Dodaj do ulubionych

Po wysłuchaniu Nelly i Edgara

30.11.06, 23:45
Zadaję sobie pytanie: co Ja tutaj robię? Oboje mieli problem z partią postkomunistyczną. Nie zauważyli, że ludzie z pełną świadomością głosowali na tą partię. To nie PiS i PO będą decydować czy LiD ma wspólrządzić czy nie tylko wyborcy. No chyba, że Ja nie mam nic do gadania .
Obserwuj wątek
    • zg13 Re: Po wysłuchaniu Nelly i Edgara 30.11.06, 23:47
      tę nie tą
      • jola_iza Re: No niezupełnie:) 30.11.06, 23:57
        zaimek "ta" uparcie się trzyma starej
        postaci "tę" OBOWIĄZUJĄCEJ W TEKSTACH OFICJALNYCH? [...] bo jest formą
        bardzo często używaną." (Jan Miodek)
        • zg13 Re: No niezupełnie:) 01.12.06, 00:00
          to twoje problemy z PiS i LiD są oficjalne czy nie?
        • pralinka.pralinka Re: No niezupełnie:) 01.12.06, 00:11
          jola_iza napisała:

          > zaimek "ta" uparcie się trzyma starej
          > postaci "tę" OBOWIĄZUJĄCEJ W TEKSTACH OFICJALNYCH? [...] bo jest formą
          > bardzo często używaną." (Jan Miodek)

          Rzeczywiście niezupełnie - "tę" jest formą poprawną w bierniku, "tą" jest dla
          narzędnika, jednak tak dawniej ćwierćinteligenci tak obecnie wykształciuchy nie
          zawracali i nie zawracają sobie głowy poprawną polszczyzną. :)
          • ave.duce Re: No niezupełnie:) 01.12.06, 00:15
            pralinka.pralinka napisała:

            > jola_iza napisała:
            >
            > > zaimek "ta" uparcie się trzyma starej
            > > postaci "tę" OBOWIĄZUJĄCEJ W TEKSTACH OFICJALNYCH? [...] bo jest formą
            > > bardzo często używaną." (Jan Miodek)
            >
            > Rzeczywiście niezupełnie - "tę" jest formą poprawną w bierniku, "tą" jest dla
            > narzędnika, jednak tak dawniej ćwierćinteligenci tak obecnie wykształciuchy nie
            > zawracali i nie zawracają sobie głowy poprawną polszczyzną. :)

            Mnie Miodek powalił kiedyś na kolana twierdząc, że "ketchup"
            prawidłowo czyta się "keczUP", bo tak jest NAPISANE!
            Od tamtej pory nie słucham jego porad.

            ;)
            • jola_iza Re: Ave 01.12.06, 00:23
              Język to nie matematyka.Jaką masz gwarancję, że zasady się nie zmienią?
              A jeśli już, to w którym momencie jest już oki?
              • ave.duce Re: Jolu_Izo ! 01.12.06, 00:33
                jola_iza napisała:

                > Język to nie matematyka.Jaką masz gwarancję, że zasady się nie zmienią?
                > A jeśli już, to w którym momencie jest już oki?

                Zmienia się, to oczywiste. W którymś z nowych słowników języka polskiego wyraz
                "spolegliwy" objaśniony jest także jako "łatwo podporządkowujący się", etc.
                Ale to co innego (tak jak niegdyś, np., "pasjonat") od niechlujstwa językowego.
                A za takie - sorry! - uważam >>> ta, tę, tą, podobnie jak zanik wołacza. Winię
                za to głównie dziennikarzy RTv - niedouków.

                :P
                • jola_iza Re: Ave! 01.12.06, 00:46
                  Od razu nichlujstwo?
                  Chyba wszyscy nauczyciele polskiego i większość słowników uważa zaimek
                  ,,ten'' za wyjątkowego dziwaka, który w bierniku żeńskim ma się
                  zachowywać jak rzeczownik a nie przymiotnik. A więc NAKAZUJĄ mówienie
                  ,,tę cebulę'', chociaż ZAKAZUJĄ mówienia ,,tamtę cebulę'', ,,moję
                  cebulę'', ,,tanię cebulę'' itp. Powody tego nakazu są niepojęte, ale
                  upór nauczycieli jest w jego sprawie bardzo silny.
                  • ave.duce Re: Jolu_Izo ! Jestem za tym nakazem, sorry! :) 01.12.06, 00:54
                    Wiesz, jaki jest mój ulubiony cytat z "Misia" (trochę wałęsowski...):

                    "PRZYSZŁEM wcześniej, gdyż nie miałem co robić".
                    Ubolewam, że jako kobieta, nie mogę go używać, bo jak mam powiedzieć:
                    PRZYSZEDŁAM?!

                    :)))

                    :P
            • kum.z.antalowki Re: No niezupełnie:) 01.12.06, 00:27
              ave.duce napisała:
              > Mnie Miodek powalił kiedyś na kolana twierdząc, że "ketchup"
              > prawidłowo czyta się "keczUP", bo tak jest NAPISANE!
              > Od tamtej pory nie słucham jego porad.

              Unieś się z kolan i usiądź, oczywiscie po rozstrzygnięcia dylemata:
              czy na
              Tę głapią dapę?
              czy
              Tą głapią dapę?

              A, by the way, zyć na klęczkach też się da, jest tego wiele przykładów...
              • ave.duce Re: No niezupełnie:) 01.12.06, 00:39
                kum.z.antalowki napisał:

                > ave.duce napisała:
                > > Mnie Miodek powalił kiedyś na kolana twierdząc, że "ketchup"
                > > prawidłowo czyta się "keczUP", bo tak jest NAPISANE!
                > > Od tamtej pory nie słucham jego porad.
                >
                > Unieś się z kolan i usiądź, oczywiscie po rozstrzygnięcia dylemata:
                > czy na
                > Tę głapią dapę?
                > czy
                > Tą głapią dapę?
                >
                > A, by the way, zyć na klęczkach też się da, jest tego wiele przykładów...

                Z klęczek wstałam w jednej sekundzie, w końcu profesor też czasem może strzelić
                byka.
                Poczem >>>
                na tę głOOpią dOOpę (a jest mądra i głupia? - nie wiedziałam, dla dobra sprawy
                pozostanę przy głOOpiej)
                usiadłam i zadumałam się nad marnością tego świata...

                :P
                • kum.z.antalowki Re: A moze wiesz 01.12.06, 01:02
                  bo dawniej , jeśli ktoś sadził byka za bykiem - to był nieukiem, lub
                  wytworniej - "cierpiał na dysleksję". Wiem, bo moi starzy, znudzeni
                  wysłuchiwaniem złośliwości pani od polskiego na każdej wywiadówce, wyrobili mi
                  takie zaświadczenie.
                  Ale teraz doszły jeszcze inne przyczyny błędów i literówek. Na przykład - po
                  całym dniu roboty (a łapy mam spore) trudno mi dokładnie trafić palcem we
                  właściwy klawisz i wtedy zamiast "a" "nacisnie się "s" itp... czy taka
                  klawiaturowa "dyscelność" ma jakąś fachowa nazwę?
                  Albo inny problem - przy komputerze używam okularów dwuogniskowych. Górą lepirj
                  widzę ekran, który jest oddalony na wyciagniętą rękę, dołem - klawiaturę, która
                  jest jakieś 40 cm od oczu. Jeśli pochylę głowę, to źle widzę klawiaturę i tez
                  mi się zdarza trafiać w sąsiedni klawisz, albo w dwa na raz. Czasem mi się chce
                  przeczytać co napisałem i poprawić, a czasem kliknę "enter" i paaaszłooo
                  Czasem ktoś podnosi temat "ortografów". Cholera wi co ważniejsze - celność
                  mysli, czy celność palców?
                  • ave.duce Re: A moze wiesz - nie wiem :( 01.12.06, 01:38
                    Jasne, że celność myśli!
                    Bardzo łatwo odróżnić literówkę od błędu, wierz mi!
                    Wystarczy przyjrzeć się klawiaturze.
                    Kiedyś artsg napisał coś przez "ch", zamiast przez "h" i usiłował wmówić,
                    że mu się palec omsknął...

                    A co do dys.dys.dys. - większość dys.dys.dys.delikwentów to "ofiary" własnego
                    lenistwa i tyle.

                    :P
                    • kum.z.antalowki Nie uwierzysz, ale polszczyzny "niegóralskiej" 01.12.06, 02:05
                      to sie zacząłem uczyć dopiero w szkole. Takich nas tu była większość. Przy nas
                      głupiały nawet i ceperskie dzieci. Nauczyciele dostawali kołowacizny. Ci, co
                      sie chcieli dalej uczyć w liceum, albo co ich rodzice gonili - to sie uczyli,
                      głównie z radia i telewizora.
                      • ave.duce Re: Nie uwierzysz, ale polszczyzny "niegóralskiej 01.12.06, 02:10
                        kum.z.antalowki napisał:

                        > to sie zacząłem uczyć dopiero w szkole. Takich nas tu była większość. Przy nas
                        > głupiały nawet i ceperskie dzieci. Nauczyciele dostawali kołowacizny. Ci, co
                        > sie chcieli dalej uczyć w liceum, albo co ich rodzice gonili - to sie uczyli,
                        > głównie z radia i telewizora.

                        Uwierzę, uwierzę. Znam takie rodziny i góralskie, i kaszubski, i białoruskie,
                        i ukraińskie. Zresztą, to nie tylko "polski" problem.
                        Podobnie jest, np., w GB z nauką w szkole tzw. BBC English.

                        :P
          • jola_iza Re: Biedny pan Miodek 01.12.06, 00:16
            "Biernikowy dylemat - 'widzę TĘ' czy 'TĄ' dziewczynę - jest doskonałą
            ilustracją prawdy o tym, że formy najczęsciej używane, zmieniają się
            najwolniej. [...] zaimki rodzaju żeńskiego zmieniły pierwotną końcówkę
            biernika -ę (moję, twoję, naszę, waszę, tamtę) na -ą (moją, twoją,
            naszą, waszą, tamtą). Dokonał się ten proces pod wpływem deklinacji
            przymiotnikowej, która ZAWSZE miała w bierniku końcówkę -ą (widzę
            miłą, ładną, wesołą, zgrabną dziewczynę). [...] Polak widzi "swoją"
            miłą dziewczynę, a nie jak 200 lat temu "swoję" miłą dziewczynę [...]

            Skoro to takie wygodne, czemu zaimek "ta" uparcie się trzyma starej
            postaci "tę" OBOWIĄZUJĄCEJ W TEKSTACH OFICJALNYCH? [...] bo jest formą
            bardzo często używaną." (Jan Miodek)
            A pralinki niech się kształcą
            • ave.duce Re: Biedny zaimek... ;) Popieram pralinkę! :))))) 01.12.06, 00:41
              Precz z Miodkiem!

              ;)
    • pralinka.pralinka Re: Po wysłuchaniu Nelly i Edgara 01.12.06, 00:15
      jola_iza napisała:

      > Zadaję sobie pytanie: co Ja tutaj robię? Oboje mieli problem z partią postkomun
      > istyczną. Nie zauważyli, że ludzie z pełną świadomością głosowali na tą partię.
      > To nie PiS i PO będą decydować czy LiD ma wspólrządzić czy nie tylko wyborcy.
      > No chyba, że Ja nie mam nic do gadania .

      a co do "adremu" - do gadania masz nie za wiele - jeden głosik. A decyzję o
      współrządzeniu będą podejmować ci, którym wyborcy dadzą najwięcej głosów - a
      więć jednak PiS lub PO.
      • taziuta Głosik do głosika i POPIS się posika :-) 01.12.06, 07:51
        pralinka.pralinka napisała:

        > a co do "adremu" - do gadania masz nie za wiele - jeden głosik. A decyzję o
        > współrządzeniu będą podejmować ci, którym wyborcy dadzą najwięcej głosów - a
        > więć jednak PiS lub PO.

        Głosik do głosika i POPIS się posika :-)
        Dzisiaj więcej głosów mają PiS i PO, ale jutro...
    • marcus_crassus wyborcy beda decydowac 01.12.06, 00:23
      i jakos nie widze aby Twoj glos znaczyl wiecej w tej kwestii.

      a na razie wyborcy komuchow odsuneli
      • kum.z.antalowki Aparte nazywanie lewicy "komjuchami" jezd gapie! 01.12.06, 00:41
        Bo wtedy "bolszewicką urawniłowkę" nazywa sie "prosocjalnością", a "jedność
        ludu pracujacego miast i wsi" - "solidarnością". Od tego już jeden krok do
        nazawania narodowego "postsocjalizmu" - "solidarnym państwem solidarnego
        narodu".
        • marcus_crassus nie wdaje sie w filozofowanie 01.12.06, 02:28
          dla mnie kocie g to kocie g a nie produkt przemiany materii kota
          • taziuta Tia, nie wdajesz się... :-) 01.12.06, 07:54
            marcus_crassus napisał:
            Re: nie wdaje sie w filozofowanie

            > dla mnie kocie g to kocie g a nie produkt przemiany materii kota

    • qqazz Re: Po wysłuchaniu Nelly i Edgara 01.12.06, 01:49
      jola_iza napisała:
      > Zadaję sobie pytanie: co Ja tutaj robię? Oboje mieli problem z partią
      postkomunistyczną. Nie zauważyli, że ludzie z pełną świadomością głosowali na
      tą partię. To nie PiS i PO będą decydować czy LiD ma wspólrządzić czy nie tylko
      wyborcy. No chyba, że Ja nie mam nic do gadania .

      Zbyt mało wyborców głosowało na TĄ partię żeby mogła rządzić jak widać ciekawe
      dlaczego? A wyborcy innych partii, predko by się odwdzieczyli swym wybrańcom
      gdyby sie z nia skumali blizej i oni to wiedzą.




      pozdrawiam
    • haen1950 Re: Po wysłuchaniu Nelly i Edgara 01.12.06, 07:42
      Strach widać było u Nelly. Już wie, że razem z Jasiem przeholowali. Żenujace
      było to wychwalanie Tuska.
      • citisus Nelly tak Tuska wychwała, że aż się mdło robiło .. 01.12.06, 08:35
        Rozumiem - wysłał żone by jego pozycję w partii broniła,
        ale czy nie poinstruował jak to robić ???!!

        Wszło żenujące widowisko. Albo ta baba jest tak głu... albo tak
        zakochana, że zniesie wszelkie poniżenie byle tylko drugą połowę ratować
        • hasz0 __________wyborcy niestetety nie mają 01.12.06, 09:15
          wpływu na wymianę jędzów pomiędzy partiami

          po takiej wymianie jędze głosowały by na swe jędze
          i mogłyby się wtedy żreć i wykłócać "personalnie"
          wewnatrz swojej partii
          by w pozostałych spokojnie mogły toczyć się poważne debaty o imponderabiliach.
          • haszszachmat no nie takie ładne argumenty powycinane? 01.12.06, 09:38
            To właśnie jest Wasza kompromitacja!
            Uhahahaha!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka