2002), należącego do właściciela Polsatu Zygmunta Solorza-Żaka.



      Domyślać się wolno, że Kaczyński z wypiekami na twarzy przeczytał notatkę
      o „Sieci”. Znajdujemy bowiem w tych papierach argumentację dotyczącą jej
      istnienia, opartą na specyfikacji okoliczności, z którymi autor dokumentu –
      Ryszard M. (prawnik, właściciel agencji ubezpieczeniowej i... założyciel szkoły
      sztuki walk wschodu), dosyć ostro skonfliktowany z czołowymi
      postaciami „Sieci” – zetknął się osobiście.
      Oto fragment notatki dotyczący byłego już premiera:
      „Najważniejszą jednak obecnie kwestią jest pytanie, czy z mafijną »Siecią
      Monkiewicza« faktycznie powiązany jest premier Kazimierz Marcinkiewicz? (…).
      Faktem jest bowiem jedynie to, że członkowie »Sieci«
      (w oryginale nazwiska w pełnym brzmieniu z uwzględnieniem kierowniczych funkcji
      sprawowanych w znanych firmach ubezpieczeniowych – dop. red.) powoływali się na
      skorumpowanie dla nich Marcinkiewicza przez Zbigniewa Pusza”, który „zaprzedał
      się działaczom SLD i Stowarzyszeniu Ordynacka (…). Niemożliwym jest chyba, aby
      Marcinkiewicz nie znał powiązań swojego bliskiego kolegi”.
      Czy używanie tak mocnych sformułowań jest usprawiedliwione? Ufamy, że nie,
      aczkolwiek przed kilkoma dniami prokuratura uznała, że są na tyle intrygujące,
      aby wyjaśnić je poprzez śledztwo...


      marcinkiewicz musiał odejść
      Towarzystwo z Ubezpieczeń

      Nagłe ustąpienie Kazimierza Marcinkiewicza z funkcji premiera wprawiło w
      osłupienie całą Polskę. „Jarosław Kaczyński musiał w jakiś sposób zastraszyć
      Marcinkiewicza” – spekulował o dymisji, tuż po jej ogłoszeniu, znany publicysta
      Jacek Żakowski. Miał nosa...

      Co wyjął z rękawa Jarosław Kaczyński, żeby bijącego rekordy popularności
      Kazimierza Marcinkiewicza zmusić do dymisji? Nim zajmiemy się odpowiedzią na to
      pytanie, pr
      • gh10 Wal w Marionetkiewicza. To cwany przekretas. cd 21.11.06, 00:09
        Zbigniew Pusz – w latach 1991–1993 senator z listy Wyborczej Akcji Katolickiej,
        od stycznia 1992 r. do czerwca 1995 r. wojewoda gorzowski, który jako jedyny
        człowiek prawicy przetrwał na tym stanowisku, po objęciu w 1993 r. władzy przez
        koalicję SLD-PSL. „Przyjaciel rodziny” Marcinkiewicza i jego kolega partyjny z
        gorzowskiego ZChN-u, a następnie PiS-u. Swoje członkostwo w partii braci
        Kaczyńskich zawiesił w październiku 2004 r. W branży ubezpieczeniowej był już
        m.in.: prezesem Otwartego Funduszu Emerytalnego „Rodzina”, który zasłynął m.in.
        po wypłaceniu Marcinkiewiczowi 36 tys. zł za „doradztwo” (zatajonych przez
        niego w poselskim oświadczeniu majątkowym za 2001 r.), i szefem oddziału
        Compensy w Gorzowie. Od połowy 2003 roku zajmował Pusz stanowisko wicedyrektora
        warszawskiego oddziału Polskiego Towarzystwa Ubezpieczeń, zaś obecnie jest
        prezesem aż dwóch firm ubezpieczeniowych:
        * Pocztowego Towarzystwa Ubezpieczeń Wzajemnych należącego do Poczty Polskiej
        (dostał to stanowisko, gdy kierownictwo Poczty uchodziło za bastion SLD, a np.
        jej dyrektorem pionu zarządzania był Mieczysław Chabowski, niegdyś sekretarz KW
        PZPR na Wybrzeżu). „Posadą Zbigniewa Pusza w firmie ubezpieczeniowej Poczty był
        zaskoczony Kazimierz Marcinkiewicz, jeden z liderów PiS. – Pusz w »czerwonej«
        Poczcie? Nic mi o tym nie mówił – dziwił się Marcinkiewicz” – napisała w lutym
        2005 r. „Gazeta Wyborcza”;
        * Universum-Życie (kontrolowane przez firmę AICE Polska, znaną ze sprzedaży w
        przeszłości aut w tzw. systemie argentyńskim).



        Objęcie wyobraźnią sieci (przez małe „s”) wzajemnych i ponadpartyjnych powiązań
        personalnych w branży ubezpieczeniowej, rozrysowanej Kaczyńskiemu w dokumencie
        opracowanym przez Ryszarda M., jest dla laika zadaniem ponad siły. Niemniej
        jednak musiał zwrócić uwagę prezesa PiS-u akapit, który kontynuuje cytowaną
        wyżej relację dotyczącą urzędującego premiera:
        „Przechwalali się (tu nazwiska – dop. red.), że poprzez – związanego z Grażyną
        B. – Pusza, skorumpowali Marcinkiewicza (dosłownie stwierdzali: »kupiliśmy
        Marcinkiewicza«), gdy był jeszcze posłem, poprzez wręczanie mu za pośrednictwem
        Pusza poważnych kwot finansowych, jako »wynagrodzenie« za
        fikcyjne »doradzanie«. Za owo »doradzanie« mieli wypłacić Marcinkiewiczowi
        następujące kwoty: kilkadziesiąt tysięcy złotych – to według Grażyny B. w
        rozmowie ze mną 27 lutego 2006 r. w Zarządzie PTU (…), 150 tys. zł – to według
        Mirosława F. i Henryka C. w kilkakrotnych ze mną rozmowach w Oddziale PTU…”.
        Wielce w tym wszystkim znamienny jest fakt, że 30 i 31 maja 2006 r. Zbigniew
        Pusz został poinformowany przez Ryszarda M. o powoływaniu się na niego przez
        grupę osób z ubezpieczeniowego „świecznika”, utrzymujących, że zdołały w
        przeszłości skorumpować jego przyjaciela Kazimierza Marcinkiewicza. Ba,
        pieniądze miały trafiać do urzędującego premiera za jego – osobistym Pusza –
        pośrednictwem. Co uczynił? Czy może pobiegł w te pędy do prokuratury, żeby
        przyjrzała się sprawie? Nie zrobił tego, choć jako były senator, wojewoda etc.
        doskonale znał swoją obywatelską powinność zawiadomienia stosownych organów o
        przestępstwie ściganym z urzędu.
        Także i ta okoliczność została Jarosławowi Kaczyńskiemu dokładnie wyłuszczona w
        notatce o „Sieci”...
        Mówi Zbigniew Pusz:
        – Pismo Ryszarda M. pokazałem przewodniczącemu Rady Nadzorczej, który
        zasugerował mi, żeby nic z tymi papierami nie robić i dać sobie spokój.
        Podobnego zdania była moja kancelaria prawna.
        W bezpośredniej rozmowie z Ryszardem M., toczonej w obecności dwóch moich
        świadków, powiedziałem, że zapoznałem się z przekazanym mi dokumentem i
        wyciągnę odpowiednie wnioski. Na tym nasze spotkanie się zakończyło. Jakie
        wnioski wyciągnąłem? Uprzedziłem o sprawie kolegów z Kancelarii Premiera.
        Kazimierzowi Marcinkiewiczowi nie zaprzątałem głowy. Trudno żeby bawił się
        takimi bredniami. Dopiero gdy kilkanaście dni później pojawiła się w mediach
        nieprawdziwa informacja, jakobym przekazywał jakieś pieniądze panu premierowi,
        złożyłem doniesienie o przestępczym pomówieniu mnie przez Ryszarda M.



        Dla dobra wymiaru sprawiedliwości powstrzymamy się w tym miejscu od
        prezentowania dalszych szczegółów, kto z kim i o jakich pieniądzach
        nieostrożnie rozmawiał w przytomności skrupulatnego kronikarza Ryszarda M.
        Sprawa jest już przedmiotem śledztwa (sygn. akt V Ds. 205/06) Prokuratury
        Okręgowej w Warszawie, więc byłoby z naszej strony grubym nietaktem udzielanie
        zainteresowanym pomocy w uzgodnieniu zeznań. Dla uniknięcia nieporozumień
        podkreślmy jedynie, że w cytowanej notatce nie ma jednoznacznej odpowiedzi na
        tytułowe pytanie: „Czy mafia szantażuje Premiera Marcinkiewicza?”.
        Zastanówmy się natomiast, czy kwity o „Sieci” w ręku Jarosława Kaczyńskiego,
        przy niekwestionowanych związkach Marcinkiewicza z bardzo ważnym jej „węzłem”,
        czyli Puszem, wpłynęły w jakiś sposób na dymisję premiera. Przecież zbieżność
        dat wysłania przez Jarosława Kaczyńskiego pisma do Ryszarda M. i dymisji
        premiera Marcinkiewicza jest porażająca.
        – Mogły wpłynąć, ale bardziej skłaniałbym się do przypuszczenia, że Kaczyński
        zagrał nimi, aby zneutralizować groźbę rozłamu w partii. Wszak wiadomo, iż od
        pewnego czasu podejrzewał Marcinkiewicza i kilkunastu związanych z nim posłów
        wywodzących się z ZChN o spiskowanie z Platformą Obywatelską. Ten list do
        Ryszarda M(…) jest równie krótki, jak treściwy. Pytanie: dlaczego 10 lipca
        Kaczyński napisał, że skierował sprawę „według kompetencji” do premiera
        Marcinkiewicza, skoro ten już praktycznie nie urzędował? Myślę, że nie po to,
        iżby Ryszard M(...) miał pamiątkę do oprawienia w ramki, lecz aby Kaczyński
        mógł posłać Marcinkiewiczowi czytelny sygnał: „Wiem, znam sprawę, nie próbuj
        kombinować z Platformą”. Zupełnie natomiast nie rozumiem, dlaczego udostępnił
        dokumenty Dornowi nie „do załatwienia”, tylko „do wiadomości”, co należy
        czytać: „Ja wiem, ty wiesz, ale masz się tego nie dotykać” – mówi zbliżony do
        PiS ekspert od politycznych niuansów i niedomówień.
        Rąbka tych ostatnich uchylimy już za tydzień, kiedy nieco rozplączemy „Sieć” i
        pokażemy, jak wielką rolę w życiu prominentów politycznych odgrywa dobre
        towarzystwo. Ubezpieczeniowe...

        ANNA TARCZYŃSKA
        Tomasz ŻELEŹNY

      • jacekm22 Re: Wal w Marionetkiewicza. To cwany przekretas. 21.11.06, 21:01
        Co wyjął z rękawa Jarosław Kaczyński, żeby bijącego rekordy popularności
        Kazimierza Marcinkiewicza zmusić do dymisji? Nim zajmiemy się odpowiedzią na to
        pytanie...
        To samo pytanie odnosi sie do Leppera , czym Jarek zmusil do zachowania - styl
        potulny baranek przwodniczacego Leppera ??!!
        • gh10 Re: Wal w Marionetkiewicza. To cwany przekretas. 22.11.06, 00:33
          To nie wszystkie przekrety Marionetkiewicza.
      • borbali Trupia czaszka musi odejść do.......Gorzowa 22.11.06, 17:16
        bezwarunkowo.
        ---------------
        Kaczyści kłamią,bo prawda jest dla nich bolesna.
        • gh10 Re: Trupia czaszka musi odejść do.......Gorzowa 23.11.06, 12:28
          Najlepiej w poniedzialek.
          • borbali Re: Trupia czaszka musi odejść do.......Gorzowa 24.11.06, 19:22
            Może jednak we wtorek.Niech ma wiecej czasu na spakowanie się.
            -------------------
            Kaczyści kłamią,bo prawda jest dla nich bolesna.
            • haen1950 Re: Trupia czaszka musi odejść do.......Gorzowa 24.11.06, 19:38
              Wydaje mi się, że ten post wątkowy napisałem jeszcze przed numerem, jaki Jasiu
              Maryja wyciął platformie.
    • ubekubek Juz wziela 24.11.06, 20:15
      Hanna Gronkiewicz-Waltz reklamuje się w kampanii na prezydenta stolicy
      sloganem: "Rozwiążę problemy Warszawy". Tymczasem jej rodzina już rozwiązała
      swoje problemy, sprzedając odziedziczoną kamienicę razem z lokatorami spółce o
      dość dziwnej proweniencji.
      Waltz lokatorski
      Przy ul. Noakowskiego 16 zapanował strach. Lokatorzy (ok. 100 osób) dostali
      wypowiedzenia stawek czynszowych. Wzrosły wielokrotnie. - Nie martwcie się. My
      działamy zgodnie z prawem - powiedział przedstawiciel spółki Fenix Capital,
      która kupiła budynek od spadkobierców. - OPS (Ośrodek Pomocy Społecznej)
      zapłaci wam czynsz, a miasto da mieszkania.
      Bezdomni i skazani
      - Kto naiwny, to uwierzył - mówi Agnieszka Jankowska, matka 4 dzieci,
      dozorczyni kamienicy. - Skąd opieka wzięłaby takie pieniądze? A miasto też nie
      ma tylu mieszkań komunalnych. Ja takiego czynszu nie udźwignę. Nie wiem, co
      będzie. Wszyscy tu czujemy się bezbronni i skazani.

      Pani Agnieszka, sprzątając ogromną sześciokondygnacyjną kamienicę, zarabia 700
      zł, jej mąż jest bezrobotny. Do tej pory płaciła 255 zł czynszu za mały pokój,
      w którym woda zalewa instalacje elektryczne. - Zwiększonej stawki nie
      udźwigniemy - mówi - bo niby jak...
      Mama Elżbiety Lewandowskiej mieszka na Noakowskiego 16 już 61 lat. Trzy
      miesiące temu cieszyła się z narodzin wnuczki. Teraz drży o jej przyszłość.
      Krzysztof Lewandowski, tata malutkiej Marysi, założył zarejestrowane już
      Stowarzyszenie Mieszkańców Noakowskiego 16. Przekonał innych, że trzeba złożyć
      skargę do Trybunału Konstytucyjnego. Bo przecież została naruszona zasada
      równości wobec prawa. W 1994 r. przez 2 tygodnie lokatorzy mogli wykupywać
      mieszkania od gminy. Zrobiło to 5 rodzin - ci, którzy akurat w danym momencie
      dysponowali gotówką. Gdy Lewandowscy zebrali żądaną kwotę, dowiedzieli się,
      że... sprawa już jest nieaktualna.
      Przyjdzie im więc płacić zawyżony czynsz albo... wynieść się pod chmurkę z
      dwojgiem drobnych dzieci, matką w podeszłym wieku, bratem i siostrą. Tymczasem
      lokatorzy mieszkań komunalnych należących do gmin i dzielnic płacą niski czynsz
      i żyją spokojnie. Przynajmniej dopóki nie zostaną sprzedani razem z
      nieruchomością. To drugi przykład łamania konstytucyjnej zasady równości wobec
      prawa.
      Grunt to rodzinka
      W 1994 r. spadkobiercy kamienicy przy Noakowskiego 16 przegrali sprawę w sądzie
      pierwszej instancji z miastem dysponującym kamienicą, w której istniały
      mieszkania komunalne. W drugiej instancji wygrali. Między jednym wyrokiem a
      drugim miejski samorząd zezwolił na wykup mieszkań. Przez dwa tygodnie...
      Niecały miesiąc temu nieruchomość została przekazana przez skarb państwa
      spadkobiercom przedwojennych właścicieli. Główny pakiet udziałów przypadł
      Andrzejowi Waltz, mężowi Hanny Gronkiewicz-Waltz, kandydatki na fotel
      prezydenta stolicy z ramienia PO i dwóm innym osobom z jej bliskiej rodziny:
      Januszowi Waltz i Dominice Waltz. Oni z kolei w pośpiechu, bo w ciągu
      następnych kilku dni sprzedali nieruchomość spółce akcyjnej z kapitałem
      zagranicznym, głównie francuskim i szwajcarskim (Sąd Rejestrowy dla m. st.
      Warszawy Okręg VI/ wyciąg z rejrestru).
      - Dlaczego państwo Waltz nie zaproponowali sprzedaży kamienicy jej
      dotychczasowym lokatorom - zastanawia się Krzysztof Lewandowski. - Trudno na to
      znaleźć sensowną odpowiedź, zwłaszcza w sytuacji braku w gminie mieszkań
      zamiennych dla lokatorów komunalnych, których nie stać na płacenie czynszu po
      stawkach komercyjnych, czego wymaga interes spółki akcyjnej. Czynsze te
      podskoczyły nagle o 400 procent, ale to już do zmartwień państwa Waltz nie
      należy, bo rozwiązali skutecznie problem Warszawy - kolejny jej skrawek
      przekazując w obce ręce.
      Co stanie się z lokatorami, którzy w zagrożone mieszkania nieraz zainwestowali
      dorobek życia, modernizując je i remontując na własny koszt?
      A cóż to może obchodzić sympatyczną finansistkę z uśmiechem na pulchnej buzi
      sięgającą po fotel prezydenta stolicy?...
      • gh10 Mam pytanie. Ile kaczory wybudowaly mieszkan ko 24.11.06, 22:09
        komunalnych w czasie pieciu lat. W muzeum nie da sie mieszkac. Czy chcesz
        zakwestionowac prawo wlasnosci i wrocic do PRLu? Wielu mowi ze IVRP=PRLbis.
    • ja.wars ona juz wziela;( 25.11.06, 15:06
      lewica.pl/?id=12277

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka