Dodaj do ulubionych

Ziemkiewicz zdrajca, czy chory?

10.03.07, 08:23
„Michnikowszczyznę" kończy zdanie: "... już niedługo uda nam się całkowicie
•wyleczycie chorobę, którą nazywam michnikowszczyzną i która na paręnaście lat
odebrała polskiej inteligencji zdolność myślenia. Wierzę, że to już niedługo."

Zapytuję uprzejmie, gdzie był Ziemkiewicz, kiedy w latach 80. ostrzegałem
przed Michnikiem. Dlaczego mnie wtedy, zawczasu nie posłuchał? Dlaczego nam
nie pomógł, kiedy usiłowaliśmy nie dopuścić Adama Michnika do Okrągłego Stołu,
gdzie się z nami zmówił na zgubę Polski?
Obserwuj wątek
    • mendy.internetowe Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? - pyta Urban 10.03.07, 08:24
      mendy.internetowe napisała:

      > „Michnikowszczyznę" kończy zdanie: "... już niedługo uda nam się całkowic
      > ie
      > •wyleczycie chorobę, którą nazywam michnikowszczyzną i która na paręnaści
      > e lat
      > odebrała polskiej inteligencji zdolność myślenia. Wierzę, że to już niedługo."
      >
      > Zapytuję uprzejmie, gdzie był Ziemkiewicz, kiedy w latach 80. ostrzegałem
      > przed Michnikiem. Dlaczego mnie wtedy, zawczasu nie posłuchał? Dlaczego nam
      > nie pomógł, kiedy usiłowaliśmy nie dopuścić Adama Michnika do Okrągłego Stołu,
      > gdzie się z nami zmówił na zgubę Polski?
      • kol.3 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? - pyta Urban 10.03.07, 08:42
        Jak widzisz mendo, nikt Cię ni słucha, nikt cię nie czyta. Ziemkiewicz w latach
        80 był zapewne ZSMP.
        • menda.internetowa Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? - pyta Urban 10.03.07, 08:57
          kol.3 napisała:

          > Jak widzisz mendo, nikt Cię ni słucha, nikt cię nie czyta. Ziemkiewicz w latach
          > 80 był zapewne ZSMP.

          A kim ty jestes, poza tym ze "niczym"?
          • sclavus Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? - pyta Urban 10.03.07, 19:16
            menda.internetowa napisała:

            > kol.3 napisała:
            >
            > > Jak widzisz mendo, nikt Cię ni słucha, nikt cię nie czyta. Ziemkiewicz w
            > latach
            > > 80 był zapewne ZSMP.
            >
            > A kim ty jestes, poza tym ze "niczym"?

            To już lepiej być "niczym" ni z mendą...
            Jak sie jest mendą - to widać, słychać i czuć... :|
            Kiedy się jest niczym - to tylko w opinii (mend?)
    • rzewuski1 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 09:04
      ziemkiewicz to jeden z najbardzie wkuwiajacych ikon 4RP
      • kkiko1 Re: Ziemkiewicz jest OK! 10.03.07, 09:09
        W początkach działalnosci Michnika niejeden dał się nabrać....
        • dr.freud Re: Ziemkiewicz jest OK! 10.03.07, 09:34
          kkiko1 napisała:

          > W początkach działalnosci Michnika niejeden dał się nabrać....

          No własnie.
          Michnik sie nie nabrał.
          • scoutek Re: Ziemkiewicz jest OK! 10.03.07, 09:34
            dr.freud napisał:
            > No własnie.
            > Michnik sie nie nabrał.


            no, choc on jeden
            ;))
      • paczula8 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 09:56
        rzewuski1 napisał:

        > ziemkiewicz to jeden z najbardzie wkuwiajacych ikon 4RP


        bo pisze prawde? tak, prawda jest najbardziej wqrwiajaca ...
        • rzewuski1 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:02
          bo pisze prawde? tak, prawda jest najbardziej wqrwiajaca ...

          bo pisze swoje prawde
        • mendy.internetowe Prawda Ziemkiewicza - prawda ekranu. 10.03.07, 10:22
          paczula8 napisała:

          > rzewuski1 napisał:
          >
          > > ziemkiewicz to jeden z najbardzie wkuwiajacych ikon 4RP
          >
          >
          > bo pisze prawde? tak, prawda jest najbardziej wqrwiajaca ...

          Prawda Ziemkiewicza, nazywają się czasem "prawdą wqu..ajaca"
          bo tej swojej prawdy Ziemkiewicz nie potrafi udowodnić przed sądem.
          • paczula8 Re: Prawda Ziemkiewicza - prawda ekranu. 10.03.07, 10:30
            > >
            > > bo pisze prawde? tak, prawda jest najbardziej wqrwiajaca ...
            >
            > Prawda Ziemkiewicza, nazywają się czasem "prawdą wqu..ajaca"
            > bo tej swojej prawdy Ziemkiewicz nie potrafi udowodnić przed sądem.


            Skad wiesz, ze nie potrafi? za Michnikowszczyzne nikt go do sadu nie pozwal,
            wiec tego wiedziec nie mozesz...
            • paczula8 i nie pozwie ... :) 10.03.07, 10:35
              • dr.freud Re: i nie pozwie ... :) 10.03.07, 11:58
                Tu sie z Toba zgadzam.
                Już to pisałem, ale powtórze:
                Nie można pozwac pisarza Science fiction
                za zamyślanie rzeczywistosci.
                • paczula8 Re: i nie pozwie ... :) 10.03.07, 14:57
                  dr.freud napisał:

                  > Tu sie z Toba zgadzam.
                  > Już to pisałem, ale powtórze:
                  > Nie można pozwac pisarza Science fiction
                  > za zamyślanie rzeczywistosci.

                  a jak to co piszesz ma sie do ostatniej sprawy Michnik kontra Ziemkiewicz?
                  Czyzbys sugerowal, ze Ziemkiewicz piszac w Newsweek'u, ze "redaktor naczelny
                  Gazety Wyborczej robił wszystko, abyśmy nawet nie poznali nazwisk
                  komunistycznych zbrodniarzy" mial racje?
                  • dr.freud Re: i nie pozwie ... :) 10.03.07, 19:45
                    paczula8 napisała:

                    > dr.freud napisał:
                    >
                    > > Tu sie z Toba zgadzam.
                    > > Już to pisałem, ale powtórze:
                    > > Nie można pozwac pisarza Science fiction
                    > > za zamyślanie rzeczywistosci.
                    >
                    > a jak to co piszesz ma sie do ostatniej sprawy Michnik kontra Ziemkiewicz?
                    > Czyzbys sugerowal, ze Ziemkiewicz piszac w Newsweek'u, ze "redaktor naczelny
                    > Gazety Wyborczej robił wszystko, abyśmy nawet nie poznali nazwisk
                    > komunistycznych zbrodniarzy" mial racje?

                    Tak mial rację.
                    Taka sama jak Lord Vader gdy chciał zabić księżniczkę
                    Leie, a Han Solo ja uratował.
                    • paczula8 jeszcze raz, bo widze, ze nie zrozumiales ... 11.03.07, 15:31
                      napisales:


                      > > > Tu sie z Toba zgadzam.
                      > > > Już to pisałem, ale powtórze:
                      > > > Nie można pozwac pisarza Science fiction
                      > > > za zamyślanie rzeczywistosci.
                      > >

                      za zmyslanie nie mozna, ale jednak Michnik pozwal RAZ-a do sadu (za zdanie z
                      artykulu w Newsweek'u) wiec albo Twoja teza jest niesluszna, albo RAZ napisal
                      prawde, wybieraj ...

    • deszcz.jesienny Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 09:14
      mendy.internetowe napisała:

      > Zapytuję uprzejmie, gdzie był Ziemkiewicz, kiedy w latach 80. ostrzegałem
      > przed Michnikiem.

      Uprzejmie odpowiadam: Ziemkiewicz w 1980 roku był w II klasie liceum.
      Miał wtedy 16 lat.
      • scoutek Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 09:20
        deszcz.jesienny napisała:
        > Uprzejmie odpowiadam: Ziemkiewicz w 1980 roku był w II klasie liceum.
        > Miał wtedy 16 lat.


        RAZ nalezy do tych gosci co to juz w kolysce myleli, ze wszystkiemu winien
        Michnik
        nastepni tacy to Cezary Michalski, Piotr Semka, Waldemar Lysiak itd.
      • dr.freud Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 09:32
        deszcz.jesienny napisała:

        > Uprzejmie odpowiadam: Ziemkiewicz w 1980 roku był w II klasie liceum.
        > Miał wtedy 16 lat.

        No i co z tego?
        w 81 mial 17, w 82 - 18, w 83 - 19 ....

        • deszcz.jesienny Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 09:47
          dr.freud napisał:

          > deszcz.jesienny napisała:
          >
          > > Uprzejmie odpowiadam: Ziemkiewicz w 1980 roku był w II klasie liceum.
          > > Miał wtedy 16 lat.
          >
          > No i co z tego?
          > w 81 mial 17, w 82 - 18, w 83 - 19 ....
          >
          >
          >


          Nic. Odpowiedziałam na zadane pytanie.
          Cos Ci się nie spodobało w tej odpowiedzi czy czepiasz się tak dla zasady?
          • dr.freud Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 09:49
            deszcz.jesienny napisała:

            > dr.freud napisał:
            >
            > > deszcz.jesienny napisała:
            > >
            > > > Uprzejmie odpowiadam: Ziemkiewicz w 1980 roku był w II klasie liceu
            > m.
            > > > Miał wtedy 16 lat.
            > >
            > > No i co z tego?
            > > w 81 mial 17, w 82 - 18, w 83 - 19 ....
            > >
            > >
            > >
            >
            >
            > Nic. Odpowiedziałam na zadane pytanie.
            > Cos Ci się nie spodobało w tej odpowiedzi czy czepiasz się tak dla zasady?

            Nie podoba mi sie odpowiedż bo jest błedna.
            Ptanie brzmi " Ziemkiewicz zdrajca, czy chory?",
            a nie w której klasie kiedy był Ziemkiewicz.
            • erg_samowzbudnik Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 09:53
              Powinien zniszczyć świadectwo maturalne i dyplom . Zacząc w IV RP od
              przedszkola.
              • beatrix17 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 09:59
                zgadam sie, tym bardziej, ze jego wywody charakteryzuje logika na
                poziomie "przedszkolnym".
                • kkiko1 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:01
                  prawdy nie lubisz?
                  • beatrix17 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:07
                    glupoty nie lubie i teorii spiskowych.
                    • deszcz.jesienny Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:10
                      beatrix17 napisała:

                      > glupoty nie lubie i teorii spiskowych.


                      Jaką teorię spiskową prezentuje Ziemkiewicz i gdzie?
                      • scoutek Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:13
                        we wszystkich swoich tekstach o Michniku
                        • deszcz.jesienny Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:24
                          scoutek napisała:

                          > we wszystkich swoich tekstach o Michniku


                          To znaczy? Jaka to teoria spiskowa?
                          • scoutek Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:25
                            poczytaj "Michnikowszczyzne" RAZa to sama zobaczysz
                            • deszcz.jesienny Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:33
                              scoutek napisała:

                              > poczytaj "Michnikowszczyzne" RAZa to sama zobaczysz
                              >
                              >

                              Ależ czytałam. Lezy przede mna na biurku.
                              Jakieś wskazówki? Coś przeoczyłam?
                              I jakież to inne jeszcze teksty.
                              Podobno WSZYSTKIE? :)
                              Pleciesz tak sobie bezmyślnie? :)
                              • scoutek Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:36
                                deszcz.jesienny napisała:
                                > Pleciesz tak sobie bezmyślnie? :)

                                nie ja
                                RAZ
                                ale jak widac ty tego nie kumasz
                                no coz, nic na to nie poradze

                                b/o
                                • deszcz.jesienny Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:38

                                  Ja nie kumam?
                                  Cudowny argument!
                                  :)))))

                                  Mam propozycję - to b/o zastosuj wobec mnie raz na zawsze.
                                  Szkoda mi czasu na niemądrych rozmówców, którzy argumenty zastępują
                                  odgryzaniem się jak dziecko.
                            • paczula8 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:34
                              scoutek napisała:

                              > poczytaj "Michnikowszczyzne" RAZa to sama zobaczysz
                              >

                              Tak przeczytaj ... wkrotce i tak Michnikowszczyzna bedzie obowiazkowa lektura
                              szkolna ...
                          • dr.freud Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:28
                            deszcz.jesienny napisała:

                            > scoutek napisała:
                            >
                            > > we wszystkich swoich tekstach o Michniku
                            >
                            >
                            > To znaczy? Jaka to teoria spiskowa?

                            Bzdurna.
                            • deszcz.jesienny Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:34
                              dr.freud napisał:

                              > deszcz.jesienny napisała:
                              >
                              > > scoutek napisała:
                              > >
                              > > > we wszystkich swoich tekstach o Michniku
                              > >
                              > >
                              > > To znaczy? Jaka to teoria spiskowa?
                              >
                              > Bzdurna.
                              >
                              >


                              Bardzo konkretnie.
                              Oboje ze Scoutek jesteście ogromnie przekonujący :))
                              • beatrix17 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:56
                                kto twierdzi, ze jeden czlowiek zmanipulowal wladze, spoleczenstwo, pociagal a
                                wszystkie sznurki, umozliwial postkomunistom wplywanie na bieg spraw w kraju,
                                zapewnil im bezpieczenstwo i cieple emerytury, usilowal nie dopuscic do
                                powstania wolnego rynku, ksztaltowal swiadomosc spoleczna , tworzyl uklady itd
                                itd ( a wszystko to twierdzi Ziemkiewicz w swojej ksiazce) to chyba jednak jest
                                teoria spiskowa. Albo choroba, zeby odniesc sie do tytulu watku. Zadnych
                                nadprzyrodzonych zjawisk w Polsce ostatnich 18 latach nie widze. Widze
                                nieracjonalne zachowania wyborcow, biernosc, lenistwo umyslowe i nie tylko.
                                Widze niechec do podejmowania decyzji i uznania, ze czasy bezpiecznego
                                gnusnienia w kraju bez mozliwosci minely. W takiej sytuacji dobrze jest znalezc
                                winnego za to wszystko. o wiele wygodniej niz uswiadomic sobie, ze kraj ten
                                choc ulomnie, rzadzi sie prawami demokracji,ktora jest ustrojem wymagajacym.
                                wymagajacym myslenia, dzialania i podejmowania racjonalnych decyzji. mnie w tym
                                Michnik nieprzeszkadza. Nie sadze, zeby przeszkadzal komukolwiek.
                                • scoutek Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 11:00
                                  beatrix17 napisała:

                                  dzieki wielkie
                                  wprawdzie chcialam aby deszcz jesienny pomyslala sama ale jak widac nie jest do
                                  tego zdolna
                                  i do tego przemadrzala....
                                  • deszcz.jesienny Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 11:04
                                    scoutek napisała:

                                    > beatrix17 napisała:
                                    >
                                    > dzieki wielkie
                                    > wprawdzie chcialam aby deszcz jesienny pomyslala sama ale jak widac nie jest do
                                    >
                                    > tego zdolna
                                    > i do tego przemadrzala....


                                    Zabciu droga, podaruj już sobie te podszczypywanki.
                                    Rozumu to Ci one nie zastąpią.
                                • deszcz.jesienny Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 11:04
                                  beatrix17 napisała:

                                  > kto twierdzi, ze jeden czlowiek zmanipulowal wladze, spoleczenstwo, pociagal a
                                  > wszystkie sznurki, umozliwial postkomunistom wplywanie na bieg spraw w kraju,
                                  > zapewnil im bezpieczenstwo i cieple emerytury, usilowal nie dopuscic do
                                  > powstania wolnego rynku, ksztaltowal swiadomosc spoleczna , tworzyl uklady itd
                                  > itd ( a wszystko to twierdzi Ziemkiewicz w swojej ksiazce)

                                  Naprawdę tak twierdzi?
                                  Jesteś pewna, ze czytałyśmy tę samą książkę?
                                  Bo ja mam wrażenie, że raczej pisze on o pewnej subkulturze,
                                  pewnym specyficznym etosie myslowym, który określa wspólnym mianem
                                  "michnikowszczyzny". Oczywiście mógłby znaleźć inne określenie, ale wydaje mi się ono bardzo adekwatne. Kilkanaście lat upływało pod znakiem dominacji GW i myśli Michnika. Czy to xle, czy dobrze, to jakby temat na osobna dyskusję.
                                  Jednak RAZ niewątpliwie ma rację, gdy twierdzi, że w tym czasie Michnik był najbardziej opiniotwórczą osobą w Polsce. Zresztą w końcu sam się za taka przecież uważał.


                                  >to chyba jednak jest
                                  >
                                  > teoria spiskowa. Albo choroba, zeby odniesc sie do tytulu watku.


                                  Albo ani jedno, ani drugie, a jedynie nieumiejętność niektórych czytania
                                  ze zrozumieniem. Być może także gotowość do zabierania głosu w dyskusji na temat rzeczy, których się nie zna, czy książek, których się tak naprawdę nie przeczytało?


                                  > Zadnych
                                  > nadprzyrodzonych zjawisk w Polsce ostatnich 18 latach nie widze. Widze
                                  > nieracjonalne zachowania wyborcow, biernosc, lenistwo umyslowe i nie tylko.
                                  > Widze niechec do podejmowania decyzji i uznania, ze czasy bezpiecznego
                                  > gnusnienia w kraju bez mozliwosci minely. W takiej sytuacji dobrze jest znalezc
                                  >
                                  > winnego za to wszystko. o wiele wygodniej niz uswiadomic sobie, ze kraj ten
                                  > choc ulomnie, rzadzi sie prawami demokracji,ktora jest ustrojem wymagajacym.
                                  > wymagajacym myslenia, dzialania i podejmowania racjonalnych decyzji. mnie w tym
                                  >
                                  > Michnik nieprzeszkadza. Nie sadze, zeby przeszkadzal komukolwiek.



                                  No i bardzo ładnie napisane. Okrągło. I nic poza tym z tego nie wynika.
                                  • beatrix17 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 11:29
                                    deszcz.jesienny napisała:

                                    > beatrix17 napisała:
                                    >
                                    >
                                    > Naprawdę tak twierdzi?
                                    > Jesteś pewna, ze czytałyśmy tę samą książkę?
                                    > Bo ja mam wrażenie, że raczej pisze on o pewnej subkulturze,
                                    > pewnym specyficznym etosie myslowym, który określa wspólnym mianem
                                    > "michnikowszczyzny". Oczywiście mógłby znaleźć inne określenie, ale wydaje mi
                                    s
                                    > ię ono bardzo adekwatne. Kilkanaście lat upływało pod znakiem dominacji GW i
                                    my
                                    > śli Michnika.

                                    uplywalo ? ano wlasnie. a komu zabroniono, zeby nie uplywalo? to jest bardzo
                                    dobre slowo. To wlasnie twierdzi Ziemkiewicz i tu sie z toba zgodze. Dominacja
                                    GW? a coz to jest? Czy jest albo byl jakis nakaz w tej sprawie? Albo zwolnienie
                                    z myslenia i weryfikowania tego co GW pisze i naczelny?

                                    Czy to xle, czy dobrze, to jakby temat na osobna dyskusję.
                                    > Jednak RAZ niewątpliwie ma rację, gdy twierdzi, że w tym czasie Michnik był
                                    naj
                                    > bardziej opiniotwórczą osobą w Polsce. Zresztą w końcu sam się za taka
                                    przecież
                                    > uważał.

                                    Ze sie sam uwazal to juz jego sprawa. Jesli uwazali go za taka osobe inni to
                                    ich wybor. Jesli zas Ziemkiewicz twierdzi, ze opinie gloszne przez Michnika
                                    wplynely na bieg rzeczy to juz trzeba by bylo udowodnic inaczej niz twierdzac,
                                    ze tak bylo i jest. Sam Ziemkiewicz pisze, ze Michnik poniosl kleske , bo
                                    wszystkie partie, ktorym kibicowal odeszly w zapomnienie. Wiec w jaki sposob
                                    dalej wywieral wplyw?
                                    Nie zaprzeczy chyba nikt, ze Michnik stworzyl pewnien styl myslenia i ogladania
                                    rzeczy. To prawda. Komu to odpowiada moze sie do tego przylaczyc. Jakie ma to
                                    praktyczne znaczenie ? Dla ogolu ? Zadnego. Gdyby mialo nie zylibysmy dzisiaj w
                                    kraju teczek i barbarzynskich zwyczajow politycznych. A zyjemy . I to najlepszy
                                    dowod jak nie mogl wplynac Adam Michnik i jego mysl na polska rzeczywistosc.
                                    Nie chce powiedziec, ze gdyby mogl to zylibysmy w kraju mlekiem i miodem
                                    plynacym. Oczywiscie nie. Bo jeden czlowiek, nie moze zrobic tego w zadna
                                    strone. Ani nawet grupa ludzi skupionych wokol jego mysli. Moga nadac ton,
                                    zaproponowac pewnien styl. Reszta zalezy do kazdego z nas.

                                    > No i bardzo ładnie napisane. Okrągło. I nic poza tym z tego nie wynika.

                                    Z tego wynika otaczajaca nas rzeczywistosc. Rzeczywistosc , w ktorej postawa
                                    narzekania, krytykowania, braku konstruktywnych rozwiazan wlasnej sutuacji i
                                    uciekanie od odpowiedzialnosci za wlasne zycie i wlasne wybory jest
                                    przerazajaco powszechna.
                                    • deszcz.jesienny Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 11:47
                                      beatrix17 napisała:


                                      > uplywalo ? ano wlasnie. a komu zabroniono, zeby nie uplywalo? to jest bardzo
                                      > dobre slowo. To wlasnie twierdzi Ziemkiewicz i tu sie z toba zgodze. Dominacja
                                      > GW? a coz to jest? Czy jest albo byl jakis nakaz w tej sprawie? Albo zwolnienie z myslenia i weryfikowania tego co GW pisze i naczelny?


                                      Czyżby RAZ sugerował, że coś takiego powinno być? On jedynie stwierdza
                                      obiektywny i powszechnie znany fakt, z którym - jak twierdzisz - też się zgadzasz.


                                      > Czy to xle, czy dobrze, to jakby temat na osobna dyskusję.
                                      > > Jednak RAZ niewątpliwie ma rację, gdy twierdzi, że w tym czasie Michnik b
                                      > ył naj
                                      > > bardziej opiniotwórczą osobą w Polsce. Zresztą w końcu sam się za taka
                                      > przecież
                                      > > uważał.


                                      > Ze sie sam uwazal to juz jego sprawa.

                                      Oczywiście, ale to najlepszy dowód, że taka opinia go nie obraża :)


                                      > Jesli uwazali go za taka osobe inni to
                                      > ich wybor.

                                      Oczywiście. A czy ktoś twierdziinaczej?

                                      >Jesli zas Ziemkiewicz twierdzi, ze opinie gloszne przez Michnika
                                      > wplynely na bieg rzeczy to juz trzeba by bylo udowodnic inaczej niz twierdzac,
                                      > ze tak bylo i jest.


                                      Ależ wystarczy porównać ten "bieg rzeczy" i opinie głoszone przez najbardziej opiniotwórczą osobistość tamtych czasów.


                                      >Sam Ziemkiewicz pisze, ze Michnik poniosl kleske , bo
                                      > wszystkie partie, ktorym kibicowal odeszly w zapomnienie. Wiec w jaki sposob
                                      > dalej wywieral wplyw?


                                      Chyba myli Ci się chronologia zdarzeń. Kto mówi, że "dalej wywierał wpływ"?


                                      > Nie zaprzeczy chyba nikt, ze Michnik stworzyl pewnien styl myslenia i ogladania rzeczy. To prawda. Komu to odpowiada moze sie do tego przylaczyc.

                                      Ależ o tym właśnie pisze Ziemkiewicz - ten styl myslenia przejęła też grupa młodszych dziennikarzy. Dzięki temu Styl myślenie "Michnika", czyli właśnie to coś, co Ziemkiewicz zwie "michnikowszczyzną" nadal trwa i się rozwija, aczkolwiek już w ograniczonym zakresie.

                                      >Jakie ma to
                                      > praktyczne znaczenie ? Dla ogolu ? Zadnego.


                                      Szerzenie idei w medium o największym zasięgu zwykle jednak ma jakiś wpływ na sposób myslenia obywateli. GW była medium, do którego miało się zaufanie, bowiem wyrosła z korzeni Solidarności. Dzięki temu poglądy prezentowane na jej łamach były szczególnie łatwo przyswajalne.



                                      >Gdyby mialo nie zylibysmy dzisiaj w
                                      >
                                      > kraju teczek i barbarzynskich zwyczajow politycznych. A zyjemy . I to najlepszy
                                      > dowod jak nie mogl wplynac Adam Michnik i jego mysl na polska rzeczywistosc.


                                      Mylisz się. Przez 17 lat wpływał tak, że mowy być nie mogło o lustracji,
                                      choc dokonała się ona w innych krajach dawnego bloku komunistycznego.
                                      I to właśnie jest dowód na jego wpływy. I zresztą nie tylko jego, bo jak już wspomniałam, on jest tu jedynie symbolem pewnego typu myslenia ludzi, którzy mieli wpływa na politykę.


                                      > Nie chce powiedziec, ze gdyby mogl to zylibysmy w kraju mlekiem i miodem
                                      > plynacym. Oczywiscie nie. Bo jeden czlowiek, nie moze zrobic tego w zadna
                                      > strone. Ani nawet grupa ludzi skupionych wokol jego mysli. Moga nadac ton,
                                      > zaproponowac pewnien styl. Reszta zalezy do kazdego z nas.


                                      Zgadza się. Nie zmienia to faktu, że mozna opisywac pewien syndrom, który jednak miał miejsce w końcówce lat 80-tych i w latach 90-tych.
                                      To chyba nie zbrodnia, prawda?
                                      Przywództwo ideologiczne na ogół polega na tym, że właśnie jeden człowiek, czy związana z nim grupa, potrafi przekonać do swoich idei znaczną część społeczeństwa, czyż nie?

                                      > > No i bardzo ładnie napisane. Okrągło. I nic poza tym z tego nie wynika.
                                      >
                                      > Z tego wynika otaczajaca nas rzeczywistosc. Rzeczywistosc , w ktorej postawa
                                      > narzekania, krytykowania, braku konstruktywnych rozwiazan wlasnej sutuacji i
                                      > uciekanie od odpowiedzialnosci za wlasne zycie i wlasne wybory jest
                                      > przerazajaco powszechna.


                                      W pewnym sensie masz rację. Tyle tylko, że nie robię tego ani ja, ani też RAZ :)


                                      PS. Dzięki za rozmowę :)
                                      Lubię dyskutować z ludźmi, którzy mają coś do powiedzenia.
                                      Nawet wtedy, gdy trudno mi się z nimi zgodzić.
                                      • beatrix17 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 12:09
                                        deszcz.jesienny napisała:

                                        > Czyżby RAZ sugerował, że coś takiego powinno być? On jedynie stwierdza
                                        > obiektywny i powszechnie znany fakt, z którym - jak twierdzisz - też się
                                        zgadzasz

                                        Ziemkiewicz sugeruje, ze byl to wplyw nadmierny i szkodliwy, a powstaly w
                                        sposob tajemniczy, wynikajacy z nadprzyrodzonych zdolnosci Michnika. Jest to
                                        sugestia, dlatego nigdy nie dojdziemy tu do wspolnego stanowiska.Ty odebralas
                                        to inaczej. Ja wlasnie tak .


                                        >
                                        > Oczywiście, ale to najlepszy dowód, że taka opinia go nie obraża :)

                                        Oczywiscie :-) ja w ogole nie sadze, ze w tej ksiazce Ziemkiewicz Michnika
                                        obraza. Ja twierdze, ze nie ma racji.


                                        > Ależ wystarczy porównać ten "bieg rzeczy" i opinie głoszone przez najbardziej
                                        o
                                        > piniotwórczą osobistość tamtych czasów.

                                        wybacz, ale to wlasnie jest wg mnie teoria spiskowa. to nie sa fakty, a opinie.


                                        "> >Sam Ziemkiewicz pisze, ze Michnik poniosl kleske , bo
                                        > > wszystkie partie, ktorym kibicowal odeszly w zapomnienie. Wiec w jaki spo
                                        > sob
                                        > > dalej wywieral wplyw?
                                        >
                                        >
                                        > Chyba myli Ci się chronologia zdarzeń. Kto mówi, że "dalej wywierał wpływ"?


                                        No chociazby ty twierdzisz pare zdan nizej w sprawie lustracji mowiac, ze przez
                                        17 lat za sprawa Michnika nie moglo byc o niej mowy. A to jest wlasnie rzecz,
                                        ktora trzeba by udowodnic za pomoca twardych faktow a nie domnieman na temat
                                        jaki wplyw na umysly i dusze mialy poglady gloszone przez niego .


                                        > Szerzenie idei w medium o największym zasięgu zwykle jednak ma jakiś wpływ na
                                        s
                                        > posób myslenia obywateli. GW była medium, do którego miało się zaufanie,
                                        bowiem
                                        > wyrosła z korzeni Solidarności. Dzięki temu poglądy prezentowane na jej
                                        łamach
                                        > były szczególnie łatwo przyswajalne.

                                        tak, ale zeby wplyw takiego przywodztwa na bieg rzeczy mial konkretny wymiar
                                        musi z tym pojsc wola wyborcow. jak wiesz, nie poszla :-)


                                        "> Zgadza się. Nie zmienia to faktu, że mozna opisywac pewien syndrom, który
                                        jedna
                                        > k miał miejsce w końcówce lat 80-tych i w latach 90-tych.
                                        > To chyba nie zbrodnia, prawda?

                                        A kto mowi, ze nie mozna. Pewnie, ze mozna opisywac. lepiej jednak byloby,
                                        gdyby ten opis zawieral wiecej faktow. jesli nie zawiera moze byc odebrany jako
                                        atak osobisty, chec zablysniecia itp . i tak to widze.


                                        > W pewnym sensie masz rację. Tyle tylko, że nie robię tego ani ja, ani też
                                        RAZ :
                                        > )
                                        >
                                        >
                                        > PS. Dzięki za rozmowę :)
                                        > Lubię dyskutować z ludźmi, którzy mają coś do powiedzenia.
                                        > Nawet wtedy, gdy trudno mi się z nimi zgodzić.


                                        Czego RAZ nie robi nie wiem. ale tobie gratuluje wobec tego i zycze
                                        powodzenia.i rowniez dziekuje za rozmowe :-)
                                    • 1normalnyczlowiek Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 18:49
                                      beatrix17 napisała:
                                      > Jesli zas Ziemkiewicz twierdzi, ze opinie gloszne przez Michnika
                                      > wplynely na bieg rzeczy to juz trzeba by bylo udowodnic inaczej niz twierdzac,
                                      > ze tak bylo i jest. Sam Ziemkiewicz pisze, ze Michnik poniosl kleske , bo
                                      > wszystkie partie, ktorym kibicowal odeszly w zapomnienie. Wiec w jaki sposob
                                      > dalej wywieral wplyw?
                                      > Nie zaprzeczy chyba nikt, ze Michnik stworzyl pewnien styl myslenia i
                                      ogladania rzeczy. To prawda.

                                      ---> To też prawda:
                                      " Kiepsko Pan trafil, Panie Czlonku Miedzynarodowej Federacji Dziennikarzy a
                                      takze Nowego SD RP. Tak sie pechowo sklada, ze nazwisko Tadeusz Samitowski
                                      kojarzy mi sie calkiem obrzydliwie w odroznieniu do nazwiska Miroslaw Krupinski.
                                      Nie zamierzam wnikac w szczegoly - zapewne zna je Pan rownie dobrze jak ja a
                                      moze nawet i lepiej z racji pelnionych zaszczytnych - zdaniem Pana - funkcji w
                                      tym odpowiedzialnym i trudnym zawodzie. Mysle, ze jeszcze przed powstaniem
                                      Solidarnosci bylismy w przeciwnych obozach. Pozniej tez - w przeciwnym wypadku
                                      nie stawialabym Pana w jednym szeregu umundurowanych dziennikarzy telewizyjnych,
                                      w czasie do dzisiaj nieukaranej zbrodni pt. stan wojenny. Nie jest Pan
                                      osamotniony - w tej samej zacnej grupie umieszczam tak zasluzone dla wolnosci
                                      slowa jednostki jak Marek Siwiec i Waldemar Rudnik. Przypuszczam, ze zna Pan
                                      drogi ich karier. O tak wybitnych postaciach jak Michnik, Kuron, Mazowiecki czy
                                      Geremek nie wspomne. Wszyscy mozecie pochwalic sie swoim dzieciom i wnukom, ze
                                      spiewaliscie w jednym chorze wespol z Jaruzelskim, Kwasniewskim, Oleksym,
                                      Urbanem czy Kiszczakiem. A oni uczyli sie spiewu od wielkich mistrzow i
                                      wykonywali gorliwie specjalnie dla nich pisane role przez Wielkich Braci - nie
                                      tylko ze Wschodu - Bracia sa rozsiani po calym pieknym swiecie. Nie kazdemu
                                      bylo dane nalezec do tej Wspanialej Rodziny Swoich. Ci co sie nie zalapali - bo
                                      nie mogli lub nie zasluzyli - nieliczni nie chcieli - teraz najczesciej klepia w
                                      Polsce biede, nie tylko w Olsztynie. I nie bieda jest najgorsza - ta zawsze
                                      byla obecna w wielu polskich domach.



                                      I nie jest najgorsze to niewyobrazalne bogactwo zdobyte w tak krotkim czasie i
                                      w tak zaiste cudowny sposob. Dla mnie najtragiczniejsze jest to, ze wiekszosc
                                      spoleczenstwa zostala w haniebny - bo podstepny sposob oszukana i ograbiona. Ta
                                      Polska, ktora tyle wycierpiala - zostala po raz kolejny zdradzona. Dokonano
                                      tego oszustwa przy wspoludziale czesci znanych dzialaczy bylego KORu i czesci
                                      dzialaczy Solidarnosci wykorzystujac znane od lat i sprawdzone metody.
                                      Repertuar niezmienny i bogaty jak we wszystkich systemach totalitarnych -
                                      morderstwa, kradzieze, klamstwa, prowokacje, zastraszanie, korupcja, brak
                                      moralnosci. Wszyscy to znamy od lat. Slady sa skrzetnie zacierane, gina dowody
                                      i swiadkowie, a sedziowie i dziennikarze maja - obok wladcow od rzadzenia -
                                      niemaly udzial w podtrzymywaniu tej parodii praworzadnego panstwa i ukrecaniu
                                      lba aferom. To sa te dwa obozy przedzielone bierna masa gotowa pojsc w jedna
                                      lub druga strone w zaleznosci od ukladu.



                                      Bylam wsrod tych ktorzy mieli nadzieje, ze bedzie lepiej bo uczciwie i
                                      sprawiedliwiej. Wsrod Polonii jest wielu takich jak ja. Do Kanady wyjechalam w
                                      1996. Zdazylam przezyc efekty okraglego stolu. Widzialam to wielkie oszustwo,
                                      odzierajace ze zludzen dzien po dniu takich jak ja . Spolki nomenklaturowe,
                                      prywatyzacje, klamstwa prasy i telewizji, cenzura - wszystko w ramach odnowy.



                                      Niewyjasnione afery: FOZZ, alkoholowa, tytoniowa, ArtB i inne; umarzanie sledztw
                                      ze wzgledu na znikoma szkodliwosc spoleczna czynu lub brak dowodow winy; dziwne
                                      samobojstwa i wypadki samochodowe, nieznani sprawcy morderstw i pobic;
                                      slimaczace sie latami postepowania sadowe czekajace na przedawnienie lub
                                      naturalne zejscie z tego swiata oskarzonych. Wszystko to w imie zbrodniczej
                                      solidarnosci przez male "s". Nie trzeba bylo byc wrozka zeby po wystapieniu
                                      Waleriana Panki w telewizji stwierdzic - nie dadza mu nic zrobic. Nie dali -
                                      jakze by inaczej. Nie przypuszczalam tylko, ze stanie sie to juz nastepnego
                                      dnia. Kto? Nazwisko nie jest wazne.To zbrodniczy system nadal zbiera ofiary."

                                      members.iinet.net.au/~miroslaw/KRAJ_UTRACONY_66.htm
                                      • 1normalnyczlowiek Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 19:00
                                        ---> Ciekawe, czyje to słowa:
                                        "Przyznając prawo do wolności informacji, nie możemy zgodzić się, że mówienie
                                        o złu moralnym staje się okazją do sensacji. (...) środki masowego przekazu
                                        odgrywają tu szczególną rolę. Nagłośniona sensacja prowadzi do utraty czegoś,
                                        co po siada szczególne miejsce w moralności społeczeństwa. Czyni się krzywdę
                                        jednostce, która posiada podstawowe prawo do tego, by nie być bezkarnie
                                        wystawianą na pośmiewisko. Co więcej, tworzy się wypaczony obraz życia
                                        ludzkiego"
                                        ----------------------------------------------------------
                                        AM a kwestia smaku i przyzwoitości - bhuaaa!
                                        Autor: gazeciarz68
                                        Data: 13.08.05, 20:19
                                        zarchiwizowany

                                        AM chciał dowalić IPN-owi i zrobił to używając zmarłego Papieża (wobec którego
                                        toczy się właśnie postępowanie beatyfikujące) jako maczugi. Zagorzały ateista,
                                        moralny troglodyta, cyniczny i wyrachowany politykier po raz kolejny udowodnił,
                                        że nie jest niczym więcej, jak tylko urodzonym "homo sovieticus" - dokładnie
                                        tak, jak ten gatunek opisał jeszcze w 50-tych latach Kardynał Wyszyński - na
                                        tyle mu ludzie - w tym i Papież - potrzebni, na ile ich może użyć.Tak, jak
                                        używa się łopaty do skopania grządki albo do rozpłatania komuś głowy.Papież nie
                                        potrzebował Michnika, nawet wtedy, gdy ten Go w Castengandolfo odwiedził
                                        (wyłącznie w celu zaspokojenia swojej chorej ambicji) ale Michnik potrzebował i
                                        potrzebuje Papieża. Nie przypuszcza jeszcze nawet, JAK BARDZO. Ale bynajmniej
                                        nie w roli maczugi, albo łopaty... Wszystko jest sprawą smaku - jak genialnie
                                        stwierdził Herbert. Michnikowi smaku brakuje. A najbardziej przyzwoitości. To
                                        się odbija w tym, co pisze.
                                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=904&w=27667379&a=27692338
                                        • 1normalnyczlowiek Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 19:12
                                          "Za trzeciego obok Millera i Kwaśniewskiego tenora – władcę Polski – uchodzi
                                          Adam Michnik, choć przyznawanie mu takiej rangi zapewne uraża Gudzowatego,
                                          Glempa czy Kulczyka. Figurą o nazwisku Michnik posłużę się, żeby Millerowi dać
                                          do pomyślenia.
                                          W 1989 r. Michnik należał do zespołu polityków złożonego z Wałęsy,
                                          Mazowieckiego, Geremka, Kuronia itp., którzy przejęli władzę. Z nich wszystkich
                                          tylko Michnik szybko odmówił kandydowania do Sejmu i wycofał się do
                                          dziennikarstwa zamiast np. zostać premierem. I oto z nich wszystkich tylko on
                                          jeden dziś coś znaczy. Morał z tego taki, że istnieje różnica pomiędzy władzą
                                          formalną a rzeczywistą i trwałą. Robienie kariery stanowi więc sztukę złożoną.
                                          Miller próbuje uniemożliwić teraz Michnikowi kupienie telewizji Polsat. Raczej
                                          mu się nie uda ze względu na potęgę Michnika albo premier za to niestety
                                          zapłaci stratami politycznymi powyżej wartości Polsatu. Ale nie o to mi chodzi.
                                          Gazeta Michnika woła, że blokujący jej apetyt na telewizję projekt ustawy to
                                          zamach na wolność słowa oraz rynkowe swobody gospodarcze. "Agora" głosi, że za
                                          swoje zwycięstwa w konkurencji na wolnym rynku mediów dostaje oto po łbie od
                                          rządu. Czyżby więc rzeczywiście karana była cnota?
                                          14 lutego br. "NIE" informowało, że w 2000 r. Ministerstwo Finansów
                                          przeprowadziło w Sejmie taką nowelizację ustawy o podatku dochodowym,
                                          która "Agorze" przysporzyła 500 mln zł i tyleż stracił na tym skarb państwa.
                                          Dokładnie 576 mln. "Agora" temu nie przeczyła. Następny beneficjent Prokom
                                          uzyskał "tylko"
                                          108 mln. Nie jest to jedyny niepowszechny upust podatkowy, z którego
                                          koncern "Agora" skorzystał.
                                          Gdyby nie protekcyjne ulgi podatkowe udzielone przez władze państwa, nie
                                          istniałby może problem kupowania Polsatu przez Michnika, a więc i kłopot rządu
                                          Millera oraz płomienna mowa minister Jakubowskiej w Sejmie.
                                          Wedle marksowskiej diagnozy, kapitalistyczna spółka "Agora" dlatego jest
                                          bogata, gdyż akcjonariusze odzierają pracowników z wartości dodatkowej.
                                          Redaktor Gadomski – główny mózg ekonomiczny "Wyborczej" – nie pisuje jednak
                                          skarg, że jest odarty. Takie koncerny jak "Agora" nie żyją bowiem z wyzysku
                                          swych pracowników, ale ogółu, czyli innych, słabych podatników.
                                          I to jest w uproszczeniu właśnie ta kardynalna wada ustroju, w którym żyjemy,
                                          wytyczająca misję lewicy."
                                          www.nie.com.pl/main.php?dzial=akt&id=204&zaznacz=Michnik
                              • dr.freud Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 11:18
                                deszcz.jesienny napisała:

                                > dr.freud napisał:
                                >
                                > > deszcz.jesienny napisała:
                                > >
                                > > > scoutek napisała:
                                > > >
                                > > > > we wszystkich swoich tekstach o Michniku
                                > > >
                                > > >
                                > > > To znaczy? Jaka to teoria spiskowa?
                                > >
                                > > Bzdurna.
                                > >
                                > >
                                >
                                >
                                > Bardzo konkretnie.
                                > Oboje ze Scoutek jesteście ogromnie przekonujący :))

                                Mam Cie obrzucac wyzwiskami, wzorem Pana Premiera
                                i Pana Prezydenta, żeby Cie przekonac?
                                Nie chcesz to nie wierz - twoja strata.
                                • deszcz.jesienny Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 11:29
                                  dr.freud napisał:

                                  > deszcz.jesienny napisała:
                                  >
                                  > > dr.freud napisał:
                                  > >
                                  > > > deszcz.jesienny napisała:

                                  > > > >
                                  > > > > To znaczy? Jaka to teoria spiskowa?
                                  > > >
                                  > > > Bzdurna.
                                  > > >
                                  > > >
                                  > >
                                  > >
                                  > > Bardzo konkretnie.
                                  > > Oboje ze Scoutek jesteście ogromnie przekonujący :))
                                  >
                                  > Mam Cie obrzucac wyzwiskami, wzorem Pana Premiera
                                  > i Pana Prezydenta, żeby Cie przekonac?
                                  > Nie chcesz to nie wierz - twoja strata.


                                  Dlaczego? Czy to będzie bardziej konkretne?
                                  Pytam spokojnie - Jaka teoria spiskowa?
                                  Odpowiadasz, ze - bzdurna.
                                  Czy tak ma wyglądać rzeczowa dyskusja?
                                  Znasz tylko dwa sposoby rozmowy - przerzucanie się nic nie znaczącymi
                                  słówkami albo obsypywanie stekiem wyzwisk?

                                  No, to faktycznie nie pogadamy.
                                  Czyja strata? Nie wiem. Pewnie obustronna.

                                  • dr.freud Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 11:55
                                    deszcz.jesienny napisała:


                                    > Pytam spokojnie - Jaka teoria spiskowa?
                                    > Odpowiadasz, ze - bzdurna.
                                    > Czy tak ma wyglądać rzeczowa dyskusja?

                                    Tak powinna wyglądać dyskusja.
                                    Rzeczowa jednoznaczna odpowiedz
                                    na rzeczowe pytanie, a nie udowadnianie
                                    ze biale jest czarne a czarne biale.

                                  • 1normalnyczlowiek Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 19:40
                                    deszcz.jesienny napisała:
                                    > Znasz tylko dwa sposoby rozmowy - przerzucanie się nic nie znaczącymi
                                    > słówkami albo obsypywanie stekiem wyzwisk?
                                    ---> Michnik i jego apologeci tylko i wyłącznie tak potrafię "rozmawiać".
                  • dr.freud Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:16
                    kkiko1 napisała:

                    > prawdy nie lubisz?

                    Mylisz pojęcia, logika na pozimie przedszkolnym to nie prawda.
            • deszcz.jesienny Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:00
              Pytanie brzmiało:
              "Zapytuję uprzejmie, gdzie był Ziemkiewicz, kiedy w latach 80. ostrzegałem
              przed Michnikiem"

              I na nie właśnie odpowiedziałam.
              Nie odpowiem natomiast na pytanie "zdrajca czy chory", bo w kontekście
              części dalszej postu, pytanie zostało postawione idiotycznie,
              a pytającemu nie chodziło o niczyją odpowiedź, a jedynie o zaprezentowanie
              własnej przenikliwości, jaką obdarzon był już w latach 80-tych.
              Jeśli tego nie widzisz, to nie mamy o czym rozmawiać.

              • dr.freud Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:15
                deszcz.jesienny napisała:

                > Pytanie brzmiało:
                > "Zapytuję uprzejmie, gdzie był Ziemkiewicz, kiedy w latach 80. ostrzegałem
                > przed Michnikiem"
                >
                > I na nie właśnie odpowiedziałam.
                > Nie odpowiem natomiast na pytanie "zdrajca czy chory", bo w kontekście
                > części dalszej postu, pytanie zostało postawione idiotycznie,
                > a pytającemu nie chodziło o niczyją odpowiedź, a jedynie o zaprezentowanie
                > własnej przenikliwości, jaką obdarzon był już w latach 80-tych.
                > Jeśli tego nie widzisz, to nie mamy o czym rozmawiać.

                Czyli było to nieporozumienie.

                Niemniej - trudno powiedziec na które pytanie w końcu odpowiedziałeś.

                Na pytanie "Gdzie był Ziemkiewicz, kiedy w latach 80..."
                odpowiedziałam ja - przyznam ze raczej nieświadomie.
                Ty odpowiedziałeś na pytanie "Gdzie był Ziemkiewicz, kiedy w ROKU 80...."
                • pisubek ziemniakiewicza atak na michnka zywcem wziety z 10.03.07, 10:27
                  komunistycznej propagandy antymichnikowskiej, ktora ma dluga tradycje, co
                  najmniej od marca 1968. Tak wiec grafoman ziemniakiewicz nawet w swej
                  propagandowej agresji nie jest oryginalny. wstretna narodowo-komunistyczna
                  szmata.
                • deszcz.jesienny Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:32
                  dr.freud napisał:

                  > Czyli było to nieporozumienie.


                  Najwidoczniej. Dlatego nie warto z góry na kogoś napadać,
                  ZANIM zrozumie się co i dlaczego powiedział.

                  >
                  > Niemniej - trudno powiedziec na które pytanie w końcu odpowiedziałeś.


                  OdpowiedziałAś.
                  Myślę, że nie tak trudno jednak to spostrzec.

                  >
                  > Na pytanie "Gdzie był Ziemkiewicz, kiedy w latach 80..."
                  > odpowiedziałam ja - przyznam ze raczej nieświadomie.
                  > Ty odpowiedziałeś na pytanie "Gdzie był Ziemkiewicz, kiedy w ROKU 80...."
                  >
                  >

                  No widzisz. Wystarczy chwilkę pomyśleć i już sama doszłaś do odpowiedniego wniosku.
                  To dosyć generalna zasada - jeśli ktoś stawiając pytanie opiera je na fałszywym założeniu, to nalezy przede wszystkim uświadomić mu, że ponieważ owo założenie jest fałszywe, to i cała konstrukcja również jest fałszywa.
                  W tym konkretnym przypadku - jeśli stawia się pytanie, w którym istnieje jedynie alternatywa "zdrajca" albo "chory", a zarazem te oceny konstruuje się na podstawie zachowania czlowieka w czasie, gdy był ledwie wyrostkiem, to chyba zgodzisz się, że ktoś, kto stawia to pytanie, jest z logiką kompletnie na bakier? Przeczytaj raz jeszcze post wprowadzający. Toż autor jak dziecko w przedszkolu dopomina się pochwał, że jest duzio, duziooooo mądrzejszy od Ziemkiewicza :)
                  • dr.freud Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 11:49

                    > dr.freud napisał:
                    (...)
                    Wystarczy chwilkę pomyśleć i już sama doszłaś
                    -----------

                    Szkoda sie Tobie nie to nie udaje,
                    z powodu trudności strukturalnych.
      • czarli64 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 11.03.07, 02:11
        > Uprzejmie odpowiadam: Ziemkiewicz w 1980 roku był w II klasie liceum.
        > Miał wtedy 16 lat.

        Ale okrągły stół był w 1989 roku i wtedy Ziemkiewicz zapewne już skończył
        liceum.
        • mysz_polna5 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 11.03.07, 02:20
          czarli64 napisał:

          > > Uprzejmie odpowiadam: Ziemkiewicz w 1980 roku był w II klasie liceum.
          > > Miał wtedy 16 lat.

          > Ale okrągły stół był w 1989 roku i wtedy Ziemkiewicz zapewne już skończył
          > liceum.

          55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555

          Mam nadzieje, ze to nie do mnie.
          Rachunek jest prosty. 1989-1964=25
          Czy mam tlumaczyc te cyfry? Co?
    • x2468 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 10:32
      Ty usilowales niedopuscic Michnika z upowaznienia Kiszczaka czy KCPZPR?
      A tak w ogole co zlego zrobil Michnik?
      • dr.freud Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 11:19
        x2468 napisał:

        > Ty usilowales niedopuscic Michnika z upowaznienia Kiszczaka czy KCPZPR?
        > A tak w ogole co zlego zrobil Michnik?

        Zastanawiające, że Urban nie miał nic preciwko
        Kaczyńskiemu. Czyż nie?
        • x2468 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 19:26
          Zachowalo sie pismo MSW i KCPZPR w ktorym wyklucza sie udzial "ekstremy" czyli
          miedzy innymi Michnika w rozmowach w Magdalence,natomiast proponuje sie miedzy
          innymi Kaczynskiego.Czyzby Kiszczak z Jaruzelskim przewidzieli kariere Kaczorow?
          Jasnowidze czy wizjonerzy?
          • 1normalnyczlowiek To była tylko gra 10.03.07, 19:48
            x2468 napisał:
            > Zachowalo sie pismo MSW i KCPZPR w ktorym wyklucza sie udzial "ekstremy" czyli
            > miedzy innymi Michnika w rozmowach w Magdalence,

            ---> Komuchy lansowały Michnika i resztę świty jako ekstremę, której nie
            dopuszczą do rozmów tylko po to, by już po "dopuszczeniu" właśnie oni, jako
            "najbardziej nieprzejednani" w oczach świata, mieli decydujący głos po stronie
            opozycyjnej.
      • yankee33 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 12:53
        2468 napisał:

        > Ty usilowales niedopuscic Michnika z upowaznienia Kiszczaka czy KCPZPR?
        > A tak w ogole co zlego zrobil Michnik?

        Zrobil Polakom wode z mozgu, caly czas wciskajac kit, ze do wladzy po roku '89
        doszla opozycja. Tymczasem byli to ludzie z tego samego ukladu, tylko
        odpowiednio przefarbowani dla niepoznaki.

        "Państwa giną wtedy, kiedy nie umieją odróżnić ludzi złych od dobrych"
        Antystenes z Aten (ok. 440-366 r. p.n.Ch.)

        "Czy ten ptak kala gniazdo, co je kala,
        Czy ten, co mówić o tym nie pozwala?" - Cyprian Kamil Norwid

        Co dla Was, obroncy michnika, jest prawda historyczna? Czy sam fakt
        nieujawniania zbrodni na Narodzie Polskim dokonywanych przez waszych ulubiencow:
        Stoltzmana, Bartkowskiego, Szwedowicza-Szechtera i innych oznacza, ze to nie
        mialo miejsca??? Filozofia Kalego, k**wa wasza mac!!!
    • paczula8 odpowiedz Ziemkiewicza... 10.03.07, 11:19
      "[...] pisząc o Michniku, nie używam jako argumentów przymiotników. Stawiam mu
      konkretne zarzuty, jako ideologowi, publicyście, politykowi. Nigdy w życiu nie
      zajmowałem się niczym, co wykracza poza jego działalność na niwie publicznej.
      Bo – tu, z szacuneczkiem dla nestora, słówko do redaktora Skalskiego – mnie
      Michnik jako Michnik nie obchodzi w ogóle. Nie znam faceta i znać nie
      potrzebuję, nic do niego nie mam, jako do osoby. Mnie chodzi o Polskę, o to,
      jak została po 1989 roku urządzona, i nadal tak urządzona pozostaje. Mnie
      chodzi o lustrację i dekomunizację, o zdradę polskiej inteligencji, o
      zdeprawowanie debaty publicznej, o pomieszanie pojęć dobra i zła, o wielką
      deprawację, bez której nie byłoby możliwe całe to „wielkie zamazanie” ( © by
      Herling Grudziński), ta „zapaść semantyczna” (© by Herbert), zwana szumnie „III
      Rzeczpospolitą”. Zważywszy, jaką rolę w tym draństwie odegrali Michnik i jego
      organ prasowy, nie sposób sobie wyobrazić, żebym nie miał łamać tabu, jakie
      wciąż dla niektórych ta osoba i ta gazeta stanowią.

      Jeśli komuś się to nie podoba – no to cóż poradzę. Kto chce być lubiany przez
      wszystkich, ten prędzej czy później wpadnie w złe towarzystwo. Ja wiem, że
      internet jest jeszcze bardziej cierpliwy od papieru, ale bardzo proszę – dajcie
      sobie Państwo spokój z debatowaniem nad moimi obsesjami. Jeśli nie chcecie
      dostrzegać argumentów, nie interesuje Was, co napisałem, a wyłącznie dlaczego
      to napisałem – to dajmy sobie z tym spokój.

      Aha, i jeszcze jedna prośba: proszę mi przestać przypominać, że Adam Michnik
      siedział w komunistycznym więzieniu. Władysław Gomułka też siedział w
      komunistycznym więzieniu, i to stalinowskim, o zdecydowanie ostrzejszym
      rygorze. I to za polski nacjonalizm. I co z tego? "


      rafalziemkiewicz.salon24.pl/439,index.html
      • dr.freud Ziemkiewicz odpowiedział 2006-10-23, 21:26:55 10.03.07, 11:46
        Czyli nim padło pytanie.
        jak widac manipulowalisći, manipulujecie,
        i pewno będziecie manipulowac.

        Rozczuliła mnie troska Ziemkiewicza nad szykanowanym Gomółka.
        Pokazał prawdziwą naturę?
        • terraincognita Re: Ziemkiewicz odpowiedział 2006-10-23, 21:26:55 10.03.07, 12:32
          Po co zajmowac sie szczeniakiem?
          • kikoo1 Pamiętam, 10.03.07, 13:13
            jak Jacek Kuroń powiedział kiedyś w telewizorze: " żle to chyba zrobiliśmy...."
            I myślę, że może to posłużyć za gorzką puentę do tej dyskusji, no i, co za tym
            idzie, można sformułować równie gorzką konkluzję pt.:
            < R. Ziemkiewicz Rację ma!!!>
            • kikoo1 a zatem - 10.03.07, 14:50
              ani zdrajca ani chory............
      • dean08 Re: odpowiedz Ziemkiewicza... 10.03.07, 16:27
        W więzieniu siedzieli też AK-owcy, żołnierze PSZ - im też Ziemkiewicz napluje w
        twarz mówiąc: Gomułka też siedział ? Śmierć Popiełuszki: bo swoich kolesi z
        UB/PPR też załatwiali ? Do tej pory jakoś mnie teksty Ziemkiewicza o Michniku
        nie ruszały (pisarstwo też nie - raczej liche) ale teraz przegiął.
        • kikoo1 Re: odpowiedz Ziemkiewicza... 10.03.07, 16:29
          obywatelu, nie pieprz bez sensu - A. Mleczko
          • dean08 Re: odpowiedz Ziemkiewicza... 10.03.07, 16:41
            Brawo - godna idola (bynajmniej nie A. Mleczki) odpowiedź. Od teraz fakt,
            że "Gomułka też siedział" powoduje, że patrioci w więzieniach UB to właściwie
            na wczasach byli... Może się Ziemkiewicz czepiać Michnika za to co robił po
            1989 - jego Rude Prawo (skądinąd wywalczone także przez tych
            wyśmiewanych "kumpli Gomułki" - Michnika czy Kuronia) - ale niech się
            odstosunkuje od działalności w PRL. Bo na tej zasadzie to ofiary SS można
            zohydzić bo przecież ludzi Rohma też załatwili...
            • paczula8 taki prosty tekst, a nie zrozumiales :/ n/t 10.03.07, 18:28
              • dr.freud Zrozumiła az natdto paczulo, On nie ma orlego 10.03.07, 19:40

                móżdzku jak Ty.
    • luci-c Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 10.03.07, 18:32

      mendy.internetowe napisała:
      > Zapytuję uprzejmie, gdzie był Ziemkiewicz, kiedy w latach 80. ostrzegałem
      > przed Michnikiem. Dlaczego mnie wtedy, zawczasu nie posłuchał?

      Panie Kiszczak,zapomniał pan się podpisać:))
      • woda.woda Podpisał się -menda internetowa. 10.03.07, 18:50
        • malleus1111 Cala prawda-p. Ziemkiewicz jest slabym pisarzem, 10.03.07, 19:24
          przecietnym myslicielem, za to jest powaznym megalomanem.
          • x2468 Re: Cala prawda-p. Ziemkiewicz jest slabym pisarz 10.03.07, 19:33
            Uslyszane w kawiarni.Autentyczne.
            -przepraszam,ide do Rafalka
            -Dokad?
            -No do Rafalka Ziemkiewicza
            -Nie rozumie.
            -No do sracza.
            • 1normalnyczlowiek A ja słyszałem lepszy :) 10.03.07, 19:55
              x2468 napisał:
              > -przepraszam,ide do Rafalka
              > -Dokad?
              > -No do Rafalka Ziemkiewicza
              > -Nie rozumie.
              > -No do sracza.

              --->
              - idę do Rafałka
              - po co tam idziesz?
              - podać rękę Adamowi
              • stoltzman2 Re: A ja słyszałem lepszy :) 11.03.07, 01:22
                1normalnyczlowiek napisał:
                > - idę do Rafałka
                > - po co tam idziesz?
                > - podać rękę Adamowi

                :-))):-)))
      • dr.freud Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 11.03.07, 10:38
        luci-c napisał:

        >
        > mendy.internetowe napisała:
        > > Zapytuję uprzejmie, gdzie był Ziemkiewicz, kiedy w latach 80. ostrzegałem
        > > przed Michnikiem. Dlaczego mnie wtedy, zawczasu nie posłuchał?
        >
        > Panie Kiszczak,zapomniał pan się podpisać:))

        To Urban nie Kiszczak, z felietonu w NIE.
        Mnie się podoba inny urywek z tego fielietonu,
        charakteryzujacy Ziemkiewicza.

        Ziemkiewicz w swoje książce zacytował fragment
        z podsłuchanej przez dziennikarzy Wprost prywatnej
        rozmowy Michnika z URbanem.

        Urban skomentował to w ten sposób( cytuję z pamięci):
        "[Dla Ziemkiewicza] podsłuchiwanie przez dziennikarzy
        towarzyskiej rozmowy przy obiedzie dwóch innych dziennikarzy,
        jest bardziej normalne niż samo jedzenie przez nich obiadu."

        Przypominam ze Ziemkiewicz czuje sie orędownikiem w walce
        z kapusiami, donosami, podsłuchem i wogóle z komuna ... ;-)
    • frank_drebin A kto ty jestes ? ;) 11.03.07, 01:27

    • mysz_polna5 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 11.03.07, 01:44
      mendy.internetowe napisała:

      > „Michnikowszczyznę" kończy zdanie: "... już niedługo uda nam się całkowic
      > ie
      > •wyleczycie chorobę, którą nazywam michnikowszczyzną i która na paręnaści
      > e lat
      > odebrała polskiej inteligencji zdolność myślenia. Wierzę, że to już niedługo."

      > Zapytuję uprzejmie, gdzie był Ziemkiewicz, kiedy w latach 80. ostrzegałem
      > przed Michnikiem. Dlaczego mnie wtedy, zawczasu nie posłuchał? Dlaczego nam
      > nie pomógł, kiedy usiłowaliśmy nie dopuścić Adama Michnika do Okrągłego Stołu,
      > gdzie się z nami zmówił na zgubę Polski?
      55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555

      Monipulujesz?

      Akapit ten brzmi:
      "Wierze, ze jestesmy bliscy uzdrowienia naszej publicznej debaty, ze juz
      niedlugo uda nam sie calkowicie wyleczyc te chorobe, ktora nazywam
      michnikowszczyzna, i ktora na parenascie lat odebrala polskiej inteligencji
      zdolnosc myslenia.
      Wierze, ze to juz niedlugo."

      Ziemkiewicz mial wtedy 25 lat / rocznik 1964/. Nie wiem jakie byly relacje
      miedzy wami, i dlaczego cie nie posluchal. Powiedz raczej nam, ktorzy nie sa az
      tak wtajemniczeni jak ty, dlaczego cie nie posluchal. I czy ten 25 latek, byl w
      tamtych latach persona az tak wazna, zeby jego zdanie bylo zdaniem wiazacym,
      ktore nie dopusiloby Michnika do uczestnictwa w Okraglym Stole.

      • os_roje MOnipulujesz mysza fasza, Ho! Ho! 11.03.07, 01:49
        I bez mOnipulacji twych Kaźmierkiewicz zostnł prezydentem Warszawy! Ho! Ho!

        mysz_polna5 napisała:

        > Monipulujesz?
      • dr.freud Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 11.03.07, 10:26
        mysz_polna5 napisała:

        > Akapit ten brzmi:
        > "Wierze, ze jestesmy bliscy uzdrowienia naszej publicznej debaty, ze juz
        > niedlugo uda nam sie calkowicie wyleczyc te chorobe, ktora nazywam
        > michnikowszczyzna, i ktora na parenascie lat odebrala polskiej inteligencji
        > zdolnosc myslenia.
        > Wierze, ze to juz niedlugo."

        he! he! Dla Wws oszołomów zacytowanie Waszego Idola jest manipulacja?
        he! he! Wstydzicie sie go już!
        - Przyznam że macie powody!

        • stoltzman2 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 11.03.07, 13:51
          dr.freud napisał:
          > he! he! Dla Wws oszołomów zacytowanie Waszego Idola jest manipulacja?
          > he! he! Wstydzicie sie go już!
          > - Przyznam że macie powody!

          Ty to masz zawsze cos ciekawego do powiedzenia, jestem pod wrazeniem. Tylko
          dlaczego patriotow polskich walczacych o odklamanie historii nazywasz
          OSZOLOMAMI???!!! Ciekawe. To taki zabieg socjotechniczny?
          • dr.freud Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 11.03.07, 15:19
            stoltzman2 napisał:

            > dr.freud napisał:
            > > he! he! Dla Wws oszołomów zacytowanie Waszego Idola jest manipulacja?
            > > he! he! Wstydzicie sie go już!
            > > - Przyznam że macie powody!
            >
            > Ty to masz zawsze cos ciekawego do powiedzenia, jestem pod wrazeniem. Tylko
            > dlaczego patriotow polskich walczacych o odklamanie historii nazywasz
            > OSZOLOMAMI???!!! Ciekawe. To taki zabieg socjotechniczny?

            Ty to zawsze musisz kłamać i oszukiwac, ale nie jestem pod wrażeniem,
            to u Ciebie normalka.
            Nie nazwałem OSZOLOMEM Michnika, Kuronia, Friszke.
            OSzołomem nazwalem Ziemkiewicza, a to i tak zbyt delikatnie...
            • stoltzman2 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 11.03.07, 15:39
              dr.freud napisał:
              > Ty to zawsze musisz kłamać i oszukiwac, ale nie jestem pod wrażeniem,
              > to u Ciebie normalka.
              > Nie nazwałem OSZOLOMEM Michnika, Kuronia, Friszke.
              > OSzołomem nazwalem Ziemkiewicza, a to i tak zbyt delikatnie...

              Ty masz chyba problemy z rozumieniem slowa pisanego. Nie stanalem w obronie
              Twoich idoli: Michnika, Kuronia itp. Nigdy nie nazwalbym tez tych panow polskimi
              patriotami, bo nimi nie sa. Razi mnie natomiast twoj styl - inwektywy i nic
              ponadto; zero racjonalnych argumentow.
              Bez odzewu
              • mysz_polna5 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 11.03.07, 15:56
                Jeszcze maly fragment:
                " Adam Michnik zasluguje na sprawiedliwosc. Trzeba mu te sprawidliwosc - jedni
                nazywaja "wymierzyc", a inni "oddac". Ale w kazdym razie trzeba sie na nia
                zdobyc. Trzeba wreszcie przynajmniej sprobowac.
                Oto moja proba".
                Tak konczy swoj wstep RAZ, do ksiazki "Michnikowszczyzna Zapis choroby"

                Jaim trzeba byc manipulatorem, glabem, albo czlowiekiem zlej woli, jest po
                takim zdaniu nazywa sie Ziemkiewicza "oszolomem".

                Chyba, ze za jedyna sluszna ideolegie, przyjmiemy ideologie michnikowszyzny, a
                wszystko inne, odmienne ~ to oszolomstwo.
                Tak w was wpoil, i tak was wychowal 'niSZCZ".
          • mysz_polna5 Re: Ziemkiewicz zdrajca, czy chory? 11.03.07, 15:25
            stoltzman2 napisał:

            > dr.freud napisał:
            > > he! he! Dla Wws oszołomów zacytowanie Waszego Idola jest manipulacja?
            > > he! he! Wstydzicie sie go już!
            > > - Przyznam że macie powody!

            > Ty to masz zawsze cos ciekawego do powiedzenia, jestem pod wrazeniem. Tylko
            > dlaczego patriotow polskich walczacych o odklamanie historii nazywasz
            > OSZOLOMAMI???!!! Ciekawe. To taki zabieg socjotechniczny?

            55555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555555

            Ten 'facio', czyli dr jak mu tam? To typowy manipulator.
            Szkoda klawiszy dla niego!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka