onatutrwa
20.04.03, 17:53
Krew na sumieniu
strony.wp.pl/wp/reakcjapolska/felietony/02.htm
W nocy z 12 na 13 grudnia 1981 roku uzbrojeni funkcjonariusze Ministerstwa
Spraw Wewnętrznych komunistycznej Polski wkroczyli do gdańskiego hotelu,
gdzie nocowała większość obradujących dzień wcześniej, członków Komisji
Krajowej Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego "Solidarność". W tym
samym czasie, we wszystkich miastach polskich odbywały się masowe
aresztowania działaczy regionalnych Związku i innych osób należących do
demokratycznej opozycji. Zamknięto granice kraju, pozbawiono Polaków
łączności telefonicznej, na drogi wyjechały kolumny czołgów i wozów
pancernych po brzegi wypełnionych żołnierzami i milicjantami. 13 grudnia o
szóstej rano w przemówieniu radiowo-telewizyjnym generał- premier Wojciech
Jaruzelski obwieścił fakt wprowadzenia w Polsce stanu wojennego i przejęcia
władzy przez nowo ukonstytuowaną Wojskową Radę Ocalenia Narodowego.
Dekret o stanie wojennym zawieszał funkcjonowanie "Solidarności" i wszystkich
innych działających w Polsce związków zawodowych oraz sankcjonował
pozbawienie narodu większości praw obywatelskich. Zakazano wszelkiego rodzaju
zgromadzeń, rozpowszechniania wydawnictw, strajków oraz akcji
protestacyjnych. Przerwana została nauka w szkołach i na wyższych uczelniach.
Wprowadzono cenzurę korespondencji i godzinę milicyjną między 22 a 6 rano.
Wiele zakładów pracy zmilitaryzowano. Nad produkcją i dyscypliną czuwać mieli
komisarze wojskowi wyposażeni w nadzwyczajne pełnomocnictwa.