Dodaj do ulubionych

Stare pajaki zaczynaja wylazic z dziur!!!

15.01.07, 18:03
Dzisiaj juz pokazali Cimoszewicza gotowego do objecia
w opieke Rzeczpospolita, sprawa podatkow to oczywicie!!! byla
zmyslona.
Takze Borowski oswiadczyl ze zadnym agentem nie byl i nie jest.
Ma nawet status pokrzywdzonego.
Do czego to doszlo w RP ze skazuje sie Biskupow natomiast
stara stalinowska kadra aparatczykow ma status pokrzywdzonych???
Jesli nie zrobicie z nimi porzadku to niedlugo powiedza wprost,
ze juz nie jestescie Polska tylko Izraelem!!!
Obserwuj wątek
    • artsg Re: Stare pajaki zaczynaja wylazic z dziur!!! 15.01.07, 18:06
      chaziaj napisał:

      > Dzisiaj juz pokazali Cimoszewicza gotowego do objecia
      > w opieke Rzeczpospolita, sprawa podatkow to oczywicie!!! byla
      > zmyslona.
      > Takze Borowski oswiadczyl ze zadnym agentem nie byl i nie jest.
      > Ma nawet status pokrzywdzonego.
      > Do czego to doszlo w RP ze skazuje sie Biskupow natomiast
      > stara stalinowska kadra aparatczykow ma status pokrzywdzonych???
      > Jesli nie zrobicie z nimi porzadku to niedlugo powiedza wprost,
      > ze juz nie jestescie Polska tylko Izraelem!!!

      Cimoszewicz odgrażał się, że poda do sądu osoby szkalujące jego rodzinę.
      Wiadomo coś w tej sprawie?
      • chaziaj Nich mnie tez poda!!! 15.01.07, 18:12
        Mam jego zyciorys, jest taki szmatlawy i stalinowski
        jak jego rodzinka czyli ksiazka Czerwone Dynastie- Jerzego Nowaka.
        • tornson Jerzy Robet Nowak! Ten sam który pisał peany 15.01.07, 18:23
          pochwalne na cześć Envera Hodży, tego samego Hodży który odłączył się od Bloku
          Wschodniego po zerwaniu Bloku ze stalinizmem? ;o>

          chaziaj napisał:

          > Mam jego zyciorys, jest taki szmatlawy i stalinowski
          > jak jego rodzinka czyli ksiazka Czerwone Dynastie- Jerzego Nowaka.
          • artsg Re: Jerzy Robet Nowak! Ten sam który pisał peany 15.01.07, 18:42
            tornson napisał:

            > pochwalne na cześć Envera Hodży, tego samego Hodży który odłączył się od Bloku
            > Wschodniego po zerwaniu Bloku ze stalinizmem? ;o>
            >

            Jakie pozycje mógłbyś polecić, bo chętnie bym przeczytał
            • rydzyk_smigly =========== Tomasz P. Terlikowski o JR Nowaku: 15.01.07, 22:17
              Jerzy Robert Nowak - bez retuszu

              Jest najgłośniejszym publicystą Radia Maryja. (...) Jerzy Robert Nowak stał się
              już niemal sumieniem narodu, a przynajmniej jego prawicowej części. A jednak
              warto wiedzieć, że jeśli jest on sumieniem to wyjątkowo zbrukanym. (...)

              Życiorys spisany na nowo
              Na tej stronie można zapoznać się również z biografią autora. (...) Pomija ona
              bowiem niejako milczeniem prawie 50 lat jego życia, które spędził na wiernej
              służbie Polsce Ludowej. (...)
              "Niezłomny bojownik o polskość", "wybitny antykomunista", "sumienie polskich
              katolików i narodowców" w okresie PRL-u zajmował się także wierną służbą
              ówczesnym jego władcom. Był pracownikiem ambasady PRL na Węgrzech i
              podlegającego MSZ Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM). Obecnie
              każdy pracownik tych instytucji musi przejść szczegółową kontrolę odpowiednich
              służb. Trudno sobie wyobrazić, by wtedy było inaczej i by opozycjonista i
              prawdziwy antykomunista mógł mieć dostęp do ściśle strzeżonych tajemnic
              dyplomacji komunistycznej.

              Oczywiście można przyjąć, że Jerzy Robert Nowak doskonale się kamuflował. I
              jest to chyba najprawdziwsza wersja. Kamuflaż był tak dobry, że nikt - nawet on
              sam - nie wiedział jeszcze w czasach komunizmu, że w istocie jest
              niepodległościowcem i antykomunistą, a nie lojalnym aparatczykiem Polskiej
              Rzeczpospolitej Ludowej.

              (...) Szkoda tylko, że książkę tę napisał człowiek, który sam jeszcze w latach
              80-tych (gdy za działalność opozycyjną trafiało się najwyżej do więzienia, a
              nie skazywano na śmierć, a myślenie samodzielne było w zasadzie bezkarne)
              bronił, jako w sumie uczciwego człowieka zbrodniarza formatu równego Stalinowi
              (a kto wie, czy biorąc pod uwagę rozmiary kraju, w jakim rządził i szkody,
              jakie mu wyrządził nie większego), czyli dyktatora komunistycznej Albanii
              Envera Hodży. W opublikowanej wówczas pracy Nowak napisał: "niesłuszne wydają
              się sądy pomniejszające czy wręcz negujące intelektualne i polityczne zdolności
              Hodży".

              Hungarysta na usługach
              (..)Uważny czytelnik tych jego prac, gdy już otrząśnie się z zachwytów nad
              bogactwem bibliograficznych szczegółów, musi jednak zauważyć, że książki te
              pisane były na wyraźne zamówienie władz, albo - przynajmniej ze świadomością,
              że muszą być napisane tak, by podobały się komunistom.

              W opublikowanej w 1988 roku pracy "Węgry. Burzliwe lata 1953-1956", wydanej w
              wydawnictwie (sic!) Związku Studentów Polskich Almapress-Studencka Oficyna
              Wydawnicza ZSP, Nowak niezwykle ostro ocenił bohaterskiego węgierskiego
              kardynała Mindszentyego. Powód był niezwykle prosty: węgierski hierarcha w
              odróżnieniu od Nowaka był za czasów komunizmu anty-komunistą. (...) Jednym
              słowem kardynał Midszenty był dla Nowaka antykomunistycznym, nierozumiejącym
              historycznych konieczności, chorym z nienawiści człowiekiem, którego słusznie
              pozbyto się z Węgier.

              Jak na obecnego antykomunistę Nowak dość dziwnie ocenia "zasługi" Armii
              Czerwonej dla rozwoju Węgier. "Załamanie się horthystowskiej struktury państwa
              i wejście wojsk radzieckich stworzyło możliwość przeprowadzenia radykalnych
              zmian gospodarczych i społecznych niezbędnych dla zdrowego rozwoju kraju". A
              zatem, zdaniem Jerzego Roberta Nowaka - socjalizm czy wręcz komunizm jest
              zdrowym kierunkiem rozwoju kraju. (...)

              Równie interesujący jest język, jakim posługuje się autor. Ludzi, którzy
              walczyli o wolność Węgier, zwalczając wojska radzieckie oraz komunistów określa
              on "siłami ekstremistycznymi" czy wręcz "prawicowymi ekstremistami", zaś
              przywódcę jednego z oddziałów partyzanckich "typowym awanturnikiem i watażką".
              (...)

              Obrońca Kościoła
              W ostatnich latach Jerzy Robert Nowak chętnie broni też Kościoła wskazując na
              największe dla niego zagrożenia. Są nimi, jak to dowodzi autor w
              pracach: "Kościół a Rewolucja Francuska" oraz "Walka z Kościołem wczoraj i
              dziś" masoni, zwolennicy oświeceniowej wizji człowieka oraz rozmaici komuniści
              czy szerzej ludzie lewicy. (...)

              Oczywiście trudno się nie zgodzić z takimi wnioskami, ale... znowu powstaje
              pytanie, kto to mówi? Trzeba bowiem pamiętać, że jeszcze w 1969 roku Nowak w
              książce "Siły opozycyjne w Hiszpanii" otwarcie deklarował, że najlepszym
              przyjacielem chrześcijan są? komuniści. "Najbardziej optymistycznym świadectwem
              pod tym względem są znamienne słowa sekretarza generalnego Komunistycznej
              Partii Hiszpanii - Santiago Carrillo dla francuskiego "Le Figaro" (3 lutego
              1967 r.): <<My, komuniści hiszpańscy, uważamy, że sprzeczności dzielące
              katolików i siły lewicowe, które spowodowały tyle zła, są dziś
              przezwyciężane... W Hiszpanii naszymi najbardziej lojalnymi i najbardziej
              aktywnymi sojusznikami w walce o wolność i sprawiedliwość społeczną są
              katolicy>>" - pisał Nowak.(...)

              W spisie władz naczelnych wszystkich komunistycznych organizacji PRL-u aż do
              roku 1989, (..) J. R. Nowak figuruje, jako wybrany podczas XIV Kongresu SD
              sekretarz Centralnego Komitetu tej partii oraz członek prezydium Centralnego
              Komitetu. Jednym słowem, gdy większość ludzi uciekała od przybudówek
              partyjnych - Nowak właśnie wszedł do ich władz. Trzeba też wiedzieć, że XIV
              Kongres SD, który miał być próbą rozliczenia władz stronnictwa z okresu zbrodni
              komunizmu, jednak ostatecznie - jak przypomina prof. Antoni Czubiński w
              pracy "SD (1937-1989). Zarys dziejów" - "zachowano sojusz z PZPR i ZSL.
              Stronnictwo wzięło udział w wyborach do Sejmu i Senatu, w dniach 4 i 18 czerwca
              1989 roku, w ramach bloku koalicji rządzącej, licząc, że ten blok zachowa
              większość mandatów i utrzyma się przy władzy. Tymczasem głosowanie nie
              potwierdziło tych oczekiwań".(...)

              Kilka retorycznych pytań

              Panie profesorze, czy Pan już o tym zapomniał? Czy nie wstyd Panu ludzi, którzy
              budowali wolną Polskę mieszać z błotem, a samemu zgrabnie zapominać o własnej
              przeszłości? Czy nie wstyd Panu, że przez lata zakłamywał Pan historię Polski i
              świata? Jaką Pana obecni czytelnicy mają pewność, że teraz nie jest podobnie.
              Czy nie warto do swoich publikacji poświęconych "Życiorysom bez retuszu"
              dorzucić nie mniej interesującą pozycję pod tytułem "Jerzego Roberta Nowaka -
              autobiografia bez retuszu"?

              (...) Tylko samemu mając czyste sumienie można wystawiać laurki lub oceniać,
              kto jest a kto nie jest "prawdziwym Polakiem", "patriotą" czy "narodowcem".
              www.myslpolska.icenter.pl/index.php?menu=kraj&parStrona=25&nr=2003070918354
              -
              • daktylek Re: =========== Tomasz P. Terlikowski o JR Nowaku 15.01.07, 22:21
                Niektórzy myślą, że jak zmienią piórka, to nikt ich nie rozpozna. A tu figa ...
                Podły internet, podły :PPP
    • tornson Coś młodo musieli stać się tymi "aparatczykami 15.01.07, 18:16
      stalinowskimi". Borowski to rocznik '46 a Cimoszewicz '50, zaś stalinizm
      skończył się w 1956 roku, czyli według ciebie musieli mieć po kilka lat
      wstępując do struktur stalinowskiej władzy.
      • wanda43 Re: Coś młodo musieli stać się tymi "aparatczykam 15.01.07, 18:26
        Rok urodzenia czerwonego nie ma nic do rzeczy.Oni i tak wiedzą lepiej,bo jakis tam Nowak i w RM powiedzieli.
        Wodzus wszystkich opluje,bo szykuje sie na kolejne 2 kadencje i przy pomocy PiSmediow bedzie jak nosorozec puszczal bąki i obs... przeciwnikow,byle cos sie przylepilo i aby w narodzie wytworzyc przekonanie,ze poza nimi nie ma nikogo godnego.
      • marek.zegarek Re: Coś młodo musieli stać się tymi "aparatczykam 15.01.07, 19:50
        Oni to mają we krwi !
    • kaczyjar Re: Stare pajaki zaczynaja wylazic z dziur!!! 15.01.07, 18:23
      chaziaj -
      Włóż se ja-ja w imadło może sie opamiętasz .
    • oj-halino Re: Stare pajaki zaczynaja wylazic z dziur!!! 15.01.07, 19:39
      Dowcip-zagadka:

      Pytanie: - Czym można zabić człowieka-pająka?

      Odpowiedź: - Człowiekiem-kapciem.

      ;-)

    • pla_cebo Re: Stare pajaki zaczynaja wylazic z dziur!!! 15.01.07, 19:54
      Nie wyjda zbyt daleko. To ich zyciorysy tylko przemykaja przez media, a jest
      tego coraz wiecej:)
      • chaziaj Sluchajcie stare czerwone pajaki!!! 15.01.07, 20:44
        To ze Cimoszewicz i Borowski byli dziecmi za Stalina
        to nic nie oznacza!!!
        Ja pisze ze, oni pochodza z rodzin czysto stalinowskich
        na ktorych byla krew najlepszych synow narodu polskiego.
        Czyzby juz wasze koszerne mozgi byly tak zepsute zgnilizna
        stalinowska i mordami???
        To dlaczego tak nieustannie szukacie w zyciorysach swoich wrogow
        najmniejszych sladow typu" ze on kiedys tam powiedzial cos co
        bylo nie tak", jak sami pochodzicie od LUDOBOJCOW!!!
        • wanda43 Re: Sluchajcie stare czerwone pajaki!!! 15.01.07, 20:50
          >> To ze Cimoszewicz i Borowski byli dziecmi za Stalina
          > to nic nie oznacza!!!
          > Ja pisze ze, oni pochodza z rodzin czysto stalinowskich
          > na ktorych byla krew najlepszych synow narodu polskiego.

          Czyzbys belki w oku swoich idoli nie widzial?O przeszlosci rodzicow nie wiedzial?Plujesz na tych dwoch,bo ci dwaj,to najlepsi kandydaci lewicy na najwyzsze urzedy.
          • gniewko_syn_ryba Re: Sluchajcie stare czerwone pajaki!!! 15.01.07, 20:57
            wanda43 napisała:

            > l?Plujesz na tych dwoch,bo ci dwaj,to najlepsi kandydaci lewicy na najwyzsze
            urzedy.

            To AŻ TAK źle z tą lewicą ????????????? ;)))))))))))))))))))))))))))))
          • taziuta Re: Sluchajcie stare czerwone pajaki!!! 15.01.07, 20:58
            wanda43 napisała:

            > Czyzbys belki w oku swoich idoli nie widzial? O przeszlosci rodzicow nie
            > wiedzial?

            Myślę, że on rzeczywiście nie wie, bo to trep z odchyłką...
            Nie wie, że tatusiek kaczorków dorabiał za granicą. A przecież wiadomo, że
            wówczas aby dostać paszport trzeba było współpracować w wywiadem PRL! :-(
          • chaziaj Re: Sluchajcie stare czerwone pajaki!!! 15.01.07, 20:59
            Ci dwaj i inni wlacznie z Stolzmanem i Szechterem pochodza
            wlasnie od ludobojcow najlepszych Polakow i calego owczenego
            kwiatu narodu polskiego!!!
            Czyz by to byl tylko nieprawdopodobny zbieg okolicznosci???
            Tego nawet by nie uznal najbardziej "liberalny" sad!!!
            • wanda43 Re: Sluchajcie stare czerwone pajaki!!! 15.01.07, 21:19
              A tak wogole,to jak sie czujesz?
              Czy mocz i stolecv w normie?
              A gazy?Odchodzą regularnie?
              • chaziaj Re: Sluchajcie stare czerwone pajaki!!! 15.01.07, 21:40
                Ze ci tak odpowiem po twojemu!!!
                A czy jeszcze do tej pory zaden faszysta cie nie przepie..l???...
                porzadnie bagnetem???
    • zgryzik1 chciałbym dożyć chwili, gdy skażą pierwszego ... 15.01.07, 21:14
      biskupa
      • zgryzik1 Re: chciałbym dożyć chwili, gdy skażą pierwszego 15.01.07, 21:15
        może wystarczyć mi wiara, że świątobliwi zgodzą się na skazanie
        • zgryzik1 Re: chciałbym dożyć chwili, gdy skażą pierwszego 15.01.07, 21:16
          jeszcze ustąpię - wystarczy że jeden się zgodzi na taki wyrok
          • zgryzik1 Re: chciałbym dożyć chwili, gdy skażą pierwszego 15.01.07, 21:17
            dobrze, dobrze !!!
            wystarczy że jeden zgodzi się na rozpoczęcie sądu nad drugim
            • chaziaj Re: chciałbym dożyć chwili, gdy skażą pierwszego 15.01.07, 21:44
              ja tez mam nadzieje ze dozyje tej chwili kiedy podobni
              jak ty zawisna na latarniach i bedziemy ich filmowac komorkami!!!
              Nastepnie bedziemy puszczali ekzekucje przez internet!!!
              Historia lubi sie powtarzac.
              • wanda43 Re: chciałbym dożyć chwili, gdy skażą pierwszego 15.01.07, 21:48
                Tu juz chyba potrzebny egzorcysta,bo psychiatra nie da rady.
                Szatan przez ciebie przemawia,istoto nieszczesna.
                • zgryzik1 Re: chciałbym dożyć chwili, gdy skażą pierwszego 15.01.07, 22:00
                  moja wina, moja wina ... (to jest tekst na później - ale dopiero, gdy znajdą na
                  mnie trzecią teczkę)
              • jaceq Re: chciałbym dożyć chwili, gdy skażą pierwszego 16.01.07, 01:06
                chaziaj napisał:
                > Historia lubi sie powtarzac.

                Obyś nie wypowiedział tego w złą godzinę. Jeszcze w 2027 weźmie IV Departament i
                zrobi z Ciebie tajnego współpracownika, posługując się szantażem i tzw.
                materiałem kompromitującym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka