petrucio
10.02.07, 00:30
To staje sie juz nie do wytrzymania. Ten jezyk nienawisci i konfrontacji. Owa
nietolerancja i agresja. Nie tak wyobrazalem sobie demokracje. Winą za moje
odejscie obarczam ludzi z Agory, a zwlaszcza niejakiego Adama M. - zwanego
Nadredaktorem. Ktos musi powiedziec "dosc" wszechogarniajacemu spoleczenstwo
paroksyzmowi nienawisci do wszystkiego co dobre i piekne. Wierze, ze Adam M
stanie po jedynie slusznej stronie - obecnego rzadu i nie dopusci, aby Polska
o ktora walczyl zostala rozerwana jak owo sukno z obrazu Matejki. Nie o take
Polske przeciez walczyl. Zegnam wszystkch zwolennikow obecnego rzadu! Nie
ustawajcie w walce! Wasz Petrucio.