rekontra
08.01.07, 07:30
gruba kreska bis - czyli agent SB metropolitą warszawskim została w ostatniej
chwili udaremniona. Byłaby to największa klęska Polski od kilkuset lat -
współpracownik SB na czele archidiecezji warszawskiej. Następcą prymasa
Wyszyńskiego agent SB.
W miarę szybko poznamy kulisy tej operacji, ale grunt do jej przeprowadzenia
przygotowali antylustratorzy przez kilkanaście lat. Czy byłby to największy
sukces michnika antylustratora, czy największa klęska Michnika opozycjonisty?
Dzisiaj jesteśmy świadkami zacierania śladów, jest przeprowadzana operacja
medialna "odwracanie kota ogonem" - winni Rydzyk, winni starsi ludzie któyrzy
wiedzą jedno - prasa kłamie, telewizja kłamie, a prawdziwi winni stchórzyli.
Jeden biskup Pieronek obskakuje komentarzami całą michnikowszczyznę.
Milczy Michnik i jedo stadko howowlanych autorytetów, milczy resaktor Łuczywo,
Romanowski, milczy biskup Życiński, Tygodnik Powszechny ze swoimi podręcznymi
autrytetmia nabrał wody w usta, wszyscy antylustratorzy milcą. Pisałem w wątku:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=54992364&a=54992364
że wydarzenie ostatnich tygodni to klęska antylustratorów pod WARUNKIEM, że
nie są pokroju Wielgusa,
w Nowym Roku życzę forumowiczom myślenia na własny rachunek.
Gdyby biskup Wielgus został metropolitą, to nic nie stałoby na oprzeszkodzie
by Michnika zastąpił Maleszka (a może w dalszym ciągu nie stoi), Czajkowski
wróciłby na Czerską z nowym kropidłem, i nie tylko Turnau by głosił, że jest
jego on jego przewodnikiem duchowym.
Operacja hipokryzja trwa, odwracanie kota ogonem.