pisdokracja
18.11.06, 11:56
Na konferencji w Obornikach abp Gądecki odczytał watykański dekret o Paetzu z
2002 r., opowiada "Wyborczej" jeden z księży. - Odebrałem to jednoznacznie:
abp Paetz jest winien i proboszczowie nie powinni zapraszać go na
uroczystości do swoich parafii. To dla nas ważne, bo po raz pierwszy abp
Gądecki tak jednoznacznie sugeruje, że Arcybiskup Senior nie
zostanie "ułaskawiony" przez Watykan. Abp Paetz pół roku temu napisał do
papieża Benedykta XVI list. Żalił się w nim na swoją sytuację i prosił, aby
cofnięto mu zakaz sprawowania posługi biskupiej. Abp Gądecki od dłuższego
czasu nie potrafił poradzić sobie z aktywnością abp. Paetza, który na każdym
kroku podkreślał swoją niewinność. - Cierpiał z powodu zakazu sprawowania
posługi biskupiej, w zamian starał się brać udział w każdej ważniejszej
kościelnej uroczystości, opowiada polski ksiądz z Watykanu. - Koncelebrował
msze św., chodził w procesjach, wpraszał się do parafii. I jeździł do Rzymu,
żeby zabiegać o cofnięcie dekretu i rehabilitację. Czy teraz abp Paetz
przestanie pokazywać się publicznie? - Nie sądzę, komentuje ksiądz z
Watykanu. - Odnoszę wrażenie, że on zafałszował swoje sumienie i nadal będzie
wszystkich przekonywał, że został skrzywdzony. [Źródło: interia.pl]
www.racjonalista.pl/index.php/s,11/t,9772
Paetz jest pewnie stalym sluchaczem RM.Dlatego uwierzyl w swoja niewinnosc
mimo wszystko.