frau_pranajtis
24.02.07, 11:19
Moim skromnym zdaniem, JK powinien oglosic wybory na maj, najpozniej na wrzesien.
Polityczne sprawy sa juz zakonczone. Zostala im deubekizacja, lustracja
sadownictwa do sadow rejonowych, i to jest wlasciwie wszystko, co potrafia
wlasnymi silami zrobic. Ustawa o finansach publicznych w lesie, ustawa o
spoldzielniach odlozona, ustawa o swobodzie dzialalnosci gospodarczej w koszu,
zostal jakis autorski projekt Kluski, ktorego w MG pewnie ocenzuruja
urzednicy, pojawiaja sie pomysly, aby ograniczyc swobode prowadzenia
dzialalnosci rzemieslnikow na wzor socjalistow europejskich z Austrii i
NIemiec, powraca idiotyzm Balcerowicza z obowiazkowa przynaleznoscia do
organizacji zawodowych... Takich kwaitkow jest coraz wiecej.
Po roku pora wziac sie za gospodarke, bo inaczej zmarnujemy czas, w ktorym
mozna wprowadzac jakiekolwiek reformy. A wlasciwie wszystkie obszary zycia
gospodarczego wymagaja zmian. Religa jest chyba za slaby na reformowanie SZ i
prywatyzacje. Giertycha wywala chyba za ,,akcje medialna'' z dziewczynka z
Gdanska w tle, a wiec prywatyzacja szkol podstawowych i gimnazjalnych oraz
liceow raczej nie bedzie mozliwa. O kuponie edukacyjnym nie wspominajac.
Moze lepiej byloby oglosic wybory, zanim Knur z agentem Mustem i pieknym
Olejniczakiem, wsparci Mauela i d***kratami.pl zewra szyki.
Jest jeszcze jedno rozwiazanie... Dogadac sie wreszcie z PO...
PO ryzykuje, zeprzed wyborami agent Must wyrwie im kawal miesa z boku do
swojej nowej partii pseudoliberalow.. socjalistycznych, co juz wielokrotnie
przerabialismy.
PO Tuska moze tez polec na polu bitwy albo skumac sie z lewizna. Oba warianty
bylyby smiertelne.