haen1950
27.01.07, 08:49
Bajzel nieustający to bardzo konkretny program polityczny Kaczyńskich. Ludzie
tęsknią do normalności i spokoju, ale na to ci dwaj nie mogą sobie pozwolić.
Chodzi o wywołanie powszechnego odczucia, że tylko rządy silnych łapek
bliźniaków mogą zapobiec anarchii prawnej, niepotrzebnym kosztom wymiernym i
niewymiernym wynikającym z nieudolnych rządów nieudolnych demokratów.
Ostatnia gra jest dla Kaczyńskich wielka. Polega na zakwestionowaniu podstaw
demokratycznego panstwa, zakwestionowania suwerena jakim jest naród,
zakwestionowania wyboru obywateli. Jeden drobny pijaczyna pisowski na skutek
absurdu prawnego może kasować wynik trzyprzymiotnikowych wyborów. Nie po to
studiowali prawo panowie K. by je stosować, ale po to by je wykorzystywac do
utrwalenia prywatnej doktryny politycznej.
Następny etap przewiduje marginalizację sejmu i opozycji. Zastąpienie sejmu
przez speckomisję do automatycznego zatwierdzania nowego, dokładnie przez
Kaczyńskich podyktowanego prawa, pozbawionego oczywiście takich absurdów z
jakimi mamy teraz do czynienia.
Wkrótce z przykrością bedziemy oglądać naszych przygłupich demokratów
wrzeszczących i biadających jak ostatnie szczyle, ogranych przez dwóch
cwaniaczków do ostatniego centa.