piotr7777
17.01.07, 17:20
-10.000 złotych oszczędności
-2100 dolarów
-1/6 domu (spadek po ojcu, jak sądze).
I teraz wniosek (nie mój) - albo facet jest skrajnym nieudacznikiem albo
kłamie.
Zakładam, że jednak to pierwsze - wystarczy na niego popatrzeć.
I teraz pytanie - czy ktoś taki nadaje się do kierowania państwem.
Druga sprawa - biorąc pod uwagę ile wynosi pensja premiera a także fakt, że z
wyjątkiem lat 1993-97 był parlamentarzystą zasadnicze pytanie - co zrobił z
pieniędzmi, któe teoretycznie powinien być zarobić.