Dodaj do ulubionych

Miś Nasz Powszedni

05.02.07, 13:40
Poniedziałek. Za oknami samochodu bezśnieżny luty obnaża szczerbatą
rzeczywistość naszych szos. Wiem, wiem...ile można o tym mówić i pisać?
Wszyscy wiedzą, że dziury są w jezdniach i będą. Bo kto widział jezdnię bez
dziur? No na ten przykład ten co był kiedyś w Niemczech. A propos Niemiec.
Wczoraj zdobyliśmy srebro w piłce ręcznej. Wice mistrzowie świata w
szczypiorniaku! Taak... piłka ręczna. Kiedy myślałem o tej dyscyplinie, nie
mogłem oprzeć się wrażeniu, że jest ona trochę ułomna, a może taka trochę
dziecinna. To tak jak szachy i warcaby; przecież i tu i tu szachownica, i tu
i tu piony, i tu i tu taktyka, a jednak w warcaby to gra się raczej z dziećmi
albo wnukami. A tu proszę bardzo, niespodzianka. Chłopy jak dęby, zarośnięte
jak drwale z Siekierezady i twarda walka do ostatniej minuty. No tak, ale
jednak to ręczna, a nie nożna. I jeszcze ta polska nazwa „szczypiorniak”, jak
to brzmi w porównaniu do uszlachconego football. Ba! Ale czy ktoś pomyślał
jaki potencjał kryje się w „szczypiorniaku”? Przecież to powinien być nasz
sport narodowy! Szczypiorno rok 1917 – legiony. Stanowczo postuluję aby w
ramach programu „Patriotyzm jutra” w każdej podstawówce powstała drużyna
szczypiorniaka! Jeśli tak się stanie to za 10 lat Niemcy będą mogli nam
natrukać! O tym szczypiorniaku to tak było przy okazji dziur w jezdniach. A
tak w ogóle to chciałem o Misiu, to znaczy o Rysiu. Od rana w Trójce mówią
tylko o nowym filmie Stanisława Tyma, że już jutro premiera. Aż się boję.
Zatem jadę sobie samochodem do pracy, słucham Trójki i zastanawiam się czy
aby nagle nie wychynie na mnie Miś co to jemu oko odpadło temu Misiu. Nie no –
myślę sobie nie te czasy już nie. Już jest normalne, demokratycznie,
transparentnie i w ogóle... Jest 8.00 – w radio wiadomości: posłanka
podejrzana o korupcję – 150.000 bagatelka, wzięła nie wzięła...!? Minister
rolnictwa sam będzie blokował drogi w proteście przeciw polityce rolnej
rządu...!? Państwo weźmie na siebie część długów państwowego szpitala...?!
Przejeżdżam Most Poniatowskiego, w korku czołgam się do ronda De Gaulle’a i
aż naciskam pedał hamulca ze zdumienia. Jest Miś! Jest! Miś na miarę naszych
czasów. Skrzyżowanie wyleniałej miotły z ubiegłoroczną palmowoniedzielną
palemką. No, na upartego można by jeszcze dostrzec tu domieszkę wywalonej pod
śmietnik sponiewieranej choinki. Palma na rondzie w centrum stolicy. Kolejny
symbol naszej głupawki. Wiem, że była do tego jakaś idea, ale gdzieś się
zapodziała podobnie jak sztuczne liście, jak oko Misia. Tylko generał De
Gaulle wygląda tak jakby nie mógł już patrzyć na to nieszczęście i
zdecydowanym krokiem szedł aby zrobić z nim porządek.
Obserwuj wątek
    • dr.krisk Ale to nasza palma jest! 05.02.07, 14:19
      I wara od niej! Są, przepraszam, som takie siły, co to ich ta palma w oko
      kłuje, i my wiemy co to one są. Te siły znaczy. I my naszej palmy nie damy.
      Damy całujemy po ręcach i przepuszczamy przez drzwi od windy (bo ciężko
      chodzą). Te drzwi znaczy.
      I tak ma być.
    • www.nasznocnik.pl Palma teraz odbija... 05.02.07, 15:18
      ...na najwyższym szczeblu ;-)



      serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,3896775.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka