gorby1
19.01.07, 23:55
IPN utrudnia dostęp do zasobów archiwalnych dotyczących ostatnich 60 lat
osobom postronnym. Wgląd do archiwów mają jedynie koledzy i zaprzyjaźnione
redakcje, robiące z tego biznes. Takie działanie sprowadza się do ukrywania
Pamięci Narodowej.Od kilku miesięcy Instytut Pamięci Narodowej konsekwentnie
odmawia udzielenia wglądu do dokumentów wytworzonych przez stalinowski wymiar
sprawiedliwości oraz inne organy bezpieczeństwa państwa, np. tych związanych
z Okrągłym Stołem, np. Jacka Kuronia, Lecha Kaczyńskiego oraz
innych "negocjatorów" prowadzących rozmowy z SB.Czy Polacy nie mają prawa
poznać prawdy o tym, jak doszło w latach osiemdziesiątych do zmiany ustroju -
jak dogadano się z SB, kim byli negocjatorzy? Powodem takiego działania jest
wymóg formalny, wynikający z ustawy o IPN, polegający na przedstawieniu przez
wnioskodawcę dorobku publicystyczno - naukowego. Nie jest się historykiem lub
dziennikarzem z uznanym dorobkiem publicystycznym - to o dostępie mowy być
nie może. Pytanie tylko jaka jest "norma Kurtyki"?
www.raportnowaka.pl/news.php?typ=news&id=260
Kto wymyslil te diabelska ustawe o IPN ?! Zapewne zadna wladzy za wszelka
cene niecna prawica ? Jakim prawerm zabrania sie Polakom dochodzenia swoich
roszczen wobec lajdakow z SB ?