Dodaj do ulubionych

Nowy bat na dluznikow

IP: 130.94.106.* 25.04.03, 18:44
Nowy bat na dłużników

Wchodząca dziś w życie Ustawa o udostępnianiu
informacji gospodarczej uchodzi za jedną z najbardziej
restrykcyjnych w Europie
Przedsiębiorcy otrzymali nową broń, która ma im
ułatwić walkę z plagą zatorów płatniczych i wyłudzeń.
Dziś wchodzi w życie Ustawa o udostępnianiu informacji
gospodarczych. Pozwala ona na tworzenie firm, które
będą specjalizowały się w gromadzeniu i udostępnianiu
danych o dłużnikach, a także o wszelkich próbach
posłużenia się fałszywymi dokumentami. Wkrótce każdy,
kto zalega z czynszem czy nie płaci rachunków za prąd,
będzie musiał liczyć się z odmową udzielenia pożyczki
w banku, wydania karty kredytowej, sprzedaży telefonu
komórkowego.

Kto może trafić na "czarną listę" w biurze
informacji gospodarczej (BIG)? Dłużnicy, których
zobowiązania wynoszą minimum 200 zł (konsumenci -
osoby indywidualne) lub 500 zł (przedsiębiorca wobec
innego przedsiębiorcy). Są też dodatkowe warunki: dług
zostanie zarejestrowany w BIG, jeżeli termin jego
zwrotu minął przed co najmniej 60 dniami, a ponadto
upłynął przynajmniej miesiąc od wysłania przez
wierzyciela (listem poleconym) na adres dłużnika
ostrzeżenia o zamiarze przekazania informacji o
zaległych zobowiązaniach do biura.

W porównaniu z już istniejącym Biurem Informacji
Kredytowej, które służy wyłącznie do wymiany danych
pomiędzy bankami na temat osób starających się o
kredyt, biura informacji gospodarczej obejmą znacznie
szerszy krąg dłużników i wierzycieli. Z usług BIG,
oprócz banków, będą mogły korzystać (o ile podpiszą z
biurem stosowną umowę) również: zakłady ubezpieczeń,
pośrednicy ubezpieczeniowi, kasy oszczędnościowo-
ubezpieczeniowe, firmy leasingowe, instytucje
sprzedaży ratalnej, domy maklerskie, dostawcy energii
elektrycznej, ciepła, gazu i wody, spółdzielnie i
wspólnoty mieszkaniowe, wynajmujący lokale,
teleoperatorzy (telefonia stacjonarna i komórkowa),
operatorzy telewizji kablowej i satelitarnej itp.

Oznacza to, że dane o naszych długach wobec
wymienionych instytucji mogą znaleźć się w rejestrze
biura, a jednocześnie każda z nich będzie miała prawo
zasięgnąć na ten temat informacji w BIG i uwzględnić
je przy podejmowaniu własnych decyzji odnośnie
zadłużonego konsumenta lub przedsiębiorcy. Dostęp do
wspomnianych informacji będzie miała ponadto
prokuratura, policja, dyrektorzy izb skarbowych,
generalni inspektorzy: nadzoru bankowego i informacji
finansowej, a także sami zainteresowani - odnośnie
danych, które ich bezpośrednio dotyczą.

Co ważne, tenże konsument lub przedsiębiorca,
jeżeli długów nie ma, może zażądać umieszczenia na ten
temat w bazie BIG odpowiedniej adnotacji. I jeszcze
jedna uwaga - warunkiem wystąpienia do BIG o
ujawnienie poszukiwanych informacji jest uzyskanie
zgody konsumenta, którego informacje te mają dotyczyć.

Jak wspomniano na wstępie, BIG będzie gromadzić nie
tylko informacje o długach i dłużnikach, lecz również
o wszelkich próbach wyłudzeń, dokonywanych za pomocą
sfałszowanych dokumentów, zwłaszcza podrobionych lub
cudzych dowodów tożsamości oraz "lewych" zaświadczeń o
zatrudnieniu bądź zarobkach.

Ustawodawca przewidział karę za udzielanie
nieprawdziwych lub nieaktualnych informacji
gospodarczych. Jest to grzywna w wysokości do 30 tys.
zł. Karani będą również ci, którzy nie usuną w ciągu
90 dni informacji otrzymanej od biura lub ujawnią ją
nieuprawnionym. Informacje o zadłużeniu będą
przechowywane w bazach BIG dopóki nie wygasną
zobowiązania, których dotyczą. Jednak tak czy inaczej,
mają być usuwane po 3 latach od daty ostatniej
aktualizacji, ale nie później niż po 10 latach od
chwili ich otrzymania.

Pierwsze biura informacji gospodarczych powstaną
prawdopodobnie w ciągu kilku najbliższych miesięcy, w
formie, wedle wymogów ustawy - spółek akcyjnych o
kapitale zakładowym nie mniejszym niż 4 mln zł. Będą
działały na zasadach komercyjnych, pobierając za swoje
usługi opłaty. Raczej nie wygórowane, bowiem
jednorazowe udostępnienie danych nie powinno kosztować
więcej niż kilka złotych. Do prowadzenia BIG,
niezależnie od spełnienia określonych warunków
finansowych, niezbędna jest odpowiednia wiedza,
doświadczenie, oprogramowanie komputerowe itp. Dlatego
przewiduje się, że polski rynek zostanie opanowany
przez filie zagranicznych, renomowanych biur
informacji gospodarczej. Już wiadomo, że jednym z nich
będzie krajowa agenda niemieckiego Kreditschutzverband
(KSV).

(RYM)

Polska Ustawa o udostępnianiu informacji
gospodarczych umożliwi, jak powiedziała dwa miesiące
temu podczas spotkania z przedsiębiorcami w Krakowie
Małgorzata Okońska-Zaremba, podsekretarz stanu w
Ministerstwie Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej,
stworzenie "systemu wczesnego ostrzegania,
zwiększającego bezpieczeństwo uczestników obrotu
gospodarczego". Jest wzorowana na podobnych
rozwiązaniach, funkcjonujących od wielu lat w krajach
Unii Europejskiej i w Stanach Zjednoczonych, chociaż,
jak przyznała wiceminister Okońska-Zaremba, należy do
najbardziej restrykcyjnych. Niewątpliwie ogranicza
wolności obywatelskie, jeśli za przejaw tych wolności
uznamy prawo do niepłacenia rachunków i nieoddawania
długów.

Oczywiście zawsze istnieje niebezpieczeństwo błędów
i nadużyć, ale tak naprawdę o powodzeniu biur
informacji gospodarczej zadecyduje ich skuteczność.
Oby nie podzieliły one losów Rejestru Dłużników
Niewypłacalnych w Krajowym Rejestrze Sądowym, mającego
fatalną opinię, bo dalece niepełnego. Jeżeli zawiodą,
pozostaną jedynie nieformalne "czarne listy" w
Internecie. ADAM RYMONT

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka