Dodaj do ulubionych

Minister kultury przed komisją śledczą

IP: *.chello.pl 16.04.03, 09:25
Z wczorajszych zeznań Nikolskiego wynikało, że wyszedł z
gabinetu premiera ok. 19.30 i poszedł do saloniku, gdzie
przywitał się z Rywinem i Michnikiem, którzy prawie natychmiast
zostałi poproszeni do Millera. Nikolski miał oczekiwać na
późniejsze spotkanie w swoim gabinecie. Tymczasem dzisiaj
Dąbrowski twierdzi, że gdy przyszedł do kancelarii na spotkanie
z premierem wyznaczone na 19.45, to oczekiwał na nie w saloniku
razem z Nikolskim. Nasuwają się pytania: Ilu jest Nikolskich?
Czy przypadkiem nie więcej Nikolskich niż Saddamów? Jeśli
Nikolski jest jeden to w ilu miejscach równocześnie potrafi ob
przebywać?
Obserwuj wątek
    • Gość: inter Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.ukbf.fu-berlin.de 16.04.03, 09:46
      prosze o chat z przesluchiwanymi , albo o liste pytan od narodu tak
      zeby kazdy mogl o cos zapytac, no i o wykrywacze klamstw....
      dlaczego taka przodujaca demokracja jak nasza nie moze siegnac po
      jakies starsze metody ... "winnych juz mamy ... trzeba ich tylko
      zmusic do przyznania sie do popelnionych czynow..." w koncu 30 lat
      temu juz by wydobyto z nich zeznania - i zrobili by to zapewnie ich
      koledzy z PARTII, no ale coz taki belkot poranny.....
    • Gość: witek Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.chello.pl 16.04.03, 10:16
      Po chwili zastanowienia postanowiłem sam odpowiedzieć sobie na
      własne pytania. Nikolski jest niestety niepowtarzalny i
      występuje tylko w jednym egzemplarzu. W związku z tym ośmielam
      sie wysunąć taką oto, pożal się Boże, hipotezę: W gabinecie
      premiera ok. 19.00 (lub wcześniej) rozpoczyna się spotkanie
      Millera z Nikolskim i Rywinem. Parę minut po 19 panowie
      konsultują sie telefonicznie z Czarzastym. Po zakończeniu tej
      burzy mózgów Nikolski i Rywin przechodzą do saloniku. Tam
      zastaje ich Michnik. Po chwili Michnik i Rywin idą
      się "skonfrontować". Nikolski zostaje w saloniku (taki z niego
      Lew Salonowy)i tam po jakimś czasie rozmawia z Dąbrowskim,
      Jakubowską i Łuczywo. Tylko kto, do jasnej cholery, czekał
      godzinę w pokoju Nikolskiego?! Denis Berry?
      • Gość: igstr Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: 212.160.156.* 16.04.03, 11:05
        A co z konfuzją Rywina w trakcie konfrontacji? Mógł tak to zagrać, że Michnik
        się nie kapnął? Widziałem Rywina w Ekstradycji, Nicholson to on nie jest.
        • Gość: witek Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.chello.pl 16.04.03, 11:08
          Co do zagrania konfuzji, to Rywin nie musiał się wznosić na
          szczyty sztuki aktorskiej. Pewne powody do bycia skonfudowanym
          wobec Michnika to on po prostu miał.
          • Gość: igstr Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: 212.160.156.* 16.04.03, 11:18
            No fakt. Zwłaszcza jeśli o tym, że został nagrany dowiedział się pół godziny
            wcześniej. Tezę, że przed konfrontacją odbyło się spotkanie Miller - Rywin
            Nikolski, wspiera również wskazanie przez Rywina w trakcie konfrontacji
            Zarębskiego i Kwiatkowskiego. To wygląda na ustalone wcześniej mylenie tropów.
          • Gość: prostaczek HARACZ... RYWIN - MICHNIKOWI? REWELACJA!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 22:11
            Słucham i uszom nie wierzę, sprawdzam w stenogramie - jest jak
            byk, nie przesłyszałem się.

            Poseł Zbigniew Ziobro:

            Ale co w relacji Rywin - Michnik?

            Pan Waldemar Dąbrowski:

            Próba przekupienia Michnika, najogólniej rzecz biorąc, można tak
            to określić i bardzo bym prosił, żeby pan poseł zwolnił mnie z
            konieczności opowiadania tych wersji, bo źle się z tym czuję.

            Poseł Zbigniew Ziobro:

            Nie, ja przepraszam, ale to jest jednak istotne. Pan wybaczy,
            panie ministrze, będę jednak dociekał. Próba przekupienia
            Michnika, pan mówił, przez Rywina, ale próba przekupienia i...,
            w jakiej sprawie, czy pan... To padało ot tak, bez określenia
            szczegółów, w jakich okolicznościach miało dojść do tej próby
            przekupienia?

            Pan Waldemar Dąbrowski:

            Tak, bez określenia szczegółów.

            Poseł Zbigniew Ziobro:

            Czyli dowiadywał się pan wyłącznie, że dochodziło do próby
            przekupienia Michnika przez Rywina, tak?

            Pan Waldemar Dąbrowski:

            Tak.

            Poseł Zbigniew Ziobro:

            Ale pan mówi, że było kilka wersji, jakie były inne?

            Pan Waldemar Dąbrowski:

            Panie pośle, możemy się zabawić i powiedzieć, że próba złamania
            charakteru Michnika.

            Poseł Zbigniew Ziobro:

            A słyszał pan np. o wersji, która nawiązywała do prowokacji
            czy...?

            Pan Waldemar Dąbrowski:

            Tak, tak, też były takie, prowokacja, oczywiście.

            -------------------------

            Przepraszam, ale albo to jest absolutna rewelacja i przełom w
            śledztwie, albo słuchaliśmy b. dziwnej rozmowy...
            Z najważniejszego dowodu rzeczowego - czyli owych taśm
            nagranych przez Michnika - wynika, że to Rywin domagał się
            łapówki (haraczu) od Michnika. Nawet była wymieniona kwota 17,5
            miliona dolarów, które miała Agora przekazać jakiejś "grupie
            mającej władzę". A tu świadek zeznaje , iż słyszał, że za
            pośrednictwem Rywina chciano przekupić Michnika, po to, żeby w
            ten sposób "złamać charakter" Michnika. I bystry Ziobro, wybitny
            prawnik, ulubieniec publiki - powtarza tę informację, nie
            dostrzegając jej znaczenia!!! Nawet nie zapytał - za co Rywin,
            miał Michnikowi proponować tę łapówkę i w czyim imieniu?
            Ciekawe...
      • Gość: franek Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 16:26
        Gość portalu: witek napisał(a):

        > Tylko kto, do jasnej cholery, czekał
        > godzinę w pokoju Nikolskiego?! Denis Berry?

        O to proponuję się spytać Lwa Andowskiego :)
        • Gość: witek Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.chello.pl 16.04.03, 16:36
          Rozważałem taką możliwość, ale bałem się, że mi jeszcze wyjedzie z Jasiem
          Gawrońskim albo Kaczorem Donaldem :)
    • Gość: witek Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.chello.pl 16.04.03, 11:03
      Horroru ciąg dalszy: do ministra kultury docierają pogłoski, że
      ustawa przygotowywana w jego ministerstwie stała się podstawą
      wysunięcia korupcyjnej propozycji, ale minister w ciągu
      najbliszych kilku miesięcy nie uważa za stosowne zamienić na ten
      temat choćby jednego słowa ze swoją wiceminister, która tę
      ustawę pilotowała. Czy oni wszyscy są absolwentami Instytutu
      Głuchoniemych i Ociemniałych?
      • Gość: staruszka Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.acn.waw.pl 16.04.03, 11:18
        różne dziwne rzeczy przeżyłam przez te lata ale to co się teraz dzieje, podobno
        w wolnej i demokratycznej Polsce to się nadawałoby do cyrku? kabaretu? tylko że
        to wszystko jest naprawdę i to jest smutne. Ludzie władzy mający zaniki pamięci
        (dlaczego sie nie leczą?) otoczka władzy też jakby chora... Ludzie!!!!! czy my
        mamy jeszcze kogoś zdrowego zdolnego do kierowania tym państwem?
        • Gość: as Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: 128.9.10.* 16.04.03, 11:21
          no zaraz, zaraz, a Kolodko?

          Gość portalu: staruszka napisał(a):

          > różne dziwne rzeczy przeżyłam przez te lata ale to co się
          teraz dzieje, podobno
          >
          > w wolnej i demokratycznej Polsce to się nadawałoby do cyrku?
          kabaretu? tylko że
          >
          > to wszystko jest naprawdę i to jest smutne. Ludzie władzy
          mający zaniki pamięci
          >
          > (dlaczego sie nie leczą?) otoczka władzy też jakby chora...
          Ludzie!!!!! czy my
          > mamy jeszcze kogoś zdrowego zdolnego do kierowania tym
          państwem?
    • Gość: witek Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.chello.pl 16.04.03, 11:32
      W konkursie pt "kto dowiedział się najpóźniej", na prowadzenie
      wyszedł min. Dąbrowski, który nawet notatkę we "Wprost"
      przeczytał z pewnym opóźnieniem. Czy doczekamy się świadka,
      który o sprawie Rywina dowiedział się z wezwania przed oblicze
      komisji? Dzisiaj już wszystko możliwe. Niestety!
      • Gość: KOC Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: 157.25.137.* 16.04.03, 12:21
        Gość portalu: witek napisał(a):

        > W konkursie pt "kto dowiedział się najpóźniej", na prowadzenie
        > wyszedł min. Dąbrowski, który nawet notatkę we "Wprost"
        > przeczytał z pewnym opóźnieniem. Czy doczekamy się świadka,
        > który o sprawie Rywina dowiedział się z wezwania przed oblicze
        > komisji? Dzisiaj już wszystko możliwe. Niestety!


        Tak wszystko jest możliwe. Może doczekamy się świadka, który 2
        miesiące po przesłuchaniu dowie się o sprawie Rywina. Ba ...
        dowie się nawet o tym, że sam był przesłuchiwany.

        Dzisiaj niestety słuchałem tylko początku przesłuchań
        Prześwietnego Pana Ministra.
        Przepyszny był fragment opowieści o pierwszym spotkaniu w
        połowie lat 80, wtedy jeszcze Dyrektora z Panem Rywinem w
        towarzystwie "gwiazd światowej kinematografii Isaury i Leoncia".
        Czekam kiedy Pani Poseł Beger przypomni sobie, że w szafie ma
        zakurzony obrazek tej pary, taki jakiś bezwartościowy bo bez
        autografów. W związku z powyższym wezwie ich na przesłuchanie w
        charakterze świadków. Cholera wie czy czasami Leoncio nie jest
        źródłem i początkiem tej całej afery. Jednego jestem pewien. Ich
        czterech KCJL na pewno chcieli by całą winę zwalić na tego
        egzotycznego krwiopijcę z kraju tropikalnego
        • Gość: witek Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.chello.pl 16.04.03, 12:49
          Masz rację, w pewnym momencie mocno zaleciało Brazylią. Ale jednym z
          ciekawszych wątków przesłuchania jest dla mnie ten, o zapaszkach dolatujących z
          zaplecza gospodarczego Ministerstwa Kultury. Nie jestem jakimś biegłym
          fizjonomistą, ale wydaje mi się, że min. Dąbrowski był tym pytaniem Rokity
          bardziej zdenerwowany niż zaskoczony. Coś mi się zdaje, że w tym bufecie podają
          ryby ( nie pierwszej świeżości)łowione w zeszłym sezonie na Mazurach.
    • Gość: Anka Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 16.04.03, 11:57
      Nie ma w języku polskim słów wystarczająco obraźliwych czy
      dosadnych by w pełni opisać głupotę Lewandowskiego. Jego głupota
      urąga głupim, jego debilizm obraża debilów, a jego kretynizm
      ubliża kretynom. Ktoś już proponował żeby Beger, ze wstydu po tym
      co zrobiła w sobotę, chodziła w kominiarce. Drugą kominiarkę
      proponuję dla Lewandowskiego i jestem nawet gotowa własnoręcznie
      mu ją wydziergać na drutach.
    • Gość: qaz03 RANKING ŚCIEMNIACZY - czy macie pdodbne wrażenia??? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.03, 12:01
      Powoli zaczynam hierarchizować doznania z przesłuchań kolejnych
      świadków.
      Na początek RANKING ŚCIEMNIACZY, którzy zamulają, uogólniają,
      uprawiają socjotchnikę są bezczelni i ogólnie słabo pamiętają.

      1. Nikolski
      2. Czarzasty
      3. Kwiatkowski
      4. Jakubowska
      5. Michnik

      Czyli czerwoni górą!!!
      • Gość: babariba Re: RANKING ŚCIEMNIACZY - czy macie pdodbne wraże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 13:16
        wszyscy powyżej 1 miejsce exequo
      • Gość: baba ryba Re: RANKING ŚCIEMNIACZY - czy macie pdodbne wraże IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 13:17
        wszyscy powyżej 1 miejsce exequo
    • Gość: Anka haracz czy łapówka IP: *.ists.pl / 192.168.1.* 16.04.03, 12:25
      Dlaczego Rokita już od kilku przesłuchań używa słowa ‘haracz’
      zamiast ‘łapówka’? Wątpię żeby to było przypadkowe i
      prawdopodobnie jest podyktowane jakimiś socjotechnicznymi
      pobudkami, których jednak nie jestem w stanie rozszyfrować. Czy
      ktoś mi to może wyjaśnić?
      • Gość: Qulosek Re: haracz czy łapówka IP: *.lodz.supermedia.pl 16.04.03, 13:33
        Anka,to jest tak.Łapówka to twój wybór,zapłacisz to będziesz
        miała,nie zapłacisz to nie będziesz miała.Haracz musisz
        płacić,nie masz wyboru.Ustawa KRRiT szła po myśli
        Michnika,jednak to był haracz.
    • Gość: Andrzej Sprawa Rywina TERAZ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 12:30
      Nie myślcie, że grupa SLD bieżąco nas nie steruje
      instrumentalnie. Jeśli potrafili doprowadzić do całej afery i ją
      zorganizować, to potrafią też bieżąco wpływać na rozwój
      wypadków.

      Tam gdzie nie wiadomo o co chodzi, chodzi o idiotów lub o kasę,
      którą trzeba umieć inteligentnie pozyskać.

      Sprawa Rywina jest bezspornym faktem- 2 nagrania.

      Propozycja łapówki to alternatywnie:
      - wybryk wariata, co mało prawdopodobne
      - wynik przemyślanej strategii działania grupy osób – bardzo
      prawdopodobne

      Przyjmując za punkt wyjścia działanie grupy osób jest oczywiste,
      iż:

      - Są dobrze i skutecznie zorganizowani – trzeba było najpierw
      wymyślić pomysł; zrealizować sytuację prawną, w której
      odpowiednia łapówka miała sens;

      - Posiadają odpowiednie zaplecze socjotechniczne – znają
      mechanizmy funkcjonowania władzy na tyle dobrze, ze mogą je
      rozpisywać na plan działań – instrumentalnie – po prostu są u
      władzy;

      Plan był genialny i do tego opracowany strategicznie z
      podziałem na ponumerowane cele:
      1. Stworzyć warunki umożliwiające złożenie propozycji
      łapówkarskiej
      2. Uzyskać łapówkę
      3. Doprowadzić do zmian prawa przy okazji stwarzając możliwość
      stworzenia konkurencyjnej grupy medialnej
      4. Dzięki sile stworzonej grupy medialnej odwrócić tendencję i
      być może wygrać następne wybory – z uwagi na trudną sytuację
      tuba propagandowa jest wyjątkowo potrzebna.

      Plan był wielowątkowy i dzięki temu porażka w jednym wątku nie
      degradowała całej listy celów jego realizacji a jedynie jego
      poszczególne punkty

      Czerzasty, Nikolski, Jakubowska to ludzie do realizacji
      umieszczeni w kluczowych strefach wpływów administracji do
      sterowania procesem legislacji;

      Rozległość działań planu czyni oczywistym pełną wiedzę o nim
      Premiera;

      Plan musiał uwzględniać Agorę jako realną siłę wpływającą na
      jego realizację; najprawdopodobniej zakładał zawarcie z Agorą
      transakcji Agora POLSAT; SLD – program 2 lub coś wykrojonego z
      telewizji publicznej;

      Agora musiała latem znajdować się w fazie negocjacji wstępnych;
      Kwaśniewski musiał o nich wiedzieć z racji powiązań z SLD i
      Agorą – ze swej strony musiał starać się skonfigurować swą
      przyszłość po zakończeniu kadencji;

      Plan posiadał jeden mankament – nie uwzględniał prawa MURPHIEGO;
      Tak rozległy plan musiał się w końcu ujawnić. Zbyt wiele było
      osób i elementów. Plan był rozległy. Jego objętość wykluczała
      możliwość jego ukrycia.

      Tylko proste, krótkie plany pozwalają się realizować w ukryciu;

      Agora zapewne podejmując wstępne rozmowy w pierwszym rzędzie
      prowadziła je dla rozpoznania otoczenia (planu). Musieli
      słusznie ocenić, że plan prędzej czy później będzie ujawniony. W
      razie transakcji z SLD stali by się ściśle związanymi partnerami
      trwającymi w oficjalnym konflikcie. Musieli się wystraszyć i
      wycofać. Osoba, która ze strony Agory była w kontrakcie musiała
      nabrać wody w usta natomiast sztandarowe tuzy Agory rozpoczęły
      ciche – głośne śledztwo polegające raptem na rozpowszechnianiu
      informacji. Miało to pozwolić partnerom na odpowiednie
      przygotowanie własnych wersji. Płynąca stąd wiadomość, że
      gigantyczny i obfity interes nie dojdzie do skutku musiał w
      grupie sterującej wprowadzić zamieszanie i kontrowersje.
      Pojawiły się rozbieżne głosy wskazujące, które elementy planu
      warto i uda się zrealizować, kogo nie uprzedzić i poświęcić
      nasadzając na minę (w pierwszym rzędzie ludzi luźno związanych -
      Braun).
      Stąd zapewne wynika zamieszanie w towarzystwie i
      nieprofesjonalne wpadki po publikacji i rozpoczęciu prac komisji
      (Kwaśniewskiego i innych).

      Po ustabilizowaniu się sytuacji i tygodniu pracy komisji
      wyjaśniły się zasady funkcjonowania nowej rzeczywistości. Jest
      pewne, iż ponownie zebrał się zespół analityków, którzy
      opracowali ratunkowy plan działania. Lecz teraz sytuacja była
      trudniejsza. Musiały trwać spory o to, kto poniesie największe
      straty, wielu nie chciało zrezygnować z rozbudzonych apetytów.
      Dopiero wpadki z pierwszych dni funkcjonowania komisji
      spowodowały otrzeźwienie i odżycie współpracy.
      Musiał powstać program awaryjny dostępny jedynie wąskiemu gronu
      osób. Po jego opracowaniu uporządkowano skład komisji – odejście
      Kalisza itp.
      Odpowiednie przeszkolenie wąskiego, bronionego grona osób
      musiało uwzględniać konieczność zachowania pewnych minimalnych
      rozbieżności aby zakamuflować wciąż funkcjonującą grupę.
      Obecnie komisja i jej prace to spektakl, w którym występują już
      przygotowani i przeszkoleni aktorzy (świadkowie) i jedyne dla
      nich niebezpieczeństwo sprowadza się do tego, że poseł Rokita
      zada serię na tyle sprawnych pytań, że przeszkolony świadek nie
      utrzyma prezentowanej przez siebie wersji. Niewątpliwie dotyczy
      to trzech osób Czerzasty, Nikolski, Jakubowska. Świadkowie
      mieszający się w roli, to ci przeznaczeni na odstrzał, nie
      przeszkolono ich do nowej sytuacji.

      Jestem ciekaw jaką ostateczną wersję postanowiono nam zaserwować
      i czy prawo Murphiego znów pokrzyżuje plany analityków.
      Jeśli plan awaryjny jest sprowadzony do kilku prostych posunięć
      to ma on szansę powodzenia. Przeciw prostemu planowi będzie
      działać zachłanność ludzi, dla których go opracowano i głupota
      sporej części osób z tego grona.

      Agoro Agoro - u brudnego umorusańca jedna plama więcej jest
      niezauważalna, u postaci pomnikowej i kryształowej jest to
      widoczne z daleka; z drugiej strony rozumiem, że nawet pomniki
      muszą mieć podstawę na ziemi, gdzie zawsze się brudzi.

      Mam w głowie planik.
      Andrzej
      • Gość: ob. Re: Sprawa Rywina TERAZ IP: *.zgora.dialog.net.pl 16.04.03, 12:55
        Po ostatnich paru przesluchaniach jest juz dla mnie calkowicie jasne, ze Miller jest mocodawca Rywina.

        Michnik jest "pomnikowy", ale nie krysztalowy (ha ha!). Uswinil sie wielokrotnie w minionych 14 latach. Ze zasluzony itp., to prawda, ale krysztal??? Rechocze ze smiechu. Michnik to stary manipulator, ktory sam sie zamanipulowal.

        Gość portalu: Andrzej napisał(a):
        > Agoro Agoro - u brudnego umorusańca jedna plama więcej jest
        > niezauważalna, u postaci pomnikowej i kryształowej jest to
        > widoczne z daleka; z drugiej strony rozumiem, że nawet pomniki
        > muszą mieć podstawę na ziemi, gdzie zawsze się brudzi.
        • zbychooo Re: Sprawa Rywina TERAZ 16.04.03, 13:28
          Przy okazji sprawy Rywina przeciwko Gazecie Wyborczej utworzył się egzotyczny
          sojusz partyjnego betonu SLD, skrajnej prawicy i kilku sfrustrowanych
          dziennikarzy - dobrze czujecie się w swoim towarzystwie, he?
        • Gość: Andrzej Re: Sprawa Rywina TERAZ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 13:28
          Gość portalu: ob. napisał(a):
          Zgadzam się z Tobą. Miałem na myśli fakt, iż Agora utrzymuje pozę niepokalanej
          co z daleka świeci się wątpliwym prawdopodobieństwem. Jest to zabawne i
          zasmucające. Ubliża także naszej inteligencji. Stąd też wynikają te ich nerwowe
          konferencje i święte poruszenie. Odnosiłem wrażenie, że rozpaczliwie bronią
          sewj oficjalnej nieposzlakowanej opinii. Niestety bez złudzeń...
          O kilka ujawnionych z Urbanem i Kwaśniewskim wudek za dużo. Jak Urban
          wyjaśnił: "W polsce nie ma zwyczaju zawierania przyjaźni między osobami o
          kontrastujących poglądach. Zatem przyjaźń Michnik - Urban nie jest kontrastem.
          Cóż dalej ?...

          Plan ratunkowy Agory to twierdzenie, iż ta afera jest prosta "jak budowa cepa"
          i dotyczy tylko Rywina a reszta to nieprawda.
          > Po ostatnich paru przesluchaniach jest juz dla mnie calkowicie jasne, ze
          Miller
          > jest mocodawca Rywina.
          >
          > Michnik jest "pomnikowy", ale nie krysztalowy (ha ha!). Uswinil sie
          wielokrotni
          > e w minionych 14 latach. Ze zasluzony itp., to prawda, ale krysztal???
          Rechocze
          > ze smiechu. Michnik to stary manipulator, ktory sam sie zamanipulowal.
          >
          > Gość portalu: Andrzej napisał(a):
          > > Agoro Agoro - u brudnego umorusańca jedna plama więcej jest
          > > niezauważalna, u postaci pomnikowej i kryształowej jest to
          > > widoczne z daleka; z drugiej strony rozumiem, że nawet pomniki
          > > muszą mieć podstawę na ziemi, gdzie zawsze się brudzi.
          • zbychooo Re: Sprawa Rywina TERAZ 16.04.03, 13:39
            Gość portalu: Andrzej napisał(a):


            O kilka ujawnionych z Urbanem i Kwaśniewskim wudek za dużo. Jak Urban
            > wyjaśnił: "W polsce nie ma zwyczaju zawierania przyjaźni między osobami o
            > kontrastujących poglądach. Zatem przyjaźń Michnik - Urban nie jest
            kontrastem.

            Ty chyba masz własną specyficzną definicję słowa PRZYJAŹŃ...
            • Gość: Marek GAZETO opublikuj spot Andrzeja!!!!!!!! IP: *.atm.com.pl 16.04.03, 13:54
              Prosze dyzurnego Gazety czytajacego posty o przekazanie mojej
              prośby do Adama Michnika.

              Tekst Andrzeja jest bardzo celny i śledząc (inteligentnie i BEZ
              UPRZEDZEŃ) przebieg spraw NIE MOŻNA MIEĆ INNEGO ZDANIA.

              Co potwierdzam swoim zdaniem

              Pozdr.
              Marek

              PS. Publikacja spotu Andrzeja bardzo by wzmocniła moje zdanie o
              możliwej naprawie reputacji Gazety :-)
              • kataryna.kataryna Re: GAZETO opublikuj spot Andrzeja!!!!!!!! 18.04.03, 20:06
                Gość portalu: Marek napisał(a):

                > Prosze dyzurnego Gazety czytajacego posty o przekazanie mojej
                > prośby do Adama Michnika.
                >
                > Tekst Andrzeja jest bardzo celny i śledząc (inteligentnie i BEZ
                > UPRZEDZEŃ) przebieg spraw NIE MOŻNA MIEĆ INNEGO ZDANIA.
                >
                > Co potwierdzam swoim zdaniem
                >
                > Pozdr.
                > Marek


                >
                > PS. Publikacja spotu Andrzeja bardzo by wzmocniła moje zdanie o
                > możliwej naprawie reputacji Gazety :-)


                Tu dyzurny Gazety. Sprawa zostala przekazana Adamowi Michnikowi w formie
                notatki sluzbowej. Termin publikacji wyznaczono na wrzesien. Z pozdrowieniami,



                • strajker Re: GAZETO opublikuj spot Andrzeja!!!!!!!! 18.04.03, 21:24
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > Tu dyzurny Gazety. Sprawa zostala przekazana Adamowi Michnikowi w formie
                  > notatki sluzbowej. Termin publikacji wyznaczono na wrzesien. Z pozdrowieniami,
                  >
                  >
                  >
                  zaraz zaraz- Kataryna, to Ty na prawdę jesteś z GAZETY
                  czy to jakieś jajca?
                  • kataryna.kataryna Re: GAZETO opublikuj spot Andrzeja!!!!!!!! 18.04.03, 21:34
                    strajker napisał:

                    > kataryna.kataryna napisała:
                    >
                    > > Tu dyzurny Gazety. Sprawa zostala przekazana Adamowi Michnikowi w formie
                    > > notatki sluzbowej. Termin publikacji wyznaczono na wrzesien. Z pozdrowieni
                    > ami,
                    > >
                    > >
                    > >
                    > zaraz zaraz- Kataryna, to Ty na prawdę jesteś z GAZETY
                    > czy to jakieś jajca?


                    W koncu mamy Wielkanoc. A z Gazety nie jestem, tak sobie glupio zazartowalam, w
                    ogole mam dzisiaj glupawke.

                    • strajker Re: GAZETO opublikuj spot Andrzeja!!!!!!!! 18.04.03, 21:40
                      kataryna.kataryna napisała:

                      > W koncu mamy Wielkanoc. A z Gazety nie jestem, tak sobie glupio zazartowalam,
                      w
                      >
                      > ogole mam dzisiaj glupawke.
                      >

                      Z tym wyjazdem to też były jajca wielkanocne?
                      • kataryna.kataryna Re: GAZETO opublikuj spot Andrzeja!!!!!!!! 18.04.03, 21:45
                        strajker napisał:

                        > kataryna.kataryna napisała:
                        >
                        > > W koncu mamy Wielkanoc. A z Gazety nie jestem, tak sobie glupio zazartowal
                        > am,
                        > w
                        > >
                        > > ogole mam dzisiaj glupawke.
                        > >
                        >
                        > Z tym wyjazdem to też były jajca wielkanocne?


                        Nie, naprawde wyjechalam, wlasnie dlatego mam glupawke, zabijam nia frustracje
                        z powodu spedzania Swiat z dala od domu. W Wielkanoc moja jedyna rozrywka beda
                        derby Kijowa :(
                        • strajker Re: GAZETO opublikuj spot Andrzeja!!!!!!!! 18.04.03, 22:10
                          chyba robisz ze mnie wydmuszke
                          • kataryna.kataryna Re: GAZETO opublikuj spot Andrzeja!!!!!!!! 18.04.03, 22:22
                            strajker napisał:

                            > chyba robisz ze mnie wydmuszke

                            Nie! Nie mam tego w zwyczaju, przynajmniej w stosunku do osob sympatycznych.
                            Tyle razy tu czytalam, ze jestem redaktorem Wyborczej, ze jak sie napatoczyla
                            okazja to sobie z tego zazartowalam ale naprawde nie jestem agentem Agory.
                            • strajker Re: GAZETO opublikuj spot Andrzeja!!!!!!!! 18.04.03, 22:41
                              To po co pojechałaś na Ukrainę?
                              • kataryna.kataryna Re: GAZETO opublikuj spot Andrzeja!!!!!!!! 18.04.03, 22:48
                                strajker napisał:

                                > To po co pojechałaś na Ukrainę?


                                Praca.
                                • strajker Re: GAZETO opublikuj spot Andrzeja!!!!!!!! 18.04.03, 22:55
                                  Napisałem dla Ciebie wierszyk- jest na 5:-)
                                  • kataryna.kataryna Re: GAZETO opublikuj spot Andrzeja!!!!!!!! 18.04.03, 22:57
                                    strajker napisał:

                                    > Napisałem dla Ciebie wierszyk- jest na 5:-)


                                    Bardzo mi milo, zarumienilam sie :)

                                    • strajker Re: GAZETO opublikuj spot Andrzeja!!!!!!!! 18.04.03, 23:00
                                      dobry bajer pociskasz)))
                                      • kataryna.kataryna Re: GAZETO opublikuj spot Andrzeja!!!!!!!! 18.04.03, 23:14
                                        strajker napisał:

                                        > dobry bajer pociskasz)))


                                        Nie zdarzylo mi sie tu klamac, wchodzenie na forum po to, zeby sobie pozmyslac
                                        wydaje mi sie dosc smieszne, nie mam takiej potrzeby (chociaz klamac potrafie
                                        na pewno lepiej niz Kwiatkowski, Czarzasty i Jakubowska razem wzieci). A
                                        najsmieszniejsze jest to, ze niczego tu nie udajac, piszac sobie co mi slina na
                                        jezyk przyniesie, podpisujac sie zawsze tak samo, zostalam juz zdemaskowana
                                        jako agent Agory, dziennikarz Gazety Wyborczej, mezczyzna i jakas blizej mi
                                        nieznana Hania.
                                        • strajker Re: GAZETO opublikuj spot Andrzeja!!!!!!!! 18.04.03, 23:33
                                          Ja też nie kłamię i piszę na forum to co myślę.
                                          Jeszcze raz Wesołych Świąt i wracaj do Polski jak najszybciej.
                                          • strajker Re: GAZETO opublikuj spot Andrzeja!!!!!!!! 19.04.03, 00:05
                                            ... i słodziutkich snów
          • Gość: , Andrzej! - PYTANIE. IP: *.dsl.anhm01.pacbell.net 17.04.03, 02:42
            Czolko Andrzej, jak tu jeszcze zagladniesz to szepnij nam na ucho jak wyglada
            wedlug Ciebie sprawa wejscie do Unii.

            Jestes ZA czy PRZECIW.

            Prosze o uzasadnienie.

            Zapraszam tu:

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=5688656
            Na odpowiedz czeka przynajmiej 30 osob.
      • Gość: lowizda Re: Sprawa Rywina TERAZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 13:22
        barzdo ciekawy elaboracik...
        • Gość: lowizda Re: Sprawa Rywina TERAZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 13:24
          Powyższy pościk odnosi się do pracy Andrzeja
          Ciekawym ile razy i w jakich okolicznościach spotykała się grupka KCJN po
          odpaleniu afery w publikę?
          • Gość: lowizda Re: Sprawa Rywina TERAZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 13:29
            I co jezszce ciekawsze czy były jakieś zgrupowania w ramach KCJN po
            tzw.konfrontacji u premiera?
          • Gość: Andrzej Re: Sprawa Rywina TERAZ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 14:19
            Gość portalu: lowizda napisał(a):

            > Powyższy pościk odnosi się do pracy Andrzeja
            > Ciekawym ile razy i w jakich okolicznościach spotykała się grupka KCJN po
            > odpaleniu afery w publikę?

            Na tę wiadomość odpowiadam po raz drugi. Ciekawe, że pierwsza
            odpowiedź "zaginęła" w sieci.
            Co do grupki osób analityków to sądze, że funkcjonuje to tak:
            SLD dysponuje silnym zapleczem kapitałowym. Pod przykrywką dowolnej firmy lub
            nawet bez przykrywki a tylko jako biura SLD funkcjonuje około 20 osób z których
            zapewne 10 to personel zbierający i przygotowujący dane oraz materiały. np
            prasówki, artykuły, pozyskane informacje. Oni pracują w sposób ciągły.
            Nad zebranymi informacjami pracuje zespół ludzi analityków, pewnie
            odziedziczonych w części po PZPR-UB. Zapewne jest to grono zbierające się w
            bardziej modyfikowalnym składzie w zależności od potrzeb i sytuacji.
            Ich klientami jest prawdziwe kirownictwo partii (a może z partii stała się to
            grupa wspólnych interesów i władzy).
            To nie są duże relatywnie koszta.
            Myślę, że nasz polski powszechny bajzel partyjny bieże się właśnie z braku
            organizowania takich grup analitycznych w centrum i na prawej stronie sceny
            politycznej. Na świecie tak się dzieje i jest to normalne choć nie eksponowane.
      • Gość: Esesz Re: Sprawa Rywina TERAZ IP: *.rymanow.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 13:51
        Jesteś Andrzeju bardzo elokwentny. Rzecz w tym, że taki
        scenariusz można napisać, nawet sprzedać jako kryminał, ale móc
        go wprowadzic w życie, mógłby geniusz.A może gdzieś rzeczywiście
        z tyłu jest jakis kapitan Nemo, który wszystkim steruje? Przykro
        mi bardzo ale to co napisałes ma wartość tylko jako konstrukcja
        myślowa, w stylu doświadczonego prawnika z Krakówka półgłowka
        Ziobro.
        Jeśli juz zabierasz sie za takie konstrukcje, zapytaj prawniika
        o nieco wyższym ilorazie intelegencji niż ma Ziobro, o co nie
        trudno, czy w tej sprawie wogóle można mówić o przestepstwie
        korupcji. Wystarczy przeczytać stosony zapis w kodeksie karnym,
        aby stwierdzić, ze prokuratura ma nielada problem, bo za nic nie
        mozna postawić Rywinowi żadnego zarzutu naruszenia prawa
        karnego. Problem w tym jak to społeczeństwu powiedzieć.
        • Gość: Marek ESESZ!!!!STOP poniżaniu osób o innych poglądach IP: *.atm.com.pl 16.04.03, 14:03
          > myślowa, w stylu doświadczonego prawnika z Krakówka półgłowka
          > Ziobro.
          To jest draństwo mówienie tak o uczciwym człowieku, który w
          naszym imieniu dąży do ujawnienia PRAWDY !!!

          > o nieco wyższym ilorazie intelegencji niż ma Ziobro, o co nie
          > trudno,
          To jest draństwo mówienie tak o uczciwym człowieku, który w
          naszym imieniu dąży do ujawnienia PRAWDY !!!


          >czy w tej sprawie wogóle można mówić o przestepstwie
          > korupcji. Wystarczy przeczytać stosony zapis w kodeksie
          >karnym,
          > aby stwierdzić, ze prokuratura ma nielada problem, bo za nic
          >nie
          > mozna postawić Rywinowi żadnego zarzutu naruszenia prawa
          > karnego. Problem w tym jak to społeczeństwu powiedzieć.

          A niby dlaczego to wszystko nie było zaplanowane?
          Wszystko świadczy o tym, że tak!
          Skąd u Ciebie taka pewność i ośmieszanie tych co sądzą inaczej?
          Dlaczego w taki sposób piszesz, co chcesz tym osiągnąć?
          Wmuszenie komuś "twojej prawdy?"

          Nie ma w Tobie szacunku do innyc ludzi
        • Gość: Andrzej Re: Sprawa Rywina TERAZ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 14:05
          Myślę, że wyraźnie widać istnienie ciągu logicznych zdarzeń zmierzających do
          odpowiednich zmian legislacyjnych. Aby je przeprowadzić musiał się tym zajmować
          zespół osób.
          Uważam, że afera Rywina nie dotyczy samej łapówki - to powszechnie występujący
          drobiazg.
          Problemem jest ujawnianie się poprzez pracę jawną komisji istnienia i
          realizacji logicznego ciągu działań zmierzających do osiągnięcia założonego
          celu lub zespołu celów.
          Poczytując się za półgłówka zawsze, gdy widzę zespół zjawisk "dziwnych" mam
          nadzieję, że wynika z zaspokajania jakichś interesów. Jeśli tylko z haosu to
          jesteśmy żeczywiście idiotami.
          Sama łapówka to sprawa dla mnie drugorzędna. Ujawnienie zaplanowanego ciągu
          działań i ustaleń - to jest aktualny problem SLD.

          Patrząc z punktu widzenia prokuratury to problem leży jedynie w łapówce czyli
          jest (jak mówi Michnik) prosty jak budowa cepa. Przy okazji jednak odkryto cały
          zespół powiązań i obyczajów ludzi w środowiskach władzy. Jak to znów opakować w
          mleczną folię i zapomnieć. oto pytanie?
          Andrzej
          • Gość: Marek DZIĘKI Andrzeju za mądre teksty IP: *.atm.com.pl 16.04.03, 14:19
        • Gość: lowizda Re: Sprawa Rywina TERAZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 14:18
          eses lepszejszy prawniku,porzuć podręczniki prawa, odklej zmęczone oczy, bo
          przeoczyłeś sens. Otwórz okna, przewietrz mieszkanie, bo inaczej rzeczywistość
          zakwalifikuje cię jako nie istniejącego realnie a tylko jako karkołomną
          konstrukcję myślową.Bo przecież konstrukcją prawną jesteś?
        • Gość: nie prawnik Czy Rywinowi można postawić zarzuty? IP: 209.234.166.* 16.04.03, 15:01
          Gość portalu: Esesz napisał(a):




          > Jeśli juz zabierasz sie za takie konstrukcje, zapytaj
          prawniika


          > o nieco wyższym ilorazie intelegencji niż ma Ziobro, o
          co nie


          > trudno, czy w tej sprawie wogóle można mówić o
          przestepstwie


          > korupcji. Wystarczy przeczytać stosony zapis w kodeksie
          karnym,


          > aby stwierdzić, ze prokuratura ma nielada problem, bo
          za nic nie


          > mozna postawić Rywinowi żadnego zarzutu naruszenia
          prawa


          > karnego. Problem w tym jak to społeczeństwu powiedzieć.


          ********************************************************


          Czy to znaczy,że tym prawnikiem o inteligencji nieco
          wyzszym niż ma Ziobro możesz być Ty?


          Proszę w takim razie o wykładnię artykułu 230 KK.


          W pełnej potaci wyglada on tak:


          Art. 230. Kto, powołując się na swoje wpływy w instytucji
          państwowej lub samorządu terytorialnego, podejmuje się
          pośrednictwa w załatwieniu sprawy w zamian za korzyść
          majątkową lub jej obietnicę, podlega karze pozbawienia
          wolności do lat 3.




          • Gość: witek Re: Czy Rywinowi można postawić zarzuty? IP: *.chello.pl 16.04.03, 15:10
            Gość portalu: nie prawnik napisał(a):

            > Gość portalu: Esesz napisał(a):
            >
            >
            >
            >
            > > Jeśli juz zabierasz sie za takie konstrukcje, zapytaj
            > prawniika
            >
            >
            > > o nieco wyższym ilorazie intelegencji niż ma Ziobro, o
            > co nie
            >
            >
            > > trudno, czy w tej sprawie wogóle można mówić o
            > przestepstwie
            >
            >
            > > korupcji. Wystarczy przeczytać stosony zapis w kodeksie
            > karnym,
            >
            >
            > > aby stwierdzić, ze prokuratura ma nielada problem, bo
            > za nic nie
            >
            >
            > > mozna postawić Rywinowi żadnego zarzutu naruszenia
            > prawa
            >
            >
            > > karnego. Problem w tym jak to społeczeństwu powiedzieć.
            >
            >
            > ********************************************************
            >
            >
            > Czy to znaczy,że tym prawnikiem o inteligencji nieco
            > wyzszym niż ma Ziobro możesz być Ty?
            >
            >
            > Proszę w takim razie o wykładnię artykułu 230 KK.
            >
            >
            > W pełnej potaci wyglada on tak:
            >
            >
            > Art. 230. Kto, powołując się na swoje wpływy w instytucji
            > państwowej lub samorządu terytorialnego, podejmuje się
            > pośrednictwa w załatwieniu sprawy w zamian za korzyść
            > majątkową lub jej obietnicę, podlega karze pozbawienia
            > wolności do lat 3.
            >
            >
            >

            Bingo! Nic dodać, nic ująć. Ja też jestem bardzo ciekaw tej wykładni. Tyle się
            można nauczyć od tych "Orłów Temidy". Szacuneczek!
        • Gość: Andrzej Re: Sprawa Rywina TERAZ IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 15:24
          Niewątpliwie, gdyby teraz oświadczono, że w oparciu o obowiązujące prawo nie ma
          jak dobrać się do Rywine i gdyby powiedzieć, że nikogo więcej też się nie
          dopadnie, to było by samobójstwo polityczne koalicji i woda na młyn PIS.

          Na sprawach prawnych się nie znam. Znam się na problemach realizacji
          przedsięwzięć zmierzających do realizacji konkretnego celu. To co ujawniono
          wskacuje na realizację zaplanowanego procesu, który w pewnym momencie wszedł na
          minę.
      • Gość: neron Re: Sprawa Rywina TERAZ IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 13:55
        Andrzej ! Jesteś albo paranoik, albo chorujesz na manię
        prześladowczą. A znasz taki aforyzm, chyba Konfucjusza, mniej
        więcej brzmi tak; :"Wielu ludziom wydaje się, że są doskonali,
        ale najczęściej doskonale się mylą". Najgorsze (dla Ciebie) w
        tym co napisałeś jest to, że Ty w to wierzysz. Przdecież ta cała
        Komisja jest bez sensu, a pytania tych oszołomo-narcyzów Rokity
        i Ziobro nie mają żadnej wartości dowodowej i właśnie oni
        ośmieszają Komisję. Przecież oni wysnuwają jakieś dziwne
        hipotezy i proszą o wyrażenie odczuć przez świadków. Co to ma
        wspólnego z próbą wyjawienia spraw ?. Ja nie potrafię sobie
        oodpowiedzieć. Nie jestem entuzjastą ani sympatykiem Millera i
        SLD, ale to co aktualnie dzieje się we wszystkich mediach
        (państwowych i komercyjnych) nie ma nić wspólnego z rzetelną i
        obiektywną oceną sytuacji. Dla mnie większą aferą były łapówki
        w MON za poprzedniego rządu, ale ani media, ani obecni "stróże"
        sprawiedliwości nie doprowadzili do powołania Sejmowej Komisji
        Śledczej i nie próbowali wyjaśnić jak głęboko i wysoko sięgnęła
        wówczas Korupcja. Gdzie wówczas byli: Komorowski, Rokita,
        Kaczory, Ziobro i inni.
        • Gość: Marek Ale OD RAZU aresztowali kogo trzeba IP: *.atm.com.pl 16.04.03, 14:08
          i jakoś premier Buzek nie był zamieszany w te sprawy, a zaraz
          kadencja się skończyła.

          Różnica jest taka, że w AWS-sie były pojedyńcze czarne owce,
          które nie współdziałały mafijnie,

          a SLD całe jest zorientowane na grabież.

          Czy Ty naprawdę zauważyłeś jakiekolwiek działanie SLD, które
          byłoby skierowane na dobro ludzi o dobro publiczne?

          Im chodzi tylko o KASĘ, WPŁYWY i WŁADZĘ dla nich, resztę
          traktują jak dojne bydło.
          Choć oczywiście są pełni gołosłownych zapewnień, którym wielu
          wierzy.
      • flora1 Re: Sprawa Rywina TERAZ 16.04.03, 14:07
        Cała sprawa jest prosta: Rywin to Gasiński którego talibowie, notabene kosmici
        wcielili w postać Rywina. Wysłali go do Agory aby Michnik dzięki swojej
        przeogromnej władzy spowodował upadek III Rzeczpospolitej. Kiedy to już się
        stanie talibowie (czyli kosmici mający bazę wypadową w Klewkach) zdominują cały
        ten kraj! zacznie się ARMAGEDON! Kto chce przeżyć niech jak najszybciej kupi
        chociaż jedną akcję AGORY SA, dokument ten przyklei na drzwiach wejściowych do
        swego mieszkania a wtedy Anioł Śmierci ominie jego dom...

        Ta wersja wydarzeń jest równie prawdopodobna jak ta którą zaprezentował
        Andrzej...
        • Gość: Marek Andrzej ma rację, bo go tu chcą ośmieszyć IP: *.atm.com.pl 16.04.03, 14:12
          Wygląda to na zorganizowaną akcję - nie wiem czyją - mam
          nadzieję, że nie GW, ale być może SLD.

          Ośmieszyć, oczernić - to niestety metoda Twoja - GAzeto Wyborcza.
          • Gość: Marek Andrzej MA RACJĘ, więć chcą go ośmieszyć IP: *.atm.com.pl 16.04.03, 14:21
            • Gość: Andrzej Re: Andrzej MA RACJĘ, więć chcą go ośmieszyć IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 14:46
              Cieszę się, że chcecie się tym co myślę zajmować ... bronić. Dzięki.
              Widzę, że jest nas pewne grono osób myślących podobnie ...
              Dzisiejszy dzień jest dla mnie bardzo ciekawy.
              Andrzej
              • Gość: gosc Re: Andrzej MA RACJĘ, więć chcą go ośmieszyć IP: *.ukbf.fu-berlin.de 16.04.03, 15:12
                w listach twoich przeciwnikow widze jakos chorobliwa
                zlosc... tylko po co sie od razu tak irytowac.

                nawet gdybym uwazal cie za paranoika (czego nie robie) to
                mysle ze wklad prawa murphyego jest do tej sprawy
                niebagatelny... no bo ktozby w polsce przypuszczal ze
                michnik nie da w lape jak mu sie to zaproponuje ? (niestety
                nie moge napisac ze ktozby przypuszczal ze SLD nie wezmie
                - ta strona w koncu chciala sie zachowac zgodnie z regulami
                fair play :-))
              • Gość: Marek Powołajmy Obywatelskie Komisje Śledcze IP: *.atm.com.pl 16.04.03, 15:16
                Tak naprawde nie ma forum, na ktorym mozna by cos dalej zrobic
                biorac za punkt wyjscia obraz sytuacji, ktory przedstawia
                Andrzej.

                Prokuratura - wiadomo - dyspozycyjna.
                W Sejmowej Komisji Śledczej - tylko Ziobro i Rokita chcą i
                potrafią coś pokazać.

                Trzeba zrobic cos poza obecnym systemem, bo istniejacy jest
                (prawie) calkowicie opanowany przez ludzi "interesu osobistego" -
                badz to finansowego, badz to "wpływowego" (jak A. Michnik moim
                skromnym zdaniem).

                Tak jak dawniej powstala "S" - choc obecnie musi to byc cos
                zupelnie innego - bo zupelnie inne realia.
                • Gość: Andrzej Re: Powołajmy Obywatelskie Komisje Śledcze IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 16.04.03, 16:12
                  W dawnych bardzo czasach w okresie tzw. transformacji mówiono o ograniczaniu
                  roli państwa w życiu obywateli.
                  Myślę, że u podstaw nowego myślenia o państwie powinno być podejście
                  anglosaskie.
                  Państwo to zło konieczne - administracja także.
                  Trzeba dążyć do ograniczenia jego roli w funkcjonującym społeczeństwie.

                  Określmy gdzie ingerencja Państwa jest niezbędna.
                  Określmy jakie dla obywateli świadczenia i obowiązki są konieczne.
                  W pozostałych obszarach zredukujmy ingerencję państwa do minimum.

                  Do tego zawsze konieczne jest propagowanie ośmieszanych postaw obywatelskich,
                  uczciwości itp. Pewnie, że to wyświechtane, lecz bez tego system każdy szybko
                  będzie się degradował.

                  Jak coś takiego przeprowadzić. Kiedyś podobne pomysły proponował UPR To pomysły
                  w naszym społeczeństwie tródne do poparcia. Nie wiem jak coś takiego
                  przeprowadzić.

                  Myślę, że trzeba znaleźć kilka prostych rozwiązań na początek być może
                  fragmentarycznych. Pachnie to poznańską pracą organiczną itp. Bez tego jednak
                  pozostają na szczycie szumowinki dbające o włsny interes.
                  Ten kto wymyśli sposób bedzie miał w polsce włdzę przez następne 2 kadencje.
                  Albo...
                  będziemy się kotłować i nic.
                  Nie pomoże nawet ucieczka w UE którą teraz serwują wszystkie elity polityczne.
                  Ludzie myślą, że może skoro sami zrobiliśmy sobie tak źle to jak tam wejdziemy
                  to ktoś z zewnątrz zrobi lepiej. Pewnie, że to nie pogorszy naszej sytuacji.
                  Ale odbiegłem dalece od naszego wymiędlonego Rywinka.
                  Pozdrowienia
                  Andrzej
                  • Gość: lowizda Re: Powołajmy Obywatelskie Komisje Śledcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 18:43
                    Rzeczywiście system angielski jest bardzo rozsądny. No ale jak ma u nas
                    ukrztałtowac się społeczeństwo obywatelskie jak nawet postaw obywatelskich nie
                    uświadczysz?
                    • Gość: lowizda Re: Powołajmy Obywatelskie Komisje Śledcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 18:45
                      ukształtowac oczywiście...
        • Gość: _nikol_ Re: Sprawa Rywina TERAZ IP: 62.233.177.* 16.04.03, 16:04
          Ale troszke mniej prawdopodobna niz wersja ze tak na prawde to MICHNIKOWI
          chodzilo tylko o to by Polska podpisała traktat akcesyjny na AGORZE w Atenach...
          ....mysle ze tak musialo byc.. :D :D :D
    • Gość: Izydor Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.03, 18:31
      Pani Luczywo stawia sie ponad konstytucyjną władzę, uwazam, że
      szukanie przez zmaltretowany /nagonką zorgnizowaną przez
      prawicowe media jakoby w obronie demokracji / Rząd, kompromisu z
      bezpośrednio zainteresowanymi pomnażaniem swoich pieniędzy
      wydawcami, oznacza koniec demokracji w Polsce nie kompromis a
      decyzja suverena jaki jest sejm powinna wyznaczać granice
      ustępstw, jezeli tak dalej pojdzie to wejdziemy na drogę
      ustępstw,ktora w naszej historii doprowadzila do upadku władzy
      królewskiej na rzecz przywilejow szlachty i upadku
      I Rzeczpospolitej, Premier Miler powinien zaproponować sejmowi
      możliwe warianty a nie negocjować z pozycji szantażowanego lub
      zdymisjonować Rząd. Ekstremisci, którzy tylko czekaja na ten
      krok, pokażą niedokształconym w szkole demokracji redaktorom z
      GW, jak należ chronić demokracji w Polsce.
    • Gość: rysiek Miller jest umoczony w afere Wieczerzaka IP: 213.199.192.* 16.04.03, 18:48
      a scislej biorac, jego synalek.
      • Gość: andrzej Re: Miller duzo powiedziales.... cos wiecej? IP: 213.199.192.* 16.04.03, 18:52
        • Gość: rysiek Re: Miller - wiecej IP: 213.199.192.* 16.04.03, 18:53
          zobaczysz. chodzi o przekrety na marketingu. ta sama firma,
          gdzie byl umoczony ten gosc od AWSu
        • Gość: rysiek Re: Miller - wiecej IP: 213.199.192.* 16.04.03, 18:53
          zobaczysz. chodzi o przekrety na marketingu. ta sama firma,
          gdzie byl umoczony ten gosc od AWSu
    • Gość: piotr7777 Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.04.03, 19:30
      Czy następnymi świadkami będą ISaura i Leoncio?
      A poważnie, p. Dąbrowski to kolejny uczciwy acz słaby figurant
      na stanowsiku. Czyżby zasada "dobry fachowiec, ale bezpartyjny"
      wciąż obowiązywała?
    • Gość: piko Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.03, 21:30
      Katarynokataryno, gdzie jesteś? W Atenach? ;))
      • kataryna.kataryna Re: Minister kultury przed komisją śledczą 16.04.03, 21:47
        Gość portalu: piko napisał(a):

        > Katarynokataryno, gdzie jesteś? W Atenach? ;))


        Pisalam juz, ze mam zlecenie, zeby przez jakis czas siedziec cicho, wchodze w
        faze tak zwanego "spiocha", w odpowiednim momencie dadza mi znak, ze mam sie
        uaktywnic, tylko - kurcze blade - zapomnialam jaki to znak. Ale jak mi dadza to
        sobie moze przypomne.
        • Gość: sceptus Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.siec / 192.168.0.* 16.04.03, 22:18
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: piko napisał(a):
          >
          > > Katarynokataryno, gdzie jesteś? W Atenach? ;))
          >
          >
          > Pisalam juz, ze mam zlecenie, zeby przez jakis czas siedziec cicho, wchodze w
          > faze tak zwanego "spiocha", w odpowiednim momencie dadza mi znak, ze mam sie
          > uaktywnic, tylko - kurcze blade - zapomnialam jaki to znak. Ale jak mi dadza
          to
          >
          > sobie moze przypomne.
          Kataryno, wesołych świąt i do "zobaczenia" w przyszłym tygodniu mam nadzieję.
          • kataryna.kataryna Re: Minister kultury przed komisją śledczą 16.04.03, 22:25
            Gość portalu: sceptus napisał(a):

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Gość portalu: piko napisał(a):
            > >
            > > > Katarynokataryno, gdzie jesteś? W Atenach? ;))
            > >
            > >
            > > Pisalam juz, ze mam zlecenie, zeby przez jakis czas siedziec cicho, wchodz
            > e w
            > > faze tak zwanego "spiocha", w odpowiednim momencie dadza mi znak, ze mam s
            > ie
            > > uaktywnic, tylko - kurcze blade - zapomnialam jaki to znak. Ale jak mi dad
            > za
            > to
            > >
            > > sobie moze przypomne.
            > Kataryno, wesołych świąt i do "zobaczenia" w przyszłym tygodniu mam nadzieję.


            Za zyczenia bardzo dziekuje, niestety bez zadnej nadziei na ich spelnienie bo
            swieta mnie w tym roku omina szerokim lukiem, spedze je w pustym hotelowym
            pokoju, zreszta w kraju gdzie i tak przychodza tydzien pozniej.

            Ale Tobie wesolych swiat i mokrego smingusa :)))
            • Gość: orient Pozdrawiam kataryne IP: *.lodz.dialog.net.pl 16.04.03, 22:47
              Kataryno - wreszcie jestes! Dobrze, ze choc na chwilke zajrzalas. Czemu
              milczysz? Nic mnie nie przekonuje to, "ze masz zakaz". Prawde mowiac
              przelecialem wszystkie wpisy, szukajac twojego. Brak mi Twojego głosu. Trudno -
              nie możesz czy nie chcesz - ja tez składam ci najlepsze zyczenia. I jednak
              pisz...
              • Gość: piko Re: Pozdrawiam kataryne IP: *.zgora.cvx.ppp.tpnet.pl 16.04.03, 23:19
                Gość portalu: orient napisał(a):

                > Kataryno - wreszcie jestes! Dobrze, ze choc na chwilke zajrzalas. Czemu
                > milczysz? Nic mnie nie przekonuje to, "ze masz zakaz". Prawde mowiac
                > przelecialem wszystkie wpisy, szukajac twojego. Brak mi Twojego głosu.
                Trudno -
                >
                > nie możesz czy nie chcesz - ja tez składam ci najlepsze zyczenia. I jednak
                > pisz...
                Dołączam się. A jednak jesteś / będziesz w kraju prawosławnym... Też mi się to
                parę lat temu na Wielkanoc zdarzyło...
            • Gość: marek Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.Astral.Lodz.PL 16.04.03, 23:27
              kataryna.kataryna napisała:

              >> >
              > Za zyczenia bardzo dziekuje, niestety bez zadnej nadziei na ich spelnienie bo
              > swieta mnie w tym roku omina szerokim lukiem, spedze je w pustym hotelowym
              > pokoju, zreszta w kraju gdzie i tak przychodza tydzien pozniej.

              czyzby SLD wyslalo Cie do Moskwy?

              from russia with love ;-)
              • Gość: bulk Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.visp.energis.pl 16.04.03, 23:37
                Marek. Ty jesteś z Łodzi, do którego klubu należysz? Do Milleraków czy do ich
                troje? Z twoich wypowiedzi na tym forum wnioskuję, że jesteś bękartem poczętym
                przez millera walącego michała z ich troje. mam pytanie czy wydatny piercing na
                twoich wargach i powiekach pozwala ci w dosyc swobodny sposób posługiwać się
                kalwiaturą, bo mam co do tego pewne obawy. Chcesz napisac coś mądrego a
                wychodzaci pierdolone bzdury. Aj waj - podobnie wychodzi rządzenie twojemu
                sąsiadowi ze skierniewic - towarzyszowi millerowi. jaka ta łódź jest biedna i
                głópia!!!!!!!
                • Gość: marek Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.Astral.Lodz.PL 17.04.03, 10:54
                  jeszcze raz powtarzam - szpital psychiatryczny to jedyne miejsce dobre dla
                  ciebie. zawsze znajdzie sie tam ktos chetny do dyskusji o nemesis, katarsis i
                  solaris. na poczet choroby wybacza ci nawet rzucanie wyzwiskami w lekarzy.
                  tylko jak ty bez trawy tam wytrzymasz skoro non-stop jestes najarany?
    • Gość: bulk sztuka IP: *.visp.energis.pl 16.04.03, 22:43
      Sztuka w jednym akcie (by bulk).

      Bohaterowie sztuki:

      Załoga statku pirackiego:
      Kapitan statku pirackiego – El Mueller,
      Pierwszy oficjer - Don Czażard,
      Stjuardessa pokładowa - Ryfka Jakuboff,
      Pomocnik kucharza - Leo-ncio Ryfkin,
      Playboy okrętowy - Robal Kwiatek,
      Kacmaster - Lejcman Nikoś (8MB RAM),
      Burdelmama w burdelu w Buenos Aires Juanita Urbanitta,

      Załoga kanonierki węgierskiej, pilnującej spokoju i porządku na
      oceanie spokojnym:
      Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka,
      Bosman Rokita,
      Majtek Ziobro,
      Balast kanonierki - ordynat Kalisz,

      Rozbitkowie na bezludnej wyspie:
      Robinson Michnik,
      Piętaszek Mieeeetek Niemczycki.

      Miejsce akcji: statek piracki u wybrzeży małej, bezludnej
      wysepki na oceanie w okolicach Brazylii.

      Akt I
      Scena I
      Scena 1. Lipiec 1702 roku.

      El Mueller: „Panowie, nie wiem jak wy, ale ja nic nie pamiętam!
      Tak sobie tu pływamy po tych mazurskich jeziorach, albo by się
      na jakie syreny miejscowe wyskoczyło, albo przekąsił by człowiek
      co nieco. Co nam zapodasz dzisiaj na kolacje, dobry chłopie Leo-
      ncio?”
      Leo-ncio Ryfkin: „W odpowiedzi na pytanie, odmawiam udzielenia
      odpowiedzi!”
      EM: „A niech mnie szrapnel świśtnie! Och ty wygadany gnojku,
      zaraz cię przeciągnę pod kilem, albo każę chłopakom, żeby to
      zrobili! Gadaj tu jak u spowiedzi!”
      LR: „Kapitanie raptusem jesteś jak Bohun, no cóż, Trza gadać,
      będę gadał! Nie będziem dziś nic jeść, bo już mnie irytuje to
      stanie przy garach. Napijem się dobrej wódeczki, z Polska. A
      potem coś wam opowie interesting.”
      Wszyscy piją, szczególnie dużo pije Kacmaster. Zapewne nie
      będzie nic pamiętał.
      Don Czażard (ryczy z oburzeniem w głosie): „Z Polska?!”
      LR: „Spoko, spoko, moja babiczka pohazi s Hrzanowa. No więc
      historia zaczyna w pewne następujący warunki...”
      Kacmaster - Lejcman Nikoś (8MB RAM): „No właśnie!, rzygam już
      tym syfiastym rumem, (beeeeknął wyraziście aż mu wąs
      zafalował), nic po nim nie pamiętam!”
      DC: „Kacmastrze niedobrze się dzieje jak się tak często
      odzywasz! Znasz taką zagadkę? Jak się myje wąsy?”
      KLN (8MB RAM): „Znałem kiedyś, ale teraz już jej nie pamiętam.
      Zgodnie z moją najlepszą wiedzą twierdzę jedynie, że to była
      fajna zagadkaJ”
      EM: „Starczy! Leo-ncio zaczął mówić, pozwólmy mu skończyć! Ryfko
      choć tu do mnie, siadaj mi na kolanach i zabaw mnie swoimi
      pląsami. Doprowadzimy do koncentracji. Leo gadaj w końcu!”
      LR: „Sprawa wygląda następujący. Był kiedyś mistyczny skarb.
      Zakopali go na wysepke. Miałem plana na te wysepke ale dałem go
      Kacmastrowi. Wiem, że skarb jest warty 17,5 milijona dukatasów.
      Dodam jednak, że w odpowiedzi na pytanie, odmawiam udzielenia
      odpowiedzi’.
      KLN (8MB RAM): „Ta. Huju muju dzikie węże. Nie pamiętam nic
      takiego! Czażard jaka jest odpowiedź na tą zagadkę?”
      DC: „Tak samo jak cipę, tylko nie trzeba kucać!”
      Rechot się wyrwał niesamowity z piersi załogi statku pirackiego.
      Szczególnie mocno rechotała kształtna pierś Stjuardessy
      pokładowej - Ryfki Jakuboff, przytrzymywał ją jednak mocno
      kapitan w celu poprawnego przeprowadzenia procesu koncentracji.
      W ustawie zapiszemy – szeptał Ryfce kapitan do ucha - że każda
      kobieta może mieć maksymalnie 30% sexapilu. Ty masz Ryfko 300% i
      tu widzę psa pogrzebanego. Skoczymy na te wysepke i zgarniemy
      skarb!
      Wysyłają więc playboya okrętowego Robala do wszystkowiedzącej
      burdelmamy w burdelu w Buenos Aires Juanity Urbanitty. Robal
      zostaje tam zerżnięty w burdelu i do końca życia pozostają mu z
      tego powodu czerwone uszy. Wraca jednak z informacjami.

      Scena 2.
      Rozmowa Playboya okrętowego - Robala Kwiatka Robala z Leo-ncio
      Ryfkinem w kabzie okrętowej zostaje nagrana przez Robinsona
      Michnika.
      LR: „Coś się dowiedziałeś Robalu ty mój?
      RK: „Tak. Wiem już, że nie warto być playboyem okrętowym. Zadają
      tam takie pytania, że aż uszy czerwienieją. Mam jednak namiary
      na tę wyspę.”
      LR: „Dobrze, mój drogi. Teraz pojedziemy całą grupą sprawującą
      władzę na te wysepka i tam zrobimy porządki.”

      Scena 3.
      Styczeń 1703 roku.
      Taśma z nagraną rozmową zostaje przekazana załodze kanonierki
      węgierskiej, pilnującej spokoju na oceanie spokojnym.
      Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka: „Zarządzam przerwę 20 minut”.
      Bosman Rokita: „ W ten sposób to my się nic nie dowiemy”
      Majtek Ziobro: „Złapmy ich i przesłuchajmy”
      Balast kanonierki - ordynat Kalisz: „Nie mam więcej pytań’
      Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka: „ Ja też nie mam już więcej
      pytań. Załogo – wydaję rozkaz – proszę iść spać. Przed snem
      zadam jednak szanownej, wysokiej załodze kanonierki zagadkę: „co
      to jest w 1/3 mężczyzna, w 1/3 kobieta i w 1/3 diabeł?”. Nikt
      nie zna odpowiedzi.”

      Scena 4.
      Kwiecień 1073 roku.
      Na bezludnej wyspie lądują rozbitkowie Robinson Michnik,
      Piętaszek Niemczycki, którzy wybrali się małym prywatnym jachtem
      na karnawał do Ryjo.
      Przypływają piraci. Wszyscy bohaterowie spotykają się na plaży.
      El Mueller: „ Zawsze twierdziłem, że ten nasz kucharek to pomiot
      szatański, obląkany.”
      Don Czażard: „Ja to tam gówno pamiętam po tamtej imprezie.
      Pamiętam jedynie trzy rzeczy: pierwszy pocałunek z moją żoną, z
      moim najlepszym przyjacielem playboyem Robalem oraz, że Robala
      strasznie zeszmacili w Buenos Aires. A mówiłem mu „ nie jedź to
      tego kurewskiego miasta rozpusty i karnawału, tam rządzi ta
      kurwa w czerwonej sukience Urbanitta, zostań tu lepiej z nami na
      rybach, na mazurach, na nartach wodnych pośmigamy, porozmawiamy
      o interesach.”
      Stjuardessa pokładowa - Ryfka Jakuboff: :”No to gdzie jest ten
      skarb?”
      EM: „Ty jesteś tym skarbem”
      Kacmaster - Lejcman Nikoś (8MB RAM): „Nic nie pamiętam, kurwa od
      jutra nie piję. A tak apropo to można by się coś napić na tej
      plaży, tak mnie suszy!”
      Burdelmama w burdelu w Buenos Aires Juanita Urbanitta - jednym
      głosem z Robinsonem Michnikiem: „Napij się z nami krulika
      biedaka, trochę go tu jeszcze ostatnio zostało po naszej
      ostatniej imprezie. Krulik jest spoko, wyskokowy, ma około 50%
      mocy. Napijesz się dobry człowieku o fizjonomii, o psychice
      ciecia jednakowoż i zapomnisz.”
      Wtem trzasło, błysło wprost z nieba... Na plaży pojawia się Pan
      Frodo, na palcu ma pierścień, ma tez przy sobie snur! Pan Frodo
      mówi: „Zniszczę ten pierścień”.
      Załoga statku pirackiego wrzeszczy: „Nie niszcz!”.
      Na to Pan Frodo: „Kanonierka węgierska zatonęła. Po skarbie na
      wyspie ni huja, sladu nie pozostało. Będziecie piracka bando
      czyhać na mój pierścień. Zniszczę go!”
      Kapitan – Rolo Tomasso Nałęczka: „To ja przynajmniej powiem jaka
      jest odpowiedź na moją zagadkę. Jan Maria Rokita.”
      Frodo niszczy pierścień! (Huk, grzmot, na niebie pojawia się
      opalona ładnie twarz przewodniczącego Leppera. Przewodniczący
      Lepper grzmi: „Miałeś chamie w Klewkach płóg, ostał ci się ino
      snur!!!”
      Piętaszek Mieeeetek Niemczycki: „Meeeeeeeeeeeeeee”
      KONIEC
      • Gość: Saladyn Re: sztuka IP: *.acn.pl / 10.69.4.* 17.04.03, 00:57
        He, he
        Sztuka świetna, tylko zakończenie mnie osobiscie bardzo sie nie
        podoba...
    • Gość: as Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.maine.rr.com 17.04.03, 02:12
      Ajednak mafia
    • Gość: Toronto Re: Jak przywrocic stabilnosc polityczna w III RP IP: *.sympatico.ca 17.04.03, 05:55
      Szanowni Panstwo,
      informuje, ze wczoraj, tj. 11 kwietnia, w ramach Torunskiego
      Festiwalu Nauki
      i Kultury, w auli Dworu Artusa na torunskim Rynku, odbyla sie
      dyskusja
      panelowa pt " Dlaczego nie ufamy politykom?" Moderatorem
      dyskusji byl prof.
      Andrzej Zybertowicz, dyrektor Instytutu Socjologii Uniwersytetu
      Mikolaja
      Kopernika. Do panelu zaproszeni zostali: p. Mochal Zaleski,
      prezydent Maista
      Torunia, prof. Piotr Glinski z Instytutu Filozofii i Socjologii
      PAN,
      doktorant w Instytucie Socjologii UML p. Marcin Splawski i nizej
      podpisany.
      W spotkaniu uczestniczylo ok. 300 osob, sala byla wypelniona.
      Ponad 250
      uczestnikow spotkania wypelnilo specjalne ankiety opracowane
      przez
      torunskich socjologow, odpowiadajac na pytania zwiazane z
      tematem spotkania.
      Wyniki tegom ankoetowania byly prezentowane na biezaco. Liczba
      300
      uczestnikow z pewnoscia nie jest zawyzona. Spotkanie bylo
      prowadzone zywo,
      dyskusja, w ktorej wzielo wielu uczestnikow spotkania poza
      panelistami,
      interesujaca i swobodna.Osia tej dyskusji byla sprawa ordynacji
      wyborczej i
      okregow jednomandatowych. Podnoszono to nawet z sali jako
      zarzut, ze
      dyskusja zostala zdominowana przez problem ordynacji wyborczej.
      Obecni na
      spotkaniu woJOWnicy: Ania Niedzialkowska i Tomek Pompowski,
      obserwowali
      uwaznie jeg przebig i przygotowali krotka relacje, ktora tez od
      razu zostala
      umieszczona na skontruowanej na nowo stronie internetowej
      www.jow.prv.pl
      Oczywiscie, sa to zapiski na goraco, wiec oddaja jedynie glowne
      mysli i
      tematy dyskusji.

      Uwazam, ze wielkie slowa uznania naleza sie Profesorowi
      Zybertowiczowi i
      Jego socjologom za bardzo sprawne przygotowanie tego spotkania,
      znakomita
      obsluge techniczna z uzyciem srodkow tzw. audiowizualnych.
      Widzialem "w
      obsludze" i technicznej i w sprawie ankiety, pracujacego
      niezwykle wydajnie
      innego doktoranta prof. Zybertowicza, mgra Daniela Wicentego,
      ktorego znamy
      z szeregu naszych konferencji. Rzecz jasna najwiekszym
      osiagnieciem
      organizatorow jest zachecenie tak licznej grupy ,lodziezy
      akademickiej do
      wziecia udzialu w spotkaniu.

      Jak sie wydaje, prasa lokalna obficie informuje o wydarzeniach
      Festiwalu.
      Niestety, przegladajac sobotnie wydanie dwoch torunskich
      dziennikow, nie
      znalazlem zadnej wzmianki o dyskusji w dworze Artusa.

      Po drodze do Torunia mialem okazje spotkac sie z prezydentem
      Wloclawka
      Wladyslawem Skrzypkiem. Spotkanie przygotowali Ania
      Niedzialkowska i Tomek
      Pompowski i razem odwiedzilismy Prezydenta Wloclawka. Omowilismy
      sprawe
      konferencji na temat JOW, jaka Prezydent Wloclawka ma zamiar
      zorganizowac w
      dniu 1 maja we Wloclawku. Ma to byc konferencja JOW, ktorej
      uczestnikami
      beda, najprawdopodobniej, glwonie wojtowie, burmistrzowie i
      prezydenci miast
      kujawskich, z udzialem gosci z Niemiec i Czech. Oczywiscie,
      udzial w
      konferencji bedzie otwarty dla wszystkich zainteresowanych.

      Njaserdeczniej wszystkich pozdrawiam,

      Jerzy Przystawa
      • Gość: widelec Dąbrowski IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.04.03, 08:05
        Dąbrowski łamał się między mówieniem prawdy a lojalnością w stosunku do
        Millera . Niestety wybrał to drugie.Także pewną lojalność (a może jakąś obawę)
        w stosunku do Michnika. ( Czyżby nie chciał mówić ze względu na to ,że Gazeta
        dobrze o nim pisała?) Gdy rzucił ,że sprawę poznał już w lecie, ale w innej
        wersji niż została opisana potem przez Smoleńskiego wydawało się ,że jednak coś
        ciekawego powie.
        A on sie wycofał. Naciskany przez Ziobro, o mało się nie rozpłakał.Wbrew temu ,
        co wyznał wcześniej podtrzymał wersję Smoleńskiego, po prostu,że Rywin chciał
        przekupić Michnika.
        Za dużo ludzi trzyma tu sztamę. Niektórzy są osobiście umoczeni, inni źle
        pojmują lojalność albo się obawiają mówić. Przyjęcie sprawozdania Krajowej Rady
        moze tylko utwierdzić w przekonaniu ,że Sld trzyma się mocno a sprawa, po
        prostu się rozmyje . Bo komu oprócz widzów i słuchaczy ( Rokity i Ziobro)
        zależy na jej rozwiązaniu?




        • Gość: witek Re: Dąbrowski IP: *.chello.pl 17.04.03, 09:00
          Patrzę, patrzę i uszom swoim nie wierzę;)

          Piszesz o Dąbrowskim:
          "Wbrew temu , co wyznał wcześniej podtrzymał wersję Smoleńskiego, po prostu,że
          Rywin chciał przekupić Michnika."

          Rzeczywiście pamiętam, że Dąbrowski palnął coś o przekupieniu Michnika przez
          Rywina (a zaaferowany Ziobro nawet to kupił) ale ja tej "(per)wersji" nie
          przypisywałbym Smoleńskiemu tylko raczej zmęczeniu zeznającego ministra. Choć
          nie zdziwię się, jeśli w najbliższym czasie poseł Rydzoń obwieści, że mamy
          własnie przełom w śledztwie i od teraz nie wiadomo nie tylko kto do kogo
          przyszedł ale i kto kogo próbował przekupić (a głównym podejrzanym okrzyknięty
          zostanie niezawodny Jaś Gawroński).
          Pozdrawiam!
          • Gość: prostaczek Re: Dąbrowski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.04.03, 12:30
            Gość portalu: witek napisał(a):

            > Patrzę, patrzę i uszom swoim nie wierzę;)
            >
            > Piszesz o Dąbrowskim:
            > "Wbrew temu , co wyznał wcześniej podtrzymał wersję
            Smoleńskiego, po prostu,że
            > Rywin chciał przekupić Michnika."
            >
            > Rzeczywiście pamiętam, że Dąbrowski palnął coś o przekupieniu
            Michnika przez
            > Rywina (a zaaferowany Ziobro nawet to kupił) ale ja tej "(per)
            wersji" nie
            > przypisywałbym Smoleńskiemu tylko raczej zmęczeniu zeznającego
            ministra. Choć
            > nie zdziwię się, jeśli w najbliższym czasie poseł Rydzoń
            obwieści, że mamy
            > własnie przełom w śledztwie i od teraz nie wiadomo nie tylko
            kto do kogo
            > przyszedł ale i kto kogo próbował przekupić (a głównym
            podejrzanym okrzyknięty
            > zostanie niezawodny Jaś Gawroński).
            > Pozdrawiam!
            -------------
            jeszcze raz sprawdzam w stenogramie - jest jak
            byk, wszyscy słuszeli:

            Poseł Zbigniew Ziobro:

            Ale co w relacji Rywin - Michnik?

            Pan Waldemar Dąbrowski:

            Próba przekupienia Michnika, najogólniej rzecz biorąc, można tak
            to określić i bardzo bym prosił, żeby pan poseł zwolnił mnie z
            konieczności opowiadania tych wersji, bo źle się z tym czuję.

            Poseł Zbigniew Ziobro:

            Nie, ja przepraszam, ale to jest jednak istotne. Pan wybaczy,
            panie ministrze, będę jednak dociekał. Próba przekupienia
            Michnika, pan mówił, przez Rywina, ale próba przekupienia i...,
            w jakiej sprawie, czy pan... To padało ot tak, bez określenia
            szczegółów, w jakich okolicznościach miało dojść do tej próby
            przekupienia?

            Pan Waldemar Dąbrowski:

            Tak, bez określenia szczegółów.

            Poseł Zbigniew Ziobro:

            Czyli dowiadywał się pan wyłącznie, że dochodziło do próby
            przekupienia Michnika przez Rywina, tak?

            Pan Waldemar Dąbrowski:

            Tak.

            Poseł Zbigniew Ziobro:

            Ale pan mówi, że było kilka wersji, jakie były inne?

            Pan Waldemar Dąbrowski:

            Panie pośle, możemy się zabawić i powiedzieć, że próba złamania
            charakteru Michnika.

            Poseł Zbigniew Ziobro:

            A słyszał pan np. o wersji, która nawiązywała do prowokacji
            czy...?

            Pan Waldemar Dąbrowski:

            Tak, tak, też były takie, prowokacja, oczywiście.

            -------------------------

            Przepraszam, ale albo to jest absolutna rewelacja i przełom w
            śledztwie, albo słuchaliśmy b. dziwnej rozmowy...
            Z najważniejszego dowodu rzeczowego - czyli owych taśm
            nagranych przez Michnika - wynika, że to Rywin domagał się
            łapówki (haraczu) od Michnika. Nawet była wymieniona kwota 17,5
            miliona dolarów, które miała Agora przekazać jakiejś "grupie
            mającej władzę". A tu świadek zeznaje , iż słyszał, że za
            pośrednictwem Rywina chciano przekupić Michnika, po to, żeby w
            ten sposób "złamać charakter" Michnika. I bystry Ziobro, wybitny
            prawnik, ulubieniec publiki - powtarza tę informację, nie
            dostrzegając jej znaczenia!!! Nawet nie zapytał - za co Rywin,
            miał Michnikowi proponować tę łapówkę i w czyim imieniu?
            Ciekawe...

            Być może minister Dąbrowski, jak pisze
            usprawiedliwiająco "witek" - był "zmęczony", poseł Ziobro
            był "zmęczony", przysłuchujący się tej części przesłuchania
            pozostali członkowie komisji byli "zmęczeni" i to tłumaczy,
            czemu raptem zaczęto mówić "na odwyrtkę". Ale jak traktować
            zeznania przed sejmową speckomisją, jeśli przyjmiemy, że to
            całkiem naturalne, iż zarówno przesłuchujący jak przesłuchiwani
            mogą pleść co im ślina na język przyniesie bo są "zmęczeni"?
            Jeśli sie tak łatwo "męczą" - to niech łykają witaminy, zasięgną
            porady specjalisty, robią częstsze przerwy na poratowanie
            zdrowia... Bo to traci resztkę sensu.

            • Gość: witek Re: Dąbrowski IP: *.chello.pl 17.04.03, 14:04
              Gość portalu: prostaczek napisał(a):

              > Gość portalu: witek napisał(a):
              >
              > > Patrzę, patrzę i uszom swoim nie wierzę;)
              > >
              > > Piszesz o Dąbrowskim:
              > > "Wbrew temu , co wyznał wcześniej podtrzymał wersję
              > Smoleńskiego, po prostu,że
              > > Rywin chciał przekupić Michnika."
              > >
              > > Rzeczywiście pamiętam, że Dąbrowski palnął coś o przekupieniu
              > Michnika przez
              > > Rywina (a zaaferowany Ziobro nawet to kupił) ale ja tej "(per)
              > wersji" nie
              > > przypisywałbym Smoleńskiemu tylko raczej zmęczeniu zeznającego
              > ministra. Choć
              > > nie zdziwię się, jeśli w najbliższym czasie poseł Rydzoń
              > obwieści, że mamy
              > > własnie przełom w śledztwie i od teraz nie wiadomo nie tylko
              > kto do kogo
              > > przyszedł ale i kto kogo próbował przekupić (a głównym
              > podejrzanym okrzyknięty
              > > zostanie niezawodny Jaś Gawroński).
              > > Pozdrawiam!
              > -------------
              > jeszcze raz sprawdzam w stenogramie - jest jak
              > byk, wszyscy słuszeli:
              >
              > Poseł Zbigniew Ziobro:
              >
              > Ale co w relacji Rywin - Michnik?
              >
              > Pan Waldemar Dąbrowski:
              >
              > Próba przekupienia Michnika, najogólniej rzecz biorąc, można tak
              > to określić i bardzo bym prosił, żeby pan poseł zwolnił mnie z
              > konieczności opowiadania tych wersji, bo źle się z tym czuję.
              >
              > Poseł Zbigniew Ziobro:
              >
              > Nie, ja przepraszam, ale to jest jednak istotne. Pan wybaczy,
              > panie ministrze, będę jednak dociekał. Próba przekupienia
              > Michnika, pan mówił, przez Rywina, ale próba przekupienia i...,
              > w jakiej sprawie, czy pan... To padało ot tak, bez określenia
              > szczegółów, w jakich okolicznościach miało dojść do tej próby
              > przekupienia?
              >
              > Pan Waldemar Dąbrowski:
              >
              > Tak, bez określenia szczegółów.
              >
              > Poseł Zbigniew Ziobro:
              >
              > Czyli dowiadywał się pan wyłącznie, że dochodziło do próby
              > przekupienia Michnika przez Rywina, tak?
              >
              > Pan Waldemar Dąbrowski:
              >
              > Tak.
              >
              > Poseł Zbigniew Ziobro:
              >
              > Ale pan mówi, że było kilka wersji, jakie były inne?
              >
              > Pan Waldemar Dąbrowski:
              >
              > Panie pośle, możemy się zabawić i powiedzieć, że próba złamania
              > charakteru Michnika.
              >
              > Poseł Zbigniew Ziobro:
              >
              > A słyszał pan np. o wersji, która nawiązywała do prowokacji
              > czy...?
              >
              > Pan Waldemar Dąbrowski:
              >
              > Tak, tak, też były takie, prowokacja, oczywiście.
              >
              > -------------------------
              >
              > Przepraszam, ale albo to jest absolutna rewelacja i przełom w
              > śledztwie, albo słuchaliśmy b. dziwnej rozmowy...
              > Z najważniejszego dowodu rzeczowego - czyli owych taśm
              > nagranych przez Michnika - wynika, że to Rywin domagał się
              > łapówki (haraczu) od Michnika. Nawet była wymieniona kwota 17,5
              > miliona dolarów, które miała Agora przekazać jakiejś "grupie
              > mającej władzę". A tu świadek zeznaje , iż słyszał, że za
              > pośrednictwem Rywina chciano przekupić Michnika, po to, żeby w
              > ten sposób "złamać charakter" Michnika. I bystry Ziobro, wybitny
              > prawnik, ulubieniec publiki - powtarza tę informację, nie
              > dostrzegając jej znaczenia!!! Nawet nie zapytał - za co Rywin,
              > miał Michnikowi proponować tę łapówkę i w czyim imieniu?
              > Ciekawe...
              >
              > Być może minister Dąbrowski, jak pisze
              > usprawiedliwiająco "witek" - był "zmęczony", poseł Ziobro
              > był "zmęczony", przysłuchujący się tej części przesłuchania
              > pozostali członkowie komisji byli "zmęczeni" i to tłumaczy,
              > czemu raptem zaczęto mówić "na odwyrtkę". Ale jak traktować
              > zeznania przed sejmową speckomisją, jeśli przyjmiemy, że to
              > całkiem naturalne, iż zarówno przesłuchujący jak przesłuchiwani
              > mogą pleść co im ślina na język przyniesie bo są "zmęczeni"?
              > Jeśli sie tak łatwo "męczą" - to niech łykają witaminy, zasięgną
              > porady specjalisty, robią częstsze przerwy na poratowanie
              > zdrowia... Bo to traci resztkę sensu.
              >

              Trochę się pogubiłem i nie wiem, czy odnoszę się do wypowiedzi Widelca czy
              Prostaczka. Ale spróbuję wyjaśnić po kolei:

              1) Ani przez moment nie kwestionowałen faktu, że była wczoraj mowa
              o "przekupieniu Michnika". Sam to słyszałem i pamiętam, że szczęka opadła mi z
              hukiem. Moje zastrzeżenia dotyczyły tylko tego, czy Widelec słusznie nazywa
              to "wersją Smoleńskiego".
              2) Nie było moim celem usprawiedliwianie kogokolwiek czy czegokolwiek.
              Od "przypisywania" do "usprawiedliwiania" droga dość daleka. Żeby uniknąć
              dalszych nieporozumień postaram sie to rozwinąć. Wydaje mi się, że
              to "zmęczenie" Dąbrowskiego wynikało z karkołomnych wysiłków ministra
              zmierzających ku temu, by nie powiedzieć niczego konkretnego a jednocześnie nie
              skompromitować się ostatecznie (tak jak niektórzy poprzedni
              świadkowie). "Zaaferownie" posła Ziobro mogło zaś wynikać z tego, że nagle
              pojawiła się szansa na wyciśnięcie ze świadka czegoś więcej niż "Rywin-
              Michnik... I tyle." W dalszym ciągu uważam, że chwytanie się sformułowania
              o "przekupieniu Michnika" może tylko jeszcze bardziej zagwazdrać obraz tej
              sprawy, która i bez tego do najbardziej przejrzystych nie należy. Nie znaczy to
              oczywiście, że nie należy się upewnić, czy mieliśmy do czynienia wyłącznie ze
              zwykłym lapsusem.
              3) W pełni zgadzam się z tym, że pensja ministerialna lub dieta poselska
              powinny wystarczyć na zakup witamin i odżywek.
              • Gość: widelec Re: Dąbrowski IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 18.04.03, 17:51
                Sorry, nie wiem kto był zmęczony: Dąbrowski, Ziobro czy ja. Może ja , po
                prostu , bo przyszło mi słuchać zeznań w ferworze porządków .Oczywiście ,że
                sie "tu nic kupy nie trzyma" żeby zacytować pewnego (już)klasyka. Rzecz jasna,
                Smoleński pisał ,że od Michnika chciano wyłudzić forsę a nie odwrotnie. A swoją
                drogą dziwne,że nikt jakoś nie zauważył, oprócz Ciebie, Witku, ale mam na myśli
                Komisję, tej nowej wersji i nikt jej nie podjął. No bo co też by to miało
                znaczyć ,że Rywin chciał sie wkupić w łaski Michnika ? No nieee.... W ogóle
                zaskoczyło mnie ,że dosyć szybko pożegnano ministra choć ,myślę, mozna było się
                więcej od niego dowiedzieć.
                Dla mnie interesujące było to ,że minister sam, nie pytany, wczesniej
                wyznał ,że o sprawie dowiedział się w innej wersji niż u Smoleńskiego a potem
                tak bronił się przed mówieniem o niej . Pozdrawiam
    • Gość: ,, Re: Minister kultury przed komisją śledczą IP: *.proxy.aol.com 18.04.03, 22:21
      • Gość: rom artykul "Sztos"- Agpra- Rywin IP: *.wa.bigpond.net.au 25.04.03, 01:25

        Rapaczyńska oraz spółka Cox sprzedały akcje TKP korzystając z życzliwej pomocy
        Lwa Rywina. Jeszcze innymi słowy, żeby pójść Agorze na rękę Rywin się
        zapożyczył na wcale niebagatelną sumę. Czy zrobił to grzecznościowo, tylko z
        czystej i gorącej sympatii do Wandy Rapaczyńskiej?

        Oto kluczowa zagadka: czy Rywin uczestniczył w tej operacji bezinteresownie,
        czy też za odkupienie akcji, na warunkach korzystnych dla Agory, obiecano mu
        sowitą prowizję.


        www.trybuna.com.pl/200304/d.htm?id=2531
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka