Dodaj do ulubionych

Trybunał Konstytucyjny - nowoczesne liberum veto!

01.04.07, 18:41
Niewiele osób zwraca na to uwagę, ale tak w istocie jest: w dzisiejszej
Polsce Trybunał Konstytucyjny stał się spadkobiercą niesławnej zasady liberum
veto. Popatrzmy: społeczeństwo swoją większością wybiera swoich
reprezentantów, ci następnie - swoją większością uchwalają prawo które
obiecali społeczeństwu. Prezydent, wybrany również większością głosów narodu -
prawo podpisuje.
I co się następnie dzieje?
Otóż grupka kilkunastu ludzi bez demokratycznego mandatu wydaje w tym
momencie okrzyk "Veto!" i wszystko zostaje wstrzymane. Bez możliwości
odwołania lub apelacji. Trybunał locuta, causa finita.
Ktoś mógłby stwierdzić, że przecież sędziowie TK to ludzie o wybitnej wiedzy
prawniczej, stojący na straży przestrzegania konstytucji. To mrzonki. Jaka
jest rzeczywistość?
Spójrzcie na obecny skład TK, zajrzyjcie do poprzednich. Roi się tam od
polityków na emeryturze, przedstawicieli prawniczych układów i koterii. Nasza
konstytucja jest na tyle niejednoznaczna, że można ją interpretować na wiele
różnych sposobów w myśl bieżących interesów. Najlepiej było to widać w
sprawie HGW - jedni konstytucjonaliści wywodzili z konstytucji, że jej mandat
wygasł, inni - wprost przeciwnie.
Trybunał Konstytucyjny jest instytucją zbędną i szkodliwą, i nieważne, czy
jego członków obsadza lewica czy prawica. TK powinien zostać zlikwidowany.
W USA - kraju, w którym konstytucja jest czczona jak chyba nigdzie indziej -
Amerykanie dają sobie od 200 lat świetnie radę bez TK. W Ameryce bowiem,
każdy sąd powszechny ma prawo do oceniania zgodności aktów normatywnych z
konstytucją przy rozpatrywaniu konkretnej sprawy. Tak samo powinno być w
Polsce.
Trybunał Konstytucyjny powinien zostać zlikwidowany.
Obserwuj wątek
    • goldenwomen Re: Trybunał Konstytucyjny - nowoczesne liberum v 01.04.07, 18:44


      gdańszczanin :)

      cyt......."czwartek, 15 marca 2007


      Trybunał Antykonstytucyjny
      Kto pisze wyroki dla Trybunału? Podejrzewam Ewę Łętowską, która chyba jako
      jedyna jest w tym gronie teoretykiem prawa. I jako jedyna potrafi ubrać każdy
      absurd w szaty uczonego wywodu prawnego. Tę zdolnośc już wykorzystywała jako
      rzecznik Praw Obywatelskich u schyłku PRLu. Fakt, że Łętowska tłumaczyła
      orzeczenie uprawdopodabnia tę tezę. Po zabijającym poprzednią ustawę
      lustracyjną orzeczeniu polegającym na prawie wglądu w teczki przed złożeniem
      oświadczenia lustracyjnego, dzisiaj mamy kolejne orzeczenie, tym razem
      wywiedzione z faktu że sąd w Luksemburgu inaczej traktuje kierowcę, który nie
      ma prawa jazdy a inaczej kierowcę który prawa jazdy nie odebrał z wydziału
      komunikacji.

      Do historii wprzęgania instytucji prawnych w bieżącą politykę przejdzie
      niezrozumiałe dla TK sformułowanie "dzień wyboru". Dziennikarzom proponuję
      wizytę w dowolnym warszawskim przedszkolu i przeprowadzenie sondy jak 5
      latkowie rozumieją "dzień wyboru". A już zupełnym kuriozum jest stwierdzenie o
      niewielkim uchybieniu terminu.

      Szczególnej też uwadze polecam stwierdzenie TK, że sądy rozpatrujące sprawy o
      wygaśnięcie mandatów powinny brać pod uwagę przedmiotowe orzeczenie. Mamy tu
      bardzo ważny moment. Oto bowiem TK nie naprawia prawa, nie określa terminu w
      jakim PRAWO (przepis) powinien być zmieniony aby był zgodny z Konstytucją RP
      ale wydaje dyspozycje co do stosowania go wstecz. Właściwie TK staje się
      ustawodawcą. Skąd Trybunał wywiódł swoje uprawnienie do stanowienia prawa?
      Twierdzę, że wbrew pieniom mediów TK raczej rozwala kiepski i źle funkcjonujący
      system prawa niż go naprawia. Pomysł polegający na nominowaniu emerytowanych
      polityków był chybiony. Psudo sędziowie nie stają się arbitrami a przenoszą
      swoje poglądy na mechanizm wyrokowania o prawie. Efektem takiego stylu
      działania TK jest anarchizacja państwa. Każda grupa społeczna, pod warunkiem że
      jest dość silna a przynajmniej pyskata w mediach, jest w stanie negować
      legalnie uchwalone przez parlament prawo." Bo czekamy na orzeczenie Trybunału".
      Tak jest w przypadku rokoszan herbu Ketman. Ale tego jakoś sędziowie Trybunału
      nie zauważają. Są w stanie utkać każdy wyrok wywodząc go z artykułu Konstytucji
      mówiącym o demokratycznym charakterze państwa. Kaczyńscy przyjęli założenie
      ewolucyjnych zmian w TK. Okazuje się jednak, że ograniczony wpływ na nominowane
      osoby, klimat korporacyjności, wszystko to powoduje, że wynaturzanie się tej
      instytucji postępuje nadal.

      Trybunał wymaga natychmiastowej reformy, która powinna polegać na nominowaniu
      uznanych i nie związanych z polityką autorytetów prawnych i stworzeniem
      warunków (zapisów prawa) uniemożliwiających używanie TK w bieżącej walce
      politycznej.

      11:07, adax4 , Polityka
      Link Skomentuj (13) »
      Scenka
      Panie docencie, ile osób obejmie wchodząca dzisiaj ustawa lustracyjna?

      - Hmmm, a z jakiej Pan jest stacji?

      - TVN24...

      - Ooo, to bez kozery powiem ; 2 miliony, 5 milionów, pińćset milionów....
    • piotr7777 Re: Trybunał Konstytucyjny - nowoczesne liberum v 01.04.07, 18:46
      Mylisz się.
      Własnie praktyka obecnej władzy pokazuje, że TK jest potrzebny jak nigdy
      wcześniej.
      Ot - choćby zakuzy ministra sprawiedliwości do podporządkowania sobie władzy
      sądowniczej.
      • goldenwomen Re: Trybunał Konstytucyjny - nowoczesne liberum v 01.04.07, 18:48
        mam odmienne zdanie, a władza niekoniecznie musi mieć racje , szwindle i tam sa
        na porzadku dziennym
        www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=zycie&id=1405
      • goldenwomen Re: Trybunał Konstytucyjny - nowoczesne liberum v 01.04.07, 18:49
        www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=zycie&id=1409
      • goldenwomen Re: Trybunał Konstytucyjny - nowoczesne liberum v 01.04.07, 18:50
        www.aferyprawa.com/index2.php?p=teksty/show&dzial=interwencje&id=1400

        przyjemnej lektury :))))))))))))))))))
        • bubba49 Re:goldenbaba-miotła z pisu 01.04.07, 19:03
          ale ty jesteś pomięta,przecież to jest bełkot,maciarewicza i jeszce oszołom każe sobie bulc kasę,wal się razem z nim.
    • piq zgodziłbym się w wypadku,... 01.04.07, 19:00
      ...gdyby system prawny w Polsce był precedensowy, jak w krajach anglosaskich. U
      nas sąd ma za zadanie zastosowanie paragrafu i już, a nie odnoszenie się do
      konstytucji, praw ludzkich, obywatelskich czy jakichkolwiek.

      Istotnie TK jest dziwnym tworem z pogranicza władzy ustawodawczej i sądowniczej,
      ale w istniejącym systemie prawnym nie bardzo widzę praktyczną możliwośc
      likwidacji TK, bez wzgledu na jego wady, choćby z powodu jakości pracy zespołów
      eksperckich i prawnych sejmu i senatu. Można natomiast zrobic dobre prawo w
      Polsce, poprawić jakośc jego stanowienia (niejako przenieść funkcje TK do
      departamentu prawnego sejmu i senatu poprzez wzmocnienie jego roli w stanowieniu
      praw) i poprzez to dopiero do likwidacji TK jako instytucji ostatecznie
      niepotrzebnej. Ale najpierw jedno i drugie, a na koncu trzecie.
      • piotr7777 Re: TK nigdy nie będzie niepotrzebny 01.04.07, 19:04
        To tak jakby usuwać piorunochrony, bo niewielkie jest ryzyko burzy na danym
        terenie. Biuro legislacyjne w sejmie może i owszem opiniować projekty jako
        sprzeczne z konstytucją, ale posłowie na ogół mają to gdzieś. Np. był taki
        poseł Biela (psycholog) twórca ustawy uwłaszczeniowej. Gdy pracownicy
        Kancelarii Sejmu skyrytkowali jego projekt zażądał ich usunięcia z Kancelarii.
        • petroniusz0015 Ciekawostka z historii II RP 01.04.07, 19:10
          Gdy na początku lat 30-tych rozpoczęły się prace nad zmianą konstytucji, to
          właśnie ówczesna prawica - Narodowa Demokracja - zgłosiła postulat powołania
          instytucji stojącej na straży konstytucji, odpowiadającej dzisiejszemu TK.
          Przeciwni temu byli wtedy przedstawiciele Sanacji i sejmowej lewicy, którzy nie
          widzieli potrzeby powstania takiego organu.
          Dziś jak widać, sytuacja się odwróciła.
      • bubba49 Re:To znaczy sejm powinien sam się kontrolowac.. 01.04.07, 19:14
        to jest nie logiczne,takie rzeczy mogą się dziac w systemach totalitarnych,a nie w demokracji,
        • petroniusz0015 Re:To znaczy sejm powinien sam się kontrolowac.. 01.04.07, 19:20
          bubba49 napisał:

          > to jest nie logiczne,takie rzeczy mogą się dziac w systemach totalitarnych,a
          nie w demokracji,

          Chyba nie przeczytałeś tego co napisałem: uprawnienie do kontrolowania
          zgodności aktów normatywnych z konstytucją powinny przejąć sądy powszechne.
          Wtedy tak ogromna władza jaką posiada obecnie TK zostałaby rozproszona i w
          efekcie stałaby się bardziej obiektywna i bezosobowa.
          Realną przeszkodą w realizacji tego cel jest wskazny (słusznie) już w tym wątku
          przez jednego z forumowiczów brak systemu prawa precedensowego w Polsce.
          Niemniej coś z TK należy zrobić, bo obecnie ten organ odgrywa negatywną rolę w
          sytemie państwowym.
          • pisubek idz w slady swego poprzednika tow. petro i koncz 01.04.07, 19:28
            oszczedzajac wsytdu sobie i nam.
    • man_sapiens PiS partaczy w skandaliczny sposób ustawy 01.04.07, 19:35
      Dlatego TK musi ciągle przypominać o podstawach demokratycznego ładu zawartych w
      Konstytucji RP, w konwencji Praw Człowieka, w tradycji prawa europejskiego (jako
      przeciwstawienie szariatu, komunizmu i innych -izmów).

      Podstawą demokracji jest równowaga pomiędzy trzema _niezależnymi_ władzami,
      dochodzi do tego wolność wypowiedzi realizowana przez _niezależne_ środki
      przekazu. To odróżnia demokrację od dyktatur w rodzaju komunizmu.

      Politycy PiSu, zwłaszcza Kaczyńscy i Ziobro, robią co mogą, aby wszystko
      podporządkować władzy wykonawczej. Stąd zamachy na niezależność sądów,
      niezależność mediów i próby zastraszanie opozycyjnych polityków przy pomocy
      prokuratury.
      Dziękujmy Bogu, że w najbardziej jaskrawych przypadkach TK może temu (jeszcze?)
      zapobiegać. Gdy to sie skończy, to następnego dnia obudzimy się w dyktaturze.
      • petroniusz0015 Re: PiS partaczy w skandaliczny sposób ustawy 01.04.07, 19:43
        man_sapiens napisał:

        > > Podstawą demokracji jest równowaga pomiędzy trzema _niezależnymi_ władzami,
        > dochodzi do tego wolność wypowiedzi realizowana przez _niezależne_ środki
        > przekazu. To odróżnia demokrację od dyktatur w rodzaju komunizmu.

        Bzudra. Wszyscy piewcy tzw. podziału władzy są na tyle leniwi lub ogranniczeni,
        że nie dostrzegają najważniejszego faktu: teoria podziału władzy została
        sformułowana przez Monteskiusza dla systemu ARYSTOKRATYCZNEGO, a nie dla
        demokracji.
        W demokracji bowiem słuszny system Monteskiusza ulega wypaczeniu i zanegowaniu.
        Pomyśl: władza ustawodawcza to sejm, a wykonawcza to rząd. W teorii powinny
        więc być rozdzielne. Ale powstanie nowoczesnych partii zanegowało ten podział.
        Jeśli premier stojący na czele władzy wykonawczej jest jednocześnie przywódcą
        partii i wydaje wiążące dyspozycje posłom swojej partii, to gdzie tu podział i
        niezleżność poszczególnych władz?
        Ludzie, proszę was tylko o trochę samodzielnego myślenia, a nie bezmyślne
        klepanie wytartych, "słusznych" banałów na poziomie lekcji WOS w gimnazjum.
        Tylko o to proszę.
        • pisubek ty jeszcze tu? pozycz wanne od wassermana i rob 01.04.07, 19:48
          co zrobil twoj imiennik. Do roboty, zamiast kwakac.
        • man_sapiens Jeżeli twój post ma być usprawiedliwieniem 01.04.07, 20:20
          prób podporządkowania całego państwa jednej władzy (PiSowi), to wybacz, nie będę
          z tym polemizował.
          Jeżeli nie - oczywiście w tym trój- czy raczej czwór- podziale władzy nie ma
          symetrii. Władza ustawodawcza stanowi prawo, w tym także konstytucję, reguluje
          działanie także innych władz. Powołuje ona (w większości państw) władzę
          wykonawczą, a ta z kolei ma zwykle wpływ na wybór wykonawców prawa. To wszystko
          banały. Podobnie monarchia oświecona nie była w tej równowadze idealna -
          monarcha tolerował władzę ustawodawczą i sądowniczą, dopóki miał na to ochotę.
          W demokracji cztery władze wzajemnie się kontrolują. Pomimo, że większość tych
          władz związana jest z tą samą, rządzącą partią, to bardzo utrudnia to realizację
          dyktatorskich zapędów nawiedzonych polityków. Też nie idealnie, czego dowodem
          dojście do władzy Hitlera.
          Krótko mówiąc - demokracja nie jest idealna, ale nie wymyślono do tej pory nic
          lepszego - i to też banał. Ale w nowożytnej historii nie ma dyktatur, które były
          dla państwa i obywateli lepsze niż demokracja (to też banał). Może poza
          Ataturkiem - ale on w dyktaturze, jaką była Turcja, instalował demokratyczne
          instytucje (niezawisłe sądy, parlament i rząd).
          • petroniusz0015 Re: Jeżeli twój post ma być usprawiedliwieniem 01.04.07, 20:30
            Krytykuję Trybunał Konstytucyjny, ponieważ widoczny jest tu gołym okiem pewien
            paradoks: organ, który w założeniu ma stać na straży demokracji i który ma
            kotrolować władzę, sam jest niedemokratyczy, niekontrolowalny, jego decyzje są
            zupełnie arbitralne, a członkowie TK odpowiadają jedynie przed "Bogiem i
            Historią". Co jest więc tu nie tak: zderzenie ogromnej władzy jaką posiada
            Trybunał z brakiem możliwości kontroli tego organu rodzi sytuację patologiczną.
            Należy to zmienić.
            • man_sapiens Re: Jeżeli twój post ma być usprawiedliwieniem 01.04.07, 20:42
              Tak samo niekontrolowalny jest prezydent, który może odrzucić każdą ustawę (jak
              to zrobił prezio z podatkiem liniowym). Tylko brak "kontroli" sądów - łącznie z
              TK - daje szansę, że nie będą przedłużeniem władzy monopartii. Władza TK nie
              jest arbitralny - wydaje swoje wyroki w oparciu o prawo. Jak na razie nie było
              wyroków TK sprzecznych z prawem. A że czasami są one bardzo niewygodne dla rządu
              - po to właśnie ten trybunał jest.
              • petroniusz0015 Re: Jeżeli twój post ma być usprawiedliwieniem 01.04.07, 20:49
                man_sapiens napisał:

                > Tak samo niekontrolowalny jest prezydent, który może odrzucić każdą ustawę
                (jak to zrobił prezio z podatkiem liniowym). Tylko brak "kontroli" sądów -
                łącznie z TK - daje szansę, że nie będą przedłużeniem władzy monopartii. Władza
                TK nie jest arbitralny - wydaje swoje wyroki w oparciu o prawo. Jak na razie
                nie było wyroków TK sprzecznych z prawem. A że czasami są one bardzo niewygodne
                dla rządu - po to właśnie ten trybunał jest.

                W odróżnieniu od Trybynału, Prezydent pochodzi z wyborów powszechnych - ma więc
                mocną legitymację demokratyczną. Zresztą, weto prezydenckie może zostać
                odrzucone przez Sejm - jest to więc wzajemny mechanizm kontroli Parlamentu i
                Prezydenta. Działalność sądów powszechnych jest kontrolowana instancyjnie: sądy
                rejonowe są kontrolowane przez sądy okręgowe, te zaś - przez sądy apelacyjne. A
                nad wszystkim czuwa jeszcze Sąd Najwyższy.
                Jak sam więc widzisz - te porównania są chybione.
                TK jest organem jednoinstancyjnym, od którego decyzji nie można się nigdzie
                odwołać oraz niekontrolowalnym (i nie mam tu na myśli kontroli rządowej). To
                nie jest dobra sytuacja.
                • man_sapiens Re: Jeżeli twój post ma być usprawiedliwieniem 01.04.07, 21:27
                  Prawo powinno być formułowane przez fachowców, ani partaczone tak, jak się to u
                  nas dzieje. Tak się dzieje w demokracjach, które znam (w tym sensie, że się
                  interesuję, co się tam dzieje, wychodząc poza doniesienia naszych dzienników) -
                  Francja, Niemcy, Austria. Wtedy TK spełnia rolę hamulca bezpieczeństwa dla
                  sytuacji awaryjnych i jest włączany naprawdę wyjątkowo. Wieloinstancyjność nie
                  ma sensu - nie robi się hamulca bezpieczeństwa do użycia w razie awarii hamulca
                  bezpieczeństwa. U nas te główne hamulce - sam sejm a także prezydent - zawodzą
                  tak często, że ten hamulec bezpieczeństwa zamienił się w część systemu
                  rutynowego stanowienia prawa. I tu wieloinstancyjność nie powinna być
                  rozwiązaniem. Zamiast dodawać hamulec bezpieczeństwa do hamulca bezpieczeństwa
                  naprawmy hamulec główny. A ten jest hamulcem dwuobwodowym - bo prezydent
                  powinien dokładniej kontrolować prawo przed podpisaniem go. Tragiczny poziom
                  prawa nie pojawił się z PiSem u władzy, ale mam wrażenie, że z kadencji na
                  kadencję jest coraz gorzej. Ponieważ TK ma tyle roboty, może przejściowo twój
                  pomysł nie jest zły. Tylko że sądy ogólne nie mają do tego fachowców. Można by
                  stworzyć TK pierwszej i TK drugiej instancji, ale w każdym razie powinny być
                  poza zasięgiem władzy wykonawczej (tak, jak i sądy powszechne).
                  A "lex Gronkiewicz-Walz" (bo pewnie o to ci głównie chodzi) powinno być
                  poprawione w momencie uchwalania - najpierw prawnicy sejmowi, a potem
                  prezydenccy powinni zwrócić uwagę, że brak stopniowania kary. Może prawnicy w
                  tych dwóch instytucjach powinni być lepiej opłacani i być uważniej wysłuchiwani?
            • man_sapiens Re: Jeżeli twój post ma być usprawiedliwieniem 01.04.07, 20:46
              TK tylko wydaje interpretację prawa, realizuje to zawsze władza wykonawcza.
              Dlatego jest on stosunkowo nieszkodliwy. Gdyby tylko nasi rządzący mieli trochę
              więcej szacunku dla prawa - TK zdychałby z nudów.
              Natomiast władza wykonawcza kontrolująca władzę sądowniczą - to koniec
              demokracji. NAwet, jeżeli ta kontrola jest nieformalna, jak to było w PRL.
    • leasem 20% to nie wiekszość :) 01.04.07, 20:26
      petroniusz0015 napisał:

      > Niewiele osób zwraca na to uwagę, ale tak w istocie jest: w dzisiejszej
      > Polsce Trybunał Konstytucyjny stał się spadkobiercą niesławnej zasady liberum
      > veto. Popatrzmy: społeczeństwo swoją większością wybiera swoich
      > reprezentantów,

      PiS razem z LPR i SO dostało niecałe 40% głosów przy 50% frekwencji.
      To duuuuuużo za mało aby narzucać reszcie społeczeństwa swoje chore pomysły.

      Trzeba było chodzić na lekcje matematyki zamiast kraść jabłka to nie pisał byś
      głupot na FK :)
      • kolor Re: 20% to nie wiekszość :) 01.04.07, 20:29
        > petroniusz0015 napisał:
        >
        > > Niewiele osób zwraca na to uwagę, ale tak w istocie jest: w dzisiejszej
        > > Polsce Trybunał Konstytucyjny stał się spadkobiercą niesławnej zasady lib
        > erum
        > > veto. Popatrzmy: społeczeństwo swoją większością wybiera swoich
        > > reprezentantów,



        Historie pisdzielcu to ty znasz chyba z WUMLowskich opracowan. Pozyczales od
        Jarosza????
      • petroniusz0015 Re: 20% to nie wiekszość :) 01.04.07, 20:34
        > PiS razem z LPR i SO dostało niecałe 40% głosów przy 50% frekwencji.
        > To duuuuuużo za mało aby narzucać reszcie społeczeństwa swoje chore pomysły.

        Mylisz się. W demokracji jest taka zasada w myśl której ci, którzy nie idą
        głosować - tak naprawdę też głosują. Na zwyciężców.
        Tak więc ci którzy nie poszli do głosowania w 2005 roku tak naprawdę
        zagłosowali za rządem PiS. I dlatego (moim zdaniem) ten kto w 2005 roku nie
        głosował, teraz nie ma moralnego prawa krytykować ekipy rządzącej.
        • pisubek marsz do wanny! 01.04.07, 20:35

        • kolor Re: 20% to nie wiekszość :) 01.04.07, 20:35
          pierdu, pierdu towarzyszu.
          Jarosz ci takie bzdety wciska????/
        • hrabia.m.c Re: 20% to nie wiekszość :) 01.04.07, 20:38
          petroniusz0015 napisał:

          > > PiS razem z LPR i SO dostało niecałe 40% głosów przy 50% frekwencji.
          > > To duuuuuużo za mało aby narzucać reszcie społeczeństwa swoje chore pomys
          > ły.
          >
          > Mylisz się. W demokracji jest taka zasada w myśl której ci, którzy nie idą
          > głosować - tak naprawdę też głosują. Na zwyciężców.
          > Tak więc ci którzy nie poszli do głosowania w 2005 roku tak naprawdę
          > zagłosowali za rządem PiS. I dlatego (moim zdaniem) ten kto w 2005 roku nie
          > głosował, teraz nie ma moralnego prawa krytykować ekipy rządzącej.


          I twierdzisz,że ci co nie poszli glosować,
          w najśmielszych snach podejrzewali,że kaczor z Lepperem sie spiknie?
          No no...
        • leasem Z moralnym prawem jest jak z prawdą 01.04.07, 20:45
          petroniusz0015 napisał:

          > Mylisz się. W demokracji jest taka zasada w myśl której ci, którzy nie idą
          > głosować - tak naprawdę też głosują. Na zwyciężców.
          > Tak więc ci którzy nie poszli do głosowania w 2005 roku tak naprawdę
          > zagłosowali za rządem PiS. I dlatego (moim zdaniem) ten kto w 2005 roku nie
          > głosował, teraz nie ma moralnego prawa krytykować ekipy rządzącej.

          ...każdy ma swoje.

          Jeśli uważasz, że PiS z racji przewagi kilku głosów w parlamencie ma prawo do
          forsowania swojej wizji bez oglądania sie na zdanie 70% Polaków to znaczy, że
          nawołujesz do wojny totalnej (i to moim zdaniem w Polsce sie już dzieje). Wojny
          w której nie ma wspólnego dobra jest tylko wzajemne podkładanie sobie świń i
          wyniszczanie przeciwnika. W tej wojnie PiS nie ma szans - poza garstką oszołomów
          będzie mieć przeciw sobie wszystkich. O to ci chodzi ?
        • piotr7777 Re: 20% to nie wiekszość :) 01.04.07, 20:48
          > Mylisz się. W demokracji jest taka zasada w myśl której ci, którzy nie idą
          > głosować - tak naprawdę też głosują. Na zwyciężców.
          > Tak więc ci którzy nie poszli do głosowania w 2005 roku tak naprawdę
          > zagłosowali za rządem PiS. I dlatego (moim zdaniem) ten kto w 2005 roku nie
          > głosował, teraz nie ma moralnego prawa krytykować ekipy rządzącej.
          Tu się akurat zgadzam - kto nie poszedł głosować jest współodpowiedzialny za
          ten syf, który mamy.
          Ja w 2005 roku pisałem na forum - jaki ten Tusk jest taki jest, ale trzeba
          głosować na niego i na PO by zapobiec katastrofie. I tak też postąpiłem.
          Dlatego mam "moralne prawo" powiedziec - jestem przeciw temu co się dzieje
          obecnie w Polsce. I chcę być chroniony.
    • ukos Twoja wypowiedź to wycie absolutne 01.04.07, 20:35
      Z żądzy władzy absolutnej.
    • p.smerf Re: Trybunał Konstytucyjny - nowoczesne liberum v 01.04.07, 20:45
      Racja. Za komuny, żaden Trybunał Konstytucyjny nie był potrzebny. Władza miała
      rację z zasady. Mam nadzieję, że "to se uż ne wrati".
      Tym bardziej że takiej produkcji bubli prawnych jeszcze w III RP nie mieliśmy.
      • hrabia.m.c Re: Trybunał Konstytucyjny - nowoczesne liberum v 01.04.07, 21:09
        p.smerf napisał:

        > Racja. Za komuny, żaden Trybunał Konstytucyjny nie był potrzebny. Władza miała
        > rację z zasady. Mam nadzieję, że "to se uż ne wrati".
        > Tym bardziej że takiej produkcji bubli prawnych jeszcze w III RP nie mieliśmy.

        A że kaczkom komuna się sni po nocach,a oni jako pierwsi sekretarze w niej
        wystepują,
        to nic nowego.
    • vviarus Muszę Ciebie zmartwić petroniuszu0015 01.04.07, 21:40
      Trybunał Konstytucyjny to jedna z nielicznych przyzwoitości,
      jakie pozostały w IV RP i zaręczam Ciebie oraz pozostałych PiSdowców,
      że pozostanie w stanie nienaruszonym.
      • hrabia.m.c Re: Muszę Ciebie zmartwić petroniuszu0015 01.04.07, 21:43
        vviarus napisał:

        > Trybunał Konstytucyjny to jedna z nielicznych przyzwoitości,
        > jakie pozostały w IV RP i zaręczam Ciebie oraz pozostałych PiSdowców,
        > że pozostanie w stanie nienaruszonym.

        nie w IV a cały czas w III.
        a poza tym ,oby twoje slowa w ciało sie zmieniły.
    • nowotwor5 łapy przecz od TK bo obetniemy. 01.04.07, 22:05
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka