Dodaj do ulubionych

Greenpeace zapuszcza korzenie nad Wisłą.

01.03.07, 14:56
Zaczynam trochę ostrożniej i z rozwaga podchodzić do sprawy obwodnicy
Augustowa, która ma przechodzić przez teren Raspudy.
Otóż gdyby tam byli zamieszani wyłącznie nasi "zieloni" to miałbym
jeszcze jakieś wątpliwości co do tego przedsięwzięcia prawdopodobnie jeszcze
i teraz.

Dzis gdy wiem , ze ta cała rozdmuchana afera jest wspierana przez
sektę "GREENPEACE" moje wątpliwości co do poparcia kontestowania budowy tej
obwodnicy zdecydowanie rosną żeby nie powiedzieć , że osiąnęły kres górny ;-))

Uważam, że nie ma nic cenniejszego niż ludzkie życie i przede wszystkim ten
aspekt powinien głównie przyswiecać większości przedsięwzięć związanych z
budową infrastruktury ( w tym sieci autostrad ) , antomiast tu mamy do
czynienia z ewidentnym i partykularnym interesem frakcji zielonych tu nad
Wisłą a także przeflancowaniem na nasz grunt idei i sposobu działania sekty
jakiej niewatpliwie jest GREENPEACE.
Obserwuj wątek
    • camille_pissarro I żeby była pełna jasność tak myślą też sensowni 01.03.07, 16:51
      ludzi nad .... Sekwaną ;-)))
    • sawa.com Klopoty dopiero sie zaczynają. 01.03.07, 17:24
      Jestem w rozterce! I to bardzo dużej. Autentycznie uważam, ze trasa tnąca na
      pół Rospudę jest gigantycznym nieporozumieniem. Z drugiej zaś strony jestem
      przeciwna wszelkim fundamentalizmom. Temu zielonemu też!
      Co gorsze klopoty dopiero nam sie zaczynają. Bo takich kolizji będzie więcej. I
      jeśli sobie z nimi nie poradzimy w racjonalny sposób to możemy sie pożegnać z
      pieniędzmi na infrastrukturę i awansem cywilizacyjnym.
      • artsg Re: Klopoty dopiero sie zaczynają. 01.03.07, 18:21

        > Jestem w rozterce! I to bardzo dużej. Autentycznie uważam, ze trasa tnąca na
        > pół Rospudę jest gigantycznym nieporozumieniem.

        Trasa w Chodorkach tez przecina Ruspudę
      • sawa.com Re: Klopoty dopiero sie zaczynają. 01.03.07, 21:32
        To naprawdę nie sa przelewki. Po przeczytaniu tego artykułu, którego cytuje
        początek, czułam sie jak skuta lodem.

        "Sprawa Rospudy to tylko wierzchołek góry lodowej
        WPŁYW PROGRAMÓW EKOLOGICZNYCH NA INWESTYCJE 07:00 01.03.2007
        czwartek
        Ze względu na ochronę środowiska Unia może zablokować dotacje z funduszy na
        inwestycje
        Ekolodzy szacują, że mogą być problemy z realizacją 95 proc. projektów
        infrastrukturalnych
        W latach 2007-2013 Polska ma dostać na budowę dróg i linii kolejowych ponad 19
        mld euro
        Konflikt między Warszawą a Brukselą o budowę obwodnicy Augustowa przez cenne
        ekologicznie tereny Doliny Rospudy to może być dopiero początek sporu. Ze
        względów ekologicznych zagrożone jest powstanie najważniejszych autostrad, dróg
        ekspresowych, linii kolejowych, a nawet gazoportu w Świnoujściu. Polska strona
        przy planowaniu tych inwestycji nie zadbała dostatecznie o ekologię tych
        terenów.(...)

        finanse.wp.pl/POD,15,wid,8752649,prasa.html
        • camille_pissarro Re: Klopoty dopiero sie zaczynają. 03.03.07, 16:10
          Jeżeli będzie taka obstrukcja to ciężko będzie wybudować te najbardziej
          konieczne autostrady północ-południe, wschód- zachód.EU z jednej strony niby
          daje pieniądze na ich budowę a z drugiej strony zagraża sankcjami, to nie
          jest "fair"...
    • indris Greenpeace to sekta ? 01.03.07, 18:29
      Kto w takim razie jest jej guru ? I od kogo się oddzielili ?
      • camille_pissarro Re: Greenpeace to sekta ? 01.03.07, 21:25
        Ha, nie tylko ja dokonuje takiego porównania.Z sekta ma wiele wspólnego ,
        działanie, działa podobnie jak np. "kościół scjentologiczny"...
    • man_sapiens Re: Greenpeace zapuszcza korzenie nad Wisłą. 01.03.07, 19:23
      1. Myśląc o życiu ludzkim - i słusznie - pomyśl także o życiu swoich - naszych -
      prawnuków, praprawnuków w 20tym pokoleniu itd. Oni też chcieliby żyć i to w
      normalnym, pięknym świecie, a nie w plastikowych pojemnikach.
      2. Greenpeace to nie sekta. To organizacja ludzi, którzy uważają, że ochrona
      środowiska jest w wielu dziedzinach i miejscach niedoceniana, i że oprócz
      salonowych rozmów i kółek różańcowych warto w tym celu stworzyć organizację,
      która swoje cele będzie realizować w sposób profesjonalny. Nie stawiają swoim
      członkom żadnych wymagań ideologicznych. Zatrudniają profesjonalnych managerów
      (podobnie jak np. Czerwony Krzyż albo Amnesty International), którzy zarządzają
      budżetami na konkretne projekty. Pracują też dla Greenpeace zawodowi prawnicy, i
      to nieźli, oraz zawodowi specjaliści od PR (oczywiście GP zatrudnia też
      wolontariuszy). Co roku przedstawia raporty z działalności i finansowe, podobnie
      do wielkich korporacji. Krótko biorąc jest to organizacja społeczna ludzi,
      którzy walczą o czyste środowisko profesjonalnymi metodami. Żadna
      para-polityczna spółka nawiedzonych lewaków, alterglobalistów czy też paniuś od
      biologii. Raczej klub menedżerów. Żadnych politycznych, a tym bardziej
      religijnych celów. Zwalcza błędy przemysłowego molocha jego własnymi metodami i
      dlatego jest skuteczny. Dlatego też znienawidzony przez różnych
      pseudoprzemysłowców i mniej lub bardziej totalitarne rządy. Notabene,
      kilkanaście miesięcy czy kilka lat pracy w Greenpeace na kierowniczym stanowisku
      - także jako wolontariusz - pomaga w robieniu kariery w korporacjach.
      Aha, sam nie mam z Greenpeace nic wspólnego.
      • camille_pissarro Re: Greenpeace zapuszcza korzenie nad Wisłą. 02.03.07, 08:43
        ad1 ) Właśnie mam to na uwadze.A najmniej tu ma do powiedzenia "wybetonowana "
        EU ( choć tam w , niektórych krajach mozna znaleźć enklawy podobne do tych
        jakie my mamy jeszcze tu u siebie ), a zwłaszcza Ci członkowie EU, którzy
        posiadaja infrastrukturę ( w tym autostrady i drogi ) a do nas chca przyjeżdżać
        i cieszyc się widokiem i rozkoszować kliomatem nad Raspudą.Maja u siebie bardzo
        dobrą infrastrukturę i dzięki niej ilość śmiertelnych wypadków jest bardzo
        niska.

        ad2)
        W dalszym ciągu uważam, ze organizacja taka jak GREENPEACE nie wnosi
        konstruktywnych pomysłów do ochrony przyrody na naszej planecie a koncentruje
        sie wyłącznie na spektakularnych akcjach i "zadymach".To sa podobne akcje jak
        np. lidera zespołu U2 "Bono"...
        • man_sapiens Re: Greenpeace zapuszcza korzenie nad Wisłą. 02.03.07, 12:49
          A kto wnosi konstruktywne pomysły? ONZ? :))))
          EU - co bogatsze kraje popełniły w przeszłości sporo błędów, których teraz
          żałują, a my chcemy koniecznie te same błędy powtórzyć? To już nie znaczyłoby
          mądry Polak po szkodzie, to znaczyłoby głupi Polak.
          Dlaczego przeciwstawiasz dobrą infrastrukturę drogową Rospudzie? Nie chodzi o
          to, żeby nie budować dróg, tylko żeby budując je omijać najbardziej wrażliwe i
          cenne miejsca.
          A że całe mnóstwo picerów robi sobie reklamę na ochronie środowiska to masz
          absolutną rację (vide Al Gore, ostatnio). Ale dowodzi to, że społeczeństwa,
          które mają za sobą okres radosnego betonowania poszły po rozum do głowy i
          przypisują wielką wagę ochronie resztek przyrody. Także w Polsce mamy już tylko
          resztki nieskażonej przyrody i pięknych krajobrazów. Ale stan świadomości
          przeciętnego obywatela RP w tym zakresie jest na poziomie Indian wypalających lasy.
          • camille_pissarro Re: Greenpeace zapuszcza korzenie nad Wisłą. 02.03.07, 20:54
            Nie absolutnie nie ONZ , o tej etatystecznej organizacji prowadziłem swego
            czasu dysputy na innym forum GW - ( Unia Europejska ), ta organizacja w obecnym
            stanie , bez przeprowadzonej sensownej reformy nie jest w stanie nic
            konstruktywnego przedsięwziąć w żadnej z bolących spraw naszego globu, chociaz
            jej nazwa do tego ja predystynuje - nota bene dziwię się , że USA chcą ją w
            takim stanie jakim się obecnie znajduje wspierać finansowo ( nawet nie w tak
            znaczącym zakresie jak wcześniej )

            Ad rem

            Otóż może słowo sekta w stosunku do GREENPEACE konotuje sie pejoratywnie ( nie
            mam najmniejszego zamiaru ukrywać mojego niechętnego ( eufemizm ) stosunku do
            tej ponadnarodowej organizacji ( jak to w zglobalizowanym świecie ma miejsce )
            to faktycznie nie jest adekwatne , spokojnie mogę zatem określić tę organizację
            mianem " ekologicznej międzynarodówki", bo chyba nie zaprzeczysz, że ma ona
            przede wszystkim silne poparciew wśród partii zielonych oraz lkewicowej
            proweniencji ( jeśli w ogóle można mówić o pojęciu lewicy w obecnym świecie -
            o ideałach , przywódcach, myslicielach i kryzysie tej formacji, też pisałem na
            FK ).

            Natomiast owszem chciałbym chodzić i podziwiać krajobrazy takie jak nad Raspudą
            czy w Biesczadach, pojezierza augustowsko-suwalskiego etc., ale proszę zwrócic
            uwage na fakt jak bardzo odstajemy od zachodniej Europy jeśłi chodzi o
            infrastrukturę .Wystarczy tylko zauważyć poniższy fakt Hiszpania wchodząc w
            struktury EU miała blisko 5 tys. km autostrad my 100 km więcej niż dziesiąta
            część tego co mieli Hiszpanie ;-))) Zatem ile mamy do nadrobienia.

            Jeśli prowadzenie każdej autostrady bedzie napotykać tyle problemów co przy
            prowadzeniu obwodnicy Augustowa, to ludzie będą pozbawiani życia a my nie
            dociągniemy w ciagu 20 lat wolnego kraju do 1000 km autostrad.

            EU nie ma prawa narzucać swojej polityki w tej kwestii ponieważ jak napisałem w
            jednym z powyższych postów w większośći jej byłych członków ta infrastruktura
            jest juz bardzo dobrze rozwinięta a to, że oni chcieliby przyjeżdżać u nas te
            enklawy puszcz czy torfowisk , bagien jak nad Raspudą czy Biebrzą lub
            przepłynąć kajakiem Czarną Hańczą ja nie mam nic przeciw temu , ba zachęcam aby
            to uczynili i wybrali sie właśnie własnym środkiem lokomocji i zobaczyli jak
            wyglada tour po Polsce ;-)))

            "Wszystko jest piękne, wystarczy tylko umieć dobrze spojrzeć" /Camille~Pissarro/
            • man_sapiens drogi Pissarro 03.03.07, 18:50
              Chyba mamy poglądy zgodniejsze, niż myślałem:
              1. Greenpeace akurat oceniam pozytywnie - bo jest apolityczny, w przeciwieństwie
              do w większości lewackich partii zielonych. A że jest międzynarodowy - słusznie.
              Ratowanie środowiska ludzkiego to problem globalny. I ma na swym koncie wiele
              pozytywnych sukcesów (np. w walce z zanieczyszczaniem mórz przez globalne
              koncerny naftowe). Niestety, ciągle nie mogą wygrać z zabijaniem wielorybów. Ale
              nie każdy musi wszytko lubić.
              2. Uważam, że problem Rospudy to nie jakaś nierozwiązywalna sprzeczność pomiędzy
              przyrodą a drogami. Tutaj naprawdę zawsze da się znaleźć rozsądny kompromis.
              Problem stworzyli nieudolni urzędnicy i niedouczeni inżynierowie, którzy powinni
              już kilka lat temu wytyczyć tą drogę omijając torfowisko. I to jest prawdziwy
              skandal, widzę tu trzy wytłumaczenia: 1. wariant z estakadą jest dużo droższy,
              stąd więcej kasy dla projektantów, pewnie też większe tzw. "obrywy" czyli
              łapówki dla urzędników. 2. Omijając torfowisko urzędnicy musieliby utargować
              wywłaszczenia z kilkunastoma (a może by, o zgrozo, kilkudziesięciu)
              właścicielami. A to jest taka ciężka praca. 3. Z moich okolic znam sporo
              przypadków, gdy prominenci zarobili kupę forsy w porę kupując (za grosze)
              działki na terenie przyszłych dróg i po dwóch latach kasując pieniądze za
              wywłaszczenie. I może tak samo jest z Rospudą.
              Gdyby nie dało się inaczej poprowadzić drogi, to pojechałbym tam sam z cepem do
              przepędzenia protestujących.
              Na szczęście wygląda na to, że w ciągu kilku tygodni będziemy wiedzieli co jest
              grane. Jeżeli eksperci (polscy + zagraniczni) powołani przez KE potwierdzą, że
              nie ma innej drogi, to stawiam ci piwo. Jeżeli wykażą, że droga powinna omijać
              torfowisko - możesz ty mi postawić.
              PS.: jak chcesz, możesz mi i tak postawić to piwo :)
              • camille_pissarro Drogi man_sapiens 03.03.07, 19:40
                ad1)
                Rzeczą naturalną jest róznica poglądów, bo tylko w wyniku róznic poglądowych
                dochodzi się do wypracowanego consensusu, który niejednokrotnie jest
                najsensowniejszym rozwiązaniem.
                Zatem róznica pogladów jest O.K. , isotna jest jednak forma wyrażania tych
                różnych stanowisk :-), a tu niejednokrotnie na FK nie jest z tym najlepiej, a
                poniewaz człowiek z natury rzeczy jest impulsywny to i mnie się zdarza w
                sytuacji gdy jestem wulgarnie potraktowany odpowiedzieć "pieknym za nadobne"

                Zatem w sprawie GREENPEACVE pozostajem na swoich "okopanych" stanowiskach, co
                nie znaczy, ze mozemy miec podobne poglądy w niektórych aspektach ekologii.

                ad2)
                Dla mnie jest rzecza wtórną roztrząsanie tej całej sprawy z Raspudą, jak dla
                mnie , to ta obwodnica może ją omijać "szerokim łukiem" byleby nową koncepcję
                i projekt załatwić jak najszybciej. W przeciwnym razie postawiłbym
                tych "walczących ekologów" na rondzie w Augustowie i niech tam posiedzą z
                tydzień bez masek i zatyczek w uszach...

                Pozdrawiam

                P.S Piwa nie pijam, przedkładam dobre wino ( wytrwane lub półwytrawne) a piwo
                jak najbardziej moge postawić - nic nie stoi na przeszkodzie, nawet bez żadnych
                zakładów ;-)))
      • p.smerf Re: Greenpeace zapuszcza korzenie nad Wisłą. 03.03.07, 19:16
        Widzę, że jest was dwóch piszących o problemie Rospudy (i innych) ze znajomością
        rzeczy.
        Może potraficie mi odpowiedzieć na dwa pytania.

        1. Kto finansuje Greenpeace? Pamiętam ich akcje które musiały kosztować miliony
        dolarów.

        2.Trochę jeździłem po Europie (na ogół autobusami) zarówno w Austrii jak i
        Szwajcarii i północnych Włoszech, w Kalifornii. Jechałem pięknymi autostradami
        nad uroczymi dolinami i rzekami, wśród zachwycających gór. Czy tam nie było nic
        cennego do ochrony?
        • man_sapiens Re: Greenpeace zapuszcza korzenie nad Wisłą. 03.03.07, 22:08
          1. Nie jestem ani członkiem, ani sympatykiem Greenpeace'u (np. wkurza mnie ich
          walka z GMO i propagowanie energii wiatrowej). Finansują ich tylko osoby
          prywatne, członkowie i sympatycy oraz darczyńcy (a mają ich ponad 2,5 miliona na
          świecie). Greenpeace nie przyjmuje datków od organizacji, rządów,
          przedsiębiorstw itd. Jest to organizacja "non profit", podlegająca kontroli
          państwowej w każdym z państw, w których działa. Rocznie pozyskują rzędu 150mln.
          euro datków (na całym świecie). Szczegóły znajdziesz na ich stronie
          www.greenpeace.org. Są tak głośni na całym świecie i tak znienawidzeni przez
          niektóre potężne organizacje, że na pewno nie mogą sobie pozwolić na żadne
          przekręty albo działanie na rzecz czyichś interesów. A ludzie (często bardzo
          bogaci) im pieniądze powierzają, bo ochrona środowiska wywołuje w krajach
          bogatszych od nas reakcje porównywalne z naszą Orkiestrą Świątecznej Pomocy albo
          akcjami Caritas, a Greenpeace jest skuteczny, głośny, apolityczny i transparentny.
          Jeżeli natomiast Twoje pytanie wynika z przekonania, że to na pewno spisek i
          chodzi Ci o to "kto za tym stoi i komu to służy", to pytaj ob. Macierewicza. Ja
          wierzę w to, że są ludzie uczciwi robiący coś bo uważają np. że ochronie
          środowiska poświęca się za mało uwagi.

          2. W Austrii, Włoszech czy Szwajcarii, gdyby tylko dało się poprowadzić
          autostradę (np. z Wiednia do Grazu) omijając te piękne miejsca, to by ją
          (prawie) na pewno tak poprowadzono. Ale te kraje są tak naszpikowane pięknymi
          dolinami, rzekami, górami, że nie da się tych miejsc ominąć. Omija się te
          najcenniejsze i unikalne. Gdy wyjdziesz z auta, przejdziesz przez tereny
          zjechane nartami, to trafisz w takie miejsca. Zresztą, te dolinki itd., o
          których piszesz, są, po bliższemu przyjrzeniu się, całkiem ucywilizowane.
          U nas miejsc takich jak Rospuda czy Góra Świętej Anny, jest tyle, co kot
          napłakał i można je omijać prowadząc drogi już zdegradowanymi terenami (polami,
          sztucznie nasadzanymi lasami itd.). Ale zawsze zwycięża (dotąd?) wygoda
          urzędników i projektantów.
          • camille_pissarro Re: Greenpeace zapuszcza korzenie nad Wisłą. 03.03.07, 22:15
            A pamietasz tę akcje GREENPEACE'u na atolu Atolu Mururoa ? To była
            spektakularna akcja , były ( z tego co pamiętam ) nawet jakieś ofiary
            smiertelne po stronie protestujacych - o ile dobrze pamietam zamieszany byl w
            to oczywistya wywiad francuski. Ciekawi mnie kto mógł wówczas te akcje
            zainicjować ? KGB ?? No bo przecież nie Amerykanie ;-)))
            • man_sapiens Re: Greenpeace zapuszcza korzenie nad Wisłą. 03.03.07, 22:58
              I ile pamiętam, GP protestował przeciw próbnym wybuchom, głównie dlatego, że
              Francja oszczędzała pieniądze nie zapewniając odpowiednich warunków mieszkańcom
              atolu. Francuscy agenci podrzucili na statek Greenpeace bombę i zabili
              (nieumyślnie, chcieli zatopić pusty statek) jednego z aktywistów. Czy za tym
              stało KGB? Nie podejrzewam, chociaż na pewno bardzo im była ta sprawa na rękę,
              zwłaszcza kompromitacja Francuzów. Greenpeace nie popuszcza też Sowietom (sorry,
              Rosjanom), chociaż co bardziej spektakularne akcje w tym kraju są praktycznie
              niemożliwe. Są tam stosunkowo grzeczni - w porównaniu np. z Niemcami, ale np.
              walczą o czysty Bajkał.
              Prędzej bym się spodziewał, że np. akcje przeciw transgenicznej żywności
              dyskretnie wspierają koncerny chemiczne, które nie zainwestowały w porę w tę
              branżę.
              PS. zajrzyj do maila
              • camille_pissarro Re: Greenpeace zapuszcza korzenie nad Wisłą. 03.03.07, 23:14
                Faktycznie tak było. O Bajkale opowiadała mi rodzona siostra dziadka , która
                spędziła w tamtym rejonie część swego zycia na zesłaniu - bardzo pozytywnie i z
                sympatią wyrażała się o Rosjanach ( mowa oczywista o szarych obywatelach ).
                Nie wiem jak obecnie wygląda stan tego najgłębszego na świecie jeziora,
                czytałem kiedyś tylko jakąś notkę w kolorowej prasie o jego zanieczyszczaniu.
                Ale co rozprawiac o rosyjskiej naturze jak tam nie ma szacunku dla życia
                człowieka - niewygodni są eliminowani jak chociazby Politkowska czy ten
                dzienikarz , który wczoraj wypadł ( oczywiście sam z siebie ) z okna.

                P.S. Mail nie dotarł choć to przecież ta sama podsieć na Czerskiej ;-)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka