Dodaj do ulubionych

Ach, jak te Senaty uczelni i naukowcy są odważni.

23.03.07, 16:34
Pełen podziw i szacunek, że w tak niebezpiecznych dla demokracji czasach; w
czasach zagrożenia totalitaryzmem, mają tyle odwagi mówić głośno i dobitnie. I
to nie tylko o zagrożeniu dla demokracji, praw człowieka ale i psuciu tego
wspaniałego prawa, dorobku IIIRP, który to dorobek w ciągu 1,5 roku pisiory i
spółka tak popsuły.
Obserwuj wątek
    • woda.woda A jak tam z twoją odwagą? 23.03.07, 16:35
      • tomek_bg Ganiałem się z ZOMO :) jeśli o to pytasz. Kilka 23.03.07, 16:37
        razy przewiozłem z jednego końca Polski na drugi ulotki. W sumie nic wielkiego,
        ale jak pytasz.
        • woda.woda Nic wielkiego, rzeczywiście. 23.03.07, 16:39
          A jak tam dziś z twoją odwagą?

          Stajesz w obronie słabszych i upokarzanych?
          • tomek_bg TW, sbeków itp podobnych szumowin - nie 23.03.07, 16:41
            • woda.woda Nie zrozumiałes mojego pytania? 23.03.07, 16:42
              • leasem A spodziewałas się, że zrozumie ? 23.03.07, 16:53
                • woda.woda Nie. 23.03.07, 16:54
                  Nie spodziewałam się, choc pytanie moje wydaje się byc proste.
                  • tomek_bg No to wyjasnij i mnie i temu drugiemu, co miałaś 23.03.07, 17:54
                    na myśli.
                    • woda.woda Proszę uprzejmie: 23.03.07, 17:56
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=59590363&a=59590695
        • czwarta.rzeczpospolita Re: A dlaczego sie ganiałeś? Bo chciałeś, żeby 23.03.07, 16:57
          w Polsce obywatel mógł żyć tak, jak w każdym WOLNYM kraju. Mam rację?

          Komunizm te wolnośc tłamsił i traktował obywateli jak szmaty - mam racje?

          No to dlaczego wtedy to Cie raziło, Drogi Tomku, a teraz jakos nie widzisz nic
          złego w tym, że władze zastosowały środek rodem czysto z arsenału
          komunistycznych metod, czyli nakaz podpisywania lojalek?

          W USA władze wykonały podobny manewr w ponad pół wieku temu, w postaci tzw.
          "McCarthyzmu". Dzis w USA McCarthyzm uznany jest za narodowa hańbę, za
          naruszenie swobód jednostki na masowa skalę.

          Kaczory zafundowały Polakom nader podobną rzecz, i ja proponuje to nazwac
          McKaczyzm.

          Do komunizmu nie mam najmniejszej sympatii, zapewniam Cię, czego dowodem może
          być to, ze pół wieku temu dałem dyla do USA i tutaj od tamtej pory rezyduję
          (ostatnio, mówiac to, zaczałem dodawać: "dzięki Bogu!").

          Do roku 1989, ile razy cos usłyszałem o wyczynach ekipy Jaruzela, mowiłem: "No,
          dzięki Panu Bogu, ze mnie juz tam nie ma!". Po 1989 roku nie przychodziło mi
          wóecej na myśl, by tak mówic. W tych dniach znów zacząłem.

          • naura Co tłamszącego wolność widzisz w oświadczeniu 23.03.07, 17:03
            "nie byłem świnią, nie donosiłem na kolegów"?
            • figi.gov.pl napisz se to na czole, wyjdź na ulicę,,, 23.03.07, 17:05
              a po chwili będziesz miał gotową odpowiedź
              • naura Mogę napisaćl Bo to prawda. nt 23.03.07, 17:12
                • woda.woda Widać nie masz poczucia własnej godności. 23.03.07, 17:22
            • woda.woda To samo, co 23.03.07, 17:05
              w przymuszaniu do składania zobowiązań lojalności wobec PRL
              • naura Kłamstwo, Co innego lojalka, co innego 23.03.07, 17:13
                oświadczenie o niepopełnianiu świństwa.
                • czwarta.rzeczpospolita Re: Kłamstwo? Naura, Ty w ogóle nie rozumiesz 23.03.07, 17:34
                  nawet znaczenia tego słowa!

                  Kłamstwo to jest świadome rozmijanie sie z obiektywna prawdą.

                  W niniejszym wątku przedstawiamy swoje POGLĄDY. Jak można poglad odmienny od
                  swojego nazwać "kłamstwem"? To po prostu oznacza, ze sie w ogóle nie rozumie
                  podstawowego znaczenia tego słowa.

                  Inteligentny człowiek powie najwyżej w takim przypadku: "Pogląd z gruntu fałszywy".

                  Jak któs mówi w dyskusji takie jak niniejsza "kłamstwo", to po prostu dowodzi
                  to, ze ten ktos ma bardzo niski IQ.

                  Co mówie z przekonaniem, jako nauczyciel akademicki mający do czynienia ze
                  studentami wywodzącymi sie z grupy o najwyższym IQ w społeczeństwie.Umiem więc
                  rozrózniac ludzi o wysokim IQ od takich, którzy tylko potrafia mleć jezykiem, co
                  im ślina nań przyniesie.

                  Dodam, ze ja swoje sądy tutakj wygłaszam z calkiem neutralnej pozycji, w żaden
                  sposób sprawa mnie osobiście nie dotyczy. Choć jestem nauczycielem
                  akademickim, nie musze jednak składac lojalki, bo - dzięki Panu Bogu najwyższemu
                  na Niebiesiech! - jestem nauczycielem akademickim w USA.
                  • 1normalnyczlowiek Kłamstwo?Czwarta...!Ty w ogóle nie rozumiesz 23.03.07, 18:47
                    czwarta.rzeczpospolita napisał:
                    > nawet znaczenia tego słowa!
                    > Kłamstwo to jest świadome rozmijanie sie z obiektywna prawdą.
                    ---> Piszesz jedno a robisz drugie:
                    - Porównywanie nieporównywalnych sytuacji, to szerzenie kłamstwa
                    - Przypisywanie znaczenia słowom innego niż przyjete, to tez manipulacja i
                    kłamstwo a nie przedstawianie własnych poglądów: "władze zastosowały środek
                    rodem czysto z arsenału komunistycznych metod,czyli nakaz podpisywania lojalek?"
                    Właśnie świadomie rozminąłeś się z obiektywną prawdą. :)
                    > W niniejszym wątku przedstawiamy swoje POGLĄDY. Jak można poglad odmienny od
                    > swojego nazwać "kłamstwem"? To po prostu oznacza, ze sie w ogóle nie rozumie
                    > podstawowego znaczenia tego słowa.
                    >
                    > Inteligentny człowiek powie najwyżej w takim przypadku: "Pogląd z gruntu
                    fałszywy".
                    ---> Więc najpierw przedstaw swoje poglądy a nie redefiniuj pojęć.

                    > Jak któs mówi w dyskusji takie jak niniejsza "kłamstwo", to po prostu dowodzi
                    > to, ze ten ktos ma bardzo niski IQ.
                    ---> Zastanów się nad swoim IQ - skoro nie odróżniasz przedstawiania własnych
                    poglądów od zakłamywania faktów i kreowania rzeczywistości.

                    > Co mówie z przekonaniem, jako nauczyciel akademicki mający do czynienia ze
                    > studentami wywodzącymi sie z grupy o najwyższym IQ w społeczeństwie.Umiem więc
                    > rozrózniac ludzi o wysokim IQ od takich, którzy tylko potrafia mleć jezykiem,
                    >co im ślina nań przyniesie.
                    ---> Nie tylko Ty to potrafisz ...

                    > Dodam, ze ja swoje sądy tutakj wygłaszam z calkiem neutralnej pozycji, w żaden
                    > sposób sprawa mnie osobiście nie dotyczy. Choć jestem nauczycielem
                    > akademickim, nie musze jednak składac lojalki, bo - dzięki Panu Bogu
                    najwyższemu na Niebiesiech! - jestem nauczycielem akademickim w USA.
                    ---> To, że nazywasz podpisywanie oświadczenia lustracyjnego "lojalką" świadczy,
                    że nie jesteś ani obiektywny, ani bezinteresowny.
                    • woda.woda To ty nie rozumiesz. 23.03.07, 19:01
                      Nie rozumiesz.

                      > - Porównywanie nieporównywalnych sytuacji, to szerzenie kłamstwa

                      Dla jednych jest to porównywalne (szczególnie dla tych, którym wtedy kazano
                      podpisywać lojalki, a dzis każe się pisać tzw oświadczenia), dla innych
                      (których to nie dotyczy) - nie.

                      Odmienna opinia nie jest kłamstwem.
              • tomek_bg No walnięcie z grubej ale pustej rury. Tak 23.03.07, 17:56
                myślałem, że kompletnie nie rozumiesz.
            • leasem Jeśli ktoś żąda ode mnie takiego oświadczenia 23.03.07, 17:07
              naura napisała:

              > "nie byłem świnią, nie donosiłem na kolegów"?

              to znaczy, że w to wątpi.
              A skoro ktoś wątpi w moją uczciwość (myśli że jestem "świnią i donosiłem na
              kolegów") to jest moim wrogiem, z którym będę walczył tak długo aż to odszczeka.

              PS. Czy żona/mąż żąda od ciebie pisemnego oświadczenia, że sie nie prostytuujesz ?
              • naura Brak logiki. 23.03.07, 17:14
                • naura Brak logiki. donosiło wielu, nie wiadomo kto. 23.03.07, 17:17
                  Nikt sam się nie przyzna, trzeba to z kanalii jakoś wycisnąć.
                  Istnieją zawody, w których chętny musi się wykazać zaświadczeniem o
                  niekaralności, i jakoś środowisko dziennikarskie kopii o to nie kruszy.
                  Czyżby dlatego, że brak tam przestępców w rozumieniu kodeksu karnego, a wielu
                  donosicieli?
                  Jeśli ty mnie traktujesz jak wroga, to słusznie zadaje ci się prewencyjny cios.
                  • woda.woda Jeśli ktos uważa, że inny donosił 23.03.07, 17:23
                    powinien mu to udwodnić.

                    Nie inaczej.
                  • leasem Współczuje ci :( 23.03.07, 17:30
                    naura napisała:

                    > Nikt sam się nie przyzna, trzeba to z kanalii jakoś wycisnąć.

                    Jesteś zatruta nienawiścią.
                    Być może ktoś ciebie kiedyś skrzywdził i nie potrafisz już inaczej.

                    > Jeśli ty mnie traktujesz jak wroga, to słusznie zadaje ci się prewencyjny
                    > cios.

                    Typowy sposób myślenia paranoika - zadajesz komuś cios, który usprawiedliwiasz
                    tym, że ten ktoś będzie chciał ci za to odpłacić. W ten sposób możesz skopać
                    staruszkę w tramwaju - potem też będzie ciebie traktować jak wroga.

                    Jedyne co uzyskasz to powszechną nienawiść i niezgodę.
                    • naura Nie masz powodu do współczucia. Należę do 23.03.07, 18:20
                      naprawdę szczęśliwych kobiet, czego wszystkim życzę.
                      A że istnieją kanalie, które kiedyś donosiły?
                      I może nadal?
                      Coż, takie jest życie.
                      • leasem To sie nazywa warunkowanie 23.03.07, 18:35
                        naura napisała:

                        > naprawdę szczęśliwych kobiet, czego wszystkim życzę.

                        Dobrze ułożony pies też jest szczęśliwy jak go pan kijem nie obije.
            • czwarta.rzeczpospolita Re: Co tłamszącego widzę? To samo, co Ty 23.03.07, 17:13
              bys zobaczyła, gdyby Twój współmałzonek przyszedł do Ciebie i powidział: "Chce
              od ciebie zapewnienia na piśmie, że nie złamałaś aw stosunku do mnie wierności
              małżeńskiej". I doał: "Skoro masz sumienie czyste, co złozenie takiej deklaracji
              przecież w żaden sposób nie narusza twojej godnosci osobistej".

              Jedną z podstawowych zasad obowiazujących w WOLNYCH społeczeństwach jest "zasada
              domniemamnia niewinnosci". Po raz pierwszy w historii ta zasada została
              sformułowana prawie 500 lat temu w dokumencie "Neminem Captavibamus", z którego
              Polska moze byc dumna, bo wyprzediła o dobre 100 lat podobne prawo w Anglii.

              Obecna lustracja w jaskrawy sposób narusza te zasade i te piekna tradycje rodem
              z WOLNEJ Polski.

              • naura Nietrafione. Mąż, jak wielu mężów, żądał ode 23.03.07, 17:19
                mnie deklaracji, że go nie zdradziłam. Nie na piśmie, bo on inny organ :))I ja
                go mogłam ze spokojnym sumieniem zapewnić, że nie zdradziłam.
                • woda.woda Obrzydliwe :( 23.03.07, 17:24
                  • naura Pewnie według ciebie lepsza jest zdrada :((( 23.03.07, 18:19
                    • woda.woda Nie. Lepsze jest zaufanie. 23.03.07, 18:19
                • leasem Tak myślałem - pochodzisz z patologicznej rodziny 23.03.07, 17:37
                  naura napisała:

                  > mnie deklaracji, że go nie zdradziłam. Nie na piśmie, bo on inny organ :))I ja
                  > go mogłam ze spokojnym sumieniem zapewnić, że nie zdradziłam.

                  W normalnych małżeństwach (np.: w moim) dopytywanie sie małżonka o takie sprawy
                  byłoby widomą oznaką braku zaufania i podejrzeń. Przymus zapewniania o
                  uczciwości jest czymś poniżającym.
                • czwarta.rzeczpospolita Re: No to juz wiemy, z kim mamy do czynienia. 23.03.07, 17:38
                  Mentalnosc niewolnicy. Szkoda dalej gadać.
                  • 1normalnyczlowiek Re: No to juz wiemy, z kim mamy do czynienia. 23.03.07, 17:56
                    czwarta.rzeczpospolita napisał:
                    > Mentalnosc niewolnicy. Szkoda dalej gadać.
                    ---> Nie masz racji. Prośba (nie żądanie) zapewnienia o uczciwości następuje w
                    wielu różnych sytuacjach życiowych (np. "w jakimś środowisku krąży plotka") i
                    nie oznacza braku szacunku lub nie traktowania się po partnersku. Czasami jest
                    oznaką zazdrości, ale nie tej chorobliwej zazdrości, ale zazdrości wynikającej z
                    głębokiego uczucia.
                    Niejeden nie spytał ... i przez lata był jeleniem :)
                    Niejeden nie spytał ... a partnerka sądziła przez lata, że mu na niej nie zależy
                    • woda.woda Przykro mi, ale ma rację. 23.03.07, 18:04
                      Zgoda na wymuszanie potwierdzenia ucziwości to cecha mentalności niewolniczej.

                      >w
                      > wielu różnych sytuacjach życiowych (np. "w jakimś środowisku krąży plotka")

                      Owszem. Człowiek, który czuje się niewinny nie tłumaczy się plotki - bo
                      tłumaczą się winni albo duchowi niewolnicy.
                • naura Szczerze powiedziawszy, mam w nosie, co o tym 23.03.07, 18:18
                  sądzicie.
                  Grunt, że stanowimy szczęśliwą parą.
                  Ciekawe, czy wy tak macie? :)))
          • 1normalnyczlowiek Re: A dlaczego sie ganiałeś? Bo chciałeś, żeby 23.03.07, 17:27
            czwarta.rzeczpospolita napisał:
            > No to dlaczego wtedy to Cie raziło, Drogi Tomku, a teraz jakos nie widzisz nic
            > złego w tym, że władze zastosowały środek rodem czysto z arsenału

            > Do roku 1989, ile razy cos usłyszałem o wyczynach ekipy Jaruzela, mowiłem:
            >"No, dzięki Panu Bogu, ze mnie juz tam nie ma!". Po 1989 roku nie przychodziło
            >mi wóecej na myśl, by tak mówic. W tych dniach znów zacząłem.
            ---> Dopiero w tych dniach??? A jak była afera FOZZ-u, Nocna Zmiana,
            "prywatyzacja" PZU, "lub czasopisma", "inne rośliny" - to to Ciebie nie dziwiło?
            • woda.woda Re: A dlaczego sie ganiałeś? Bo chciałeś, żeby 23.03.07, 17:30
              To były afery finansowe nieuczciwych ludzi - takie rzeczy wszędzie się zdarzają
              i od tegopowinny być prokuratury i sądy.

              Teraz zaś jest uderzenie w wolności obywatelskie przez instytucje PAŃSTWA.
              • 1normalnyczlowiek Re: A dlaczego sie ganiałeś? Bo chciałeś, żeby 23.03.07, 17:42
                woda.woda napisała:
                > To były afery finansowe nieuczciwych ludzi - takie rzeczy wszędzie się
                >zdarzają i od tego powinny być prokuratury i sądy.
                > Teraz zaś jest uderzenie w wolności obywatelskie przez instytucje PAŃSTWA.
                ---> Prawie nigdy tu na FK nie poruszamy spraw tzw. zwykłych przestępstw. Jeśli
                o nich się pisze, to tylko dlatego, że są wynikiem powiązań mafijnych, czyli
                powiązań zwykłych bandytów i złodziei z politykami, którzy czerpią z tego
                procederu profity. Tak te, które wymieniłem, jak i te których nie wymieniłem -
                choćby sprawa LFO - są to przestępstwa z udziałem polityków. A wykrycie i
                zniszczenie tych powiązań nie jest "uderzeniem w wolności obywatelskie".
                • woda.woda Niemniej jednak 23.03.07, 17:47
                  czymś innym jest przestępstwo finansowe skorumpowanego człowieka (jak mówię, to
                  zdarza się wszędzie),a zupełnie czym innym zamach na wolnosci obywatelskie
                  APARATU PANSTWA.
                • czwarta.rzeczpospolita Re: Jeżeli uważasz, że podpisywanie lojalek 23.03.07, 17:58
                  doprowadzi do złapania i ukaranie winnych tych afer, to ja bardzo wątpie, czy
                  Twój nick odzwierciedla rzeczywistośc. Raczej, przypuszczam, rzeczywistośc jest
                  dokładnie odwrotna i Ty nazwałes sie "normalnym" tylko dla dowcipu, dla jaj. A
                  tak naprawdę, to jestes wariatuncio, masz Downa, albo jakis anomalnie niski IQ.

                  Od złapania winnych tych afer jest policja, prokuratorzy, NIK i cały arsenał ich
                  metod operacjnych i innych. Co przyjdzie z tych tonn papieru, ktore na lata
                  spoczną w jakis magazynach i będa powolutku, powolutku tylko przegladane?
                  • 1normalnyczlowiek Lojalką nazywają kapusie. 23.03.07, 19:16
                    czwarta.rzeczpospolita napisał: Jeżeli uważasz, że podpisywanie lojalek
                    > doprowadzi do złapania i ukaranie winnych tych afer, to ja bardzo wątpie, czy
                    > Twój nick odzwierciedla rzeczywistośc.
                    ---> Mój nick nie odzwierciedla "rzeczywistości"."Rzeczywistość" nie jest
                    normalna - "dzięki" pseudoelitom i pseudoautorytetom mamy prawo postawione na
                    głowie, a najwygodniej żyje się esbekom, agentom, kapusiom i złodziejom.

                    > Raczej, przypuszczam, rzeczywistośc jest dokładnie odwrotna i Ty nazwałes sie
                    >"normalnym" tylko dla dowcipu, dla jaj. A tak naprawdę, to jestes wariatuncio,
                    > masz Downa, albo jakis anomalnie niski IQ.
                    ---> No widzisz jak szybko wychodzi z ciebie bolszewik, czerwony komuch :)))

                    > Co przyjdzie z tych tonn papieru, ktore na lata spoczną w jakis magazynach i
                    >będa powolutku, powolutku tylko przegladane?
                    ---> "Ton papieru"? Niczym Glempa "świstki papieru" bym słyszał.
                    A skąd te tony się wzięły, skoro niektórzy wprowadzali w błąd mówiąc, że
                    wszystko juz zdążono spalić. A po co dla tych "świstków papieru" siedział
                    Michnik przez trzy miesiące w tajnych archiwach i to w towarzystwie esbeków?

                    A te "tony papieru" przydadzą się policji i prokuraturze - by wreszcie wyjaśnić
                    niejedną niewyjaśnioną dotąd sprawę i niejasne powiązania niektórych osób. :))
            • czwarta.rzeczpospolita Re: A dlaczego sie ganiałeś? Bo chciałeś, żeby 23.03.07, 17:50
              1normalnyczlowiek napisał:

              > ---> Dopiero w tych dniach??? A jak była afera FOZZ-u, Nocna Zmiana,
              > "prywatyzacja" PZU, "lub czasopisma", "inne rośliny" - to to Ciebie nie dziwiło
              > ?

              Nie zbaczaj z tematu. W jaki sposób, ja sie pytam, te afery naruszały godnośc
              indywidualnego obywatela?

              Przeciwko samej lustracji jako takiej ja zastrzeżeń nie mam.

              Natomiast zastosowany TRYB PRZEPROWADZANIA LUSTRACJI to jest naruszenie
              podstawowych praw jednostki na masowa skalę.

              Wychowany w komuniźmie motłoch - nienawidzacy tegoż komunizmu i dyszący żądzą
              zemsty - ale, z powodu wychowania w komuniźmie, nie umiejący myślec inaczej, niz
              "po komunistycznemu" - tego nie zrozumie.

              W komunistycznej szkole nikt nikogo nie uczył, co to jest "zasada domniemania
              niewinnosci" i dalczego jest ona taka ważna. Wprost przeciwnie, w tamtych
              czasach na szeroka skale władze stosowały zasade "domniemania winy".

              Teraz własnie mamy powtórke z tego. W WOLNEJ juz niby Polsce!

              Na szczęscie - nie mój cyrk, nie moje małpy.
              • woda.woda Re: A dlaczego sie ganiałeś? Bo chciałeś, żeby 23.03.07, 17:53

                > Na szczęscie - nie mój cyrk, nie moje małpy.

                Gdyby tak rzeczywiście było, nie fatygowałbyś się ludziom na forum tłumaczyć
                zasad demokracji :)
                • czwarta.rzeczpospolita Re: Oczywiście, masz rację, Droga Dwakroć H2O 23.03.07, 18:01
              • 1normalnyczlowiek To Ty zbaczasz z tematu 23.03.07, 18:30
                czwarta.rzeczpospolita napisał:
                > 1normalnyczlowiek napisał:
                > > ---> Dopiero w tych dniach??? A jak była afera FOZZ-u, Nocna Zmiana,
                > >"prywatyzacja"PZU,"lub czasopisma","inne rośliny" - to to Ciebie nie dziwiło?

                > Nie zbaczaj z tematu. W jaki sposób, ja sie pytam, te afery naruszały godnośc
                > indywidualnego obywatela?
                ---> Właśnie. Nie tylko Ty jeden tego nie rozumiesz, lub nie chcesz zrozumieć.
                Ale wytłumaczę: "Zwykłe" przestępstwa i patologie są normalnym zjawiskiem, z
                którym walczy się na bieżąco, bo nigdy nie wiadomo wcześniej, co komu do głowy
                strzeli. Natomiast choćby te afery, które wymieniłem, wydarzyły się przed
                wszystkim dlatego, że po 89 roku nie zamknięto tamtego rozdziału a nie otworzono
                całkiem nowego. Nie przeprowadzenie lustracji na początku lat 90-tych, to było
                swego rodzaju zaproszenie do robienia przekrętów. Afery "na życzenie", to takie,
                których mogłoby nie być. A przez to że były, setki tysięcy ludzi ucierpiały
                przez te 16 lat. Wpędzenie, poprzez afery, ludzi w nędzę "uwłacza ich godności".
                Na stanowiskach, w urzędach pozostali ci sami ludzie, którzy wpływali na życie
                gospodarcze i społeczne w poprzedniej epoce. Do tego pozwolono im - przede
                wszystkim im - na bogacenie się bez wysiłku (uwłaszczenie nomenklatury). To
                spowodowało brak szacunku zarówno do pracy, do własnośći jak i do wiedzy i
                zdolności innych ludzi. Tym samym ludziom rosły apetytyty na coraz większe
                sprawy. Nieuniknione w takiej sytuacji omijanie prawa i współpraca z
                przestępcami stawały się w tych środowiskach coraz powszechniejsze, bo w grę
                wchodziły coraz większe pieniądze (mafia spirytusowa, mafia paliwowa - ustawy
                związane z handlem i dystrybucją paliw i alkoholu). Ludzie tego środowiska
                wywodzą się w prostej linii z nomenklatury partyjnej, esbecji i kapusiów -
                wcześniejsze powiązania i zależności były jak znalazł, w nowej rzeczywistości ...

                > Przeciwko samej lustracji jako takiej ja zastrzeżeń nie mam.
                ---> A ja twierdzę, że masz i chcesz sprawę rozwodnić i zaciemnić :)

                > Natomiast zastosowany TRYB PRZEPROWADZANIA LUSTRACJI to jest naruszenie
                > podstawowych praw jednostki na masowa skalę.
                ---> Zapomniałeś o tym, że przez 17 lat żaden TRYB nie był, dla niektórych
                srodowisk, odpowiedni.

                > Wychowany w komuniźmie motłoch - nienawidzacy tegoż komunizmu i dyszący żądzą
                > zemsty - ale, z powodu wychowania w komuniźmie, nie umiejący myślec inaczej,
                niz "po komunistycznemu" - tego nie zrozumie.
                ---> Mylisz czerwonych komuchów, "wychowanych w komuniźmie", "dyszących żądzą"
                pieniędzy, czyli komunistyczna hołotę - z uczciwymi ludźmi.

                > W komunistycznej szkole nikt nikogo nie uczył, co to jest "zasada domniemania
                > niewinnosci" i dalczego jest ona taka ważna. Wprost przeciwnie, w tamtych
                > czasach na szeroka skale władze stosowały zasade "domniemania winy".
                ---> Lustracja nie ma nic wspólnego z tymi zasadami.

                > Teraz własnie mamy powtórke z tego. W WOLNEJ juz niby Polsce!
                ---> To nie "powtórka", lecz dopiero początek - skończyło się 17-letnie gadanie
                o lustracji ...

                > Na szczęscie - nie mój cyrk, nie moje małpy.
                ---> Czyżby?
          • haen1950 Re: A dlaczego sie ganiałeś? Bo chciałeś, żeby 23.03.07, 18:07
            czwarta.rzeczpospolita napisał:



            W USA władze wykonały podobny manewr w ponad pół wieku temu, w postaci tzw.
            > "McCarthyzmu". Dzis w USA McCarthyzm uznany jest za narodowa hańbę, za
            > naruszenie swobód jednostki na masowa skalę.
            >
            > Kaczory zafundowały Polakom nader podobną rzecz, i ja proponuje to nazwac
            > McKaczyzm.

            Jest gorzej. Bo jest to wykluczenie ze społeczeństwa grupy masowej. Wali się
            cała konstytucja. Listy proskrypcyjne, zakazy pracy.
            Jeżeli szukasz odnosnikow historycznych to nalezy sięgnąć do ustaw
            norymberskich, nie ma tylko nakazu noszenia wyróżnika.
        • dr.freud Syjoniści do Syjamu - stało na nich napisane? 23.03.07, 19:47
          tomek_bg napisał:

          > razy przewiozłem z jednego końca Polski na drugi ulotki.
    • 1normalnyczlowiek Muszą bronić tych biednych zastraszonych esbeków 23.03.07, 16:43
      tomek_bg napisał: Ach, jak te Senaty uczelni i naukowcy są odważni
      > Pełen podziw i szacunek, że w tak niebezpiecznych dla demokracji czasach; w
      > czasach zagrożenia totalitaryzmem, mają tyle odwagi mówić głośno i dobitnie. I
      > to nie tylko o zagrożeniu dla demokracji, praw człowieka ale i psuciu tego
      > wspaniałego prawa, dorobku IIIRP, który to dorobek w ciągu 1,5 roku pisiory i
      > spółka tak popsuły.
      ---> ... i kapusiów.
      • leasem Garśc uwag 23.03.07, 16:51
        1. Założenie, że naukowcy potępiają lustracje bo mają nieczyste sumienia jest
        nieusprawiedliwione. Jest wiele innych ważniejszych powodów.

        2. Nie złożenie oświadczenia mnie zatrzymuje lustracji. Wręcz przeciwnie - osoby
        wstrzymujące sie od złożenia oświadczenia będą zapewne lustrowane w pierwszej
        kolejności.

        3. Profesor na uczelni to nie ksiądz - ważniejsze żeby był profesjonalistą w
        swojej dziedzinie. To że nie ma kryształowego charakteru to skaza ale mniejsza
        niż brak wiedzy.

        4. Sytuacja jest taka sama jak w przypadku dziennikarzy czy HGW. Tak jak
        tabakiera jest dla nosa tak państwo jest dla obywateli nie obywatele dla
        państwa. Jeśli rektorzy (czy dziennikarze, czy samorządowcy) uznają, że jakieś
        prawo jest ich zdaniem niekonstytucyjne to mają wręcz obowiązek z tym prawem
        walczyć. Właśnie dzięki takiej postawie żyjemy dziś w wolnym kraju, a nie w PRLu.
        • 1normalnyczlowiek Garść uwag 23.03.07, 17:15
          leasem napisała:
          > 1. Założenie, że naukowcy potępiają lustracje bo mają nieczyste sumienia jest
          > nieusprawiedliwione. Jest wiele innych ważniejszych powodów.
          ---> Nie ma innych. Jest zwyczajne oświadczenie, tak jak i każde inne np.
          podatkowe, które - prawdziwe - składają uczciwi ludzie.

          > 2. Nie złożenie oświadczenia nie zatrzymuje lustracji. Wręcz przeciwnie -
          osoby wstrzymujące sie od złożenia oświadczenia będą zapewne lustrowane w
          pierwszej kolejności.
          ---> Wielu myśli: A może już nic nie ma na mnie. A wtedy niektórym się uda.

          > 3. Profesor na uczelni to nie ksiądz - ważniejsze żeby był profesjonalistą w
          > swojej dziedzinie. To że nie ma kryształowego charakteru to skaza ale mniejsza
          > niż brak wiedzy.
          ---> Każdy - tym bardziej naukowec - powinien być uczciwy, bo jest zawsze także
          wychowawcą. Nigdy kontakty z młodzieżą nie ograniczają się tylko do spraw
          naukowych - szczególnie w kontaktach studentów, doktorantów z kadrą profesorską.
          Do tego naukowiec, fałszywy w prywatnym życiu, może fałszować wyniki badań,
          tendencyjnie oceniać, ...

          > 4. Sytuacja jest taka sama jak w przypadku dziennikarzy czy HGW. Tak jak
          > tabakiera jest dla nosa tak państwo jest dla obywateli nie obywatele dla
          > państwa.
          ---> HGW popisała się własną indolencją prawną i przez to złamała prawo. Poparł
          ją chór psudoautorytetów prawnych, na czele z Kuleszą, którzy próbowali
          zrelatywizować prawo

          > Jeśli rektorzy (czy dziennikarze, czy samorządowcy) uznają, że jakieś
          > prawo jest ich zdaniem niekonstytucyjne to mają wręcz obowiązek z tym prawem
          > walczyć.
          ---> Oczywiście, że mają taki obowiązek ... tak jak i każdy obywatel. Ale to się
          robi przed a nie po. Nie żyjemy w dyktaturze - wbrew temu, co twierdzą
          postkomuniści.

          > Właśnie dzięki takiej postawie żyjemy dziś w wolnym kraju, a nie w PRL-u.
          ---> Gdy mówimy o postawach, to należy brać pod uwagę: Kto i co. Wtedy opozycja
          walczyła przeciwko komuchom nie tylko o nowe prawa obywatelskie, ale także o to,
          by to co było zapisane nie było tylko świstkiem papieru - a rzeczywistość szła
          swoją drogą. Teraz walczą ci, przeciwko którym wtedy walczono.
          • leasem Oj kolego - bolszewik z ciebie wyłazi :) 23.03.07, 17:56
            Według ciebie jest tylko jedna (twoja) prawda, która jest absolutna i
            niepodważalna. Wszyscy którzy sie z tym nie zgadzają są wrogami
            (wykształciuchami, łże-elitami, liberałami, komuchami, lewakami, etc...) których
            należy za wszelką cenę zniszczyć (dokładnie tak - zniszczyć).

            Reszta ma karnie ustawić sie w dwuszeregu i gromko zapewnić o swojej
            bezwzględnej lojalności dla twojej idei.

            Nic z tego. Im bardziej sie tego będziesz domagał tym opór będzie większy. I jak
            uczy historia ci którzy myślą tak jak ty zawsze przegrywają.

            HGW już wygrała, dziennikarze są tego bliscy, rektorzy też postawią na swoim.
            Jedyne co zyskacie (ty i tobie podobni) to coraz powszechniejszą niechęć.
            • czwarta.rzeczpospolita Re: Bolszewik antybolszewizmu! 23.03.07, 18:10
              Hunwejbin antybolszewizmu

              Czekista Nr 1 antykomunizmu

              To jest własnie problem. Skrzyzowanie czekisty z antykomunista. Feliks
              Edmundowicz Antydzierżyński. Abakumow na komuchów. Jagoda na układ! Beria na
              byłych PZPRowców.

              Kurcze, nie tak to ma wygladać w naprawe wolnym kraju! Wolnego kraju nie osiąga
              sie poprzez przenicowanie, czyli "wywrócenie na druga strone" dykratury! Wolny
              kraj osiąga sie poprzez całkowite ODRZUCENIE totalitarnych metod.
              • woda.woda Re: Bolszewik antybolszewizmu! 23.03.07, 18:14
                Wolny kraj mogą tworyć tylko wolni ludzie.

                Ludzie zniewoleni antykomunizmem nie stworzą wolnego kraju. Bo antykomunizm w
                tym wydaniu jest odmianą totalitaryzmu własnie, nie wolności.
              • leasem Wszystkie rewolucje na tym polegały 23.03.07, 18:21
                Najstarsza znana rewolucja Echnatona miała znieść wszechwładze pazernych
                kapłanów Ra i w ich miejsce wprowadzić dobrego i sprawiedliwego Atona. Ale
                szeregowi rewolucjoniści zrozumieli to tak, że teraz ci co byli Panami mają być
                niewolnikami, a byli niewolnicy (czyli oni) staną się Panami. I skończyło się
                jak zwykle. Rewolucja francuska przebiegała według podobnego schematu, sowiecka
                również.

                Prześladowane chrześcijaństwo gdy stało się dominujące rozpoczęło eksterminacje
                wszystkich "pogan" (dla Rzymian chrześcijanie byli poganami :)

                To wszystko ten sam mechanizm.

                Jest takie bardzo mądre powiedzenie: Miłość do ludzkości zawsze idzie w parze z
                nienawiścią do człowieka.
        • czwarta.rzeczpospolita Re: Po raz wtóry, Leasem, pisze "Świete słowa!" 23.03.07, 17:20
          Argument, ze ci, co odmówią złozenia lojalek, pójda "na pierwszy ogień" do
          sprawdzania teczek jest doskonały. Tylko ktoś bardzo mało inteligentny moze
          utrzymywac, ze byli SB-cy beda tak postepowac. Były agent własnie złoży lojalke,
          liczac na to, ze dotrwa do emerytury. Sprawdzanie teczek może sie pociagnac
          dobrze ponad 10 lat, więc na takie dotrwanie jest bardzo powazna szansa.
    • figi.gov.pl wcale nie są odważni 23.03.07, 16:57
      gdyby byli, to walnęliby pięcią w stół
    • tomek_bg I o co wy się gupki kłócicie. O iluś tam pismaków, 23.03.07, 18:02
      naukawców, nauczycieli, którzy kiedyś zeszli na psy ? Lata minęły, ich wiedza i
      doświadczenie i talent jest niezbędny dla Polski. Tylko pomyślcie. Ilu ich tak
      naprawdę może być.
      • woda.woda O co się kłócimy? O pryncypia, młodzieńcze. 23.03.07, 18:05
        • 1normalnyczlowiek A o zasady nie łaska? :))) 23.03.07, 19:00
          woda.woda: O co się kłócimy? O pryncypia, młodzieńcze.
          ---> O pryncypia walczą pryncypialni ludzie ... a o zasady - normalni :)
          • woda.woda Słucham? 23.03.07, 19:02
            • czwarta.rzeczpospolita Re: Człowieku! (normalny podobno) 23.03.07, 19:13
              Normalny to Ty moze jesteś, ale z wiedza kiepściuchno. "Zasady" i "pryncypia" to
              są synonimy. "Zasady" mają tylko nieco szersze spektrum znaczeń (np. w chemii sa
              zasady i to nie sa pryncypia) i dlatego, jeśli mówiac po polsku chcemy, by
              scisle było wiadomo, jakie zasady mamy na myśli, to uzywamy "zaimportowanego" z
              łaciny słowa "pryncypia".
              • 1normalnyczlowiek Czwarty (podobno) - raczej trzeci (jeszcze) 23.03.07, 19:29
                czwarta.rzeczpospolita napisał: Człowieku! (normalny podobno)
                > Normalny to Ty moze jesteś, ale z wiedza kiepściuchno. "Zasady" i "pryncypia"
                to są synonimy.
                ---> Uuu! Amerykę odkryłeś. Co z Twoim IQ, skoro niuansów nie czujesz?
                Można "mówić pryncypialnie" - a jak mówić "zasadniczo"? Za to można mówić
                "zasadnie" ... lub tak jak Ty :) Zasadniczo, to można powiedzieć, że zasady nie
                lubią kwasów ... No i Ty jesteś pryncypialnym czlowiekiem a ja normalnym ...

                > "Zasady" mają tylko nieco szersze spektrum znaczeń (np. w chemii sa zasady
                ---> Zasady mają większe spektrum ... niż kwachy :)
                • czwarta.rzeczpospolita Re: Ameryke odkryłem 25 lat temu 23.03.07, 19:42
                  A nawet wcześniej, bo jeszcze przed "urwaniem sie" Jaruzelowi byłem w tym kraju
                  z nieco krótszą wizytą.

                  Za III PRL mnie nie wiń, bo ja nawet w wyborach nie uczesticzyłem (z wyjatkiem
                  tych 4 czerwca 1989) uważajac, ze nie mam moralnego prawa, zyjąc z dala od Polski.
    • czwarta.rzeczpospolita Re: Leasem! Do Ciebie: 23.03.07, 19:03
      Bardzo sie ciesze, że spotkaliśmy sie na Forum. Z Twoich postów wręcz "bije w
      oczy" zdrowy rozsądek i rozumne podejscie do spraw.

      Czy znasz może słynny film "Casablanca"? (w USA to jest film "kultowy", w
      Europie chyba jednak mało znany). Przypomniały mi sie ostatnie słowa,
      wypowidziane w tym filmie, przez francuskiego komisarza policji w Casablance, do
      głownego bohatera w tym filmie, którego gra Humphrey Bogart: "Mysle, ze to jest
      początek długiej przyjaźni". Ja tak samo sobie teraz pomyslałem. Przypuszczam,ze
      woda.woda (z którą sie kumpluję nie tylko na FK) myśli podobnie.

      PS. znaczy, w "Casablence" była para głównych bohaterów - tę drugą postać gra
      Ingrid Bergman, chyba jedna z najpiekniejszych pań w historii sztuki filmowej.

      • woda.woda Yes, yes, yes !!! 23.03.07, 19:19
        Przypuszczam,z
        > e
        > woda.woda (z którą sie kumpluję nie tylko na FK) myśli podobnie.

        Jesteś cudowny :)
        • 1normalnyczlowiek Yes, yes, yes !!! Liżem,do siebie, liżem... 23.03.07, 19:33
          woda.woda napisała:
          > Przypuszczam,ze
          > > woda.woda (z którą sie kumpluję nie tylko na FK) myśli podobnie.
          >
          > Jesteś cudowny :)
          • woda.woda Zazdrość to brzydka cecha. 23.03.07, 19:34
            • czwarta.rzeczpospolita Re: Woda, poczyńmy kroki, byśmymogli sie spo- 23.03.07, 19:44
              tykac z Leasemem także tam, gdzie "normalnych" nie wpuszczają. Poprzesz mnie?
              • woda.woda Re: Woda, poczyńmy kroki, byśmymogli sie spo- 23.03.07, 19:45
                czwarta.rzeczpospolita napisał:

                > Poprzesz mnie?

                Jasne.
              • 1normalnyczlowiek Byłby to dobry i pożądany krok z waszej strony :) 23.03.07, 19:51
                czwarta.rzeczpospolita napisał: Woda, poczyńmy kroki, byśmymogli sie spotykac z
                Leasemem także tam, gdzie "normalnych" nie wpuszczają. Poprzesz mnie?
                ---> Wiecie, że "na dowod osobisty" też możecie?
    • dr.freud No!! 2.5 roku pierdla bez wyroku nie je bajka. 23.03.07, 19:51
      Za Jaruzelskiego Kryże sie sie szczypał i jakiś tam zarzuty zmyślał.
      Teraz sie nie pier****dola.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka