jankowodnik1
22.12.06, 10:35
Z rozrzewnieniem wspominam początki premierowania pana Kazia. Skromne
mieszkanie rodziców w rozsypującej sie kamienicy . komunijne fotki. ubożuchni
a poczciwi rodzice - skromna żona w cieniu, bogobojny brat... no cud malina
chłopak bez skazy. teraz wychodzi to umiłowanie do skromnego żywota
marcinkiewicza. Jest okazja dorobić na całe zycie to i prawo można złamać i
podeptać byle stołek złoty pod d..ą. Szkoda mi rodziców Marcinkiewicza bo
naprawdę dobrzy ludzie ale teraz niestety będą mieli gorzkie zycie bo ludzie
widzą że kaziu sie po prostu w Warszawie rozpuscił i zasmakował w mamonie