Dodaj do ulubionych

interpretatorzy papieża z Czerskiej i okolic pada

08.01.07, 11:49
artytuł jeszcze ciepły z 30 grudnia ubiegłego roku

"Może więc papież uznał, że uzyskane informacje nie dyskwalifikują abp.
Wielgusa jako duszpasterza. Decyzja Benedykta staje się jaśniejsza, kiedy
przypomnimy sobie, że w czasie tegorocznej pielgrzymki, mając przecież w tyle
głowy naszą lustracyjną wojenkę, apelował do księży zebranych w katedrze
warszawskiej: "Trzeba odrzucić chęć utożsamiania się jedynie z bezgrzesznymi".
I przestrzegał: "Trzeba unikać aroganckiej pozy sędziów minionych pokoleń,
które żyły w innych czasach i w innych okolicznościach. Potrzeba pokornej
szczerości, by nie negować grzechów przeszłości, ale też nie rzucać
lekkomyślnie oskarżeń bez rzeczywistych dowodów, nie biorąc pod uwagę różnych
ówczesnych uwarunkowań".

interpretatorzy słów papieża z Czerskiej i okolic padają, czytalki z
zamkniętych paieskich ust, przebaczaliu i rozgrzeszali za wwszystko.
Ileż to stron giewu zapisano interpretując słowa papieża, grubokreskowicze
spod znaku Michnika triumfując rozgrzeszali na lewo i prawo.

A dzisiaj Czerska w odwrocie - okazuje się, że ...

"Watykan nie znał przeszłości arcybiskupa Wielgusa"

a jewszcze wczoraj rano TW 24 ustami komentatora rzymskiego Pałkiewiocza
donisiła że Watykan był poinformowany w lecie zeszłego roku o wszystkim

a za słowami idą czyny:

"Proboszcz katedry na Wawelu złożył rezygnację"
Obserwuj wątek
    • rekontra nokaut 08.01.07, 12:17
      rekontra napisał:


      > interpretatorzy słów papieża z Czerskiej i okolic padają


      nikt nie polemizuje, michnikowszczyzny nie broni? bezwarunkowa kapitulacja?
      • 9111951u Re: nokaut 08.01.07, 12:20
        Za decyzją papieża stała fałszywa pełna pychy i obłudy ekspiacja TW Adama.
      • woda.woda A z czym tu polemizować? 08.01.07, 13:52
        > nikt nie polemizuje,

        Z twoimi fobiami?
        • t-800 Re: A z czym tu polemizować? 08.01.07, 13:53
          Może napisz mu jeszcze, że jest chorym z nienawiści ultraprawicowym oszołomem z
          katolickiego zaścianka. :-)
          • woda.woda Sam napisz, jesli tak uważasz, 08.01.07, 13:54
            nie wysługuj sie innymi.
            • t-800 Re: Sam napisz, jesli tak uważasz, 08.01.07, 13:56
              OK, to już niech zostaną te "fobie". ;-)
              • woda.woda Miło, że się zgadzamy 08.01.07, 13:57
                w kwestii fobii rekontry :)
                • t-800 Re: Miło, że się zgadzamy 08.01.07, 14:00
                  Ja nie napisałem, że się zgadzam. Typowa dla michnikoidów imputacja i buta. :-)
                  • woda.woda Nie kręć 08.01.07, 14:01
                    Napisałeś:
                    "OK, to już niech zostaną te "fobie". ;-)"

                    NIECH ZOSTANĄ!. Słowo się rzekło, kobyłka u płota.
                    • t-800 Re: Nie kręć 08.01.07, 14:03
                      No, niech zostaną tylko fobie, skoro nie chcesz stwierdzić, że to oszołom, jak
                      do niedawna to jeszcze było na topie w elitarnych kręgach. ;-]
                      • woda.woda To juz lepiej :) 08.01.07, 14:06
                        Bo nie wiem, dlaczego ja miałabym na ciebie donosic do rekontry, ze kazałesmi
                        pisac o nim "oszolom" i temu podobne paskudztwa.
    • loppe Re: interpretatorzy papieża z Czerskiej i okolic 08.01.07, 12:20
      Trzeba unikać aroganckiej pozy sędziów minionych pokoleń,
      które żyły w innych czasach i w innych okolicznościach. Potrzeba pokornej
      szczerości, by nie negować grzechów przeszłości, ale też nie rzucać
      lekkomyślnie oskarżeń bez rzeczywistych dowodów, nie biorąc pod uwagę różnych
      ówczesnych uwarunkowań".



      Tak ten cytat traktowany jest z beczelnościa. Wystarczy powiedzieć że Papież w
      tym cytacie prfereje niearogancka lustrację opartą na dowodach.
      • rekontra oczywiście, że tak 08.01.07, 12:22
        loppe napisał:

        > Tak ten cytat traktowany jest z beczelnościa. Wystarczy powiedzieć że Papież w
        > tym cytacie prfereje niearogancka lustrację opartą na dowodach.

        nie negować grzechów przeszłości - a gdy są rzeczywiste dowody oskarżać
        • loppe Re: oczywiście, że tak 08.01.07, 12:23
          i tej "pokornej szczerości" brakuje biskupowi Stanisławoi i nie tylko jemu
          • rekontra Re: oczywiście, że tak 08.01.07, 12:26
            loppe napisał:

            > i tej "pokornej szczerości" brakuje biskupowi Stanisławoi i nie tylko jemu

            ale dzisiaj pierwszy krok uczynił, dość szybko zareagował - po niedzieli
            • loppe Re: oczywiście, że tak 08.01.07, 12:28
              nie, nie - ja o biskupie Stanisławie z Warszawy, który jeszcze przedwczoraj
              szedł w zaparte w ten sposób prokurując zgorszenie ogólne
              • rekontra wierzchołek góry 08.01.07, 12:32
                loppe napisał:

                > nie, nie - ja o biskupie Stanisławie z Warszawy, który jeszcze przedwczoraj
                > szedł w zaparte w ten sposób prokurując zgorszenie ogólne


                myślę, że nie wiemy nawet o dziesiątej części jego działalności, przecież był na
                stanie do 1990 roku. Ostatnio ujawniono, że Dąbrowskim pisali by nie trwonić
                jego sił i czasu na błahe sprawy, myślę że tutaj było identycznie.
                Wystarczy prześledzić drogę jaką przebył czajkowski, albo maleszka - przyznają
                się wyłącznie do tego co już wiadomo.
                • homosovieticus Re: wierzchołek góry 08.01.07, 13:49
                  rekontra napisał:
                  myślę, że nie wiemy nawet o dziesiątej części jego działalności, przecież był n
                  > a
                  > stanie do 1990 roku.

                  . Prawda nie znamy wyników działalności wywiadowczej ks. Wielgusa. Wiemy tylko
                  z dokumentów,że nie wywiazał się ze swoich zadań w sposób oczekiwany przez
                  prowadzacych.Dużo batdzo wiemy o Jego działalności na KUL-u i w płockiej
                  diecezji.Wyrządził tam bardzo dużo dobrego. Nie wolno o tym zapominać.
                  • nowytor4 Gdyby nie wpadka, mógł zostać papieżem? 08.01.07, 13:55

                    • homosovieticus O św. Piotrze słyszałeś? 08.01.07, 14:24
                      Mógłby, tak uważam, w zeświedczonej i zbałamacunej przez Michnika czesci
                      łze-elit dokonać nie tylko ewangelizacji ale także wyprowadzić z trzęsawiska
                      neomarksizmu ( nowa-lewica demokraci PO).
                  • 9111951u Re: wierzchołek góry 08.01.07, 13:56
                    tylko gdyby jeszcze jego ekspiacja była szczera a nie naładowana pychą i
                    obłudą : "nigdy nikogo nie skrzywdziłem", na co zresztą nigdy nie przedstawił
                    żadnego dowodu.
                    • woda.woda Re: wierzchołek góry 08.01.07, 13:58
                      "nigdy nikogo nie skrzywdziłem", na co zresztą nigdy nie przedstawił
                      > żadnego dowodu.

                      Jak przedstawia się dowody na to, że się nigdy nikogo nie skrzywdziło?
                      • 9111951u Re: wierzchołek góry 08.01.07, 14:03
                        no właśnie ?
                        • 9111951u Re: wierzchołek góry 08.01.07, 14:06
                          No właśnie jak można coś twierdzić bez dowodów ?
                          • woda.woda Re: wierzchołek góry 08.01.07, 14:08
                            Jak widać, mozna.
                            • 9111951u Re: wierzchołek góry 08.01.07, 14:17
                              my tu nie o dowodach ale o ekspiacjiTW Adama , która winna brzmieć "przepraszam
                              wszystkich tych , ktorych mogłem skrzywdzić" (a nie "nigdy nikogo nie
                              skrzywdziłem"). Np. gra operacyjna prowadzona przez esbecję, w której udział
                              brał TW Grey polegała między innymi na oczernieniu fałszywymi papierami księdza
                              z Monachium. Zatem TW Adama niekoniecznie musiał sam osobiście kogoś skrzywdzić
                              zrobiła, za niego tę robotę esbecja a on w tej gierce uczestniczył.
                              • woda.woda Tu pełna zgoda. 08.01.07, 14:18

                  • rekontra Re: wierzchołek góry 08.01.07, 14:09
                    homosovieticus napisał:


                    > . Prawda nie znamy wyników działalności wywiadowczej ks. Wielgusa.

                    ale czytamy "przywiązywał dużą wagę do konspiracji" i "jest jednostką sprawdzoną
                    związaną ze Służbą Bepieczeństwa" - a wynikki pracy, obawiam się ze prędzej cvzy
                    później wyciekną

                    Wiemy tylko
                    > z dokumentów,że nie wywiazał się ze swoich zadań w sposób oczekiwany przez
                    > prowadzacych.Dużo batdzo wiemy o Jego działalności na KUL-u i w płockiej
                    > diecezji.Wyrządził tam bardzo dużo dobrego. Nie wolno o tym zapominać.

                    ale po cóż chciał zostać metropolitą ? czy sądzaił, że akta są zniszczone ?
                    dlaczego tak naraził Kościół ? by byle Olejnik mogła sobie buźkę wycierać ?
                    zaledwie 10% księży miało związki, a pismaki używają sobie ile wlezie, wystarczy
                    włączyć waltrerosubotica

                    • woda.woda Re: wierzchołek góry 08.01.07, 14:14
                      "ale czytamy "przywiązywał dużą wagę do konspiracji" i "jest jednostką
                      sprawdzoną
                      związaną ze Służbą Bepieczeństwa"

                      Jesteś pewien, że te słowa esbeka są prawdą i tylko prawdą?


                      • fsck metna woda.woda 08.01.07, 14:27
                        woda.woda napisała:

                        > "ale czytamy "przywiązywał dużą wagę do konspiracji" i "jest jednostką
                        > sprawdzoną
                        > związaną ze Służbą Bepieczeństwa"
                        >
                        > Jesteś pewien, że te słowa esbeka są prawdą i tylko prawdą?



                        To takie prostackie metody - wzbudzic watpliwosci, odwolac sie do wartosci a jak
                        to nie pomoze to zawsze mozna zacytowac klasyka lewicy laickeij i nazwac kogos
                        "jaskiniowym antykomunista"

                        Ten oficer SB byl jasnowidzem i wiedzial duuuzo wczesniej ze Wielgus zostanie
                        metropolita.


                        • woda.woda Ktoś, kto nie ma wątpliwości - juz nie zyje. 08.01.07, 14:34
                    • homosovieticus Re: wierzchołek góry 08.01.07, 14:19
                      rekontra napisał:

                      >ale po cóż chciał zostać metropolitą ?
                      Tego nie wiemy. Jedni uważaja,że zrobił to, nakłaniany przez dawnych
                      przełożonych, po to, zeby szkodzić Kosciołowi a drudzy( Ci co znaja Go
                      osobiście i z Nim pracowali np. w KUL-u i w Płocku) uważają,że pragnął jeszcze
                      bardziej przysłużyć się Kosciołowi poniewaz okazał się znakomitym organizatorem
                      i jako Profesor, znany w świecie katolickim z prac naukowych, cieszyłby się
                      autorytetem epistemicznym wśród katolików świeckich roszczacych sobie prawa
                      do "lepszego wiedzenia" co jest pozyteczne dla Koscioła w okresie transformacji
                      ustrojowej .
                      • rekontra jak Kiszczak ustawiał do pionu Michnika 08.01.07, 15:06
                        homosovieticus napisał:

                        > rekontra napisał:
                        >
                        > >ale po cóż chciał zostać metropolitą ?
                        > Tego nie wiemy.

                        zapominasz jak Kiszczak ustawiał do pionu Michnika? jak MIchnik leżąc plackiem
                        świadczył że generał dochowuje umów ?

                        czy sądzisz, że nie ma dokumentów na wielgusa? przez tyle lat?

                        naraził (DZISIAJ) Kościół na wielkie niebezpiecaeństwo, i swiją osobą osłabiał
                        by Kościół


                        ps. jest takie poqwiedzenie - zdradził Ciebie ktoś, jego wina, zdradził Ciebie
                        powtórnie, to już Twoja wina
                        • 9111951u Re: jak Kiszczak ustawiał do pionu Michnika 08.01.07, 15:16
                          tylko te nieznośne zasady moralne Kościoła Katolickiego psują szyki.
                        • homosovieticus Re: jak Kiszczak ustawiał do pionu Michnika 08.01.07, 15:42
                          rekontra napisał:
                          >zapominasz jak Kiszczak ustawiał do pionu Michnika? jak MIchnik leżąc plackiem
                          > świadczył że generał dochowuje umów ?
                          >
                          > czy sądzisz, że nie ma dokumentów na wielgusa? przez tyle lat?

                          Pamiętam o Kiszczaku i o Michniku. Pamietam takze o papierach na Abp.
                          Wielgusa.Przekonany jestem,że Abp. Wielgus zdązyłby się przyznac do tej
                          współpracy z SS i po rozpoczęciu działań w archidiecezji warszawskiej
                          zabagnionej zapewne wyjatkowo, jak przystało na Stolicę. Moją tezę potwierdza
                          fakt osobistej i bezpośredniej prośby Prezydenta do Papieża o odwołanie
                          Wielgusa. Ten fakt daje bardzo wiele do myślenia jeśli jest prawdziwym. Wiem to
                          od red. Leskiego.
                          Moim zdaniem, koniecznośc "ofiary" złozonej przez Watykan usprawiedliwiać może
                          tylko fakt, że zagrożony był tą nominacją, obiecany przez Prezesa PiS-u, proces
                          ujawniania agentury komunistycznej i postkomunistycznej.Należało więc
                          rozdzielić ujawnienia.Powtórne powołanie Abp. Wielgusa takze jest możliwe,
                          moim zdaniem.
                          • 9111951u Re: jak Kiszczak ustawiał do pionu Michnika 08.01.07, 15:47
                            czy ty sovieticusie sądzisz, ze papież przejmuje się Kaczorami a nie zasadami
                            moralnymi obowiązującymi w Kosciele Katolickim ."Nigdy nikogo nie skrzywdziłem"
                            tak twoim zdaniem miała wyglądać ekspiacja TW Adama , którą zaakceptował
                            papież ?
                            • homosovieticus Re: jak Kiszczak ustawiał do pionu Michnika 08.01.07, 15:52
                              Nie wiem co myśli Papież. Staram sie tylko politycznie rozszyfrowac tę dziwną
                              sytuację, w której świeccy katolicy za wszelką cenę starają się BEZWŁOCZNIE
                              pozbyć z życia publicznego jednego człowieka ,na którego mają w kieszeni
                              kompromitujace Go moralnie materiały sprzed lat.
                              A mówią jeszcze,ze pomaga im osobiście Prezydent.Ciebie to nie dziwi.
                              • 9111951u Re: jak Kiszczak ustawiał do pionu Michnika 08.01.07, 15:57
                                mnie nie dziwi co kto mówi , pisze i myśli jeno staram się sam opierać na
                                faktach. A jakie mamy fakty ?
                                Papież wiedział, ze współpracował
                                Liczył na prawdziwą wymaganą zasadami kościelnymi ekspiację. Pełną wersję
                                ekspiacji TW Adama otrzymał w piątek "nigdy nikogo nie skrzywdziłem"( czyli
                                ekspiacja pełna pobłudy i pychy na dodatek bez dowodów.) I było po sprawie.
                                • homosovieticus Re: jak Kiszczak ustawiał do pionu Michnika 08.01.07, 16:03
                                  Wybacz ale to zbyt dziecinnie brzmi dla mnie.
                                  Sprawa jest, bez watpienia, o wiele bardziej złożoną.Nawet Prymas Glemp
                                  zrozumiał,ze nie rozumie jej do końca.
                                • homosovieticus Tajie są fakty! Czytaj i myśl! 08.01.07, 16:20
                                  Tekst oświadczenia rzecznika Watykanu
                                  PAP2007-01-07, ostatnia aktualizacja 2007-01-07 15:39
                                  "Postawa abp. Wielgusa w minionych latach reżimu komunistycznego w Polsce
                                  poważnie wystawiła na szwank jego autorytet, także wśród wiernych. Dlatego,
                                  mimo jego pokornej i wzruszającej prośby o przebaczenie, rezygnacja z posługi w
                                  Warszawie i jej szybkie przyjęcie przez Ojca Świętego, wydało się stosownym
                                  rozwiązaniem, aby stawić czoła dezorientacji, do której doszło w tym kraju.

                                  Jest to moment wielkiego cierpienia dla Kościoła, któremu wszyscy wiele
                                  zawdzięczamy i który kochamy, który dał nam pasterzy na miarę kardynała
                                  Wyszyńskiego i przede wszystkim papieża Jana Pawła II. Kościół powszechny
                                  winien poczuwać się do duchowej solidarności z Kościołem w Polsce, towarzysząc
                                  mu modlitwą i zachętą, aby zdołał szybko odzyskać równowagę.

                                  Przy tej okazji dobrze też jest zauważyć, że sprawa abp. Wielgusa nie jest
                                  pierwszym i prawdopodobnie nie będzie ostatnim przypadkiem ataku na ludzi
                                  Kościoła, opartego na dokumentach Służby Bezpieczeństwa dawnego reżimu. Chodzi
                                  o obszerny materiał. W próbach oceny jego wartości i wyciągania zeń
                                  wiarygodnych wniosków nie można zapominać, że stworzyli go funkcjonariusze
                                  reżimu ucisku, posługującego się szantażem.

                                  Wiele lat od upadku reżimu komunistycznego, gdy zabrakło wielkiej i
                                  niekwestionowanej postaci Jana Pawła II, obecna fala ataków na Kościół
                                  katolicki w Polsce, bardziej niż szczerym poszukiwaniem przejrzystości i
                                  prawdy, pod wieloma aspektami wydaje się być dziwnym przymierzem: między
                                  ówczesnymi oprawcami i innymi przeciwnikami Kościoła, a także zemstą tych,
                                  którzy niegdyś go prześladowali, a zostali zwyciężeni wiarą i pragnieniem
                                  wolności narodu polskiego.

                                  "Prawda was wyzwoli" - mówi Chrystus. Kościół nie boi się prawdy. Aby być
                                  wiernymi swemu Panu, jego członkowie muszą zawsze potrafić uznać własne winy.
                                  Życzymy Kościołowi w Polsce by zdołał przeżyć i przezwyciężyć z odwagą i
                                  jasnością ten trudny czas, aby mógł wciąż wnosić swój cenny i wyjątkowy wkład
                                  wiary i misyjnego zapału do Kościoła europejskiego i powszechnego".


                          • homosovieticus Tak toczy sie los Arcybiskupa, wszystko przed nami 08.01.07, 16:13
                            Abp Stanisław Wielgus jest arcybiskupem-seniorem warszawskim; przepisy
                            konkordatu i prawa kanonicznego nie precyzują terminu wyboru nowego
                            metropolity - powiedział rzecznik Episkopatu Polski ks. Józef Kloch.

                            Kardynał Józef Glemp i arcybiskup Stanisław Wielgus na mszy, która miała być
                            ingresem abp. Wielgusa Rzecznik Episkopatu, przedstawiając przepisy dotyczące
                            nominacji biskupów i stosunków państwo-Kościół, powiedział, że wynika z nich,
                            iż władze państwowe nie mają uprawnienia do czynienia zastrzeżeń wobec
                            kandydata Watykanu na urząd biskupa.

                            Dodał, że to nuncjusz apostolski - po konsultacjach z duchownymi i świeckimi
                            danej diecezji - wyłania trzy kandydatury na urząd biskupa, a papież podejmuje
                            swą autonomiczną decyzję i "odpowiednio wcześniej" przedstawia tę decyzję "do
                            poufnej wiadomości" władzom państwowym.

                            Arcybiskup pozostanie wykładowcą na KUL

                            Abp. Stanisław Wielgus będzie w dalszym ciągu wykładowcą Katolickiego
                            Uniwersytetu Lubelskiego. Jako biskup płocki prowadził raz w miesiącu
                            seminarium doktoranckie z historii filozofii i nadal tak będzie - informuje
                            rzecznik KUL Beata Górka.

                            Zdaniem etyka, prof. Jerzego Gałkowskiego, to czy sprawa abp. Wielgusa
                            zaszkodzi wizerunkowi uczelni, zależy teraz od całej uniwersyteckiej
                            społeczności. "W najgorszych latach przychodzili do nas ludzie, często nie
                            związani z Kościołem, po to by poznać prawdę i poczuć wolność" - powiedział
                            prof. Gałkowski.

                            Jego zdaniem, jeśli społeczność uczelni podejmie wysiłek, by utrzymać aurę
                            swobody, prawdy i mądrości, z której uczelnia słynęła przez lata, to wizerunek
                            KUL nie ucierpi.
    • pl.adex W Sydney na stacji kolejowej Waverton 08.01.07, 12:37
      W Sydney na stacji kolejowej Waverton ktos rozlal na peronie biala farbe i
      utworzyla ona aparycje mezczyzny z broda ktory dla wielu katolikow wyglada jak
      obraz Jezusa Chrystusa i ten Chrystus placze,moze strasznie sie zmartwil tym ze
      pan Wielgus nie zostal arcybiskupem Polski chociaz tak ciezko cale swoje zycie
      pracowal na to stanowisko.
    • 9111951u Re: interpretatorzy papieża z Czerskiej i okolic 08.01.07, 14:56
      Jakie oni mają zasady moralne , że go nie nagrodzili za obłudę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka