Moment wyboru

22.01.07, 06:13
Co to jest ten mityczny moment wyboru, który tak zasadniczo różni się od
momentu objecia funkcji przez elekta? Przygłupi prawnicy typu Gosiewski czy
Giertych (w Samoobronie też jest jakiś?) zaserwowali problem do roztrząsania
przed trybunałem konstytucyjnym.
    • daktylek Re: Moment wyboru 22.01.07, 07:42
      Do tej pory zasadą był dzień opublikowania w Dzienniku Ustaw, ale co tam, moze
      sie coś zmieniło :PP
    • p.smerf Re: Moment wyboru 22.01.07, 08:02
      Moment wyboru jest wtedy, gdy zastanawiasz się czy wziąć Ibuprom czy jakiś
      inny lek :)

      A tak w ogóle, to moment wyboru można określić, gdy wybory odbywają się na
      zebraniu. Komisja skrutacyjna liczy głosy i ogłasza wynik. Natomiast w wypadku
      wyborów powszechnych za taki "moment" należałoby przyjąć chwilę w której sąd
      wyda orzeczenie o ważności wyborów. Nawet ogłoszenie wyników ostatecznych przez
      Komisję Wyborczą właściwie takim momentem nie jest. (bo przecież sąd może uznać
      wybory za nieważne).
      To tak na chłopski rozum. Bo co sądzi rozum prawników to zależy od zamówienia
      politycznego.
      • snajper55 Re: Moment wyboru 22.01.07, 08:14
        p.smerf napisał:

        > A tak w ogóle, to moment wyboru można określić, gdy wybory odbywają się na
        > zebraniu. Komisja skrutacyjna liczy głosy i ogłasza wynik. Natomiast w wypadku
        > wyborów powszechnych za taki "moment" należałoby przyjąć chwilę w której sąd
        > wyda orzeczenie o ważności wyborów.

        Dopóki nie ma takiej decyzji, nie wiadomo w ogóle, czy KTOKOLWIEK został
        wybrany. Więc jak tu mówić o momencie wyboru ?

        A jeśli sąd wyda orzeczenie 31 dni po dniu wyborÓW, to kiedy osoba wybrana ma
        złożyć oświadczenie ???

        S.
      • haen1950 Re: Moment wyboru 22.01.07, 08:16
        Jak się wydaje, to jedynym czytelnym momentem czasowym jest dzień, w którym
        złożyłeś ślubowanie lub zaczeto ci placić pieniadze z panstwowej kasy - to jest
        jakieś rozsadne kryterium. Ale czego wymagać od prawników wykształconych na
        ubeckich uczelniach? Bo ostatnio premier mówi o kwalifikacjach nabytych w IIIRP
        jako pochodzacych z poprzedniego układu. Serio, to o Chalupcu. Pora zmienić
        kalendarz od momentu ślubowania przez Kaczora Małowaznego.
        • taziuta Re: Moment wyboru 22.01.07, 08:50
          haen1950 napisał:

          > Jak się wydaje, to jedynym czytelnym momentem czasowym jest dzień, w którym
          > złożyłeś ślubowanie lub zaczeto ci placić pieniadze z panstwowej kasy - to
          > jest jakieś rozsadne kryterium.

          Ty zdaje się mówisz o kryterium obiektywnym. A w IV RP liczy się kacze! :-)

          > Ale czego wymagać od prawników wykształconych na ubeckich uczelniach?
          > Bo ostatnio premier mówi o kwalifikacjach nabytych w IIIRP jako pochodzacych
          > z poprzedniego układu. Serio, to o Chalupcu. Pora zmienić
          > kalendarz od momentu ślubowania przez Kaczora Małowaznego.

          Pora również zweryfikować dyplomy bliźniaków. Też je uzyskali w III RP...
    • pg20 Re: Moment wyboru 22.01.07, 09:03
      Moment "wyboru"?
      Do wyboru:) masz:

      dzień wyborów (jak wynika z innego punktu ustawy dla radnych)

      ogłoszenie wyników wyborów przez PKW w Dzienniku Ustaw
      (no bo chyba nie pokazanie wizualizacji przypuszczalnych wyników w TVP)

      moment ślubowania (jak wynika z innego punktu ustawy dla prezydentów)

      moment ogłoszenia ważności wyborów przez SN (jak wynikałoby ze zdrowego
      rozsądku)
      • haen1950 Re: Moment wyboru 22.01.07, 09:08
        W podsumowaniu tej dyskusji można dojść do jednego zasadnego wniosku:

        "Rządy jebusów-prawusów" niszczą państwo."
Pełna wersja