indris
21.02.07, 09:42
Dzisiejsza "Rzepa" zamieszcza taki list:
Według dostępnych informacji planowane bazy amerykańskiej tarczy
antyrakietowej mają mieć charakter eksterytorialny, podlegać wyłącznie
jurysdykcji amerykańskiej i na użycie ich systemów obronnych polski rząd nie
będzie miał żadnego wpływu. Innymi słowy, Rzeczpospolita Polska pozbawi się
suwerennych praw nie tylko do części swego terytorium, lecz również do
decydowania o losie ludności w bliższej lub dalszej odległości od tych baz.
Jeśli rozumieć art. 5 konstytucji: "Rzeczpospolita Polska strzeże
niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i
prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże
dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą
zrównoważonego rozwoju", jako definicję suwerenności terytorialnej i prawnej
oraz gwarancję bezpieczeństwa obywateli, to zgoda na instalację w Polsce
tarczy antyrakietowej wymagać będzie dość gruntownej zmiany konstytucji. Tu
nie wystarczą ani nowe ustawy sejmowe, ani decyzje rządu i dziwię się, że
nikt na to nie zwrócił uwagi.
Jacek Arkuszewski, Ehrendingen, Szwajcaria